 |
Rydzyk i prawo katolika nieobowiązujące. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-10-2014 19:53 | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Rydzyk i prawo katolika nieobowiązujące.
9 na 9 | Jak można się przekonać czytając ów tekst obywatel Rydzyk twierdzi, iż jego jako katolika prawo nie obowiązuje. Jest to li tylko klesza bezczelność czy może raczej wytyczne dla (łatwo)wiernych? A może Rydzyk wyjawił jeno tajemnicę poliszynela? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Rupson (1793 punktów) | >obywatel Rydzyk twierdzi, iż jego jako katolika prawo nie obowiązuje.
-Ciekawy pogląd. Jeżeli mamy w kraju ponad 90% katolików, to dla kogo w ogóle jest to prawo?
|
|
 | 6 na 6 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >-Ciekawy pogląd. Jeżeli mamy w kraju ponad 90% katolików, to dla kogo w ogóle jest to prawo? Dla niewierzących i innowierców jak łatwo się można domyślić. Szczęśliwie jednak sądy Rydzykowej wykładni (jeszcze?) nie przyjęły. Patrząc jednak na co poniektórych przedstawicieli władzuchny łatwo można stwierdzić, iż są to słowa bliskie ich sercu.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Szczęśliwie jednak sądy Rydzykowej wykładni (jeszcze?) nie przyjęły. Ejże, czy aby na pewno? Widząc wyroki sądów w różnych sprawach dotyczących religii (o Trybunale Konstytucyjnym nawet nie wspominając) czuję ten Gądecko-Rydzykowy zaduch.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ejże, czy aby na pewno? Widząc wyroki sądów w różnych sprawach dotyczących religii (o Trybunale Konstytucyjnym nawet nie wspominając) czuję ten Gądecko-Rydzykowy zaduch. Zaduch jak najbardziej jest i wyroki po linii też, ale zwykły Polak-katolik tak się (jeszcze?) tłumaczyć nie może z nadzieją na korzystny wyrok. Któż jednak wie co się czai w przyszłości? Mimo to nie spodziewam się aby taki katolicki immunitet wyszedł daleko poza sukienkowe towarzystwo.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| vifix (2315 punktów) | >Jest to li tylko klesza >bezczelność czy może raczej wytyczne dla (łatwo)wiernych? A może Rydzyk wyjawił jeno tajemnicę >poliszynela?
Jest to po prostu prawda. Ba... założę się, że 99% ludzi na świecie myśli w sposób podobny. Myślę, że może jedynie 1% ludzi zgłosiłoby kogoś bliskiego na policję gdyby dowiedziało się, że ukradł coś np. pracodawcy bo nadarzyła się okazja. Ciekaw jestem ilu ludzi, którzy są tak zirytowani słowami Rydzyka, wydałoby żydów mieszkając w hitlerowskich Niemczech. Pewnie niewielu, ale dziś będą krzyczeć, że prawo to prawo i należy je przestrzegać niezależnie od swoich własnych zasad (katolickich czy innych).
|
|
4 na 4 | stary.wqrwiony (410 punktów) |
>obywatel Rydzyk twierdzi, iż jego jako katolika prawo nie obowiązuje"
Myslalem ze ten katolicki-gad bedzie lgal przez całe zycie, a tu prosze:O Przez przypadek powiedzial prawde! Cud ! "motyla" jego mac cud! Cud! Oczywiscie ze prawo tego k.pasozyta nie obowiazuje, z reszta nie tylko jego
|
|
1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | > Jak można się przekonać czytając ów> tekst> obywatel Rydzyk twierdzi, iż jego jako katolika prawo nie obowiązuje. Jest to li tylko klesza> bezczelność czy może raczej wytyczne dla (łatwo)wiernych? A może Rydzyk wyjawił jeno tajemnicę> poliszynela?Myślę, że Rydzykowi zupełnie niechcący wymsknęło się co tak na prawdę myśli. Jego prawo nie obowiązuje, podobnie jak Hazana i innych katotalibów.
|
|
2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | > Jak można się przekonać czytając ów> tekst> obywatel Rydzyk twierdzi, iż jego jako katolika prawo nie obowiązuje. Jest to li tylko klesza> bezczelność czy może raczej wytyczne dla (łatwo)wiernych? A może Rydzyk wyjawił jeno tajemnicę> poliszynela?Nie jestem fanem Rydzyka, ale gdyby przeanalizować cały tekst, do którego linkujesz, to zupełnie inaczej postrzega się to zdanie. A chodzi w nim o to, że jeśli prawo jest głupie, niesprawiedliwe, to wówczas powinniśmy się temu sprzeciwiać. Słowa oczywiście były niefortunne, ale wyciągasz daleko idące wnioski. Warto też przytoczyć o co chodzi. 1. Kara na TV Trwam została nałożona za wyemitowanie tych słów: "Hańbą nie jest to, że płonie, ale hańbą jest, że została tu umieszczona. Wybór tego miejsca to policzek wymierzony w moralność, Warszawie, jej mieszkańcom i katolikom". To o tęczy. Jakaś dziwna ta kara (50 tys.) za opinię. 2.Dalej Rydzyk mówi: "Bardzo chętnie chcielibyśmy, jeżeli popełniamy błędy, żeby nam zwracać uwagę. Ale nie co chwila. Jak nie 13 tys., to 50 tys. Jak nie 50, to milion płać za coś, czego nie masz. A że takie prawo to głupie prawo i niesprawiedliwe prawo. Takiego prawa nie wolno respektować..." 3. A potem w czasie emocjonalnej dyskusji: "Hitler też prawo ustanawiał". "Mnie, jako katolika, prawo nie obowiązuje"- powiedział Rydzyk, co miało sugerować, że jeżeli komuś z Kościoła prawo się nie spodoba, to nie ma obowiązku się do niego stosować. I teraz: 1. Media katolickie mogą pokazać, jaki to Rydzyk biedny i karany ciągle ,czyli prześladowany przez lewackie środowiska. 2. Media antyklerykalne powtarzają tylko ostatnie zdanie. A prawda pomiędzy, jak zwykle.
|
|
 | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Nie jestem fanem Rydzyka, ale gdyby przeanalizować cały tekst, do którego linkujesz, to zupełnie inaczej postrzega się to zdanie. Nie. Choć nie zaprzeczę, że Ty możesz inaczej postrzegać przypadkową szczerość Rydzyka. >A chodzi w nim o to, że jeśli prawo jest głupie, niesprawiedliwe, to wówczas powinniśmy się temu sprzeciwiać. Niech się sprzeciwia, ale zasądzone kary ma płacić. Warto by też nie mówić, iż jest się ponad prawem - choćby dla zachowania pozorów praworządności w tym cokolwiek sklerykalizowanym kraju. >Słowa oczywiście były niefortunne, ale wyciągasz daleko idące wnioski. Powiedziałbym, że raczej przypadkowo szczere niż niefortunne. >Warto też przytoczyć o co chodzi. >1. Kara na TV Trwam została nałożona za wyemitowanie tych słów: "Hańbą nie jest to, że płonie, ale hańbą jest, że została tu umieszczona. Wybór tego miejsca to policzek wymierzony w moralność, Warszawie, jej mieszkańcom i katolikom". To o tęczy. >Jakaś dziwna ta kara (50 tys.) za opinię. W sumie jak na Rydzyka to chyba i tak dość lekko to ujął. Niekoniecznie zgadzam się z nałożoną karą, choć za hańbę to uważam Rydzykowy jad a nie tęczę. Tym niemniej Roma locuta causa finita. >2.Dalej Rydzyk mówi: >"Bardzo chętnie chcielibyśmy, jeżeli popełniamy błędy, żeby nam zwracać uwagę. Ale nie co chwila. Jak nie 13 tys., to 50 tys. Jak nie 50, to milion płać za coś, czego nie masz. A że takie prawo to głupie prawo i niesprawiedliwe prawo. Takiego prawa nie wolno respektować..." Czyli już mu się histeria włącza taka drobna przynajmniej, zupełnie jakby bidula był bez dania racji prześladowany. Ot, stara kościelna sztuczka, ciągle mu barankowi bożemu błędy wytykają, prześladując go tym samym niemiłosiernie. >3. A potem w czasie emocjonalnej dyskusji: >"Hitler też prawo ustanawiał". "Mnie, jako katolika, prawo nie obowiązuje"- powiedział Rydzyk, co miało sugerować, że jeżeli komuś z Kościoła prawo się nie spodoba, to nie ma obowiązku się do niego stosować. No właśnie. A to łeż i arogancja - Rydzyk jak każdy inny obywatel ma obowiązek przestrzegać prawa. A ten Hitler to już w ogóle dno i kompromitacja. >A prawda pomiędzy, jak zwykle. Bynajmniej. Rydzyk za dużo sobie pozwala i taka jest prawda - prawa ma przestrzegać i tu pola na żadne manewry nie ma.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > Rydzyk za dużo sobie pozwala i taka jest prawda - prawa ma przestrzegać i tu pola na żadne manewry nie ma.Ale jednak Rydzyk manewruje jak piskorz w sutannie. Skoro prawo jest głupie, to nie obwiązuje. Tu sięga po argument z prawa III Rzeszy (Hitler). Publika skłonna byłaby ojcu doktorodyrektorowi przyklasnąć (np. skoro państwo nas okrada w majestacie prawa, to okradajmy państwo). Bo Rydzyka obowiązuje jedynie słuszne prawo naturalne, z szybkim uzupełnieniem, że chodzi o prawo boskie: natura bowiem niekoniecznie musi mieć boskie konotacje). Czyli przy każdej okazji odżywa spór o źródła prawa: czy są to prawa stanowione (np. w demokratycznym państwie), czy też jakoweś prawa ... boskie, w gruncie rzeczy też stanowione (!), ale przez klechów, czyli przez konkurencyjny dla świeckiego państwa ośrodek władzy. Słowa Rydzyka to prosty przekaz: prawo to ja (&Co). 
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 3. A potem w czasie emocjonalnej dyskusji:> "Hitler też prawo ustanawiał". "Mnie, jako katolika, prawo nie obowiązuje"- powiedział Rydzyk,> co miało sugerować, że jeżeli komuś z Kościoła prawo się nie spodoba, to nie> ma obowiązku się do niego stosować.Czyli dla o. dyr. T. Rydzyka żyjemy w kraju mającym łudząco do hitlerowskiego podobne prawo. W kraju, gdzie 90% to katolicy. Czy jakikolwiek komentarz do tego jeszcze jest potrzebny?  > 1. Media katolickie mogą pokazać, jaki to Rydzyk biedny i karany ciągle ,czyli> prześladowany przez lewackie środowiska.> 2. Media antyklerykalne powtarzają tylko ostatnie zdanie.> A prawda pomiędzy, jak zwykle.Może i pomiędzy, może nie, ale przecież nie to jest przedmiotem niniejszego wątku. A propos Hitlera jeszcze i jego prawa: z tego co wiem, środowiska gejowskie i sami geje byli za jego czasów szczególnie tępieni. O takiej tęczy nikt nie miał prawa nawet pomyśleć. Więc gdzie tu sens, gdzie logika? Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|