Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przyczyny gwałtów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-02-2010 07:13lotrek (14275 punktów)Przyczyny gwałtów.
Ocena 12 na 12
Według najnowszej ankiety przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii:
wiadomosci(*)edium=Nlt&utm_campaign=5957585
Cytat:
To twoja wina - twierdzi połowa kobiet

Nie wiem dlaczego, kobiety zamiast solidaryzować się z ofiarami gwałtów, częściej od mężczyzn obwiniają kobiety.
Do powód gwałtów, wymienionych w artykule, dodałbym jeszcze jeden. Często kobiety zawodzi zwykła wyobraźnia, bo np. jak nocą po wiejskiej dyskotece, dziewczyna pozwala się "odprowadzić" do domy kilku pijanym i dopiero co poznanym mężczyznom....to powinna się spodziewać najgorszego. Właśnie brak wyobraźni i lekkomyślność dorzuciłbym do głównych powodów gwałtów. A co inni sądzą na ten temat?
PS. ABSOLUTNIE nie usprawiedliwiam facetów, którzy dopuszczają się tego rodzaju czynów!!!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

16-02-2010 07:50
 Ocena 17 na 17
Meretseger (61860 punktów)
Lekkomyślność, brak wyobraźni itp. nie są powodami gwałtów. To tylko czynniki sprzyjające. Strój w ogóle nie jest żadnym powodem ani czynnikiem sprzyjającym, bo ofiarami gwałtów padają też kobiety ubrane od stóp do głów. Powód zawsze tkwi w męskim mózgu. Oraz metr niżej...
Nie wiem, dlaczego kobiety w Wielkiej Brytanii twierdzą, że za gwałty odpowiadają same kobiety. Może muzułmanki przepytywano? Ciekawe, jaki byłby wynik w Polsce, gdyby przepytywano katoliczki, wychowywane w przeświadczeniu, że jako córy Ewy zawsze wszystkiemu są winne... Taka "kultura winy", wytworzona w patriarchalnych społeczeństwach nie sprzyja trzeźwemu osądowi gwałtów. Wystarczy popatrzeć, jak na zgłoszenia gwałtów reaguje policja, sądy, a już zwłaszcza adwokaci oskarżonych. Wiele razy byłam świadkiem "popisów" prawnika, doprowadzającego ofiarę do płaczu i ucieczki z sali rozpraw (aż mnie ręce świerzbiały, żeby nakłaść takiemu po pysku).
Obwiniać ofiarę o gwałt to tak, jak obwiniać okradzionego, że laptopa i pierścionek żony w domu trzyma. A włamania zdarzają się także do domów pozamykanych na cztery spusty i chronionych alarmem...
16-02-2010 08:09 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Powód zawsze tkwi w męskim mózgu. Oraz metr niżej...
   Nie zawsze w męskim i nie zawsze niżej - może tkwić też głębiej.
16-02-2010 08:30 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>   Nie zawsze w męskim i nie zawsze niżej - może tkwić też głębiej.
A to w takim razie TYCH gwałtów winne są kobiety.
16-02-2010 09:38 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Nie zawsze w męskim i nie zawsze niżej - może tkwić też głębiej.
>A to w takim razie TYCH gwałtów winne są kobiety.
   Też tak sobie, po głęboko-wysokim namyśle, powiedziałem.
16-02-2010 09:35 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)
>Wystarczy popatrzeć, jak na zgłoszenia gwałtów reaguje policja, sądy, a już zwłaszcza adwokaci oskarżonych.
Masz rację a w Polsce jest bardzo dużo tego typu czynów:
Cytat:
Dziennie w kraju dochodzi nawet do 200 gwałtów, z tego zaledwie pięć jest zgłaszanych policji - alarmuje "Gazeta Lubuska".
W 2009 roku policja przyjęła zgłoszenia o ponad 1,8 tys. gwałtów

Przerażające

>Wiele razy byłam świadkiem "popisów" prawnika, doprowadzającego ofiarę do płaczu i ucieczki z sali rozpraw (aż mnie ręce świerzbiały, żeby nakłaść takiemu po pysku).
Na drugi raz zrób to....zrobimy potem zrzutkę na zapłacenie grzywny przez Ciebie

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
16-02-2010 09:52 
 Ocena 5 na 5
Smith (10069 punktów)
>Lekkomyślność, brak wyobraźni itp. nie są powodami gwałtów. To tylko czynniki sprzyjające. Strój w ogóle nie jest żadnym powodem ani czynnikiem sprzyjającym, bo ofiarami gwałtów padają też kobiety ubrane od stóp do głów. Powód zawsze tkwi w męskim mózgu. Oraz metr niżej...
Drugi powód tkwi poniżej makijażu i prowokującego zachowania.
>Nie wiem, dlaczego kobiety w Wielkiej Brytanii twierdzą, że za gwałty odpowiadają same kobiety. Może muzułmanki przepytywano?
W G.B. era purytanizmu dawno się skończyła i nie raz miałem wątpliwą przyjemność spławiać końskie zaloty, podchmielonych Brytyjek.
>Ciekawe, jaki byłby wynik w Polsce, gdyby przepytywano katoliczki, wychowywane w przeświadczeniu, że jako córy Ewy zawsze wszystkiemu są winne... Taka "kultura winy", wytworzona w patriarchalnych społeczeństwach nie sprzyja trzeźwemu osądowi gwałtów. Wystarczy popatrzeć, jak na zgłoszenia gwałtów reaguje policja, sądy, a już zwłaszcza adwokaci oskarżonych.
Raz zdarzyło mi się zostać zaproszonym na komisariat by wziąć udział w tzw. okazaniu czy czymś takim. Nie było tam weneckiego lustra, a zapłakana matka Polka stała w odległości półtora metra od półcyganowatego, nie urażając Romów, drobnego złodziejaszka, który w odpowiedzi na wskazanie go przez trzęsącą się ofiarę, odpowiedział: ja Cię k... znajdę. Po czym rezolutny śledczy poprosił ją jeszcze o opisanie zajścia ze szczegółami w obecności dwóch zupełnie niezwiązanych ze sprawą mężczyzn. Aż sam nie wiedziałem czy najpierw uderzyć sprawcę, czy stróża porządku i z braku jednoznacznej odpowiedzi poprosiłem o zwolnienie mnie z dalszego świadkowania w tej parodii dochodzenia.
17-02-2010 11:31 
 Ocena-1 na 1
n0e_ (215 punktów)
>Nie wiem, dlaczego kobiety w Wielkiej Brytanii twierdzą, że za gwałty odpowiadają same kobiety.

bardzo proste:

www.metro.(*)-date-rape-drugs-an-urban-myth
www.newscientist.com/article/mg18925334.400

"The study revealed that women are often mistakenly linking blackouts and sickness with drink tampering, when over-indulgence in alcohol is more likely to be the case. And more than 75 per cent of them identified date-rape drugs as more likely than alcohol to lead to a sexual assault."

w sumie nie dziwne skoro nastoletnie kobiety w UK piją takie ilości alkoholu i szlajają się w rynsztoku, że rząd kieruje do nich specjalne kampanie reklamowe:

abcnews.go(*)tional/story?id=7824994&page=1

oraz:

"Britain's children are are among the worst in Europe for binge drinking, a study has revealed.

More than half of UK youngsters get drunk at least once a month - with girls now bigger boozers than boys."

www.mirror(*)outdrink-boys-115875-21230942/

czy to jest to "wyzwolenie kobiet":
images.mir(*)F27A-22AE-386911A62F3010B4.jpg
?
17-02-2010 11:39 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>czy to jest to "wyzwolenie kobiet":
>images.mir(*)F27A-22AE-386911A62F3010B4.jpg

Tak o to właśnie chodzi w wyzwoleniu kobiet. O nic innego.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-02-2010 14:45 
 Ocena-1 na 1
n0e_ (215 punktów)
>Tak o to właśnie chodzi w wyzwoleniu kobiet. O nic innego.

niczego innego nie podejrzewałem
17-02-2010 14:52 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>niczego innego nie podejrzewałem

Dlaczego w ogóle mnie to nie dziwi?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
18-02-2010 08:28 
 Ocena-1 na 1
n0e_ (215 punktów)
>Dlaczego w ogóle mnie to nie dziwi?

www.dailym(*)rstanding-jokes--enjoy-do.html

ironia już dotarła czy jeszcze mam poczekać?
18-02-2010 11:45 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>ironia już dotarła czy jeszcze mam poczekać?

Pytanie, skąd w ogóle się wzięła?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-02-2010 12:16 
 Ocena 6 na 8
Meretseger (61860 punktów)
A właściwie to o co Ci chodzi? O to, że nastolatki w W. Brytanii piją? No a co to ma do mojej wypowiedzi? Już chyba wyjaśniłam wystarczająco, że to NIE alkohol jest PRZYCZYNĄ gwałtów. Bo o przyczynach rozmawiamy.
17-02-2010 14:44 
 Ocena-3 na 3
n0e_ (215 punktów)
>A właściwie to o co Ci chodzi? O to, że nastolatki w W. Brytanii piją? No a co to ma do mojej wypowiedzi? Już chyba wyjaśniłam wystarczająco, że to NIE alkohol jest PRZYCZYNĄ gwałtów. Bo o przyczynach rozmawiamy.

"wyjaśniłam" nie równa się "udowodniłam".

dobrze, kobiety alkoholiczki (jak i środowisko, w którym się osoby z takim hobby obracają) nie są w żaden sposób winne gwałtów. tak samo jak pijani kierowcy nie są winni wypadków, więc:
a) powinni być puszczani wolno.
lub chociaż
b) nie powinni być automatycznie uznawani za winnych jakichkolwiek zdarzeń w jakich biorą udział na drodze.

nawiasem mówiąc: ciekawe ile tzw. "gwałtów" to przypadki gdy dziewczyna budzi się rano z kacem w cudzym łóżku, nie pamięta co robiła zeszłej nocy i zakłada automatycznie, że została zgwałcona?
Polacy, którzy na wyspach jakiś czas byli wiedzą, że Brytyjki, które 'budzą się rano z kacem w cudzym łóżku nie pamiętając co robiły' to norma
17-02-2010 14:55 
 Ocena 7 na 9
Meretseger (61860 punktów)

>dobrze, kobiety alkoholiczki (jak i środowisko, w którym się osoby z takim hobby obracają) nie są w żaden sposób winne gwałtów. t ak samo jak pijani kierowcy nie są winni wypadków, więc:
>a) powinni być puszczani wolno.
>lub chociaż
>b) nie powinni być automatycznie uznawani za winnych jakichkolwiek zdarzeń w jakich biorą udział na drodze.
Czy Ty na pewno wiesz, co piszesz? Zastanów się czasem, zanim coś takiego spłodzisz, dobrze?
>nawiasem mówiąc: ciekawe ile tzw. "gwałtów" to przypadki gdy dziewczyna budzi się rano z kacem w cudzym łóżku, nie pamięta co robiła zeszłej nocy i zakłada automatycznie, że została zgwałcona?
Mówimy o przestępstwach, nie o imprezach.
>Polacy, którzy na wyspach jakiś czas byli wiedzą, że Brytyjki, które 'budzą się rano z kacem w cudzym łóżku nie pamiętając co robiły' to norma
Więc rozumny mężczyzna unika takich sytuacji.
17-02-2010 15:34 
 Ocena 6 na 8
Autografka (10638 punktów)
Przecież wiadomo, że winna jest ta, co piła, spacerowała w krótkiej spódniczce, uśmiechnęła się etc., a nie ten co gwałci. Jak mogłaś w ogóle pomyśleć, że gwałciciel może być winny zgwałcenia? Choć może i można to wytłumaczyć, bo kobiety nie dość, że winne są popełnianych na nich gwałtów, to jeszcze z natury głupie są straszliwie.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-02-2010 16:15 
 Ocena 7 na 9
lotrek (14275 punktów)
>Przecież wiadomo, że winna jest ta, co piła, spacerowała w krótkiej spódniczce, uśmiechnęła się etc., a nie ten co gwałci.
Daj spokój z sarkazmem, kretynów i tak nie przekonasz. Podstawowej zasady nie rozumieją, że żadna sytuacja, nawet najbardziej prowokacyjna nie usprawiedliwia gwałtu. Kobieta musi być świadoma i wyrazić zgodę na seks. Takie są zasady i Sądy wydając wyroki przede wszystkim to powinny brać pod uwagę. A nie z ofiary robić współwinną i szukać "okoliczności łagodzących" dla sprawcy, co często się w Polsce zdarza. Zbyt często...na co być może katolickie wychowie ma wpływ, gdyż przecież Kościół widzi od wieków w kobiecie siedlisko grzechu, narzędzie szatana.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
18-02-2010 08:44 
 Ocena-1 na 1
n0e_ (215 punktów)
>Daj spokój z sarkazmem, kretynów i tak nie przekonasz.

tak, tak, nie ma to jak najskuteczniejszy argument ad hominem.

>Podstawowej zasady nie rozumieją, że żadna sytuacja, nawet najbardziej prowokacyjna nie usprawiedliwia gwałtu.

jadę samochodem, mijam pijanego rowerzystę. rowerzysta przewraca się i wpada mi pod koła. zostaję automatycznie uznany za niewinnego.

polecam zajrzeć do kodeksu karnego.

> Zbyt często...na co być może katolickie wychowie ma wpływ, gdyż przecież Kościół widzi od wieków w kobiecie siedlisko grzechu, narzędzie szatana.

tak, tak, post, w którym zupełnie z bani nie przyklei się czegoś do KK jest postem straconym. zapomniałeś jeszcze dodać, że winą tego, że kobiety są gwałcone jest pedofilia księży.
18-02-2010 11:40 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)

>jadę samochodem, mijam pijanego rowerzystę. rowerzysta przewraca się i wpada mi pod koła. zostaję automatycznie uznany za niewinnego.
>polecam zajrzeć do kodeksu karnego.

Czy Ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy przypadkowym potrąceniem człowieka, który wtargnął na drogę, a zgwałceniem kogoś? To można zgwałcić przez przypadek?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
n0e_ (215 punktów)
>Czy Ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy przypadkowym potrąceniem człowieka, który wtargnął na drogę, a zgwałceniem kogoś? To można zgwałcić przez przypadek?

no dobra, łopatologicznie:
- nie mówię o przypadku gdy kobieta ubrana w krótką spódniczkę zostanie napadnięta na ulicy. jest tu oczywiste, że sprawca powinien ponieść karę.
- mówię o tym czy uznajemy wpływ alkoholu na czyny ludzi czy nie.
18-02-2010 12:15 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>no dobra, łopatologicznie:
>- nie mówię o przypadku gdy kobieta ubrana w krótką spódniczkę zostanie napadnięta na ulicy. jest tu oczywiste, że sprawca powinien ponieść karę.
>- mówię o tym czy uznajemy wpływ alkoholu na czyny ludzi czy nie.

Oczywiście, że alkohol wpływa na zachowanie. Ale czy uważasz, że pijaną kobietę w krótkiej spódniczce, już można zgwałcić?
I nie musisz mi sugerować trudności w rozumieniu tego, o czym piszesz. Ja to rozumiem, ale się z tym nie zgadzam.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
n0e_ (215 punktów)
>Oczywiście, że alkohol wpływa na zachowanie. Ale czy uważasz, że pijaną kobietę w krótkiej spódniczce, już można zgwałcić?

podchwytliwe pytanie.
jeżeli "zgwałcić" oznacza "odbyć stosunek wbrew jej woli" to trzeba by się zastanowić jak alkohol wpływa na jej wolę. czy fakt, że na trzeźwo by ta potencjalna kobieta nie chciała z danym osobnikiem uprawiać seksu, a po pijanemu to zrobiła, kwalifikuje to jako gwałt czy nie? a jeżeli po wytrzeźwieniu stwierdza, że zrobiła to wbrew swej woli to obiektywnie zrobiła to wbrew swej woli?

>I nie musisz mi sugerować trudności w rozumieniu tego, o czym piszesz. Ja to rozumiem, ale się z tym nie zgadzam.

pardon, madame
18-02-2010 12:46 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>podchwytliwe pytanie.
>jeżeli "zgwałcić" oznacza "odbyć stosunek wbrew jej woli" to trzeba by się zastanowić jak alkohol wpływa na jej wolę. czy fakt, że na trzeźwo by ta potencjalna kobieta nie chciała z danym osobnikiem uprawiać seksu, a po pijanemu to zrobiła, kwalifikuje to jako gwałt czy nie? a jeżeli po wytrzeźwieniu stwierdza, że zrobiła to wbrew swej woli to obiektywnie zrobiła to wbrew swej woli?

Kombinujesz teraz. Wiadomo, że alkohol powoduje rozluźnienie zachowań. Nie o tym mówię, pisząc o zgwałceniu pijanej kobiety. Gwałt rozumiem jako uprawianie seksu bez zgody drugiej osoby, czyli na przykład całkiem nieprzytomnej też. Jeżeli alkohol tak wpłynie na jej wolę, że się zgodzi, to nie zauważam w tym gwałtu. No chyba, że ktoś będzie jej siłą ten alkohol wlewał w usta.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
n0e_ (215 punktów)
>Kombinujesz teraz.

wbrew pozorom myślę, że takich sytuacji może być całkiem sporo. szczególnie jeżeli wskutek takiego seksu powstają konsekwencje, z których trudno się wytłumaczyć np. rodzinie.

> Gwałt rozumiem jako uprawianie seksu bez zgody drugiej osoby, czyli na przykład całkiem nieprzytomnej też. Jeżeli alkohol tak wpłynie na jej wolę, że się zgodzi, to nie zauważam w tym gwałtu.

a jeżeli zgodzi się a rano na kacu stwierdzi, że nie wyrażała zgody? a co jeżeli po prostu nie pamięta czy wyraziła zgodę czy nie? był gwałt czy nie?

albo bardziej kontrowersyjny przypadek: a jeżeli zgodziła się, a potem była nieprzytomna to człowiek uprawiający z nią seks był gwałcicielem czy nie? i nie mówię tu o kwestii oceny moralnej, czy uważamy to za dobre czy złe, ale kwestii winy.
18-02-2010 13:41 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>wbrew pozorom myślę, że takich sytuacji może być całkiem sporo.

Myślisz, że może być sporo? A na podstawie czego tak myślisz?

>a jeżeli zgodzi się a rano na kacu stwierdzi, że nie wyrażała zgody? a co jeżeli po prostu nie pamięta czy wyraziła zgodę czy nie? był gwałt czy nie?

Jeżeli nie pamięta, to już trudniejsza sprawa, bo pomimo tego, mogła sprawiać całkiem inne wrażenie. To już będzie musiał rozstrzygnąć sąd, jeżeli taka sprawa zostanie zgłoszona.

>albo bardziej kontrowersyjny przypadek: a jeżeli zgodziła się, a potem była nieprzytomna to człowiek uprawiający z nią seks był gwałcicielem czy nie? i nie mówię tu o kwestii oceny moralnej, czy uważamy to za dobre czy złe, ale kwestii winy.

Myślę, że tak.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
18-02-2010 13:26 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Wola jest wtedy, gdy jest świadomość. Nie inaczej!
18-02-2010 13:44 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
> Wola jest wtedy, gdy jest świadomość. Nie inaczej!

"Po spożyciu" też jakaś świadomość jest. Każdy jest odpowiedzialny za swoją świadomość.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
18-02-2010 14:14 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Nie ma świadomości - jest upojenie!
18-02-2010 14:43 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)
>Nie ma świadomości - jest upojenie!

Przy takim podejściu nie można by obarczać pijanych jakąkolwiek odpowiedzialnością.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
18-02-2010 12:32 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)

>- nie mówię o przypadku gdy kobieta ubrana w krótką spódniczkę zostanie napadnięta na ulicy. jest tu oczywiste, że sprawca powinien ponieść karę.
>- mówię o tym czy uznajemy wpływ alkoholu na czyny ludzi czy nie.

Też będzie łopatologicznie:
A widzisz różnicę między sytuacjami gdy pijana kobieta:
- chce z Tobą współżyć ( np. sytuacja jaką opisał Smith)
- nie wyraża zainteresowania Twoimi propozycjami współżycia, odmawia,
- leży nieprzytomna i nie może może wyrazić zgody lub odmówić?

Tutaj nie jest, czynnikiem alkohol, a wyrażenie zgody. Wypicie alkoholu nie jest jeszcze automatyczną zgodą na współżycie.
n0e_ (215 punktów)
>A widzisz różnicę między sytuacjami gdy pijana kobieta:

w którym momencie ustalamy,że kobieta jest nieprzytomna? a co z przypadkiem gdy ledwo kontaktuje ale jeszcze mówi i wyraża zgodę - to gwałt czy nie?

>Tutaj nie jest, czynnikiem alkohol, a wyrażenie zgody. Wypicie alkoholu nie jest jeszcze automatyczną zgodą na współżycie.

jeżeli pijana osoba wskoczy pod samochód to jest sama sobie winna czy winien jest kierowca samochodu?
18-02-2010 12:53 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>jeżeli pijana osoba wskoczy pod samochód to jest sama sobie winna czy winien jest kierowca samochodu?
   Jest na pewno co najmniej współwinna, a procent współwiny zależy jeszcze od innych okoliczności.
18-02-2010 12:59 
 Ocena 9 na 9
awitu (7627 punktów)
>w którym momencie ustalamy,że kobieta jest nieprzytomna? a co z przypadkiem gdy ledwo kontaktuje ale jeszcze mówi i wyraża zgodę - to gwałt czy nie?

To są chyba zabawy tylko dla onanistów, jeśli kobieta leży jak kłoda nie reaguje ani na Twoje słowa, ani Twoje działania, to chyba już raczej trudno seksem nazwać co? Dla mnie to gwałt.

>jeżeli pijana osoba wskoczy pod samochód to jest sama sobie winna czy winien jest kierowca samochodu?

Ale wskoczenie pijanej osoby można porównać, do sytuacji gdy pijana kobieta namawia cię do seksu. Ona tak jak ten pieszy jest czynnikiem sprawczym.

Sytuację gdy pijana kobieta się broni, można porównać do sytuacji gdy będziesz tego pijanego gonił pędzącym samochodem po chodniku.

Gwałt na nieprzytomnej kobiecie, jest jak celowe najechanie pędzącym samochodem na ławkę na której śpi pijany człowiek.

Pomyśl też, że mimo wszystko nad swoim członkiem masz większą kontrolę niż nad jadącym samochodem i droga hamowania też jest krótsza
18-02-2010 13:08 
 Ocena-1 na 1
n0e_ (215 punktów)
>To są chyba zabawy tylko dla onanistów, jeśli kobieta leży jak kłoda nie reaguje ani na Twoje słowa, ani Twoje działania, to chyba już raczej trudno seksem nazwać co? Dla mnie to gwałt.

no i to jest właśnie śliski grunt.

>Ale wskoczenie pijanej osoby można porównać, do sytuacji gdy pijana kobieta namawia cię do seksu. Ona tak jak ten pieszy jest czynnikiem sprawczym.
>Sytuację gdy pijana kobieta się broni, można porównać do sytuacji gdy będziesz tego pijanego gonił pędzącym samochodem po chodniku.

w UK będziemy mieli całkiem dużo sytuacji z pierwszego porównania

>Pomyśl też, że mimo wszystko nad swoim członkiem masz większą kontrolę niż nad jadącym samochodem i droga hamowania też jest krótsza

...chyba, że pijana kobieta przebywa w towarzystwie równie pijanych mężczyzn.
18-02-2010 13:19 
 Ocena 5 na 5
awitu (7627 punktów)

>no i to jest właśnie śliski grunt.

Grunt jest cholernie śliski, bo trudno takie wypadki rozpatrywać zbiorowo. Za każdym razem ważne są okoliczności. Dlatego prowadzi się śledztwo, obdukcje itd. My tutaj możemy rozpatrywać jedynie hipotetyczne szkieletowe sytuacje. Rzadko przestępstwo taką sytuację przypomina, bo zawsze jest tysiące drobiazgów i jest coś o czym tutaj mało mówicie - jest interakcja między przestępcą a ofiarą.

>w UK będziemy mieli całkiem dużo sytuacji z pierwszego porównania
Pewnie nie tylko w UK, ale wszędzie gdzie używa się alkoholu lub innych środków.

>...chyba, że pijana kobieta przebywa w towarzystwie równie pijanych mężczyzn.

A w takim wypadku mamy autostradę pełną pijanych kierowców
18-02-2010 13:38 
 Ocena 7 na 7
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A w takim wypadku mamy autostradę pełną pijanych kierowców

   A to już prędzej "Polskie drogi"...

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
J.Szulc (5723 punktów)

>w którym momencie ustalamy,że kobieta jest nieprzytomna? a co z przypadkiem gdy ledwo kontaktuje ale jeszcze mówi i wyraża zgodę - to gwałt czy nie?

ZAWSZE! Gdy jest się pod wpływem środków odurzajacych sprawę powinno się rozpatrywać bardzo indywidualnie!
18-02-2010 16:21 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
> Gdy jest się pod wpływem środków odurzajacych sprawę powinno się rozpatrywać bardzo indywidualnie!

A pozostałe sprawy zbiorowo?
J.Szulc (5723 punktów)

Adamiak - odczep się ode mnie, co?
Jesteś, jak rzep... Masz coś do mnie?
18-02-2010 23:11 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Adamiak - odczep się ode mnie, co?

   Ja się nie czepiam ciebie, tylko jestem ciekaw rozumowania usera o ksywce "J.Szulc" i tę ciekawość wyraziłem tutaj.

>Jesteś, jak rzep... Masz coś do mnie?
   Ja do ciebie?- kategorycznie nic. A czekasz na coś?
18-02-2010 23:34 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>>Jesteś, jak rzep... Masz coś do mnie?
>   Ja do ciebie?- kategorycznie nic. A czekasz na coś?
Chyba żartujesz?
Trefniś się znalazł...
Brzydzi mnie zachowanie mężczyzn, którym się wydaje, że umieją odczytywać komunikaty pozawerbalne w postaci mini spódniczek itp. Nie oszukujmy się jednak - część kobiet zachowuje się bezmyślnie, wchodząc w określone towarzystwo tak, nie inaczej! Czy to jednak powinno optować zachowaniem wulgarnym i agresywnym? Bo gwałt jest agresją...
Chyba, że myślisz inaczej. Mnie to nie zdziwi....
19-02-2010 08:04 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Trefniś się znalazł...
   Byłaby to świetna charakterystyka, gdyby się przedtem zgubił.

>Brzydzi mnie zachowanie mężczyzn, którym się wydaje, że umieją odczytywać komunikaty pozawerbalne w postaci mini spódniczek itp.
   A mnie śmieszy zadufanie kobiet, którym się wydaje, że tylko one potrafią być wrażliwe na czar zawoalowanych impulsów. Jeśli to jest czar.

>Nie oszukujmy się jednak...
   A nie oszukujcie się, J.Szulc.

> - część kobiet zachowuje się bezmyślnie, wchodząc w określone towarzystwo tak, nie inaczej!
   Napiszę więcej - część kobiet w ogóle zachowuje się bezmyślnie.

>Czy to jednak powinno optować zachowaniem wulgarnym i agresywnym?
   A zastanowiłaś się nad sensem tego pytania?

>Bo gwałt jest agresją...
   To niesłychane odkrycie - jestem pod wrażeniem twojej przenikliwości.

>Chyba, że myślisz inaczej. Mnie to nie zdziwi....
   Mnie niewiele rzeczy jest w stanie zdziwić, co nie znaczy, że niewiele bawi.

P.S. A co z moim pytaniem?
19-02-2010 11:35 
 0 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

A idź mi, specjalisto!
19-02-2010 11:42 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A idź mi, specjalisto!
   Gdzie mam iść i dlaczego akurat mam iść tobie?
   Możesz precyzyjniej artykułować swoje myśli?
18-02-2010 12:42 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>... żadna sytuacja, nawet najbardziej prowokacyjna nie usprawiedliwia gwałtu.
   Jasne.

>Kobieta musi być świadoma i wyrazić zgodę na seks.
   A jak zbadać jej "świadomość" i jak jej ew. dowieść przed sądem?

>Takie są zasady i Sądy wydając wyroki przede wszystkim to powinny brać pod uwagę.
   A co ma sąd zrobić w sytuacji, gdy seks odbywa się za zgodą partnera, a cofnięcie tejże zgody następuje post factum?
   Np. po wytrzeźwieniu?

   Albo, jak mogło być w lepperiadzie, seks jest składnikiem transakcji i zaczyna być gwałtem w wyniku późniejszego rozczarowania tą że transakcją, albo nieprzedłużeniem kontraktu?
18-02-2010 08:34 
 Ocena-1 na 1
n0e_ (215 punktów)
18-02-2010 11:49 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
> straw man

Przeceniasz mnie.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
18-02-2010 08:39 
 Ocena-1 na 1
n0e_ (215 punktów)
>Czy Ty na pewno wiesz, co piszesz? Zastanów się czasem, zanim coś takiego spłodzisz, dobrze?

czyli nie zamierzasz zupełnie się odnieść do zarzutu? sprawa jest prosta: czy uznajemy, że ludzie pod wpływem alkoholu są w stanie kontrolować swoje czyny czy nie.

>Mówimy o przestępstwach, nie o imprezach.

w momencie zgłoszenia na policję już będziemy mieć przestępstwo.

>Więc rozumny mężczyzna unika takich sytuacji.

tzn jakich? takich, w których ktoś się zgadza a później twierdzi, że się nie zgodził? a jak takie sytuacje się rozpoznaje zawczasu? szczególnie jeżeli, jak w UK, praktycznie wszystkie kobiety tankują alkohol jak cysterny? jak odróżnić te, które będą pomawiać od tych, które tego robić nie będą, hmm?
18-02-2010 08:45 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>czyli nie zamierzasz zupełnie się odnieść do zarzutu?
Postawiłeś mi jakieś zarzuty?
>sprawa jest prosta: czy uznajemy, że ludzie pod wpływem alkoholu są w stanie kontrolować swoje czyny czy nie.
Nie. Różnica między pijanym kierowcą a pijaną kobietą jest taka, że po alkoholu nie wolno wsiadać za kierownicę. Jasne?
>>Mówimy o przestępstwach, nie o imprezach.
>w momencie zgłoszenia na policję już będziemy mieć przestępstwo.
Pomyłka. PODEJRZENIE popełnienia przestępstwa.
>tzn jakich? takich, w których ktoś się zgadza a później twierdzi, że się nie zgodził? a jak takie sytuacje się rozpoznaje zawczasu? szczególnie jeżeli, jak w UK, praktycznie wszystkie kobiety tankują alkohol jak cysterny? jak odróżnić te, które będą pomawiać od tych, które tego robić nie będą, hmm?
To nie mój problem.
n0e_ (215 punktów)
>Postawiłeś mi jakieś zarzuty?

a mówiliśmy o tobie?

>Nie. Różnica między pijanym kierowcą a pijaną kobietą jest taka, że po alkoholu nie wolno wsiadać za kierownicę. Jasne?

patrz mój post powyżej.

>Pomyłka. PODEJRZENIE popełnienia przestępstwa.

tzn mam przytaczać sprawy, gdzie mężczyźni są skazywani wyłącznie na podstawie słów kobiet?

>To nie mój problem.

oczywiście, tylko tych mężczyzn, dzięki którym statystyki gwałtów idą w górę żeby różnej maści feministki mogły pisać jak to są opresjonowane przez mityczny patriarchat.
18-02-2010 09:05 
 Ocena 7 na 7
lotrek (14275 punktów)
>Różnica między pijanym kierowcą a pijaną kobietą jest taka, że po alkoholu nie wolno wsiadać za kierownicę.
Z pijanym kierowcą sprawa jest oczywista. Seks pod wpływem alkoholu uprawia miliony ludzi na Świecie i wszystko jest okey. A n0e_ "rżnie głupa" jeśli udaję, że nie wie o co chodzi. Nie wolno "zmuszać" do seksu pijaną do nieprzytomności kobietę, bo to będzie gwałt. Nie wolno w ogóle zmuszać do seksu kobiety, która nie ma na to ochoty. Jest to oczywiste i na ogół zrozumiałe, chociaż przygłupów jak widzisz nie brakuję.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
n0e_ (215 punktów)
> Seks pod wpływem alkoholu uprawia miliony ludzi na Świecie i wszystko jest okey.

...chyba, że rano kobieta stwierdzi, że została zgwałcona, choć kilka godzin wcześniej twierdziła co innego.

> Nie wolno "zmuszać" do seksu pijaną do nieprzytomności kobietę, bo to będzie gwałt.

o widzisz, tu jest problem. zdefiniuj "zmuszanie".

> Nie wolno w ogóle zmuszać do seksu kobiety, która nie ma na to ochoty.

o poza-alkoholowych przypadkach nie dyskutuję w tym momencie.
lotrek (14275 punktów)

>o widzisz, tu jest problem. zdefiniuj "zmuszanie".
Nie mam zamiaru "przelewać pustego w próżne". Skoro tego nie wiesz, widocznie widza ta do niczego nie jest ci potrzebna.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
apud (4399 punktów)
>
> Cytat:
To twoja wina - twierdzi połowa kobiet

>Nie wiem dlaczego, kobiety zamiast solidaryzować się z ofiarami gwałtów, częściej od mężczyzn
>obwiniają kobiety.

jejeje, jak starszy/a będziesz to zrozumiesz.
Z zazdrości!!!
laszka (296 punktów)
Wszystko to kwestia świadomości. Jeśli kobiety są wychowywane w przeświadczeniu, że ich winą jest to, że mężczyźni je krzywdzą, a ci drudzy, że mają do tego prawo, to mamy takie społeczeństwo jakie mamy. Kobietom wmawia się, że nie powinny ubierać krótkich spodenek, albo sukienek, nie powinny rozmawiać z nieznajomym w barze (czy to nie jeden ze sposobów na znalezienie tej drugiej osoby?), powinny oddawać się mężowi, kiedy on tylko chce, itp. Z drugiej strony są mężczyźni, którzy w takim przypadku jawią się jako bezmyślne stwory, które na widok kobiecego kolana nie mogą opanować żądzy. Czy takie postawienie sprawy jest normalne? Taki stan rzeczy krzywdzi również mężczyzn, a kobiety stawia na z góry straconej pozycji. Nie każdy mężczyzna postępuje w te sposób. Nie każdy odprowadzając kobietę wieczorem do domu, chce ją zgwałcić. Niestety przez tych, którzy chcą, bać trzeba się wszystkich. I nie winą kobiety jest, że nie traktuje każdego mężczyzny, jak potencjalnego gwałciciela.
Trzeba jasno mówić, że mężczyźni, którzy dopuszczają się gwałtu, wykorzystują nieprzytomną kobietę, są zwyrodnialcami. Mają poważne problemy i powinno się ich izolować, bo nie mają poczucia empatii i nie dbają o dobro drugiego człowieka. Nie szanują cudzego życia, więc ich powinno się traktować tak samo.
Dla kobiety, która przeżyła gwałt, jest to jedno z najgorszych, o ile nie najgorsze zdarzenie w życiu. A świadomość, że będzie za to szykanowana przez społeczeństwo, jeszcze bardziej powiększa ten koszmar.
16-02-2010 12:46 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Wszystko to kwestia świadomości. Jeśli kobiety są wychowywane w przeświadczeniu, że ich winą jest to, że mężczyźni je krzywdzą, a ci drudzy, że mają do tego prawo, to mamy takie społeczeństwo jakie mamy. Kobietom wmawia się, że nie powinny ubierać krótkich spodenek, albo sukienek, nie powinny rozmawiać z nieznajomym w barze (czy to nie jeden ze sposobów na znalezienie tej drugiej osoby?), powinny oddawać się mężowi, kiedy on tylko chce, itp.
A kiedy przestaną kontynuować wmawiane im wzorce?
>Z drugiej strony są mężczyźni, którzy w takim przypadku jawią się jako bezmyślne stwory, które na widok kobiecego kolana nie mogą opanować żądzy.
A soczysty ślinotok sięgający przyrodzenia, subtelnie sugeruje zakrycie.
>Czy takie postawienie sprawy jest normalne? Taki stan rzeczy krzywdzi również mężczyzn, a kobiety stawia na z góry straconej pozycji. Nie każdy mężczyzna postępuje w te sposób. Nie każdy odprowadzając kobietę wieczorem do domu, chce ją zgwałcić. Niestety przez tych, którzy chcą, bać trzeba się wszystkich. I nie winą kobiety jest, że nie traktuje każdego mężczyzny, jak potencjalnego gwałciciela.
A z czyjej winy nie traktuje?
>Trzeba jasno mówić, że mężczyźni, którzy dopuszczają się gwałtu, wykorzystują nieprzytomną kobietę, są zwyrodnialcami. Mają poważne problemy i powinno się ich izolować, bo nie mają poczucia empatii i nie dbają o dobro drugiego człowieka. Nie szanują cudzego życia, więc ich powinno się traktować tak samo.
Nie przyszło mi do głowy by nazwać zwyrodniałą dziewczyny, która obudziła mnie na imprezie używając fellatio, zamiast wzdychania, wywracania oczami i złośliwości na brak zainteresowania. Wg. mnie, po prostu wiedziała czego chce i sobie to wzięła nie czyniąc mi przy okazji krzywdy.
Czy ją też powinno się izolować?
>Dla kobiety, która przeżyła gwałt, jest to jedno z najgorszych, o ile nie najgorsze zdarzenie w życiu. A świadomość, że będzie za to szykanowana przez społeczeństwo, jeszcze bardziej powiększa ten koszmar.
To opowiedz mi coś więcej o Twoim gwałcicielu celem mojego pełniejszego wyobrażenia.
16-02-2010 12:57 
 Ocena 1 na 1
laszka (296 punktów)
>Nie przyszło mi do głowy by nazwać zwyrodniałą dziewczyny, która obudziła mnie na imprezie używając fellatio, zamiast wzdychania, wywracania oczami i złośliwości na brak zainteresowania. Wg. mnie, po prostu wiedziała czego chce i sobie to wzięła nie czyniąc mi przy okazji krzywdy.
>Czy ją też powinno się izolować?

Zważywszy na stwierdzenie: "Wg mnie, po prostu wiedziała czego chce i sobie to wzięła nie czyniąc mi przy okazji krzywdy", nie ma to związku z tematem. Mówimy o gwałcie, a nie o zabawianiu się na imprezie. Jak poczułeś się zgwałcony to idź na policje, jak ci się podobało, to nie ma to związku z tematem.
16-02-2010 13:57 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Zważywszy na stwierdzenie: "Wg mnie, po prostu wiedziała czego chce i sobie to wzięła nie czyniąc mi przy okazji krzywdy", nie ma to związku z tematem. Mówimy o gwałcie, a nie o zabawianiu się na imprezie. Jak poczułeś się zgwałcony to idź na policje, jak ci się podobało, to nie ma to związku z tematem.
Na razie to widzę w tym co napisałaś związek ale przede wszystkim solidarność.
Co z takimi znaczkami "?" koleżanko?
Chcesz dyskutować czy wyrażać oburzenie tylko?
16-02-2010 15:09 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Kobietom wmawia się, że nie powinny ubierać krótkich spodenek, albo sukienek, nie powinny rozmawiać z nieznajomym w barze (czy to nie jeden ze sposobów na znalezienie tej drugiej osoby?), powinny oddawać się mężowi, kiedy on tylko chce, itp.

Wmawia się "od małego" obojgu płciom, chociażby na lekcjach religii:
Cytat:
W jednej ze szkół uczniowie dowiedzieli się od prowadzącej edukację seksualną katechetki, że "żona powinna oddawać się swojemu mężowi w ciszy i z pokorą, a każda kobieta, która z seksu czerpie przyjemność będzie się smażyć w piekle".

I nie jest to przypadek odosobniony.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Smith (10069 punktów)
>Według (...) A co inni sądzą na ten temat?
Przede wszystkim uwarunkowania kulturowe nie mające żadnego odniesienia do biologii.
Czasami jest to sposób na spełnienie swoich fantazji, wynikających z niezaspokojonych potrzeb ofiary, a sprowokowanie gwałtu daje rozgrzeszenie za złamanie norm obyczajowych.
>PS. ABSOLUTNIE nie usprawiedliwiam facetów, którzy dopuszczają się tego rodzaju czynów!!!
Oczywiście, że też nie usprawiedliwiam. Ale to nie jest problem z czarno-białym rozwiązaniem.
rexus (2343 punktów)
To jest tak, że ta kultura anglosaska to zeszła na psy.
Wiadomo że solidarność powinna być ze słabszym, a czemu jest z silniejszym? Ot durne społeczeństwo angielskie. Nie to co polskie.
Matix (5786 punktów)
Polska solidaryzuje z silniejszymi, ot choćby nasz wspaniałomyślny obustronny "sojusz" z USA.
rexus (2343 punktów)
>Polska solidaryzuje z silniejszymi, ot choćby nasz wspaniałomyślny obustronny "sojusz" z USA.
w kwestiach militarnych musi, bo taki układ i zobowiązania, można było pozostać pod jurysdykcją rusków
Socjopatka (30 punktów)
Gwałt jest zawsze gwałtem - powiązanym z przemocą, upokorzeniem drugiego człowieka. Tyle, że gwałt na mężczyźnie (żeby była jasność - przez mężczyznę) jest traktowany jako absolutne poniżenie, "uciotowienie"; a na kobiecie szuka się usprawiedliwień typu pokusa, prowokacja.
Każdy myślący, czujący człowiek dowolnej płci przy odrobinie wyobraźni może sobie wyobrazić jakie to musi być dla psychiki i ciała obciążenie.
Badanie z WB jest jak dla mnie debilne, sugeruje, że wszystko zaczyna się na balandze. A co z kobietami zgwałconymi po drodze z pracy do domu? Nie uogólniajmy, bo to jest krzywdzące.
Oczywiście zapraszanie po imprezce do siebie czy wizyta u nowo poznanego faceta nad ranem może skończyć się źle, ale może być to wynik naiwności a nie prowokacji. Chciałabym zobaczyć pytania z tej ankiety.... I interpretację. Bo wnioski są co najmniej przekłamane.
Nie rozumiem gwałtu i nie ma dla takiego zachowania wytłumaczenia, jest to zboczenie, odchylenie społeczne, zachowanie godne zwierzęcia. Tylko głęboko zakompleksieni, mający problemy z własnym ego ludzie bazują na poniżeniu - to ich dowartościowuje, a więc i podnieca. Tak można tłumaczyć pedofilię, przemoc na bezbronnych.
17-02-2010 01:45 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>Gwałt jest zawsze gwałtem - powiązanym z przemocą, upokorzeniem drugiego człowieka. Tyle, że gwałt na mężczyźnie (żeby była jasność - przez mężczyznę)

Dla miarodajności należy rozważyć przypadki gwałtów na mężczyznach (i kobietach) dokonywanych przez kobiety. Bez tego temat będzie obarczony zupełnym skrzywieniem seksistowskim.
17-02-2010 12:37 
 Ocena-1 na 1
Socjopatka (30 punktów)
>>Gwałt jest zawsze gwałtem - powiązanym z przemocą, upokorzeniem drugiego człowieka. Tyle, że gwałt na mężczyźnie (żeby była jasność - przez mężczyznę)
>Dla miarodajności należy rozważyć przypadki gwałtów na mężczyznach (i kobietach) dokonywanych przez kobiety. Bez tego temat będzie obarczony zupełnym skrzywieniem seksistowskim.

Gwałt dokonany na mężczyźnie przez kobietę? Chyba sobie żarty robisz. Żeby doszło do współżycia facet musi mieć wzwód, czy poniżony, zaatakowany, bity i czujący ból się jest w stanie podniecić?? Chyba, że jest masochistą ale wtedy to nie gwałt tylko przyjemność. Chyba, że masz na myśli np. wibrator albo inny kołek wsadzony przez kobietę facetowi na siłę - no - to jest gwałt.
Kwesta z Islamem brzmi obiecująco, ale ile w tym teorii? Co za wiedza wynika z tego, że namiętnie cytujecie koran?? Mnie interesuje praktyka, a ta przypuszczam wygląda zupełnie inaczej.
nieprzenikniony inspektor Lee (2125 punktów)
(zablokowany)
>Gwałt dokonany na mężczyźnie przez kobietę? Chyba sobie żarty robisz.

www.sankak(*)penis-in-rape-torture-session/
w-o-w-o (692 punktów)
Kogo ja widzę ? Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę ! Widzę, że kolega rozeznany w temacie BDSM...


Słowem chcesz poszczuć moją wolność ? Ubiję to słowo jak psa
17-02-2010 14:51 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Gwałt dokonany na mężczyźnie przez kobietę? Chyba sobie żarty robisz.
Nie, to nie był żart. Takie przypadki się zdarzają, chociaż są bardzo rzadkie. Na ogół brutalność kobiet kieruje się w inną stronę, niż sfera seksualna, ale gwałt jest technicznie możliwy i takie zdarzenia, aczkolwiek sporadyczne, są w kronikach policyjnych odnotowane.
17-02-2010 17:25 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>Gwałt dokonany na mężczyźnie przez kobietę? Chyba sobie żarty robisz.
Chyba nie słyszałaś np. o wkładach do długopisu pełniących rolę specyficznego cewnika.
17-02-2010 19:13 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Gwałt dokonany na mężczyźnie przez kobietę? Chyba sobie żarty robisz.
>Chyba nie słyszałaś np. o wkładach do długopisu pełniących rolę specyficznego cewnika.
   Socjopatka chyba po prostu nie chce słyszeć o niczym, co może popsuć humor.
Socjopatka (30 punktów)
>>>Gwałt dokonany na mężczyźnie przez kobietę? Chyba sobie żarty robisz.
>>Chyba nie słyszałaś np. o wkładach do długopisu pełniących rolę specyficznego cewnika.
>   Socjopatka chyba po prostu nie chce słyszeć o niczym, co może popsuć humor.
No to oczywiste, że nie chce sobie psuć humoru...
A co do porady z wkładem od długopisu - w razie chęci zgwałcenia faceta - wykorzystam
17-02-2010 20:55 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>A co do porady z wkładem od długopisu - w razie chęci zgwałcenia faceta - wykorzystam
>

Chyba nie tylko socjopatka z Ciebie jest, co?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-02-2010 20:58 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>No to oczywiste, że nie chce sobie psuć humoru...
   To nie jest zakazane...
   Porad w takich sprawach udzielają tutaj - uwaga: trzeba się zgadzać zanim wyzwą od katoli.

>A co do porady z wkładem od długopisu - w razie chęci zgwałcenia faceta - wykorzystam
>
   Mnie można tylko z wkładem zaangażowania - resztę mam swoją.
   Długopis też.
Socjopatka (30 punktów)
>>No to oczywiste, że nie chce sobie psuć humoru...
>   To nie jest zakazane...
>   Porad w takich sprawach udzielają tutaj - uwaga: trzeba się zgadzać zanim wyzwą od katoli.

@Adamiak, jakie "takie" sprawy masz na myśli? Co mam rozumieć pod tą dyskusją co mnie do niej odsyłasz a której czytać mi się nie chce?
I z czym ma się zgadzać żeby zostać katolem, bo nie łapię?
17-02-2010 21:31 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>@Adamiak, jakie "takie" sprawy masz na myśli?
   Nie pamiętasz o czym pisałaś wyżej?

>Co mam rozumieć pod tą dyskusją co mnie do niej odsyłasz a której czytać mi się nie chce?
   Nakazu czytania na forum nie ma, ale tłumaczenia swoich postów też nie.
Socjopatka (30 punktów)
>>@Adamiak, jakie "takie" sprawy masz na myśli?
>   Nie pamiętasz o czym pisałaś wyżej?
>>Co mam rozumieć pod tą dyskusją co mnie do niej odsyłasz a której czytać mi się nie chce?
>   Nakazu czytania na forum nie ma, ale tłumaczenia swoich postów też nie.
Pisałam o gwałtach a Ty mnie odsyłasz do tekstu o walentynkach... Dwa światy.. komunikacja przez net jest trudna więc wysil się na wyobrażenie, że nie siedzę w Twojej głowie.
17-02-2010 22:11 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Pisałam o gwałtach a Ty mnie odsyłasz do tekstu o walentynkach...
   Bo mój post na który odpowiedziałaś dotyczył już hipokryzji, a autorka postu, o którego cię odesłałem, mogłaby kierować katedrą tej sztuki.
   Podszkoliłabyś się.
Socjopatka (30 punktów)
>>Pisałam o gwałtach a Ty mnie odsyłasz do tekstu o walentynkach...
>   Bo mój post na który odpowiedziałaś dotyczył już hipokryzji, a autorka postu, o którego cię odesłałem, mogłaby kierować katedrą tej sztuki.
>   Podszkoliłabyś się.
>
A po co? Nie chcę być katedrą. Nie znam się na sztuce.
Chyba że poszukujesz poparcia w kwestii opinii tamtej autorki, to się zastanowię.
Co do hipokryzji to tyle jej wokół, że jestem spragniona czytać to, gdzie jej nie ma, bo tam gdzie jest bokiem mi wyszło.
17-02-2010 23:05 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Chyba że poszukujesz poparcia w kwestii opinii tamtej autorki, to się zastanowię.
   Nie potrzebuję.
setarkos (10757 punktów)

>Gwałt dokonany na mężczyźnie przez kobietę? Chyba sobie żarty robisz.

Skoro tylko mężczyźni dopuszczają się gwałtów, to należy, dla pomniejszenia zła, zastosować jakąś prewencję -np.:

1. Zmniejszyć liczebność płci męskiej (poprzez przesiew plemników lub wczesne aborcje)
2. Opodatkować każdego mężczyznę stałym zobowiązaniem (z którego wpływy będą zasilać wyłącznie żeńskie potrzeby)
3. Sterować 'męskością' przez regulację testosteronu czy innych gwałtogennych afrodyzjaków, które to sterowanie w rękach kobiet umieścić
.
.

Jakie jeszcze propozycje?
18-02-2010 10:26 
 Ocena 1 na 1
Socjopatka (30 punktów)
>>
>Jakie jeszcze propozycje?

Zmiana paragrafu - obcięcie ch** za gwałt. W lżejszych przypadkach godzinny anal jako kara.
A co w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu?
18-02-2010 16:32 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Zmiana paragrafu - obcięcie ch** za gwałt. W lżejszych przypadkach godzinny anal jako kara.
Ładny masz repertuar...

Ty tak zawsze ?


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Socjopatka (30 punktów)
>>Zmiana paragrafu - obcięcie ch** za gwałt. W lżejszych przypadkach godzinny anal jako kara.
>Ładny masz repertuar...
>Ty tak zawsze ?
>
A co się będę pierd****

18-02-2010 19:19 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>A co się będę pierd****
>

   Fragment zeznań 21-letniej Beaty R., pokrzywdzonej w sprawie o zgwałcenie w czasie przyjęcia weselnego: "Prawdą jest, że Robert W. zgwałcił mnie kilkakrotnie podczas tego wesela, lecz nie był zbyt złośliwy w stosunku do mojej osoby, gdyż nie wyczyniał żadnych innych ekscesów, co mogłoby urazić moją godność oraz honor (...)".
18-02-2010 17:16 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>W lżejszych przypadkach godzinny anal jako kara.
>A co w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu?
   Dziewięć miesięcy analu.
Socjopatka (30 punktów)
>>W lżejszych przypadkach godzinny anal jako kara.
>>A co w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu?
>   Dziewięć miesięcy analu.
Gdyby nie było dziecka to bym dała dożywotnio, aż by dupe rozsadziło. Ale co z niewinnym stworzeniem? Jak matka go nie chce to też jej wina? Czy w ankietach o to spytali?
18-02-2010 18:13 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>>W lżejszych przypadkach godzinny anal jako kara.
>>>A co w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu?
>>   Dziewięć miesięcy analu.
>Gdyby nie było dziecka to bym dała dożywotnio, aż by dupe rozsadziło.
   Ale ja ten anal proponowałem dla kobiety, jako rekompensatę za niedogodności ciąży.

>Ale co z niewinnym stworzeniem? Jak matka go nie chce to też jej wina? Czy w ankietach o to spytali?
   Mnie nie pytali, ale to wątek o gwałtach, a nie alimentach - podobno nie lubisz mieszać tematów.
   To dwa światy.
18-02-2010 18:24 
 Ocena 1 na 1
Socjopatka (30 punktów)
>>>>W lżejszych przypadkach godzinny anal jako kara.
>>>>A co w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu?
>>>   Dziewięć miesięcy analu.
>>Gdyby nie było dziecka to bym dała dożywotnio, aż by dupe rozsadziło.
>   Ale ja ten anal proponowałem dla kobiety, jako rekompensatę za niedogodności ciąży.

Ogarnij się człowieku bo cham z Ciebie wychodzi.
Użyj wyobraźni, być może tę stronkę poczyta kobieta która przez te piekło przeszła. Tak trudno spojrzeć dalej niż czubek własnego ego?
18-02-2010 18:36 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Ogarnij się człowieku bo cham z Ciebie wychodzi.
   I poznałaś to po tym, że ci się moja odpowiedź nie podoba?

>Użyj wyobraźni, być może tę stronkę poczyta kobieta która przez te piekło przeszła.
   Właśnie sobie wyobraziłem, że mogą też przeczytać takie, co uwielbiają anal - to jak, nie pisać niczego, czy tylko na klawiaturze sympatycznej?

>Tak trudno spojrzeć dalej niż czubek własnego ego?
   No właśnie, wysil się, to może i swój czubizm przeskoczysz.
18-02-2010 18:27 
 Ocena 1 na 1
Socjopatka (30 punktów)
>>Ale co z niewinnym stworzeniem? Jak matka go nie chce to też jej wina? Czy w ankietach o to spytali?
>   Mnie nie pytali, ale to wątek o gwałtach, a nie alimentach - podobno nie lubisz mieszać tematów.
>   To dwa światy.
>

Gwałt=ciąża, przyczyna=skutek, na problem dobrze spojrzeć wielowymiarowo, nawet najsłabsze ogniwo racjonalisty potrafi kojarzyć fakty.
18-02-2010 18:44 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Gwałt=ciąża, przyczyna=skutek, na problem dobrze spojrzeć wielowymiarowo, nawet najsłabsze ogniwo racjonalisty potrafi kojarzyć fakty.
   A ja pisałem o twojej hipokryzji - ten walor można w każdy temat wcisnąć, uniwersalny ci on.

   Pod warunkiem, że się widzi wielowymiarowo, ale do tego potrzeba jeszcze łączności między racjonalnymi ogniwkami.
19-02-2010 01:44 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>>>>Jakie jeszcze propozycje?
>Zmiana paragrafu - obcięcie ch

Z takim rozwiązaniem można się nawet zgodzić (o ile paragraf nie obejmuje posądzenia).

[Pozwoliłem sobie na nieco może zbyt prowokacyjne wypowiedzi w temacie sądząc, że do socjopatologii ma Pani bardziej teoretyczny stosunek. Jeśli uraziły Panią moje słowa, to bardzo przepraszam]
Socjopatka (30 punktów)
>>>>>Jakie jeszcze propozycje?
>>Zmiana paragrafu - obcięcie ch
>Z takim rozwiązaniem można się nawet zgodzić (o ile paragraf nie obejmuje posądzenia).
>[Pozwoliłem sobie na nieco może zbyt prowokacyjne wypowiedzi w temacie sądząc, że do socjopatologii ma Pani bardziej teoretyczny stosunek. Jeśli uraziły Panią moje słowa, to bardzo przepraszam]
Nie uraziły ale dziękuję za Twoją kulturę
Fakt, że posądzenia są coraz popularniejsze, z zemsty, z nudy itp. a konsekwencje ogromne. To przykre.
setarkos (10757 punktów)
> .. Twoją kulturę

Nie istnieje kultura 'własna' (choć własna dzikość pewnie tak).

>Fakt, że posądzenia są coraz popularniejsze, z zemsty, z nudy itp..

.. i coraz trudniej je od faktów odróżnić

> .. a konsekwencje ogromne.

Bez przesady - kilka cali w tę czy we w tę to jeszcze nie ogrom ;]

> To przykre.

Ano nikt nam (racjonalistom) szczęścia nie zapewnia - tylko cierpienia gwarantowane
Socjopatka (30 punktów)
>> .. Twoją kulturę
>Nie istnieje kultura 'własna' (choć własna dzikość pewnie tak).
Własna może nie ale osobista na pewno
>Ano nikt nam (racjonalistom) szczęścia nie zapewnia - tylko cierpienia gwarantowane
>
A nie-racjonalistom ktoś zapewnia?? Uczuciowcy to dopiero się nacierpią.
Gosia (9452 punktów)

>Nie wiem dlaczego, kobiety zamiast solidaryzować się z ofiarami gwałtów, częściej od mężczyzn obwiniają kobiety.

Przeczytaj to
Na lekcjach z panią pedagog rozmawiamy o przemocy: biciu, wyzywaniu, kradzieżach. Nigdy nie został poruszony temat takiego znęcania się nad dziewczynami.

Nikt im nie mówi, że takie zachowanie chłopców jest złe i niedopuszczalne, dorastają w przekonaniu, że mężczyźnie "wolno".
>Do powód gwałtów, wymienionych w artykule, dodałbym jeszcze jeden. Często kobiety zawodzi zwykła
>wyobraźnia, bo np. jak nocą po wiejskiej dyskotece, dziewczyna pozwala się "odprowadzić" do domy
>kilku pijanym i dopiero co poznanym mężczyznom...

Przemoc wobec kobiet to w przeważającej mierze działania osób znanych ofiarom - rodziny, partnerów, znajomych i dalekich krewnych. Legendy na temat gwałtów i napaści dokonywanych wyłącznie poza domem nie znajdują potwierdzenia w statystykach, ponad 90% sprawców gwałtów to osoby znane ofiarom
Z raportu o przemocy wobec kobiet w rodzinie i relacjach intymnych dla AMNESTY INTERNATIONAL POLSKA, Warszawa 2005.
18-02-2010 10:29 
 Ocena 1 na 1
Socjopatka (30 punktów)
>>Nie wiem dlaczego, kobiety zamiast solidaryzować się z ofiarami gwałtów, częściej od mężczyzn obwiniają kobiety.

A ja wiem - bo kobiety się ze sobą nie solidaryzują w ogóle.
Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem. Obgadują wzajemnie, podkładają świnie. Zazdroszczą. Żadna kobieta nie wie czego chce - dopóki nie zobaczy tego u innej.
18-02-2010 11:05 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem.

   Nie ma "cudzych facetów" - faceci są swoi.
18-02-2010 16:26 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>A ja wiem - bo kobiety się ze sobą nie solidaryzują w ogóle.
I bardzo mi się to nie podoba, bo przez to ja muszę się solidaryzować z kobietami.

>Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem.
Spoko, nigdy nie miałem nic przeciwko temu...i też nie mrużyłem oczu.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
18-02-2010 16:51 
 Ocena 1 na 1
Socjopatka (30 punktów)
Widzę, że loża szyderców i stowarzyszenie cyników a konkluzji z tego żadnej.
Nudzicie się panowie strasznie.
18-02-2010 18:23 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Nudzicie się panowie strasznie.



To aż tak widać ???


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Socjopatka (30 punktów)
>>Nudzicie się panowie strasznie.
>To aż tak widać ???
>
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

Cynizmem jedzie na odległość. Nie widać, a czuć.
18-02-2010 18:42 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Cynizmem jedzie na odległość. Nie widać, a czuć.
Dziewczyno nie irytuj się, czyż nie wiesz, że nie tylko "złość piękności szkodzi" .

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Socjopatka (30 punktów)
>>Cynizmem jedzie na odległość. Nie widać, a czuć.
>Dziewczyno nie irytuj się, czyż nie wiesz, że nie tylko "złość piękności szkodzi" .

Jeśli chodzi o piękność to mi nie zaszkodzi
18-02-2010 20:44 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Jeśli chodzi o piękność to mi nie zaszkodzi
To niech to Juruś oceni....on fachowiec.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
18-02-2010 18:47 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Cynizmem jedzie na odległość. Nie widać, a czuć.

    Nic bardziej nie przypomina cynizmu, niż jasność widzenia, Socjopatko.
Socjopatka (30 punktów)
>>Cynizmem jedzie na odległość. Nie widać, a czuć.
>    Nic bardziej nie przypomina cynizmu, niż jasność widzenia, Socjopatko.
>
Nie zgadzam się z tym twierdzeniem niewiadomego autora - mniemam, że cytujesz bo kursywą.
Nasz dialog stracił sens więc pass.
19-02-2010 00:34 
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>    Nic bardziej nie przypomina cynizmu, niż jasność widzenia, Socjopatko.
>Nie zgadzam się z tym twierdzeniem niewiadomego autora
pl.wikiquote.org/wiki/François_Mauriac]François Mauriac

>Nasz dialog stracił sens więc pass.
Ssssyczące to pas.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Socjopatka (30 punktów)
>>>    Nic bardziej nie przypomina cynizmu, niż jasność widzenia, Socjopatko.>Nie zgadzam się z tym twierdzeniem niewiadomego autora
>pl.wikiquote.org/wiki/François_Mauriac]François Mauriac
Oo sssuper, dzięki za podanie autora
To pewnie jakiś idol Adamiaka że go przytacza zamiast słow własnych
18-02-2010 18:40 
 Ocena 6 na 6
Autografka (10638 punktów)

>Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem.

A one, te złe kobiety, to tych facetów kradną bez ich wiedzy i zgody?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Socjopatka (30 punktów)
>>Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem.
>A one, te złe kobiety, to tych facetów kradną bez ich wiedzy i zgody?
Nie mam zamiaru tłumaczyć ani kobiet ani mężczyzn. Każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny.
18-02-2010 22:19 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Nie bądźmy naiwne - ci faceci lecą na to, jak muchy
18-02-2010 19:03 
 Ocena 8 na 8
Gosia (9452 punktów)

>A ja wiem - bo kobiety się ze sobą nie solidaryzują w ogóle.
Nie ma przymusu. Nie solidaryzuję się z wszystkimi kobietami świata "jak leci", tylko dlatego, że to kobiety. Z taką, na ten przykład, Sobecką, zdecydowanie mi nie po drodze.
>Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem.
Kradną?
-Komisariat? Chcę zgłosić kradzież żywca, tak na oko kilkadziesiąt kilo, ( tu podajemy stosowny rysopis), o zabór mienia oskarżam niejaką Iksińską!
Mężczyzna z którym dzielę życie, to nie rzecz, nie jest moją własnością, nie da rady go "ukraść". Poza tym, żadna kobieta nie jest zobligowana do lojalności wobec mnie. Zobowiązania ma mężczyzna i to do niego będę miała pretensje i gorzkie żale, jeśli puści mnie w trąbę.
>Obgadują wzajemnie, podkładają świnie. Zazdroszczą.
To dotyczy wszystkich, płeć nie ma tu znaczenia.
>Żadna kobieta nie wie czego chce - dopóki nie zobaczy tego u innej.
Dowcip za dowcip:
Pewna pani zamieściła w prasie ogłoszenie - "szukam męża"
Otrzymała 120 propozycji. 110 o treści - "weź mojego".


A postulowane przez Ciebie procedury postępowania z gwałcicielami całkowicie popieram.
Socjopatka (30 punktów)
>>A ja wiem - bo kobiety się ze sobą nie solidaryzują w ogóle.
>Nie ma przymusu. Nie solidaryzuję się z wszystkimi kobietami świata "jak leci", tylko dlatego, że to kobiety. Z taką, na ten przykład, Sobecką, zdecydowanie mi nie po drodze.
Nie ma przymusu, owszem, ale czy nie byłoby piękniej, łatwiej? Nie chodzi o solidaryzowanie się z poglądami poszczególnych jednostek ale wspieranie się z sytuacjach typowo kobiecych i o np. nie podkradanie cudzych facetów - co użyłam jako przenośni więc po co czepianie się słów.

>>Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem.
>Kradną?
>Mężczyzna z którym dzielę życie, to nie rzecz, nie jest moją własnością, nie da rady go "ukraść". Poza tym, żadna kobieta nie jest zobligowana do lojalności wobec mnie. Zobowiązania ma mężczyzna i to do niego będę miała pretensje i gorzkie żale, jeśli puści mnie w trąbę.

Szanując drugiego człowieka nie wchodzi mu się z buciorami w życie, czy jest to mój mąż, czy mąż przyjaciółki.

>>Dowcip za dowcip:
To nie był dowcip, usłyszałam to na basenie - to dialog 18-latków. A jaki prawdziwy.
18-02-2010 20:27 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>To nie był dowcip, usłyszałam to na basenie - to dialog 18-latków. A jaki prawdziwy.
Prawdziwy? I Ty lamentujesz o braku solidarności kobiet, a sama co robisz?
Socjopatka (30 punktów)
>>To nie był dowcip, usłyszałam to na basenie - to dialog 18-latków. A jaki prawdziwy.
>Prawdziwy? I Ty lamentujesz o braku solidarności kobiet, a sama co robisz?
Czy stwierdzenie, że kobieta nie wie czego chce, dopóki nie zobaczy tego u innej ma jakiś obrazoburczy związek z solidarnością, że się tak dziwisz?
To, że chcę mieć taką torebkę jak koleżanka, oznacza że się z nią nie solidaryzuję?
O co lamentujesz człowieku, bo nie łapię
19-02-2010 16:02 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>To, że chcę mieć taką torebkę jak koleżanka, oznacza że się z nią nie solidaryzuję?

Tak, promujmy ogólnokobiecą solidarność - precz z różnorodnością torebek! (żart, żart).

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
18-02-2010 21:07 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)

>Nie ma przymusu, owszem, ale czy nie byłoby piękniej, łatwiej?
Zapachniało mi to wyznaniami kandydatek na Miss:... i pragnę pokoju na świecie, żeby ludziom było piękniej i łatwiej.
Wybacz, ale to gdybologia.
> i o np. nie podkradanie cudzych facetów - co użyłam jako przenośni więc po co czepianie się słów.
Bo użyta przez Ciebie przenośnia pozwala domniemywać, że traktujesz facetów przedmiotowo.
Ja uznaję wolną wolę ludzi i to im zostawiam decyzję, czy i z kim chcą dzielić życie.
Jeśli mnie kocha, zostanie ze mną, jeśli nie kocha, to kolokwialnie mówiąc, niech idzie w pizdu.
>Szanując drugiego człowieka nie wchodzi mu się z buciorami w życie, czy jest to mój mąż, czy mąż przyjaciółki.
Mam odmienne zdanie. Gdy widzę krzywdę, reaguję, nawet jeśli oznacza to włażenie z buciorami w czyjeś życie.
>>>Dowcip za dowcip:
>To nie był dowcip, usłyszałam to na basenie - to dialog 18-latków. A jaki prawdziwy.
Owszem dowcip. W sieci znajdziesz tego na pęczki.
Socjopatka (30 punktów)
>>Nie ma przymusu, owszem, ale czy nie byłoby piękniej, łatwiej?
>Zapachniało mi to wyznaniami kandydatek na Miss:... i pragnę pokoju na świecie, żeby ludziom było piękniej i łatwiej.
>Wybacz, ale to gdybologia.
A dlaczego od razu miss? Po co złośliwe skrajności? Czyżbyś była aż tak zgorzkniała, do bólu racjonalna i pozbawiona uczuć wyższych? Nie zdziwi mnie to, taki mamy współczesny trend, najważniejsza moja własna dupa ale zmian od siebie nie zaczynam, bo i tak nic się nie zmieni ale sobie postękam na świat.
TAK - pragnę pokoju i co w tym złego? Że to mrzonka bo pokój to marny interes? Na świat nie mam wpływu ale węszeniem wszędzie zmowy przeciwko mnie nic nie zdziałam. Wolę więc od wojny solidarność z innymi, bez względu na płeć - pod warunkiem że tego chcą.

>> i o np. nie podkradanie cudzych facetów - co użyłam jako przenośni więc po co czepianie się słów.
>Bo użyta przez Ciebie przenośnia pozwala domniemywać, że traktujesz facetów przedmiotowo.
Net to słaby sposób komunikacji, ale masz wybór: oceniać wypowiedź krytycznie i szukać domniemań albo prowadzić dialog. Twój sposób rozumowania to Twoja wolna wola i nic na to nie poradzę, że tak sobie interpretujesz.

>Jeśli mnie kocha, zostanie ze mną, jeśli nie kocha, to kolokwialnie mówiąc, niech idzie w pizdu.
Życie nie jest czarno-białe. Proste wybory są w lekturach obyczajowych. No chyba że jesteś wyrachowana i kierujesz się niezmiennie zasadami niezależnie od sytuacji i człowieka - co potwierdza brak wymienionych wcześniej uczuć wyższych.

>Owszem dowcip. W sieci znajdziesz tego na pęczki.
>
Hmm nie odwiedzam stron typu demotywatory.pl
19-02-2010 14:50 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Po co złośliwe skrajności? Czyżbyś była aż tak zgorzkniała, do bólu racjonalna i pozbawiona uczuć wyższych?

Jakie interesujące połaczenie skojarzeń:
zgorzkniała/do bólu racjonalna/pozbawiona uczuć wyższych.
Ciekawe, co mówi nam ono o autorce powyższych

>Net to słaby sposób komunikacji, ale masz wybór: oceniać wypowiedź krytycznie i szukać domniemań albo prowadzić dialog.

Ten "słaby" sposób komunikacji wydatnie zyskuje na jakości, gdy się uważnie dobiera słowa, któych chce się użyć

>No chyba że jesteś wyrachowana i kierujesz się niezmiennie zasadami niezależnie od sytuacji i człowieka - co potwierdza brak wymienionych wcześniej uczuć wyższych.

Tym razem skojarzenia i cechy dobrane nie tylko interesująco, ale też błędnie. Słowo "wyrachowany" średnio koresponduje z opisem "kierujesz się niezmiennie zasadami niezależnie od sytuacji i człowieka".
19-02-2010 15:45 
 Ocena-1 na 1
Socjopatka (30 punktów)
>Ciekawe, co mówi nam ono o autorce powyższych
A co Ci może mówić jedno wypowiedziane zdanie? Czyżbyś był/a wróżką/wróżem? Względnie jasnowidzem?

>>Net to słaby sposób komunikacji, ale masz wybór: oceniać wypowiedź krytycznie i szukać domniemań albo prowadzić dialog.
>Ten "słaby" sposób komunikacji wydatnie zyskuje na jakości, gdy się uważnie dobiera słowa, któych chce się użyć
No nie do wiary, poważnie? Oświeciłeś mnie! Kolejny wszystkowiedzący i pouczający.

>>No chyba że jesteś wyrachowana i kierujesz się niezmiennie zasadami niezależnie od sytuacji i człowieka - co potwierdza brak wymienionych wcześniej uczuć wyższych.
>Tym razem skojarzenia i cechy dobrane nie tylko interesująco, ale też błędnie. Słowo "wyrachowany" średnio koresponduje z opisem "kierujesz się niezmiennie zasadami niezależnie od sytuacji i człowieka".
Heh trafił się znudzony psycholog-amator. Nie masz co robić tylko budować zdania wielokrotnie złożone na podstawie wypowiedzi przedmówców???
To może się profesjonalnie w fachu pseudopsychologicznym wyedukuj, bo wyrachowanie opiera się na konsekwentnym zasadniczym zachowaniu, inaczej zwanym "po trupach".
Żenada.
19-02-2010 16:05 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>Ciekawe, co mówi nam ono o autorce powyższych
>A co Ci może mówić jedno wypowiedziane zdanie? Czyżbyś był/a wróżką/wróżem? Względnie jasnowidzem?

Automatyczne skojarzenia wiele mówią o człowieku.
Wiedzą o tym, zdaje się, psycholodzy, socjolodzy, antropolodzy Choć podejrzewam, że i tzw. jasnowidzom taka wiedza się przydaje

>>>Net to słaby sposób komunikacji, ale masz wybór: oceniać wypowiedź krytycznie i szukać domniemań albo prowadzić dialog.
>>Ten "słaby" sposób komunikacji wydatnie zyskuje na jakości, gdy się uważnie dobiera słowa, któych chce się użyć
>No nie do wiary, poważnie? Oświecił mnie! Kolejn y wszystkowiedzący i pouczający.

Warto sprawdzić płeć rozmówcy, bo potem głupio wychodzi, jak się formy gramatyczne nie zgadzają

>>>No chyba że jesteś wyrachowana i kierujesz się niezmiennie zasadami niezależnie od sytuacji i człowieka - co potwierdza brak wymienionych wcześniej uczuć wyższych.
>>Tym razem skojarzenia i cechy dobrane nie tylko interesująco, ale też błędnie. Słowo "wyrachowany" średnio koresponduje z opisem "kierujesz się niezmiennie zasadami niezależnie od sytuacji i człowieka".
>Heh trafił się znudzony psycholog-amator. Nie masz co robić tylko budować zdania wielokrotnie złożone na podstawie wypowiedzi przedmówców???

W przeciwieństwie do niektórych rozmówców, potrafię te zdania budować, a i języka ojczystego staram się używać prawidłowo. Żadna to chwała cieszyć się z braku tych umiejętności.

>To może się profesjonalnie w fachu pseudopsychologicznym wyedukuj, bo wyrachowanie opiera się na konsekwentnym zasadniczym zachowaniu, inaczej zwanym "po trupach".

Swoim fachem, dziewczynko, zajmuję się całkiem profesjonalnie. A i z językiem polskim zazwyczaj problemów nie mam. Ty natomiast zdajesz się pewne mieć- z jakiego słownika ta twoja definicja?

Słownik PWN mówi:
Cytat:
wyrachowany «pamiętający zawsze o wyciągnięciu korzyści dla siebie»

O słowie "wyrachowanie" mówi:
Cytat:
«kierowanie się w życiu jedynie własnym interesem, chęć wyciągnięcia ze wszystkiego osobistych korzyści»


A może masz też inną definicję słowa "zasadniczy"?

>Żenada.

W istocie- choć podejrzewam, że co innego mamy na myśli.
19-02-2010 09:33 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)
>Nie chodzi o solidaryzowanie się z poglądami poszczególnych jednostek ale wspieranie się z sytuacjach typowo kobiecych i o np. nie podkradanie cudzych facetów - co użyłam jako przenośni więc po co czepianie się słów.
>>>Kradną cudzych facetów bez mrugnięcia okiem.

Chcesz ogólnokobiecej solidarności? Zacznij od siebie. Gdzie Twoja solidarność, skoro winą za rozpad związków stereotypowo obarczasz kobiety? Owszem, napisałaś później, że każdy odpowiada za siebie, ale pierwsze słowa potępienia skierowałaś w stronę kobiet. Dlaczego? Czujesz się przedstawicielką gorszej części ludzkości, która za wszystko ponosi winę? Nie jest to żadne czepianie się słów. Twoje słowa świadczą o Tobie i o tym, co masz w głowie.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Socjopatka (30 punktów)
>Chcesz ogólnokobiecej solidarności? Zacznij od siebie. Gdzie Twoja solidarność, skoro winą za rozpad związków stereotypowo obarczasz kobiety? Owszem, napisałaś później, że każdy odpowiada za siebie, ale pierwsze słowa potępienia skierowałaś w stronę kobiet. Dlaczego? Czujesz się przedstawicielką gorszej części ludzkości, która za wszystko ponosi winę? Nie jest to żadne czepianie się słów. Twoje słowa świadczą o Tobie i o tym, co masz w głowie.
>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

>
Winy i stereotypu doszukuj się kiedy będę się wypowiadać za obie płcie tzn. kiedy wielowymiarowo poruszę problem i wylezie jak krowie na rowie kogo potępiam a kogo chwalę. Ale odpuść oceny kiedy wypowiadam się szczątkowo - tylko o kobietach.
Po co resztę dodajesz w domyśle?
Oczywiście - nie tylko kobiety są winne. Ale kiedy włażą facetom przyjaciółek do wyra to nie ma w tym krzty solidarności.
19-02-2010 15:53 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>Ale odpuść oceny

Pozwolisz, że odpuszczę wtedy, gdy sama uznam to za słuszne.



Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Socjopatka (30 punktów)
>Pozwolisz, że odpuszczę wtedy, gdy sama uznam to za słuszne.
Ewentualnie pozwolę
20-02-2010 09:56 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
Witaj Socjopatką
Wszystkie twoje 32 dwie wypowiedzi dotyczą tylko tego tematu, czyli gwałtów.
Pasjonuję cię temat.....ciekawe dlaczego, może jest jakieś "drugie dno"?


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
19-02-2010 14:53 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>>A ja wiem - bo kobiety się ze sobą nie solidaryzują w ogóle.
>>Nie ma przymusu. Nie solidaryzuję się z wszystkimi kobietami świata "jak leci", tylko dlatego, że to kobiety. Z taką, na ten przykład, Sobecką, zdecydowanie mi nie po drodze.
>Nie ma przymusu, owszem, ale czy nie byłoby piękniej, łatwiej?

Solidaryzowanie się na jakiejkolwiek płaszczyźnie z osobami pokroju Sobeckiej bądź Sowińskiej nie wydaje mi się w żaden sposób piękne ani właściwe.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
> A co inni sądzą na ten
>temat?
>PS. ABSOLUTNIE nie usprawiedliwiam facetów, którzy dopuszczają się tego rodzaju czynów!!!
Pamiętam czasy, kiedy przeskrobanie czegoś po pijanemu było, w powszechnym odczuciu, ale i w podejściu ze strony wszelakich "organów", okolicznością łagodzącą. Tak było. Dziesięciolecia musiały minąć, żeby stało się odwrotnie, czyli okolicznością obciążającą.
Poczekamy jeszcze wiele lat, żeby zgwałcenia kobiety nie tłumaczono jej zbyt krotką spódniczką i/lub zbyt głębokim dekoltem. Rola kobiety w doktrynie katolickiej (vide cytowane w jednym z postów "nauki" katechetki), jako jeden z ważnych powodów obecnego stanu rzeczy, też się kiedyś zmieni. Ale to potrwa. Niby nie na temat, ale przypomnijmy sobie, kiedy kobiety nabyły praw wyborczych. W Szwajcarii, raju na ziemi, było to dopiero w międzywojniu, albo jeszcze później.
PS. Nie muszę chyba dodawać, że ja także nie usprawiedliwiam.
17-02-2010 01:35 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)
>Niby nie na temat, ale przypomnijmy sobie, kiedy kobiety nabyły praw wyborczych. W Szwajcarii, raju na ziemi, było to dopiero w międzywojniu, albo jeszcze później.

Andrzeju, w Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze po odzyskaniu suwerenności w 1918, tj. 28 listopada 1918 roku....i co nam z tego ? Co Polkom z tego ?


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
17-02-2010 07:14 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Andrzeju, w Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze po odzyskaniu suwerenności w 1918, tj. 28 listopada 1918 roku....i co nam z tego ? Co Polkom z tego ?

   Jak to, co z tego?
   I z tego Polki mają prawa wyborcze.
Illahim (61 punktów)
(zablokowany)
>A co inni sądzą na ten temat?

Kobieta w islamie może się bronić nawet zabijając napastnika albowiem:
Jest jej obowiązkiem bronić się i nic jej nie grozi jeśli pozbawi oprawcę życia. Imam Ahmad i Ibn Hibban przekazali, że Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) powiedział: Cytat:
"Ten, który zostanie pozbawiony życia w czasie walki w ochronie swych dóbr jest męczennikiem, ten, który zostanie pozbawiony życia w czasie walki o swoją wiarę, jest męczennikiem, i ten, który został pozbawiony życia w czasie walki w obronie swych bliskich jest męczennikiem."


Zdarzają się w domach,tzw.gwałty domowe gdy żona nie chce stosunku z mężem,a ten nalega i w końcu ją gwałci.
Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) nauczył muzułmanów, że mąż powinien zbliżać się do swojej żony w najmilszy i najczulszy sposób, oraz flirtować z nią przed stosunkiem, nigdy nie będąc dla niej surowym. Jeśli żona odmawia odbycia stosunku ze swoim mężem, może ma powody ku temu, a mąż w takim wypadku powinien starać się lepiej zrozumieć jej stan. Zmuszanie żony do stosunku nie jest islamskim rozwiązaniem; raczej oboje małżonkowie powinni mieć w tej kwestii zrozumienie dla siebie nawzajem.

Nie wiem jakie są obyczaje u ateistów i chrześcijan w Polsce wśród których mieszkam.
16-02-2010 23:39 
 Ocena 12 na 12
Małgorzata (3242 punktów)
>Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) nauczył muzułmanów, że mąż powinien zbliżać się do swojej żony w najmilszy i najczulszy sposób, oraz flirtować z nią przed stosunkiem, nigdy nie będąc dla niej surowym.

   A kiedy on ma na to czas? Wszak rozpoczynającemu stosunek islam nakazuje czytanie rozdziału z Koranu "Al-ichlas" ("Szczerość wiary"), wypowiedzenie słów: "Allahu akbar" ("Bóg jest wielki") i "La ilaha illa-Lah" ("Nie ma Boga prócz Allaha"), a także prośby: "W imię Allaha najwyższego i największego, Allahu, spraw, aby było to wierne pokolenie, jeśli wpisałeś mi to". A w chwili wytrysku musi wypowiedzieć werset z Koranu: "Chwała Allahowi, który stworzył człowieka z wody i uczynił dla niego związki krwi i małżeństwa". No i musi się odwrócić w stronę Mekki, z szacunku dla Kaaby.

>Jeśli żona odmawia odbycia stosunku ze swoim mężem, może ma powody ku temu, a mąż w takim wypadku powinien starać się lepiej zrozumieć jej stan. Zmuszanie żony do stosunku nie jest islamskim rozwiązaniem; raczej oboje małżonkowie powinni mieć w tej kwestii zrozumienie dla siebie nawzajem.

   "Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie więc na wasze pole jak chcecie." (Koran)

>Nie wiem jakie są obyczaje u ateistów...

   U nas jest inaczej.

   Pozdrawiam

kol jom hu hizdamnut chadasza
17-02-2010 00:17 
 Ocena 8 na 10
Psyk (14071 punktów)

>   A kiedy on ma na to czas? Wszak rozpoczynającemu stosunek islam nakazuje czytanie rozdziału z Koranu "Al-ichlas" ("Szczerość wiary"), wypowiedzenie słów: "Allahu akbar" ("Bóg jest wielki") i "La ilaha illa-Lah" ("Nie ma Boga prócz Allaha"), a także prośby: "W imię Allaha najwyższego i największego, Allahu, spraw, aby było to wierne pokolenie, jeśli wpisałeś mi to". A w chwili wytrysku musi wypowiedzieć werset z Koranu: "Chwała Allahowi, który stworzył człowieka z wody i uczynił dla niego związki krwi i małżeństwa". No i musi się odwrócić w stronę Mekki, z szacunku dla Kaaby.

Strasznie skomplikowane. Ale wymyślili to sobie podobnie jak chrześcijanie - wszystko żeby tylko nie było fajnie. Jednego tylko nie rozumiem - ma się spuszczać w stronę Mekki z szacunku do meteorytu?
18-02-2010 20:38 
 Ocena-2 na 2
Illahim (61 punktów)
(zablokowany)
>ma się spuszczać w stronę Mekki z szacunku do meteorytu?
W tym kierunku co ty w swoich snach,w stronę nieistniejącego dla Ciebie Boga.
18-02-2010 21:02 
 Ocena 3 na 3
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Ale mu dowaliłeś, teraz to ma za swoje.
19-02-2010 13:32 
 Ocena 4 na 4
Psyk (14071 punktów)
>Ale mu dowaliłeś, teraz to ma za swoje.
>
Jestem zdruzgotany. Zachorowałem na stres.
18-02-2010 20:36 
 Ocena-2 na 2
Illahim (61 punktów)
(zablokowany)
>Wszak rozpoczynającemu stosunek islam

>"Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie więc na wasze pole jak >chcecie." (Koran)
Dokładnie:Koran 2:223]
Niedokładnie Pani interpretuje te słowa,widzi Pani to co chce widzieć,a nie rzeczywistość.
Słowo:pole uprawne odnosi się do pochwy kobiety.
Oznacza to wszelkie sposoby, jakie obojgu odpowiadają parze małżeńskiej, ale w ramach "pola uprawnego", którym jest pochwa. Nie oznacza to: gdziekolwiek i w każdy sposób.
Kobiety w islamie nie uprawiają seksu z przymusu bo tak chce mąż. uprawianie seksu z żoną gdy ona miesiączkuje jest zabronione, ponieważ Allah mówi (interpretacja znaczenia):
Cytat:
[Koran 2:222] {Trzymajcie się z dala od swoich żon podczas, gdy miesiączkują i przychodźcie do nich, kiedy się oczyszczą.}

Islam dopuszcza nawet seks oralny,natomiast zabrania analnego.

Niektórzy uważają że język, którym wznosi się prośby do Allaha i, którym czytają Koran nie powinien dotykać tych części ciała, które są źródłem nieczystości.
Podstawowa zasada - odnośnie żony czerpiącej przyjemność z penisa jej męża mówi - że jest to akt dozwolony, jednakże, to co budzi lęk, to fakt, iż akt ten może doprowadzić do połknięcia spermy lub płynów z prostaty. Szkoła hanbalicka uznała całowanie przez żonę penisa jej męża za akt dozwolony, jak zostało to wspomniane w 'Al-Insaf' w al-Mardini' (Tom 8, str. 33), i jest to opinia Ibn Aqil i innych. Również Asbagh ze szkoły malikickiej uznała za dozwolone całowanie pochwy żony przez męża, co zostało wspomniane w 'Tafsir al-Qurtubi' (Tom 12, str.523)

Wolno też stosować prezerwatywę oraz stosunek przerywany albowiem
Dżabira ibn Abd-Allah, powiedział: Cytat:
"Praktykowaliśmy stosunek przerywany za życia Wysłannika Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim). Dowiedział się o tym Wysłannik Allaha, i nie zabronił nam tego."
[Buchari, 250; Muslim, 160

Masturbacja jest "haram" zabroniona.
18-02-2010 21:20 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)

>Słowo:pole uprawne odnosi się do pochwy kobiety.

Ja wiem że chłopcy lubią wymyślać nazwy dla damskich części ciała. Nie wiem z czego to wynika, może się ich boją. Ale nazywanie czegoś tak pięknego jak wagina "polem uprawnym" sugerując, że trzeba ten najdelikatniejszy skrawek kobiety pługiem obrabiać, jest co najmniej niesmaczne.
18-02-2010 21:30 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Ale nazywanie czegoś tak pięknego jak wagina "polem uprawnym" sugerując, że trzeba ten najdelikatniejszy skrawek kobiety pługiem obrabiać, jest co najmniej niesmaczne.
Jezeli zmienić kontekst seksualny na agralny: pole uprawne, plug, studnia, wielbłądzica, oślica, to sytuacja staje sie o wiele jaśniejsza.
18-02-2010 21:34 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)

>Jezeli zmienić kontekst seksualny na agralny: pole uprawne, plug, studnia, wielbłądzica, oślica, to sytuacja staje sie o wiele jaśniejsza.

Zmieniaj na co chcesz. Tu nie o jasność chodzi. Chyba nie sądzisz że jestem na tyle głupia że nie rozumiem. Chodzi o to że seks jest rozkoszą i pięknem, a nie ciężką, brudną orką, jak te nazwy sugerują. Kobieta nie jest przedmiotem, by jej części uprawiać.
setarkos (10757 punktów)
> .. seks jest rozkoszą i pięknem

W sensie istnienia dwupłciowości czy przyjemności z nim się wiążących? Może nie o seks chodzi lecz o jego 'dodatkowe' efekty, dla których płeć odmienna nawet nie jest niezbędna..
19-02-2010 13:44 
 Ocena 7 na 7
awitu (7627 punktów)
>W sensie istnienia dwupłciowości czy przyjemności z nim się wiążących? Może nie o seks chodzi lecz o jego 'dodatkowe' efekty, dla których płeć odmienna nawet nie jest niezbędna..

Mój poszukujący w czeluściach internetu rozmówca mówił o seksie, a nie o dodatkowych efektach (prokreacji - bo chyba do tego nawiązujesz).

Do seksu i rozkoszy odmienność seksualna także nie jest potrzebna.
19-02-2010 10:33 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> nazywanie czegoś tak pięknego jak wagina [...] najdelikatniejszy skrawek kobiety
Nie mogłaś zaczekać, o, piękna, aż ja Ci to napiszę?

>pługiem obrabiać
Zaraz tam pługiem...

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
19-02-2010 10:38 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>pługiem obrabiać
Skoro nie ma się innych narzędzi... Ech, ten Koran...
19-02-2010 11:16 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>pługiem obrabiać
>Skoro nie ma się innych narzędzi... Ech, ten Koran...
   ... oran... oran... oran...
19-02-2010 13:00 
 Ocena 5 na 5
setarkos (10757 punktów)
>>> Koran...
>... oran... oran... oran...

"Jezusicku jaki pikny dzień" - zakrzyknął baca z rana, gdy wyszedłyszy przed chałupę i spojrzawszy na krajobraz, ramiona w górę wzniósł (coby się przeciągnąć) - echo odpowiedziało:

- ...mać ...mać ...mać
19-02-2010 02:48 
 Ocena 7 na 9
awitu (7627 punktów)

>Podstawowa zasada - odnośnie żony czerpiącej przyjemność z penisa jej męża mówi - że jest to akt dozwolony, jednakże, to co budzi lęk, to fakt, iż akt ten może doprowadzić do połknięcia spermy lub płynów z prostaty. Szkoła hanbalicka uznała całowanie przez żonę penisa jej męża za akt dozwolony, jak zostało to wspomniane w 'Al-Insaf' w al-Mardini' (Tom 8, str. 33), i jest to opinia Ibn Aqil i innych. Również Asbagh ze szkoły malikickiej uznała za dozwolone całowanie pochwy żony przez męża, co zostało wspomniane w 'Tafsir al-Qurtubi' (Tom 12, str.523)

Skoro już kogoś usilnie cytujesz może dodasz, że pochodzi to z tej strony. Tłumaczenia dokonała Alina Abu-Zaitoun. Wypadałoby także poprosić o zgodę autorów którzy na swojej stronie umieścili taką oto adnotację:

Cytat:
Wykorzystywanie przekładów i opracowań opublikowanych na wszystkich/każdej ze stron zespołu "O ISLAMIE" bez zgody pisemnej zabronione.

21-02-2010 13:53 
 Ocena-2 na 2
Illahim (61 punktów)
(zablokowany)
>Wypadałoby także poprosić o zgodę autorów którzy na swojej stronie umieścili taką oto >adnotację:

Nie wypadałoby,to ja zatwierdziłem tłumaczenie i jestem współtwórcą i jednym ze sponsorów strony.
21-02-2010 14:06 
 Ocena 7 na 7
awitu (7627 punktów)
>Nie wypadałoby,to ja zatwierdziłem tłumaczenie i jestem współtwórcą i jednym ze sponsorów strony.


A jaki kolor burki nosisz?

Zanim zaczniesz czerpać z jakiś źródeł i uprawiać swój marysuizm sprawdź pod kogo próbujesz się podszyć.
Illahim (61 punktów)
(zablokowany)
>A jaki kolor burki nosisz?

www.gazeta(*)apadlo_na_bank_we_francji.html
Nie noszę,nie napadam na banki,jestem uczciwym urzędnikiem.
23-02-2010 22:38 
 Ocena 5 na 5
awitu (7627 punktów)

>Nie noszę,nie napadam na banki,jestem uczciwym urzędnikiem.

i należysz do grupy tylko dla kobiet

Czytajże uważnie materiały które kopiujesz (i pod których twórcę podszywasz), to nie narazisz się na śmieszność.
23-02-2010 22:46 
 Ocena 1 na 1
Illahim (61 punktów)
(zablokowany)
>>Nie noszę,nie napadam na banki,jestem uczciwym urzędnikiem.
>i należysz do grupy tylko dla kobiet Czytajże uważnie materiały które kopiujesz (i pod których twórcę podszywasz), to nie narazisz się na śmieszność.

Śmieszny jest ten co uważa że mężczyźni noszą publicznie burki.
23-02-2010 23:49 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)

>Śmieszny jest ten co uważa że mężczyźni noszą publicznie burki.

A niepublicznie?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-02-2010 01:54 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Kobieta w islamie może się bronić nawet zabijając napastnika albowiem:
Nie irytuj mnie, bo jestem po śledziówce i podobne pierd....dyrdymały możesz opowiadać "braciom w wierze". Moja GURZA z Kawalkady ma więcej praw niż druga wnuczka trzeciej córki drugiej żony twojego proroka. Wybacz....jeśli coś pokręciłem. Pisząc "kobieta w islamie" szufladkujesz i zapominasz o KOBIECIE, jako o człowieku!

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
17-02-2010 02:23 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Nie wiem jakie są obyczaje u ateistów i chrześcijan w Polsce wśród których mieszkam.
Za chrześcijan nie będę się wypowiadał, jako ateista nie jestem uzależniony od żadnych nauk, zasad, czy obyczajów. "Krótka piłka"...oboje mamy czerpać radość i satysfakcję z naszego związku. Proste?


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
diogenes (42753 punktów)
>Przyczyny gwałtów.

Samcze libido, które nie liczy się z normami i ma w d**** konsekwencje. Reszta to albo milczenie, albo sale rozpraw, media, różne internetowe fora, zwichnięte biografie itp.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365