 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-05-2014 05:41 | avatar (62 punktów) | Moje wyznanie wiary
3 na 3 | Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu, którego dokonania nie mają granic i który pozwala nam odróżnić dobro od zła, odczuwam piękność i wspaniałość otaczającego świata, wierzę także w prawa natury, które nami kierują i na które - chcąc niechcąc jesteśmy skazani. Zupełnie nie odczuwam potrzeby wiary w moce nadprzyrodzone choć wiem i widzę, ze większość do tego się garnie, uważam, że to wynik wychowania, tradycji i może jeszcze paru innych nienadprzyrodzonych czynników. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | baszarteg (2319 punktów) | Cóż ,dobrze mimo wszystko że rejestracja na portalu Racjonalista.pl nie wymaga obligatoryjnie zamieszczania takich deklaracji jako warunek dopuszczający choćby do rozmowy na forum  Autorowi życzę dużo zdrowia i samozaparcia w walce z hydrą "nienadprzyrodzonych czynników " które wodzą na nadprzyrodzone manowce ,cudowne ludzkie umysły .
|
|
2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Nie podoba mi się ten optymistyczny, namaszczony ton wypowiedzi. Świat jest straszny, życie na nim jest do zniesienia tylko dlatego, że ludzki mózg nie chce przyjąć prawdy naprawdę głęboko.
|
|
 | | qerfy (677 punktów) | >Nie podoba mi się ten optymistyczny, namaszczony ton wypowiedzi. Świat jest straszny, życie na nim jest do zniesienia tylko dlatego, że ludzki mózg nie chce przyjąć prawdy naprawdę głęboko.
Jakiej prawdy?
|
|
|  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | >Jakiej prawdy?
No właśnie tej, że świat jest przerażający. Prawdopodobnie w momencie, w którym to piszę, gdzieś na świecie są torturowani ludzie.
|
|
 | 1 na 1 | avatar (62 punktów) | >Nie podoba mi się ten optymistyczny, namaszczony ton wypowiedzi. Świat jest straszny, życie na nim jest do zniesienia tylko dlatego, że ludzki mózg nie chce przyjąć prawdy naprawdę głęboko.
Skąd ten pesymizm? Świat jest piękny i ciekawy, to tylko nam nie wszystko się udaje i dlatego bywamy zawiedzeni a kiedy tych zawiedzeń jest za dużo to popadamy w pesymizm lub depresję.
Dlaczego tak to napisałem, bo na naszym świecie olbrzymia większość w coś wierzy a to coś jest ich Bogiem lub religią, uważam, że można także wierzyć w coś innego.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | "Kto mówi że Boga nie ma i jest wesoło, sobie kłamie". Ten cytat mówi o tym, że ateizm w gruncie rzeczy nie pozostawia żadnej nadziei. Płyniemy z nicości w nicość, zdani na siebie. Nie toleruję ateizmu optymistycznego na zasadzie "Boga nie ma, jesteśmy wolni".
|
|
1 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu, którego dokonania nie mają granic >i który pozwala nam odróżnić dobro od zła, Ja jak oglądam wiadomości, to mam wątpliwości. Nie ma czegoś takiego jak "ludzki umysl", są tylko umysły poszczególnych ludzi.
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu
Jak rozumieć "cudowność"? Czy chodzi o cud dodany do ewolucji, czy nazywasz cudownym to wszystko, o czym myślą głupcy i zbrodniarze? Istnieje pewna liczba wspaniałych umysłów, ale tych paskudnych jest o wiele więcej.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
 | | avatar (62 punktów) | >>Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu >Jak rozumieć "cudowność"? Czy chodzi o cud dodany do ewolucji, czy nazywasz cudownym to wszystko, o czym myślą głupcy i zbrodniarze? Istnieje pewna liczba wspaniałych umysłów, ale tych paskudnych jest o wiele więcej. > doku (Tomasz Kamiński)
Jak rozumieć cudowność naszego umysłu? To dzięki niemu możemy wymieniać nawet te kontrowersyjne myśli, to dzięki niemu mamy coś co nazywa się świadomością a co pozwala nam odczuć, że to właśnie jestem ja, to dzięki niemu rozumiemy z każdym pokoleniem coraz więcej z otaczającego nas świata, to dzięki niemu potrafimy dziś czynić to co nasi pra przodkowie uznali by za cud a nas za bogów itd. Nigdzie nie twierdzę, że wszyscy ludzie to anioły, składamy się z dobra i zła, ale właśnie nasz umysł w skali dziejów pozwala na ciągły postęp choć nie pozbawiony zawichrowań.
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > dzięki niemu mamy coś co nazywa się świadomością a co pozwala nam odczuć, że to właśnie jestem ja
Rozumiem, że wyrażasz prosty zachwyt umysłem zdrowym psychicznie, bez żadnych sugestii odnośnie nienaturalnego, cudownego sposobu nabycia tej zdolności przez homo sapiens. Zachwyt ten rozumiem, ale nie powinien on przesłaniać wad tego rozwiązania. Samoświadomość jest podatna na działanie mechanizmów obronnych i bywa często okłamywana. Zamiast działać bezpośrednio i adekwatnie często umysł tworzy błędne wyobrażenia i kieruje aktywnością gorzej niż umysł nieświadomy.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
5 na 5 | Karton.R (392 punktów) | > Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu, którego dokonania nie mają granicUmysł małp z 3 skały od kuli wodoru, które jeszcze nie doleciały na 4 skałę. Umysł małp, które mają problem ze zrozumieniem, jak właściwie poruszają się elektrony, choć same wiedzą, że nie da się tego jednoznacznie określić. > i który pozwala nam odróżnić dobro od zła,Małp, którym bardzo na rękę było nie tłuc się nawzajem i mieć więcej bachorów. > odczuwam piękność i wspaniałość otaczającego świata,Na tej kropce?   > Zupełnie nie odczuwam potrzeby wiary w moce nadprzyrodzone> choć wiem i widzę, ze większość do tego się garnie,> uważam, że to wynik wychowania, tradycji> i może jeszcze paru innych nienadprzyrodzonych czynników.Szczerze? Grupa małp dobrowolnie pierze mózgi swoim małpim dzieciom i nie zdaje sobie sprawy z tego, co dobrowolnie robi. Brzmi jak oksymoron, ale w gruncie rzeczy jest to specyficzna rzeczywistość, która nie powstała po to, aby się tym małpom podobała.
|
|
 | | avatar (62 punktów) | Drogi Kartonie R. Twój wywód jest tak błyskotliwy, że nie wymaga dalszego komentarza.
|
|
 | | avatar (62 punktów) | Drogi Kartonie R. Twój wywód jest tak błyskotliwy, że nie wymaga dalszego komentarza.
|
|
|  | 1 na 1 | Karton.R (392 punktów) | > Drogi Kartonie R. Twój wywód jest tak błyskotliwy, że nie wymaga dalszego komentarza.Przyjąłem naganę.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu...
1+1=2 To jedna z wielu operacji umysłu. W jakim sensie jest ona "cudowna"? Czyżbyś zamierzał sprowadzić matematykę do teologii?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | avatar (62 punktów) | >>Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu... >1+1=2 >To jedna z wielu operacji umysłu. >W jakim sensie jest ona "cudowna"? >Czyżbyś zamierzał sprowadzić matematykę do teologii? > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Uchylam kapelusza przed twoimi punktami (26780,)ale szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.
|
|
|  | 5 na 5 | Sygnał (4252 punktów) | > Uchylam kapelusza przed twoimi punktami (26780,)ale szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. >
Chyba o to, że aż tak euforyczny zachwyt nad prostym światem jest z deka dziwny. Poza tym słowo "wiara" ma ukryte w sobie podteksty dotyczące nadprzyrodzoności albo jakiegoś kodeksu postępowania. Jak chce się przedstawić przekonanie o słuszności jakiegoś zdania lepiej użyć słowa "przeświadczenie". Tak więc o słuszności praw natury można być przeświadczonym, a nie w nie wierzyć. To stąd te zgrzyty.
|
|
| |  | | avatar (62 punktów) | >> Uchylam kapelusza przed twoimi punktami (26780,)ale szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. >>Chyba o to, że aż tak euforyczny zachwyt nad prostym światem jest z deka dziwny. Poza tym słowo "wiara" ma ukryte w sobie podteksty dotyczące nadprzyrodzoności albo jakiegoś kodeksu postępowania. Jak chce się przedstawić przekonanie o słuszności jakiegoś zdania lepiej użyć słowa "przeświadczenie". Tak więc o słuszności praw natury można być przeświadczonym, a nie w nie wierzyć. >To stąd te zgrzyty.
Gratuluję ci, że odczuwasz świat jako prosty a poza tym czy wierzysz swojej żonie?
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | >Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu, którego dokonania nie mają granic jak narazie granice są i niewiele wskazuje na to, że nasz umysł nie ma granic, >i który pozwala nam odróżnić dobro od zła, no nie wiem, które dobro, od którego zła, dla kogo dobro, dla kogo zło, itd... >odczuwam piękność i wspaniałość otaczającego świata, a ja odczuwam istnienie boga, czyje odczucie jest "prawdziwsze"? >wierzę także w prawa natury, które nami kierują ja tam raczej je poznaję, a wierzę w boga, jako twórcę tychże >i na które - chcąc niechcąc jesteśmy skazani. raczej niechcąc, kto by tam chciał chorować i umierać... >Zupełnie nie odczuwam potrzeby wiary w moce nadprzyrodzone a ja odczuwam, i co teraz? >choć wiem i widzę, ze większość do tego się garnie, ja się garnę... >uważam, że to wynik wychowania, tradycji niemożliwe, przecież rodzimy się ateistami... skąd zatem do cholery wzięli się teiści? >i może jeszcze paru innych nienadprzyrodzonych czynników. może, może...
|
|
 | | avatar (62 punktów) | >>Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu, którego dokonania nie mają granic >jak narazie granice są i niewiele wskazuje na to, że nasz umysł nie ma granic, >>i który pozwala nam odróżnić dobro od zła, >no nie wiem, które dobro, od którego zła, dla kogo dobro, dla kogo zło, itd... >>odczuwam piękność i wspaniałość otaczającego świata, >a ja odczuwam istnienie boga, czyje odczucie jest "prawdziwsze"? >>wierzę także w prawa natury, które nami kierują >ja tam raczej je poznaję, a wierzę w boga, jako twórcę tychże >>i na które - chcąc niechcąc jesteśmy skazani. >raczej niechcąc, kto by tam chciał chorować i umierać... >>Zupełnie nie odczuwam potrzeby wiary w moce nadprzyrodzone >a ja odczuwam, i co teraz? >>choć wiem i widzę, ze większość do tego się garnie, >ja się garnę... >>uważam, że to wynik wychowania, tradycji >niemożliwe, przecież rodzimy się ateistami... skąd zatem do cholery wzięli się teiści? >>i może jeszcze paru innych nienadprzyrodzonych czynników. >może, może...
To że nasz umysł nie ma granic wskazuje na to, że jeszcze nie tak dawno siedzieliśmy na drzewach dziś latamy w kosmosie a jutro ... Dla jednych stwórca a dla drugich ewolucja pozwala nam odróżnić dobro od zła, choć każdy to odczuwa trochę inaczej, ale główne odczucia są te same. Bliska mi i doświadczona osoba radziła mi kiedyś nie przekonuj nikogo do swoich racji w sprawach religii i polityki, bo nikogo nie przekonasz, a zyskasz wrogów, ale ja uważam, że to ciekawe prezentować odmienne poglądy. Nie rodzimy się ateistami, rodzimy się jako niezapisana tablica, a w wieku dziecięcym chłoniemy wszystko jak gąbka a potem to już zostaje prawie nie zmienione do końca życia. Pozdrawiam.
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) |
>Nie rodzimy się ateistami, rodzimy się jako niezapisana tablica, a w wieku dziecięcym chłoniemy wszystko jak gąbka a potem to już zostaje prawie nie zmienione do końca życia. Pozdrawiam.
Tak może być. Skoro jednak wiarę otrzymujemy w spadku od tradycji, to ktoś tę tradycję musiał już kultywować, ale kto, skoro rodzimy się jako "niezapisana tablica"? W jaki sposób pojawił się pierwszy teista? Nie miał przecież od kogo tej teistycznej tradycji odziedziczyć!
|
|
| |  | | avatar (62 punktów) | >>Nie rodzimy się ateistami, rodzimy się jako niezapisana tablica, a w wieku dziecięcym chłoniemy wszystko jak gąbka a potem to już zostaje prawie nie zmienione do końca życia. Pozdrawiam.Tak może być. Skoro jednak wiarę otrzymujemy w spadku od tradycji, to ktoś tę tradycję musiał już kultywować, ale kto, skoro rodzimy się jako "niezapisana tablica"? W jaki sposób pojawił się pierwszy teista? Nie miał przecież od kogo tej teistycznej tradycji odziedziczyć!
Przecież to takie proste. Historię początków religii chrześcijańskiej z przed 2000 lat wszyscy znają. Jej wyznawcami byli nasi przodkowie, którzy w nią uwierzyli a potem poprzez łańcuch pokoleń przekazywali je swoim dzieciom. Dzieci nie stawały się wyznawcami mahometanizmu, judaizmu, buddyzmu, hinduizmu bo rodzice i niemal całe otaczające środowisko było chrześcijańskie.
|
|
| Kaszman (396 punktów) | >Wierzę w cudowność ludzkiego umysłu, którego dokonania nie mają granic >Zupełnie nie odczuwam potrzeby wiary w moce nadprzyrodzone
Skoro ludzki umysł nie ma granic, to jest nadprzyrodzony, więc wierzysz w jakiegoś boga.
SZACH MAT ATEIŚCI
A tak poważnie to na serio ten tekst jest taki jakiś... religijny. Za dużo wiary tu.
Where's your god now ?
|
|
 | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Szacuję, że autor wątku ma duże szanse na nawrócenie na katolicyzm. Jest w nim bardzo widoczna potrzeba religijna, religijne podejście nawet do ateizmu. Ureligijnia sobie ten ateizm, ot co.
|
|
|  | | avatar (62 punktów) | >Szacuję, że autor wątku ma duże szanse na nawrócenie na katolicyzm. Jest w nim bardzo widoczna potrzeba religijna, religijne podejście nawet do ateizmu. Ureligijnia sobie ten ateizm, ot co.
Odpowiadam forumowiczom Jackowi Przypadkowi, Kaszmanowi i innym. Wybrana przeze mnie forma "Wyznanie wiary" miała być celowo nieco prowokująca przypominając wyznania wiar religijnych, natomiast jej treść nie zawiera w sobie ani krztyny fałszu ani przesady. Po prostu tak to rozumiem i tak to odczuwam. Czy to takie dziwne i nadzwyczajne, szczególnie, że jest to prezentowane na forum Racjonalisty?
|
|
| Drobner (19539 punktów) | A ja tam, panie, w nic nie wierzę...
Drobner, presceptyk...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|