Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obywatelska inicjatywa ustawodawcza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-03-2010 12:22Aprilus (142 punktów)Obywatelska inicjatywa ustawodawcza
Ocena 2 na 2
Obywatelska inicjatywa ustawodawcza
(Źródło: Wiki obywatelskie)

(...) jest formą demokracji bezpośredniej, w której grupa obywateli polskich licząca co najmniej 100.000 osób, mająca prawo wybierania do Sejmu, może wystąpić z inicjatywą ustawodawczą przez złożenie podpisów pod projektem ustawy. Przygotowaniem projektu ustawy, jego promocją, zbieraniem środków, zbieraniem podpisów i występowaniem w imieniu inicjatywy zajmuje się komitet inicjatywy ustawodawczej. Po zebraniu, pierwszych 1000 podpisów obywateli popierających projekt, pełnomocnik komitetu zawiadamia Marszałka Sejmu o utworzeniu komitetu, a nie później niż 3 miesiące od daty postanowienia Marszałka Sejmu o przyjęciu zawiadomienia o utworzeniu komitetu musi zostać złożony projekt ustawy wraz z załączonym wykazem podpisów obywateli.

Projekt ustawy nie może dotyczyć spraw, dla których Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zastrzega wyłączną właściwość innych podmiotów, którym przysługuje inicjatywa ustawodawcza, czyli spraw budżetowych (zastrzeżonych do wyłącznej inicjatywy Rady Ministrów) oraz zmiany Konstytucji (inicjatywa zastrzeżona dla posłów, Senatu oraz Prezydenta RP).

---

Zachęcam do zabrania głosu w sprawie tzw. obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Co sądzicie o czasie (3 miesiące) jaki ustawodawca przewiduje na zebranie podpisów? Po tym czasie wszystko "przepada". Co sądzicie o liczbie wymaganych podpisów tj. 100 000? Co sądzicie o samej idei obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej?

Według mnie obywatelska inicjatywa ustawodawcza to bardzo ciekawy instrument, z którego społeczeństwo obywatelskie powinno korzystać częściej. Wyobraźcie sobie sytuacje, w której partia rządząca "X" od wielu lat opowiada się za (przykładowo) likwidacją senatu, a tu nagle trafia do nich 100.000 podpisów i ustawa likwidująca senat, a oni ją odrzucają.

Gdyby ten instrument wykorzystywany był częściej, to może poziom kultury politycznej w Polsce zacząłby rosnąć? Może politycy przestaliby rzucać obietnicami na lewo i prawo w strachu przed obywatelami, którzy w każdej chwili mogą obywatele mogą powiedzieć "sprawdzam"?

Inna sprawa, czy nasz szeroko pojęty ruch racjonalistów jest w stanie zorganizować się na tyle, by zaproponować jakąkolwiek ustawę mającą poparcie 100.000 "podpisów"? Na pewno łączyłoby się to z ogólnokrajową debatą, tak jak w przypadku słynnych już parytetów. Mielibyśmy możliwość przedstawienia swoich racji, trafienia do szerszego grona ludzi, a co za tym idzie mielibyśmy realną szansę zmiany opinii wyborców.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

barcicki (242 punktów)

>Według mnie obywatelska inicjatywa ustawodawcza to bardzo ciekawy instrument, z którego
>społeczeństwo obywatelskie powinno korzystać częściej. Wyobraźcie sobie sytuacje, w której partia
>rządząca "X" od wielu lat opowiada się za (przykładowo) likwidacją senatu, a tu nagle trafia do nich
>100.000 podpisów i ustawa likwidująca senat, a oni ją odrzucają.

Nie muszą odrzucać - trafi do "zamrażarki" za sprawą kandydata na kandydata pana X
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Obywatelska inicjatywa ustawodawcza
Dwadzieścia lat temu wszyscy mieli wielką nadzieję na wprowadzenie demokracji w Polsce. Niestety w miarę mijających lat każdy prawie sejm coś uszczknął z danych obywatelom praw. Ci co zasiadają w sejmie bardzo dbają by nam się w głowach od wolności poprzewracało.
Inicjatywa obywatelska jest fikcją gdyż nawet jeżeli obywatelom uda się spełnić wymagania ustawy to ten fakt nie zobowiązuje posłów do niczego. Nawet do rozpatrzenia wniosku. O ile pamiętam to kilka projektów spełniło te kryteria. Między innymi wniosek o złagodzenie ustawy antyaborcyjnej teraz parytety a i był jeszcze kuriozalny wniosek o święto trzech króli ( ten tylko ponieważ popierany przez kler doczekał się pozytywnego rozwiązania).
Ordynacja wyborcza jest kuriozalna i tak sformułowana by żadna nowa siła do sejmu się nie dostała a ci co już tam wleźli nie zrobią nic by to zmienić bo niby dlaczego.
Jeszcze 1-2 wybory a będziemy głosować na Front Jedności Narodu.
Bo tak się porobiło, że wszyscy ci, którzy dorwali się do władzy mają gdzieś przypadkowe społeczeństwo.
Aprilus (142 punktów)
Jedna sprawa nie daje mi spokoju. Czy my, racjonaliści zrzeszeni w PSR i piszący na forum, jesteśmy w stanie przeprowadzić jakąkolwiek obywatelską inicjatywę ustawodawczą? Jeśli tak, to jaką? To byłby ciekawy sprawdzian dla naszej, wyróżniającej się w społeczeństwie, grupy.
Kedan (113 punktów)
Niestety Duda ma rację, ale uważam że warto byłoby spróbować. Nawet kilkukrotnie - jeśli nie da to jakiegoś wymiernego efektu, to przynajmniej zrobi się głośno. Pytanie czy znajdą się ludzie odpowiedni do tworzenia projektu ustawy - prawnicy, konstytucjonaliści etc. Zebranie odpowiedniej ilości podpisów wydaje mi się przy tym dość proste...


Nie ma rzeczy trudnych, są tylko mniej łatwe.
Aprilus (142 punktów)
Dowiedziałem się, że w Wielkiej Brytanii także istnieje coś takiego jak "obywatelska inicjatywa ustawodawcza". Zgadujcie, ile trzeba zebrać podpisów pod projektem?

Uwaga, uwaga... 20 000.

Przy naszych obowiązkowych 100 000 podpisów pod projektem, brytyjskie 20 000 wydaje się być śmiesznie niskie. Może to lepiej, bo łatwiej jest się przebić szarym obywatelom do wielkich możnych polityki? Może u nas też tak powinno być?
26-03-2010 09:29 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Niestety Duda ma rację, ale uważam że warto byłoby spróbować. Nawet kilkukrotnie - jeśli nie da to jakiegoś wymiernego efektu, to przynajmniej zrobi się głośno. Pytanie czy znajdą się ludzie odpowiedni do tworzenia projektu ustawy - prawnicy, konstytucjonaliści etc. Zebranie odpowiedniej ilości podpisów wydaje mi się przy tym dość proste...
Zebranie 100 000 podpisów w 3 miesiące jest piekielnie trudne wymaga posiadania dużego zaplecza i armii ludzi gotowych do pracy. Piekielnie trudne jest też zebranie po 5000 głosów poparcia w 14 okręgach wyborczych by jakaś nowa partia mogła wystartować do sejmu. To samo dotyczy wyborów samorządowych, referendum itd.
We wszystkich zachodnich państwach te wymogi, (którym musi obywatel sprostać by mógł podać się weryfikacji wyborczej) są od 5-20 razy mniejsze niż w Polsce. To samo dotyczy wszelkich form działalności obywatelskiej.
Jako obywatele jesteśmy ubezwłasnowolnieni nieprawdopodobnie wysokimi wymaganiami.
Narzeka się na brak inicjatyw obywatelskich, brak społeczeństwa obywatelskiego ale przyczyna leży w braku prawnych możliwości działania. Na każdym szczeblu działalności politycy mogą lekceważyć życzenia obywateli nawet wtedy gdy obywatele spełnią te absurdalne wymagania.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365