Jakiś odsetek dzieci rodzi się - niestety - z zaburzeniem psychicznym zwanym z angielska ADHD (zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi) bądż też z jego odmianą czy pochodną zwaną z angielska ADD (zespół deficytu uwagi. Rozsądni rodzice wiedzą, iż są to wcale poważne problemy i że należy podjąć odpowiednią terapię/leczenie aby załagodzić lub wyeliminować całkowicie konsekwencje owych zaburzeń - które nieleczone mogą prowadzić do poważnych problemów natury psycho - somatycznej. Są jednakże tacy rodzicie - którzy zaburzenia jak wyżej - traktują jako sui generis dar boży/uśmiech losu. Nie tylko nie podejmują żadnej terapii - przeciwnie, ogłaszają swoje dziecko sui generis wunderkindem i obwieszczają ów fakt z dumą wszem i wobec. Podkreślają przy tym - rzekome - genialne, nadzwyczajne i nienaturalne zdolności i właściwości swych pociech, takie jak, na przykład, zdolność przepowiadnaia przyszłości, analizowania ludzkiej psychiki, czytania w myślach, widzenia aury, itp. Właśnie, tak zwana "aura" odgrywa tu dużą rolę. Bo dzieci owe zwane są powszechnie jako "indygo kids" ( dzieci indygo) - od koloru aury jakoby je otaczającej. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego filmu, tymczasem pozwolę sobie na jedną , subiektywnej natury, uwagę. Otóż odnoszę wrażenie - po obejrzeniu dokumentu jak w linku - iż za fenomen indygo kids(jakże szkodliwy dla tychże dzieci) ponoszą odpowiedzialność - oczywiście - rodzice. Ale są to głównie samotne matki wychowujące swoje potomstwo, które w swej nadopiekuńczości nie mogą znieść faktu, iż ich pociecha dotknięta jest jakimś defektem psychicznym - w związku z czym odpływają w egazltowaną pseudonaukę, kreując formułę "indygo kid" - przy okazji wynosząc się ( niezasłużenie) ponad otoczenie, epatując go rzekomym elitaryzmem takiego dziecka. Inspirującego oglądania! www.youtube.com/watch?v=SL5Rd3Bnxms |