Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym jest dla Was wolność ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-06-2013 00:53Panama (27 punktów)Czym jest dla Was wolność ?
Wolność kojarzy się ze szczęściem, czym więc dla Was jest, kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni, zadowoleni w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)? Czy Waszym zdaniem jest ona do osiągnięcia, mimo wszystko, czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy zdziczeć ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Wolność kojarzy się ze szczęściem, czym więc dla Was jest, kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni, zadowoleni w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)? Czy Waszym zdaniem jest ona do osiągnięcia, mimo wszystko, czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy
>zdziczeć ?
Dla mnie to brak strachu przed tymi wojnami, politykami i innymi nieszczęściami. Otwartość i gotowość do przyjmowania życia z całym inwentarzem, Poczucie ograniczonej i ułomnej, ale jakiejś tam kontroli nad małym światkiem na zewnątrz i przepastnym wewnątrz.
Ale przede wszystkim to bycie własnym nadzorcą, który bezpiecznie siedzi sobie spokojnie w fotelu oglądając i oceniając poczynania podwładnego, od czasu do czasu pociągając za odpowiednie sznurki, jeśli ten zbytnio zbacza z kursu albo nie trzyma pionu.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Przychylam się do stanowiska, że wolność jest to urojenie. Czegoś takiego jak wolność po prostu nie ma. A jeśli ktoś twierdzi, że wolność istnieje, to niech to najpierw udowodni!
Trzeba jednak powiedzieć, że wolność jest urojeniem jak najbardziej pożytecznym dla każdego, kto potrafi ludzkie urojenia wyzyskać dla własnych celów. Ciemnymi masami, otumanionymi dodatkowo urojeniami wolności czy solidarności i innymi tego typu bredniami, o wiele łatwiej sterować. Wolność to również bardzo użyteczny pretekst i usprawiedliwienie dla robienia różnych przekrętów, matactw, rewolucji i innego złodziejstwa. Sam znam przynajmniej jeden przykład osoby (nota bene umysłowo niezbyt rozgarniętej), która w młodych latach uchodziła za symbol wolności, co pozwoliło jej zyskać poparcie motłochu i wskoczyć na najwyższe stanowiska państwowe, a na stare lata występowała jako "hostessa" na promocjach w sklepach wielkopowierzchniowych i świadczyła różne inne usługi za grube pieniądze. Widać na tym przykładzie, że wolność, właściwie wykorzystana, może być doskonałą trampoliną do wielkiej życiowej kariery, od której - jeśli właściwie zarządzana - można odcinać kupony do późnej starości.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
29-06-2013 07:31 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Przychylam się do stanowiska, że wolność jest to urojenie. Czegoś takiego jak wolność po prostu nie ma. A jeśli ktoś twierdzi, że wolność istnieje, to niech to najpierw udowodni!

Udowadniam. Chociaż zniewolony podatkami, to jestem wolny. Mogę np rzucić wszystko, wyjechać i nie płacić podatków.

>Wolność to również bardzo użyteczny pretekst i usprawiedliwienie dla robienia różnych przekrętów, matactw, rewolucji i innego złodziejstwa. Sam znam przynajmniej jeden przykład

Zauważyłem coś przeciwnego. Zniewolenie jest powodem do przekrętów. Np. wciskanie ludziom kredytów na 30 lat. Może podasz przykłady na Twoją tezę?
29-06-2013 10:10 
 Ocena 1 na 1
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Udowadniam. Chociaż zniewolony podatkami, to jestem wolny. Mogę np rzucić wszystko, wyjechać i nie płacić podatków.

Jak Pan lubi, to co mnie do tego?

>Zauważyłem coś przeciwnego. Zniewolenie jest powodem do przekrętów. Np. wciskanie ludziom kredytów na 30 lat.

A na co mi Pan tu wyjeżdża z prymitywnym arystotelejskim alternatywizmem? Chcesz Pan w poważnej rozmowie używać argumentów z epoki żelaza? To jakaś kpina!
Po prostu, czasami człowiekowi się roi, że jest zniewolony. Gdy roi o przyczynie tego zniewolenia, często roi mu się, że ową przyczyną jest wolność, która go do tego zniewolenia przywiodła. Prawda jest jednak taka, że gdyby wiedział, jak silnie jego urojenia wpływają na jego percepcję rzeczywistości, być może nie czułby się ani wolny, ani zniewolony, a po prostu czułby się dobrze.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
29-06-2013 07:49 
 Ocena 11 na 11
finerbijk (17282 punktów)
>Przychylam się do stanowiska, że wolność jest to urojenie. Czegoś takiego jak wolność po prostu nie ma. A jeśli ktoś twierdzi, że wolność istnieje, to niech to najpierw udowodni!
Wolność to subiektywne poczucie braku zniewolenia, a subiektywnych odczuć nie trzeba udowadniać. Żądanie udowadniania uczuć jest domeną zakochanych z podstawówki.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Wolność to subiektywne poczucie braku zniewolenia...

Urojenia mają to do siebie, że są bardzo subiektywne.

>Żądanie udowadniania uczuć jest domeną zakochanych z podstawówki.

Zgadzam się z Panem zupełnie! Rojenia o wolności to infantylizm w czystej postaci. Nie chcę twierdzić, że wolność jest rojeniem, które jest zupełnie obce ludziom dorosłym i dojrzałym, ponieważ - jak już wcześniej nadmieniłem - można podać liczne i różnorodne przykłady umiejętnego wykorzystania wolności do różnych pożytecznych celów, często niemających, jak by się zdawało, z wolnością wiele wspólnego, ale przecież czym innym jest roić o wolności i temu rojeniu ulegać, a co innego umiejętnie nim zarządzać i gospodarować, tak by ludzką głupotę, otumanienie i prymitywizm uczuć wyzyskać w bardziej pożądany i elegancki sposób.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
finerbijk (17282 punktów)
>Rojenia o wolności to infantylizm w czystej postaci.
Bo ludzie są infantylni. Roją o miłości, nienawiści, zadowoleniu, szczęściu, szacunku, spokoju, przywiązaniu, potrzebie akceptacji, odrzuceniu, zauroczeniu, tęsknocie, podziwie, odrazie i całej masie innych rzeczy, które nie istnieją (albo inaczej istnieją tylko w ich głowach), a które inni mogą perfidnie wykorzystać dla swoich celów, czyli żeby zdobyć namacalny konkret dla którego żyć warto: dobre koryto.

P.S. Proszę nie zwracać się do mnie Pan. Wolę nick albo 2 os. l.p.
29-06-2013 10:01 
 Ocena 1 na 1
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Drogi Panie, a co Pan widzi złego w dobrym korycie?

PS.
Zwracam się do Pana na Pan, a nie na nick lub w 2. os., ponieważ mam takie zasady i ich nie zmienię.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
finerbijk (17282 punktów)
>Drogi Panie, a co Pan widzi złego w dobrym korycie?
Nic złego nie widzę, ale w życiu jak w firmie - są aktywa materialne i aktywa niematerialne i prawne.

>Zwracam się do Pana na Pan, a nie na nick lub w 2. os., ponieważ mam takie zasady i ich nie zmienię.
Rozumiem Panie Unulfo.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Nic złego nie widzę, ale w życiu jak w firmie - są aktywa materialne i aktywa niematerialne i prawne.

Zauważmy, że owe aktywa niematerialne, choć najmniej produktywne (co produkuje prawnik, ksiądz, księgowy?), przynoszą ich zarządcom spore dochody. Nie dziwmy się więc, że ktoś chce robić interes na urojeniu wolności, skoro taki prawnik może zbijać kokosy na urojeniu prawa i sprawiedliwości.

>Rozumiem Panie Unulfo.

Nie twierdziłem nigdzie, że Pan nie rozumie.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
29-06-2013 16:02 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Zauważmy, że owe aktywa niematerialne, choć najmniej produktywne (co produkuje prawnik, ksiądz, księgowy?), przynoszą ich zarządcom spore dochody. Nie dziwmy się więc, że ktoś chce robić interes na urojeniu wolności, skoro taki prawnik może zbijać kokosy na urojeniu prawa i sprawiedliwości.
Na tym też polega wolność, że jedni coś oferują, a inni mają możliwość ustalenia czy to kupują czy nie. A jeśli ktoś w wolność nie wierzy i widzi swoją rolę na świecie jako niewolnika ewolucji, genów, Kodeksu Drogowego i rządu Tuska, oraz sprowadza sens swego istnienia do funkcji obudowy własnego przewodu pokarmowego, to cóż.. Inni mają prawo go określić potocznym mianem końcowej części tego ostatniego. Wolność to przyjęcie odpowiedzialności za siebie i swoje zakupy.

>>Rozumiem Panie Unulfo.
>Nie twierdziłem nigdzie, że Pan nie rozumie.
A gdzie ja twierdziłem, że Pan twierdził? Piszę za siebie.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Na tym też polega wolność, że jedni coś oferują, a inni mają możliwość ustalenia czy to kupują czy nie.

Jak już zaznaczyłem, jestem zwolennikiem stanowiska, że wolność to urojenie. Snucie więc urojeń wyższego rzędu na temat tego, na czym polega urojenie, byłoby z mojej strony dowodem, że jestem osobą pozbawioną rozumu. Co zapewne Pan doskonale zrozumie, nie mam w tym najmniejszego interesu.

>A jeśli ktoś w wolność nie wierzy i widzi swoją rolę na świecie jako niewolnika ewolucji ...

Brak wiary w jedno urojenie nie pociąga za sobą bezwzględnej konieczności popadania w inne urojenia, na przykład urojenia wpływu czy zniewolenia.

>A gdzie ja twierdziłem, że Pan twierdził? Piszę za siebie.

Skoro Pan tak twierdzi, to zapewne tak jest. Nie musi Pan się od razu o to ze wszystkimi kłócić.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
szarley (54913 punktów)
>(...)czyli żeby zdobyć namacalny konkret dla którego żyć warto: dobre koryto.

ru.wikiped(*)рыбке


29-06-2013 09:41 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>Ciemnymi masami, otumanionymi dodatkowo urojeniami wolności czy solidarności i innymi tego typu bredniami, o wiele łatwiej sterować.

A tymi którzy sterują (Tusk, Komorowski, Rydzyk) też ktoś steruje?

>Sam znam przynajmniej jeden przykład osoby (nota bene umysłowo niezbyt rozgarniętej), która w młodych latach uchodziła za symbol wolności, co pozwoliło jej zyskać poparcie motłochu i wskoczyć na najwyższe stanowiska państwowe,

Czy tą osobą też ktoś sterował?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>A tymi którzy sterują (...) też ktoś steruje?

Istnieją na ten temat pewne teorie: www.racjonalista.pl/forum.php/s,463758

>Czy tą osobą też ktoś sterował?

Istnieją na ten temat pewne teorie.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wolność kojarzy się ze szczęściem, czym więc dla Was jest, kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni,

Mój zwykły stan codzienny przerywany od czasu do czasu pomniejszymi problemami.

>zadowoleni w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)?

Bycie najedzonym i żywym w obliczu głodu i śmierci jedynie wzmaga moje uczucie szczęścia. Na tle cudzej tragedii bardziej doceniam to co mam.

>Czy Waszym zdaniem jest ona do osiągnięcia, mimo wszystko, czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy zdziczeć ?

Zdefiniuj co masz na myśli pisząc o wolności, bo mam przeczucie że moja definicja jest inna.
sinapis (1725 punktów)
>Wolność kojarzy się ze szczęściem, czym więc dla Was jest, kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni,
>zadowoleni w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)?

Wolność to taki stan świadomości, w którym nie odczuwamy przymusu do działań niechcianych.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wolność to taki stan świadomości, w którym nie odczuwamy przymusu do działań niechcianych.

Ta definicja podpada mi też pod brak ambicji.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Wolność kojarzy się ze szczęściem, czym więc dla Was jest, kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni,
>zadowoleni w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)? Czy Waszym zdaniem jest
>ona do osiągnięcia, mimo wszystko, czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy
>zdziczeć ?

Ładnie ujął to Tukidydes:
"Podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności, odwaga."

-Wolność to brak ograniczeń w byciu sobą, brak strachu przed głoszeniem swych poglądów. Człowiek jest naprawdę wolny, gdy nie musi kłamać i niczego udawać. No i mamy klasyczne pojęcie wolności, czyli zwykła swoboda przemieszczania się . Bez tego trudno mówić o wolności i szczęściu.


"Mówić trzeba prosto, a myśleć w sposób skomplikowany - nie na odwrót" Franz Josef Strauss
Borys Swoboda (1408 punktów)
Wolność jest wtedy, gdy ludzie nie wchodzą sobie w drogę.
29-06-2013 10:13 
 Ocena 2 na 2
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)
>Wolność jest wtedy, gdy ludzie nie wchodzą sobie w drogę.

Na cmentarzu?

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Wolność kojarzy się ze szczęściem,
Wieloletni więźniowie zakładów karnych przyzwyczajeni do życia w tych instytucjach mogliby mieć inne zdanie (i część zapewne ma).
>kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni,
>zadowoleni w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)?
Ten tragizm życia nadmiernie na mnie nie wpływa, dlaczego więc miałbym się nim przejmować? Ponadto wolność nie znaczy szczęście.
>Czy Waszym zdaniem jest
>ona do osiągnięcia, mimo wszystko, czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy
>zdziczeć ?
Wolność to uświadomiona konieczność . Tak poważniej to jak najbardziej, ale tylko w pewnym zakresie, nie da się być do końca wolnym, pewne aspekty ludzkiego życia są definiowane jak nie przez geny to przez interakcje z innymi, przez urodzenie się w określonej rodzinie czy kraju. Wolność to możliwość dokonywania wyborów.
setarkos (10757 punktów)
Wolność to możliwość wyboru.
>Wolność kojarzy się ze szczęściem
Przeciwnie - szczęścia nie wiąże się z trudem, a łatwy wybór to mała wolność.
>.. czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy zdziczeć?
Nie - to szczęście jest urojeniem umysłu, a dziczejemy dążąc doń w bezwolnym pędzie.
Panama (27 punktów)
>Wolność to możliwość wyboru.
>>Wolność kojarzy się ze szczęściem
>Przeciwnie - szczęścia nie wiąże się z trudem, a łatwy wybór to mała wolność.
>>.. czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy zdziczeć?
>Nie - to szczęście jest urojeniem umysłu, a dziczejemy dążąc doń w bezwolnym pędzie.
Setarkos, skoro szczęście jest urojeniem,to do czego dążysz w życiu ? I jak wpływaja na Ciebie różne tragedie (brak pracy,głód,morderstwa) ?
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Wolność kojarzy się ze szczęściem, ....<< bla, bla, bla.
A niektórym wszystko kojarzy się z doo...
Poważniej, to wolność jest słowem-wytrychem używanym w różnych kontekstach.
Należy przy tym odróżnić wolność od czegoś od wolności do robienia czegoś. A jeśli jeszcze uświadomimy sobie, że moja wolność często jest jednocześnie ograniczeniem wolności kogoś innego, to już nie ze szczęściem, ale z egoizmem zaczyna się kojarzyć.
Między wolnością szefa wielkiej korporacji a wolnością buddyjskiego mnicha jest wielka przepaść. Zapełniona zresztą milionami ludzi wolnych i zniewolonych, których trudno od siebie odróżnić.
Panama (27 punktów)

>Między wolnością szefa wielkiej korporacji a wolnością buddyjskiego mnicha jest wielka przepaść. Zapełniona zresztą milionami ludzi wolnych i zniewolonych, których trudno od siebie odróżnić.
Czy można być wolnym w takim wypadku żyjąc poniżej średniej krajowej,być uwiązanym do kredytów, rachunków, wstając do nielubianej pracy w otoczeniu ludzi,którzy lubią poniżać innych ? Czy znów ucieczka od tego do klasztoru nie będzie niechcianą/ostatnią deską ratunku przed trudnym światem, kiedy w "codziennych warunkach" jest to życie wg swoich zasad niemożliwe,nie mając bogatych przodków ?
29-06-2013 15:58 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
Jeśli życie poniżej średniej krajowej jest moim wyborem, to jestem wolny. Życie na kredyt wolnością nie jest, bez względu na jego poziom. Nie mówię tu o rozważnym korzystaniu z kredytów. Mamy wolność, żeby pracować, ale dla mnie między pracą i wolnością nigdy nie będzie znaku równości. Lubimy, w kręgu naszej euro-atlantyckiej kultury, powoływać się na starożytną Grecję, ale ówczesny filozof zawył by ze zgrozy na samą ideę zapindalania 40 godz. tygodniowo nie mówiąc już o jakimś CEO miedzynarodowej korporacji, który podobno jest wolnym człowiekiem sukcesu, a swojej karierze poświęca pewnie 80 godz. tygodniowo.
A "... kiedy w "codziennych warunkach" jest to życie wg swoich zasad niemożliwe,nie mając bogatych przodków ? " No to zmieniamy warunki, wyprowadzamy się poza opłotki swojej (?) wioski. Poświęcając trochę czasu i wysiłku - oraz tej tzw. wolności - można samemu stać się jeśli już nie bogatym, to przynajmniej zasobnym przodkiem. A żeby zostać "mnichem buddyjskim" nie trzeba wybierać się do Tybetu. Dla fasonu i podkreślenia swojej niezależności owijasz się w pomarańczowe prześcieradło, siadasz w Alejach, albo na Avenue i voila!


Wybór rodzaju wolnosci jest Twoim wolnym wyborem.
panTeista (6808 punktów)
Wolność to:
1)Atrybut człowieka polegający na tym, że może on samo określać się: działać lub nie działać oraz działać tak lub inaczej, czyli decydować i wybierać spośród wszystkich dostępnych opcji, a także opierać się presji zewnętrznej (brak przymusu). Źródłem tego samo określania się jest własna wola - władza psychiczna.
2)Życie poza więzieniem, zamknięciem, stanem niewolnictwa.
3)Wolność osoby w społeczeństwie, grup społecznych w państwie, narodów w świecie: uznanie niezbywalnych praw obywateli i społeczeństw wyznaczone przez dobro powszechne, prawa osoby w życiu publicznym, prawo do swobodnego zrzeszania się, wypowiadania swoich poglądów, prywatnego wyznawania religii, posiadania własności.
Uprawnienia władzy nie mogą być rozumiane inaczej, jak tylko na zasadzie poszanowania obiektywnych i nienaruszalnych praw człowieka.
4)Niezależność Polski od Watykanu i episkopatu.
5)Wolność dziecka od wszczepiania fałszu- straszenia piekłem za grzechy.

Wolność, respektowanie właściwej człowiekowi zdolności samostanowienia, nie daje szczęścia z automatu ale jest źródłem jego niezbywalnej godności, służyć może prawdziwemu rozwojowi i dobru człowieka oraz społeczeństwa.

>czym więc dla Was jest, kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni,
>zadowoleni

Do wolności potrzeba spełnienia powyżej wymienionych w pięciu punktach warunków. Sama wolność nie wystarczy by poczuć się szczęśliwym. Uczucie szczęścia pojawia się kiedy wydzielają się hormony szczęścia- endorfiny.

>w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)?

Nie cały czas człowiek myśli o trudnościach. Np. kiedy skupisz się na stosunku miłosnym z ukochaną/ ukochanym zapominasz o tym i wydzielają się endorfiny (hormony szczęścia).

>Czy Waszym zdaniem jest ona do osiągnięcia, mimo wszystko, czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy zdziczeć ?

Wolność rozumiana tak jak wymieniłem w pięciu punktach jest jak najbardziej do osiągnięcia, wolność całkowita jest utopią.
Natomiast uczucie szczęścia występuje czasowo. Uczucie szczęścia i zadowolenia utrudniają osiągnąć: nierealne marzenia, wygórowane oczekiwania wobec życia, stawianie sobie celów których nie można zrealizować.

Pozdrawiam
Maitrea Budda


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
dejna (257 punktów)
>Wolność kojarzy się ze szczęściem, czym więc dla Was jest, kiedy czujecie się szczęśliwi,wolni,
>zadowoleni w obliczu tragizmu życia (chorób,polityki, śmierci,wojen,głodu)? Czy Waszym zdaniem jest
>ona do osiągnięcia, mimo wszystko, czy wolność jest tylko urojeniem umysłu, bo inaczej musielibyśmy
>zdziczeć ?

Słowem wypisanym na transparencie, ideą oderwaną od rzeczywistości, urojeniem, sztuczną mgiełką i sztuczką umysłu. Gdybyś zapytał czym jest wolność w sensie socjologicznym, społecznym odpowiedziałbym - pieniędzmi. Natomiast jeżeli chodzi o naukę, konkretnie biologię czy fizykę odpowiedź brzmi - przydatnym fałszem wszczepionym przez mechanizm ewolucyjny teorii darwinowskiej. Potrzebna tylko i wyłącznie (aż?) dla dowartościowania się, dobrego samopoczucia i wrażenia bezpieczeństwa coś jak religia lub altruizm, przy czym religia dzięki ewolucji traci dziś (w XXIw) sens istnienia, coś jak wyrostek robaczkowy lub ogon gada który każdy z nas posiada. Do wykreślenia "wolności" natomiast z naszych umysłów jesteśmy jeszcze - jak się wydaje - zbyt słabo rozwinięci.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Ciekawy inwentarz. Zabrakło jeszcze pewnej często pomijanej oczywistości: wolność to odruch bezwarunkowy! Ograniczanie swobody ruchów już w niemowlęctwie wywołuje reakcje niezadowolenia. Skutki bywają różne.

kontakt24.(*)iagu,91991,html?categoryId=496

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
29-06-2013 16:31 
 Ocena 1 na 1
dejna (257 punktów)
> wolność to odruch bezwarunkowy!

Tylko że warunkiem odruchu bezwarunkowego jest impuls. Dotykając np. nieświadomie gorącego przedmiotu "automatycznie" zabierasz rękę gdyż informacja z poparzonej strefy dzięki zakończeniom nerwowym jest przekazywana mózgowi a ten na tak postawione pytanie wysyła w te same miejsce odpowiedź każąc zrobić skurcz. W rzeczywistości przyczynowo-skutkowej gdzie wszystko jest zdeterminowane (zawsze ktoś wydaje rozkaz a kto inny go wypełnia) nie ma miejsca na wolność. Przeczy ona prawom nauki. Zaprogramowany organizm nie może jej posiadać.
panTeista (6808 punktów)
>Zaprogramowany organizm nie może jej posiadać.

Zaprogramowany przez kreatora? Czy ukształtowany przez przyrodę w procesie ewolucji?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
29-06-2013 16:46 
 Ocena 1 na 1
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Zaprogramowany przez kreatora? Czy ukształtowany przez przyrodę w procesie ewolucji?

Jestem zwolennikiem poglądu, że nie ma czegoś takiego jak 'przyroda w ogóle' i 'ewolucja w ogóle'. A jeśli są, to proszę to udowodnić!

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
panTeista (6808 punktów)
>nie ma czegoś takiego jak 'przyroda w ogóle'

A pan, ja, forumowicze jesteśmy? Może inaczej: czy w ogóle coś jest?

>A jeśli są, to proszę to udowodnić!

Nie wierzy Pan swoim zmysłom?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
29-06-2013 19:41 
 Ocena 1 na 1
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>A pan, ja, forumowicze jesteśmy? Może inaczej: czy w ogóle coś jest?

Wątpię.

>Nie wierzy Pan swoim zmysłom?

Nie, tylko rozumowi.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
panTeista (6808 punktów)
>>A pan, ja, forumowicze jesteśmy? Może inaczej: czy w ogóle coś jest?
>Wątpię.
>>Nie wierzy Pan swoim zmysłom?
>Nie, tylko rozumowi.

W takim razie nie będę próbował Panu udowadniać czegokolwiek, lub przekonywać do czegokolwiek. Nie ma szansy na to abyśmy się dogadali.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Panie, na to byśmy się dogadali jest szansa zawsze; nie ma szans jedynie na to, żebyś mi Pan coś udowodnił.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
29-06-2013 23:30 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
>>A pan, ja, forumowicze jesteśmy? Może inaczej: czy w ogóle coś jest?
>Wątpię.
>>Nie wierzy Pan swoim zmysłom?
>Nie, tylko rozumowi.
A jesteś pewny, że Twój rozum istnieje?
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>A jesteś pewny, że Twój rozum istnieje?

Zanim udzieli się odpowiedzi na pytanie, trzeba się zastanowić, co oznacza ono samo. A oznacza ono tyle, że w jednym zdaniu pytający odwołuje się aż do czterech urojeń: do urojenia o jakimś "ty" (czy też "ja"), a także do urojenia o "pewności", "rozumie" i "istnieniu". Sam Pan powie, czy na tak postawione pytanie można poważnie odpowiedzieć?

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)
>Zaprogramowany organizm nie może jej posiadać.

Temu nie przeczę. Wolność to tylko nazwa na różne doznania towarzyszące temu odruchowi.
Nie twierdzę też, że odruch ten jest dobry czy zły. Wolność to po prostu jeden z odpadów na śmietniku ewolucji, jakim jest człowiek. Trzeba zwrócić uwagę, że odruch ten musiał być kiedyś w pewnych sytuacjach życiowych przystosowawczy, skoro przetrwał, chyba że był zupełnie nieprzystosowawczy, a przetrwał tylko przez przypadek, czego nie można wykluczyć. Oznaczałoby to wprawdzie, że wolność jest zupełnie bez sensu, ale mnie osobiście jest to obojętne.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Panama (27 punktów)

>Oznaczałoby to wprawdzie, że wolność jest zupełnie bez sensu, ale mnie osobiście jest to obojętne.
Skoro wolność jest obojętne, czy zadowolenie/poczucie spełnienia też jest dla Ciebie ważne ? Czy jakoś substytujesz "wolność" ? Lub na czym skupiasz się ?
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Widać jasno, że jest Pan bardzo zafiksowany na urojeniu wolności, urojeniu zadowolenia i urojeniu spełnienia. Niektórzy mówią, że to wszystko brednie. Tak naprawdę jest tylko pierwotne lękotwórcze napięcie, które ludzie nazywają na różne sposoby i którego próbują się na różne sposoby pozbyć, ponieważ jest ono nieprzyjemne. Z tego powodu ludzie pakują się w najpotworniejsze tarapaty i afery, bo im się roi, że gdy osiągają redukcję tego napięcia w jakiś przypadkowo wyuczony sposób, to są spełnieni, szczęśliwi, wolni itp.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
panTeista (6808 punktów)
>Widać jasno,

Zaczął Pan wierzyć oczom (wzrokowi).

>Tak naprawdę jest tylko pierwotne lękotwórcze napięcie, które ludzie nazywają na różne sposoby i którego próbują się na różne sposoby pozbyć, ponieważ jest ono nieprzyjemne. (...) bo im się roi, że gdy osiągają redukcję tego napięcia (...), to są spełnieni, szczęśliwi, wolni itp.

Zatem poczucie ("urojenie") spełnienia, szczęścia osiąga się poprzez redukcję nieprzyjemnego lękotwórczego napięcia.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Zaczął Pan wierzyć oczom (wzrokowi).

Bynajmniej. To taki zwód, mający na celu wywołanie wrażenia, że sądy mogą być sensowne, ponieważ są "oczywiste". To oczywiście urojenie.

>Zatem poczucie ("urojenie") spełnienia, szczęścia osiąga się poprzez redukcję nieprzyjemnego lękotwórczego napięcia.

Pewnie tak, chyba że nie.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Paprocki (2738 punktów)
Wolność generalnie to po prostu stan maksymalnej autonomii właściwy danej jednostce.
To także autonomia w pozyskiwaniu różnych zasobów, w których jednostka widzi wartość dodatnią- bez naruszania tym cudzej autonomii i cudzych zasobów.
Jednak chodzi o konkretną jednostkę i wolność dla niej optymalną, czyli taką, na jaką sobie zdoła zapracować, wśród różnych podmiotów skłonnych do podporządkowywania sobie innych bez żadnej realnej korzyści dla podporządkowanych (to jedyne źródło satysfakcji dla sporej rzeszy ludzi).
Wolność jako całkowita niezależność to ideał i urojenie. Dlatego jako taki ideał, jest niebezpieczna.
Panama (27 punktów)
>Wolność generalnie to po prostu stan maksymalnej autonomii właściwy danej jednostce.
> (to jedyne źródło satysfakcji dla sporej rzeszy ludzi).
Co jest w takim razie dla Ciebie źródłem satysfakcji, oprócz wolności ?
29-06-2013 23:17 
 Ocena 2 na 2
Paprocki (2738 punktów)
>>Wolność generalnie to po prostu stan maksymalnej autonomii właściwy danej jednostce.
>> (to jedyne źródło satysfakcji dla sporej rzeszy ludzi).
>Co jest w takim razie dla Ciebie źródłem satysfakcji, oprócz wolności ?

Trochę dziwnie postawione pytanie, bo dla mnie jedynym źródłem satysfakcji jest korzystanie z owoców wolności i poszerzanie tej wolności na ile się da.
Jeśli coś po drodze osiągam, to wszystko wynika z tego samego mechanizmu. Satysfakcja zawsze wiąże się z własną wolnością i jej efektami. A jeśli ktoś czerpie satysfakcję z celowego ograniczania czyjejś wolności, to według mnie są to pozory. Największą siłą ludzkiego gatunku jest intelekt. Najlepszym stabilizatorem empatia.
Nawet prostak i dureń musi czuć, że gdy osiąga cokolwiek siłą, to tak naprawdę jest żałosny. Dodatkowo napędza to jego frustrację i tak w kółko musi ją wyładowywać na innych.
Tacy ludzie są trochę biedni w swoim zniewoleniu, które projektują na innych. A nie ulega wątpliwości, że możliwa jest postawa, która nie tylko wynosi do góry jednostkę, ale która motywuje ją do wynoszenia w górę innych, nie zaś spychania reszty w dół, poniżania, deprymowania.
A jeśli taka postawa jest możliwa, to głupie stają się wszystkie gadki o tym "jakie jest życie". Im więcej rozumnych postaw, tym może być lepsze. Wtedy możliwa jest optymalna wolność.

Edit Teraz dopiero zauważyłem, że jakoś dziwnie skleiłeś moje zdania drugie wyrywając z kontekstu. Nie dziwię się więc, że tak dziwnie spytałeś
baszarteg (2319 punktów)
Trochę nie na temat ale przeglądając sobie czasem niektóre dyskusje ,doskwiera mnie świadomość traconego czasu ,po części zapewne jest to wynikiem określonych zainteresowań ,czasem ich brakiem (nie na wszystkim muszę się znać ,nie wszystko jednako mnie frapuje ) czasem są to jeszcze inne powody .Niekiedy jednak nawet w dyskusjach które zdążyłem spisać już na straty (mniejsza o powody można trafić na wpis taki jak pana Paprockiego ,który pozwala w wątku po którym nie oczekiwałem już zbyt wiele ,dostrzec coś wartościowego. Ot taki miły bonus , pomagający przewartościować pierwsze wrażenie ,mniej trapić się poświęconym czasem itp.Pozdrawiam .
30-06-2013 12:36 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>Co jest w takim razie dla Ciebie źródłem satysfakcji, oprócz wolności ?

Zaspokojenie potrzeby
Spełnienie pragnienia
Osiągnięcie celu
Skuteczne działanie
Postępowanie w zgodzie z własnym systemem wartości


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Konowal (6291 punktów)
Mi się wolność kojarzy raczej z możliwością wyboru, a nie jakąś ogólną szczęśliwością.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365