 |
Zagadka o homo sovieticus Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-03-2010 18:32 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Zagadka o homo sovieticus
1 na 3 | Rudolf Borusiewicz wyrzekł te słowa (ja donosi Metro):
"... dominuje pogląd, że komercjalizacja równa się prywatyzacji. To bzdura, ale idą wybory i nikt nie chce na czas kampanii mieć przypiętej łatki prywaciarza."
Minęło dwadzieścia lat od upadku socjalizmu. W niewielu już krajach na świecie własność państwowa dominuje nad własnością prywatną i wydawałoby się, że nikt już chyba nie ma wątpliwości, która forma własności jest lepsza. Słowa B., wyrwane z kontekstu, sprawiają wrażenie skrajnego idiotyzmu, jakby Polacy byli narodem sowieckich matołów, głosujących tylko na komunistów. Na szczęście aż tak źle nie jest. Kontekst tej wypowiedzi w pewnym stopniu łagodzi jej debilny wydźwięk.
Na tym polega zagadka. Kto nie wie, niech zgadnie, w jakim kontekście B. powiedział takie głupstwo. Przy okazji warto zauważyć, jak bardzo trzeba być ostrożnym, wypowiadając się publicznie; w jaki sposób formalnie prawidłowe wyrwanie z kontekstu (bez zmiany znaczenia, bez zmiany domniemań) może wypaczyć intencje.
Najbardziej mnie zadziwia, że wydawałoby się inteligentny facet może wypowiedzieć się w tak niezręczny sposób, jakby sam wierzył, że łatka prywaciarza jest kompromitującym piętnem. Ludzi takich jak B. (wypowiadających się nieświadomie przy użyciu "nagrań" sowieckiej propagandy) nazywam homo sovieticus, stąd tytuł postu.
A na koniec to, co mnie w tym najbardziej zasmuciło, czyli możliwość, że B. powiedział jednak prawdę o Polakach. W czasach rządów PiS zauważyłem, że łatka intelektualisty czy po prostu człowieka wykształconego jest kompromitująca w oczach PiSamoobrony i jej elektoratu. Dzisiaj przekonuję się, że słowo "prywaciarz", które w czasach PRL brzmiało tak dumnie, dzisiaj już wcale tak dumnie brzmieć nie musi.
Czy B. ma rację? Czy dzisiaj w Polsce prywaciarz jest dla większości Polaków synonimem Złego? Czy Polacy oceniają prywatyzację jako coś złego w ogólnym rozrachunku? Czy możliwe jest, że cytując B. w ten sposób, wcale nie wypaczyłem ani jego intencji, ani przekonań? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Czy Polacy lubią ziemniaki? Czy Polacy uważają Adama Małysza za wielkiego człowieka? To równie sensowne pytania. Jacy Polacy? Przecież nie ma czegoś takiego jak Polacy po prostu. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
-1 na 1 trickster (903 punktów) (zablokowany) |
>Czy B. ma rację? Czy dzisiaj w Polsce prywaciarz jest dla większości Polaków synonimem Złego? Czy >Polacy oceniają prywatyzację jako coś złego w ogólnym rozrachunku? Czy możliwe jest, że cytując B. w >ten sposób, wcale nie wypaczyłem ani jego intencji, ani przekonań?
Dla starszego pokolenia pewnie tak. Ciągle rozpamiętują oni "stare, dobre" czasy, kiedy budowlai socjalizm i nic na to nie poradzisz. Trzeba czekać aż umrą i ich miejsce zajmą ludzie młodzi, nieskażeni komunistyczną propagandą. Ale nawet wśród niektórych ludzi młodszych panuje strach przed np. prywatyzacją służby zdrowia.
|
|
 | | bockxer I (1165 punktów) | > Ale nawet wśród niektórych ludzi młodszych panuje strach przed np. prywatyzacją służby zdrowia.Klikniecie na pierwszy "guglowy" link z cennikiem zabiegów operacyjnych, nieco nieaktualny bo to 1 kwartał 2009 roku, ale daje jakieś pojęcie. www.szpital.zgora.pl/cennik2.htmlTaniocha i jak się to w końcu lecznictwo całkowicie sprywatyzuje i skomercjalizuje, to jeno bezrobotnych, bez prawa do zasiłku, nie będzie stać na niektóre zabiegi np. kardiologiczne i inne powyżej 20 000. Jak kto ciekaw może poszukać ile kosztuje leczenie chorób przewlekłych.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Dla starszego pokolenia pewnie tak. Ciągle rozpamiętują oni "stare, dobre" czasy
Ja jestem starsze pokolenie i dobrze pamiętam piekło socjalizmu. Mam hipotezę, skąd bierze się opinia, że w komunie było dobrze. Moim zdaniem, decydującym mechanizmem jest wyparcie. Kiedyś jeden z moich najbliższych kumpli wrócił z wojska (po pół roku podchorążówki) i na najbliższej imprezie, po kilku piwach, gdy pytaliśmy go jak było, powiedział coś takiego:
"Pamiętasz, doku, jak się zawsze dziwiliśmy, dlaczego ci, co wracają z wojska, nie chcą opowiadać, jak tam było? Teraz już wiem. Ja też nie opowiem o tym, co tam przeżyłem. Powodem jest ogrom upokorzenia. To w jaki sposób traktowali nas oficerowie w obecności żołnierzy - naszych podwładnych, jak młodsi żołnierze są traktowani przez starszych... nikt ci nie opowie, czego doświadczył, to zbyt wielki wstyd, każdy chce zapomnieć".
Podejrzewam, że podobny mechanizm odpowiedzialny jest za mówienie o "starych, dobrych" czasach.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
|  | | CamelOT (915 punktów) |
>Ja jestem starsze pokolenie i dobrze pamiętam piekło socjalizmu. Mam hipotezę, skąd bierze się opinia, że w komunie było dobrze. (...)
Proszę... to jakaś broszurka indoktrynacyjna? Daj spokój. Tylko młodzi dzisiaj "wiedzą", że panowała tu "komuna", że byliśmy pod okupacją, że była ona gorsza od hitleryzmu i że sto milionów Polaków zgładzono na Syberii lub zamorzono głodem na kartki. Reszta pamięta fakty i słabo da się nabrać, na "piekło socjalizmu". Ludzie pamiętają prawa pracownicze, urlopy, ośrodki wypoczynkowe, dostępne lecznictwo, lepiej działające szkolnictwo i mnóstwo innych rzeczy, które obecnie zniknęły, przepoczwarzyły się w swoje karykatury lub stały się dla Polaków niedostępne. W czasach głodu (obecnie) w wielu rodzinach, wzrastającego analfabetyzmu, pojawiających się miejsc, gdzie po półwieczu zniknęła energia elektryczna, likwidacji linii kolejowych etc. trudno mówić o jakimś postępie. Czy wiesz np., że mimo wydłużenia obowiązkowej nauki szkolnej o rok, sukces jest papierowy, bo od podstawówki do końca gimnazjum same lekcje religii zajmują cały jeden rok szkolny? To ma być miarą sukcesu i wolności? Tyle mamy wolności co nam obcy dali (Unia). Gdyby nie to, klerykalny barak nadwiślański byłby nie do zniesienia. Nie dawaj się oszukać kolorowym wystawom sklepowym. Poza wystawami Polska upada, marginalizuje się, jak to zawsze miało miejsce w historii w okresach dominacji kościoła.
|
|
| |  | | rysiek (4593 punktów) | >>(...) Reszta pamięta fakty i słabo da się nabrać, na "piekło socjalizmu". (...)
"Reszta pamięta" to co akurat zapamiętała - subiektywnie, wybiórczo i na ile pozwalają mocno zawodne mechanizmy pamięci. Dla jednych to było piekło dla innych nomenklaturowy, złodziejski czy wazeliniarski raj, dla większości po prostu konieczność radzenia sobie w świecie częstych absurdów i dwójmyślenia. Ale i tak, wg mojej św. pamięci Babci, za CK Austrii to dopiero było życie.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >dobrze pamiętam piekło socjalizmu.
Na skali od 1 do 100 problem politycznej przeszłości Polski ulokowałbym gdzieś między 5 a 10.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>dobrze pamiętam piekło socjalizmu. >Na skali od 1 do 100 problem politycznej przeszłości Polski ulokowałbym gdzieś między 5 a 10. To najwyżej czyściec socjalizmu. .
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Dla starszego pokolenia pewnie tak. 1. Co to znaczy "starsze pokolenie"? Możesz sprecyzować? 2. I dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego worka?
|
|
| rysiek (4593 punktów) | Chyba chodzi o marszałka senatu Bogdana Borusewicza?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|