 |
Czy politycy powinni przechodzić testy aby objąć urząd? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2013 13:40 | Marek Glazer (755 punktów) | Czy politycy powinni przechodzić testy aby objąć urząd?
1 na 1 | Czy politycy powinni przechodzić testy aby objąć urząd?
Kolejny temat hipotetycznych rozważań. Liczą się tylko dobre argumenty. Zachęcam do prezentowania zarówno argumentów za jak i przeciw. ---------------------------
Astronauta lecąc w kosmos musi przejść wiele lat szkoleń i testów. Będzie on bowiem odpowiedzialny za wielo-milionowy sprzęt i za życie pół tuzina osób które z nim lecą. Agencji kosmicznej zależy zatem bardzo na tym aby dobrać odpowiednich ludzi.
Polityk wybierany na swój urząd nie musi przechodzić żadnych większych szkoleń i testów. Będzie on odpowiedzialny za wielo-miliardową infrastrukturę państwa i za życie kilkudziesięciu milionów osób które reprezentuje. Zostaje wybrany na stanowisko dzięki przynależności do odpowiedniej partii i demokratycznego głosowania.
Czy w ochronie naszego własnego dobra, z grona osób które będą wybierane na urząd nie powinny zostać usunięte osoby które z pewnych powodów pełnić tego urzędu nie powinny?
Wyodrębnić można tutaj trzy testy które zaliczyć musi astronauta i które być może zaliczyć powinien polityk: 1) Test psychologiczny - ma na celu usunąć z procesu kwalifikacji osoby z zaburzeniami psychiki takimi jak: alkoholizm, schizofrenia, depresja, fobia, psychopatia i inne.
2) Test medyczny - ma na celu usunąć z procesu kwalifikacji osoby których stan zdrowotny uniemożliwia pełnienie prawidłowej funkcji. Przykładem mogą być tutaj choroby zmieniające psychikę, zdolności intelektualne oraz emocjonalne. Choroby śmiertelne które mogą wprowadzić w depresję lub zmienić całkowicie światopogląd chorego. Choroby przewlekłe które uniemożliwiają efektywne pracę.
3) Test intelektualny - ma na celu usunąć z procesu kwalifikacji osoby które wykazują stan niepełnosprawności intelektualnej, zaburzenia neurologiczne oraz nieznających podstaw logicznego rozumowania. ----------------------------
Negatywny aspekt objawia się w tym, że zmieniony byłby model demokratycznych wyborów. Dyskryminowano by pewne jednostki i ich prawa do aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym. Możliwe byłyby potencjalne zagrywki polityczne. Kto i na jakich podstawach miałby decydować kto test zaliczył? Czy testy te byłyby jawne?
Pozytywny aspekt wiązałby się z tym, że poziom polityki wzrósłby niezmiernie. Historia pokazała również, że wiele z niechlubnych postaci historii chorowało na choroby umysłowe lub też miało skrzywioną psychikę, która kosztowała życie wiele milionów osób.
Jakie jest wasze zdanie? Czy objęcie urzędu polityka powinno wiązać się ze spełnianiem takiego minimum kryteriów? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 5 | Borys Swoboda (1408 punktów) | > 1) Test psychologiczny - ma na celu usunąć z procesu kwalifikacji osoby z zaburzeniami psychiki> takimi jak: alkoholizm, schizofrenia, depresja, fobia, psychopatia i inne.Świetny pomysł. Połowę opozycji można by zakwalifikować jako cierpiącą na schizofrenię bezobjawową. > Pozytywny aspekt wiązałby się z tym, że poziom polityki wzrósłby niezmiernie.Nic by nie wzrosło, poza ilością przekrętów. Ustalanie kolejnych instytucji państwowych do kontrolowania innych instytucji państwowych jest totalnie bez sensu. Trzeba kontrolować rządzących? A kto będzie kontrolować kontrolujących rządzących? A kto będzie kontrolować kontrolujących kontrolujących rządzących? I tak dalej.... To tak jak kazać jednej głowie hydry, by chroniła nas przed drugą. Polityków powinno po prostu nie być.
|
|
 | | Marek Glazer (755 punktów) | > >1) Test psychologiczny - ma na celu usunąć z procesu kwalifikacji osoby z zaburzeniami psychiki> >takimi jak: alkoholizm, schizofrenia, depresja, fobia, psychopatia i inne.> Świetny pomysł. Połowę opozycji można by zakwalifikować jako cierpiącą na schizofrenię bezobjawową.Nie każde upośledzenie, choroba czy też inwalidztwo jest kłopotem w pełnieniu funkcji publiczych. Polityk może być np. ślepy albo sparaliżowany i nijak nie jest to podstawa aby twierdzić, że taka osoba nie powinna pełnić funkcji publicznych  Można oczywiście mieć wątpliwości kto ustali co jest a co nie jest taką przeszkodą. Moja odpowiedź - niezależni psycholodzy i lekarze. > Ustalanie kolejnych instytucji państwowych do kontrolowania innych instytucji państwowych jest totalnie bez sensu.Jak to bez sensu? Przecież idea wzajemnie kontrolujących się urzędów to podstawa demokratycznego państwa. > Polityków powinno po prostu nie być.> To co powinno być? Kononowicz? Anarchia?
|
|
|  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Moja odpowiedź - niezależni psycholodzy i lekarze.
Dowcip wyśmienity.
>Jak to bez sensu? Przecież idea wzajemnie kontrolujących się urzędów to podstawa demokratycznego państwa.
Kwestionuję sensowność demokratycznego państwa.
>Anarchia?
Tak.
|
|
3 na 3 meercat (934 punktów) (zablokowany) | Idea niby chwalebna, ale jestem przeciwko. Przede wszystkim alkoholizm nie jest "chorobą psychiki", lecz uzależnieniem. Demokratycznym. Dotyka zarówno ludzi wybitnych, jak też zwykłych. Powiem więcej, osoba będąca alkoholikiem, ale uczestnicząca w Programie 12 Kroków, jest dla mnie szczególnie wartościowa. I takiego posła na pewno chciałabym mieć.
Moim zdaniem doskonałym narzędziem weryfikacji posłów są wybory. A żeby wybory były w pełni wykorzystane jako narzędzie weryfikacji potrzebna jest... wysoka frekwencja a nie 40%. Dopóki mamy społeczeństwo, które nie głosuje, będziemy mieć popieprzony Sejm. Takie jest moje zdanie.
|
|
 | 2 na 2 | Appenzeller (3118 punktów) | >Idea niby chwalebna, ale jestem przeciwko. I tu się zgodzę. Do tego, by funkcja kontrolna działała, potrzebne jest demokratyczne państwo, a nie zdalnie sterowany z pewnego państwa (0,44 km2) folwark kilku partii, gdzie wyborów dokonujesz wedle listy obecnej mutacji Frontu Jedności Narodu, a wymiar sprawiedliwości jest w wielu przypadkach jedynie "sprawiedliwości". To jest sprzężenie zwrotne. Przed nami piekielnie daleka droga. Wyobrażam sobie, jak skutecznie wycinana byłaby wszelka konkurencja. Teraz robi to tylko usłużna prasa, doszłyby jeszcze usłużne sądy wydające niedopuszczenia do wyborów.
>A żeby wybory były w pełni wykorzystane jako narzędzie weryfikacji potrzebna jest... wysoka frekwencja a nie 40%. Dopóki mamy społeczeństwo, które nie głosuje, będziemy mieć popieprzony Sejm. Takie jest moje zdanie. A tu się nie zgodzę. Co z tego, że 80%, a nie 40% zagłosuje na te same listy z tymi samymi twarzami. Jednym ze sprytniejszych chwytów jest sprowadzanie demokracji do właściwie zorganizowanych wyborów. Wpadki są rzadkie. Albowiem gdyby wybory cokolwiek zmieniały, dawno by ich zakazali (K. Livingstone).
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
 | | emilpromil (184 punktów) | > Moim zdaniem doskonałym narzędziem weryfikacji posłów są wybory. A żeby wybory były w pełni wykorzystane jako narzędzie weryfikacji potrzebna jest... wysoka frekwencja a nie 40%. Dopóki mamy społeczeństwo, które nie głosuje, będziemy mieć popieprzony Sejm. Takie jest moje zdanie.> Frekwencja to nie problem, problemem jest to że ludzie głosują emocjonalnie a nie logicznie. Dlatego wygrywają poglądy socjalistyczne typu "zabrać bogatym i rozdać biednym" niż poglądy liberalne: "równość w traktowaniu obywateli przez państwo". Zanika odpowiedzialność osobista bo np. Narkomanem zostaje się przez "wstrętnych dilerów którzy młodym ludziom wciskają strzykawki z marihuaną" a nie przez to że jest się debilem który nigdy nie zastanowił się nad swoją przyszłością. Mało tego niektórzy wyborcy bardziej zwracają uwagę na wygląd kandydatów niż ich dokonania i poglądy. Jakby piloci i astronauci kierując swoimi maszynami podejmowali decyzję tak ją podejmują wyborcy to by w kraju brzóz zabrakło. BTW > Idea niby chwalebna, ale jestem przeciwko. Przede wszystkim alkoholizm nie jest "chorobą psychiki", lecz uzależnieniem. Demokratycznym. Dotyka zarówno ludzi wybitnych, jak też zwykłych. Powiem więcej, osoba będąca alkoholikiem, ale uczestnicząca w Programie 12 Kroków, jest dla mnie szczególnie wartościowa. I takiego posła na pewno chciałabym mieć.Ja tam wole osoby stosujące metodę 1 kroku: Krok 1 przestań brać to gówno!
|
|
1 na 1 | nm123 (423 punktów) | Według mnie powinien przechodzić testy psychiatryczne/psychologiczne/socjologiczne. Na przykład powinien odpowiedzieć na proste pytanie; która księga jest dla ciebie ważniejsza biblia czy konstytucja.
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | > Według mnie powinien przechodzić testy psychiatryczne/psychologiczne/socjologiczne. Na przykład powinien odpowiedzieć na proste pytanie; która księga jest dla ciebie ważniejsza biblia czy konstytucja. ... ale byś im "zabił ćwieka", tym pytaniem. Skąd mają wiedzieć, że to dwie różne księgi?. W żadnej szkole nie ma zajęć z konstytucji... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | | nm123 (423 punktów) | Haha ;D No tak chyba przesadziłem...
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >1) Test psychologiczny - ma na celu usunąć z procesu kwalifikacji osoby z zaburzeniami psychiki >takimi jak: alkoholizm, schizofrenia, depresja, fobia, psychopatia i inne.
Czyli taki Churchill by się nie nadał. Najbardziej charyzmatyczny przywódca Wielkiej Brytanii nie rozstawał się z Whisky, cygarami i cierpiał na chroniczną depresję.
Co do testów medycznych: Churchill był też otyły i w swoim życiu przeżył kilka wylewów i zawałów. Mimo tego pan Churchill dożył dziewięćdziesiątki.
Ale już Hitler przeszedłby wszystkie testy medyczne. Facet był zdrowy, na pewno fizycznie, co do jego zdrowia psychicznego opinie są różne, ale był dobrym aktorem więc mógł przynajmniej udawać. Intelektualnie na pewno nie był poniżej normy.
|
|
 | 1 na 1 meercat (934 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | | Marek Glazer (755 punktów) | O tym czy Hitler/Stalin był normalny, a Churchil był pijakiem z depresją (i jaki to miało na nich wpływ) rozmawiać nie za bardzo mi się chcę.
Zwrócę jednak uwagę, że jest to rozumowanie w stylu "Skoro temu chirurgowi lepiej się operuje po pijaku to czemu mielibyśmy tego zabraniać dla wszystkich chirurgów?".
Nawet jeśli zdarzyłby się polityk który radziłby sobie dobrze z tego typu...wadami...nadal nie ufałbym, że pozostali będą równie dobrzy.
|
|
1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Zanim zaczniemy testować polityków proponuję testować wyborców, a problem sam zniknie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|