Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pan na knieji???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
08-01-2018 12:26Arminius (25555 punktów)Pan na knieji???
Ocena 5 na 5
Kilka dni temu znowelizowano prawo łowieckie. "Kuchennymi drzwiami" wprowadzono - między innymi - przepisy, które sankcjonują gospodarkę łowiecką na terenie parków narodowych (sic!!!) oraz penalizują zachowania polegające na przeszkadzaniu myśliwym w polowaniu. Konsekwencja takiej nowelizacji jest uczynienie z myśliwych wąskiej kasty osobników cieszących się specjalnymi prawami, w tym także specjalnymi prawami do korzystania z powszechnego dobra narodowego jakim jest las.
Zainteresowanym podsyłam info na temat. Tymczasem pozwolę sobie zaprezentować absurdalny i skandaliczny stan rzeczy jaki owo nowe prawo łowieckie wykreuje. Otóż załóżmy, iż jestem właścicielem działki przy lesie, która jest objęta rewirem łownym. Zjawia się na niej łowczy i robi sobie na niej "zwyżkę" aby z niej walić do dzika - mając gębko gdzieś to co ja - właściciel - na ten temat myślę. Wychodzę i mówię mu, żeby gnał czem prędzej w czorty takie i inne - a on oświadcza, iż przeszkadzam mu w polowaniu, składa donos na policję i zostaje potraktowany grzywną w wysokości do 5000 tysięcy zł. Jest powiedzenie o "wpier..niu się komuś do domu z niewytartymi buciorami". W przypadku jak wyżej - jest ono za słabe do opisania karygodności nowej regulacji prawnej.
Obrastanie myśliwych w przywileje jak wyżej może sprawiać wrażenie celowego prowokowania spokojnych, bogu ducha winnych ludzi. Niech wielcy łowcy uważają - bo jak przekroczą cienką czerwoną linię to mogą szybko z myśliwych stać się...."zwierzyną łowną".

"Nowelizacja wprowadziła m.in. zmiany w rozdziale 10 ustawy o Prawie łowieckim z 1995 roku. Poprawka brzmi: "kto umyślnie utrudnia lub uniemożliwia wykonywanie polowania" podlega karze grzywny. Kara może od teraz spotkać więc każdego, kogo zachowanie myśliwi uznają jako przeszkadzanie w polowaniu. A więc grzybiarzy czy zwykłych spacerowiczów - zwracają uwagę obrońcy przyrody.
Wielu moich przyjaciół przyrodników i miłośników lasów miało wątpliwą przyjemność usłyszeć od myśliwych: "Wyp...dalaj z lasu. My tu polujemy". Do tej pory - jeżeli mieli mocne nerwy - mogli na takie słowa zareagować wzruszeniem ramion. Teraz w rządzonej przez PiS Polsce myśliwskie "wyp...dalaj z lasu” nabrało mocy prawnej
– napisał Adam Wajrak w „Gazecie Wyborczej”."

wiadomosci(*)wiekszyli-prawa-mysliwych.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nowelizacja wprowadziła m.in. zmiany w rozdziale 10 ustawy o Prawie łowieckim z 1995 roku. Poprawka brzmi: "kto umyślnie utrudnia lub uniemożliwia wykonywanie polowania" podlega karze grzywny. Kara może od teraz spotkać więc każdego, kogo zachowanie myśliwi uznają jako przeszkadzanie w polowaniu.
Skoro ta poprawka dotyczy ustawy z 1995, to musi ona być nawracaniem się dzisiejszej przewodniej klasy na komusze prawo, w którym to porządku partyjnym prominentom było ponoc wszystko wolno.

Cza być oszczędnym.
Arminius (25555 punktów)nawracanie do...
>Skoro ta poprawka dotyczy ustawy z 1995, to musi ona być nawracaniem się dzisiejszej >przewodniej klasy na komusze prawo, w którym to porządku partyjnym prominentom było >ponoć wszystko jedno

"PRL - yzacja/putinizacja" - taką tu widać tendencję. Co ciekawe i zatrważające, owe poprawki przeszły także głosami posłów z opozycji.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: nawracanie do...

>>Skoro ta poprawka dotyczy ustawy z 1995, to musi ona być nawracaniem się dzisiejszej przewodniej klasy na komusze prawo, w którym to porządku partyjnym prominentom było ponoć wszystko jedno
Dzięki za poprawienie literówki "ponoc - ponoć", ale na zmianę z "wszystko wolno" na "wszystko jedno" nie zgadzam się.

> poprawki przeszły także głosami posłów z opozycji
Opozycja, która nie oponuje to jeszcze opozycja?

Cza być oszczędnym.
09-01-2018 14:29 
 Ocena 1 na 1
RadRado (1047 punktów)
Myśliwi są w każdej partii, był nawet taki prezydent a przecież nie wywodził się z PiS. Jeszcze wcześniej zapalony myśliwy był premierem. To, że opozycja głosowała 'za' nie jest więc niczym dziwnym, lobby myśliwskie u nas jest ponadpartyjne, podobnie jak lobby prokościelne.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan na knieji???
Ad. temat: zwracam pozdrowienia dla nauczycieli. A może nauczycielji.
Irekma (84 punktów)
jest uczynienie z myśliwych wąskiej kasty osobników cieszących się specjalnymi prawami,
>w tym także specjalnymi prawami do korzystania z powszechnego dobra narodowego jakim jest las.

Myśliwi tylko wykonują czynności związane z gospodarką populacją zwierząt łownych, które są własnością skarbu państwa, w ramach obowiązującego prawa, to tak dla ścisłości.

>Zainteresowanym podsyłam info na temat.
Cóż, jak się korzysta z takiego źródła, to można mieć taki pogląd.

Tymczasem pozwolę sobie zaprezentować absurdalny i
>skandaliczny stan rzeczy jaki owo nowe prawo łowieckie wykreuje. Otóż załóżmy, iż jestem
>właścicielem działki przy lesie, która jest objęta rewirem łownym. Zjawia się na niej łowczy i robi
>sobie na niej "zwyżkę" aby z niej walić do dzika - mając gębko gdzieś to co ja - właściciel - na
>ten temat myślę.

Rzeczywiście przykład jest absurdalny, najwięcej do powiedzenia mają w tych tematach Ci, co mają ziemię tylko w doniczkach, albo kupili sobie kawałek nieużytku, a wraz z nim prawo do ustawiania życia innym. Rolnicy mają odmienne zdanie, i żądają aby wszystko wystrzelać.
10-01-2018 10:55 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Czynności Nimrodów???
>Myśliwi tylko wykonują czynności związane z gospodarką populacją zwierząt łownych, >które są własnością skarbu państwa, w ramach obowiązującego prawa, to tak dla >ścisłości.

No właśnie. Problem w tym, iż to obowiązujące prawo czyni z nich ową kastę jak wyżej.
Gospodarka zaś jak wyżej polega na zanęcaniu zwierzyny, zabijaniu jej z użyciem najnowszej technologii, zaśmiecaniu środowiska tonami ołowiu, masakrowaniu przyrody poprzez organizowanie polowań z nagonką, przyprawianiu małych dzieci o traumę pourazową, poprzez przymuszanie ich do udziały w krwawej jatce z perwersyjną celebrą pokotu.

>Rzeczywiście przykład jest absurdalny, najwięcej do powiedzenia mają w tych tematach >Ci, co mają ziemię tylko w doniczkach, albo kupili sobie kawałek nieużytku, a wraz z >nim prawo do ustawiania życia innym. Rolnicy mają odmienne zdanie, i żądają aby >wszystko wystrzelać.

Zgodnie z zasadą iż "chłop żywemu nie przepuści". Ale to tytułem dygresji. Wracając do meritum sprawy - wara palantowi z dwururką, w "natowskich" kamuflażach od tupeciarskiego szarogęszenia się na ziemi, która jest moją własnością.
10-01-2018 11:00 
 Ocena 3 na 3
szarley (54906 punktów)Odp: Pan na knieji???
>>Zainteresowanym podsyłam info na temat.
>Cóż, jak się korzysta z takiego źródła, to można mieć taki pogląd.
Ja więc proszę o informacje, na podstawie których można sobie prawidłowy pogląd wyrobić

>Rzeczywiście przykład jest absurdalny, najwięcej do powiedzenia mają w tych tematach Ci, co mają ziemię tylko w doniczkach, albo kupili sobie kawałek nieużytku, a wraz z nim prawo do ustawiania życia innym.

Mam ziemię nie tylko w doniczkach, ale spory kawał sadu, w którym zwierzyna szkód poradzi narobić, ale wolę ryzyko spotkania w tym sadzie sarny, niż ryzyko, że myśliwy będzie w moim sadzie na tę sarnę polował i jeszcze trafi gdzie kula poniesie.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wera (1540 punktów)
Łowiectwo jest potrzebne do utrzymania równowagi w zamkniętych ekosystemach. W sprzyjających warunkach mogłoby dojść do nadmiernego rozrostu jednego gatunku na koszt innych.

Powiedzmy, że w jednym lesie szaraki rozmnożyły się ponad miarę. Jest za mało drapieżników, żeby obniżyć ich liczbę. Szaraki zjadają całe runo leśne, w efekcie inni roślinożercy nie mają czego do garnka włożyć i umierają z głodu.
Później z głodu umierają też szaraki i drapieżnicy.
Arminius (25555 punktów)łowiectwo w zasadzie niepotrzebne
>Łowiectwo jest potrzebne do utrzymania równowagi w zamkniętych ekosystemach. W sprzyjających warunkach mogłoby dojść do nadmiernego rozrostu jednego gatunku na koszt innych.
>Powiedzmy, że w jednym lesie szaraki rozmnożyły się ponad miarę. Jest za mało drapieżników, żeby obniżyć ich liczbę. Szaraki zjadają całe runo leśne, w efekcie inni roślinożercy nie mają czego do garnka włożyć i umierają z głodu.
>Później z głodu umierają też szaraki i drapieżnicy.

W takich sytuacjach ewentualnie można interweniować - jak Pani sugeruje. Ale w bardzo wielu przypadkach przyroda sama sobie świetnie radzi - utrzymując należytą równowagę populacyjna. Potrafią ja natomiast zaburzyć myśliwi bądź to poprzez nadmierny odstrzał, bądź to poprzez nadmierne....dokarmianie określonych zwierząt.
Wera (1540 punktów)Odp: łowiectwo w zasadzie niepotrzebne

>W takich sytuacjach ewentualnie można interweniować - jak Pani sugeruje. Ale w bardzo wielu przypadkach przyroda sama sobie świetnie radzi - utrzymując należytą równowagę populacyjna. Potrafią ja natomiast zaburzyć myśliwi bądź to poprzez nadmierny odstrzał, bądź to poprzez nadmierne....dokarmianie określonych zwierząt.
>
Myśliwi nie mają prawa sobie strzelać w cokolwiek zechcą. Dostają informacje, na co wolno w danej chwili polować, na co nie.

Tutaj taki przykładowy kalendarz polowań:
www.gdansk(*)geID=131&_CAT=GDANSK.KALENDARZ

O dokarmianiu zwierząt przez myśliwych akurat nie słyszałam...
10-01-2018 15:13 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)Wielcy łowcy RP
Proszę sobie poczytać jak to w praktyce wygląda:

niepodajer(*)acjonalna-gospodarka-lowiecka/

"NPRM: Główny powód dla którego dziś rozmawiamy - szkody w rolnictwie. Wiemy oboje, że gospodarka łowiecka zajmuje się hodowlą zwierzyny w stanie dzikim na potrzeby polowań i utrzymaniem "zasobnych łowisk", aby powiększające się każdego roku grono myśliwych miało na co polować, a pokoty były obfite i łowy udane. Zwierzęta de facto pasą się na uprawach rolnych dla myśliwskich uciech. Co o tym myślisz? Czy tak powinno być i jak długo może trwać ten stan...

Agnieszka: Jestem przeciwna dokarmianiu i tak wysokiemu pogłowiu. Nas rolników nie stać, by taki stan rzeczy utrzymywać, by nasze pola były pastwiskiem dla tuczenia zwierzyny dla wszystkich myśliwych z całej Unii. Zjeżdżają się z Belgii, Francji, Włoch, Danii, Niemiec - to są zabójcy, do tego różnej maści biznesmeni i politycy. Prawdziwi myśliwi by nie przyjechali na coś takiego."

"Szkody są ogromne, a myśliwi szacują uznaniowo. Po wezwaniu ich na szacowanie przychodzą ze swoim rzeczoznawcą, który zaniża rzeczywiste szkody i wypisuje wszystkie choroby i szkodniki z katalogu, fabrykuje dowody, koło mu sowicie płaci, bywało tak, że nie pozwalał naszych uwag wpisać do protokołu szacowania, pisał że jak zgodzimy się z protokołem to kwota odszkodowania będzie trzy razy wyższa niż jeśli się nie zgodzimy, do tego przybijał kilka pieczątek rzeczoznawcy majątkowego, nawet te nieaktualne
Szkody są ogromne, co widać na tym zdjęciu z drona. Myśliwym taki stan rzeczy bardzo odpowiada. Realizowane cele gospodarki łowieckiej powodują znaczne straty w rolnictwie. Ale dzięki temu można się chwalić "zasobnymi łowiskami" i bogatymi stanami zwierzyny. Organizować komercyjne polowania dewizowe z zarobkiem dla koła. Żaden z myśliwych tak naprawdę nie jest zainteresowany rzeczywistym ograniczaniem populacji zwierząt takich jak sarny, jelenie czy dziki. Cel jest zgoła odwrotny i zgodny z własnym interesem jakim są udane polowania i obfite pokoty z ubitej zwierzyny."
Wera (1540 punktów)Odp: Wielcy łowcy RP
Znaczy mam uznać za wiarygodne źródło informacji blog anty-łowiecki, który myśliwych nazywa zabójcami? Ciekawe.
Irekma (84 punktów)Odp: łowiectwo w zasadzie niepotrzebne

>Myśliwi nie mają prawa sobie strzelać w cokolwiek zechcą. Dostają informacje, na co wolno w danej chwili polować, na co nie.
>Tutaj taki przykładowy kalendarz polowań:
>www.gdansk(*)geID=131&_CAT=GDANSK.KALENDARZ
>O dokarmianiu zwierząt przez myśliwych akurat nie słyszałam...
>
Kalendarz polowań i okresy ochronne ustalone są rozporządzeniem MS.

Zasady ustalania wysokości szkód, oraz sposób szacowania są również uregulowane rozporządzeniem MS.
finerbijk (17282 punktów)Odp: Pan na knieji???
Oficjalna przyczyna jest taka, że dziki przenoszą jakiś nowy afrykański pomór świńskich krów, czy coś w tym stylu. I mają być ubite w relacji 10 do 1! Bo jak by się polskie świnie domowe (Sus scrofa f. domestica, nie politycy) o tym dowiedziały, to by trzeba je wybić do nogi. A dziki z lasu jak wiadomo notorycznie się włamują do chlewni, żeby z tymi domowymi dzikie (nomen omen) orgie uprawiać.

Myśliwi to prymitywni barbarzyńcy, w lesie wychodzi ich prawdziwa natura którą muszą ukrywać na salonach, i gadanie jacy to miłośnicy przyrody i pożyteczne bestie między bajki kładę.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365