Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szczodrość, gest, zwał jak zwał, mile widziane.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
08-02-2018 20:12wsx666 (1067 punktów)Szczodrość, gest, zwał jak zwał, mile widziane.
Ocena 5 na 5
Zakładam hipotetyczną sytuację, aczkolwiek mającą miejsce w realnym świecie z pewnym przybliżeniem do faktów.

Miejsce akcji- Zakład produkcyjny (fabryka) w Polsce z siedzibą władz poza granicami naszego kraju. Notowana na światowej giełdzie korporacja posiadająca 4 fabryki swoich produktów w kilku różnych państwach. Przychody (zysk) korporacji około 3 miliardów dolarów rocznie.

Polska to kraj, który jak inne posiada swoje mniej lub bardziej oficjalne okolicznościowe dni.

Przykładem jest tutaj 'tłusty czwartek'. Tradycyjnie zjadamy w ten dzień pączki. Tradycyjnie w pracy często odgórnie takowe są zamawiane symbolicznie dla pracowników. Fabryka w Polsce, która należy do 'zagraniczniaków' nie praktykuje takigo zwyczaju kupowania pracowniokom w formie poczęstunku pączków.

Teraz tak, jest dyrektor generalny, który zarabia oficialnie w zakałdzie zatrudzinającym 300 osób ok 50 tysięcy złotych, czystej żywej gotówki po podatku netto na rękę co miesiąc na konto. Generalnie są to śmieszne pieniądze patrząc, że w rodzimym kraju właścicieli korporacji tyle zarabiał by tygodniowo albo i więcej ale do sedna.

Uważam, że taki dyrektor, gdyby zakupił z własnej kieszeni po 3 pączki dla każdego w firmie, za każdy pączek zapłacił 2,5 zł, to: 300 pracowników * 3 pączki * 2,5 zł to dało by 2.250 zł czyli w sumie jedną jego dniówkę.

Rozumiem, że wiele międzynarodowych korporacji ma gdzieś nasze zwyczaje i tradycje itp. Liczy się tylko kasa i wyciśnięcie człowieka jak cytrynę.

Szczodrość i gest głównego przełożonego była by jednak czyś mile widzianym kilka razy do roku.

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Duch Prawdy (14787 punktów)
Kocham to forum!

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
romaro (25211 punktów)
>Szczodrość i gest głównego przełożonego była by jednak czyś mile widzianym kilka razy do roku
Jo ta moga w dziyn dziyn.

oportunista (1711 punktów)
Bogactwo nie bierze się z rozdawnictwa, bo i czyż Ciebie nie stać na przekazanie co miesiąc stówki na biednych?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365