Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jezus syn Joachima?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
23-01-2014 16:00Vytautas (4394 punktów)Jezus syn Joachima?
Ocena 5 na 5
   Odkąd w dzieciństwie poznałem tekst i znaczenie Zdrowaśki, byłem pewien, że to Maria Józefowa poczęła dzieworodnie Jezusa, ale teraz dobiegają do mnie inne wieści, że to mianowicie owa Maria została dzieworodnie poczęta w łonie matki swojej Anny Joachimowej. Ponieważ, jak to dowodnie twierdzą adepci świętej teologii, przyczyną śmierci jest grzech, zatem Maria, jako poczęta bez grzechu, (bo przecież każdy seks jest grzechem), a także dalej bez grzechu żyjąca, nie mogła umrzeć śmiercią i dlatego właśnie trzeba ją było ciałem i duszą wziąć do nieba.
   A może w świętej rodzinie było tak, jak u mszyc? Wczesną wiosną mszyce płci obojej, którym udał się przeżyć zimę, żerują, a kiedy sił nabiorą, to rozmnażają się, normalnie, samce kopulują z samicami, a te znoszą jaja. Tu się kończy stereotyp, bo z tych jaj wykluwają się tylko samiczki, same tylko samiczki. Bliższe badania pokazują, że owe świeżo wyklute samiczki są... ciężarne!. Oto niepokalane poczęcie w najczystszej postaci? Nie tak bardzo, owe ciężarne mszyczne noworodki mają ojców wcale nie niebieskich, a są nimi ich dziadkowie, którzy zapładniając matki tych embrionów, zapładniają także same embriony.
   Czy to w świętej rodzinie nie było inaczej? Nie wydaje mi się, żeby Jezus był klonem Marii, toż musiałby być kobietą. Bardziej prawdopodobne, że ojcem Jezusa był jego dziad Joachim na wzór mszyc. Jako wielce szanowany kapłan jakoś po znajomości załatwił to u władz niebieskich.
   Co wy na to?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rysiek (4593 punktów)
>   Odkąd w dzieciństwie poznałem tekst i znaczenie Zdrowaśki, byłem pewien, że to Maria Józefowa poczęła dzieworodnie Jezusa, ale teraz dobiegają do mnie inne wieści, że to mianowicie owa Maria została dzieworodnie poczęta w łonie matki swojej Anny Joachimowej. Ponieważ, jak to dowodnie twierdzą adepci świętej teologii, przyczyną śmierci jest grzech, zatem Maria, jako poczęta bez grzechu, (bo przecież każdy seks jest grzechem), a także dalej bez grzechu żyjąca, nie mogła umrzeć śmiercią i dlatego właśnie trzeba ją było ciałem i duszą wziąć do nieba. [...]

Czy tam nie chodziło przypadkiem o brak tzw. grzechu pierworodnego, a nie o "czystość" seksualną?

A informacja o mszycach bardzo ciekawa. Jak by tu wykorzystać ją w ogrodzie?
23-01-2014 16:33 
 Ocena 12 na 12
Drobner (19539 punktów)
>A informacja o mszycach bardzo ciekawa. Jak by tu wykorzystaćw ogrodzie?

Rychu, ty zoofilu Edenowy...

Drobner, sarkastycznie szyderczy...
23-01-2014 16:40 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
Dobre! Ach te skojarzenia.
Vytautas (4394 punktów)
>Ponieważ, jak to dowodnie twierdzą adepci świętej teologii, przyczyną śmierci jest grzech, zatem Maria, jako poczęta bez grzechu, (bo przecież każdy seks jest grzechem), a także dalej bez grzechu żyjąca, nie mogła umrzeć śmiercią i dlatego właśnie trzeba ją było ciałem i duszą wziąć do nieba. [...]
>Czy tam nie chodziło przypadkiem o brak tzw. grzechu pierworodnego, a nie o "czystość" seksualną?
   Chyba o jedno i drugie. Semper virginia bez grzechu jest.
24-01-2014 11:05 
 Ocena 2 na 4
rysiek (4593 punktów)
>   Chyba o jedno i drugie. Semper virginia bez grzechu jest.
Owszem, bez grzechu. Ale tu chodzi konkretnie o poczęcie Maryi przez jej rodziców, a nie jak dość powszechnie się uważa, poczęcie Jezusa.
Patrz np. Wikipedia:
Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny został ogłoszony konstytucją apostolską Ineffabilis Deus 8 grudnia 1854 roku przez papieża Piusa IX. Brzmi on: "(...) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć[1].

[1] "Brevarium Fidei". ks. Ignacy Bokwa (red.).
Vytautas (4394 punktów)
>>   Chyba o jedno i drugie. Semper virginia bez grzechu jest.
>Owszem, bez grzechu. Ale tu chodzi konkretnie o poczęcie Maryi przez jej rodziców, a nie jak dość powszechnie się uważa, poczęcie Jezusa.
>Patrz np. Wikipedia:
>Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny został ogłoszony konstytucją apostolską Ineffabilis Deus 8 grudnia 1854 roku przez papieża Piusa IX. Brzmi on: "(...) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć[1].
>[1] "Brevarium Fidei". ks. Ignacy Bokwa (red.).
   Ble, ble, ble -- cholernie bezczelny jesteś, księżulu. Toż anioł pański zwiastował pannie Maryi i poczęła z ducha świętego. Maryi zwiastował i Maryja poczęła. O tym, żeby zwiastował Annie i żeby Anna Joachimowa poczynała (córę swoją, Marię) nie mówił nigdy nikomu żaden wikary, ani nawet żaden proboszcz. Jak tak dalej pójdzie, to stworzycie całą dynastię poczynających bez grzechu bab, a wasi wierni zorientują się wreszcie, że ich robicie w bambuko i przestaną wam na tacę. I tak wam będzie dobrze, że dobrze wam tak.
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Ponieważ, jak to dowodnie twierdzą adepci świętej teologii, przyczyną śmierci jest grzech, zatem Maria,
> (...) nie mogła umrzeć śmiercią i dlatego właśnie trzeba ją było ciałem i duszą wziąć do nieba.

Adepci świętej teologii są na bakier z logiką. Tak byłoby, gdyby jedyną przyczyną śmierci był grzech.
astrotaurus (12445 punktów)
>dobiegają do mnie inne wieści, że to mianowicie owa Maria została dzieworodnie poczęta w łonie matki swojej Anny Joachimowej.
A po co mówisz takie obrzydliwości? Byle klecha Ci powie, że tatuś Maryjki mamusię Maryjki przykładnie, zapewne po misjonarsku wychędożył jeno czujny Jehowa gen grzechu pierworodnego z ich puli genowej usunął.

>Nie wydaje mi się, żeby Jezus był klonem Marii, toż musiałby być kobietą.
Oj, nie doceniasz katolickiego Boga! Bacz by się to na Tobie nie zemściło.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
pawel_wr (4297 punktów)
>[..] Bardziej prawdopodobne, że ojcem Jezusa był jego dziad Joachim na wzór mszyc.
>Jako wielce szanowany kapłan jakoś po znajomości załatwił to u władz niebieskich.
>   Co wy na to?

O ile znam Biblie,to ojcem Jezusa był Duch Św. który pod postacią gołębia
zstąpił z niebios i w łonie Miriam powstało dziecko poczęte.
Nawet Jezus o tym nie wie, bo na krzyżu mówił do Boga Ojca, a nie do Ducha Św..

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
dzialo (15 punktów)
Nie wiesz, że Bóg Ojciec i Duch Św. to jedno z ich synem włącznie.
Vytautas (4394 punktów)
>Nie wiesz, że Bóg Ojciec i Duch Św. to jedno z ich synem włącznie.
   Nie wiedziałem, dziękuję za dokładne wyjaśnienie, teraz już będę mądry.
otisto (166 punktów)
(zablokowany)
Dobre pytanie, ale mnie nurtuje inne...

Skoro Maryja zawsze dziewica, to biedny święty Józef też?
Lengyel (2127 punktów)
>Dobre pytanie, ale mnie nurtuje inne...
>Skoro Maryja zawsze dziewica, to biedny święty Józef też?

Widać już natenczas były tzw. białe małżeństwa - a sprzedajne dziewki na pewno i od zawsze.
24-01-2014 06:52 
 Ocena 4 na 4
Vytautas (4394 punktów)
>>Skoro Maryja zawsze dziewica, to biedny święty Józef też?
   Zgodnie z ewangelią Marka w rozdziale 20 (może się mylę), opisano sytuację, gdy Jezus, już jako wędrowny kaznodzieja przybywa do rodzinnego Nazaretu. Tam pojawia się szemranie między ludem bożym i mówią: Ach, któż to do nas przybywa, aby nas pouczać, toż to Jezus, syn cieśli Józefa. Jego bracia, Jakub, Szymon i... (Ewangelia podaje jeszcze dwóch z imienia), są tu z nami i siostry (liczby nie podano, bo kto by tam byle baby liczył, ale że użyto liczby mnogiej, były przynajmniej dwie), też z nami są. No więc policzmy, Jezus + czterech braci + dwie siostry, to razem siedem. Tyle przynajmniej potomstwa dała Narodowi Wybranemu pobożna żydówka Maria Józefowa z Nazaretu. Cytuję z głowy, czyli z niczego, więc być może coś pokręciłem.
>Widać już natenczas były tzw. białe małżeństwa -
    Nie, nie było, byłby to ciężki grzech przeciwko Izraelowi. Kult dziewictwa wymyślono dopiero w prawosławnym Bizancjum w piątym wieku z inicjatywy dziewiczej siostry cesarskiej -- Pulcherii.
>a sprzedajne dziewki na pewno i od zawsze.
   Nie na pewno, bo trzeba było najpierw wynaleźć małżeństwo, a poza tym do prostytucji potrzebne są pieniądze.
dzialo (15 punktów)
W którejś kolęd leciało ".. i Józef stary .. " , on nie widział o co chodzi, albo udawał.
24-01-2014 08:16 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>W którejś kolęd leciało ".. i Józef stary .. " , on nie widział o co chodzi, albo udawał.
No właśnie, znów jak z tym "rondlem", co go zdjęła z głowy...
Święty ma być, nie stary.
www.teksto(*)koleda,dzisiaj_w_betlejem.html
Vytautas (4394 punktów)
>>W którejś kolęd leciało ".. i Józef stary .. " , on nie widział o co chodzi, albo udawał.
>No właśnie, znów jak z tym "rondlem", co go zdjęła z głowy...
> Święty ma być, nie stary.
>www.teksto(*)koleda,dzisiaj_w_betlejem.html
   Może jestem już zbyt stary, a może zbyt wschodni, ale ja tam od dzieciństwa śpiewałem o starym Józefie. Może dlatego, że żaden wielki mądrala tego w internecie nie skorygował, a ludziska wierzyli, jak im proboszcz do wierzenia podawał.
24-01-2014 10:10 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
Nie wiem, skąd się wziął ten "stary", istotnie tak ludzie pamiętają. Ale to błąd, który się tam gdzieś po drodze pojawił.
No i jest to zupełnie nielogiczne - Józef był, zdaje się, kawalerem, gdy się Marią żenił. Nie mógł być stary. Pobożny Żyd zawierał małżeństwo w młodym wieku. Strasznie śmieszą mnie te wszystkie malowidła, przedstawiające Boże Narodzenie albo ucieczkę do Egiptu albo jeszcze coś podobnego, gdzie Józef przedstawiany jest jako starzec z długą, siwą brodą. Taki jest na obrazie Campina, Davida, na fresku Giotta w Kaplicy Scrovegnich, u Giorgione, ter Brugghena, natomiast u El Greca czy Murilla jest młodszy, zaś u de la Tour'a całkiem młody.
Ciekawe, skąd się wzięło przekonanie o starości Józefa...
24-01-2014 14:15 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Ciekawe, skąd się wzięło przekonanie o starości Józefa...

To efekt zapotrzebowania na "odseksualizowanie" jego związku z Maryją.
Jakby był młody i jurny, to by niepotrzebnie prowokowało głupie komentarze.
A tak to się "dziadka" ustawiło w cieniu - a Świętą Panienkę poza podejrzeniami.
24-01-2014 16:27 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>Nie wiem, skąd się wziął ten "stary", istotnie tak ludzie pamiętają. Ale to błąd, który się tam gdzieś po drodze pojawił.
>No i jest to zupełnie nielogiczne - Józef był, zdaje się, kawalerem, gdy się Marią żenił. Nie mógł być stary.
   I o to tu chodzi. Musiał. Na małżonka nadawał się młody, ale na świętego stary.
>Pobożny Żyd zawierał małżeństwo w młodym wieku. Strasznie śmieszą mnie te wszystkie malowidła, przedstawiające Boże Narodzenie albo ucieczkę do Egiptu albo jeszcze coś podobnego, gdzie Józef przedstawiany jest jako starzec z długą, siwą brodą. Taki jest na obrazie Campina, Davida, na fresku Giotta w Kaplicy Scrovegnich, u Giorgione, ter Brugghena, natomiast u El Greca czy Murilla jest młodszy, zaś u de la Tour'a całkiem młody.
>Ciekawe, skąd się wzięło przekonanie o starości Józefa...
   Ano stąd, że że seks jako taki sam w sobie jest grzechem (nie dla żyda, tylko pobożnego katolika), przeto Józef musiał być impotentem, a więc staruchem.
Meretseger (61860 punktów)
Pomysł ciekawy, szkoda jeno, że ludzie to nie mszyce i jaj jakby nie składają, więc też trudno o taką sztukę.
A co do Marii - to się poczęła najzupełniej normalnie, z aktu seksualnego (przynajmniej nigdzie nic innego nie napisano), jeno, jako wybrana przyszła Matka Boska, urodziła się niesplamiona grzechem pierworodnym, który nałożony jest na wszystkie noworodki na pamiątkę nielegalnego zeżarcia jabłka przez pierwszych rodziców. Dlatego wszyscy muszą się chrzcić, coby grzech zmazać, a ona nie musiała
Ech, te bliskowschodnie mity i legendy... piękne są...
24-01-2014 09:16 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>A co do Marii - to się poczęła najzupełniej normalnie, z aktu seksualnego (przynajmniej nigdzie nic innego nie napisano),
   Czyżby? Zawsze mi się wydawało, że chyba jednak napisano, w każdym razie jest wiele propagandy, w której się tak twierdzi. Upierać się nie będę, bo nie zgłębiłem literatury seksualno-teologicznej, no bo i po co?
>Ech, te bliskowschodnie mity i legendy... piękne są...
   Zgadza się to także z moim gustem, nie lubię tylko, jeżeli ktoś próbuje mnie nakłonić do wiary w te piękne opowieści. Właśnie kupiłem sobie TORĘ w tłumaczeniu Izaaka Cylkowa i czytam z wielkim ukontentowaniem. Miodzio.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365