Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mail do skargi@krrit.gov.pl

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
23-01-2014 01:52Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Mail do skargi@krrit.gov.pl
Ocena 1 na 1
Proszę do wszystkich o napisanie maila na lp.vog.tirrk@igraks

Nie gadajcie bez sensu, że nic nie można zrobić. Można i ja to robię i proszę byście Wy też to zrobili.

Dnia 23 stycznia 2014 1:34 okmarek(moky1978) <lp.2o@keramko> napisał(a):

Dzień dobry

W programie "Tak czy Nie" pan Józef Kloch obraził uczucia religijne wszystkich chrześcijan mówiąc, że mamy epokę Nowego Testamentu w domyśle, że Stary Testament nie funkcjonuje.
2014-01-21 godzina 21 minut 54 sekund 40.

Mt 5,17-19
17 Nie myślcie, że przyszedłem znieść Prawo lub Proroków. Nie znieść przyszedłem, ale dopełnić.
18 Tak, mówię wam: zanim niebo i ziemia nie przeminie, nie zginie z Prawa nawet jedno jota, nawet jeden rożek litery, aż wszystko się spełni.
19 Kto zatem zwolni się z jednego z tych przykazań, choćby z najmniejszego, i tak będzie uczył ludzi, ten będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto spełni i [tak] będzie uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim.

Pan Józef Kloch kłamie i obraża uczucia religijne wszystkich chrześcijan.

Proszę o reakcję.

Marek Okrągły
1 Maja 2 m 31
16-400 Suwałki
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
Przepraszam nie dodałem powyżej źródła.

youtu.be/Oa9bY7vaEBw?t=23m54s

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
23-01-2014 04:38
 Ocena 17 na 17
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Z pełną sprzeczności Biblią w ręku można zaaranżować pierdylion takich "interwencji". Można przykładowo interweniować w Episkopacie z zapytaniem dlaczego nie pali czarownic, skoro Biblia do tego wzywa. Pytanie: po co i dlaczego? Chyba że chcemy zajmować się "trolowaniem" KK. Tyle że splendoru i uznania społecznego ludzi myślących to nam nie przyniesie. W naszym kraju Biblia przez nikogo nie jest traktowana ze śmiertelna powagą, z czego należy się raczej cieszyć. Mamy wszyscy ograniczone zasoby energii i czasu i lepiej skupić się na poważnej aktywności niż kanalizować ją w tym czymś. Powodów do poważnych interwencji jest aż nadto. To jest droga do autokompromitacji a w najlepszym razie do jałowego bicia piany.
23-01-2014 10:29 
 Ocena 11 na 11
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Uważam, że powinniśmy dbać o taki PR naszej racjonalistycznej organizacji dzięki któremu będziemy kojarzeni jako głos rozsądku w przestrzeni społecznej. Racjonalista pouczający kler z Biblią w ręku nie sprawia takiego wrażenia, tym bardziej, że treść tego pouczenia brzmi bardziej jak problem teologiczny tudzież egzegetyczny a nie społeczny.
Uważasz, że jest to sposób na zainteresowanie PSRem mediów. Z własnego doświadczenia wiem, że PSR nigdy nie narzekało na brak zainteresowania mediów naszymi inicjatywami. Przeciwnie, zainteresowanie mediów PSRem nierzadko przerastało naszą aktywność. Chcieli częściej o nas pisać i udzielać nam głosu niż byliśmy w stanie dawać do tego preteksty naszymi działaniami. Zapraszano nas częściej do audycji i programów niż byliśmy w stanie wysyłać swoich przedstawicieli czy rzeczników prasowych. Nie musimy być zabawni, by nas pokazywano.
Biblia słabo się nadaje jako natchnienie do racjonalnej aktywności społecznej: dziesiątki sprzeczności, tysiące interpretacji, a ty wcielasz się w Kongregację Nauki Wiary i chcesz to sprzedać mediom jako racjonalistyczną egzegezę dzięki której rozwiążemy jakieś tam problemy społeczne. Trochę lipa, panie Marku
23-01-2014 13:37 
 Ocena 6 na 6
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
W pełni się zgadzam, że zamiast bicia piany należałoby się skoncentrować na pracy u podstaw, widzi mi się takie pozytywistyczne podejście. W ramach tego, zamiast tracenia czasu na tego typu emaile, proponowałbym np.:

1) Wypełnienie luki po p. Koraszewskiej w zakresie tłumaczenia wartościowych tekstów popularnonaukowych

2) Serwis Racjonalisty nie ma ani szczególnie ciekawej zawartości ani oprawy, jest tutaj dużo do poprawy i pozytywnego spożytkowania energii.

3) Nadmierne skupianie się na antyklerykaliźmie wcale nie jest podejściem racjonalnym. Ostatnio prawie nic nie pojawia się w serwisie niezwiązanego z biblią czy kastą katolickich kapłanów.

4) Centrum Popularyzacji Nauki? Wydaje się, że Racjonalista nie cierpi na nadmiar finansów. Centrum podobne do www.life.org.uk/ (oczywiście na początek na mniejszą skalę) pozwoliłoby na zrobienie dwóch pieczeni na jednym ogniu.


23-01-2014 13:52 
 Ocena 1 na 1
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Uważam, że powinniśmy dbać o taki PR naszej racjonalistycznej organizacji dzięki któremu będziemy kojarzeni jako głos rozsądku w przestrzeni społecznej. Racjonalista pouczający kler z Biblią w ręku nie sprawia takiego wrażenia, tym bardziej, że treść tego pouczenia brzmi bardziej jak problem teologiczny tudzież egzegetyczny a nie społeczny.
>Uważasz, że jest to sposób na zainteresowanie PSRem mediów. Z własnego doświadczenia wiem, że PSR nigdy nie narzekało na brak zainteresowania mediów naszymi inicjatywami. Przeciwnie, zainteresowanie mediów PSRem nierzadko przerastało naszą aktywność. Chcieli częściej o nas pisać i udzielać nam głosu niż byliśmy w stanie dawać do tego preteksty naszymi działaniami. Zapraszano nas częściej do audycji i programów niż byliśmy w stanie wysyłać swoich przedstawicieli czy rzeczników prasowych. Nie musimy być zabawni, by nas pokazywano.

Ustawa o radiofonii i telewizji. art. 18.2 Audycje powinny szanować uczucia religijne odbiorców, a zwłaszcza repsektować chrześcijański system wartości.

I nagle każda dyskusja może zostać przegrana lub się nie odbyć, bo KRRiT ukarze nadawcę. Mi chodzi o likwidację tego przepisu. Ja zawsze działam prawnie.


Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
23-01-2014 15:13 
 Ocena 2 na 2
Maldoror XXIII (2480 punktów)
>Z pełną sprzeczności Biblią w ręku można zaaranżować pierdylion takich "interwencji". Można przykładowo interweniować w Episkopacie z zapytaniem dlaczego nie pali czarownic, skoro Biblia do tego wzywa.

Myli się Pan, Panie Mariuszu. Biblia nie każe palić czarownic ale je kamieniować

br

Mod.: Każe - od "kazać" (w znaczeniu nakazywać).
Karze - od "karać" (pociągać do odpowiedzialności za złe uczynki).
Chyba najczęstszy błąd na forum.
23-01-2014 15:44 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>Myli się Pan, Panie Mariuszu. Biblia nie karze palić czarownic ale je kamieniować
Nie, tam jest chyba ogólnie - Nie pozwolisz żyć czarownicy... Metoda według własnego uznania.
Zgodnie z tradycją były głównie wieszane, te oczywiście, co nie zmarły w trakcie tortur albo się nie potopiły przy "próbie wody".
Może u nas szlachcianki były ścinane, bo wieszanie było dla plebsu.
23-01-2014 16:35 
 Ocena 3 na 3
Maldoror XXIII (2480 punktów)
>>Myli się Pan, Panie Mariuszu. Biblia nie karze palić czarownic ale je kamieniować
>Nie, tam jest chyba ogólnie - Nie pozwolisz żyć czarownicy... Metoda według własnego uznania.
>Zgodnie z tradycją były głównie wieszane, te oczywiście, co nie zmarły w trakcie tortur albo się nie potopiły przy "próbie wody".
>Może u nas szlachcianki były ścinane, bo wieszanie było dla plebsu.

Wieszanie czarownic było modne w chrześcijańskiej kulturze anglosaskiej. Jak to mówią: co kraj to obyczaj.

br
Frank Holman (5897 punktów)
> Pan Józef Kloch kłamie i obraża uczucia religijne wszystkich chrześcijan.

Jaja sobie robisz?
Primo "obrażanie uczuć" nie jest żadnym zarzutem (w Polsce zarzutem jest "profanacja" ("znieważenie")* konkretnego przedmiotu lub miejsca, która ma "pokrzywdzonego" w postaci konkretnej osoby fizycznej z obrażonymi uczuciami).
Secundo, o ile ja znam doktrynę KrK, nie ma w tym nawet żadnego kłamstwa; wedle mojej wiedzy, w doktrynie tej faktycznie prawa NT "unieważniają" prawa ST, w takim zakresie w jakim te ostatnie są niezgodne z tymi pierwszymi (generalnie w ogóle doktryna KrK oparta jest tylko na NT, a ST jest bardziej przytoczony, jako podstawa historyczna; przyjęcie ST jako czystego prawa jest bowiem istotą doktryny Judaistycznej).
Jeśli chodzi o ten wątek końcowy programu "TAK czy NIE" p. Merenin (która cały program mówiła do rzeczy), na koniec kompletnie się skompromitować dyskusją pseudoteologiczną, w której wykazała się kompletną ignorancją (osoby chcącej "wykazywać sprzeczności", a nie tylko nie znajacej podstaw doktryny, ale nie wiedzącej nawet co to jest Biblia), w efekcie czego w oczach tzw. ludzi na poziomie wyszła na idiotkę, czym zniszczyła zupełnie cały sens swojej pierwotnej akcji medialnej. Dokładnie o takiej autokompromitacji pisze Mariusz Agnosiewicz. Jeśli nawet istnieją bowiem takie "sprzeczności", to teologia "roztrząsnęła/rozstrzygnęła" je setki lat temu i jak się tego nie wie, nie bierze się za taki temat.

__________
* Powodem państwowej penalizacji "profanacji" jest zapobieganie wojnom religijnym. Rząd wie, iż religianci są zdolni do złych rzeczy w obronie swych świętości, więc woli zamknąć profanatora, niż ryzykować kontrreakcją wiernych. W młodej demokracji, gdzie następuje zachłyśnięcie się wolnością zawsze jest ryzyko takich wojen o świętości, kreujących nowy ład społeczny. Penalizacja profanacji w końcu zniknie z polskiego systemu prawa, gdyż ww, ryzyko jest już coraz mniejsze. Czy już jest wystarczająco małe, to kwestia oceny. Ostatnio pOSŁOWIE uznali, że jeszcze jest na to za wcześnie i ryzyko wciąż jest. Z tym się po części zgadzam, gdyż na serio właśnie teraz tan na prawdę rozpoczęła się w Polsce "zimna wojna religijna" (o tzw. prawdziwie świeckie państwo), która dopiero w przyszłości ukształtuje nowy ład w tej materii
23-01-2014 13:42 
 Ocena 2 na 2
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Primo "obrażanie uczuć" nie jest żadnym zarzutem (w Polsce zarzutem jest "profanacja" ("znieważenie")* konkretnego przedmiotu lub miejsca, która ma "pokrzywdzonego" w postaci konkretnej osoby fizycznej z obrażonymi uczuciami).

Dziękuję za oparcie się na do którego KRRiT nie ma nic.
Kodeks karny Art. 196. Obraza uczuć religijnych
Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Mi chodziło o artykuł, którego KRRiT nagminnie nadużywa.
Ustawa o radiofonii i telewizji. art. 18.2 Audycje powinny szanować uczucia religijne odbiorców, a zwłaszcza repsektować chrześcijański system wartości.


>Secundo, o ile ja znam doktrynę KrK, nie ma w tym nawet żadnego kłamstwa; wedle mojej wiedzy, w doktrynie tej faktycznie prawa NT "unieważniają" prawa ST, w takim zakresie w jakim te ostatnie są niezgodne z tymi pierwszymi (generalnie w ogóle doktryna KrK oparta jest tylko na NT, a ST jest bardziej przytoczony, jako podstawa historyczna; przyjęcie ST jako czystego prawa jest bowiem istotą doktryny Judaistycznej).

Na to odpowiada sama postać Jezusa z biblii.
Mt 5,17-19
17 Nie myślcie, że przyszedłem znieść Prawo lub Proroków. Nie znieść przyszedłem, ale dopełnić.
18 Tak, mówię wam: zanim niebo i ziemia nie przeminie, nie zginie z Prawa nawet jedno jota, nawet jeden rożek litery, aż wszystko się spełni.
19 Kto zatem zwolni się z jednego z tych przykazań, choćby z najmniejszego, i tak będzie uczył ludzi, ten będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto spełni i [tak] będzie uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim.

Przepis według którego działa KRRiT (art. 18.2 ustawa o radiofonii i telewizji), jest przepisem krzywdzącym. Wykorzystując się go, by zastraszyć w Polsce wszystkich nadawców. Można próbować namawiać teistów, żeby go zlikwidowali. Teiści nie mają powodu by zlikwidować ten przepis. Sposobem na to, żeby przepis stał się uciążliwy i zbędny dla 30% katolickiej części społeczeństwa polskiego jest przeniesienie sporu na ich teren i wygranie go. Wygrana z rzecznikiem Episkopatu Polski w sprawie chrześcijan byłaby dobrym początkiem. Pokazałaby, że ta instytucja obraża własną religię. Nie jest to powód/przepis według, którego atakować się powinno np. kabarety.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
23-01-2014 15:00 
 Ocena 3 na 3
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Secundo, o ile ja znam doktrynę KrK, nie ma w tym nawet żadnego kłamstwa; wedle mojej wiedzy, w doktrynie tej faktycznie prawa NT "unieważniają" prawa ST, w takim zakresie w jakim te ostatnie są niezgodne z tymi pierwszymi (generalnie w ogóle doktryna KrK oparta jest tylko na NT, a ST jest bardziej przytoczony, jako podstawa historyczna; przyjęcie ST jako czystego prawa jest bowiem istotą doktryny Judaistycznej).

Doktryna i doktryna. A mówi Ci coś termin indoktrynacja?
Indoktrynacja to właśnie kaleczenie rozumu określoną doktryną.

Doktryna nie jest żadnym źródłem prawa boskiego sensu stricte ani właściwie w ogóle nim nie jest. To tylko narzędzie nieustannie rozwijane przez manipulatorów do trzymania za pysk owieczek. Jaki sens mają te wszystkie rozważania o doktrynie i teologii? Rozmawiajmy o twardych źródłach boskiego prawa tak jak to robi pani Marenin.

>Jeśli chodzi o ten wątek końcowy programu "TAK czy NIE" p. Merenin (która cały program mówiła do rzeczy), na koniec kompletnie się skompromitować dyskusją pseudoteologiczną, w której wykazała się kompletną ignorancją (osoby chcącej "wykazywać sprzeczności", a nie tylko nie znajacej podstaw doktryny, ale nie wiedzącej nawet co to jest Biblia), w efekcie czego w oczach tzw. ludzi na poziomie wyszła na idiotkę, czym zniszczyła zupełnie cały sens swojej pierwotnej akcji medialnej.

Bez przesady, aż takiego dramatu tam nie było. Problem tkwi raczej w tym, że bardzo mało osób ma odwagę pójść na konfrontację i publicznie zanegować oczywiste bzdury - tak jak pani Marenin. Katolicki terror wykorzystujący starogrecką metodę jaką jest społeczny ostracyzm robi swoje. Pierwszy który się wyłamuje zawsze uchodzi za wariata. Później gdy pojawiają się następni, patrzy się na to inaczej, bo do niektórych zaczyna docierać, że coś jest na rzeczy.

>Jeśli nawet istnieją bowiem takie "sprzeczności", to teologia "roztrząsnęła/rozstrzygnęła" je setki lat temu i jak się tego nie wie, nie bierze się za taki temat.

Moc rozstrzygająca teologii niech będzie z nami wszystkimi. Amen.
romaro (25211 punktów)
Katolik nie jest od czytania biblii, czego dowodem jest jedna z katolickich pieśni kościelnych: "Wierzę Boże z ufnością w to, co Twój Kościół naucza, czy spisane to jest, czy nie, gdyż Ty mu to objaśniłeś."

Stan uczuć religijnych chrześcijan jest mi zupełnie obojętny. Lepiej byłoby dla nich gdyby się tego stanu wyzbyli.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365