Antykolęda
To antykolęda Śpiewana na Święta, Odtrutka, gdy kolęd przewaga
O Bogu, co w niebie W ofierze sam siebie Złożył, by siebie przebłagać
Ach, cóż za ofiara Się Bozia postarał Że tylko go wziąć i wygwizdać
Nieładnie, cholera Na niby umierać By w zdrowiu po trzech dniach zmartwychwstać
Nie róbmy więc szopki Z narodzin maskotki Kościoła z facjatą nadętą
Wystarczy pomyśleć A bredni czar pryśnie Zachęcam, tą antykolędą |