Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy oni tak na poważnie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
08-11-2017 09:44finerbijk (17282 punktów)Czy oni tak na poważnie?
Ocena 1 na 1
4-6 w lewym górnym rogu oznacza przedział wiekowy dziecka. Zaznaczenie moje.

Powiedzcie mi że fake, bo już nie wiem na jakim świecie żyję.
www.bzga-w(*)HO_BzgA_Standards_polnisch.pdf
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)jak najbardziej na poważnie
>4-6 w lewym górnym rogu oznacza przedział wiekowy dziecka. Zaznaczenie moje.

No i....?

"What is masturbation?

Masturbation is self-stimulation of the genitals for pleasure and self-comfort. Children may rub themselves with a hand or other object. Masturbation is more than the normal inspection of the genitals commonly observed in 2-year-olds during baths. During masturbation, a child usually appears dazed, flushed, and preoccupied. A child may masturbate as often as several times each day or just once a week. Masturbation occurs more commonly when a child is sleepy, bored, watching television, or under stress.

Why does my child masturbate?

Occasional masturbation is a normal behavior of many toddlers and preschoolers. Up to a third of children in this age group discover masturbation while exploring their bodies. Often they continue to masturbate simply because it feels good. Some children masturbate frequently because they are unhappy about something, such as having their pacifier taken away. Others are reacting to punishment or pressure to stop masturbation completely.

Masturbation has no medical causes. Irritation in the genital area causes pain or itching; it does not cause masturbation.

How long does it last?

Once your child discovers masturbation, he or she will seldom stop doing it completely. Your child may not do it as often if any associated power struggles or unhappiness are remedied. By age 5 or 6, most children can learn some discretion and will masturbate only in private. Masturbation becomes almost universal at puberty in response to the normal surges in hormones and sexual drive.

Will masturbation cause problems later in life?

Masturbation does not cause any physical injury or harm to the body. It is not abnormal or excessive unless it is deliberately done in public places after age 5 or 6. It does not mean your child will be oversexed, promiscuous, or sexually deviant. Only if adults overreact to a child's masturbation and make it seem dirty or wicked will it cause emotional harm, such as guilt and sexual hangups."

www.summit(*)health/pa-hhgbeh_masturbation/
08-11-2017 11:59 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: jak najbardziej na poważnie
>No i....?
Źle zrozumiałeś, ja podaję przykład propozycji edukacji dzieci przedszkolnych, a Ty rodziców.
08-11-2017 12:56 
 Ocena 2 na 2
Apregiator (33 punktów)Myślę...
Myślę, że Arminius zrozumiał. Jest to dokładnie wyjaśnione w załączonym tekście (szkoda, że po angielsku). Podane przez Ciebie zalecenia edukacyjne są tylko dla dorosłych, którzy będą wychowywać/edukować dzieci.
Arminius (25555 punktów)czy są gotowi?
>Myślę, że Arminius zrozumiał. Jest to dokładnie wyjaśnione w załączonym tekście (szkoda, że po angielsku). Podane przez Ciebie zalecenia edukacyjne są tylko dla dorosłych, którzy będą wychowywać/edukować dzieci.

Jeżeli tak - to pojawia się inny problem. Mianowicie, czy owi dorośli w Polsce są w stanie prowadzić taką edukację. Odnoszę wrażenie, iż nadal w zakresie rozmów o seksie panuje sporo zahamowań i pruderii.
finerbijk (17282 punktów)Odp: czy są gotowi?
>Mianowicie, czy owi dorośli w Polsce są w stanie prowadzić taką edukację. Odnoszę wrażenie, iż nadal w zakresie rozmów o seksie panuje sporo zahamowań i pruderii.
Nie oczekuje się, żeby robili to rodzice - mają to robić i w niektórych krajach robią przyuczeni seks-edukatorzy przedszkolni i szkolni. W Niemczech już jest to obowiązkowe w przedszkolach. Jak wygląda w praktyce - naprędce znaleziony fragment artykułu akurat o Twoich ulubionych Niemczech, chodzi o przedszkole:

"ćwiczenie polega na tym że dzieci zdejmują majtki i wypinają swoje pupy. Jedno z dzieci macając te pupy i je wąchając ma określić, do kogo dana pupa należy. Następnie dzieciaki biegają na czworaka po podłodze, i mają nawzajem, jak pieski obwąchiwać swoje nagie pupy i starać się... uwalniać gazy w twarz dziecku, które je akurat wącha. Nazwano to "znawca pup".
Czy to nie jest chów psychopatów i idiotów?
dorzeczy.p(*)Rodzice-byliby-zszokowani.html
08-11-2017 14:06 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
A tu bym właśnie ja poprosił jakiś dowód na to, że to nie fejk.
romaro (25211 punktów)
>A tu bym właśnie ja poprosił jakiś dowód na to, że to nie fejk.
Nie wiem czy nie chcieli przykryć nowej kampanii min. zdr.
"- Jeśli chcesz kiedyś zostać rodzicem, weź przykład z królików. Wiem, co mówię, ojciec miał nas 63 - przekonuje króliczy bohater w spocie reklamujących prokreację. Kampania Ministerstwa Zdrowia za 2,7 mln zł zachęca Polaków do mnożenia jak króliki."

Spoty będą emitowane do końca roku czasie największej oglądalności we wszystkich ogólnopolskich telewizjach.
Wiadomo, że królik nie kojarzy się z męskością i dostojnością, ale tchórzliwością i właśnie niekontrolowaną płodnością. Bynajmniej ta reprodukcyjna moc nie budzi szacunku, przywodzi raczej na myśl intensywne, bezrefleksyjne spółkowanie.

Dlatego finebrijkowi zalecam zainteresowanie się naszą rzeczywistością, która jest równie pocieszna co fejki.
08-11-2017 15:03 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Dlatego finebrijkowi zalecam zainteresowanie się naszą rzeczywistością, która jest równie pocieszna co fejki.
Jak coś nas szokuje, to działa aparat wyparcia. Może to nie jest fejk. U nas to inna para kaloszy. Władza się boi, że nie będzie kto miał płacić ZUSu i kraj pójdzie z torbami. Wolą płacić te 500 plus żeby za chwilę zabrać 1000 minus.
Tak, czy siak 4-latek dziecka nie zrobi, więc nic tu w temacie.
romaro (25211 punktów)
>Jak coś nas szokuje, to działa aparat wyparcia. Może to nie jest fejk.
Może, może... Może to już racjonalista tylko w tytule.
>U nas to inna para kaloszy. Władza się boi, że nie będzie kto miał płacić ZUSu i kraj pójdzie z torbami.
Fakt. I in vitro też się, boją? Chyba nie, jest inny powód. Ty to znasz, ja go znam.
>Tak, czy siak 4-latek dziecka nie zrobi, więc nic tu w temacie.
Ale po tym durnym spocie króliczym, to 14 latek już tak.
08-11-2017 15:36 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Może, może... Może to już racjonalista tylko w tytule.
Też możujesz, więc tu żadnej różnicy nie ma. Podałem chociaż źródło i autorów.

>Fakt. I in vitro też się, boją? Chyba nie, jest inny powód. Ty to znasz, ja go znam.
Teraz to trochę przeczysz sam sobie. Królik in vitro może być, a naturalny nie?

>Ale po tym durnym spocie króliczym, to 14 latek już tak.
Nie wiem jaki jest target tego spotu. Jednak Polska wprowadziła na mocy jakichś tam unijnych regulacji ten program edukacji seksualnej od kołyski, więc to nie tak że się broni przed nim rękami i nogami. Przebiega to po prostu wolniej, ale jak będą większe naciski to rząd będzie musiał ulec czy chce czy nie chce.
romaro (25211 punktów)
>Teraz to trochę przeczysz sam sobie. Królik in vitro może być, a naturalny nie?
Nie widzisz różnicy między parzeniem się królików a przemyśalaną decyzją chęci posiadania dzieci.
>>Ale po tym durnym spocie króliczym, to 14 latek już tak.
>Nie wiem jaki jest target tego spotu. Jednak Polska wprowadziła na mocy jakichś tam unijnych regulacji ten program edukacji seksualnej od kołyski, więc to nie tak że się broni przed nim rękami i nogami.
Edukacja seksualna? - To już nawet nie średniowiecze, to era kamienia łupanego.
08-11-2017 16:04 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Nie widzisz różnicy między parzeniem się królików a przemyśalaną decyzją chęci posiadania dzieci.
Co jest złego w posiadaniu wielu dzieci? W czym przemyślana decyzja o posiadaniu 1 dziecka jest lepsza od posiadania 5 dzieci bardziej 'spontanicznych'? Że będą miały materialnie gorsze warunki startowe? To wcale nie jest takie pewne, czy ich to dyskwalifikuje. Będą miały cechy niedostępne dla jedynaka.

>Edukacja seksualna? - To już nawet nie średniowiecze, to era kamienia łupanego.
Tego nie wiem, bo dawno w szkole nie byłem. Jestem jak najbardziej za edukacją seksualną, ale przed okresem dojrzewania. Wprowadzanie jej do przedszkoli uważam za jakiś obłęd.
08-11-2017 16:18 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Tego nie wiem, bo dawno w szkole nie byłem. Jestem jak najbardziej za edukacją seksualną, ale przed okresem dojrzewania. Wprowadzanie jej do przedszkoli uważam za jakiś obłęd.
Tutaj trudno się z Tobą nie zgodzić.
Nie odnoszę swoich wypowiedzi do zamieszczonej grafiki. Uważam ją za absurdalmą, a w konsekwencji nie warta uwagi, przy najmniej z mojej strony, co już wyraziłem na samym początku.
finerbijk (17282 punktów)
>A tu bym właśnie ja poprosił jakiś dowód na to, że to nie fejk.
Tego Ci nie dam, bo jak. Też mi się wydaje aż nieprawdopodobne, ale jak znam zachodnie lewactwo i w świetle innych szokujących materiałów dla kilkuletnich dzieci, to wszystko możliwe.
ZaKotem (8733 punktów)

>Tego Ci nie dam, bo jak. Też mi się wydaje aż nieprawdopodobne, ale jak znam zachodnie lewactwo i w świetle innych szokujących materiałów dla kilkuletnich dzieci, to wszystko możliwe
A jak znasz zachodnie lewactwo?
08-11-2017 16:34 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>A jak znasz zachodnie lewactwo?
No raczej z nieracjonalnych postaw. Nawpuszczajmy maks. imigrantów, pokazujmy przedszkolakom cipki i siusiaki, przykładów można mnożyć. Jakiś zanik instynktu samozachowawczego czy coś? Jestem ateista, ale te rzeczy przestają mi się mieścić w głowie, może mam za małą głowę.
makoshika (1454 punktów)
>>A jak znasz zachodnie lewactwo?
>No raczej z nieracjonalnych postaw. Nawpuszczajmy maks. imigrantów, pokazujmy przedszkolakom cipki i siusiaki, przykładów można mnożyć. Jakiś zanik instynktu samozachowawczego czy coś? Jestem ateista, ale te rzeczy przestają mi się mieścić w głowie, może mam za małą głowę.

>
Nie jesteś ateistą, skoro dopuszczasz myśl, że możesz mieć za małą głowę. Prawdopodobnie twoja głowa jest tylko twarda i niedostępna, ale skąd wtedy twój ateizm?
finerbijk (17282 punktów)
>Nie jesteś ateistą, skoro dopuszczasz myśl, że możesz mieć za małą głowę. Prawdopodobnie twoja głowa jest tylko twarda i niedostępna, ale skąd wtedy twój ateizm?
Mogę nie być ateistą, nie jestem przywiązany do etykietek. A lewak to lewak, wschodni czy zachodni. To stan umysłu.
ZaKotem (8733 punktów)
>>A jak znasz zachodnie lewactwo?
>No raczej z nieracjonalnych postaw. Nawpuszczajmy maks. imigrantów, pokazujmy przedszkolakom cipki i siusiaki, przykładów można mnożyć.

Ale mnie nie chodzi o to, CO WIESZ o zachodnim lewactwie, ale jakie jest źródło twojej wiedzy na ten temat. Znasz osobiście jakiegoś zachodniego lewaka? Czytałeś jakieś książki zachodnich lewaków? A może tylko czytasz, co mają na ich temat do powiedzenia wschodni prawacy? A mają mniej więcej tyle, co Tacyt i Kasjusz Dion o swoim przeciwniku politycznym, Cezarze Germaniku, zwanym złośliwie Kaligulą.
finerbijk (17282 punktów)
>Ale mnie nie chodzi o to, CO WIESZ o zachodnim lewactwie, ale jakie jest źródło twojej wiedzy na ten temat. Znasz osobiście jakiegoś zachodniego lewaka? Czytałeś jakieś książki zachodnich lewaków? A może tylko czytasz, co mają na ich temat do powiedzenia wschodni prawacy?
To nie jest wiedza tajemna albo wymagająca dogłębnych studiów. Wystarczy czytać wiadomości w sensie newsy, obojętnie czy z lewackich czy z prawackich źródeł. Ja czytam z obu, żeby mieć jakieś porównanie i odpowiednią perspektywę, pozwalającą wyrobić sobie własne zdanie.
08-11-2017 15:07 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)nic strasznego
>>Mianowicie, czy owi dorośli w Polsce są w stanie prowadzić taką edukację. Odnoszę wrażenie, iż nadal w zakresie rozmów o seksie panuje sporo zahamowań i pruderii.
>Nie oczekuje się, żeby robili to rodzice - mają to robić i w niektórych krajach robią przyuczeni seks-edukatorzy przedszkolni i szkolni. W Niemczech już jest to obowiązkowe w przedszkolach. Jak wygląda w praktyce - naprędce znaleziony fragment artykułu akurat o Twoich ulubionych Niemczech, chodzi o przedszkole:
>"ćwiczenie polega na tym że dzieci zdejmują majtki i wypinają swoje pupy. Jedno z dzieci macając te pupy i je wąchając ma określić, do kogo dana pupa należy. Następnie dzieciaki biegają na czworaka po podłodze, i mają nawzajem, jak pieski obwąchiwać swoje nagie pupy i starać się... uwalniać gazy w twarz dziecku, które je akurat wącha. Nazwano to "znawca pup".
>Czy to nie jest chów psychopatów i idiotów?

Zobaczymy w przyszłości co z tych dzieci wyrośnie. "Na dzień dzisiejszy" trudno byłoby powiedzieć, iż w Niemczech jest więcje "psychopatów i idiotów" w porównaniu - na przykład - z Polską.
Na marginesie ów przykład jak wyżej zapodany przez Pana nie ma w sobie - tak w gruncie rzeczy - niczego zdrożnego. Jest metodą oswajania się ze swoim ciałem. Dzieci potrafią to robić i bez programu jak wyżej. Próbują mocz, kał, krew, wąchają wydzieliny swego ciała. W metodzie jak wyżej jest coś naturalistycznego i pierwotnego - coś co sprowadza nas do poziomu zwierzęcia jakim przecież także jesteśmy.
W Polsce tego typu programy są nierealistyczne ze względu na zahamowania i pruderię dorosłych, o ktorej wyżej.
08-11-2017 15:22 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: nic strasznego
>Zobaczymy w przyszłości co z tych dzieci wyrośnie. "Na dzień dzisiejszy" trudno byłoby powiedzieć, iż w Niemczech jest więcje "psychopatów i idiotów" w porównaniu - na przykład - z Polską.
Gdzieś czytałem, że wzrasta liczba przestępstw seksualnych nastolatków na dzieciach, ale to wymaga miarodajnego sprawdzenia.

>Na marginesie ów przykład jak wyżej zapodany przez Pana nie ma w sobie - tak w gruncie rzeczy - niczego zdrożnego. Jest metodą oswajania się ze swoim ciałem. Dzieci potrafią to robić i bez programu jak wyżej.
Może i tak, ale jest drobna różnica między tym jeśli robią to pokątnie - sam się bawiłem w lekarza za dzieciaka z kuzynką, a co innego kiedy to jest społecznie akceptowaną normą, a nawet zachętą do takich zachowań. Proces wychowania polega na urobieniu z dzieciaka człowieka dorosłego, potrafiącego się kontrolować, a ludzie dorośli nie wąchają sobie tyłków na ulicach. To jest dekulturyzacja.
P.S.
Panie Arminius proponuję nie pisać mi Pan, bo to jest forma może kurtuazyjna i głęboko zakorzeniona w naszej kulturze, ale cokolwiek niedogodna; nie wiem czy wypada czy nie składać taką propozycję - kto jest starszy. Statystycznie pewnie ja, więc proponuję "ty".
Apregiator (33 punktów)Odp: czy są gotowi?
Tak właśnie, ale od kogoś trzeba zacząć. Może w tym pokoleniu takich dorosłych można policzyć na palcach jednej dłoni, ale w następnym będzie łatwiej.
08-11-2017 12:59 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)O tempora!
>>No i....?
>Źle zrozumiałeś, ja podaję przykład propozycji edukacji dzieci przedszkolnych, a Ty rodziców.

Propozycja może i nie jest taka zła - bo jak któryś z komentatorów zauważył, należy uczyć przed a nie po. Ale w polskich warunkach jest nierealna. Ze względu na primo: brak należytych edukatorów, secundo: niewyedukowanych należycie rodziców, którzy zaoponują przeciwko takiej formie edukacji.
W kontekście problemu jak wyżej warto zasygnalizować, iż przedszkolaki jakąś wiedzę na temat jak wyżej posiadają (coraz więcej z nich serfuje po internetowych strona porno) - więc lepiej aby ją pozyskiwali z pewnych źródeł.
Niestety, o tempora, o mores!
08-11-2017 13:09 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)Odp: O tempora!
>Propozycja może i nie jest taka zła - bo jak któryś z komentatorów zauważył, należy uczyć przed a nie po.
Jasne czterolatków uczyć o seksie i masturbacji to jest im najbardziej potrzebne. Może jestem staroświecki, ale dla mnie to jest po prostu chore, obrzydliwe i potencjalnie szkodliwe.
08-11-2017 14:09 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Jasne czterolatków uczyć o seksie i masturbacji to jest im najbardziej potrzebne. Może jestem staroświecki, ale dla mnie to jest po prostu chore, obrzydliwe i potencjalnie szkodliwe.
W pokazanej przez ciebie samego tabelce masturbacji nie ma wśród umiejętności których mają uczyć się dzieci. Te sa w środkowej kolumnie. Naprawdę jest to niejasne?
finerbijk (17282 punktów)
>W pokazanej przez ciebie samego tabelce masturbacji nie ma wśród umiejętności których mają uczyć się dzieci. Te sa w środkowej kolumnie. Naprawdę jest to niejasne?
Tak. Mają się o niej nauczyć tylko. No a jak się czegoś nauczysz, to chyba chcesz tego spróbować, czy to niejasne? Czy w ogóle 4-latek może się masturbować? Nie, wiem bo dawno byłem 4-latkiem Ale próbować może..
08-11-2017 16:27 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Tak. Mają się o niej nauczyć tylko. No a jak się czegoś nauczysz, to chyba chcesz tego spróbować, czy to niejasne?
To naprawdę rozumowanie jak z Radyja Maryja. Dzieci same uczą się masturbacji, nie dzieje się to dlatego, że ktoś je zdemoralizował wiedzą. Wiedza chroni przed demoralizacją.

>Czy w ogóle 4-latek może się masturbować? Nie, wiem bo dawno byłem 4-latkiem Ale próbować może..
Ja byłem i umiałem. Większość dzieci to robi i nikt ich tego nie uczy. Natomiast warto by ktoś ich NIE uczył, że to grzech i choroba. A to niestety się zdarza, więc chyba nie byłoby złe, żeby ktoś je poinformował, że to normalna sprawa.
Dla dzieci takie informacje nie są bardziej szokujące niż to, że Ziemia jest okrągła. To głównie dorośli muszą przezwyciężać opory.
08-11-2017 16:36 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Dla dzieci takie informacje nie są bardziej szokujące niż to, że Ziemia jest okrągła. To głównie dorośli muszą przezwyciężać opory.
Aha, a z ciekawości, miałeś orgazm w wieku 4 lat? Pamiętasz to?
08-11-2017 20:39 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)

>Ja byłem i umiałem. Większość dzieci to robi i nikt ich tego nie uczy. Natomiast warto by ktoś ich NIE uczył, że to grzech i choroba. A to niestety się zdarza, więc chyba nie byłoby złe, żeby ktoś je poinformował, że to normalna sprawa.

Ale jak ich ktoś nie uczy że to grzech to jest im to potrzebne jak świni siodło.
Zwłaszcza w szkole...w przedszkolu znaczy.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy oni tak na poważnie?
Gorsza wydaje mi się seksualność w rubryce "umiejętności", ale całość jest dramatyczna.

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
szarley (54911 punktów)
Przeglądnąłem ten dokument i nie sądzę, aby młody (bardzo młody) człowiek wychowywany według tych "zasad" miał większe szanse wyrosnąć na szczęśliwego dorosłego

Lustrzane odbicie parafialnych przedmałżeńskich nauk nie jest więcej warte niż te nauki

Wg proboszcza, dopiero po ślubie wolno wytłumaczyć że to nie bocian, wg autorów tego dokumentu, piętnastoletnią dziewicę należy leczyć...

Dostrzegam tam całkiem sporo rzeczy pisanych przez ludzi, którzy nigdy dziecka na oczy nie widzieli a o pedagogice mają pojęcie jakby nigdy nie czytali żadnej literatury.

Dziecku przed 4 rokiem życia należy "pomóc rozwijać (...) respektowanie równości płci"
Trzylatkowi do głowy nie przyjdzie, nierówność. Nawet nie zrozumie przyczyn nierówności płci. *
Tłumaczenie czterolatkowi że może istnieć adopcja, że może istnieć bezdzietne małżeństwo.. ? Głupota
Pięciolatek ma rozumieć że są różne koncepcje rodziny? Różnice zawiązane z płcią, z wiekiem z pochodzeniem kulturowym? Jak zapyta, trzeba odpowiedzieć, jeśli nie pyta, to znaczy, że to co obserwuje wraz z całą różnorodnością jest dla niego naturalne. Są ludzie młodzi i starzy, są kobiety i mężczyźni, jedni mają dzieci inni nie, jedni chodzą ubrani tak inni inaczej..

Podawanie dziecku wiedzy o jego dojrzewaniu powinno zawsze wyprzedzać owo dojrzewanie. Mądry rodzic ( a jeśli rodzice sobie nie radzą to nauczyciel) obserwuje dziecko i wie o czym musi powiedzieć dziś o czym jutro, wg tego dokumentu należy już małe dzieci, uczyć czym jest seks, tak naprawdę odzierając z wielu, bardzo wielu ciekawych przeżyć. Może jestem człowiekiem starego kalendarza, ale seks kojarzy mi się zawsze z miłością, a nie z mechaniczną młocką, bo "jestem świadoma/y swojego popędu, nauczyłam/em się go akceptować i traktować tylko jako potrzebę organizmu"

* tytułem ilustracji:
- Mamo bawiłam się na plaży z innym dzieckiem
- Chłopczyk czy dziewczynka
- Nie wiem, było nago

Być może jestem człowiekiem starego kalendarza, ale mam wrażenie że jest nas dwóch
Pozdrawiam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
ZaKotem (8733 punktów)

>Pięciolatek ma rozumieć że są różne koncepcje rodziny? Różnice zawiązane z płcią, z wiekiem z pochodzeniem kulturowym? Jak zapyta, trzeba odpowiedzieć, jeśli nie pyta, to znaczy, że to co obserwuje wraz z całą różnorodnością jest dla niego naturalne.
Dokładnie tak. I to jest właśnie problem. Bo jak obserwuje, że mama jest od gotowania i sprzątania, a tata tylko gra na komputerze, to właśnie postrzega jako naturalne. I jako dorosły też może tak to postrzegać. Albo to, że tatuś bije mamusię, chociaż tylko, jak zasłuży. Albo to, że wujek maca go po siusiaku. Rzecz w tym, żeby dziecko wiedziało nie tylko to, co samo postrzega.

>
>* tytułem ilustracji:
>- Mamo bawiłam się na plaży z innym dzieckiem
>- Chłopczyk czy dziewczynka
>- Nie wiem, było nago

Czyli dziecko nie rozpoznaje płci nnagiego dziecka - ale ubranego rozpozna. Postrzega więc pleć jako zjawisko kulturowe, jak kolory i kroje ciuchów, a nie biologiczne, jak kształty części ciała. Rewelacyjny przykład na to, jak dzieci poznają GENDERA zanim jeszcze poznają płeć. Cel "ideologii gender" jest dokładnie przeciwny niż ten, który wmawiają jej przeciwnicy. Jest nim zredukowanie znaczenia GENDERA i sprowadzenie płci w świadomości ludzi właśnie do zjawiska biologicznego. A do tego konieczne jest zneutralizowanie powszechnej, intuicyjnej w naszej kulturze GENDEROWEJ edukacji dzieci edukacją SEKSUALNĄ, czyli koncentrującą się na biologii.
08-11-2017 17:06 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli dziecko nie rozpoznaje płci nnagiego dziecka - ale ubranego rozpozna. Postrzega więc pleć jako zjawisko kulturowe, jak kolory i kroje ciuchów, a nie biologiczne, jak kształty części ciała.
Hehe, po ciuchach ją poznasz. Miałeś kiedyś kobietę ZaKotem?
ZaKotem (8733 punktów)
)
>Hehe, po ciuchach ją poznasz. Miałeś kiedyś kobietę ZaKotem?
>
W wieku czterech lat? Nie miałem. A bo co?
finerbijk (17282 punktów)
>W wieku czterech lat? Nie miałem. A bo co?
No właśnie. Ja też nie i jakoś nie pamiętam, żeby mi tego brakowało. Dzisiejsze czterolatki po seks-edukacji już pewnie będą chciały mieć.
08-11-2017 20:09 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Pięciolatek ma rozumieć że są różne koncepcje rodziny? Różnice zawiązane z płcią, z wiekiem z pochodzeniem kulturowym? Jak zapyta, trzeba odpowiedzieć, jeśli nie pyta, to znaczy, że to co obserwuje wraz z całą różnorodnością jest dla niego naturalne.
>Dokładnie tak. I to jest właśnie problem. Bo jak obserwuje, że mama jest od gotowania i sprzątania, a tata tylko gra na komputerze, to właśnie postrzega jako naturalne. I jako dorosły też może tak to postrzegać. Albo to, że tatuś bije mamusię, chociaż tylko, jak zasłuży. Albo to, że wujek maca go po siusiaku. Rzecz w tym, żeby dziecko wiedziało nie tylko to, co samo postrzega.
Niestety, dla dziecka nawet patologiczne zachowania będą naturalne. Zwalczanie patologii jest bardzo trudne i wymaga precyzji. Trzeba zdiagnozować i leczyć patologiczną rodzinę, "profilaktyka" w przywołanym przez finerbijka dokumencie patologii nie zwalczy, a w normalnych rodzinach poczyni szkody. To co pogrubiłem w Twoim wpisie nie podlega dyskusji, ale nie wszystkie metody działania są odpowiednie i skuteczne.

>>
>>* tytułem ilustracji:
>>- Mamo bawiłam się na plaży z innym dzieckiem
>>- Chłopczyk czy dziewczynka
>>- Nie wiem, było nago
>Czyli dziecko nie rozpoznaje płci nnagiego dziecka - ale ubranego rozpozna.

Oczywiście to dowcip, ale... częściowo jest to potwierdzone doświadczeniem. Przyznaję, nie nie wierzyłem wykładowcy, aż sam, przypadkowo nie powtórzyłem tego eksperymentu. W przytomności 4 czy 5 -latka przewijałem pieluchę niemowlęcia. 5-latek widząc nagiego chłopczyka zapytany czy to chłopiec czy dziewczynka odpowiedział losowo, czego dowodem było, że błędnie.
3 - 5 letnie dziecko nie zawsze zwraca uwagę na płeć drugiego dziecka, istotniejszy jest wiek, jako tworzący możliwość wspólnej zabawy, nie ma więc w tej grupie wiekowej tematu "równości płci"

>Rewelacyjny przykład na to, jak dzieci poznają GENDERA zanim jeszcze poznają płeć. Cel "ideologii gender" jest dokładnie przeciwny niż ten, który wmawiają jej przeciwnicy. Jest nim zredukowanie znaczenia GENDERA i sprowadzenie płci w świadomości ludzi właśnie do zjawiska biologicznego. ...

Jest mocna różnica między studiami gender czyli poznawaniem, które różnice międzypłciowe wynikają z biologii, a które z kultury, a ideologią gender, która prowadzi na manowce. Propozycja, aby fakultet elektro-energetyczny politechniki przyjmował 50% kobiet, spowoduje jedynie ograniczenie ilości elektroenergetyków na rynku pracy do kilku osób rocznie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-11-2017 17:09 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>3 - 5 letnie dziecko nie zawsze zwraca uwagę na płeć drugiego dziecka, istotniejszy jest wiek, jako tworzący możliwość wspólnej zabawy, nie ma więc w tej grupie wiekowej tematu "równości płci"

No, ale temat czytania i pisania też się sam z siebie rzadko pojawia. Ogólnie dzieci wiedzą to, co im przekażą dorosli - werbalnie i niewerbalnie

>Jest mocna różnica między studiami gender czyli poznawaniem, które różnice międzypłciowe wynikają z biologii, a które z kultury, a ideologią gender, która prowadzi na manowce. Propozycja, aby fakultet elektro-energetyczny politechniki przyjmował 50% kobiet, spowoduje jedynie ograniczenie ilości elektroenergetyków na rynku pracy do kilku osób rocznie.

Całkowita racja, podobnie jak 50% mezczyzn na pielegniarstwie, ale kto takie gupoty proponuje? Nie tylko nikogo takiego o minimalnym znaczeniu politycznym nie znam, ale nawet internetowego trolla, czyli głosu ludu, z taką propozycją nie spotkałem. A tych widywałem wszak już najdzikszych.
09-11-2017 17:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>3 - 5 letnie dziecko nie zawsze zwraca uwagę na płeć drugiego dziecka, istotniejszy jest wiek, jako tworzący możliwość wspólnej zabawy, nie ma więc w tej grupie wiekowej tematu "równości płci"
>No, ale temat czytania i pisania też się sam z siebie rzadko pojawia. Ogólnie dzieci wiedzą to, co im przekażą dorosli - werbalnie i niewerbalnie
Tak. I zjawisko czytania też jest dla dziecka naturalne, skoro dorośli to robią, to trzeba ich naśladować i literki poznać. Nie wolno tłumić w dziecku tej naturalnej ciekawości literek, jak też naturalnej w jego oczach równości płci. W późniejszym wieku dziecko samo dostrzeże niejednakowość, ale nierówność "odziedziczy" (lub nie)
Tłumaczenie czteroletniej dziewczynce, że chłopcy nie są gorsi (lub odwrotnie) wywoła tylko niezrozumienie tak samo jak tłumaczenie że mama jest duża, dziecko to po prostu wie.

Nie zgodzę się z poglądem, że dzieci wiedzą to, co im przekażą dorośli.
"Dziecko to mały naukowiec - eksperymentator. Dajcie mu garnek a zrobi z niego pojazd i muzyczny instrument. Trzeba mu mądrze podsuwać narzędzia poznawania świata"
(B. Spock. tłumaczenie moje)

>>Jest mocna różnica między studiami gender czyli poznawaniem, które różnice międzypłciowe wynikają z biologii, a które z kultury, a ideologią gender, która prowadzi na manowce. Propozycja, aby fakultet elektro-energetyczny politechniki przyjmował 50% kobiet, spowoduje jedynie ograniczenie ilości elektroenergetyków na rynku pracy do kilku osób rocznie.
>Całkowita racja, podobnie jak 50% mezczyzn na pielegniarstwie, ale kto takie gupoty proponuje?
Rząd Norwegii. I była to propozycja całkiem poważnie rozpatrywana, a wg niektórych niewiarygodnych dla mnie źródeł nawet eksperymentowana.

Ludzkość nie nabyła jeszcze odporności na głupotę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wera (1540 punktów)
Mam w rodzinie dziewczynkę w tym wieku. Znaczy powinnam jej już pokazać, co i jak?
szuro (1757 punktów)
pediatrice(*)haviors-in-young-children/amp/

Podajam tam dana ze najwieksza aktywnosc masturbacyjna nastepuje u dzieci ponizej 4 roku zycia. Nie znalazlem co prawda zrodla badan ale pewnie mozna bardziej poszukac. Dodatkowo pisza ze nie znaleziono dowodow na to ze rozmawianie na ten temat zwieksza czestotliwosc

"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
Burnham (1149 punktów)
To nie jest żaden fałsz, a kontynuacja upupiania obywateli przez molocha jakim jest państwo. Bodaj, pierwszym myślicielem współczesnym, który zauważył ten trend był Alexis de Tocqueville pisząc "O demokracji w Ameryce" i analizując skutki rewolucji francuskiej w "Dawny ustrój i rewolucja". Tematykę społeczeństwa podejmowali później Wells, Huxley, Orwell, Witkacy, Lem jak i inni myśliciele i pisarze. Na prawdę, wyskakiwanie w 2017 roku z okrzykiem na ustach "co to tutaj się dzieje ?!" jest trochę spóźnione. Rzecz nie polega wcale na wątku seksualnym, religijnym, społecznym czy innym. Istota rzeczy tkwi w coraz dalszym przesuwaniu ingerencji państwa, jako instytucji centralizującej, w aktywność człowieka - o nic więcej. Tylko frajerzy dają się nabierać na narrację, że tutaj może toczyć się spór na linii purytańskość-otwartość czy inne takie ideologie. To są tylko zasłony dymne. Państwo ma ingerować, w jak największym stopniu, w życie prywatne każdego człowieka. Niszczenie tradycyjnej religii, jak i w ogóle wszelkich tradycyjnych tworów społecznych, ma zrodzić nowy system ideologiczny w którym to państwo będzie wyznaczać standardy wiary, kultury, obyczajowości, prawa, wymiany gospodarczej, stopy życiowej, itp. Zasadniczo to już się dzieje i proces ten jest dosyć mocno zaawansowany.

Przykład ten jest tylko jednym wycinkiem całego procesu. U Orwella, przykładowo, dzieci donosiły na własnych rodziców odpowiednim służbom bowiem uczone były od maleńkości, że istnieją pewne kanony zachowania, których przestrzegać powinni wszyscy, a więc jakiekolwiek odstępstwa nie mogą być tolerowane. I to się dzieje - dzieci są stopniowo coraz bardziej wyrywane rodzicom i powierzane opiece jakimś instytucjom kontrolowanym przez państwo. Dzisiaj, tak na prawdę, rodzice mają porównywalny wpływ wychowawczy na dzieci z tym jakie oddziaływanie ma środowisko i instytucje państwowe, ale ta granica przesuwa się coraz bardziej w stronę państwa z postępującą utratą kontroli rodzicielskiej. Tutaj o nic innego nie chodzi.

Postęp technologiczny i idąca za tym robotyzacja pracy powodują, że powszechnie wysoki stopień racjonalności będzie raczej przeszkodą w wielkich fabrykach i korporacjach aniżeli zaletą tak więc nie zachodzi żadna potrzeba edukacji przyszłych pokoleń (wiedział już o tym Albert Speer, podpowiadając Hitlerowi by w radio zatrudniać słabo rozgarniętych ludzi, bo raz, że obsługa urządzenia jest łatwa, a dwa, to wysoki stopień niezależności dziennikarza może spowodować wyłom w przekazie ideologicznym, a dokładnie tego kierownictwo III Rzeszy chciało uniknąć, tak więc brali na dziennikarzy zwykłych matołów albo innych sprzedawczyków). Wysoko wyspecjalizowane profesje będą w mniejszości (już są w mniejszości) i też zrobi się wyjątek dla pewnych ludzi. Edukacja w szkołach to mit. Szkoły nie służą edukacji, a funkcjonują po to by absorbować uwagę nieletnich i by robiło to państwo - im częściej tym lepiej.

Jedni będą pisać o tym, że oni jako postępowcy nie są pruderyjni by tak na prawdę zasłonić fakt, że nie lubią być wolnymi ludźmi i preferują, gdy państwo ostro bierze to wszystko za mordę i poucza dokładnie, krok po kroku, w co należy wierzyć i co należy robić (no i oczywiście państwo dobrze przy tym musi nakarmić). Wolność jest drogą bardzo trudną i kosztowną. Na wolność niewielu może sobie pozwolić - zdecydowana mniejszość.
09-11-2017 06:13 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>To nie jest żaden fałsz, a kontynuacja upupiania obywateli przez molocha jakim jest państwo. Bodaj, pierwszym myślicielem współczesnym, który zauważył ten trend był Alexis de Tocqueville pisząc "O demokracji w Ameryce" i analizując skutki rewolucji francuskiej w "Dawny ustrój i rewolucja".

I Tocqueville, jak wiadomo, suchej nitki nie zostawił na pomyśle edukacji państwowej i uważał, że każdy redneck powinien swe dziecko sam wychowywać w swej stodole, czy też piwnicy, jeśli taki ma pogląd. Nieprawdaż?

>Na prawdę, wyskakiwanie w 2017 roku z okrzykiem na ustach "co to tutaj się dzieje ?!" jest trochę spóźnione. Rzecz nie polega wcale na wątku seksualnym, religijnym, społecznym czy innym. Istota rzeczy tkwi w coraz dalszym przesuwaniu ingerencji państwa, jako instytucji centralizującej, w aktywność człowieka - o nic więcej.

Centralizacja edukacji na poziomie podstawowym jest pomysłem rodem z... średniowiecza. Zmienia się jedynie TREŚĆ przekazywanej wiedzy.

>Dzisiaj, tak na prawdę, rodzice mają porównywalny wpływ wychowawczy na dzieci z tym jakie oddziaływanie ma środowisko i instytucje państwowe, ale ta granica przesuwa się coraz bardziej w stronę państwa z postępującą utratą kontroli rodzicielskiej. Tutaj o nic innego nie chodzi.

Zjawisko to ma charakter cywilizacyjny i jest związane z ekonomią, a nie z ideologią, jak wyobrażają sobie idealiści. Po prostu ludzie nie utrzymują się samotnie ani w ramach dużej rodziny, do utrzymania potrzebna jest szeroka wymiana handlowa i co za tym idzie związki społeczne są silniejsze, niż w Dawnych Czasach. Toteż i wychowanie dzieci jest sprawą coraz mniej indywidualną, bo to, jak Kowalski wychowuje swojego bachora, wcale nie jest jego prywatną sprawą, bo wynik tego wychowania będzie mnie osobiście dotyczyć.
farmer (22440 punktów)
>Toteż i wychowanie dzieci jest sprawą coraz mniej indywidualną, bo to, jak Kowalski wychowuje swojego bachora, wcale nie jest jego prywatną sprawą, bo wynik tego wychowania będzie mnie osobiście dotyczyć.

Tiaa. Osobiście to będzie dotyczyć tego człowieka. Ale za autostrady dopaminowe w głowie kto weźmie odpowiedzialność? Ty? Kowalski?
Kto mu to wytłumaczy że za jego zmulenie odpowiada prolaktyna?
media.licd(*)MS04NjM1LWIxZmY3NzU4OWIyYg.jpg

Powiesz mu że masturbacja to tylko pamięciówki.....a pornografia to już "be"?
ZaKotem (8733 punktów)
Możesz jakoś mi wyjaśnić, co napisałeś? Przez chwilę miałem wrażenie, że napisałeś, że masturbacja jest szkodliwa dla zdrowia w stopniu porównywalnym z twardymi narkotykami.
farmer (22440 punktów)
>Możesz jakoś mi wyjaśnić, co napisałeś? Przez chwilę miałem wrażenie, że napisałeś, że masturbacja jest szkodliwa dla zdrowia w stopniu porównywalnym z twardymi narkotykami.

Chyba nie masz 4 lat? "To proste". Nie wiesz jak to działa?
ZaKotem (8733 punktów)

>Chyba nie masz 4 lat? "To proste". Nie wiesz jak to działa?

Nie wiem, ale chętnie przeczytam publikacje z dziedziny seksuologii, z których czerpiesz wiedzę na ten temat, abym także wiedział.
farmer (22440 punktów)
>>Chyba nie masz 4 lat? "To proste". Nie wiesz jak to działa?
>Nie wiem, ale chętnie przeczytam publikacje z dziedziny seksuologii, z których czerpiesz wiedzę na ten temat, abym także wiedział.
>

A nie, to ja przeczytam coś o masturbacji czterolatków..no wiesz a nie że tak z dupy program bo tak.

I co wie przeciętny kowalski o masturbacji... swojej i swoich bachorów
09-11-2017 17:32 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>>Nie wiem, ale chętnie przeczytam publikacje z dziedziny seksuologii, z których czerpiesz wiedzę na ten temat, abym także wiedział.
>>
>A nie,
A szkoda

>to ja przeczytam coś o masturbacji czterolatków..no wiesz a nie że tak z dupy program bo tak.

ebobas.pl/(*)chowanie/masturbacja-dziecieca

www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,4084848.html

>I co wie przeciętny kowalski o masturbacji... swojej i swoich bachorów

Pojęcia nie mam, nie znam gościa. Co za różnica, co on wie?
farmer (22440 punktów)
>>>Nie wiem, ale chętnie przeczytam publikacje z dziedziny seksuologii, z których czerpiesz wiedzę na ten temat, abym także wiedział.
>>>
>>A nie,
>A szkoda
>>to ja przeczytam coś o masturbacji czterolatków..no wiesz a nie że tak z dupy program bo tak.
>ebobas.pl/(*)chowanie/masturbacja-dziecieca
>www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,4084848.html

Być może się nie rozumiemy. To masło maślane dla mamusiek. Ja raczej pytam o tą edukację czy ona ma gdzieś oparcie w badaniach naukowych i późniejszych ewentualnych następstwach , czy ktoś to "amerykańscy naukowcy" choćby przebadali, był jakiś program gdzie badano wpływy.....bo z tego co wiem to ciężko im znaleźć kogoś kto nie "fapał" w celach porównawczych. Czy ktoś badał jakie spustoszenie dzieje się w układzie nagrody gdy masturbujesz się przez 15 lat choćby od tych 4 lat.


>>I co wie przeciętny kowalski o masturbacji... swojej i swoich bachorówPojęcia nie mam, nie znam gościa. Co za różnica, co on wie?

To ile ten cztorlatek pojedzie na wyobraźni? Kiedy zacznie się proces wchodzenia w mocniejsze bodźce?



10-11-2017 14:17 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Być może się nie rozumiemy. To masło maślane dla mamusiek. Ja raczej pytam o tą edukację czy ona ma gdzieś oparcie w badaniach naukowych i późniejszych ewentualnych następstwach , czy ktoś to "amerykańscy naukowcy" choćby przebadali, był jakiś program gdzie badano wpływy.....bo z tego co wiem to ciężko im znaleźć kogoś kto nie "fapał" w celach porównawczych. Czy ktoś badał jakie spustoszenie dzieje się w układzie nagrody gdy masturbujesz się przez 15 lat choćby od tych 4 lat.

A czy ktoś badał, ile dzieci zabili Żydzi na macę, a ile porwali kosmici? Widocznie żadne z takich badań nie wykazało miarodajnych wyników. Czy potrafisz mi wskazać jakieś badanie dowodzące, że dzieci nie porywają kosmici? Bo ja nie. I czy brak takiego jest argumentem za tym, że porywają? Chyba rozumiesz, że badaniem dowodzi się jakiejś tezy, a nie jej przeczenia?

>To ile ten cztorlatek pojedzie na wyobraźni?
Jakiej znowu wyobraźni? Dziecięca masturbacja nie ma nic wspólnego z żadnymi fantazjami erotycznymi i w ogóle erotyką! To jest jak dłubanie w nosie! To tylko dorosłym się tak kojarzy, jeśli nie mają żadnej wiedzy.

>Kiedy zacznie się proces wchodzenia w mocniejsze bodźce?

A kiedy złapią go Żydzi do spółki z czarownicami?
farmer (22440 punktów)

>A czy ktoś badał, ile dzieci zabili Żydzi na macę,

Hahahahahahaahaa
jeszcze nie
hahahahahahahaa
czekaj
hahahahahahaha

Już.
Po pierwsze to już nawet w tym jebniku POLSKA mówisz że dziecko nie chodzi na religię choć goście są po uniwerkach i co? Maca sraca. Argument z dupy.

Masturbacja okej? I co dalej? Wiesz? Potrzebne? Wiesz?
Dzieci jako szczury laboratoryjne? To może własne tak potraktuj.



>>To ile ten cztorlatek pojedzie na wyobraźni?
>Jakiej znowu wyobraźni? Dziecięca masturbacja nie ma nic wspólnego z żadnymi fantazjami erotycznymi i w ogóle erotyką! To jest jak dłubanie w nosie! To tylko dorosłym się tak kojarzy, jeśli nie mają żadnej wiedzy.

Serio? Ja myślałem że mają konto na Pornhubie. Pytam co dalej? Bo pani w szkole nie powiedziała jakie są skutki?


>>Kiedy zacznie się proces wchodzenia w mocniejsze bodźce?
>A kiedy złapią go Żydzi do spółki z czarownicami?

Co masz z tymi Żydami. Już bachor którego używasz to młodzieniec żydowski
www.linguistica.umk.pl/teksty/03_rosol.pdf

Ty wiesz czego bronisz?
Jak dobrze być po za głównym nurtem.
10-11-2017 16:55 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Masturbacja okej? I co dalej? Wiesz? Potrzebne? Wiesz?

Mógłbyś użyć jakichś... form gramatycznych? Pojęcia nie mam, co oznaczały te pojedyncze słowa.

>Dzieci jako szczury laboratoryjne? To może własne tak potraktuj.

Jakbym antyszczepionkowca słyszał.

>Serio? Ja myślałem że mają konto na Pornhubie. Pytam co dalej? Bo pani w szkole nie powiedziała jakie są skutki?

Mnie ksiądz powiedział. Mniej więcej to, co ty. A według nauki, dla odmiany, jakie są?

>>>Kiedy zacznie się proces wchodzenia w mocniejsze bodźce?
>>A kiedy złapią go Żydzi do spółki z czarownicami?
> Co masz z tymi Żydami.

To, co ty z tą masturbacją. Tylko, że ja udaję.

farmer (22440 punktów)
>>Masturbacja okej? I co dalej? Wiesz? Potrzebne? Wiesz?
>Mógłbyś użyć jakichś... form gramatycznych? Pojęcia nie mam, co oznaczały te pojedyncze słowa.

Dotarłbyś tak daleko sam?

>>Dzieci jako szczury laboratoryjne? To może własne tak potraktuj.
>Jakbym antyszczepionkowca słyszał.

Serio? Masz coś na poparcie? Bo ciągle nie mogę się doczekać badań na ten temat jeno jakieś mi tu wklejasz "wontki" poboczne.

>>Serio? Ja myślałem że mają konto na Pornhubie. Pytam co dalej? Bo pani w szkole nie powiedziała jakie są skutki?
>Mnie ksiądz powiedział. Mniej więcej to, co ty. A według nauki, dla odmiany, jakie są?

No czekam cierpliwie na to co wiesz. Ale nie hu hu nie mogę sparować się z faktami od Ciebie.

>>>>Kiedy zacznie się proces wchodzenia w mocniejsze bodźce?
>>>A kiedy złapią go Żydzi do spółki z czarownicami?
>> Co masz z tymi Żydami.
>To, co ty z tą masturbacją. Tylko, że ja udaję.

To do Arminiusa zapraszam z Żydami.
ZaKotem (8733 punktów)
>>>Masturbacja okej? I co dalej? Wiesz? Potrzebne? Wiesz?
>>Mógłbyś użyć jakichś... form gramatycznych? Pojęcia nie mam, co oznaczały te pojedyncze słowa.
>Dotarłbyś tak daleko sam?
Dokąd? Ty na trzeźwo piszesz?

>>>Dzieci jako szczury laboratoryjne? To może własne tak potraktuj.
>>Jakbym antyszczepionkowca słyszał.
>Serio? Masz coś na poparcie? Bo ciągle nie mogę się doczekać badań na ten temat jeno jakieś mi tu wklejasz "wontki" poboczne.

Ale badań na temat czego? Nie ma badań wskazujących na szkodliwość masturbacji dla zdrowia.

>No czekam cierpliwie na to co wiesz. Ale nie hu hu nie mogę sparować się z faktami od Ciebie.
Wiem to, że nie ma badań wskazujących na szkodliwość masturbacji dla zdrowia. Nie pokażę ci badań wskazujących jej nieszkodliwość, tak samo jak nie pokażę ci badań wskazujących na nieszkodliwość przecinanua drogi czarnym kotom.

>>
>>> Co masz z tymi Żydami.
>>To, co ty z tą masturbacją. Tylko, że ja udaję.
>To do Arminiusa zapraszam z Żydami.
Byłem, widziałem. A ja ciebie do Radia Maryja z poglądami o "seksualizacji dzieci".
farmer (22440 punktów)
>>>>Masturbacja okej? I co dalej? Wiesz? Potrzebne? Wiesz?
>>>Mógłbyś użyć jakichś... form gramatycznych? Pojęcia nie mam, co oznaczały te pojedyncze słowa.
>>Dotarłbyś tak daleko sam?
>Dokąd? Ty na trzeźwo piszesz?

A Ty? Wiem że unikasz odpowiedzi. Ale ten styl to powszechny tu więc to sobie daruję.


>>>>Dzieci jako szczury laboratoryjne? To może własne tak potraktuj.
>>>Jakbym antyszczepionkowca słyszał.
>>Serio? Masz coś na poparcie? Bo ciągle nie mogę się doczekać badań na ten temat jeno jakieś mi tu wklejasz "wontki" poboczne.
>Ale badań na temat czego? Nie ma badań wskazujących na szkodliwość masturbacji dla zdrowia.

Jakbym czytał wiernego jakiegoś czegoś.

>>No czekam cierpliwie na to co wiesz. Ale nie hu hu nie mogę sparować się z faktami od Ciebie.
>Wiem to, że nie ma badań wskazujących na szkodliwość masturbacji dla zdrowia. Nie pokażę ci badań wskazujących jej nieszkodliwość, tak samo jak nie pokażę ci badań wskazujących na nieszkodliwość przecinanua drogi czarnym kotom.

Z wiarą nie ma dyskusji. Koty maca żydzi.



>>>> Co masz z tymi Żydami.
>>>To, co ty z tą masturbacją. Tylko, że ja udaję.
>>To do Arminiusa zapraszam z Żydami.
>Byłem, widziałem. A ja ciebie do Radia Maryja z poglądami o "seksualizacji dzieci".

A ja ciebie zostawię z macą. Dobrze ci z tym. Typowy argument. Ja to choć "mikroskopijny" wykres wkleiłem. A u ciebie to dno i p*****logia.
ZaKotem (8733 punktów)
>>>>>Masturbacja okej? I co dalej? Wiesz? Potrzebne? Wiesz?
>>>>Mógłbyś użyć jakichś... form gramatycznych? Pojęcia nie mam, co oznaczały te pojedyncze słowa.
>>>Dotarłbyś tak daleko sam?
>>Dokąd? Ty na trzeźwo piszesz?
>A Ty? Wiem że unikasz odpowiedzi. Ale ten styl to powszechny tu więc to sobie daruję.
Ale odpowiedzi na jakie pytanie? Nie zrozumiałem go ze względu na brak formy właściwej zdaniom.

>Jakbym czytał wiernego jakiegoś czegoś.
Wiernego religii ateizmu? "Udowodnij, że nie ma Boga"?
>
>>>To do Arminiusa zapraszam z Żydami.
>>Byłem, widziałem. A ja ciebie do Radia Maryja z poglądami o "seksualizacji dzieci".
>A ja ciebie zostawię z macą. Dobrze ci z tym. Typowy argument. Ja to choć "mikroskopijny" wykres wkleiłem. A u ciebie to dno i p*****logia.

Ja wkleiłem artykuły popełnione przez psychologów dziecięcych, gdyż wydawało mi się, że to właściwa specjalizacja w tej materii. Ale może błądzę, wskaż mi więc właściwe autorytety. Może historycy? Może elektronicy? Może jest to ksiądz Natanek? Czy jest to może anonimowy autor wiekopomnego dzieła Onania albo Haniebny czyn autopolucji i jego wszystkie przerażające konsekwencje dla obu płci, z duchowymi i medycznymi poradami dla tych, którzy już się skrzywdzili tym wstrętnym zwyczajem z początków XVIII wieku?
farmer (22440 punktów)
>>>>>>Masturbacja okej? I co dalej? Wiesz? Potrzebne? Wiesz?
>>>>>Mógłbyś użyć jakichś... form gramatycznych? Pojęcia nie mam, co oznaczały te pojedyncze słowa.
>>>>Dotarłbyś tak daleko sam?
>>>Dokąd? Ty na trzeźwo piszesz?
>>A Ty? Wiem że unikasz odpowiedzi. Ale ten styl to powszechny tu więc to sobie daruję.
>Ale odpowiedzi na jakie pytanie? Nie zrozumiałem go ze względu na brak formy właściwej zdaniom.

Cieszę się że coś gramatycznie piszę bo dalej jakoś idzie.

>>Jakbym czytał wiernego jakiegoś czegoś.
>Wiernego religii ateizmu? "Udowodnij, że nie ma Boga"?

Znów mącisz. Idź do ateisty albo do wiernego.

>>
>>>>To do Arminiusa zapraszam z Żydami.
>>>Byłem, widziałem. A ja ciebie do Radia Maryja z poglądami o "seksualizacji dzieci".
>>A ja ciebie zostawię z macą. Dobrze ci z tym. Typowy argument. Ja to choć "mikroskopijny" wykres wkleiłem. A u ciebie to dno i p*****logia.
>Ja wkleiłem artykuły popełnione przez psychologów dziecięcych,

No wiem. Tylko że jakoś nic tam nie ma na podparcie....choć trzeba przyznać że jest tam uwaga o szkodliwości masturbacji.

>Może jest to ksiądz Natanek? Czy jest to może anonimowy autor wiekopomnego dzieła Onania albo Haniebny czyn autopolucji i jego wszystkie przerażające konsekwencje dla obu płci, z duchowymi i medycznymi poradami dla tych, którzy już się skrzywdzili tym wstrętnym zwyczajem z początków XVIII wieku?

Może skocz sobie ze dwa wieki do przodu bo ci ten ksiądz strasznie traume zrobił i zapętlasz się a na spokojnie można już sobie poczytać mniej "apostolskie" nowiny.
09-11-2017 21:51 
 Ocena 5 na 5
Burnham (1149 punktów)
>I Tocqueville, jak wiadomo, suchej nitki nie zostawił na pomyśle edukacji państwowej i uważał, że każdy redneck powinien swe dziecko sam wychowywać w swej stodole, czy też piwnicy, jeśli taki ma pogląd. Nieprawdaż?

Dokładnie Tocqueville był zdania, że dawny świat arystokracji dawał człowiekowi więcej wolności choćby z tej prostej przyczyny, że władzę monarchy można było zakwestionować i co silniejszy baron tak właśnie czynił. Rewolucja doprowadziła do centralizacji władzy bowiem zniszczyła wrogów korony, a proces ten nadal postępuje. Jakbyś znał trochę historię to wiedziałbyś, że choćby Magna Carta z 1215 powstała właśnie w wyniku walki Kościoła, baronów i korony bo zawsze tam, gdzie jedna wielka władza bije się z drugą to malutki z reguły korzysta. Skupianie całej władzy wokół super państwa prowadzi do niszczenia autonomii człowieka. Poza tym, Tocqueville był człowiekiem praktycznym i nie lamentował nad zmianą rzeczywistości, a tym bardziej nie czytał Gazety Wyborczej i nie czerpał "wiedzy" z CNN. Książek o masturbujących się dzieciach również nie pisał.

>Centralizacja edukacji na poziomie podstawowym jest pomysłem rodem z... średniowiecza. Zmienia się jedynie TREŚĆ przekazywanej wiedzy.

Gdzie miałeś centralizację edukacji w średniowieczu ? Tym się z reguły zajmował Kościół, a dopiero później zaczęły swoje instytucje tworzyć środowiska świeckie jak i monarcha się w to angażował (choćby teatr elżbietański). Centralizację umożliwiła technologia - przecież dawniej to choćby ze względów odległości między jednym miastem, a drugim pewne procesy nie były możliwe. O czym ty w ogóle piszesz ? Globalna wioska jest terminem z drugiej połowy XX wieku i dokładnie wtedy to zjawisko zauważono.

>Po prostu ludzie nie utrzymują się samotnie ani w ramach dużej rodziny, do utrzymania potrzebna jest szeroka wymiana handlowa i co za tym idzie związki społeczne są silniejsze, niż w Dawnych Czasach.

Ludzie mają być rozbici i dlatego niszczy się rodziny. W korporacji potrzebni są humanoidzi - organizmy, które podpiszą każdy papierek, wykonają każdą pracę i nie będą się buntować. Rodzina to ośrodek w którym może się wykształcić indywidualizm i opozycja wobec dzisiejszych panów. Rodzina to choćby spuścizna i majątek przekazywany z pokolenia na pokolenie (dlatego też autorzy rewolucji francuskiej doskonale rozumieli jak ważne było wprowadzenie konieczności podziału majątku na wszystkich spadkobierców - im bardziej ziemia rozdrobniona tym słabszy ten kto nią zarządza). Oni tego nie chcą. Postęp technologiczny stworzył człowiekowi większe możliwości autonomiczne, ale wielki biznes kieruje się innym interesem i chce pozyskać pracownika w jak największym wymiarze - kosztem rodziny, własnego życia, własnego zdania. Dlatego najlepiej, gdy pracownik wydaje pieniądze na konsumpcję, bo te pieniądze po prostu wracają do korporacji. Zresztą do takiego właśnie działania nakłania nas system emerytalny, który jest nastawiony na tu i teraz. System potrzebuje pieniędzy natychmiast. Gdyby konsumenci zaczęli bardziej być inwestorami - czyli tak zarządzali pieniędzmi by z założenia wiązała się z tym kilkuletnia stopa zwrotu - to obecny system by się posypał w ciągu paru lat. Zwyczajnie by zbankrutował. Dlatego humanoid ma chlać, ćpać, ruchać się byle gdzie i z byle kim, jak i w ogóle zagłuszać rzeczywistość emocjami czy halucynacjami by mu głupie myśli o inwestycji i kształceniu indywidualizmu do głowy nie przychodziły. A na to wszystko potrzebne są pieniądze. No i biznes się kręci. Im wcześniej zdemoralizują człowieka - czytaj stworzą "doskonałego" obywatela - tym lepiej dla nich.

Nawet zjawisko powstawania wielkich firm prawie zanikło na zachodzie (zupełnie inaczej się rzeczy mają na wschodzie świata) bowiem dominują tutaj dawne koncerny połączone z władzą państwową. To wszystko świadczy o skali władzy jaka się wykształciła przez ostatnich parędziesiąt lat. Zachód to stary świat chylący się ku upadkowi, gdzie pewne procesy już nie zachodzą. Dlatego młodość nadchodzi tutaj wraz z barbarzyńcami. Tutaj już wszystko zarosło korzeniami i bez kolejnej rewolucji nie da się tego samobójczego trendu odwrócić.
10-11-2017 08:42 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Dokładnie Tocqueville był zdania, że dawny świat arystokracji dawał człowiekowi więcej wolności choćby z tej prostej przyczyny, że władzę monarchy można było zakwestionować i co silniejszy baron tak właśnie czynił.

Czyli grubo się mylił, wychodząc z założenia, że tylko arystokrata to człowiek.
W świecie arystokracji, chłop nie miał żadnych praw, ani wolności, a kwestionowanie przez niego władzy monarchy, w korzystnym dla niego wariancie kończyło się szybką śmiercią na stryczku

>Rewolucja doprowadziła do centralizacji władzy bowiem zniszczyła wrogów korony, a proces ten nadal postępuje.
Proces centralizacji/decentralizacji władzy nie zależy od rewolucji

>Jakbyś znał trochę historię to wiedziałbyś, (...) bo zawsze tam, gdzie jedna wielka władza bije się z drugą to malutki z reguły korzysta.
Jakbyś znał trochę historię to wiedziałbyś, że to nieprawda. Walki monarchów o spłachetek ziemi lub o koronę zawsze były kosztem malutkich, bo to im palono domy.
Pod Verdun, czy pod Gorlicami malutcy zyskali tylko groby.

>Skupianie całej władzy wokół super państwa prowadzi do niszczenia autonomii człowieka.
Tak, masz rację, ale świat arystokracji, niszczył ją jeszcze bardziej. XIX-wieczny ultraliberalizm "Ziemi obiecanej" też zapewniał autonomię tylko jednostkom, bynajmniej nie wybitnym, ale dobrze urodzonym.

>>Po prostu ludzie nie utrzymują się samotnie ani w ramach dużej rodziny, do utrzymania potrzebna jest szeroka wymiana handlowa i co za tym idzie związki społeczne są silniejsze, niż w Dawnych Czasach.
>Ludzie mają być rozbici i dlatego niszczy się rodziny.
A to jakiś ogólnoświatowy spisek? Żydzi? Cykliści? Masoni?

>W korporacji potrzebni są humanoidzi - organizmy, które podpiszą każdy papierek, wykonają każdą pracę i nie będą się buntować. Rodzina to ośrodek w którym może się wykształcić indywidualizm i opozycja wobec dzisiejszych panów.

Opozycja będzie kiedy będzie równowaga między pracą a kapitałem. Przy -nasto% bezrobociu każdy papierek podpisze nie tylko humanoid w korpo, ale też wiejska sklepowa

>Rodzina to choćby spuścizna i majątek przekazywany z pokolenia na pokolenie (dlatego też autorzy rewolucji francuskiej doskonale rozumieli jak ważne było wprowadzenie konieczności podziału majątku na wszystkich spadkobierców - im bardziej ziemia rozdrobniona tym słabszy ten kto nią zarządza). Oni tego nie chcą.
Oni czyli kto?

>Postęp technologiczny stworzył człowiekowi większe możliwości autonomiczne, ale wielki biznes kieruje się innym interesem i chce pozyskać pracownika w jak największym wymiarze - kosztem rodziny, własnego życia, własnego zdania.
Tak, masz rację. Dolicz do tego jeszcze, że chce go pozyskać za jak najmniejsze pieniądze i dając mu jak najmniejsze prawa.
Przodują w tym zwłaszcza wschodnioeuropejskie, a najbardziej polskie transportowe firmy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
To jest na poważnie. Jak połączyć zachecanie do prokreacji w jak najmłodszym wieku (bo do tego to się sprowadza) z równloległym prawem do aborcji na żądanie? Myślałem o lobby medycznym i farmaceutycznym, ale to trop nietrafiony. Chodzi chyba o to, że ludzie skupieni na seksie są bardziej odprężeni, a tym samym mniej myślą o sprawach państwowych, a tym samym takich ludzi łatwiej kontrolować. To taka jedna cegiełka do tego co nazywamy neomarksizmem. Ja mam coś lepszego. Pamiętacie film The Wicker Man (1973)? Tam było idealne połączenie z religią. Nauczycielka (na tej wyspie) zapytana czy też uczy się (tam) dzieci o chrześcijaństwie odpowiedziała: "Tak, żeby miały porównanie". Wybór jest oczywisty: jeżeli rozwiązłość seksualna nie grozi piekłem, to po co mam wybierać chrześcijaństwo, które jak wiadomo jest w tych sprawach surowe? Życie po życiu jest niezagrożone, a ja mogę korzystać do woli. Nieograniczona przyjemność + życie po życiu (kult). Ograniczenia (warunek) + ewentualne życie po życiu (chrzescijaństwo). Władcy UE powinni pomysleć o jakiejś religii xD

"Jeśli religia jest ciągle nauczana, to bynajmniej nie z powodu, iżby jej idee wciąż nas przekonywały. Lecz po prostu dlatego, że niektórzy z nas chcą zapewnić spokój klas niższych. Spokojnymi ludźmi jest o wiele łatwiej rządzić niż krzykliwymi i niezadowolonymi."

Paul Dirac
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>"Spokojnymi ludźmi jest o wiele łatwiej rządzić niż krzykliwymi i niezadowolonymi."
>Paul Dirac
"Divide et impera."
Starożytni Rzymianie

Cza być oszczędnym.
makoshika (1454 punktów)
>4-6 w lewym górnym rogu oznacza przedział wiekowy dziecka. Zaznaczenie moje.
>Powiedzcie mi że fake, bo już nie wiem na jakim świecie żyję.
>www.bzga-w(*)HO_BzgA_Standards_polnisch.pdf

Weź, człowieku, przestań truć. Nawet 4-latkowi nie stanie się krzywda, jeśli dowie się od rodzica, że dotykanie siusiaka, a nawet znajdowanie w tym przyjemności, to nic złego.
Jak będziesz mieć syna, to najlepiej powiedz mu wtedy, że Stwórca stu miliardów galaktyk tego nie pochwala Na pewno się przejmie i zostanie księdzem. Albo jako "ateista" trzaśnij go wtedy po łapach, może wychowasz nowego Trynkiewicza.
finerbijk (17282 punktów)
>Jak będziesz mieć syna, to najlepiej powiedz mu wtedy, że Stwórca stu miliardów galaktyk tego nie pochwala
Mam dwóch dorosłych. Do kościoła nie chodzą.
Fizyk (17637 punktów)
> Powiedzcie mi że fake, bo już nie wiem na jakim świecie żyję.

Żyjesz w świecie zafałszowanym religią. A najgłębszy te fałsz jest w sferze seksu. Tak głęboki, że go nie dostrzegasz. Co gorsze, brak fałszu mylisz z fałszem.
farmer (22440 punktów)
>> Powiedzcie mi że fake, bo już nie wiem na jakim świecie żyję.
>Żyjesz w świecie zafałszowanym religią. A najgłębszy te fałsz jest w sferze seksu. Tak głęboki, że go nie dostrzegasz. Co gorsze, brak fałszu mylisz z fałszem.

Możesz to ująć precyzyjnie bo argument religijny jest podnoszony nie jako "proforma".
11-11-2017 22:10 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>>> Powiedzcie mi że fake, bo już nie wiem na jakim świecie żyję.
>> Żyjesz w świecie zafałszowanym religią. A najgłębszy te fałsz jest w sferze seksu. Tak głęboki, że go nie dostrzegasz. Co gorsze, brak fałszu mylisz z fałszem.
> Możesz to ująć precyzyjnie bo argument religijny jest podnoszony nie jako "proforma".

Założyciel wątku oburzył się na jedno zdanie bez precyzowania co mu chodzi. Ja w tym zdaniu nie widzę nic ani oburzającego ani fałszywego. Ale wiem, że Kościół rzymskokatolicki na takie zdania oburza się z fałszywych pobudek. Wyraźnie to drugie oburzenie jest przyczyną pierwszego.
finerbijk (17282 punktów)
>Założyciel wątku oburzył się na jedno zdanie bez precyzowania co mu chodzi. Ja w tym zdaniu nie widzę nic ani oburzającego ani fałszywego. Ale wiem, że Kościół rzymskokatolicki na takie zdania oburza się z fałszywych pobudek. Wyraźnie to drugie oburzenie jest przyczyną pierwszego.
To nie było oburzenie tylko zdumienie, jak można układać tak debilne programy, czy kościołowi się to podoba mało mnie obchodzi.
Czy lewacy głoszący aby przyjmować nachodźców są Twoim zdaniem pod wpływem kościoła, który twierdzi to samo?
11-11-2017 22:55 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>To nie było oburzenie tylko zdumienie, jak można układać tak debilne programy, czy kościołowi się to podoba mało mnie obchodzi.

k***a twoja jego mać ( to gramatycznie?) wróć.....czekaj wróć się....eee j***ć to.

Wiesz co. Prawie w związku z tym tematem postanowiłem pokazać synowi jak odpalić auto i zmieniać biegi niżli pokazać jak bić niemca po kasku.
12-11-2017 12:24 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Prawie w związku z tym tematem postanowiłem pokazać synowi jak odpalić auto i zmieniać biegi niźli pokazać jak bić niemca po kasku.

Sam widzisz: o seksie mówisz z pogardą. Zastanów się skąd to się bierze.
12-11-2017 16:58 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>> Prawie w związku z tym tematem postanowiłem pokazać synowi jak odpalić auto i zmieniać biegi niźli pokazać jak bić niemca po kasku.
>Sam widzisz: o seksie mówisz z pogardą. Zastanów się skąd to się bierze.

Z pogardą to się podchodzi do tego tematu. A odpowiedzi głownie co ma kościół do powiedzenia o czym świadczy?

Kościół ma do powiedzenia w wielu kwestiach i to chyba oczywiste ale podnoszenie tego do rangi argumentu?

O walen... o masturbacji już sporo wiadomo. Habitutacja w masturbacji a w sexie jest taka sama? Do czego doprowadza wal.... kurde onanizm a jak kończy się sex? Może o taką pogardę Ci chodzi? Pogardę jaką będzie czuł młody człowiek do samego siebie gdy po raz enty masturbacja wypali mu receptory? Kościół....PLEASE.
12-11-2017 12:15 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> To nie było oburzenie tylko zdumienie, jak można układać tak debilne programy ...

Rzucanie obelgami tylko potwierdza trafność mojej diagnozy.

> Czy lewacy głoszący aby przyjmować nachodźców są Twoim zdaniem pod wpływem kościoła, który twierdzi to samo?

Nie wszystko co twierdzi Kościół jest złe lub fałszywe.
12-11-2017 12:19 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Nie wszystko co twierdzi Kościół jest złe lub fałszywe.

Oczywiście, jeśli twierdzi to samo co my, to jest dobre i prawdziwe, i vice versa.
11-11-2017 22:46 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Założyciel wątku oburzył się na jedno zdanie bez precyzowania co mu chodzi. Ja w tym zdaniu nie widzę nic ani oburzającego ani fałszywego. Ale wiem, że Kościół rzymskokatolicki na takie zdania oburza się z fałszywych pobudek. Wyraźnie to drugie oburzenie jest przyczyną pierwszego.

Czyż użył takiego argumentu? To raczej zasłona dymna adwersarzy co mnie niejako zdumiewa choć w tym aspekcie jest wydźwięk....cóż to jeszcze zostawię.
Nie jako jednak zestawienie tych pobudek z brakiem odniesienia jakie niosą aspekty masturbacji czynią mglistą rozmowę gdzie poszczególne aspekty są dość solidnie opisane i raczej brak tu miejsca na wtręty religijne. Być może dla kolorytu ale nie dla wartości dodanej.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365