 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-11-2017 18:49 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Skrajności
4 na 4 | Z jednej strony mamy skrajną lewicę, która w ramach poszerzania skromnego elektoratu, ściągnęłaby do Polski milion zamorskich imigrantów. Z drugiej strony mamy skrajną prawicę, która głosi, że czarny nie może być Polakiem. Ciekawe czy według rzecznika MW* na tak ujęte kryteria polskości łapie się czarnoskóry chory na bielactwo - w chorobie tej zachodzi wymieranie melanocytów odpowiedzialnych za kolor skóry, i w efekcie pokazuje się biała skóra. Chorobę tę miał m.in. Michael Jackson.  Polskość to wspólnota kultury - tak uważali przedwojenni narodowcy. Ale to ujęcie też można zdeformować, np. poprzez wąskie kryteria konfesyjne. Gdyby je przyjąć tak jak chcą niektórzy, trzeba by wywalić na śmietnik dwóch z naszych trzech wieszczów narodowych: Mickiewicza, bo sekciarz od Towiańskiego, i Słowackiego, bo pisał "Polsko, twa zguba w Rzymie" (papieże byli wówczas legalistami). Kościuszko też by się nie ostał i wielu innych. Dlatego polskość jako wspólnota kulturowa to wspólnota naszych wyjątkowych dziejów oraz języka. Ta nasza wspólnota kulturowa to pewne ramy dla różnych myśli a nie kanał jednomyślności, a naszą narodową cechą specyficzną było także to, że zawsze dążyliśmy do złotego środka i dzięki temu mocniej niż reszta Europy umieliśmy chronić własną kulturę i nigdy nie zdarzyło się nam popaść w radykalizm, który prowadzi do barbarzyństwa. Patriotyzm jest Polsce bardzo potrzebny głównie po to, by przebudować i wzmocnić polską gospodarkę, która jest polem ogromnych patologii i zewnętrznej eksploatacji. Środowiska patriotyczne powinny więcej uwagi koncentrować na uruchomieniu potencjału gospodarczego Polski, bo to tutaj tkwi nasze zniewolenie. Rozniecanie swarów obyczajowych czy walk etnicznych to jeden z instrumentów ponadnarodowych imperiów w kontrolowaniu terenów zależnych. --- * Ex - już odwołany ze stanowiska. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arminius (25555 punktów) | krytyka? | >Patriotyzm jest Polsce bardzo potrzebny głównie po to, by przebudować i wzmocnić >polską gospodarkę, która jest polem ogromnych patologii i zewnętrznej eksploatacji. >Środowiska patriotyczne powinny więcej uwagi koncentrować na uruchomieniu potencjału >gospodarczego Polski, bo to tutaj tkwi nasze zniewolenie. Rozniecanie swarów >obyczajowych czy walk etnicznych to jeden z instrumentów ponadnarodowych imperiów w >kontrolowaniu terenów zależnych.
Czy passus jak wyżej należy odczytywać jako zawoalowaną krytykę rządów PiS? Bo chyba jest tak, iż pisowska frakcja pragmatyczna nie dominuje zdecydowania na arenie? Ci co chcą rozniecać swary i walki o których wyżej - są w obecnej ekipie władzy nadal bardzo mocni, może nawet mocniejsi niż dwa lata temu.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: krytyka? | >pisowska frakcja pragmatyczna nie dominuje zdecydowania na arenie?
A kiedy w Polsce dominował pragmatyzm? Frakcje pragmatyczne bywały, ale ponad wszystkim powiewała IDEA. W Polsce to coś na kształt łoża Prokrusta: jak nie pasujesz, to cię przytną, albo naciągną...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >>pisowska frakcja pragmatyczna nie dominuje zdecydowania na arenie? >A kiedy w Polsce dominował pragmatyzm? Frakcje pragmatyczne bywały, ale ponad wszystkim powiewała IDEA.
Niemal 100 lat temu. W 1918 roku w Poznaniu zaczęło się powstanie, które osiągnęło swój cel, bo idea była bardzo pragmatycznie realizowana.
Trzy lata później, największy cwaniak w historii Polski, kiedy widział, że powstanie jest przegrane, sprytnie przypomniał aliantom, po co są na Śląsku i przegrał tak, że przyłączył do Polski obszar niewielki, ale bardzo ludny.
w 1944 byli tacy, którzy zgodzili się żeby granice ZSRR były na Bugu, gdyby się nie zgodzili, byłyby na Odrze.
1989. Jakże się wtedy Europa zachwycała polskim pragmatyzmem.
Wmawiacie sobie, że jesteście narodem ułanów. To błąd Wmawiacie sobie, że to dobrze. To jeszcze większy błąd. Niestety ostatnio zideologizowaliście nawet Grób nieznanego żołnierza. To już niebezpieczny błąd.
Mam jednak nadzieję, że znów przewietrzycie domostwo i przywrócicie pragmatyzm
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Mam jednak nadzieję, że znów przewietrzycie domostwo i przywrócicie pragmatyzm I w tym kierunku zmierzamy moim zdaniem. O czym świadczy choćby opór wobec brukselskich szaleństw. Ułaństwo może być od święta, w codziennym życiu trzeba kalkulować i uważać szczególnie na sojuszników.
|
|
| | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >>Mam jednak nadzieję, że znów przewietrzycie domostwo i przywrócicie pragmatyzm >I w tym kierunku zmierzamy moim zdaniem.
Z boku wygląda to trochę inaczej Nieomylność rządu, nieliczenie się z nikim i z niczym jest bardzo niepragmatyczne
1 Konflikty z zagranicą Wojny zaczyna się wtedy, kiedy istnieje szansa zwycięstwa (i jakiś cel). Pragmatycznie jest dogadać się z Rosją, Ukrainą, Niemcami.... 2 Deforma edukacji Nawet jeśli jest mądra, to wszystko zostało zepsute przez pośpiech. Znam szkołę w które sala jest w piwnicy pozbawionej okien, wystarczyło pragmatycznie poczekać rok lub dwa 3 Ciul jako minister obrony. Pragmatycznie trzyma się czołgi do kontrnatarcia, w odpowiedniej odległości od zagrożonej granicy lub do natarcie wtedy blisko niej. pan M kazał przesunąć czołgi w niemal w zasięg zwykłej artylerii potencjalnego wroga 4 Bufon jako minister środowiska Ja rozumiem, że z kornikiem trzeba walczyć, ale pragmatycznie jest przy tym przekonać oponentów wycinki zamiast lekceważenia europejskich kasodawców 5 Skorumpowany łajdak jako szef policji 5.1 Pragmatycznie jest wypi..dolić ze służby oficerów odpowiedzialnych za zabójstwo i ukrywanie zabójców. 5.2 Nazwanie obywatelki brzydkimi słowy powinno pragmatycznie skutkować dyscyplinarką dla policjanta i jego przełożonego. Nie broni się upadłego posterunku bo to niepragmatyczne. 6 Obrona idei smoleńskiego zamachu Niepragmatyczne od początku i teraz nie wiadomo jak wyjść z twarzą, żeby zakończyć męczące miesięcznice 7 program socjalny Pragmatycznie byłoby dopracować program 500+, żeby by tańszy a jednako skutecznie pomagał zwalczyć biedę wielodzietnych rodzin 8 zakupy dla wojska Pragmatycznie byłoby kupić śmigłowce 9 korupcja Słuchałem dziś rano RMFu. Jakiś Misio by jednocześnie prezesem dwóch państwowych firm konkurujących o ten sam wojskowy kontrakt, 100 mln zarobi prywatna firma. Ciekawe ile podpłaciła. Dla jej właścicieli to pragmatyczne dla pana M. Stanowczo nie.
Idziecie w przeciwnym kierunku. Zupełnie jak w przeszłości Beck, który zamiast obronić powierzone mu państwo połaszczył się na półtora powiatu Zaolzia.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Nieomylność rządu, nieliczenie się z nikim i z niczym jest bardzo niepragmatyczne A niby jak miałoby wyglądać to liczenie się z każdym i wszystkim? Raczej tak, że nic by nie robiono. Dogadanie się z Rosją, Ukrainą i Niemcami jednocześnie jest niemożliwe. Wojny nikt nie zaczyna. W kwestii obsadzania konkretnych stanowisk trudno mi się wypowiadać, nie jestem obeznany z tzw. bieżączką, bo nawet nie mam telewizji. Pokaż mi rząd który działa bezbłędnie na korzyść swojego kraju i cieszy się 100% poparciem. Może za Saddama tak bywało.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>Nieomylność rządu, nieliczenie się z nikim i z niczym jest bardzo niepragmatyczne >A niby jak miałoby wyglądać to liczenie się z każdym i wszystkim?
Toż napisałem. Jeśli ośmioklasowa szkoła jest lepsza niż sześcioklasowa, to należało wprowadzić 8 klas za dwa lata. Dać gminom CZAS na wdrożenie reformy. Wprowadzono deformę po uchwaleniu budżetów gmin, a trzeba : 1 rozpisać przetarg na projekt rozbudowy szkoły 2 uwzględnić rozbudowę w MPZP (i budżecie) 3 Zrobić projekt 4 Uzyskać pozwolenie na budowę * 5 Rozpisać przetarg na rozbudowę 6 Rozbudować.
Bez pieniędzy, w kilka miesięcy, samo * to 60 dni.
To było po prostu ... głupie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >To było po prostu ... głupie Moim zdaniem też ta reforma była głupia i niepotrzebna, ale to się nie wiąże z kosztami o których wspominasz, to tylko reforma organizacyjna, uczniów nie przybędzie ani nie ubędzie, nie trzeba budować nowych szkół albo wyburzać starych. Może dotykać etatów pewnych nauczycieli, ale w ograniczonym stopniu.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>To było po prostu ... głupie >Moim zdaniem też ta reforma była głupia i niepotrzebna, ale to się nie wiąże z kosztami o których wspominasz, to tylko reforma organizacyjna, uczniów nie przybędzie ani nie ubędzie, nie trzeba budować nowych szkół albo wyburzać starych. Może dotykać etatów pewnych nauczycieli, ale w ograniczonym stopniu. >
Tu nie chodzi o deformę edukacji, tu chodzi o pokazanie, że samorządy nie radzą sobie z prowadzeniem szkół, więc trzeba je na powrót znacjonalizować. To są tysiące stołków do obsadzenia!!!
Niestety, szkoła wybudowana jako sześcioklasowa wymaga rozbudowy i pokazywanie uśmiechniętej klawiatury pani minister "reforma jest dobrze przygotowana" jest po prostu cynicznym łgarstwem naćpanej przekonaniem o nieomylności prezia masturbującej się z myślą o Nim jak większość PiSuarek(----). (zauważyłeś dziwne otępienie w oczach ludzi wypowiadających się w imieniu rządu?)
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >(zauważyłeś dziwne otępienie w oczach ludzi wypowiadających się w imieniu rządu?) Hmm, tu wkraczamy na poziom w którym nie czuję się kompetentny, co by czytać co komu z oczu patrzy. Ale zgadzam się, że reforma nie była przygotowana należycie, wprowadza niepotrzebne zamieszanie do systemu edukacji i ogólnie mówiąc jest bardziej szkodliwa niż korzystna.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | >.. samorządy nie radzą sobie z prowadzeniem szkół, więc trzeba je na powrót znacjonalizować. Niezła myśl. Gdyby jeszcze nie wszystkie szkoły upaństwowić, to powstałyby (nie licząc finansowanych prywatnie) dwie sieci szkół - samorządowe i państwowe - dzięki czemu możliwe byłoby porównanie które lepiej sobie radzą. >
P.S. Zdaję sobie sprawę, że wyrywam zdanie z kontekstu. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Nieomylność rządu, nieliczenie się z nikim i z niczym jest bardzo niepragmatyczne >>A niby jak miałoby wyglądać to liczenie się z każdym i wszystkim? >Toż napisałem. Jeśli ośmioklasowa szkoła jest lepsza niż sześcioklasowa, to należało wprowadzić 8 klas za dwa lata. Dać gminom CZAS na wdrożenie reformy. Wprowadzono deformę po uchwaleniu budżetów gmin, a trzeba : >1 rozpisać przetarg na projekt rozbudowy szkoły >2 uwzględnić rozbudowę w MPZP (i budżecie) >3 Zrobić projekt >4 Uzyskać pozwolenie na budowę * >5 Rozpisać przetarg na rozbudowę >6 Rozbudować. >Bez pieniędzy, w kilka miesięcy, samo * to 60 dni. >To było po prostu ... głupie
Ludzie prości mawiali: "jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy", a nawet dosadne, wojskowe powiedzenie to potwierdza wyrażając: "szybko to pies robi i ma ślepe". Ja tylko pamiętam o nocnych obradach Sejmu, gdzie rozważano postulaty i projekty ustaw pisanych na kolanach jeszcze wieczorem. Dlatego takie knoty prawne powstawały seryjnie, przegłosowywane w obecności quorum wręcz jednogłośnie/bezproblemowo. Podejrzewam, dlatego, bo każdy chciał jak najprędzej znaleźć się w łóżku i o tym myślał. Nocne obrady to chyba jakiś ewenement tylko polski. Bo nie było szczególnej potrzeby nocnych obrad (nic krajowi nie zagrażało, by tak pilnie zwoływać zgromadzenie narodowe swoich przedstawicieli). No cóż. Są różne cyrki i każdy ma trochę inny program występów. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Nocne obrady to chyba jakiś ewenement tylko polski. Konstytucja 3 Maja, Powstanie Listopadowe, sejmiki i drobne zajazdy, najazdy, podjazdy. Nocne obrady przy Świętym Ogniu...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Nieomylność rządu, nieliczenie się z nikim i z niczym jest bardzo niepragmatyczne >A niby jak miałoby wyglądać to liczenie się z każdym i wszystkim? Raczej tak, że nic by nie robiono. Dogadanie się z Rosją, Ukrainą i Niemcami jednocześnie jest niemożliwe. Wojny nikt nie zaczyna. W kwestii obsadzania konkretnych stanowisk trudno mi się wypowiadać, nie jestem obeznany z tzw. bieżączką, bo nawet nie mam telewizji. Pokaż mi rząd który działa bezbłędnie na korzyść swojego kraju i cieszy się 100% poparciem.
Nie byłoby tak źle, gdyby rząd także słuchał głosu suwerena, będącego głosem rozsądku. Niestety, ale nie zauważyłem specjalnie żadnej chęci konsultacji społecznej w sprawach tak ważnych (chyba nikt nie zaprzeczy, że edukacja przyszłych obywateli jest istotna).
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie byłoby tak źle, gdyby rząd także słuchał głosu suwerena, będącego głosem rozsądku. Tak by należało. Lecz trzeba przyznać, że niestety ten suweren nie wypowiada się jednogłośnie.
|
|
| | | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | >>Nie byłoby tak źle, gdyby rząd także słuchał głosu suwerena, będącego głosem rozsądku. >Tak by należało. Lecz trzeba przyznać, że niestety ten suweren nie wypowiada się jednogłośnie.
... w tej kwestii (brak jedno głośności suwerena) warto sięgnąć po książkę Marka Migdalskiego "Naród urojony". Szerokie fragmenty są drukowane w jednym z polskich tygodników. Autor stawia tezę, że "naród" (Polski, Niemiecki, Rosyjski, itp) jest "sztucznym wytworem (okresu jakiś 150-200 lat) elit rządzących" pragnących w ten sposób "uprawomocnić" swoją władzę, jak również chronić własne wąskie, egalitarne i egocentryczne interesy, tudzież własną wizję polityki państwowej. Rzeczywistym "suwerenem" (narodem) jest grupa "wspólnot wczesno po plemiennych" (w Polsce to m.in. Cieszyniacy, Kaszubi, Kurpowie, Mazurzy, Ślązacy, itd.). Grupy te, choć nieraz mocno zróżnicowane, wywodzą się z pewnego "wspólnego pnia" i posiadają wspólną (lub bardzo zbieżną) historię. Grupy dla których "atrakcyjność" wspólnego prawa, gospodarki, polityki socjalnej, etc. może być powodem (w imię regionalnej realizacji hasła "za Waszą i Naszą wolność") do zawieszenia "czasowego" własnych poglądów, wartości, itp. A nawet do poświęcenia pewnych wartości, jak również i życia...
... w chwili obecnej, w Polsce, rząd stara się "ugruntować naród Polski" w oparciu o katolicyzm. Niestety, oprócz wąskiej grupy Polaków, rzeczywistym choć utajnionym "suwerenem" takiego narodowego państwa jest Państwo Watykańskie, dla którego Polska jest tylko małą cząstką w jego ogólnoświatowej polityce. Polityka ta jednak, jeżeli już nie jest typowo ekspansywna, to jednak wciąż podsyca konflikty narodowo-religijne. Stąd w Polsce istnieje nadal tylu "esbeków i komuchów", nadal istnieje agresywny nacjonalizm i antysemityzm, w tym o podłożu religijnym. A ostatnio "pojawili się Polacy drugiego, trzeciego i dalszego sortu"...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | Naród to był zawsze twór bardzo umowny. Początkowo tylko zjednoczony osobą władcy lub dynastią, potem już różnie bywało zależnie od krajów. W Polsce dość wcześnie wykształcił się republikanizm. Wolności (oczywiście najpierw tylko dla szlachty) stały się wartością nadrzędną. Z czasem wolano wybierać króla z innych krajów, co by nie był zaangażowany bezpośrednio w spory między możnymi lokalnymi. I taki władca był nie raz uznawany za wybitnie "naszego", Jagiełło, Batory, niektórzy Wazowie, Sasi.
W XIX wieku naród to już bardziej język, kultura, wiele krain narodowych było pozbawionych bytu politycznego. To czas imperiów. Aby naród przetrwał jako taki musi tworzyć. Tworzyć we własnym języku, pamiętać o historii. Polska przetrwała. Możemy lubić lub nie lubić KK, ale miał on swój udział w tym procesie, stąd dzisiejszy sentyment do tej organizacji, co dało też swój wyraz przez cały okres PRLu. Czy KK to podstawa polskości? Na pewno jedna z podstaw, czy chcemy czy nie. Żeby było jasne, dla mnie to nie jest specjalnie miłe. Bo uważam, że to narzucona doktryna, powinniśmy raczej wrócić do słowiańskich korzeni, a nie żydowskiej sekty. Jednocześnie sobie zdając sprawę z utopijności tego postulatu. Wieki zrobiły swoje.
|
|
| | | | | | | | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Żeby ta sekta jeszcze była żydowska - pomarzyć.
|
|
| | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Żeby ta sekta jeszcze była żydowska - pomarzyć. Tzn., że żydowska to lepsza niż polska czy co właściwie?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Żeby ta sekta jeszcze była żydowska - pomarzyć. >Tzn., że żydowska to lepsza niż polska czy co właściwie?
Lepsza niż polocatolo. Tj. rozumniejsza, wyrafinowana, wspierająca myślenie i edukację.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Lepsza niż polocatolo. Tj. rozumniejsza, wyrafinowana, wspierająca >myślenie i edukację. Jakoś mi się kojarzy całkiem przeciwnie. Ale co kto woli..
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | zawsze można | >>pisowska frakcja pragmatyczna nie dominuje zdecydowania na arenie? >A kiedy w Polsce dominował pragmatyzm? Frakcje pragmatyczne bywały, ale ponad wszystkim powiewała IDEA. W Polsce to coś na kształt łoża Prokrusta: jak nie pasujesz, to cię przytną, albo naciągną... > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Zawsze jednakże można wyróżnic tych trochę bardziej pragmatycznych. I oni chyba jak na razie nie nadają dominującego tonu polityce PiS?
|
|
|  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: krytyka? | >>pisowska frakcja pragmatyczna nie dominuje zdecydowania na arenie? >A kiedy w Polsce dominował pragmatyzm? Frakcje pragmatyczne bywały, ale ponad wszystkim powiewała IDEA.
To jest dopiero teza abstrakcyjna! Nasz idealizm jest zdecydowanie przereklamowany, nasz pragmatyzm i racjonalizm - niedoceniane.
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Nasz idealizm jest zdecydowanie przereklamowany, nasz pragmatyzm i racjonalizm - niedoceniane.
Jakieś nieporozumienie, bo akurat jestem podobnego zdania.
Napisałem: W Polsce [idealizm] to coś na kształt łoża Prokrusta: jak nie pasujesz, to cię przytną, albo naciągną... Nie chodziło o idealizm w sensie filozoficznym, ale o naginanie rzeczywistości (zwłaszcza społecznej) do pewnej idei, jakiejś idée fixe: boga, koncepcji filozoficznych, partyjnych, itp. Operacyjnie wygląda to tak: jak nie jesteś z nami, to jesteś przeciw nam (ewangeliczne). Tertium non datur, czyli na płaszczyźnie kulturowej - taktyka zacietrzewionych mózgów, walczących ze sobą fundamentalizmów. By nie sięgać do historii wystarczy zerknąć na aktualny poziom "dialogu" między partią chwilowo będącą u władzy a resztą społeczeństwa.
Co zaś do pragmatyzmu i racjonalizmu: tu nie chodzi o ich okazjonalne docenianie, ale o uczynienie z pragmatycznej i racjonalnej postawy sedna politycznego (a w dalszej perspektywie - społecznego, zwykłego) myślenia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Co zaś do pragmatyzmu i racjonalizmu: tu nie chodzi o ich okazjonalne docenianie, ale o uczynienie z pragmatycznej i racjonalnej postawy sedna politycznego (a w dalszej perspektywie - społecznego, zwykłego) myślenia. Utopia. Walden Two.
|
|
3 na 3 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Skrajności | >Z jednej strony mamy skrajną lewicę, która w ramach poszerzania skromnego elektoratu, >ściągnęłaby do Polski milion zamorskich imigrantów. Z drugiej strony mamy skrajną prawicę, >która głosi, że czarny nie może być Polakiem.
... też jestem przeciwny "zamorskim imigrantom". Nie chce USA przyznać nam ruchu bezwizowego, to po co amerykanów przyjmować u nas... a tak na serio, to nieszczęście emigranckie leży przede wszystkim w zaniechaniu stosowania "europejskiej tradycji humanitarnej" i stosowanie wyłącznie zasad arytmetyki. Nie tylko ilość trzeba "kontrolować"...
... nie tylko czarny, ale i żółty, czerwony, itp. A zwłaszcza niekatolik...
>Polskość to wspólnota kultury - tak uważali przedwojenni narodowcy. Ale to ujęcie też można >zdeformować, np. poprzez wąskie kryteria konfesyjne. Gdyby je przyjąć tak jak chcą niektórzy, >trzeba by wywalić na śmietnik dwóch z naszych trzech wieszczów narodowych: Mickiewicza, bo >sekciarz od Towiańskiego, i Słowackiego, bo pisał "Polsko, twa zguba w Rzymie" (papieże byli >wówczas legalistami). Kościuszko też by się nie ostał i wielu innych.
... poza tym Mickiewicz i Bem to przechrzty. Przeszli na islam...
>Dlatego polskość jako wspólnota kulturowa to wspólnota naszych wyjątkowych dziejów oraz języka.
... taaak, język. Rey (kalwin) to protestant, jak i Andrzej Frycz Modrzewski. Do tego Samuel Bogumił Linde, Oskar Kolberg, itd. Kochanowski podobno też protestant. A i Baczyński niepewny, jego wuj (brat matki) trafił do getta. Co do dziejów to lista też jest długa. Od Anny Wazówny, przez Ordona i Berka Joselewicza, aż po Becka, Starzyńskiego, Andersa, itd. Jakoś nasi narodowcy i politycy o tym zapominają, w swej selektywnej pamięci...
>Ta nasza wspólnota kulturowa to pewne ramy dla różnych myśli a nie kanał jednomyślności, a >naszą narodową cechą specyficzną było także to, że zawsze dążyliśmy do złotego środka
... nie zawsze. Ale największe okresy potęgi Polski wiążą się z okresami tolerancji...
>Patriotyzm jest Polsce bardzo potrzebny głównie po to, by przebudować i wzmocnić polską >gospodarkę, która jest polem ogromnych patologii i zewnętrznej eksploatacji. Środowiska >patriotyczne powinny więcej uwagi koncentrować na uruchomieniu potencjału gospodarczego >Polski, bo to tutaj tkwi nasze zniewolenie.
... w dużej mierze, racja...
>Rozniecanie swarów obyczajowych czy walk etnicznych to jeden z instrumentów ponadnarodowych imperiów w kontrolowaniu terenów zależnych.
... dorzuciłbym "swary i walki religijne". Bardzo widoczne w wypowiedziach różnych środowisk, w tym i politycznych...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 3 na 3 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >... taaak, język. A po jakiemu mówił Stefan Batory pod Pskowem?
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | >Z jednej strony mamy skrajną lewicę, która w ramach poszerzania skromnego elektoratu, ściągnęłaby do Polski milion zamorskich imigrantów. Z drugiej strony mamy skrajną prawicę, która głosi, że czarny nie może być Polakiem. Polski nacjonalizm jest chyba raczej inny niż nacjonalizmy zachodnie. Tutaj czarny, żółty czy czerwony może być Polakiem, jeśli przyjmie za swoje ważne dla Polaków postulaty czy ideały. Nacjonalizmy zachodnie opierają się na pochodzeniu, polski na pewnej idei. Nie jest rasistowski, chociaż lubi się odwoływać do słowiańszczyzny w opozycji do innych żywiołów, jednocześnie zdając sobie sprawę że słowiańscy bracia, jak Rosjanie, to mimo pokrewieństwa całkiem dwa różne światy pod wieloma względami.
|
|
 | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | nie tak szybko |
>Polski nacjonalizm jest chyba raczej inny niż nacjonalizmy zachodnie. Tutaj czarny, żółty czy czerwony może być Polakiem, jeśli przyjmie za swoje ważne dla Polaków postulaty czy ideały.
Nie tak szybko niestety. Mam znajomego Murzyna z Konga. Taki Trochę właśnie człek jak z opisu jak wyżej. Ale ile go różnych przytyków rasistowskich spotyka z tytułu koloru jego skóry - ne uwierzyłby pan. Często o zabarwieniu seksualnym - żeby było pikantnie.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | Odp: nie tak szybko | Ja znam inne przykłady. Miałem kiedyś sąsiadkę, która miała z murzynem mężem dwójkę dzieci. Chłopca i dziewczynkę. Można było usłyszeć czasem na podwórku jak się chłopak z kimś pokłócił 'ty czarnuchu'. Ale równie dobrze słyszało się 'ty grubasie' czy 'ty rudzielcu'. To żaden rasizm. Funkcjonowali normalnie, jak każdy inny dzieciak.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | uprzedmiatawianie | >Ja znam inne przykłady. Miałem kiedyś sąsiadkę, która miała z murzynem mężem dwójkę dzieci. Chłopca i >dziewczynkę. Można było usłyszeć czasem na podwórku jak się chłopak z kimś pokłócił 'ty czarnuchu'. Ale równie >dobrze słyszało się 'ty grubasie' czy 'ty rudzielcu'. To żaden rasizm. Funkcjonowali normalnie, jak każdy inny >dzieciak.
Ale jak dorosłe kobiety ( w typie "korposuki") postrzegają Murzyna z Konga przez pryzmat jego wielkiego..."pytonga" i chcą sie z nim koniecznie przespać żeby doświadczyć specyficznej rozkoszy - to przyzna Pan, iż Murzyń ów ma prawo czuć się uprzedmiotawianym i to na dwóch płaszczyznach.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | Odp: uprzedmiatawianie | >Ale jak dorosłe kobiety ( w typie "korposuki") postrzegają Murzyna z Konga przez pryzmat jego wielkiego..."pytonga" i chcą sie z nim koniecznie przespać żeby doświadczyć specyficznej rozkoszy - to przyzna Pan, iż Murzyń ów ma prawo czuć się uprzedmiotawianym i to na dwóch płaszczyznach. Niejeden chciałby się czuć tak uprzedmiotowionym.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | schematycznie | >>Ale jak dorosłe kobiety ( w typie "korposuki") postrzegają Murzyna z Konga przez pryzmat jego wielkiego..."pytonga" i chcą sie z nim koniecznie przespać żeby doświadczyć specyficznej rozkoszy - to przyzna Pan, iż Murzyń ów ma prawo czuć się uprzedmiotawianym i to na dwóch płaszczyznach. >Niejeden chciałby się czuć tak uprzedmiotowionym.
On ma z tym problem. I go rozumiem
|
|
| |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: nie tak szybko | Prawdę powiedziawszy nie jestem pewien czy jesteśmy rasistami. Na pewno mamy uprzedzenia do obcych w ogóle. Może to wynikać z naszej historii. Polski nacjonalizm, bo i o tym tu mówimy, jest prymitywny. Księża kształtowali naszą mentalność. Nie krytykuje tego, stwierdzam jedynie fakt. Naszym problemem jest to, że o ile na Zachodzie kościół idzie w miarę z duchem czasu, nasz mentalnie tkwi w okresie zaborów, nadal wskazując wrogów, a jest nim teraz ten zgniły zachód, dla niektórych księży i wiernych też i Franciszek. "Nie laicka, nie islamska ale polska chrześcijańska" pokazuje, że tak obcych jak i rodaków darzy się tutaj taką samą nienawiścią, a być może tych drugich, ktorzy nie podzielają strachu przed Europą, uchodzcami, znacznie większą. Polski nacjonalizm jest tak prymitywny jak prymitywni są nasi szarmanccy, broniący przed islamem honoru kobiet, narodowcy. Polski patriota oppluwajacy kobietę, bez reakcji kolegów. O tym, że inną wywlekli z kościoła zapewne wiesz. Tam nawet ksiądz nie zareagował.
|
|
| | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Takie obrazki można znaleźć wszędzie. Do niedawna było tak, że to Zachód nam imponował, mieliśmy pewne kompleksy można powiedzieć. Dzisiaj jest inaczej. Z jednej strony "postęp" idący w kierunku jakiegoś neomarksizmu, z drugiej islamskie panoszenie się na Zachodzie spowodowały, że szczególnie młodzi Polacy poczuli, iż być Polakiem nie jest tak źle. Patriotyzm jest często przesadnie opisywany jako faszyzm i nagłaśniane są pojedyncze incydenty przez środowiska zbliżone do Wyborczej. Stosunek do kościoła też jest różny. Na pewno nie bezkrytyczny. Dzisiaj często bywa tak, że to tzw. lewactwu jest bardziej po drodze z KK niż prawactwu.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Takie obrazki można znaleźć wszędzie. Do niedawna było tak, że to Zachód nam imponował, mieliśmy pewne kompleksy można powiedzieć. Dzisiaj jest inaczej. Z jednej strony "postęp" idący w kierunku jakiegoś neomarksizmu, z drugiej islamskie panoszenie się na Zachodzie spowodowały, że szczególnie młodzi Polacy poczuli, iż być Polakiem nie jest tak źle. Zaiste musisz być bardzo młodym, a myślałem, że jesteś starym prykiem. Walisz sloganami jak polityk zaciągnięty w kozi... Ja kiedyś nie miałem z tym problemu, a i moje dzieci i ich znajomi dzisiaj również nie mają. >Patriotyzm jest często przesadnie opisywany jako faszyzm i nagłaśniane są pojedyncze incydenty przez środowiska zbliżone do Wyborczej. Ja tych połglówków ze zdjęcia nie oceniam w kategorii faszystów. Cześć z nich z tego wyrośnie, inna będzie wegetować przez pozostałą część życia, a jeszcze inna grupa prędzej czy później będzie siedzieć. Tak, ta ostatnia część, szczegolnie dzisiaj dobrze się czuje z bycia polakiem. >Stosunek do kościoła też jest różny. Na pewno nie bezkrytyczny. Dzisiaj często bywa tak, że to tzw. lewactwu jest bardziej po drodze z KK niż prawactwu. No cóż, zwłaszcza w Polsce kościół dość mocno stara się być drogowskazem nawet dla "lewactwa", stąd nasza ciekawość dokąd nas i Polskę zaprowadzi. A na koniec reprezentancie prawicy - taki ze mnie lewak jak z ciebie faszysta.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Zaiste musisz być bardzo młodym, a myślałem, że jesteś starym prykiem. Heh, chciałbym. Jak ja byłem młody to okazywanie patriotyzmu było czymś wstydliwym. Komuna skutecznie go obrzydziła.
>No cóż, zwłaszcza w Polsce kościół dość mocno stara się być drogowskazem nawet dla "lewactwa", stąd nasza ciekawość dokąd nas i Polskę zaprowadzi. Kościół już nie ma takiego wpływu ani autorytetu jak kiedyś. Może jeszcze u jakichś radiomaryjnych emerytek.
|
|
3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Skrajności | >Z jednej strony mamy skrajną lewicę, która w ramach poszerzania skromnego elektoratu, ściągnęłaby >do Polski milion zamorskich imigrantów. Z drugiej strony mamy skrajną prawicę, która głosi, że >czarny nie może być Polakiem.
"Z jednej strony mamy wegan, którzy jedzą wyłącznie produkty roślinne, a drugiej strony fanatycznych miesozercow, którzy niczego niepochodzącego od zwierzęcia nie tkną". Brzmi bardzo ładnie taka symetria, tyle, że jedna ze stron istnieje rzeczywiście, a druga jest wymyślona. Taka właśnie bywa różnica między symetrycznymi skrajnosciami. Milion imigrantów, chociaż dobre i to, że przedmorskich to życzył sobie ściągać minister Morawiecki. Czy to jest skrajna lewica? Jeśli tak, to ok. Jeśli nie, to proszę podać przykład jakiegoś lewicowego polityka, który miał co najmniej dwóch wyborców, (nie trolla internetowego) który powiedział, że życzyłby sobie miliona zamorskich imigrantów.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >polskość jako wspólnota kulturowa to wspólnota naszych wyjątkowych dziejów oraz języka
Dziwaczna koncepcja. Nad wejściem do puławskiej Sybilli widnieje napis PRZESZŁOŚĆ PRZYSZŁOŚCI - nie zapomniano przynajmniej o przyszłości, ale pominięto kategorię mało popularną w Polsce - TERAŹNIEJSZOŚĆ. Katolicyzm daje swoim owieczkom przeszłość objawienia i przyszłość raju (lub potępienia). Stara się dorzucić swoje trzy grosze do kwestii bieżących, ale jest w tej materii - nawet dla wiernych - mało przekonywujący: staje się bardziej polityką, farsą lub biznesem a nie religią. Stanisław Brzozowski analizując filozofię (a raczej teologię) romantyzmu polskiego pisał w podobnym duchu (1906): "Żyć można tylko, żyjąc narodem, stoma pokoleniami poza sobą, nieskończonością rozwoju i przyszłości przed sobą." PRL miał doktrynalną wizję przyszłości, ale szlag ją trafił wraz z pustymi półkami socjalistycznej teraźniejszości. Teraz też gdzieś na horyzoncie majaczy dobra zmiana: z miesiąca na miesiąc zbliżamy się do niej jak do fatamorgana.
Gdzie podziała się wspólnota kulturowa rozumiana przede wszystkim jako wyjątkowa teraźniejszość, bo przecież życie toczy się tu i teraz? Kilka milionów rodaków szuka jej, ale na obczyźnie. Wielu obywateli emigruje do wewnątrz. Były premier ocenił, że aktualny trend (mix przeszłości i przyszłości) ma 90% szans na następne 6 lat. Trudno to sobie wyobrazić patrząc na obecne tempo zmian...
Jeśli polskość to wspólnota naszych dziejów (wyjątkowość jest kwestią narracji) i abstrakcji języka, to Polak jest człowiekiem bez teraźniejszości. A to nie wróży dobrze na przyszłość, ani bliską, ani daleką.
>Patriotyzm jest Polsce bardzo potrzebny głównie po to, by przebudować i wzmocnić polską gospodarkę
Owszem, ale jeśli ma to być patriotyzm rozumiany jako kult kulawej przeszłości - nic z tego nie wyjdzie. Uczuciami i sentymentami nie da się sterować gospodarką.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Jeśli polskość to wspólnota naszych dziejów (wyjątkowość jest kwestią narracji) i abstrakcji języka
Język to esencja życia. Abstrakcyjny może być komputerowy lub esperanto. Języki naturalne odzwierciedlają historię i psychikę narodu.
> to Polak jest człowiekiem bez teraźniejszości.
Czyli powinienem jeszcze dopisać poza historią i językiem: aktualną wspólnotę interesów. Ona istnieje. Wiem, że jak mojemu sąsiadowi źle się wiedzie, to mi z tego tytułu nie będzie lepiej. Ale jeśli wiedzie mu się dobrze, to jest pewna szansa, że i dla mnie może być lepiej.
|
|
|  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Język to esencja życia. Anna Wierzbicka - Nauka o języku dla wszystkich: Jednym z najciekawszych zagadnień związanym z dziedziną znaczeń wyrazów jest zmiana znaczenia. Zmiana znaczenia wyrazu - to nie jakiś rzadki wypadek, jakieś wyjątkowe zjawisko w historii języków. Jest to zjawisko powszechne, występujące we wszystkich językach świata, jest to niejako zasada. Prześledźmy tutaj kilka dróg, kilka typowych mechanizmów zmiany znaczenia. Zacznijmy od esencji. Wikipedia:Wedyjskie pisma za pierwotną istotę uważają Puruszę. Bóg, Najwyższa Osoba, jest doskonały i pełny sam w sobie. Jako że jest całkowicie doskonały, wszelkie Jego emanacje, takie jak ten zjawiskowy świat, są idealnie wyposażonymi, doskonałymi pełniami. Cokolwiek powstaje z Doskonalej Pełni, samo też jest pełne. Bóg jest Doskonałą Pełnią, dlatego - chociaż emanuje z Niego tyle doskonałych pełni - pozostaje On w doskonałej równowadze. Cóż ten wyraz dziś oznacza?
|
|
| |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Śemięcizacja maciory | >Cóż ten wyraz dziś oznacza? Podam przykład na to jak odmieniały się wyrazy dawniej. Wyraz "maciora" w staropolszczyźnie znaczył "matka". Tak więc macierzyste znaczenie maciory nie jest tożsame z dzisiejszym. Podobnie rzecz się ma z wyrazem "siemię", który w języku staropolskim oznaczał nasienie każdej rośliny, a dziś tylko nasiona konopi i lnu.
|
|
|  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Zasiali górale żyto w Skarżysku | > życia. Analizujmy dalej. To co dziś nazywamy zbożem dawniej określano mianem zboża. Zboże znaczyło bogactwo. "Żyto" to było kiedyś coś dzięki czemu się żyło. A nasze dzisiejsze żyto to była "reż".
|
|
|  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Rzycie diabła | > JęzykMickiewicz:Z Tobą ja gadam, co królujesz w niebie, a razem rządzisz w domku mego ducha. Tak pisał wieszcz bo w jego czasach gadanie co innego znaczyło. Ale najnieśniejsza historia dotyczy wyrazu "rzyć" jeśli pomylimy go z "życiem" jako takim. Takie pomyłki się zdarzają gdy się gada byle co. To fascynujące, że język ma zazwyczaj dwa znaczenia. Jedni mówią co im ślina na język przyniesie, a drugim wydaje się, że "czeluść" to była szczęka, która zmieniła swoje znaczenie na "każdy duży otwór". Wszyscy wiem co to dziś oznacza. Gadajmy zdrowi o języku.
|
|
|  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | to Polak jest człowiekiem | > to Jeśli nie odpowiemy sobie na pytanie czym "to" jest, to nie będziemy wiedzieli czym "to" pachnie. Czy jest to woń kadzideł różanych, czy też jest to woń nafty i smarów z maszyny zsyłającej Boga.
|
|
 | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Dziwna koncepcja wiedzy | >>polskość jako wspólnota kulturowa to wspólnota naszych wyjątkowych dziejów oraz języka > Nad wejściem do puławskiej Sybilli widnieje napis PRZESZŁOŚĆ PRZYSZŁOŚCI - nie zapomniano przynajmniej o przyszłości, ale pominięto kategorię mało popularną w Polsce - TERAŹNIEJSZOŚĆ. Polska to kraj pokrajany, a najbardziej na skraju lasu. Kiedy mowa o Bogu nauka idzie w las i odzywają się wieszcze i miłośnicy Zofii. I ci miłośnicy mówią, że kiedyś bogaty był ten co miał zboże. A dziś się mówi się, że Żydzi mieli wszy i iskali się jak małpy, a wyraz "iskać" ma coś wspólnego z "zyskać" i pochodzi z prehistorii. Gdy Mikołaj Rej pisał "odiskać" miał na myśli "odszukanie". Ja myślę, że z niektórymi nie idzie się dogadać bo wedle ich wiedzy "las" to nie puszcza. A skoro jest las to jest gospodarczy i można rżnąć.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Dziwna koncepcja wiedzy | >Ja myślę,...
Co przez to rozumiesz?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Ja myślę,... >Co przez to rozumiesz? Myślę, że nie rozumiem tego pytania.
|
|
1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Gość w dom Bóg w dom | > Z jednej strony mamy skrajną lewicę, która w ramach poszerzania skromnego elektoratu, ściągnęłaby> do Polski milion zamorskich imigrantów. Z drugiej strony mamy skrajną prawicę, która głosi, że> czarny nie może być Polakiem.Nie uprawiajmy dywagacji w sytuacji tak niejednoznacznej.  Tam pod tym awersem i rewersem jest napisane, że pochodzenie nazwy Polska nie jest jednoznaczne. Jeśli nie wiemy czym Polska jest to jak być Polakiem? Diabeł tkwi w takich pytaniach, ale odpowiedzi na nie dostarczają niewątpliwej strawy duchowej. Jest taka legenda o człowieku, który przyjął gości do swego domu i dał ochrzcić swe dziecię. Jeśli dodamy do tego, że wyraz "gość" to przekształcenie prasłowiańskiego z praindoeuropejskiego w którym "gość" to był "ghostis". Ghostis to był bardzo dawno temu obcy, jakiś przybysz nieznajomy, imigrant.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|