Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nawet Cejrowski miewa rację

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-06-2014 14:27KORUND (4922 punktów)Nawet Cejrowski miewa rację
Ocena 14 na 14
Cytat:
"Kościół to struktura feudalna, to nie demokracja, gdzie nie ma prawa przeciwko szefowi pyszczyć. Ksiądz nie ma prawa się buntować przeciw zwierzchnikowi. Tak jest w Kościele, każdy ma swojego szefa. Pies ma obowiązek wiernie służyć swojemu panu - mówił w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info Wojciech Cejrowski."


wiadomosci(*)osciol-to-nie-demokracja/3rwyf

-Mimo zerowej sympatii dla tego gościa to przyznaję mu tutaj rację. Przynajmniej jest konsekwentny. Konsekwentny w swym religijnym zaślepieniu. O wiele większą niechęć budzą u mnie takie "Kraśki", które pewnie chciałyby mieć "fajny Kościół" z "fajnymi księżmi", dostosowany do ich potrzeb. Ale Kościół Rzymskokatolicki ma swoje doktryny, przepisy, przykazania, które obowiązują wszystkich wyznawców jak i hierarchię. To wyznawcy tej religii, dopóki chcą się za takich uważać, mają się do tych przepisów dostosować. To nie jest tylko wiara w Boga, to wyznanie, religia i Kościół razem. Przecież nie musowo do tego Kościoła należeć, są inne odmiany chrześcijaństwa, można inaczej wierzyć w Jezusa jak ktoś już koniecznie musi. Można być wierzącym niepraktykującym. Można olać to wszystko i zostać ateistą lub agnostykiem. Jednak gdy deklarujemy przynależność do konkretnego, tu Kościoła Rzymskokatolickiego, to nie ma przeproś. Faktem jest, że bp Hoser zachowuje się jak zarozumiały bufon, a Lemański czy Boniecki podobają się wielu wiernym, pokazując bardziej ludzką twarz kleru. Jednak nikt ich siłą nie trzyma w strukturach tego Kościoła. Przyzwoici ludzie powinni z tej instytucji odchodzić. Nie da rady "zjeść ciastko i mieć ciastko". Życie to ciągłe wybory.
-Dawkins powiedział, że jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo i to bez komentarza. Tak samo jednym z najlepszych sposobów zniechęcania ludzi do przynależności do KRK jest wymaganie od nich konsekwencji w wypełnianiu tego co się deklarowało, przypominanie im jaką naprawdę religię wyznają. Taki tchórz Kraśko nie może się nawet zdecydować co powiedzieć publicznie, rozważa jak to będzie odebrane, czy nie okaże się zbyt religijny w oczach widzów, a z drugiej strony, nie daj boże, wyjdzie na bezbożnika.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Własnowolny (377 punktów)
(zablokowany)
> Pies ma obowiązek wiernie służyć swojemu panu - mówił w programie "Dziś wieczorem" w
>TVP Info Wojciech Cejrowski."

*****

Pies służy, bo go Pan karmi,

a sługa karmi Pana.

***

Ktoś mu te podróże zafundował,

więc dług trzeba spłacić.

*****
11-06-2014 20:29
 Ocena 11 na 11
Anna Salman (16360 punktów)
>... Ale Kościół Rzymskokatolicki ma swoje doktryny, przepisy, przykazania, które obowiązują wszystkich wyznawców jak i hierarchię. To wyznawcy tej religii, dopóki chcą się za takich uważać, mają się do tych przepisów dostosować. To nie jest tylko wiara w Boga, to wyznanie, religia i Kościół razem.
Nawet więcej - w najmniejszym stopniu jest to wiara, w największym korzyści.
>... Tak samo jednym z najlepszych sposobów zniechęcania ludzi do przynależności do KRK jest wymaganie od nich konsekwencji w wypełnianiu tego co się deklarowało, przypominanie im jaką naprawdę religię wyznają. ...
Zgadzam się na 100%. Postulowałabym nawet, aby przeredagować klauzulę światopoglądową - pacjent / pacjentka jest traktowana(y) w zależności od wyznania. Czyli na przykład - całkowity zakaz antykoncepcji i aborcji dla rzymskich katoliczek.

Ale oni po prostu chyba sami zdają sobie w coraz większym stopniu sprawę, jak obciachowa jest to instytucja. Tkwią w niej ze strachu lub z przyzwyczajenia, a jednocześnie chcą uchodzić za nowoczesnych, więc dorabiają nową mitologię, w ramach której stworzyli kościół otwarty - "łagiewnicki" (kuźwa, nie wiem nawet co to jest) w kontrze do zamkniętego - "toruńskiego". Chodzi o to tylko, żeby zmniejszyć poczucie obciachu i przydać sobie odrobinę godności, bo wyglądają coraz bardziej żałośnie.
Brzostowski (7067 punktów)
> To wyznawcy tej religii, dopóki chcą się za takich uważać, mają się do tych przepisów dostosować. To nie jest tylko wiara w Boga, to wyznanie, religia i Kościół razem...

Tutaj masz na myśli raczej wyznawców ultraklerykalnych, których jest niewielu. Wyobrażenie KK, wiary, religii i samego siebie w tym wszystkim jest indydwidualne, a to co łączy to generalia. Jest to zjawisko powszechne w obrebie danego światopoglądu, zbioru opinii, itd... dotyczy katolików, antyklerykałów, ufologów, dentystów itd... po prostu ludzi. Tacy jesteśmy - statystyczni.

Dlatego wielu wierzących dopuszcza aborcję, wielu zdradza i pozostają katolikami, racjonaliści też robią rzeczy nieracjonalne i pozostają racjonalistami.

Świat nie jest czarno-biały, 0-1, można spokojnie jeść ciastko i je mieć, ponieważ to ciastko zmienia się (poprzez zjadanie) i dopiekają nowe jego fragmenty (zjadacze i antyzjadacze).
12-06-2014 12:57 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>> To wyznawcy tej religii, dopóki chcą się za takich uważać, mają się do tych przepisów dostosować. To nie jest tylko wiara w Boga, to wyznanie, religia i Kościół razem...
>Tutaj masz na myśli raczej wyznawców ultraklerykalnych, których jest niewielu.

-Mam na myśli tylko to, że istnieją pewne granice w każdym wyznaniu, po przekroczeniu których nie ma sensu mówić, że to jest to wyznanie. KRK ma swoją hierarchię i to powinien zaakceptować każdy wyznawca. Nie można biskupa odwołać poprzez głosowanie, a wierni nie mogą dowolnie wybierać księdza, choć mogą wnosić prośby czy skargi do kurii. A już na pewno każdy ksiądz podlega władzy swego zwierzchnika i idąc do seminarium te zasady przyjmuje jako oczywiste. Wszelkich zmian dotyczących doktryn i przykazań kościelnych może dokonać tylko specjalnie zwołany sobór. A to że są różni księża, biskupi i papieże to żadne odkrycie.
12-06-2014 13:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>> To wyznawcy tej religii, dopóki chcą się za takich uważać, mają się do tych przepisów dostosować. To nie jest tylko wiara w Boga, to wyznanie, religia i Kościół razem...
>>Tutaj masz na myśli raczej wyznawców ultraklerykalnych, których jest niewielu.
>-Mam na myśli tylko to, że istnieją pewne granice w każdym wyznaniu, po przekroczeniu których nie ma sensu mówić, że to jest to wyznanie. KRK ma swoją hierarchię i to powinien zaakceptować każdy wyznawca.

... bo w przeciwnym wypadku Elasp nazwie go protestantem
KORUND (4922 punktów)
>>>> To wyznawcy tej religii, dopóki chcą się za takich uważać, mają się do tych przepisów dostosować. To nie jest tylko wiara w Boga, to wyznanie, religia i Kościół razem...
>>>Tutaj masz na myśli raczej wyznawców ultraklerykalnych, których jest niewielu.
>>-Mam na myśli tylko to, że istnieją pewne granice w każdym wyznaniu, po przekroczeniu których nie ma sensu mówić, że to jest to wyznanie. KRK ma swoją hierarchię i to powinien zaakceptować każdy wyznawca.
>... bo w przeciwnym wypadku Elasp nazwie go protestantem

-Nie, w przeciwnym wypadku trzeba przyznać rację Cejrowskiemu. Może ktoś się uważać za rzymskiego katolika robiąc co chce, nawet modląc się do Mahometa, udzielając sakramentów nie mając święceń, czy mianując własnych świętych. Tylko wówczas w dyskusji z Cejrowskim o KRK, nie będzie miał racji. Tylko tyle, nic strasznego.
-A o co chodzi z tym Elaspem?
12-06-2014 13:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>-Nie, w przeciwnym wypadku trzeba przyznać rację Cejrowskiemu. Może ktoś się uważać za rzymskiego katolika robiąc co chce, nawet modląc się do Mahometa,
Tak, oczywiście niemniej Ty piszesz o hierarchii a to już takie oczywiste nie jest.
Biskupi twierdzą, że należy być posłusznym biskupom, bo są biskupami.

>udzielając sakramentów nie mając święceń,
Chrzcić mam prawo

>czy mianując własnych świętych.
Czy katolik może się modlić do osób niebeatyfikowanych? Pewnie tak, bo jak inaczej powie, że za pośrednictwem czyimśtam zdarzył się cud?

>-A o co chodzi z tym Elaspem?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,620380#w621760
12-06-2014 13:59 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Chrzcić mam prawo
W wyjątkowych wypadkach nawet komunii udzielać
12-06-2014 14:19 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>Tak, oczywiście niemniej Ty piszesz o hierarchii a to już takie oczywiste nie jest.
>Biskupi twierdzą, że należy być posłusznym biskupom, bo są biskupami.

-Bo tak wygląda struktura tego kościoła.

>Czy katolik może się modlić do osób niebeatyfikowanych? Pewnie tak, bo jak inaczej powie, że za pośrednictwem czyimśtam zdarzył się cud?

-Może się modlić do słupa i do jeża. Chodzi o to że, nie może sam sobie uznać np. kto jest, a kto nie jest świętym tego Kościoła. I jeśli ktoś, nawet Cejrowski tak powie, to będzie miał rację. Zachowania niezgodne z zasadami tej wiary nie powodują, że kogoś nie można już nazwać katolikiem. Przecież uznają oni swoją grzeszność. Tylko nie mogą ustalać według własnego widzimisię czym jest ten Kościół, jak ma funkcjonować i kto w nim rządzi. W Kościele wszelkie zmiany mogą zachodzić tylko od góry. Oddolne inicjatywy prowadzą do powstawania sekt.
12-06-2014 14:36 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zachowania niezgodne z zasadami tej wiary nie powodują, że
> kogoś nie można już nazwać katolikiem. Przecież uznają oni swoją grzeszność.

Właśnie, pod warunkiem, że uznają. W ogółach można sobie uznawać, to jest najwygodniesze. Ale co, jeśli nie uznają konkretnej grzeszności?
Kiedyś rozmawiałem o tym z kolegą z pracy - wierzącym i hiperreligijnym katolikiem, który m.in. jest bardzo w literaturze religijnej (głównie swojej opcji) oczytany.
Okazuje się, że jest wiele reguł, których przekraczanie (tudzież zaprzeczanie dogmatom) grozi automatyczną ekskomuniką.

Słowa kolegi "delikwent czasem o tym nawet nie wie, ale jest już poza społecznoscią katolicką".

Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-06-2014 15:06 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Okazuje się, że jest wiele reguł, których przekraczanie (tudzież zaprzeczanie dogmatom) grozi automatyczną ekskomuniką.
>Słowa kolegi "delikwent czasem o tym nawet nie wie, ale jest już poza społecznoscią katolicką".

Niejeden ekskomunikował samego Jezusa
12-06-2014 19:02 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Niejeden ekskomunikował samego Jezusa

Zgadzam się w pełni. Bóg raczy wiedzieć, czy rozkręciłby to wszystko jeszcze raz, gdyby wiedział

Na szczęście zazwyczaj są zwykłe, prozaiczne przewiny.
Np. takie (pozwól szarley'u, że się powtórzę, ale bardzo lubię ten dowcip, który trafnie pokazuje mentalność mojego narodu).

W trakcie protestów na Krakowskim Przedmieściu w lipcu 2010 poruszony Jezus zszedł z krzyża, podchodzi do pierwszego z brzegu protestującego i mówi:
- Oddajcie mi mój krzyż, dobrzy ludzie!
- Sp... ty żydzie! - usłyszał.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-06-2014 20:49 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>> Niejeden ekskomunikował samego Jezusa
>Zgadzam się w pełni. Bóg raczy wiedzieć, czy rozkręciłby to wszystko jeszcze raz, gdyby wiedział
Rzecz rozkręcił św. Paweł a koń jaki jest, każdy widzi.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
12-06-2014 14:41 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>Chrzcić mam prawo
-Tylko się nie rozpędzaj. Tu też obowiązują konkretne przepisy:

"osoby świeckie tylko w szczególnych przypadkach mogą udzielać sakra­mentu chrztu. Prawodawca nawet mających święcenia kapłańskie ostrzega: Poza wypadkiem konieczności, nie wolno nikomu bez odpowiedniego zezwolenia udzielać chrztu na obcym terytorium, nawet swoim podwładnym."

www.urbanowice.parafia.info.pl/?p=main&what=95
12-06-2014 19:55 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Chrzcić mam prawo
E tam. Ja mam prawo dawać wszystkie sakramenty, chrzest, ślub, cokolwiek. I to nie żart. W przypadku ślubu będzie to akt wiążący prawnie (w USA i Kanadzie).
W Stanach jest kościół, który się nazywa Universal Church of Life, działa od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Aby zostać kapłanem tego kościoła wystarczy wysłać maila (kiedyś to był list hardcopy) i przysyłają certyfikat, który jest uznawany przez większość stanów w USA i niektóre prowincje Kanady.

Mieli dawniej parę rozpraw w sądzie, że jak to tak od razu kapłaństwo i co to w ogole. I wszystkie wygrali opierając się na Biblii, że niby każdy jest powołany do kapłaństwa. Nie jest to typowy kościół prześmiewczy. Aby należeć do tego kościoła możesz wierzyć w jakąkolwiek formę boga, albo możesz być ateistą, nie ma znaczenia.
Wysłałem kiedyś dla jaj i mi przysłali certyfikat mailem. Do tego, można sobie wybrać dowolny tytuł: pastor, prezbiter, biskup, itd. Proszą tylko, aby nie przysyłać danych zwierząt domowych, bo mieli takie przypadki, że chcieli wyświęcić kota na prałata, mają w katechizmie, że wtedy to się nie liczy

Rev. finerbijk
12-06-2014 14:27 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>... bo w przeciwnym wypadku Elasp nazwie go protestantem

.. tego, który rości sobie prawo do oceniania swojego przełożonego. Arogant jeden

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-06-2014 14:23 
 Ocena 6 na 6
KORUND (4922 punktów)
>Dlatego wielu wierzących dopuszcza aborcję, wielu zdradza i pozostają katolikami, racjonaliści też robią rzeczy nieracjonalne i pozostają racjonalistami.

- Racjonalista, który dostosowuje swój plan dnia do horoskopu, czy korzysta z rad wróżki, już racjonalistą nie jest. Może się za takiego uważać. Ale uważać to się można nawet za Elvisa Presley'a.
12-06-2014 14:23 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlatego wielu wierzących dopuszcza aborcję, wielu zdradza i
> pozostają katolikami , racjonaliści też robią rzeczy nieracjonalne i pozostają racjonalistami.

Ciekawe, czy masz tu na myśli zimną kalkulację, czy raczej nieświadomosć.
Jeśli pierwsze (co reprezentuje zdecydowanie bardziej rozumne podejście, czyli plusik) to z tym "pozostawaniem katolikiem" będzie problem. Katechizmy wyliczają sześć grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, z których trzy nieprzypadkowo wytłuściłem.

1. Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego
2. Rozpaczać albo wątpić w łaskę Bożą
3. Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej
4. Nie życzyć lub zazdrościć bliźniemu łaski Bożej
5. Mieć zatwardziałe serce na zbawienne natchnienia
6. Umyślnie zaniedbywać pokutę aż do śmierci

Polecam koledze jeszcze raz się z tym zapoznać i przemyśleć,
łącząc pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Inżynier Mamoń (454 punktów)
Cytat:
Nawet Cejrowski miewa rację

To oczywiście gruba przesada, domyślam się, że autor chciał przede wszystkim przykuć tym stwierdzeniem uwagę. Jeżeli chodzi o programy podróżnicze to Cejrowski mówi dużo rzeczy ważkich i sensownych. Problemy z nim zaczynają się kiedy przyjeżdża do Polski i prowadzi właściwe sobie dywagacje o polityce, kościele, polskiej kulturze itd. Wydaje mi się, że z Cejrowskim jest tak, jak pisał Gombrowicz w przedmowie do Trans-Atlantyku:
Cytat:
Zbyt silny jest w nas dotąd ten kompleks polski i zbyt obciążeni jesteśmy tradycją.
sztejkat (4743 punktów)
Oczywiście, że pan Cejrowski miewa rację.

To, że ktoś ma poglądy które ciężko zaakceptować nie znaczy, że jest głupi.

Cejrowski jest człowiekiem doświadczonym i spostrzegawczym. Moim zdaniem także obdarzony analitycznym umysłem. I oczywiście dość radykalnym katolikiem. Jak mu się to udaje połączyć - nie wiem, ale doceniam.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365