 |
Postmodernizm jako zagrożenie dla racjonalizmu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-05-2013 12:08 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Postmodernizm jako zagrożenie dla racjonalizmu
4 na 4 | Postmodernizm, jako zjawisko filozoficzno - społeczne, jako moda intelektualna i styl oceniania zjawisk społecznych, wydaje się być poważnym zagrożeniem dla wartości oświeceniowych i dla racjonalizmu. Ideologia mówiąca, iż istnieją tylko samoistne narracje kulturowe, których nie można wartościować, lecz z których każda jest ważka, detronizuje niekiedy naukowe modele świata do narracji kulturowej "neokolonializmu białych". Postmodernizm bywa też pochwałą barbarzyństwa w danej narracji kulturowej, gdyż nie można jej oceniać przez pryzmat "neokolonialnej etyki białych". Próby ustalenia dobrostanu człowieka na bazie przesłanek naukowych są czymś sprzecznym z kultywowaniem postmodernizmu. Liczą się tylko narracje kulturowe, zaś w nich są również najbardziej dziwaczne religie, których postmodernizm bywa wielkim adwokatem. Postmodernizm jest ogromnie popularny w kręgach akademickich, wśród humanistów. Przykładem jest Chomsky, widoczny na zamieszczonym poniżej banerze debaty. A jeśli o debacie mowa. Wklejam tu link do debaty PSR Wrocław na temat postmodernizmu, z nadzieją, że wam się spodoba i że być może zechcecie kontynuować dyskusję tutaj. www.youtube.com/watch?v=n777fhGisH8 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Panie Jacku - z całym szacunkiem, ale Chomsky nie jest postmodernistą. Jest może relatywistą, choć w raczej ograniczonym zakresie, bądź co bądź jest twórcą gramatyki generatywnej, anarchistą, antyimperialistą itp. Istnieje więc wiele łatek, które można mu nadać, ale nie "postmodernizm"! Są dwie możliwości - alb to zwykły lapsus, albo korzysta Pan z pojęć, których znaczenia do końca nie rozumie.
Pozdrawiam serdecznie.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
Mod.: Jeśli piszesz "twórcą", to dlaczego obok jest "postmodernistom", "anarchistom" itd. w odniesieniu do tego samego, jednego Chomsky'ego? Właściwie było, nie jest, bo już poprawione.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Moim zdaniem Chomsky jest silnie zainspirowany przesadnym, dogmatycznym szacunkiem do odrębności i autonomii różnych narracji kulturowych i wydaje mi się, że jego przyjazne gesty wobec mających niekiedy sporo krwi na rękach (kobiety ukamieniowane za niewierność itp.) ortodoksów muzułmańskich są dobrą na to ilustracją. Zwyczajnym muzułmanom nieraz podawałem rękę, mam wśród nich paru przyjaciół i wielu znajomych.
|
|
|  | Romański (2650 punktów) (zablokowany) | A co ma piernik do wiatraka? Relatywizm to nie postmodernizm - można być modernistą i relatywistą jednocześni - Nietzsche czy Marks na ten przykład byli relatywistami. Szacunek dla innych kultur? A co w tym złego? Piszesz - "dogmatyczny" lecz kto ma decydować, jakiś stosunek nie jest "dogmatyczny"? Czy Twoje idiosynkrazje wystarczają, by ocenić jakieś zachowanie jako "dogmatyczne"? I czy Twoje stanowisko nie stanie się przez to nowym dogmatem? Ale spróbujmy - jaki stosunek dla różnic kulturowych i różnych kulturowych narracji uznajesz za "niedogmatyczny"?
Pozdrawiam serdecznie.
PS. Związki Chomsky'ego z muzułmanami mają raczej charakter polityczny a nie filozoficzno-ideologiczny. O tym także warto pamiętać - są zasadniczo manifestacją krytycznego podejścia do polityki własnego państwa.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Postmodernizm, jako zjawisko filozoficzno - społeczne,jako moda intelektualna i styl oceniania zjawisk społecznych,...<< "Modernism, in its broadest definition, is modern thought, character, or practice." Czyli coś jak najbardziej współczesnego. Coś "post-współczesne" jest totalnym oksymoronem. Modernistami, w swoim czasie byli i Arystoteles, i Paweł z Tarsu, i ludzie średniowiecza. Po nas - niby postmodernistach - przyjdą kolejni moderniści. Czy nie można by znalezć jakiegoś bardziej adekwatnego terminu?
|
|
 | 7 na 7 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Twórcy "postmodernizmu" odnosili się do pewnego pojęcia, pewnego zestawu idei a nie "punktu w czasie". Modernizm to wiara w postęp technologiczny, w liberalną demokrację, wzrost ekonomicznej racjonalności, większa refleksyjność podmiotów społecznych itp. Czyli pewien zestaw sądów wspólnych większości współczesnych ideologii (choć różnie przez nie rozumiany). Postmodernizm twierdzi, iż wszystkie te narracje są problematyczne, przestały być oczywiste - nie są już bezdyskusyjnym elementem wiary współczesnego człowieka, jaki były jeszcze w XIX i pierwszej połowie XX wieku. Skoro się wypowiadasz, powinieneś wiedzieć o czym piszesz.
Pozdrawiam serdecznie.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
1 na 5 | Kot Behemot (161 punktów) | Noam Chomsky jest jednym z najbardziej znanych krytyków postmodernizmu. vserver1.c(*)/chomsky-on-postmodernism.htmlPowyższy tekst najpełniej prezentuje jego poglądy, ale jego krytykę postmodernizmu, postmodernistycznego feminizmu, etc. można znaleźć w wielu innych miejscach, choćby w nagraniach jego prelekcji i wykładów na YT. Nieważne, że Prezes o postmodernizmie ma pojęcie ma bardziej niż blade - tekst roi się od przekłamań lub zwykłych bredni, np. jakoby postmodernizm zakładał, że "istnieją tylko samoistne narracje kulturowe". Pomijam już fakt, że pan Tabisz krytykujący Chomsky'ego, najczęściej cytowanego żyjącego intelektualistę na świecie, ojca nowoczesnej lingwistyki, nieodparcie kojarzy się z .... Sam błąd to rzecz jasna skrajna kompromitacja, wystarczyło sięgnąć do książek lub poprosić o radę jakiegoś przygodnego studenta pierwszego roku. Jednak warto zwrócić uwagę na coś innego. Mod: Następna uwaga podobna do tej podkreślonej zaowocuje banem.
Tę, pożal się boże, debatę reklamuje plakat Chomsky'ego grzecznie, w sposób cywilizowany, podającego rękę muzułmańskiemu duchownemu. Czy mam rozumieć, że witanie się z innymi ludźmi, nawet tymi o odmiennych poglądach, że cywilizowana rozmowa są czymś nieracjonalnym? Czy pan Tabisz zamiast podać rękę temu człowiekowi spróbowałby go pogryźć? Czy kultura i otwartość na drugiego człowieka są czymś złym? "Zaczniesz od postmodernizmu, a zobaczysz, skończysz podając ręce muzułmanom" - tak należy to rozumieć? EDIT: OK, racja, edytowałem.
|
|
3 na 3 | Krytyk (64 punktów) | Ciekawe, polscy biskupi również mają podobny, do Jacka, pogląd na temat postmodernizmu (wspominali o tym w kilku listach pasterskich). Znaczy, równie negatywny. Moja propozycja, może by połączyć siły we wspólnej walce przeciw tej niebezpiecznej filozofii (w okolicach 2 godziny nagrania, Jacek nie wyklucza współpracy z innymi organizacjami, w ramach wsparcia jakiejś idei).
Po wysłuchaniu nagrania mam wrażenie, że Jacek zbyt swobodnie przyczepia łatki postmodernizmu, przydałby się na przyszłość większy rygor. Przez setki lat na świecie nie brakował idiotów, nie wiem dlaczego tych tworzących po 1960, mielibyśmy zacząć nazywać postmodernistami. Cieszy mnie za to, że nie zaprzeczyłeś wpływu postmod. na sztukę. Wspomniałeś o Stockhausenie, nie da się zaprzeczyć że filozofia postmodernizmu miała na niego wpływ, ale tak sobie myślę, co miało wpływ na Luigi Russolo który 100 lat temu opublikował obrazoburczy (jak na tamte czasy) manifest "Sztuka hałasu", czy jego tez mam nazwać postmodernistą?
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) |
>Cieszy mnie za to, że nie zaprzeczyłeś wpływu postmod. na sztukę. Wspomniałeś o Stockhausenie, nie da się zaprzeczyć że filozofia postmodernizmu miała na niego wpływ, ale tak sobie myślę, co miało wpływ na Luigi Russolo który 100 lat temu opublikował obrazoburczy (jak na tamte czasy) manifest "Sztuka hałasu", czy jego tez mam nazwać postmodernistą?
Ocena sztuk wszelakich zawsze będzie subiektywna, ale w moich oczach architektura wchodząc w postmodernizm jakby się uwstecznia
|
|
|  | 1 na 1 | Krytyk (64 punktów) | Ciekawa i trafna uwaga. O architekturze nie myślałem. Co prawda istnieją perełki, lecz nie upowszechniły się w zbiorowej świadomości, co skutkuje tym, że ich 'ducha' nie zobaczymy na przeciętnej ulicy.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Ciekawa i trafna uwaga. O architekturze nie myślałem. Co prawda istnieją perełki, lecz nie upowszechniły się w zbiorowej świadomości, co skutkuje tym, że ich 'ducha' nie zobaczymy na przeciętnej ulicy.> Tematem wątku jest co prawda postmomernistyczna filozofia, ale sztuka bardziej rzuca się w oczy, więc może autor pozwoli nam na dygresje. Fakt, że w urbanistyce postmodernizm wraca czasem do zillmanowskiej koncepcji miasta - ogrodu jest jego zaletą. W powszechnym budownictwie jednorodzinnym pochyłe dachy też są (oczywiście w subiektywnej ocenie) ładniejsze, ale wśród budynków użyteczności publicznej niewiele jest ciekawych biurowców, kościołów czy centrów handlowych. Broni się gmach sądu w Warszawie , kościół św Ducha na Tarnogaju we Wrocławiu, ale poza tym? Modernizm co prawda jest w architekturze terminem dość pojemnym, Halę Stulecia we Wrocławiu jak od Banku Śląskiego w Katowicach dzieli niemal wiek, ale nie był to wiek stracony  Jeśli kogoś szczególnie interesuje architektura modernizmu, polecam wycieczkę do Katowic
|
|
| | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Jeśli kogoś szczególnie interesuje architektura modernizmu, polecam wycieczkę do KatowicJakkolwiek dworzec PKP, piękny przykład brutalności, czy może brutalizmu  został zburzony. A za 50-100 lat byłby interesującym świadectwem epoki. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Jeśli kogoś szczególnie interesuje architektura modernizmu, polecam wycieczkę do Katowic> Jakkolwiek dworzec PKP, piękny przykład brutalności, czy może brutalizmu został zburzony. A za 50-100 lat byłby interesującym świadectwem epoki.  Tak, ale pozostało wiele innych pamiątek epoki modernizmu : Sejm, katedra, gmach urzędu skarbowego (wyprzedzający epokę drapacz chmur projektu prof. Bryły) willa Michejdy, Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe z domami nauczycielskimi, banki, kościoły, dzielnice mieszkalne... Po wojnie także powstało kilka świetnych pomysłów jak wspomniany przez Ciebie dworzec PKP , Spodek, czy ostatnio Biblioteka Śląska i gmach Banku Śląskiego. Ponieważ miasto od zarania nie miało szans konkurować architekturą z Krakowem, Wrocławiem czy Bielskiem (o Cieszynie nie wspomnę  ), wymyślono żeby sprowadzić najlepszych architektów warszawskich, berlińskich i lwowskich i, na co tylko miasto prowincjonalne mogło sobie pozwolić, dano im (prawie) pełną swobodę. Zaszaleli
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | > Postmodernizm jako zagrożenie dla racjonalizmu
A może warto przyjrzeć się relacji odwrotnej? Czy racjonalizm w swej oświeceniowej totalności nie stał się w pewnym momencie dziejów i nie jest już przeszkodą i w opisie i w kreacji rzeczywistości? Weźmy np. uważaną za postmodernistyczną muzykę Cagea.Czy jej kreacja odwołuje się do jakkolwiek rozumianej racjonalności, do krytyki pewnych reguł uznanych w teorii muzyki za obowiązujące, racjonalne ? Czy jej źródłem jest raczej doznanie (muzyką jest to, co słyszysz, kiedy jesteś spokojny), a więc element, który w sposób jednoznaczny wiąże nas ze światem.
>Postmodernizm wydaje się być poważnym zagrożeniem dla wartości oświeceniowych i dla racjonalizmu.
Czyli co? Racjonalizm w okopach, wierny jakiejś tradycji sprzed kilkuset lat, ślepy na inne paradygmaty (jak chociażby podkreślenie wagi afektywności w zachowaniu czowieka)? Teoria zachowania człowieka musi uwzględnić jej irracjonalny aspekt jako konstytutywny dla człowieka.
>Próby ustalenia dobrostanu człowieka na bazie przesłanek naukowych są czymś sprzecznym z kultywowaniem postmodernizmu. Niestety przesłanki naukowej teorii mają się nijak do praktycznego wykorzystania nauki, do przesłanek politycznych, które instrumantalizują naukę. Przykry prymat praktyki nad teorią.
>Liczą się tylko narracje kulturowe, zaś w nich są również najbardziej dziwaczne religie, których postmodernizm bywa wielkim adwokatem.
Nie każdy musi podzielać utopię jednego rozumu. Chodzi raczej o teorię empirycznej różnorodności, a nie trzymanie się oświeceniowej utopii.
>Przykładem jest Chomsky, widoczny na zamieszczonym poniżej banerze debaty.
Jeśli ta fotografia ma być argumentem na postmodernizm autora napisanej w duchu kartezjańskim - Syntactic Structures, to gratuluję dowcipu.
>A jeśli o debacie mowa
Samo postawienie pseudoproblemu definicji postmodernizmu (na początku debaty) jest dziwaczny. To spojrzenie na modernizm od zewnątrz, z punktu widzenia klasycznego racjonalizmu upominającego się zawsze o definicję, by móc nią dalej żonglować. W kwestii pojęć postmodernizm nawiązał do gier językowych Wittgensteina (Lyotard) i ewentualnie z tej perspektywy można by ewentualnie spojrzeć na grę zwaną postmodernizmem.
Czy szachista nie może czasem zagrać w warcaby?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | hamelet (65 punktów) |
>Teoria zachowania człowieka musi uwzględnić jej irracjonalny aspekt jako konstytutywny dla człowieka.
Dlaczego irracjonalizm ma być konstytutywnym aspektem człowieka. Przecież emocje, doznania, uczucia nic nie mówią o irracjonalnej postawie. A przecież przyjmuje się, że wymienione wcześniej czynniki są podstawą dla postawy irracjonalnej. Do sformułowania czym jest irracjonalizm potrzebna jest wiedza np. o tym co to jest irracjonalizm, racjonalizm, co te poglądy dzieli. Bez takiej podstawowej wiedzy (i to wcale nie z okopów) trudno mówić o irracjonalizmie, racjonalizmie i w ogóle o czymkolwiek.
|
|
|  | 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | >>Teoria zachowania człowieka musi uwzględnić jej irracjonalny aspekt jako konstytutywny dla człowieka. >Dlaczego irracjonalizm ma być konstytutywnym aspektem człowieka.
Diogenes mówi o aspekcie. Na osobowość człowieka składa się nie tylko intelekt, ale również cała gama procesów psychicznych, które, jakkolwiek mogą być racjonalnie poznawane, z racjonalnością nie mają nic wspólnego. Stąd też słuszna uwaga Twojego przedmówcy, że nie da się dziś budować obrazu świata w oparciu o koncepcje, które powstawały trzy wieki temu, bez uwzględnienia tego wszystkiego, co wpływa również na nasze rozumowe działania - a czego nie da się wtłoczyć w ramy prostych podziałów na "racjonalne" i "nieracjonalne". Nieracjonalne np. jest zainteresowanie człowieka fikcją literacką, zwłaszcza taką, która w żaden sposób nie poszerza jego wiedzy o świecie rzeczywistym; mimo to, nazywanie głupotą czytania beletrystyki tylko z powodu nieracjonalności jej treści samo w sobie jest głupie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | | hamelet (65 punktów) | >Diogenes mówi o aspekcie. Na osobowość człowieka składa się nie tylko intelekt, ale również cała gama procesów psychicznych, które, jakkolwiek mogą być racjonalnie poznawane, z racjonalnością nie mają nic wspólnego. Stąd też słuszna uwaga Twojego przedmówcy, że nie da się dziś budować obrazu świata w oparciu o koncepcje, które powstawały trzy wieki temu, bez uwzględnienia tego wszystkiego, co wpływa również na nasze rozumowe działania - a czego nie da się wtłoczyć w ramy prostych podziałów na "racjonalne" i "nieracjonalne". Nieracjonalne np. jest zainteresowanie człowieka fikcją literacką, zwłaszcza taką, która w żaden sposób nie poszerza jego wiedzy o świecie rzeczywistym; mimo to, nazywanie głupotą czytania beletrystyki tylko z powodu nieracjonalności jej treści samo w sobie jest głupie. > Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Nie mówię o żadnym wtłaczaniu w jakiejś ramy, czy koncepcjach sprzed wieków. Ale jeśli nie da się przeprowadzić podziału, że do tego co racjonalne należą elementy o tej cesze, a do tego co nieracjonalne należą wyłącznie elementy o tej cesze. Wtedy jako że racjonalności i nieracjonalności żadnym sposobem nie można odróżnić, to do tych dwóch kategorii mogą należeć dowolne elementy np. myszka miki, kaczor donald, latający potwór spagetti, anioły, diabły itd Pisząc, że nieracjonalnym jest zainteresowanie człowieka fikcją literacką, bo nie poszerza wiedzy o świecie, to tym samym zakładasz pierwotnie pewien podział, że nieracjonalnym jest to co nie poszerza wiedzy o świecie a rzeczywistym, to co poszerza wiedzę o świecie.
|
|
3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Postmodernizm, jako zjawisko filozoficzno - społeczne, jako moda intelektualna i styl oceniania zjawisk społecznych, wydaje się być poważnym zagrożeniem dla wartości oświeceniowych i dla racjonalizmu.Postmodernizm jest zaprzeczeniem racjonalizmu, ale zagrożeniem bym go nie nazwał. W swej żenującej ignorancji ubranej w napuszony bełkot, postmoderniści są już pośmiewiskiem historii.
|
|
 | 6 na 6 | Hodża (11172 punktów) | > Postmodernizm jest zaprzeczeniem racjonalizmu, ale zagrożeniem bym go nie nazwał. W swej żenującej ignorancji ubranej w napuszony bełkot, postmoderniści są już pośmiewiskiem historii.Pozwolę sobie dokonać dekonstrukcji pojęcia "pośmiewisko historii". Otóż historia nie ma osobowości i nie może się śmiać. Dokładniej - historię tworzą ludzie i tylko ludzie, poprzez swoje działania, ich opisy i interpretacje aż po interpretacje opisów. W ten sposób dochodzimy do wniosku, że postmodernistyczny bełkot jest pośmiewiskiem tych, którzy odrzucają słowne gry postmodernizmu kultywowane przez "humanistów", w pierwszym rzędzie przedstawicieli nauk przyrodniczych. Oni natomiast nie piszą historii, zatem ich sytuacja w ewentualnym konflikcie światopoglądowym jest trudna. Koniec dekonstrukcji. Wokół siebie nie mam znajomych, którzy by byli w stanie powiedzieć cokolwiek na temat postmodernizmu. Skądinąd jednak wiem, że np. na UJ ten nurt jest obecny i nie jest to jakiś margines, ale raczej główny nurt w różnego rodzaju panelach dyskusyjnych na tematy związane z kulturą. Postmodernizm nie jest żadną ideologią, ale typowym przejawem fin de siecle, nową dekadencją wynikającą z rozczarowania modernizmem, utopią nowoczesności. Krytyka bełkotu postmodernistycznego w pewnych, bardzo liczebnie ograniczonych środowiskach nie ma żadnego znaczenia wobec powszechnego znużenia i rozczarowania. Postmodernizm nie istnieje w świadomości "zwykłego człowieka", słabo wykształconego, nie interesującego się filozofią kultury. Natomiast ów "duch czasu", który wyraźnie się daje odczuć w mediach i który w jakiejś mierze wiąże się z tym postmodernistycznym dziwolągiem znanym jako "New Age" jest łatwo rozpoznawalny, coraz bardziej wyraźny i groźny. To "kult głupoty", coraz dalej idące deprecjonowanie logiki, chłodnego namysłu na rzecz działań pod wpływem impulsu, schlebianie najniższym gustom i zaspokajanie wszelkich zachcianek bez względu na konsekwencje. To alienacja człowieka od technologii wytworzonej przez cywilizację, która staje się coraz bardziej niezrozumiała i która coraz częściej jest postrzegana nie jako szansa, ale jako zagrożenie, nie jako narzędzie budowania, ale niszczenia. Postmodernizm, liberalna wielość i równoprawność światopoglądów wypełniają wszystkie szczeliny stechnicyzowanego społeczeństwa, których nie wypełnił sens i humanistyczna wrażliwość. Postmodernizm jest tylko inaczej nazwaną pustką ideową.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| Marcinlet (1935 punktów) |
>Postmodernizm jest ogromnie popularny w >kręgach akademickich, wśród humanistów. Przykładem jest Chomsky, widoczny na zamieszczonym poniżej >banerze debaty.
Hmmm, pierwsze czytam, żeby Chomsky był postmodernistą. Uważam, że zdjęcie powinno zostać zmienione bo wprowadza w błąd. No chyba, że o czymś nie wiem.
|
|
1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Za Wikipedią: "Spójność nauki według postmodernistów nie jest wymagana. Postmodernizm nie wymaga, aby nauka była odbiciem rzeczywistości. Wystarczy samo przebywanie naukowców ze sobą i rozmawianie."
Czyli jednak postmoderniści chcą zniszczyć cywilizację.
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Zapewne znowu nie na temat. Biała rasa człowieka zawdzięcza swój obecny sukces ekonomiczny i polityczny pragmatyzmowi i racjonalizmowi przejawiającemu się w stworzeniu elastycznej politycznie doktrynie religijnej, ukierunkowaniu edukacji i nauki na ekspansywność militarną i dominację technologiczną. Indoktrynację religijną i edukacyjną ukierunkowaną na kształtowanie postaw społecznych podporządkowanych sprawnej organizacji społecznej. Inaczej mówiąc, mamy być dobrymi żołnierzami i robotnikami, za dużo nie mędrkować. Naukowe modele świata, budowane są na zamówienie aktualnie władających światem, z tej racji są tyle samo warte co te nienaukowe. Dobrostan człowieka jest odczuciem subiektywnym, dającym się łatwo kreować różnymi socjotechnicznymi sztuczkami. Nie wiem na ile wartości oświeceniowe są obecne w naszym codziennym życiu, rzadko się o nie potykam, dlatego podejrzewam, że dla postmodernistów też będzie to pewien problem. Z kulturą podobnie jest nie najlepiej, jeśli do koncertu Madonny trzeba było sporo dołożyć z budżetu. Tutaj rzeczywiście dopatrywałbym się barbarzyństwa a nie w przypadku hodowania danieli przez biskupa, na jeszcze nie poświęconej ziemi.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|