Racjonalista - Strona głównaDo treści
Monoteizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-05-2014 20:50Draska (285 punktów)Monoteizm
Ocena 2 na 2
Tak się jakiś czas temu zastanawiałem, jak fajnie by było gdyby ten monoteizm nigdy nie powstał. Nie jestem specem od historii, a szczególnie od historii religii, ale mam pewne podejrzenia że w starożytnej Grecji czy Rzymie nie było wojen religijnych. No może poza paroma fanatykami. Plony? ofiara temu a temu bogu, siła w walce? innemu. I wciąż powstawały nowe bóstwa, jeśli było zapotrzebowanie. Ktoś chciał wierzyć, wierzył, kto nie chciał, nie wierzył, strefa WIARY w bóstwa a WYZNAWANIE, ODDAWANIE CZCI bóstwu były oddzielone. Mam wrażenie że ludzie żyli bez nachalności bogów, a szczególnie wojen religijnych. I wszystko popsuł ten monoteizm i ogromna chęć wyznawców do nawracania, nawet za cenę śmierci nawróconego. Podejrzewam że gdyby wciąż istniał politeizm nie było by większości wojen. A ludzie by sobie wierzyli w co tam chcą. Nawet ateiści mieli lepiej w starożytności niż dziś.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Z tym powodzeniem ateistów w starożytności, to nie byłbym taki pewien. Ateiści zawsze byli podejrzani, a "bezbożnik" zawsze oznaczało więcej, najczęściej w sensie pejoratywnym, niż tylko "osoba, która nie wierzy w bogów".
Jest na ten temat pewna bardzo ciekawa książeczka:
www.gutenberg.org/ebooks/28312

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
worek kości (2937 punktów)
>mam pewne podejrzenia

A co ty taki podejrzliwy?

bembergiem w berg
Heremis (587 punktów)
Politeizm miał sporo zalet, choć od wojen religijnych nie chronił. Jednak nie było parcia ku jednemu słusznemu bogu. Dochodziło też do henoteizmu, wszystkie bóstwa mogły być aspektem tego jednego.

"Com napisał, napisałem" J 19, 22
Wojciech Siarkiewicz (2892 punktów)
(zablokowany)
Ale monoteizm nigdy właściwie nie powstał. Taki dzisiejszy katolocyzm jest tak politeistyczny, że nie pojmuję jak można toto zwać politeizmem. Nie wspomnę o trójcy (czemu nie czwórcy albo piątcy...) ale te nieprzeliczone rzesze świętych i błogosławionych (od tego, od tamtego, patron tych czy tamtych). To ma być "monoteizm"? Ludzie się do nich modlą , oczekują wsparcia - jaka różnica w stosunku do wyspecjalizowanych bogów ze starożytności. Protestatntyzm jako tako udaje mono ale prawosławie już kiepsko. Najbliższy (ale też nie tak na 100%) monoteizmu jeszcze chyba jest islam i rzeczywiście jest to religia pokoju...
Draska (285 punktów)
>Ale monoteizm nigdy właściwie nie powstał. Taki dzisiejszy katolocyzm jest tak politeistyczny, że nie pojmuję jak można toto zwać politeizmem. Nie wspomnę o trójcy (czemu nie czwórcy albo piątcy...) ale te nieprzeliczone rzesze świętych i błogosławionych (od tego, od tamtego, patron tych czy tamtych). To ma być "monoteizm"? Ludzie się do nich modlą , oczekują wsparcia - jaka różnica w stosunku do wyspecjalizowanych bogów ze starożytności. Protestatntyzm jako tako udaje mono ale prawosławie już kiepsko. Najbliższy (ale też nie tak na 100%) monoteizmu jeszcze chyba jest islam i rzeczywiście jest to religia pokoju...
>

tak ale nie prowadzono wojen i nie palono na stosach bo ktoś modlił się do innego świętego niż inny
tzn palono na stosach i wogóle krwawe cosie robiono ale nie w związku z tym że ktoś modlił się do innego bożka.
Irracja (4721 punktów)
>Tak się jakiś czas temu zastanawiałem, jak fajnie by było gdyby ten monoteizm nigdy nie powstał... ... I wszystko popsuł ten monoteizm i ogromna chęć wyznawców do
>nawracania, nawet za cenę śmierci nawróconego...

... monoteizm miał zawsze zwolenników w tych, którzy chcieli mieć pełnię władzy nad ludem. Kapłanom "jedynego boga" gwarantował uprzywilejowana pozycję i łatwość bogacenia się. Gwarantował również (tak kapłanom, jak i władającym) łatwość pozbywania się niewygodnych ludzi, w tym konkurencji i opozycji. W politeizmie trzeba było udowodnić opozycji działanie na szkodę społeczeństwa, kraju, czy zdradę i knowania z wrogiem. W monoteizmie wystarczyło dostarczyć "wydumanych" dowodów na herezję by pozbyć się kogoś niewygodnego. Poza tym, monoteizm to bardzo wygodna wymówka do "wojen agresyjnych", bo albo ogłaszasz "niesienie wiary" do innych krajów, albo musisz szukać bardzo wymownych argumentów by społeczeństwo chciało nadstawiać kark za ambicje i chęć bogacenia się władcy...

>. A ludzie by sobie wierzyli w co tam chcą. Nawet ateiści mieli lepiej w starożytności niż dziś.

... i tutaj się mylisz. Wystarczy wspomnieć Sokratesa, któremu zarzucano "ateizm czyli niewiarę w bogów uznawanych przez państwo", a było tych "uznawanych przez państwo bogów" całkiem sporo. Po prostu, jakoś wówczas społeczeństwo nie wyobrażało sobie, że można "niewierzyć w jakiegokolwiek boga". Tłumaczenie, że wierzy w "bogów innych, nieuznawanych przez państwo" też mu nie pomogło. Został skazany na karę śmierci...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Draska (285 punktów)
Dzięki za kawałek nowej wiedzy.
Iron Joker (6 punktów)
@ Draska
Nic dodać nic podzielić....

Tragedia nowożytności - jej wojny totalne, zawsze miały podłoże religijne czyli wprost mówiąc były dziełem fanatyków religijnych. Nawet pozornie niereligijni zbrodniarze XX wieku - Stalin i Hitler prowadzeni byli swoimi ideami , które w sferze racjonalności czy naukowości nie miały racji bytu.

Faktycznie boski spokój zapewniało sprzyjanie wielu bóstwom zajmujących się swoim dziedzinami ( pory roku, wojny, głębiny morskie, sztuki) co zapewniało z koleji sprzyjanie ich wyznawcom.

Masz rację ,że przeważnie to nikomu nie przeszkadzało, chociaż należy zauważyć, że niewyznawanie żadnego bóstwa powodowało oskarżenie o bezbożność w hellenistycznym świecie kultury śródziemnomorskiej, z której wyrasta kultura europejska .

Czasy się zmieniają , ale kapłani nie.
Jak pisze mistrz medytacji Osho
" Możesz porzucić boga i możesz porzucić księdza, ale wiedz, że ksiądz zawsze znajdzie sobie kolejnego boga"

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365