Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy etyka w szkole ma być antyreligią?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
13-09-2014 16:18klaio (1068 punktów)Czy etyka w szkole ma być antyreligią?
Ocena -2 na 6
Kuria kaliska ogłosiła apostatą każdego, kto nie pośle swojego dziecka na religię. Tomasz Terlikowski łagodniej zakwalifikował taką decyzję nazywając ją kretyństwem. Od czasu gdy red.Terlikowski osamotniony, ryzykując utratę statusu katolickiego publicysty, a tym samym także podstaw materialnych utrzymania swojej rodziny ostro sprzeciwił się kościelnym kompromisom w ocenach moralnych współpracy księży z SB, uważnie słucham, co ma do powiedzenia, jest bowiem jednym z trendsetterów w polskim Kościele bardziej wpływowym dla kształtowania katolickiej opinii publicznej niż niejeden biskup.

Tym razem nie podzieliłem jego zdania i razem z żoną zgodziliśmy się, by jedno z naszych niepełnoletnich nastolatków nie chodziło na religię. Przemawiał za tym całokształt rozmaitych czynników, także osobistych, więc trudno je tu przedstawiać. Pojawił się jednak problem lekcji etyki i zagadnienia z nimi związane chcę wam poddać pod rozwagę.

Pierwotnie warunkiem naszej zgody na rezygnację z religii był obowiązek chodzenia na etykę by wykluczyć motyw "niechcenia się", ale moją ostrożność wzbudziło wybranie przez nauczyciela podręcznika do etyki Magdaleny Środy. Nie mam problemu ze stopniowym i proporcjonalnym do dojrzewania dziecka naszym samoograniczaniem się z wpływu na jego wybory, ale mam z tym problem, by nie z wyboru dziecka nasz wpływ był zastępowany przez osoby nominowane do tego przez urzędnika państwowego, jakim jest nauczyciel lub ktoś z kuratorium/ministerstwa. Magdaleny Środy nie mam za osobę, która szuka prawdy. W swojej publicystce politycznej nie odbiega standardami od przeciętnej stosując metodę Kalego w egzekwowaniu standardów etycznych inaczej od wrogów, a inaczej od przyjaciół.

Nie chcę tu wszczynać dyskusji o jej poglądach - dla was powinno być istotne, że wielu katolików, którzy z rozmaitych powodów jest gotowych rozważyć, czy w pewnych okolicznościach dla dziecka nie jest najmniej złe zwolnienie go z lekcji religii, o Magdalenie Środzie słusznie lub nie myślą to co ja. Pomijając przekonywanie ich, że Boga nie ma, jakie przedstawicie im argumenty za zastąpieniem lekcji religii lekcjami antyreligii? Oczywiście, podręcznik nie jest antyreligijny, ale nauczyciela, który go wybiera mam albo za nieuka, który nie wie, jakie konotacje niesie ze sobą nazwisko Środy i niepotrzebnie stawia dodatkową barierę, czym poświadcza, że jego poziom nie jest wyższy od stereotypu katechety, albo za osobę, która obok podręcznika być może sączy niedojrzałemu jeszcze nastolatkowi bliskie Środzie wartości przeciwne wartościom wyznawanym przez jego rodziców, ale którego to prawa rodzicom w imię cudzej wolności odmawia sam z niego korzystając bez prawomocnego mandatu, skoro względna większość (ani żadna większość) społeczeństwa, która wybrała koalicję rządową z tym a nie innym ministrem edukacji nie ma do takich decyzji mandatu. Po zasięgnięciu języka z drugiej ręki wiem, że moje dziecko ma chyba do czynienia właśnie z tym drugim przypadkiem. Ale nic nie wskazuje na to, by nauczyciel był uświadomionym ateistą - po prostu szukając łatwego porozumienia z młodzieżą, w swoich pogadankach dowala Kościołowi. Jest to dziś wśród skonformizowanej wielkomiejskiej młodzieży, czego Kościół sam się po części doigrał, modne a na takiej właśnie wspólnocie poglądów pan etyk buduje swój autorytet. Takie lekcje etyki, nie wiem na ile powszechne, nie rokują na stworzenie wysokiej jakości alternatywy dla religii w szkole i nie tylko w szkole, czego wielu z was by sobie życzyło.

Dlatego radzę wam skorzystać z doświadczeń reformatorów Kościoła, takich jak założyciele wielkich zakonów począwszy od św.Franciszka, by zmiany zaczynać od stawiania wymagań sobie. Racjonaliści więcej wysiłku niż w urąganie lekcjom religii w szkole powinni wkładać w zabiegi o najwyższy poziom lekcji etyki, począwszy od nauczycieli a skończywszy na MENie. Wiem, że piętnowanie niepowodzeń możecie uważać za samobójcze wobec tak słabej wciąż jeszcze pozycji etyki w szkole, może więc zacząć od promowania dobrych praktyk? Jeśli uda się wam to zadanie, to i poziom religii w szkole na tym skorzysta, i w ogóle dobro publiczne. Sformatowanie przez nauczyciela zajęć z etyki jako antyreligii, czemu może sprzyjać nawiązywanie do M.Środy jest antyskuteczne. Trzeba uciekać przed schematem etyki jako przeciwwagi dla Kościoła, w którą to koleinę zajęcia z etyki łatwo mogą się ześlizgiwać, nawet jeżeli twórcy programu nie mają takich intencji. Np. na racjonaliście wielu komentatorów też ześlizguje się w łatwą antykościelność, bo samemu coś wymyśleć jest, co zrozumiałe, trudniej. Na ile takie zagrożenie jest powszechne nie wiem, mamy tylko to jedno, negatywne doświadczenie.

Co do konkretnego przypadku mojego nastolatka, to mamy zgodną intencję, być może z różnych motywacji, by wyplątać się także z takich zajęć z etyki.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Dlatego radzę wam skorzystać z doświadczeń reformatorów Kościoła, takich jak założyciele wielkich zakonów począwszy od św.Franciszka, by zmiany zaczynać od stawiania wymagań sobie. Racjonaliści więcej wysiłku niż w urąganie lekcjom religii w szkole powinni wkładać w zabiegi o najwyższy poziom lekcji etyki, począwszy od nauczycieli a skończywszy na MENie.

Biorąc pod uwagę zamiłowanie kościoła do polityki historycznej w okresie monopolu informacyjnego, traktowałbym ostrożnie doniesienia na temat nie tylko doświadczeń, ale i historyczności jego świętych,
tym bardziej że skądinąd wiemy, że późniejsi reformatorzy równie gorliwie zaczynali od stawiania wymagań innym, co kontrreformatorzy.

Co do lekcji etyki, to niestety ewidentna odpowiedź na wprowadzenie religii do szkół, które zresztą było skandalem.
W obecnej sytuacji jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest wyprowadzenie ich obu.
14-09-2014 10:15 
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)

>Co do lekcji etyki, to niestety ewidentna odpowiedź na wprowadzenie religii do szkół,
"...i diabłu ogarek" tak na odczepnego.

>W obecnej sytuacji jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest wyprowadzenie ich obu.
Idiotyzmem było i jest stawianie religii i etyki w opozycji.
Etyka, w ramach rozszerzonego nauczania filozofii powinna w szkole po prostu być. Jeśli się uda zrobić kiedyś porządek z obcą edukacji naroślą religijną to nie ma potrzeby wylewania dziecka z kąpielą.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Idiotyzmem było i jest stawianie religii i etyki w opozycji.

Chodziło rzecz jasna o katechezę vs lekcje etyki, które obecnie stoją w opozycji niezależnie od naszych ocen takiego stanu.

> Etyka, w ramach rozszerzonego nauczania filozofii powinna w szkole po prostu być.

Co do filozofii pojętej jako zbiór słynnych poglądów filozoficznych, nie ukrywam jak nisko ją cenię, chociaż mogłaby się pojawiać w średniej w klasach profilowanych - czemu nie? W każdym innym przypadku szkoda na nią czasu.

Etyka nie jest tu wyjątkiem i panuje w niej niezły śmietnik. Wyszłoby jej na dobre gdyby jej zagadnienia przejęły dziedziny nieco bardziej ścisłe, jak psychologia czy medycyna.

Obecnie stało się jasne, że by skutecznie uprawiać filozofię, niezbędne jest głębokie zrozumienie nauk przyrodniczych, które obecnie są marginalizowane w programie nauczania mi.in na rzecz religii, etyki czy literaturoznawstwa.
13-09-2014 23:13
 Ocena 12 na 12
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Rozpisałeś się jak polizany flamaster. Uraczyłeś nas wieloma zdaniami o długości i sensie niczym kazanie księdza (przypadek? Nie sądzę!). A wszystko to sprowadza się do wyrażenia niechęci wobec pani Magdaleny Środy.
A wystarczyło założyć wątek pt. "Nie cierpię Magdaleny Środy" i w poście napisać "Ale nie powiem dlaczego.".
Pomyliłeś fora, tu nie nie udziela się porad osobom z fobiami.
pawel_wr (4297 punktów)
[...]
>Dlatego radzę wam skorzystać z doświadczeń reformatorów Kościoła, takich jak założyciele >wielkich
>zakonów począwszy od św.Franciszka,

Dziękuję za życzliwą radę, ale nie skorzystam.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Sygnał (4252 punktów)
A czytał książkę Magdaleny Środy? Ona jest całkowicie w porządku.
klaio (1068 punktów)
Oczywiście, niektórzy z was mają prawo domagać się wszystkiego i natychmiast, ale to mało racjonalny cel. Ja swój tekst adresowałem do tych, którzy chcą porozmawiać o realnych zmianach tu i teraz. W przewidywalnym okresie religii ze szkoły nie usunie nawet hipotetyczny rząd PO-SLD. Zanim więc jakiś rząd spełni lada dziesięciolecie wasze pragnienia, może można zrobić coś dla zajęć z etyki? Ja do takiej dyskusji zapraszałem, ale jeżeli ktoś chce sobie ulżyć żądając Niederlandów, to mi to nie przeszkadza. Nie będę odpowiadał na takie słuszne żądania, co proszę nie traktować jako lekceważenie rozmówców. Pzdr,
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>dla was powinno być istotne, że
>radzę wam skorzystać z doświadczeń
Dziękuję za wskazania i porady.

>wyplątać się także z takich zajęć z etyki
Z każdych: lepsze jest prawo, ono obowiązuje.

Ew. socjologia, żeby lepiej kontrolować poczynania władzy...
.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365