 |
Polski kościół vs Watykan Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2014 14:33 | daisy333 (7 punktów) | Polski kościół vs Watykan
3 na 3 | Dzień dobry wszystkim Na wstępie chciałabym się z wszystkimi przywitać ponieważ mam do tego idealną okazję. Zdecydowałam się napisać pierwszy post po długim okresie użytkowania forum jako gość.
Nurtuje mnie jedna kwestia (tzn na razie ograniczę się do jednej) mianowicie w jakich kwestiach polski kościół nie zgadza się z Watykanem lub udaje że sprawy nie ma i głosi tezy rodem z średniowiecza, ponieważ tak jest w biblii.
Do zastanowienia się nad tym zagadnieniem zmusilo mnie pewne zdarzenie. Zacznę od wyznania: mam w rodzinie księdza, który nie zna moich poglądów i uważa mnie za pobożną katoliczkę (chyba że bierze taką możliwość pod rozwagę jedynie w kategoriach takich jak - w dzisiejszych czasach młodzież traci dar wiary). Nigdy nie mówiłam głośno o moich poglądach i nie mam zamiaru narazie stawiać kawy na ławę, ponieważ w tym wypadku wolę to zrobić stopniowo. Przepraszam za pytanie odbiegajace od tematu ale bardzo mnie to ciekawi: czy ktoś z was ateistów/agnostyków/antyteistów ma w rodzinie osobę duchowną? Jak sobie z tym radzicie?
Przepraszam za offtop ale musiałam zapytać ;p Wracając do tematu, mój krewny ksiądz (starsze pokolenie więc muszę zachować konwenanse) użył sformułowania: teorię ewolucji już dawno obalono i dzisiaj już wiadomo że to propaganda (tak w skrócie). Żałuję że nie rozpoczęłam dysputy ale to było jak wiadro zimnej wody, ponieważ nie przypuszczałam że w XXI wieku takie kwestie mogą być w jakiś sposób podważane. Zresztą moim pierwszym argumentem było: papież uznał teorię Darwina więc jak ksiądz może podważać jego zdanie? Oczywiście argumentacja jest znacznie obszerniejsza i odnosząca się do jedynych słusznych, mianowicie dowodów naukowych. Niestety w tym wypadku taka rozmowa odpada ponieważ to by było jak tłumaczyć dziecku zasadę działania zderzacza hadronów, chociaż nie, ono mogło by wykazać chwilowe zainteresowanie. Tak więc podsumowując: jak to się dzieje że polski kościół z tradycyjną dla tego kraju konserwatywnością odrzuca zdanie najwyższego zwierzchnika? Przez niewiedzę, że Watykan wydał takie oświadczenie? Czy celowo się sprzeciwia? I jeszcze jedno pytanie: jakie inne zagadnienia tworzą rozbieżność między polskim kościołem a Watykanem? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | Mam dziwne wrażenie, że forum kompletnie nie trafione. Skąd my niby mamy wiedzieć co sobie roją w zaciszu gabinetów hierarchowie KrK czy nawet szeregowi księża. Ja np. pierwsze słyszę, aby KrK Polska kwestionował ewolucję wbrew słowom JPII. PS. Mam w rodzinie bliższej i dalszej oraz w rodzinie znajomych mnóstwo osób religijnych, w tym duchownych, także na wysokich stołkach i radę mam na to jedną - konkretnie i otwarcie stawiać swój ateizm, a spokój gwarantowany - w rodzinie i znajomych oni absolutnie nie ewangelizują, trzymają się całkowicie z daleka, aż do granic absurdu - dla przykładu ksiądz, brat matki mojego dziecka, nigdy w życiu swojej siostrzenicy nie widział na oczy z własnej nieprzymuszonej woli, w efekcie ona nie wie nawet o istnieniu takiego wujka.
|
|
 | | astrotaurus (12445 punktów) |
>Ja np. pierwsze słyszę, aby KrK Polska kwestionował ewolucję wbrew słowom JPII. A ja nie słyszałem, żeby JPII uznał TE. Coś tam wybełkotał, że to "więcej niż hipoteza" i coś o "ewolucjonizmach" (B16 nawet taki nieznaczący bełkot zamiatał pod dywan), ale konkretu zero.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | >Tak więc podsumowując: jak to się dzieje że polski kościół z tradycyjną dla tego kraju konserwatywnością odrzuca zdanie najwyższego zwierzchnika?
Podejrzewam że sam najwyższy zwierzchnik nie uważa wyznawania teorii ewolucji przez jego podwładnych za jakiś szczególny priorytet... i nie mówię tego złośliwie, w końcu jakby nie było jest szefem organizacji religijnej a nie np. dziekanem wydziału biologii.
|
|
 | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Podejrzewam że sam najwyższy zwierzchnik nie uważa wyznawania teorii ewolucji przez jego podwładnych za jakiś szczególny priorytet... No ba! Wedle dzisiejszej wiedzy o ewolucji nie ma miejsca w rzeczywistej historii ludzkości na grzech pierworodny, a bez tego wszystko się wali: nie ma skażenia dziedzicznego, więc Jezus na nic, chrzest na nic, wszystko pic na wodę. Lepiej rżnąć głupa....
>i nie mówię tego złośliwie, w końcu jakby nie było jest szefem organizacji religijnej a nie np. dziekanem wydziału biologii. I tu jest może konkretniejszy punkt zaczepienia z tematem wątku - polscy czarodzieje wafelków każdej rangi wypowiadają się jakby byli także nie tylko dziekanami, ale noblistami dowolnej dziedziny.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | | Grzegorz (5685 punktów) | > I tu jest może konkretniejszy punkt zaczepienia z tematem wątku - polscy czarodzieje wafelków każdej rangi wypowiadają się jakby byli także nie tylko dziekanami, ale noblistami dowolnej dziedziny.No bo trochę na to wychodzi  - tzn. do noblistów co prawda im daaaleko, ale ich wypowiedzi niezależnie od stopnia odjechania i chamstwa są traktowane jakby byli nie wiadomo kim. Było dla mnie szokiem po powrocie z Zachodu jak można było do czegoś takiego doprowadzić - tam jeśliby hierarcha wyjechał z jakimś bardziej kłamliwym tekstem (w stylu, żeby daleko nie szukać, że to dzieci są winne pedofilii wśród kleru) to zostałby potraktowany JAK KAŻDY INNY - czyli dziennikarze przejechaliby się po nim jak po burej suce, a politycy pewnie też zasugerowaliby co najmniej zajęcie się własnymi sprawami. Na szczęście mam wrażenie że u nas też się to powoli zaczęło zmieniać.
|
|
| Kiełczewski (439 punktów) |
>Tak więc podsumowując: jak to się dzieje że polski kościół z tradycyjną dla tego kraju >konserwatywnością odrzuca zdanie najwyższego zwierzchnika? Przez niewiedzę, że Watykan wydał takie >oświadczenie? Czy celowo się sprzeciwia? I jeszcze jedno pytanie: jakie inne zagadnienia tworzą >rozbieżność między polskim kościołem a Watykanem? , Stanowisko tzw. polskiego kościoła (katolicki) ma się nijak do ewangelii, biblii czy pism filozofów kościoła(Tomasz z Akwinu,Augustyn itd.).Przecież to św Tomasz pisał,że prostytucja jest zaworem bezpieczeństwa dla małżeństw i co i nic.Pan Zawisza nie zechciał rozmawiać z ,,prostytutką w jakimś programie telewizyjnym,widać niedouczony albo odporny na wiedzę nie wiem.Episkopat wymusza na rządzących w Warszawie(rząd,sejm,senat,sądy itd.)co tylko zechce a a oni w 99% realizują ich zalecenia.Rzym daleko może nie widzi a raczej widzieć nie chce.Hierarchowie kościoła zachowują jak tylko mogą swój stan posiadani,co z wytycznymi Papierza Franciszka o ubóstwie kościoła ?Kolejne:pedofilia w kościele polskim.Chcesz więcej przykładów to odpowiedz a postaram się coś podrzucić.
|
|
2 na 2 | BartekK (209 punktów) | >Tak więc podsumowując: jak to się dzieje że polski kościół z tradycyjną dla tego kraju >konserwatywnością odrzuca zdanie najwyższego zwierzchnika? Przez niewiedzę, że Watykan wydał takie >oświadczenie? Czy celowo się sprzeciwia? I jeszcze jedno pytanie: jakie inne zagadnienia tworzą >rozbieżność między polskim kościołem a Watykanem
Hmm, ja myślę, że polski kościół wcale nie idzie pod prąd nauk Watykanu. Watykan po prostu musiał złagodzić stanowisko, przynajmniej w gadce. Przysłuchuje się cały zachód i papa nie może sobie pozwolić na takie farmazony jak polski episkopat. Polscy biskupi realizują w 100% politykę Watykanu. Kasa, kasa, kasa! Każdy na swoim podwórku robi ile może. To że w Polsce można bardziej bezczelnie zdzierać forsę z baranków to raczej się w Watykanie podoba. Myślę, że oni tam zazdroszczą naszym purpuratom. Nikt ich nie będzie upominał, nikt nie będzie tupał nóżką. Mają chłopaki zielone światło, wpłącają grube miliony do kasy Watykanu, więc nikt ich nie ruszy. Proste. W mojej ocenie tak to wygląda.
Na każdym podwórku sprawdza się co innego. W polsce doi się na bezczela, w Ameryce Łacińskiej doi się strasząc wiernych plagami, nieszczęściami itp. W bardziej cywilizowanych krajach doi się udając działania postępowe i symulując styczność z realnym życiem. Świat jest bardzo różnorodny, każda globalna firma rozpoznaje lokalny rynek i do niego dostosowuje swój marketing.
|
|
2 na 2 | daisy333 (7 punktów) | Proste logiczne rozumowanie ale za to jakie trafne. Polska instytucja kościoła działa raczej jak spółka siostrzana niż w pełni podporządkowana, działająca ściśle na zasadach odgórnych firma. Jeśli dobrze rozumiem to Watykan jest jedynie drogowskazem i szefem, który utrzymuje wszystko w jednej kupie i daje możliwość odchyleń w zależności od potrzeb (od popytu na rynku jak się wyraził kolega). Widzę jednak że byłam nieco w błędzie twierdząc że papież uznał ewolucję? Zastosował kolejny sprytny wykręt typu: zachód proszę się już nie czepiać o tego Darwina a jak ktoś się upiera przy siedmiu dniach to droga wolna. Czy zatem dla kleru oświadczenie wydane przez JPII i jego poprzednika ma w sobie wartość nakazu czy jedynie "jest taka możliwość"?
|
|
 | 2 na 2 | BartekK (209 punktów) | >Widzę jednak że byłam nieco w błędzie twierdząc że papież uznał ewolucję? Zastosował kolejny sprytny wykręt typu: zachód proszę się już nie czepiać o tego Darwina a jak ktoś się upiera przy siedmiu dniach to droga wolna. Czy zatem dla kleru oświadczenie wydane przez JPII i jego poprzednika ma w sobie wartość nakazu czy jedynie "jest taka możliwość"?
Myślę, że oni niewiele się przejmują tą całą ewolucją. Co ich to obchodzi, że papa coś tam na ten temat się zająknął. Ostatecznie dorobią do tego teoryjkę, że ewolucja wcale nie kłóci się z kreacjonizmem i już. Żadna wojna kreacjonistów z ewolucjjonistami nie psuje Watykanowi interesu, więc co ich to obchodzi... Na zachodzie śmieją się z kreacjonistów a co za tym idzie również z kościoła kat. więc Watykan łagodzi stanowisko i mówi, że przecież nikt się nie upiera iż legendę o stworzeniu świata trzeba rozumieć wprost. W Polsce oczywiście nadal popularne będą bajki o tym jak sprytny facet pstryknął palcami i bach - mamy gwiazdy, bach - ziemia, bach - Adam. Większość wierzących w Polsce łatwiej przyjmuje kreacjonizm, bo łatwo zrozumieć taką genezę świata. Właściwie nie ma tu nic do rozumienia. Podane kolejno fakty, nie ma z nimi żadnych problemów interpretacyjnych. Wszystko łatwo i przyjemnie, nie trzeba się zastanawiać, można włączyć TV i obejrzeć 'utalentowanych' idiotów. Super. Tam, gdzie ludzie są od dziesiącioleci nauczeni zadawania pytań na temat wiary, tam nie da się już tak łatwo zbyć ich prymitywnym mitem. I stąd pewnie ten rozdźwięk. Tam gdzie grunt podatny, tam wciska się kit o stworzeniu a tam gdzie grunt bardziej wymagający, tam się łągodzi stanowisko, żeby ocieplać wizerunek. Och jacy to jesteśmy postępowi. To jest majstersztyk marketingowy. Instytucja, która jednym mówi, że coś jest białe a innym że czarne. Wszyscy zadowoleni.
|
|
| Kiełczewski (439 punktów) | >Dzień dobry I do widzenia .Kochana zaczynasz i nie kończysz tak jak Leszek Miler,cóż to stało na przeszkodzie by odpowiedzieć interlokutorom ,pomijam moją skromną osobę,na ich wypowiedzi. Bądź pewna,że od teraz za ignorowanie rozmówców masz u mnie same minusy i zero odpowiedzi.Chyba,że staniesz się aktywniejszą,to będzie z mojej strony abolicja.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|