> Watykan wypiął się na polski wymiar sprawiedliwości, który zawiesza śledztwo w wiadomej sprawie, bo ... Watykan "nie pomaga".Poważniej. Wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że Watykan zamiaruje łeb Wesołowskiego złożyć na ołtarzu oczyszczania wizerunku. Do Polski go nie puścili, w areszcie domowym zamknęli i czeka grzecznie na zakończenie dochodzenia i pewnie proces. A Świat na łapy/w rozporki patrzy bo nie o byle misjonarza idzie ale o urzędnika w randze ambasadora. Misjonarza niech sobie sądzą tam gdzie narozrabiał albo w ojczyźnie jeśli uczynek tam również jest karalny. Watykan wypiął się na polski wymiar sprawiedliwości ponieważ wsłuchując się w echa dochodzące z Trybunału w Strasburgu nietrudno odgadnąć jakie u nas porządki panują. Prędzej by Wesołowski zszedł z tego łez padołu niż doczekał się końca procesu. A nawet gdyby jednak się doczekał, nabyte na misji boleści dyskwalifikowałyby go do osadzenia w zwykłej ciurmie. Zgaduję, że do braciszków zakonnych o surowej regule by trafił, kara zaiste dotkliwa dla kogoś z jego fantazjami seksualnymi. Alleluja, dobry bozia też jest gejem... Za przestępstwo ścigane w Watykanie poszedłby do włoskiego kicia. > Święta idą. To prezent pod hujinkę dla wielebnegoRaczej rózga. 
No gods, no masters...I am who I am.
|