Od samego rana w mediach wszelakiego nurtu wrze jak w ulu. Wątkiem przewodnim jest...konflikt polsko - izraelski. Słuchając lawiny opinii i komentarzy mam wrażenie iż - w wielu wypadkach, może nawet w większości - ludzie je wypowiadający spadli wczoraj z Księżyca na Ziemię i nie maja pojęcia co tu się - nie od wczoraj przecież - dzieje. Odnoszę też wrażenie, iż rząd Polski jest wielce zaskoczony reakcją strony żydowskiej - bo jeżeli już liczył na jakąś reakcję tego typu to raczej z innej i bliższej geograficznie strony. Atmosfera jak ta, która właśnie jest generowana medialna maszynką, stwarza dobrą okazję do podniesienia problemu, już kiedyś zasygnalizowanego przez Krzysztofa Kłopotowskiego, autora wydanej przez Frondę książki pt. "Geniusz Żydów na polski rozum". Otóż Kłopotowski na stronicach tej pozycji (jest spór o to czy jest to książka antysemicka czy filosemicka) - zaniepokojony perspektywą pojawienia się w kraju nad Wisłą 5000 uchodźców syryjskich - kreuje pomysł sprowadzenia do Polski 500 tysięcy (słownie: pięćset tysięcy) Żydów, w celu odtworzenia jagiellońskiego oblicza Rzeczpospolitej Polskiej. W opinii Kłopotowskego Żydzi są najlepszym remedium na ...kłopoty Polski. Wraz z nimi nad Wisłą pojawi się wiedza, know how, umiejętności, fura pieniędzy, fantastyczne wpływy nad Potomakiem, bezpieczeństwo narodowe, etc, itp. Zdaniem autora książki Żydzi nie będą mieli żadnych problemów z zaadoptowaniem się w swej staro - nowej ojczyźnie, bo primo brak tu antysemityzmu, secundo kościół polski prze do dialogu z judaizmem, tertio, brak tu większych ilości muzułmanów.
Kto jest pro??? Kto jest contra???
Wszelkie opinie mile witane - bez cenzury i sankcji karnych
Ja jestem stanowczo contra.
|