Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religie ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-02-2013 21:57Michal Jafron (95 punktów)Religie ?
Bóg umarł niech żyją bogowie – ale czy na pewno ?

Arthur C. Clarke zapowiadał kompromitację wszystkich starych religii na rzecz „czystej energii” nieśmiertelnych.

Rozpowszechniający się na świecie realizm od XVI i XVII wieku miał zastąpić kończące się religie.

F. Nietzsche – określał religię patologiczną aberracją, którą należy przezwyciężyć siłą woli.
J. Lenin – mówił o Religi, jako zapomnianym anachronizmie.
G. Wells – przypuszczał, że na drodze rozwoju i postępu ludzkości religie zostaną wyeliminowane.
B. Russell – wypowiadał się o Religi, jako poglądzie fałszywym.
I co z tego religie jak na razie zwyciężyły wszystkich swoich potencjalnych wrogów.

Jednak tak naprawdę to same religie są dla siebie największymi wrogami. To one stwarzają dla siebie największe zagrożenie. Niech, więc pokonają się same.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Arthur C. Clarke zapowiadał kompromitację wszystkich starych religii na rzecz "czystej
>energii" nieśmiertelnych.

Bzdura jak kazda inna. Nie ma starych ksiąg, które mogą jej dodać wiarygodności w oczach ludzi nie używających mózgu, więc nie będzie miała szans się rozwinąć w coś poważnego.

>I co z tego religie jak na razie zwyciężyły wszystkich swoich potencjalnych wrogów.

Czyżby?

>Jednak tak naprawdę to same religie są dla siebie największymi wrogami. To one stwarzają dla siebie
>największe zagrożenie. Niech, więc pokonają się same.

Popieram.
11-02-2013 12:18 
 Ocena 1 na 1
Michal Jafron (95 punktów)

>>I co z tego religie jak na razie zwyciężyły wszystkich swoich potencjalnych wrogów.
>Czyżby?

Z przykrością, ale jestem skłonny do tezy, że obecnie religie mają się nadzwyczaj dobrze i nie widać jak na razie poważnego dla nich zagrożenia.
laik 80 (29 punktów)
>>>I co z tego religie jak na razie zwyciężyły wszystkich swoich potencjalnych wrogów.
>>Czyżby?
>Z przykrością, ale jestem skłonny do tezy, że obecnie religie mają się nadzwyczaj dobrze i nie widać jak na razie poważnego dla nich zagrożenia.

Dla czego z przykrością ? Na fakty nie warto się obrażać. A fakty są takie, że również pierwotnie świeckie filozofie, jak np, taoizm czy buddyzm przekształciły się w klasyczne religie. Nawet takie wierutne bzdury jak dudeism i pastafarianizm, pomyślane pierwotnie jako parodie religii rejestrują się jako rodzaj kościołów i obawiam się, że nie koniecznie tylko dla hecy.
meercat (934 punktów)
(zablokowany)

>Jednak tak naprawdę to same religie są dla siebie największymi wrogami. To one stwarzają dla siebie
>największe zagrożenie. Niech, więc pokonają się same.

Dlaczego te wszystkie wypowiedzi dotyczą religii a nie Boga? Szanuję wszystkich tych myślicieli, ale czy nie umknęło im przypadkiem to, że wiara w Boga i religia to nie to samo? Czy utożsamienie wiary w Boga z religią nie jest jakimś intelektualnym niechlujstwem? (o co tych myślicieli nie podejrzewam, mamy wszak wyrwane z kontekstu cytaty)
Co wszakże z osobami odrzucającymi wszelkie religie a wierzącymi w Boga?
meercat (934 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
kaktus5 (306 punktów)
>Rozpowszechniający się na świecie realizm od XVI i XVII wieku miał zastąpić kończące się religie.
16 i 17 wieczny realizm? Rozprzestrzeniający się? O jakim realiźmie Pan pisze? Poprosimy o przykłady. Jeżeli ontycznym, to odpowiadam Panu, że własnie w 16 i 17 wieku zaczął on tracić znaczenie na rzecz idealizmu. Jeżeli epistemicznym,to już wówczas teoria poznania skupiała się głównie na ideach.
>F. Nietzsche - określał religię patologiczną aberracją, którą należy przezwyciężyć siłą woli.
Jeżeli już to nie "siłą woli" tylko "wolą mocy",to po pierwsze.Po drugie,to nie człowiek miał przezwyciężać ową "patologiczna aberrację" jak Pan napisał,lecz własnie "wola mocy" miała przezwyciężyć religijność człowieka, a także jego samego.
>J. Lenin - mówił o Religi, jako zapomnianym anachronizmie.
Dlatego na jej miejsce podsunął jeszcze bardziej "nowoczesny" wynalazek-komunizm.
>G. Wells - przypuszczał, że na drodze rozwoju i postępu ludzkości religie zostaną
>wyeliminowane.
A.Johansson przypuszczał,że tak się nie stanie.
>B. Russell - wypowiadał się o Religi, jako poglądzie fałszywym.
O Religii,czy o religijnych poglądach?
Russel jako znakomity logik, doskonale orientujący się chociażby w zagadnieniu klas i przynależnych do nich desygnatów wiedział,że formułując takie wyrażenie pogwałciłby znaczenie użytych w nim pojęć.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365