Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Ciepła, wełniana szubienica"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-03-2010 19:11lontri (16088 punktów)"Ciepła, wełniana szubienica"
Ocena 3 na 3

W czasie, gdy Holendrzy zastanawiają się, czy swoim współrodakom w podeszłym wieku nie zezwolić na prawo do samobójstwa,w Izraeluzastanawiają się raczej, czy przyczyną rosnącej liczby samobójstw nie jest poczucie osamotnienia i społecznego wykluczenia tej grupy wiekowej i jak temu zjawisku zapobiegać. A jaki jest polski przepis na "społeczeństwo dla seniorów"?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gosia (9452 punktów)
>A jaki jest polski przepis na "społeczeństwo dla seniorów"?

A poczytaj sobie.

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
diogenes (42753 punktów)
>A jaki jest polski przepis na "społeczeństwo dla seniorów"?

Biało-czerwony szpadel.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
gama (1062 punktów)
>W czasie, gdy Holendrzy zastanawiają się, czy swoim współrodakom w podeszłym wieku nie zezwolić na prawo do samobójstwa,

Nad czym właściwie zastanawiają się Holendrzy: zezwolić czy nie zezwolić?

I jak w tym kontekście rozumieć twoje pytanie? Czy zezwolenie na samobójstwa miałoby być holenderskim pomysłem na "społeczeństwo seniorów"? Taki nowoczesny sposób na rozwiązanie kwestii ludzi starych....

Naszym krajowym pomysłem jest dalsze majstrowanie przy kondycji Służby Zdrowia oraz podnoszenie ceny leków.
To musi wreszcie zadziałać...
14-03-2010 08:45 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

Żyjemy w starzejącym się społeczeństwie, w którym starość została zepchnięta do sfery społecznej nieświadomości.
Czy 'skazanie na nieobecność' jest naszym polskim sposobem na załatwienie tego problemu 'w białych rękawiczkach'?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
gama (1062 punktów)
>Żyjemy w starzejącym się społeczeństwie, w którym starość została zepchnięta do sfery społecznej nieświadomości.
>Czy 'skazanie na nieobecność' jest naszym polskim sposobem na załatwienie tego problemu 'w białych rękawiczkach'?

Masz dostęp do jakichś danych uprawniających do wyciągnięcia wniosku, że spychanie starości do sfery społecznej nieświadomości ma istotnie miejsce? Tak z samej obserwacji życia to jakby nie wynika; mamy rodziców, dziadków o których myślimy, dbamy i którym pomagamy. Nie wyobrażam sobie, by ktoś mógł zapomnieć o swych bliskich. Na ogół okazujemy też szacunek wszystkim osobom starszym. Co jeszcze możemy zrobić jako obywatele?

"Starsi Polacy są w wyjątkowo trudnej sytuacji, m.in. ze względu na zmiany, jakie się w Polsce dokonały. Rewolucja technologiczna - komputery, Internet, telefony komórkowe, czy karty kredytowe, zmieniły polską rzeczywistość. Niestety osobom starszym brakuje "przewodników" - osób, które mogłyby być ich źródłem informacji, dzięki któremu seniorzy mogliby w tej nowej rzeczywistości się odnaleźć". www.racjonalista.pl/kk.php/s,6113

Problem "skazania na nieobecność" jest już znacznie szerszy. Bo chyba Państwo istotnie powoli przymierza owe "białe rękawiczki". Wszak coraz trudniej mu utrzymać armię ludzi starych, a dla tych którzy chcieliby jeszcze popracować brak pracy. Pani/Panu już dziękujemy, proszę się cieszyć emeryturką (jeśli jest ona przyzwoicie wysoka to nie najgorsza to jeszcze opcja).
pavvel (8272 punktów)

>Naszym krajowym pomysłem jest dalsze majstrowanie przy kondycji Służby Zdrowia oraz podnoszenie ceny leków.

A prościej byłoby zezwolić emerytom przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle.

>To musi wreszcie zadziałać...

gama (1062 punktów)
>A prościej byłoby zezwolić emerytom przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle.

Ministerstwo ma inny plan. Jego osią jest "W służbie zdrowia potrzebny jest ponadpartyjny konsensus...".
Klawo jak cholera! www.rp.pl/artykul/449759_Kopacz_znow_ma_plan.html
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
> A jaki jest polski przepis na "społeczeństwo dla seniorów"?

   Radio Maryja w każdym domu (starców)!!!

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
rexus (2343 punktów)
To bardzo okrutne umierać w samotności. Ciężko się z tego śmiać.
12-03-2010 22:46 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>To bardzo okrutne umierać w samotności. Ciężko się z tego śmiać.

Zawsze lepiej się śmiać niż płakać choć faktycznie nie zawsze jest łatwo.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Abdu (1208 punktów)
>To bardzo okrutne umierać w samotności. Ciężko się z tego śmiać.

Nie może być mowy o okrucieństwie bez podmiotu okrucieństwa (okrutnika). To może być co najwyżej smutne.

Dla mnie było przerażające.
12-03-2010 23:32 
 Ocena 2 na 2
rexus (2343 punktów)
>>To bardzo okrutne umierać w samotności. Ciężko się z tego śmiać.
>Nie może być mowy o okrucieństwie bez podmiotu okrucieństwa (okrutnika). To może być co najwyżej smutne.
>Dla mnie było przerażające.
sama samotność występuje w tym teatrze umierania jako okrutność
13-03-2010 17:47 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>To bardzo okrutne umierać w samotności.

Myślę, że to jest właśnie umieranie.
Inni działają jak morfina: pozbawiają bezpośredniości przeżycia śmierci.
Jest pewna subtelna różnica między umrzeć a na zawsze stracić świadomość.

Większość ludzi żyje i umiera na niby.
O takich mówi się jakie życie taka śmierć.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-03-2010 18:07 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Większość ludzi żyje i umiera na niby.
Przeciwnie, tylko życie (śmierć) nie bywa sztuczne.
.
14-03-2010 20:29 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>tylko życie (śmierć) nie bywa sztuczne.

Wielu, a zdaniem niektórych - większość żyje nieautentycznym życiem. To jeden z lejtmotywów filozofii i literatury egzystencjalnej, by wspomnieć Heideggera, Sartra czy Camus (dobra literatura zawsze jest egzystencjalna). Również nie każda śmierć bywa autentyczna. O Panie, prosił Rilke w jednym ze swych wierszy, daj każdemu jego własną śmierć. Sztuczność czy też autentyzm życia i śmierci możliwe są do opracowania w szerszym, antropologicznym kontekście. Stosunkowo łatwo (w odniesieniu do życia) można uzmysłowić to sobie np. na tle teorii potrzeb Maslowa: kto nie realizuje siebie, nie żyje autentycznie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>większość żyje nieautentycznym życiem [...] można uzmysłowić to sobie np. na tle teorii potrzeb Maslowa: kto nie realizuje siebie, nie żyje autentycznie.
I już miałem skończyć z tym moim życiem na niby, ale zajrzałem do Wiki, i się okazało, że ten kawalarz Małsow sam się urodził 1 kwietnia!
.
rexus (2343 punktów)
No ba. Homo Sapiens odrodził się z 1000 osobników po wybuchu tego wielkiego wulkanu. Przeżyli najsilniejsi, więc podobni do siebie. Nic więc dziwnego, że ludzie małpują się na potęgę i nawet żyć własnym życiem nie potrafią, i jeszcze umierają na jedną modłę zupełnie nieprzygotowani do śmierci. Mój dziadek, nieżyjący już od 20 lat opowiadał, że kiedyś nie było użalania się nad sobą z powodu nadchodzącej śmierci, taki czy taka umierająca, zwyczajnie się ubierała odświętnie, w gajerki sukienki, kładli się do łóżka i umierali. I nikt nie rozpaczał póki umierający nie umarł w spokoju. A dziś, pełno zamieszania bo ktoś umiera, ludzie umierają w samotności i zamieszaniu.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365