 |
Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-04-2005 14:52 | Trukszyn | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Z ciekawością obserwowałem i osberwuję reakcję TVP na śmierc papieża. Jestem zdania, że Kościół Katolicki w Polsce wykorzystuje śmierć papieża do indoktrynacji teologicznej, za pomocą TVP. Publicystyczne programy Telewizji Piblicznej nie przedstawiają - w pierwszym kontekście jego działalności - papieża w świetle jego dokonań w obszarach światowego życia politycznego czy społecznego, ale indoktrynują nas (widzów) pouczając o niezwykłej mocy "ducha świętego", a poruszenie tłumu (które nastąpiło na wieść o smierci papieża) jest przedstawiane jako "cud", wydarzenie świadczące o papieskiej świętości. Jestem zdania, że Telewizja Publiczna w państwie , które w swojej konstytucji zawarło "wolność wyznania" , powinna się skupić na analizie przemian politycznych i społecznych wynikłych z działalnosci Karola Wojtyły, kwestię działania rzekomego "Ducha Świętego" pozostawiając do analizy innym mediom bądź obywatelowi, wedle jego uznania. Czy ktoś podziela moje zdanie?
|
| inhet (1073 punktów) | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | > >Jestem zdania, że Telewizja Publiczna w państwie , które w >swojej konstytucji zawarło "wolność wyznania" , powinna się >skupić na analizie przemian politycznych i społecznych >wynikłych z działalnosci Karola Wojtyły, kwestię działania >rzekomego "Ducha Świętego" pozostawiając do analizy innym >mediom bądź obywatelowi, wedle jego uznania. >Czy ktoś podziela moje zdanie? >
Zgodzę się częściowo -obawiam się bowiem ,ze gdyby analizowac przemiany polityczne i społeczne wynikłe z działalności K.W, nie na długo starczyłoby tematu.
|
|
 | | Trukszyn | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | >obawiam się bowiem ,ze gdyby analizowac przemiany polityczne i społeczne wynikłe z >działalności K.W, nie na długo starczyłoby tematu. Dlaczego Pani tak uważa?Czy - według Pani opinii - Karol Wojtyła nie był inicjatorem znaczących przemian politycznych?Skąd taki wniosek?
|
|
|  | | inhet (1073 punktów) | >>obawiam się bowiem ,ze gdyby analizowac przemiany polityczne i społeczne wynikłe z >działalności K.W, nie na długo starczyłoby tematu. >Dlaczego Pani tak uważa?Czy - według Pani opinii - Karol Wojtyła nie był inicjatorem znaczących przemian politycznych?Skąd taki wniosek? >
To tak jak z istnieniem Boga- nie można udowodnić ,że go nie ma, więc jest. Nie zauważyłem, zeby działalnośc Wojtyły miała jakiś znaczący wpływ na sytuację polityczną w świecie. Zresztą jego szczęście, bo miałbym do niego żal o zrujnowanie Polski np. Jedyne, czego dokonał, to kataliza napięć społecznych w Polsce, czego owocem była niesłanej pamięci Magdalenka przed Okrągłym Stołem. Pytełem już nieraz o te zmiany, jakich sprawcą miał byc Wijtyła, ale odpowiedź prócz solennych i gołosłownych zapewnień zawierała wyzwiska - te ostatnie zresztą głównie. Nie oczekuje więc niczego innego i tym razem.
|
|
| |  | | ja M | Gdyby Jan Paweł Wielki otwarcie i wprost skrytykował atak z 11 listopada to terrorysci gotowi byli ogłosic świeta wojne...a ten papież-dyplomata ,w ogóle ich nie oceniał...Oczywiscie modlił sie i wyrażał żal z powodu ofiar...ale ani słowa o islamie...To chyba jest juz "coś"
|
|
| Villgefortz | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Nie, nie podziela. Wolność wyznania nie oznacza zakazu prezentowania przemian duchowych ważnych społecznie. Twierdzenie że jest to dzieło Ducha Świętego jest wyrazem jest wyrazem osobistego przekonania osób wygłaszających taką opinię, do której mają prawo, opinii zresztą nikomu na siłę nienarzucanej. BTW, w moim przekonaniu, opinii prawdziwej.
|
|
 | | Trukszyn | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | >Nie, nie podziela. Nikt nie podziela mojej opinii, czy Pan nie podziela? >Wolność wyznania nie oznacza zakazu prezentowania przemian duchowych ważnych >społecznie. Dlaczego TVP nie prezentuje przemian duchowych ważnych społecznie innych grup religijnych?Uważa Pan, że gdyby nastąpiła śmierć Dalajlamy TVP prezentowałaby przemianę duchową tych, którzy Dalajlamę uznają za religijny autorytet? >Twierdzenie że jest to dzieło Ducha Świętego jest wyrazem jest wyrazem osobistego >przekonania osób wygłaszających taką opinię, do której mają prawo Dlaczego nie zaprasza się do dyskusji członków Koscioła Prawosławnego albo członków Towarzystwa Świadomości Kryszny żeby wyrazili swoje teorie dotyczące powodu zgromadzenia tłumów po śmierci papieża?
|
|
|  | | RobertM. | Mam to samo zdanie, co przedmowca.
>>Nie, nie podziela. >Nikt nie podziela mojej opinii, czy Pan nie podziela?
Ta kwestia mnie rozbawila, bo przekonala, ze Panski sposob prowadzenia dyskusji nie jest rzeczowy, ale jedynie pseudoracjonalny (czyt. zwykle filozofowanie, czepianie sie slow itp.), bo, czy jako Racjonalista moglby Pan zalozyc, ze Villgefortz ma mozliwosc obiektywnego stwierdzenia o podzielaniu, czy niepodzielaniu Panskiego zdania - na tyle obiektywnego, by moc mowic za wszystkich? Nie sadze, a wiec i nie widze powodow, by potrzebne bylo ponowne, uszczegolowione pytanie - no chyba, zemial Pan na celu osmieszenie przedmowcy. Radzilbym, zeby sie nie zdradzac, nie formulowac tego typu wypowiedzi - one sa demaskatorkie.
>Dlaczego TVP nie prezentuje przemian duchowych ważnych społecznie innych grup religijnych?" Po pierwsze wystarczy odwolac sie do rocznika statystycznego, a w nim do procentowego opisu wiernych roznych wyznan i religii w Polsce (to spojrzenie wystarczy, zeby wyciagnac wnioski) Po drugie - warto spojrzec, jak to wygladalo w innych krajach i innych telewizjach, porownujac z ich rocznikami statystycznymi. Po trzecie - Papiez Jan Pawel II byl Polakiem - a mowil i glosil dokladnie to co glosil, a co TV jedynie przypomniala. Po czwarte - jakie to "przemiany duchowe, waznych społecznie innych grup religijnych" ma Pan na mysli? Nie zaobserwowalem ostatnio zadnych, a na pewno nie na ta skale. Czy uwaza Pan, ze media powinny milczec na temat ostatnich wydarzen? W imie czego, skoro to co sie dzialo, to fakty. A skoro dotyczyly tylu ludzi, mowiacych niemal jednym glosem, to moze i warto bylo wsluchac sie w ten glos?
>Uważa Pan, że gdyby nastąpiła śmierć Dalajlamy TVP prezentowałaby przemianę duchową tych, którzy Dalajlamę uznają za religijny autorytet?
Powyzsze zdanie jest conajmniej karkolomne - przede wszystkim dlatego, ze dotyczy przyszlosci! Dosc nieracjonalne!
>Dlaczego nie zaprasza się do dyskusji członków Koscioła Prawosławnego albo członków Towarzystwa Świadomości Kryszny żeby wyrazili swoje teorie dotyczące powodu zgromadzenia tłumów po śmierci papieża?
Powyzsze zdanie jest czesciowo nieprawdziwe, a wiec nieprawdziwe w ogole: przedstawiciele innych wyznan chrzescijanskich wielokrotnie byli goscmi programow poswieconych Papiezowi. Co wiecej byli nawet zapraszani przedstawiciele innych religii, z ktorymi mozna na pewnej warstwie aksjologicznej zbudowac jeden aparat pojeciowy i to niemal od reki. Mowie to z przekonaniem, bo bylem tego swiadkiem. Natomiast jesli chodzi o wspomnianych przez Pana członków Towarzystwa Świadomości Kryszny, to obawiam sie, ze na plaszczyznie wartosci trudno byloby sie z nimi dogadac, nie poswiecajac mnostwa czasu na ustalenie pojec (tego typu programy chyba nie sa od tego, co nie oznacza, ze to nie jest mozliwe).
Proponowalbym tez troche wiecej szacunku dla tych, co byli odbiorcami przekazow medialnych - to wlasnie z ich powodu przed odbiornikami RTV gromadzily sie miliony - nie chce Pan chyba z nich wszystkich zrobic ludzi naiwnych? Dodam, ze wiele kolejnych milionow ludzi w tym czasie bralo czynny udzial w spotkaniach poswieconych Papiezowi i pamieci o Nim. >
|
|
| |  | | Trukszyn | >Radzilbym, zeby sie nie zdradzac, nie formulowac tego typu wypowiedzi - one sa >demaskatorkie. Błyskotliwe wnioski.Ale nic Pan nie odkrył.Moim celem było ośmieszenie tej wypowiedzi, która w rozważanym kontekście "wolnościowym" pokazała dość nieudolnie wcale nieliberalne podejście autora do tematu. Proponuję unikać formułowania oczywistych wniosków.Post mój z pewnością dziełem literackim nie jest i jako taki, nie ma pretensji do bycia podmiotem dla Pańskiej wnikliwej analizy kontekstowej. > Po pierwsze wystarczy odwolac sie do rocznika statystycznego, a w nim do >procentowego opisu wiernych roznych wyznan i religii w Polsce (to spojrzenie wystarczy, >zeby wyciagnac wnioski) Mnie nie wystarczy.Prawo konstytucyjne nie uzależnia stopnia prawa wypowiadania się innych wyznań od liczby wiernych. Wolność wyznania jest stosowana zarówno do wielkich spoleczności religijnych jak i jednosobowych. > Po drugie - warto spojrzec, jak to wygladalo w innych krajach i innych telewizjach, >porownujac z ich rocznikami statystycznymi. W żadnej telewizji nie spotkałem się z indoktrynacją i nauka o "duchu świętym". Wyobraża Pan sobie BBC,CNN albo Ostankino,które przekonują swoich rodaków, że mają do czynienia z działalnością "ducha świętego"? > Po trzecie - Papiez Jan Pawel II byl Polakiem - a mowil i glosil dokladnie to co glosil, a co >TV jedynie przypomniala. W telewizji publicznej programy publicystyczne powinny kłaść akcent na znaczenie (wielkie!!) polityczne i społeczne nauk papieża, a nie bić pokłony niezindetyfikowanej mocy. > Po czwarte - jakie to "przemiany duchowe, waznych społecznie innych grup religijnych" ma Pan na mysli? Nie zaobserwowalem ostatnio zadnych, a na pewno nie na ta skale. Czy uwaza Pan, ze media powinny milczec na temat ostatnich wydarzen? W imie czego, skoro to co sie dzialo, to fakty. A skoro dotyczyly tylu ludzi, mowiacych niemal jednym glosem, to moze i warto bylo wsluchac sie w ten glos? Założenie było teoretyczne, mające na celu ułatwić w wyobraźni konsumpcję faktu, że jesteśmy indoktrynowani.Indoktrynowaniem nazywam odwoływanie się "ducha świętego". >>Uważa Pan, że gdyby nastąpiła śmierć Dalajlamy TVP prezentowałaby przemianę duchową tych, którzy Dalajlamę uznają za religijny autorytet? >Powyzsze zdanie jest conajmniej karkolomne - przede wszystkim dlatego, ze dotyczy >przyszlosci! Dosc nieracjonalne! Spekulacje z pewnością nie są nieracjonalne. >Mowie to z przekonaniem, bo bylem tego swiadkiem. Przykro mi, nie zauważyłem żeby Kościół Prawosławny wypowiedział się co do realizmu działania ducha świętego. Wierni innych religii zajmowali się opisem politycznej, społecznej i religijnej (w pojęciu nie teologicznym ale humanitarnym) działalności papieża, która i w moim mniemaniu zasługuję na pochwałę i refleksję. To nie zmienia faktu, że program "Między Niebem a Ziemią" natrętnie dopomina się abym uznał działalność ducha świetego. >Natomiast jesli chodzi o wspomnianych przez Pana członków Towarzystwa Świadomości >Kryszny, to obawiam sie, ze na plaszczyznie wartosci trudno byloby sie z nimi dogadac Zakładam, że nikt nie próbował ale mogę się mylić.Jeżeli się mylę, to przepraszam TVP. >Proponowalbym tez troche wiecej szacunku dla tych, co byli odbiorcami przekazow >medialnych Ja też byłem odbiorcą i z pewnością siebie szanuję.Godna pochwały polityczna i humanitarna działalność Karola Wojtyły oraz miliony wiernych i ... ciekawskich przed obdiornikami, to nie powód aby mnie zmuszać do składania podziękowań duchowi świętemu.Mam własne zdanie na ten temat , a TVP równiez jest finansowana z moich podatków. >>
|
|
| | |  | | Villgefortz | >>Radzilbym, zeby sie nie zdradzac, nie formulowac tego typu wypowiedzi - one sa >demaskatorkie. >Błyskotliwe wnioski.Ale nic Pan nie odkrył.Moim celem było ośmieszenie tej wypowiedzi, która w rozważanym kontekście "wolnościowym" pokazała dość nieudolnie wcale nieliberalne podejście autora do tematu.
Och, to znakomicie... Zazwyczaj celem racjonalnej dyskusji, jak wiadomo, jest ośmieszanie wypowiedzi adwersarza. Tylko więc dla porządku wskażę, że zarzut "nieudolnego pokazania nieliberalnego podejścia" jest sprzeczny z logiką, skoro nieliberalne podejście okazało się takie oczywiste dla odbiorcy.
>> Po pierwsze wystarczy odwolac sie do rocznika statystycznego, a w nim do >procentowego opisu wiernych roznych wyznan i religii w Polsce (to spojrzenie wystarczy, >zeby wyciagnac wnioski) >Mnie nie wystarczy.Prawo konstytucyjne nie uzależnia stopnia prawa wypowiadania się innych wyznań od liczby wiernych.
Tyle tylko że w przypadku wielkich społeczności religijnych znaczące przemiany są wydarzeniem społecznym, a tym samym medialnym. Ignorowanie tego faktu świadczy o braku racjonalizmu. Konsekwentne stosowanie Twojego rozumowania (bezwzględna równość traktowania wyznania - tutaj pod względem czasu antenowego - niezależnie od liczby wyznawców) oznaczałaby de facto brak równości poprzez zachwianie proporcji.
>Założenie było teoretyczne, mające na celu ułatwić w wyobraźni konsumpcję faktu, że jesteśmy indoktrynowani.Indoktrynowaniem nazywam odwoływanie się "ducha świętego".
Wyrażanie własnych poglądów nie stanowi indoktrynacji. Nie przypisujmy ludziom publicznie deklarującym swoje przekonania, także religijne, chęci indoktrynacji.
>Ja też byłem odbiorcą i z pewnością siebie szanuję.Godna pochwały polityczna i humanitarna działalność Karola Wojtyły oraz miliony wiernych i ... ciekawskich przed obdiornikami, to nie powód aby mnie zmuszać do składania podziękowań duchowi świętemu.Mam własne zdanie na ten temat , a TVP równiez jest finansowana z moich podatków. >>>
Z moich również. Ciekawe, że tego argumentu używa taka duża ilość osób, uważających że TVP prezentuje treści ideologicznie niewłaściwe (niezależnie od opcji). Typowy błąd wyraża się tutaj w rozumowaniu: skoro idą na to moje podatki, TV może pokazywać tylko to, co ja uznaję za słuszne. Niestety, jednym z fundamentów prawa podatkowego jest zasada, że podatek jest świadczeniem nieodpłatnym, a podatnik nie ma żadnego roszczenia wzajemnego (vide art. 6 OP).
|
|
| | | |  | | Trukszyn | >Tylko więc dla porządku wskażę, że zarzut "nieudolnego pokazania nieliberalnego podejścia" jest sprzeczny z logiką, skoro nieliberalne podejście okazało się takie oczywiste dla odbiorcy. Skoro moja wypowiedź taka bardzo Pana uraziła, niniejszym wycofuję ją. >Konsekwentne stosowanie Twojego rozumowania (bezwzględna równość traktowania >wyznania - tutaj pod względem czasu antenowego - niezależnie od liczby wyznawców) >oznaczałaby de facto brak równości poprzez zachwianie proporcji. Zapis konstytucyjny jest jasny, więc po co nad tym deliberować? >Wyrażanie własnych poglądów nie stanowi indoktrynacji. Nie przypisujmy ludziom >publicznie deklarującym swoje przekonania, także religijne, chęci indoktrynacji. Dziękuję za Pańskie uwagi.Mam nadzieję, że jak umrze Sathya Sai Baba i w Puthapartii zbierze się 3 miliony pielgrzymów, w tym ze 200 000 z Polski, nie zareaguje Pan nerwowo na wieść, że grupa jego wyznawców zamierza ogłosić w TVP iż jest to "cud" i pośmiertny znak awatara dla wątpiących.Przecież to będzie wyrażenie własnych poglądów, prawda?
|
|
| | | | |  | | Villgefortz | > Dziękuję za Pańskie uwagi.Mam nadzieję, że jak umrze Sathya Sai Baba i w Puthapartii zbierze się 3 miliony pielgrzymów, w tym ze 200 000 z Polski, nie zareaguje Pan nerwowo na wieść, że grupa jego wyznawców zamierza ogłosić w TVP iż jest to "cud" i pośmiertny znak awatara dla wątpiących.Przecież to będzie wyrażenie własnych poglądów, prawda?Nie, nie zareaguję nerwowo - w TVP przecież słyszałem o wielu innych, równie ciekawych socjologicznie zjawiskach. Z zasady, jestem daleki od reagowania nerwowego na to, co jest prezentowane w telewizji
|
|
| | | | | |  | | Trukszyn | > Nie, nie zareaguję nerwowo - w TVP przecież słyszałem o wielu innych, równie ciekawych socjologicznie zjawiskach. Z zasady, jestem daleki od reagowania nerwowego na to, co jest prezentowane w telewizji  Nie zareaguje Pan nerwowo, bo TVP słowem nie wspomni o takim wydarzeniu. Podobnie nigdy w TVP nie spotkałem się z publicystycznym programem dotyczącym pielgrzymki do Mekki, a ilośc wyznawców Islamu na świecie jest równie imponująca co katolicyzmu. TVP w ogóle nie zauważa Indii, a przeciętny Polak wie o Hinduizmie tyle, że człowiek po śmierci może stac sie owadem i, że hinduizm nie jest monoteistyczny (oczywista bzdura!!) Nigdy do TVP nie zaprasza się Świadków Jehowy Żadnych szans na wypowiedź w TVP nie mają stowarzyszenia ateistyczne, takie jak np.Neutrum czy chociażby PSR. Wniosek: wazne dla TVP są wydarzenia duchowe i intelektualne dotyczące Kościoła Katolickiego.Prawa mniejszości religijnych oraz mniejszości innych światopoglądowo są ingorowane.
|
|
| | | | | | |  | | Villgefortz (66 punktów) | > Wniosek: wazne dla TVP są wydarzenia duchowe i intelektualne dotyczące Kościoła Katolickiego.Prawa mniejszości religijnych oraz mniejszości innych światopoglądowo są ingorowane.Wniosek: ważne dla TVP są wydarzenia duchowe i intelektualne dotyczące religii, której wyznawcami jest większa część polskiego społeczeństwa. Czy to takie dziwne? elgin.w.interia.pl
|
|
| | | | | | | |  | | Trukszyn | >Wniosek: ważne dla TVP są wydarzenia duchowe i intelektualne dotyczące religii, której >wyznawcami jest większa część polskiego społeczeństwa. Czy to takie dziwne? Dziwne, bo społeczeństwu nie daje się wyboru.Byc może prezentowanie w TVP innych opcji religijnych bądź światopoglądowych zainteresowałoby ludzi do poszukiwań alternatywnych ścieżek samorozwoju.Ale dla was, katolików obarczonych ciężarem koncepcji Chrystusa pośrednika, sama myśl o możliwości, że można zrealizowac Boga nie poprzez Chrystusa jest wstrętna.Więc tam gdzie macie większośc ucinacie dyskusje prawem silniejszego. Już nawet nie mówię o nagonce na światopogląd ateistyczny.Jestem niemal przekonany, że jedynie antyklerykalizm zachodni generuje poprawną politycznie tolerancję w tym kraju (nadto zważywszy na szczególną rolę katolicyzmu w kształtowaniu narodowego ducha Polski) i mniejszości światopoglądowych nie wysyła się masowo do obozów zagłady. Religia, każda religia nie tylko katolicyzm jest obarczona grzechem nietolerancji, ale czysta przyzwoitośc nakazuje wam,intelektualistom katolickim, ludziom, którzy w tym kraju mają szczególną możliwośc perswazji, wyzbycie się etnocentryzmu i tej jedynosłuszności katolickiej co zresztą wasz autorytet, JP2 usiłował zrobic.
|
|
| |  | | SonOfKyuss | > >Dlaczego TVP nie prezentuje przemian duchowych ważnych społecznie innych grup religijnych?"> Po pierwsze wystarczy odwolac sie do rocznika statystycznego, a w nim do procentowego opisu wiernych roznych wyznan i religii w Polsce (to spojrzenie wystarczy, zeby wyciagnac wnioski)Od kiedy to wolność wyznania ma polegać na "wolności do" (np. zawłaszczania przestrzeni publicznej, na którą - niestety - musimy łożyć wszyscy, tak wierzący, jak i niewierzący) zarezerwowanej dla dominującego pod względem ilościowym wyznania?  Poza tym, jakie to "ważne przemiany duchowe" w tym czasie zaszły? Konkrety proszę. Bo jak masz na myśli postawę kibiców, to ja dziękuję za takie przemiany... > Po drugie - warto spojrzec, jak to wygladalo w innych krajach i innych telewizjach, porownujac z ich rocznikami statystycznymi.Przykładowo na BBC pozytywne opinie współwystępowały z krytycznymi. U nas za to dominował język populizmu i totalitaryzmu. Wypisz, wymaluj, jak za czasów żałoby po śmierci batiuszki Stalina... "Cały naród opłakuje...", "cały naród jednoczy się w smutku i żałobie...", "wolą całego narodu jest..." > Po trzecie - Papiez Jan Pawel II byl Polakiem - a mowil i glosil dokladnie to co glosil, a co TV jedynie przypomniala.Ty to chyba jednak mało telewizji w tym czasie oglądałeś... > Po czwarte - jakie to "przemiany duchowe, waznych społecznie innych grup religijnych" ma Pan na mysli? Nie zaobserwowalem ostatnio zadnych, a na pewno nie na ta skale.Ponownie: co ma tu do rzeczy ilość wyznawców danej religii? Wolność to wolność - tak dla 95% katolików, jak i dla 5% reszty. Poza tym, czemu nadajesz swojemu - siłą rzeczy ograniczonemu - doświadczeniu jakiś wymiar uniwersalny? Zawodowo zajmujesz się badaniem przemian duchowych wśród członków różnych wyznań religijnych w Polsce, czy jak? > Czy uwaza Pan, ze media powinny milczec na temat ostatnich wydarzen? W imie czego, skoro to co sie dzialo, to fakty.Milczeć może nie, ale pewien umiar przydałby się. Od informowania o faktach są programy publicystyczne i informacyjne (a tych w publicznej tv nie brakuje), nie rozumiem natomiast, z jakiej racji zmieniono całą ramówkę... > A skoro dotyczyly tylu ludzi, mowiacych niemal jednym glosem, to moze i warto bylo wsluchac sie w ten glos?Skąd wiesz, jaki to był głos i czy był jeden? Może część "żałobników" będąca na tych wszystkich marszach, mszach itp zrobiła to z czystego koniunkturalizmu? Może część miała umiarkowanie krytyczny do papieża stosunek, nie podchodziła do osoby JPII na klęczkach, a zrobiła to jedynie z poczucia konieczności uczczenia pamięci zmarłego? Pytam się: skąd Ty to wiesz? I od kiedy to publiczne media w państwie, gdzie rzekomo panuje wolność religijna postępują wg zasady eat s..t, one billion flies cannot be wrong? > >Dlaczego nie zaprasza się do dyskusji członków Koscioła Prawosławnego albo członków Towarzystwa Świadomości Kryszny żeby wyrazili swoje teorie dotyczące powodu zgromadzenia tłumów po śmierci papieża?> Powyzsze zdanie jest czesciowo nieprawdziwe, a wiec nieprawdziwe w ogole:> przedstawiciele innych wyznan chrzescijanskich wielokrotnie byli goscmi programow poswieconych Papiezowi. Co wiecej byli nawet zapraszani przedstawiciele innych religii, z ktorymi mozna na pewnej warstwie aksjologicznej zbudowac jeden aparat pojeciowy i to niemal od reki. Mowie to z przekonaniem, bo bylem tego swiadkiem. Natomiast jesli chodzi o wspomnianych przez Pana członków Towarzystwa Świadomości Kryszny, to obawiam sie, ze na plaszczyznie wartosci trudno byloby sie z nimi dogadac, nie poswiecajac mnostwa czasu na ustalenie pojec (tego typu programy chyba nie sa od tego, co nie oznacza, ze to nie jest mozliwe).No tak, a więc głos dajemy tylko tym, z którymi możemy w "pewnej warstwie aksjologicznej zbudować jeden aparat pojęciowy", a reszta paszoł won, bo nie mamy na was czasu... To się nazywa kryptocenzura. I nie pisz, że "tego typu programy chyba nie są od tego", bo skoro już poświęca się cały czas antenowy papieżowi to wypadałoby do głosu dopuścić również tych, których aksjologia jest różna od, bądź wręcz opozycyjna wobec wyznawanej przez JPII i KK. Tak robiono na przykład na BBC, jak już wspomniałem. Zresztą, gdyby iść tokiem Twojego rozumowania, to przykładowo nie należałoby dopuszczać do telewizyjnych dyskusji zwolenników etatyzmu w gospodarce ze zwolennikami liberalizacji tejże (bo wszak nie znaleźliby w "pewnej warstwie aksjologicznej jednego aparatu pojęciowego")... > Proponowalbym tez troche wiecej szacunku dla tych, co byli odbiorcami przekazow medialnych - to wlasnie z ich powodu przed odbiornikami RTV gromadzily sie miliony - nie chce Pan chyba z nich wszystkich zrobic ludzi naiwnych? Dodam, ze wiele kolejnych milionow ludzi w tym czasie bralo czynny udzial w spotkaniach poswieconych Papiezowi i pamieci o Nim.Ktoś tu komuś wytykał nieracjonalne argumentowanie, a samemu stosuje argument ilościowy. Nieładnie... I czego to ma niby dowieść? Czy jeśli większość społeczeństwa domaga się zwiększenia świadczeń socjalnych, to nie mam prawa nazywać tego naiwnością (żeby nie użyć słowa "głupota") tylko z racji tego, że jest to większość?  ----- "Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują" George Washington
|
|
| | |  | | RobertM. | Powiem Ci szczerze - nie chce odpowiadac na wszystkie pytania i (chyba tak to trzeba nazwac) zarzuty. Otoz dla mnie bylo to wydarzenie bardzo wazne, bo przezylem smierc Jana Pawla II, jak kogos bardzo mi bliskiego. Z tego powodu nie chce wdawac sie z Toba w dyskusje. Mysle, ze podobnie mysli wielu ludzi.
Siedze przed telewizorem bardzo rzadko, wtedy siedzialem bardzo dlugo. Jesli ktos siedzi przed nim non stop, to pewnie mialby problem ze "strawieniem tych wszystkich informacji", skoro nie trawi ich z zalozenia. Zagadzam sie z tym - jednak po prostu mozna przelaczyc kanal, tego razu odmowic sobie - nie wiem - wlaczyc DVD. Razi mnie ten ton, te zarzuty, argumenty typu
> Wypisz, wymaluj, jak za czasów...
Nie pamietam smierci Stalina, ale wiem jakie bylo wtedy zniewolenie. Ja poszedlem na niejedno spotkania upamietniajace Papieza z wlasnej woli, znam wielu, ktorzy zrobili tak samo. Ty na moje twierdzenie o ludziach myslacych w te dni podobnie zarzucasz "skad mozesz to wiedziec?" - chwile potem zbyt czesto sam uzywasz slowa "moze...", "moze...". Moze masz racje, ale ja wiem co czulem i wiem co czuli moi bliscy - prosze Cie , nie dyskutuj z tym. Wlasnie ten ton zniecheca mnie do rozmowy na ten temat. Z wieloma rzeczami, ktore wypowiedziales nie zgadzam sie. Naprawde z wieloma. I uwierz odpowiedzialbym Ci konkretnymi argumentami, gdybym Cie znal. Teraz czekam na rozmowe z kims kogo znam i kogo cenie. Wole tamto. Wybacz!
|
|
| | | |  | | Roman (1901 punktów) | > Powiem Ci szczerze - nie chce odpowiadac na wszystkie pytania i (chyba tak to trzeba nazwac) zarzuty. Otoz dla mnie bylo to wydarzenie bardzo wazne, bo przezylem smierc Jana Pawla II, jak kogos bardzo mi bliskiego. Z tego powodu nie chce wdawac sie z Toba w dyskusje. Mysle, ze podobnie mysli wielu ludzi.O, tak. To co napisales jest bardzo symptomatyczne. Wlasnie wiekosc z tych ktorzy plakali traktowala JP2 jako swego 'tatusia', 'ojca' - co tylko potwierdza poglad ze nie mozna byc jednoczesnie doroslym i chrzescijaninem. Przenosi sie wtedy potrzeby dziecinstwa w swiat doroslosci, potrzeba ojca, ktory przytuli, pocieszy, poglaska po glowce i da lizaka. Mozna sie smucic z powodu smierci starego czlowieka, ktory nawet tych ostatnich chwil zycia nie mial prywatnie dla siebie, ale traktowanie tego jak osobistego nieszczescia jest dla mnie przejawem niedojrzalosci emocjonalnej - ale coz, z uczuciami, zwlaszcza religijnymi  - trudno dyskutowac. pozdro. -- RG
|
|
| | | | |  | | RobertM. | Powiem Ci wiecej - Boga tez nazywam Tatusiem! I nawet nie wiesz, jaka mam z tego radosc! Tak - jestem przed Nim "niedojrzaly", jak dziecko i bardzo sie z tego ciesze!! Alez mnie uszczesliwiles, uswiadamiajac mi to znow!! Dziekuje!
|
|
| | | | | |  | | Trukszyn | >Powiem Ci wiecej - Boga tez nazywam Tatusiem! I nawet nie wiesz, jaka mam z tego radosc! Tak - jestem przed Nim "niedojrzaly", jak dziecko i bardzo sie z tego ciesze!! Alez mnie uszczesliwiles, uswiadamiajac mi to znow!! Dziekuje! Ciekawy jestem, czy z takim samym zrozumieniem podchodzisz do uniesień religijnych innych wyznań.Studiując stronę Dominikanów poświęconą "sektom", zauważyłem bowiem, że tylko sobie przypisujecie prawo do boskiej adopcji .Wszystkie inne dzieci Boga to bękarty, jak rozumiem?
|
|
| | | | | | |  | | ja M | Wszyscy sie reformuja-katolicy tez dostosowuja sie do czasów ,rozwijaja...Niektórzy te reformy przyjmuja jako prawde łatwiej a inni ciężej i wdłuższym czasie...
|
|
| | | | | | | |  | | Trukszyn | >Wszyscy sie reformuja-katolicy tez dostosowuja sie do czasów ,rozwijaja...Niektórzy te >reformy przyjmuja jako prawde łatwiej a inni ciężej i wdłuższym czasie... Ale Dominikanie w ogóle jej nie przyjęli, a katolicy nieustannie wydają broszurki opisujące rzekome potworności wynikłe ze zmiany wiary z jedyniesłusznej (katolickiej) , na inną (bałwochwalczą)
|
|
| | | | | | |  | | RobertM. | >Ciekawy jestem, czy z takim samym zrozumieniem podchodzisz do uniesień religijnych innych wyznań.Studiując stronę Dominikanów poświęconą "sektom", zauważyłem bowiem, że tylko sobie przypisujecie prawo do boskiej adopcji .Wszystkie inne dzieci Boga to bękarty, jak rozumiem? > Ojejku - przekonales mnie! Jednak jedynie co do tego, ze nie znasz nauki Kosciola. A tak w ogole, wybacz, to co robisz nie jest podejsciem racjonalnym. Moglbym sie posluzyc Twoja metoda i zapytac, czy piszac: "ciekawy jestem, czy z takim samym zrozumieniem...", masz na mysli moje, czy swoje zrozumienie? Ty, zdaje sie, nie rozumiesz mojego podejscia, a wiec musi Ci chodzic o moje "zrozumienie". A jesli tak, to mialbym niby uznac (czyt. "zrozumiec"), ze "uniesienia religijne innych wyznan" (jakich wyznan? bo obawiam sie, ze tu tez mylisz pojecia), sa i powinny byc conajmniej porownywalne do traktowania prze katolikow Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba jako Ojca? Toz to sie kupy nie trzyma. I zeby bylo smieszniej, piszesz cos o dominikanach i ich stronie o "sektach", by chwile potem wmowic mi, ze rzekomo "sobie przypisuje prawo do boskiej adopcji" (bo skoro robimy to my - dominikanie, choc dominikaninem nie jestem, to robie to i ja). Nie wiesz nic, albo jest to wiedza szczatkowa na temat chrzescijanstwa, nauki o Bogu Ojcu, chrystologii, eklezjologii, charytologii, soteriologii, ekumenizmu... O ludzie - nie chce Cie zdolowac - wybacz! No i ciekawe, czy w ogole uznajesz slowo "sekta"? Podejrzewam, ze dla Ciebie jest nia jedynie Kosciol Katolicki. Tu tez sie z Toba nie zgodze. Ale cale szczescie zapytalbym Cie o to wszystko, gdybym poslugiwal sie Twoja metoda!
A tak zupelnie ode mnie i po mojemu - nawet jesli w Boga nie wierzysz, a w konsekwencji nie uznajesz go jako Ojca, uwierz, nie uwazam, ze jestes "bekartem". W chrzescijanstwie nie ma takiego okreslenia, a Bog (ja w to wierze - Ty, zdaje sie nie) ciebie kocha, tak jak i mnie.
|
|
| | | | | | | |  | | Trukszyn | > > Ojejku - przekonales mnie! Jednak jedynie co do tego, ze nie znasz nauki Kosciola.> A tak w ogole, wybacz, to co robisz nie jest podejsciem racjonalnym. Moglbym sie >posluzyc Twoja metoda i zapytac, czy piszac: "ciekawy jestem, czy z takim samym >zrozumieniem...", masz na mysli moje, czy swoje zrozumienie?Twoje. > Ty, zdaje sie, nie rozumiesz mojego podejscia, a wiec musi Ci chodzic o >moje "zrozumienie".No widzisz, jakie to proste?Trzeba pomyślec i kontekst staje się jasny. > A jesli tak, to mialbym niby uznac (czyt. "zrozumiec"), ze "uniesienia religijne innych >wyznan" (jakich wyznan? bo obawiam sie, ze tu tez mylisz pojecia), sa i powinny byc >conajmniej porownywalne do traktowania prze katolikow Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba >jako Ojca?Jeżeli nie są porównywalne to napisz jeszcze dlaczego. Jakie pojęcia mylę? > Toz to sie kupy nie trzyma.Co się kupy nie trzyma?Nic nie rozumiem z tego co piszesz. > piszesz cos o dominikanach i ich stronie o "sektach", by chwile potem wmowic mi, ze >rzekomo "sobie przypisuje prawo do boskiej adopcji" (bo skoro robimy to my - >dominikanie, choc dominikaninem nie jestem, to robie to i ja).Dominikanie nie występują w imieniu własnym tylko społeczności katolickiej, więc również Ciebie. >Nie wiesz nic, albo jest to wiedza szczatkowa na temat chrzescijanstwa, nauki o Bogu >Ojcu, chrystologii, eklezjologii, charytologii, soteriologii, ekumenizmu... O ludzie - nie chce >Cie zdolowac - wybacz! Zdołuj, śmiało!! > No i ciekawe, czy w ogole uznajesz slowo "sekta"?"Sekta (od łac. secta - kierunek, droga, postępowanie, zasady, stronnictwo, nauka, od sequi - iść za kimś, postępować, towarzyszyć) - pejoratywne określenie grupy wyznawców, których poglądy religijne są potępiane przez tradycyjne kościoły, z których ruchy te wyrosły. Zarzuca się im rozbijanie jedności kościoła oraz wykroczenia przeciwko prawu, co najczęściej mija się z prawdą i bywa krzywdzące dla wielu ruchów, które odnoszą się z tolerancją do innych religii. Religioznawcy uważają, że zarówno stare, głęboko zakorzenione w tradycji kościoły, jak i współczesne ruchy religijne, należy nazywać religiami. Do określenia tych drugich często stosuje się również termin nowe ruchy religijne. Takie ujęcie jest jednak zbyt wąskie gdyż nie ujmuje całego szeregu grup totalitarnych posługujących się kontrolą umysłu. Podział na sekty konwencjonalne i destrukcyjne jest promowany przez psychologów. Za kryterium "destrukcyjności" przyjmuje się stopień spustoszeń psychicznych osób przebywających w sekcie i poddanych kontroli umysłu. Określenie sekta (w ujęciu konwencjonalnym) używane jest również bez wydźwięku pejoratywnego dla określenia grup istniejących wewnątrz religii nie posiadających jednej organizacji kościelnej, np. sekty buddyjskie. " > A tak zupelnie ode mnie i po mojemu - nawet jesli w Boga nie wierzyszSądzę, że Bóg istnieje. > a w >konsekwencji nie uznajesz go jako OjcaUznaję > uwierz, nie uwazam, ze jestes "bekartem".www.sekty.iq.pl/> W chrzescijanstwie nie ma takiego okreslenia, a Bog (ja w to wierze - Ty, zdaje sie nie) >ciebie kocha, tak jak i mnie.Bóg wszystkich kocha, bo Bóg jest miłością, a jeżeli kocha wszystkich niezaleznie od formułki teologicznej , w którą go się zamyka to znaczy, że wiara człowieka w jakąś formułkę teologiczną jest dla Niego bez znaczenia( w tym i w waszą formułkę).Więc nie ma znaczenia czy się jest katolikiem czy hinduistą, prawda?A jednak wasza nauka (katolicka) - między innymi -głosi inaczej.
|
|
| | | | | | | | |  | | RobertM. |
>>Więc nie ma znaczenia czy się jest katolikiem czy hinduistą, prawda?A jednak wasza nauka (katolicka) - między innymi -głosi inaczej.
Oczywiscie, ze ma znaczenie - zreszta zapytaj o to hinduiste - ciekawe, co on Ci powie...
|
|
| | | | | | | | | |  | | Trukszyn | > Oczywiscie, ze ma znaczenie - zreszta zapytaj o to hinduiste - ciekawe, co on Ci powie...W życiu każdej religii funkcjonują ludzie rozsądni, którzy na bazie doświadczenia modlitewnego czy medytacyjnego uznają rozdział religii za "skeciarski przesąd" i są fanatycy, którzy nic nie rozumieją z zasad głoszonej przez się religii ale gotowi są palic i grabic w imię przywiązania do poczucia uczestnictwa w "jedynej prawdzie". Co do chrześcijaństwa kolego to polecam zaznajomienie się z witryną www.magazy(*)/index.php?topic=kosciolislam.Hinduista nie obciążony urazą do kolonializmu ma o chrześcijaństwie dobre mniemanie i nie uznaje w nim niczego róznego od hinduizmu.Bardzo nietrafny przykład.
|
|
| | | | | | | | |  | | RobertM. | Co wiecej - zapytaj o to takze np prawoslawnych - bo zdaje sie, ze dla Ciebie pojecie chrzescijanin=katolik (zapewniam, to pojecie duzo szersze)
|
|
| | | | |  | | ja M | twoim zdaniem wiara i przywiazanie do auturytetów świadcza o braku djorzałości emocjonalnej?moim zdaniem ta uwaga jest odrobine nie na miejscu...
|
|
| | | |  | | SonOfKyuss | >Powiem Ci szczerze - nie chce odpowiadac na wszystkie pytania i (chyba tak to trzeba nazwac) zarzuty.
Wolna wola. A mi się nie chce nikogo na siłę przekonywać... Moje zarzuty zostawiam pod rozwagę innym.
>Otoz dla mnie bylo to wydarzenie bardzo wazne, bo przezylem smierc Jana Pawla II, jak kogos bardzo mi bliskiego. Z tego powodu nie chce wdawac sie z Toba w dyskusje. Mysle, ze podobnie mysli wielu ludzi.
J.w.
>Siedze przed telewizorem bardzo rzadko, wtedy siedzialem bardzo dlugo. Jesli ktos siedzi przed nim non stop, to pewnie mialby problem ze "strawieniem tych wszystkich informacji", skoro nie trawi ich z zalozenia. Zagadzam sie z tym - jednak po prostu mozna przelaczyc kanal, tego razu odmowic sobie - nie wiem - wlaczyc DVD. Razi mnie ten ton, te zarzuty, argumenty typu
Ty chyba ciągle nie rozumiesz istoty sporu. W pakiecie kablówki mam multum kanałów, w tym państwowe, za które płacę abonament i które są opłacane z podatków nas wszystkich. I nie życzę sobie, by ktoś tę przestrzeń publiczną (skoro takowa niestety istnieje), opłacaną m.in. z kieszeni ateistów i/lub antyklerykałów bezczelnie zawłaszczał i urządzał tam sobie pole do indoktrynacji religijnej. A nawet jeśli, to przynajmniej należałoby zachować jakiś umiar i proporcje, jak to było np na BBC. A to, że Cię to razi, to nie jest żaden argument. Nie wszyscy opłakiwali w tym kraju JPII, niektórzy nawet ani myśleli nosić się z żałobą, a niektórzy nawet się z tego powodu cieszyli. Brak wychowania? Chamstwo? Możliwe, ale nie za pieniądze podatników!
>> Wypisz, wymaluj, jak za czasów... >Nie pamietam smierci Stalina, ale wiem jakie bylo wtedy zniewolenie.
Zdziwiłbyś się, ale wielu poszło z potrzeby serca opłakiwać "Ojca Narodu". W sercach wielu odezwała się po prostu natura raba, który pana swego może nienawidzić, ale po jego śmierci czuje się jak ta sierota. Zresztą, dzisiaj w Rosji nikt nie każe z portretami Stalina paradować, a popatrz ilu ludzi to robi...
>Ja poszedlem na niejedno spotkania upamietniajace Papieza z wlasnej woli, znam wielu, ktorzy zrobili tak samo. Ty na moje twierdzenie o ludziach myslacych w te dni podobnie zarzucasz "skad mozesz to wiedziec?" - chwile potem zbyt czesto sam uzywasz slowa "moze...", "moze...". Moze masz racje, ale ja wiem co czulem i wiem co czuli moi bliscy - prosze Cie , nie dyskutuj z tym.
A czy ja Ci próbuję cokolwiek narzucić? Czy ja wygłaszam jakiekolwiek uogólniające sądy? Mój komentarz był reakcją na próby glajszachtowania wszystkich Polaków, na ten obrzydliwy język, rodem z czasów najgłębszej komuny. I tyle.
>Wlasnie ten ton zniecheca mnie do rozmowy na ten temat. Z wieloma rzeczami, ktore wypowiedziales nie zgadzam sie. Naprawde z wieloma. I uwierz odpowiedzialbym Ci konkretnymi argumentami, gdybym Cie znal. Teraz czekam na rozmowe z kims kogo znam i kogo cenie. Wole tamto. Wybacz!
Jasne, najlepiej olać sprawę i oddać się słodkiemu, przyjemnemu niemyśleniu. Ale powtarzam, wolna wola. Nie będę się narzucał tam, gdzie mnie nie chcą.
Adieu.
----- "Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują" George Washington
|
|
| | | | |  | | JA m | Ty chyba ciągle nie rozumiesz istoty sporu. W pakiecie kablówki mam multum kanałów, w tym państwowe, za które płacę abonament i które są opłacane z podatków nas wszystkich. I nie życzę sobie, by ktoś tę przestrzeń publiczną (skoro takowa niestety istnieje), opłacaną m.in. z kieszeni ateistów i/lub antyklerykałów bezczelnie zawłaszczał i urządzał tam sobie pole do indoktrynacji religijnej. A nawet jeśli, to przynajmniej należałoby zachować jakiś umiar i proporcje, jak to było np na BBC. A to, że Cię to razi, to nie jest żaden argument. Nie wszyscy opłakiwali w tym kraju JPII, niektórzy nawet ani myśleli nosić się z żałobą, a niektórzy nawet się z tego powodu cieszyli. Brak wychowania? Chamstwo? Możliwe, ale nie za pieniądze podatników!
Obrazasz uczucia katolików przede wszystkim-a jakby nie było to właśnie nas w tym kraju jest najwiecej i to nasz przywódca religijny (skąd inad WIELKI-CZŁOWIEK) zmarł...Uszanuj nasz smutek... Zresztą, dzisiaj w Rosji nikt nie każe z portretami Stalina paradować, a popatrz ilu ludzi to robi...A WIESZ ILU JEST CHĘTNYCH NA POPIERSIA sTALINA I lENINA DZISIAJ-NP OFERTY ALLEGRO... obrzydliwy język, rodem z czasów najgłębszej komuny. I tyle.TO CHYBA TEMU CZŁOWIEKOWI ,KTÓRY ODSZEDŁ POWINNISMY DZIEKOWAC ZA OBUDZENIE DUCHA PATRIOTYCZNEGO ,POKAZAŁ MYSZKOM JAK WYCHYLIĆ NOSKI Z NOREK I STAC SIĘ LWAMI...BEZ NIEGO TEN PROCES NA PEWNO TRWAŁBY O WIELE DŁUŻEJ .
|
|
| |  | | krzysztof@krej.tk | > Powyzsze zdanie jest czesciowo nieprawdziwe, a wiec nieprawdziwe w ogoleciekawy sposób na ominięcie problemu
|
|
| Obserwator | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Podzielam ten pogląd . To co zaprezentowała telewizja państwowa utwierdziło mnie w przekonaniu , że żyjemy w państwie wyznaniowym.
|
|
| Kądzielawa (9 punktów) | Ciekawą sprawą jest fakt, że myli pan pojęcia. Cóż, czy pan tego chce, czy nie żyjemy w kraju katolickim. Żadne demagogiczne zagrywki słowne jak te zaprezentowane powyżej nie pomogą panu w obaleniu tej tezu, gdyż sama ustawa zasadnicza trzeciej Rzeczypospolitej zawiera stwierdzenie, że religią Polski jest katolicyzm. To, że gwarantuje wolność pozostałym wyznaniom nie jest tu tak wybitnie wykluczająca. Ponadto myli się pan co do tego, że zachodnie agencje prasowe nie wspominały nic o cudach, zagromadzonych tłumach itd. Polecam zapoznanie się z zawartościami stron tychże (choćby bbc, czy cnn), zanim przystapi pan do takiej bezsensownej krytyki... Co zaś się tyczy śmierci papieża, która ma być rzekomo wykożystywana, to skoro takie wydarzenie może wywołać nawrócenie to samo przekreśla pańską tezę, o tym, że Bóg nie istnieje, zaś Kościół jest instytucja wyzyskujacą naiwność ludzi, jaką pan zapwene soba prezentuje. Fakt, że ludzie, nie dawszy się poddać zbiorowej histerii, odczuwali jakis brak po smierci Ojca Świetego. I sam fakt kanonizacji Jana Pawła II przez aklamację sugeruje jakieś wydarzenie. Co ciekawe o działaniu bozym mówła też francuska TV5, która jest telewizją laicką, dotąd praktycznie wyłącznie krytykującą papieża...
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | >Co zaś się tyczy śmierci papieża, która ma być rzekomo wykożystywana, to skoro takie wydarzenie może wywołać nawrócenie to samo przekreśla pańską tezę, o tym, że Bóg nie istnieje, zaś Kościół jest instytucja wyzyskujacą naiwność ludzi, jaką pan zapwene soba prezentuje. Fakt, że ludzie, nie dawszy się poddać zbiorowej histerii, odczuwali jakis brak po smierci Ojca Świetego. I sam fakt kanonizacji Jana Pawła II przez aklamację sugeruje jakieś wydarzenie. Co ciekawe o działaniu bozym mówła też francuska TV5, która jest telewizją laicką, dotąd praktycznie wyłącznie krytykującą papieża... > Jesśi nawrócenie ma być dowodem na istnienie Boga, to kiepsko już stoi kościelna argumentacja... Ludzie, którzy nie poddali się zbiorowej histerii, nie odczuwali braku papieża, tylko brak ulubionych programów w telewizji. Fakt kanonizacji przez aklamacje sugeruje przede wszystkim manipulację nastrojami tłumu.
|
|
|  | | Kądzielawa (9 punktów) | Prawdę rzekłwszy uśmiałem sie zacnie słysząc poraz setny argumenty Voltaire'a, w ustach kolejnego pokolenia "postempowców" i "intelektualistów". I zawsze mnie to ciekawiło: skoro jesteś taki oświecony i cudowny, zaś idea areligjności jest wręcz owym przedmiotem, który daje nam cień na ścianie jaskini, to dlaczego wszelkie próby stworzenia społeczeństw "nowoczesnych" kończą się masakrą i terrorem niczym nie ustępującym Robespierre'owi. Cóż, jak widać zwalczny przez was katolicyzm przechowuje więcej ludzkich uczuć i ma większe poszanowanie dla godności jednostki, bo z idei Nietzschego, Marksa, Tse-Tunga i umiłowanego Voltaire'a, gdyż nawet krwawe zamieszki komunistycznych Czerwonych Khmerów (też zreszta występujących przeciw religii) nie zebrały tylu ofiar co Rewolucja Francuska, która miast nieść oświecenie zaprowadziła rządy terroru, po których Francja (z wyjatkiem krótkiego panowania Napoleona) nigdy sie nie podniosła i nie wygrała samodzielnie żadnej wojny... A to jest bardzo ciekawe, może powiesz mi w jaki sposób Kościół sterował międzynarodowym tłumem na pogrzebie papieża?? Przecież ponoć inne media, poza TVP, nic nie mówiły o tej "niezindentyfikowanej mocy"? Cóż, smutny jest fakt, że postepowcy od z grubsz 250 lat używają tych samych argumentów i nie wysilają sie zbytnio, żeby je choć przeredagować, albo choć wziąć w cudzysłów.
|
|
| |  | | inhet (1073 punktów) | Rządy KK w przeszłości nie były wcale bardziej humanitarne, niż Republika Francuska czy Czerwoni Khmerzy. Różnica w ilości ofiar wynikała jedynie z mniejszych możliwości technicznych średniowiecza. Nie widzę, co ma kwestia papieża wspólnego z jakąs ideą religijności. Nowoczesne państwa, w których odstawiono kościoły od żłobów, mają sie całkiem dobrze: USA, państwa Zachodniej Europy, Skandynawii.. Co ciekawe, państwa klerokratyczne gorzej wypadają w tym rankingu, jedynie stopa życiowa duchowieństwa przekracza tam przeciętną. Przykłady państw, które przytoczyłeś, akurat ustrojem podobne były do KK (jedynowładztwo i święty wódz) Sterowania tłumem międzynarodowym nie było - tylko polskim. Wszędzie wokół transparentów Sancto Subito sterczały polskie flagi. Zresztą nie były to zbyt liczne tłumy. Jak się to robi, odpowie ci zapewne pierwszy lepszy socjolog. A nawet starsi ludzie pamiętają to z własnego doświadczenia. Po co używać nowych argumentów w sprawie postępu, jeśli do tej pory konserwa nie odparła jeszcze starych? Na koniec: czyż nie jest wystarczającym dowodem większej skuteczności racjonalizmu niż klerykalizmu, że w ogóle o tych sprawach mówimy?
|
|
| | |  | | Villgefortz (66 punktów) | > Rządy KK w przeszłości nie były wcale bardziej humanitarne, niż Republika Francuska czy Czerwoni Khmerzy. Różnica w ilości ofiar wynikała jedynie z mniejszych możliwości technicznych średniowiecza.Niestety, prawda wygląda inaczej - może na przykładzie hiszpańskiej inkwizycji. "W uważanym za szczególnie "gorący" hiszpańskim okręgu Bajadoz w ciągu 1O6 lat (1493-1599) skazano na stos... 20 osób. Podobne liczby zawierają dokumenty z innych archiwów. Według dzisiejszych szacunków, sporządzanych na podstawie źródeł z epoki, na ok. 50 tys. procesów, jakie odbyły się przed trybunałami inkwizycyjnymi w całym kraju w latach 1560-1700 wydano mniej niż 500 wyroków śmierci - około jeden na sto." (cytat za R. Ziemkiewiczem - odsyłam do źródła, do znalezienia np. na www.niniwa2.cad.pl/INK.HTM ). > Sterowania tłumem międzynarodowym nie było - tylko polskim. Wszędzie wokół transparentów Sancto Subito sterczały polskie flagi. Zresztą nie były to zbyt liczne tłumy.Och, tak, po śmierci JPII nie było licznych tłumów. Wystarczyło nie wychodzić na ulicę w tym czasie i wyłączyć wszystkie media, aby ich nie zobaczyć. > Po co używać nowych argumentów w sprawie postępu, jeśli do tej pory konserwa nie odparła jeszcze starych?To znaczy których nie odparła? > Na koniec: czyż nie jest wystarczającym dowodem większej skuteczności racjonalizmu niż klerykalizmu, że w ogóle o tych sprawach mówimy?Z punktu widzenia logiki dyskursu, ośmielę się zauważyć - dowód wątpliwy.
|
|
| | | |  | | inhet (1073 punktów) | > >Rządy KK w przeszłości nie były wcale bardziej humanitarne, niż Republika Francuska czy Czerwoni Khmerzy. Różnica w ilości ofiar wynikała jedynie z mniejszych możliwości technicznych średniowiecza.> Niestety, prawda wygląda inaczej - może na przykładzie hiszpańskiej inkwizycji. "W uważanym za szczególnie "gorący" hiszpańskim okręgu Bajadoz w ciągu 1O6 lat (1493-1599) skazano na stos... 20 osób. Podobne liczby zawierają dokumenty z innych archiwów. Według dzisiejszych szacunków, sporządzanych na podstawie źródeł z epoki, na ok. 50 tys. procesów, jakie odbyły się przed trybunałami inkwizycyjnymi w całym kraju w latach 1560-1700 wydano mniej niż 500 wyroków śmierci - około jeden na sto." (cytat za R. Ziemkiewiczem - odsyłam do źródła, do znalezienia np. na www.niniwa2.cad.pl/INK.HTM ).> >Sterowania tłumem międzynarodowym nie było - tylko polskim. Wszędzie wokół transparentów Sancto Subito sterczały polskie flagi. Zresztą nie były to zbyt liczne tłumy.> Och, tak, po śmierci JPII nie było licznych tłumów. Wystarczyło nie wychodzić na ulicę w tym czasie i wyłączyć wszystkie media, aby ich nie zobaczyć.> >Po co używać nowych argumentów w sprawie postępu, jeśli do tej pory konserwa nie odparła jeszcze starych?> To znaczy których nie odparła?> >Na koniec: czyż nie jest wystarczającym dowodem większej skuteczności racjonalizmu niż klerykalizmu, że w ogóle o tych sprawach mówimy?> Z punktu widzenia logiki dyskursu, ośmielę się zauważyć - dowód wątpliwy.Nie inkwizycję miałem na myśli - raczej np. działania przeciw tzw.poganom. Nie wszystkie tłumy miałem na mysli - tylko tę skandujaca częśc Żadnego nie odparła Inaczej widze wartość tego dowodu - trzysta lat temu zamknięto by mi gębe, nim bym ją otworzyć zdążył.
|
|
| | | | |  | | św.Marek | Cytujesz inhecie stanowczo za obszernie. Bardzo Cię proszę, żebyś pisząc post stale miał przed oczami napis tuż nad górną krawędzią okna edycyjnego.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | SonOfKyuss | > Niestety, prawda wygląda inaczej - może na przykładzie hiszpańskiej inkwizycji. "W uważanym za szczególnie "gorący" hiszpańskim okręgu Bajadoz w ciągu 1O6 lat (1493-1599) skazano na stos... 20 osób. Podobne liczby zawierają dokumenty z innych archiwów. Według dzisiejszych szacunków, sporządzanych na podstawie źródeł z epoki, na ok. 50 tys. procesów, jakie odbyły się przed trybunałami inkwizycyjnymi w całym kraju w latach 1560-1700 wydano mniej niż 500 wyroków śmierci - około jeden na sto." (cytat za R. Ziemkiewiczem - odsyłam do źródła, do znalezienia np. na www.niniwa2.cad.pl/INK.HTM ).Szczerze mówiąc, ciągle nie mogę wyjść ze zdziwienia nad tym arytykułem p. Ziemkiewicza, jakkolwiek nie pierwszy raz go czytam i nie Ty pierwszy przywołujesz go na obronę Świętej Inkwizycji. Zawsze ceniłem p. Ziemkiewicza z uwagi na jego mocno liberalne poglądy na kwestie gospodarcze, jego antykomunizm i gorący sprzeciw wobec glajszachtowania wszystkich i wszystkiego w ramach Unii Europejskich Republik Radzieckich. A tu coś takiego... Cóż, biorę na poprawkę fakt, że autor jest również zaprzysięgłym konserwatystą i katolikiem, co gniazda własnego wzdryga się kalać. Inkwizycja broniła rzekomo głównie interesów i integralności ówczesnych królestw katolickich. Załóżmy nawet, że tak w istocie było. Tylko co to były za państwa i na czym zasadzała się ich integralność? Były to bez wątpienia państwa autorytarne, silnie zhierarchizowane i oparte na mono-kulturze, jaką był katolicyzm (a przynajmniej tak sobie tego wówczas KK życzył, w istocie ówczesna Europa była mozaiką różnych tradycji, czego piewcy "chrześcijańskich korzeni" nie widzą, bądź widzieć nie chcą - polecam "Barbarzyńską Europę" Modzelewskiego). Wszelkie odstępstwa od tego monolitu były zwalczane, jako godzące w porządek systemu, którego istotą było gleichmacharei (zrównywanie) w warstwie ideologicznej (systemy totalitarne, jak komunizm i nazizm się kłaniają), a totalne rozwarstwienie (feudalizm) w strukturze społecznej, nie będące jednak efektem naturalnych różnic w ludzkich poglądach i indywidualnych predyspozycjach, a urodzenia (komunizm i nazizm w istocie też były systemami hierarchicznymi, z tą różnicą, że o karierze i pozycji decydowało w mniejszym stopniu pochodznie - choć faworyzowano "robotniczo-chłopskie", bądź "aryjskie" - a różnorakie układy z władzą i wewnątrz niej; i tu i tu człowiek nie cieszył się pełną wolnością ekonomiczną i osobistą). Nie muszę dodawać, że właśnie na gruncie podtrzymywanego przez Kościół feudalizmu i wyzysku chłopów często rozkwitały różnorakie ruchy anty-systemowe, rewolucyjne, z ducha często socjalistyczne. Apologetyzowanie z pozycji liberalno-konserwatywnej (no chyba że p. Ziemkiewicz reprezentuje konserwatyzm starej daty, feudalny i antydemokratyczny) takich struktur państwowo-systemowych i jego polityczno-religijnej policji, jaką bez wątpienia było Święte Oficjum jest dziwne - a dla mnie, wolnościowca wręcz żenujące i niezrozumiałe. Jakkolwiek eseistykę tego autora wciąż sobie cenię. Polecam jeszcze - dla odmiany - te oto artykuły w kwestii Inkwizycji: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3250www.racjonalista.pl/kk.php/s,2630----- "Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują" George Washington
|
|
| | | | |  | | Trukszyn | > Szczerze mówiąc, ciągle nie mogę wyjść ze zdziwienia nad tym arytykułem p. >Ziemkiewicza, jakkolwiek nie pierwszy raz go czytam i nie Ty pierwszy przywołujesz go >na obronę Świętej Inkwizycji. Zawsze ceniłem p. Ziemkiewicza z uwagi na jego mocno >liberalne poglądy na kwestie gospodarcze, jego antykomunizm i gorący sprzeciw wobec >glajszachtowania wszystkich i wszystkiego w ramach Unii Europejskich Republik> Radzieckich.Chętnie to wytłumaczę.Otóż Ziemkiewicz idzie po linii swoich kolegów z UPR, którzy zrażeni niskim poparciem wyborców zdecydowali nagle, że dośc juz pracy ideologicznej, czas na zyski i postanowili się przyłączyc do narodowców. Dlatego ja wystąpiłem z UPR.
|
|
| | | |  | | Trukszyn | > Niestety, prawda wygląda inaczej - może na przykładzie hiszpańskiej inkwizycji.Samych katarczyków spaliliście jednego dnia ok 200 osób w tym kobiety i dzieci.  Proponuję nie wdawac się w szczegóły historyczne, bo pogrążymy Kościół z kretesem
|
|
| | | | |  | | Villgefortz (66 punktów) | > Samych katarczyków spaliliście jednego dnia ok 200 osób w tym kobiety i dzieci.  My? Jasne, ja np. to kilku katarów (nie katarczyków) palę na śniadanie, a zasnąć nie mogę bez porządnego stosu. A Kopernik była kobietą... > Proponuję nie wdawac się w szczegóły historyczne, bo pogrążymy Kościół z kretesem  Karta nawracania na siłę w Kościele istniała, nie neguję. Zważ jednak, że obecnie Kościół się od niej odciął. To co chciałem pokazać, to fakt, że zwyczajowe wyobrażenie wytworzone w ciemnych tłumach na temat masowych mordów dokonywanych w późnym średniowieczu i czasach nowożytnych przez inkwizycję jest dalekie od rzeczywistości. elgin.w.interia.pl
|
|
| | | | | |  | | Trukszyn | > >Samych katarczyków spaliliście jednego dnia ok 200 osób w tym kobiety i dzieci.  > My? Jasne, ja np. to kilku katarów (nie katarczyków) palę na śniadaniePrzepraszam za błąd. > Proponuję nie wdawac się w szczegóły historyczne, bo pogrążymy Kościół z kretesem  > Karta nawracania na siłę w Kościele istniała, nie neguję. Zważ jednak, że obecnie Kościół >się od niej odciął. To co chciałem pokazać, to fakt, że zwyczajowe wyobrażenie >wytworzone w ciemnych tłumach na temat masowych mordów dokonywanych w późnym >średniowieczu i czasach nowożytnych przez inkwizycję jest dalekie od rzeczywistości.> elgin.w.interia.plPewnie, że eksterminacja Żydów zorganizowana przez katolika bawarskiego Himmlera to było to, nie jakieś tam marne palenie kilku odszczepieńców! A nie uważasz Pan, że jak na organizację założoną przez Chrystusa, który "drugi policzek nastawiał" spowodowanie śmierci jednej ofiary to już za dużo!? Przecież łykacie co niedzielę żywego Chrystusa!Jeszcze mało bożej inspiracji? Więc nie bądź Pan taki hardy i nie wybielaj tego, co się wybielic nie da.Trzymajmy się faktów, a wszystko jakoś się wyprostuje.
|
|
| | | |  | |
| |  | | SonOfKyuss | >Cóż, jak widać zwalczny przez was katolicyzm przechowuje więcej ludzkich uczuć i ma większe poszanowanie dla godności jednostki, bo z idei Nietzschego, Marksa, Tse-Tunga i umiłowanego Voltaire'a, gdyż nawet krwawe zamieszki komunistycznych Czerwonych Khmerów (też zreszta występujących przeciw religii) nie zebrały tylu ofiar co Rewolucja Francuska, która miast nieść oświecenie zaprowadziła rządy terroru, po których Francja (z wyjatkiem krótkiego panowania Napoleona) nigdy sie nie podniosła i nie wygrała samodzielnie żadnej wojny...
Odniosę się tylko do jednej kwestii, a mianowicie obecności postaci Nietzschego w tak "zacnym" gronie. Na jakiej podstawie kwalifikujesz go w poczet myślicieli i dyktatorów (poza Wolterem), którzy na pierwszym miejscu stawiali masy, propagując totalitarne i populistyczne ideologie? Ile z Nietzschego czytałeś, że coś takiego piszesz? Czy może tylko katolickie paszkwile? Nietzsche prezentował skrajnie anty-stadną, indywidualistyczną postawę (momentami ocierającą się o anarchizm; zresztą istnieje anarchizm nietzscheański, który pewno spodobałby się konserwatystom pokroju Evoli), gloryfikując samorozwój jednostki i jej godność, jej wolę stawiając ponad wszystko. Czy znaczy to, że chciał tym samym "oświecać" masy? Nie. On się przez całe życie bał motłochu, wręcz się nim brzydził i uciekał od niego (dosłownie, większość życia spędził na emigracji, poza rodzimą II Rzeszą, której szczerze nienawidził - już z tego powodu wszelkie łączenie go z nazizmem i pangermańskością jest totalnym nieporozumieniem):
"Nowe wzeszło mi światło. Nie do ludu, lecz do towarzyszy niechaj przemawia Zaratustra! Psem trzody lub jej pasterzem niechaj być nie pragnie (pogrubienie moje - przyp.)! Wielu z trzody wynęcać - oto do czegom doszedł. Niechaj mnie lud i trzoda nienawidzą. Niech się zwę zbójem u pasterzy. Pasterzy, powiadam, lecz oni zwą się dobrymi i sprawiedliwymi. Pasterzy, powiadam, lecz oni zwą się wierzącymi wiary prawdziwej. Patrzcie na tych dobrych i sprawiedliwych! Kogóż oni najbardziej nienawidzą? Tego, kto kruszy tablice ich wartości, tego burzyciela, tego niszczyciela: ten jednak jest twórcą."
----- "Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują" George Washington
|
|
| |  | | Huncwot (5 punktów) | Przyjacielu, "postępowcy" używają tych samych argumentów od tysięcy lat. Nie zauważyłeś tego?
|
|
 | | Trukszyn | >Ciekawą sprawą jest fakt, że myli pan pojęcia. Jakie pojęcia? > Cóż, czy pan tego chce, czy nie żyjemy w kraju katolickim. Sądziłem, że demokratycznym. >Żadne demagogiczne zagrywki słowne Wyrażanie własnej opinii nazywa Pan demagogią? >Ponadto myli się pan co do tego, że zachodnie agencje prasowe nie wspominały nic o >cudach Jakich cudach? >Co zaś się tyczy śmierci papieża, która ma być rzekomo wykożystywana, to skoro takie >wydarzenie może wywołać nawrócenie to samo przekreśla pańską tezę, o tym, że Bóg nie >istnieje Sądzę, że Bóg istnieje i nie zgłaszałem nigdzie takiej tezy. >smierci Ojca Świetego. Ja tez odczuwam brak Karola Wojtyły,ale to nie znaczy, że mam posłusznie uginać kark pod ciężarem waszej (katolickiej) indoktrynacji.
|
|
 | | plodzien (7378 punktów) | > .....gdyż sama ustawa zasadnicza trzeciej Rzeczypospolitej zawiera stwierdzenie, że religią Polski jest katolicyzm. >"Art. 25 Konstytucji 1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione. ..... ..... 4. Stosunki między Rzecząpospolitą polską a Kościołem Katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy" Najwyraźniej pomylił Pan Konstytucję III RP z Konstytucją 3 Maja.
|
|
| Trukszyn | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Nie zamierzam się wdawać w żadne abstrakcyjne dysputy. Ja mam do Karola Wojtyły stosunek pozytywny i jestem pełen szacunku dla tego wielkiego człowieka, humanisty i myśliciela.Podobnie do Mahatmy Gandhiego i Martina Lutera Kinga. Przedstawiłem swoje wrażenia z obserwacji programów publicystycznych i prosiłem o podzielenie mojej opinii lub jej nie podzielenie.Kiedy mam wątpliwości, to pytam.I tyle.
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Tyle, że Gandhi i King działali w imieniu prześladowanych, słabszych społecznie grup, na codzień ryzykowali życie i w końcu je oddali.
|
|
|  | | Villgefortz (66 punktów) | >Tyle, że Gandhi i King działali w imieniu prześladowanych, słabszych społecznie grup, na codzień ryzykowali życie i w końcu je oddali. >
Tak, a JPII miał pecha i zamach przeżył... Czy to o czymś świadczy?
|
|
| |  | | inhet (1073 punktów) | A JPII miał szczęście, działając z nadania potężnych mocodawców.
|
|
| dasteram@yahoo.com | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? |
Dość rozsądna opinia, szkoda tylko, że została zamieszczona na tym portalu. Nie musisz tutaj nikogo przekonywać o rzeczach oczywistych. Zaproponuj raczej jakieś odpowiednie działania aby można było się przed tym fanatyzmem bronić. Czy zgadzasz się aby Polska pozostawała Iranem Europy?
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Do kogo kierowałeś wypowiedź, Dasteramie?
|
|
 | | Trukszyn | > Czy zgadzasz się aby Polska pozostawała Iranem Europy?Iran jest krajem opanowanym przez islam oświecony.Ten rodzaj islamu można porównac do katolicyzmu "Tygodnika Powszechnego". Sądzę, że w Polsce zwycięża opcja katolicyzmu narodowego.Jest to katolicyzm porównywalny do islamu wyznawanego przez Talibów.O ile o.Rydzyk powiększy swoje grono wielbicieli staniemy się najwyżej Afganistanem Europy i to sprzed amerykańskiej interwencji.Mam nadzieję, że intelektualiści katoliccy do tego nie dopuszczą.
|
|
| jarcio | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | > Jestem zdania, że Telewizja Publiczna w państwie , które w> swojej konstytucji zawarło "wolność wyznania" , powinna się> skupić na analizie przemian politycznych i społecznych> wynikłych z działalnosci Karola Wojtyły, kwestię działania> rzekomego "Ducha Świętego" pozostawiając do analizy innym> mediom bądź obywatelowi, wedle jego uznania.No zgadza to jest indoktrynacja. Jednak nie rozumiem skąd ta nienawiść do kościoła. Przypuszczam jedynie, że jest wynikiem obecnej modnej wśród młodzieży postawy antyklerykalnej. Twoje wnioski są błędne od początku do końca. Wynika to z tego, że nie sięgasz głebi tego zagadnienia, a jedynie poruszasz sie w obrębie poprawności politycznej. Niech świdaczy o tym chociążby słownictwo którym sie tutaj posłużyłeś ; prawisz o ideałach demokratycznych, których istotą jest prawdomówność, wolność wyznania itp., itd. jak to w ideologii. Powołujesz się na istote demokracji jako odnośnika najbardziej istotnego, obalającego każde działanie, które na pierwszy rzut oka może być jego wypaczeniem.Gdyby teraz unzać, że Twoje spostrzeżenia odnośnie kraju wolnego są zasadne to można by dojść do wniosku, że agitacja religijna na rzecz papieża za komuny była błędem karygodnym, gdyż godziła w istote państwa demokratycznego. Naruszała, jakbyś to nazwał, wolność wyznania i indoktrynowała ludność na jedno tylko wyznanie, zaniedbując przy tym religie hinduistyczną, buddyjską itd. bo i taki głos w którymś z twoich postów sie pojawił. Z wyrzutem pytałeś, dlaczego nie propaguje sie Hinduizmu, czy Szintoizmu w stopniu takim jak to rzecz sie ma przy religii chrześcijańskiej. Gdyby uznać, że masz racje to zapewne do dzisiaj siedzielibyśmy pod buciorem Rosji bo nie było by tego lidera, który miał powiedzieć Polakom, że komunizm jest zły i warto zawierzyć w kapitalizm. Wówczas religia miała bardzo wysoki autorytet wśród Polaków, więc oczywiśtą rzeczą, było, że za interwencją krajów bloku zachodzniego, Karol Wojtyła zostanie papieżem, tak aby ograniczyć komunizm i zapewnić zwycięstwo świata "demokratycznego" nad komunizmem. I takie działanie było słuszne. Więc nie rozumiem, dlaczego nie oburzasz sie i na czasy komuny, gdzie ta indoktrynacja była o niebo  silniejsza. Wnioskuje, że to wynika z Twojego negatywnego stosunku do słowa "idnoktrynacja" jak i niezroumienia znaczenia postaci Jana Pawła II. Uwążasz, że indoktrynacja jest zła i godzi w istote dmeokracji, zakłądając rzecz jasna, że taki ustrój jest w ogóle możliwy. Jednak prawda jest taka, że lud był, jest i będzie sterowany. Jednak nie jest to niczym złym. Wszystko zależy od tego, do czego władza ową manipulacje wykorzystuje ; co jest jej celem. Druga sprawa to taka, że zupełnie pominałeś, właśnie, analize procesów społecznych do których tutaj nawołujesz Telewizje Publiczną. Geneza dzisiejszego stosunku Polaków wobec papieża,jest wynkiem tamtej indoktrynacji, przeprowadzonej ponad trzydzieści lat temu za PRLu. I taki stan rzeczy sie ciągnie do dzisiaj. Tak więc oczywiście jest prawdą, że Telewizja Publiczna , poniekąd wyraża zdanie kościoła, z tym, że jest to zdanie z przed ponad trzydziestu lat. Zresztą to było nie tylko zdanie kościoła, ale i wyraz działania wobec planu, który miał obalić w Polsce kokmunizm. Wszechobecność kościoła w mediach polskich ostatnimi czasy wynika z zapotrzebowania społecznego. Telewizja to przede wszystkmi kieruje sie zyskiem i z pewnością bedzie sie odnosić z wielkim, wręcz świątobliwym szacunkiem wobec Papieża, gdyż tak odczuwa większość Polaków. Zresztą znowu nie rozumiem, dlaczego akurat na TVP tutaj najeżdżasz, bo również i w stacjach komercyjnych taki ton dominował. A co do Twoich nawoływań o skupienie się mediów na analizie społecznej, to jest to postulat zupełnie nierealny.Telwizja jest po to by z człowieka zrobić debila, który nie będzie w stanie skrytykować systemu i w efekcie, bez głosu sprzeciwu, wykona jego polecenia. Z pewnością nie jkest rozpowszechniania w celach edukacyjnych.
|
|
 | | Krzysiu | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Podczas pogrzebu JP II nastąpił zwykły podmuch wiatru, który przez fanatyków od razu dostrzeżony był jako duch święty. A tu tylko zanosiło się na zmianę pogody, stąd najzwyklejszy w świecie wiatr. Wiatr ten zresztą przyniósł później deszcz. Gdyby te opady deszczu trafiły akurat na pogrzeb JP II, to pewnie fanatycy dostrzegliby, że to niebiosa płaczą. Cokolwiek by się tam wtedy nie stało, to i tak zjawisko to okrzyknięte byłoby jako widzialna działalność ducha świętego.
|
|
 | | Trukszyn | > No zgadza to jest indoktrynacja. Jednak nie rozumiem skąd ta nienawiść do kościoła.Nie nienawidzę Kościoła. > Przypuszczam jedynie, że jest wynikiem obecnej modnej wśród młodzieży postawy >antyklerykalnej.Mam 32 lata i nienawidzę podążania za modą. > Twoje wnioski są błędne od początku do końca.Nie wyciągałem ostatecznych wniosków.Napisałem, że mam takie wrażenie i podałem temat do dyskusji.Ja - w przeciwieństwie do ortodoksów - nie zajmuję się indoktrynowaniem naiwnych tylko poszukiwaniem prawdy. > Wynika to z tego, że nie sięgasz głebi tego zagadnienia, a jedynie poruszasz sie w >obrębie poprawności politycznej.jestem zdania, że TVP poruszała się w obrębie poprawności politycznej przekazując informacje o ziałąlności ducha świętego. > Niech świdaczy o tym chociążby słownictwo którym sie tutaj posłużyłeś ; prawisz o >ideałach demokratycznych, których istotą jest prawdomówność, wolność wyznania itp., >itd. jak to w ideologii.Wolnośc wyznania nie jest ideałem tylko prawem konstytucyjnym. > Powołujesz się na istote demokracji jako odnośnika najbardziej istotnego, obalającego >każde działanie, które na pierwszy rzut oka może być jego wypaczeniem.Nie rozumiem tego zdania.Powołuję się na konstytucyjny zapis o wolności wyznania.Jakie działanie masz na myśli i co to działanie ma obalac?Ja zakładam, że indoktrynacja - wbrew woli indoktrynowanego - jest niezgodna z prawem.Odowoływanie się przez TVP do działania ducha świętego jest indoktrynacją.To odwołanie nastąpiło wbrew mojej woli.Zatem jest niezgodne z prawem. > Gdyby teraz unzać, że Twoje spostrzeżenia odnośnie kraju wolnego są zasadne to można >by dojść do wniosku, że agitacja religijna na rzecz papieża za komuny była błędem >karygodnym, gdyż godziła w istote państwa demokratycznego.Proszę przeczytac moje posty.Zanzaczyłem, że Karol Wojtyła miał wpływ polityczny i społeczny.Mi się nie podoba przypisanie wyników tej działalności "duchowi świętemu".Ostatecznie, Karol Wojtyła nie był jedynym przywódcą, który czegoś dokonał. W TVP należy podkreślic znaczenie społeczne i polityczne tej działalności, kwestię działania sił nadprzyrodzonych zostawic do oceny widzowi. > Gdyby uznać, że masz racje to zapewne do dzisiaj siedzielibyśmy pod buciorem Rosji bo >nie było by tego lidera, który miał powiedzieć Polakom, że komunizm jest zły i warto >zawierzyć w kapitalizm.Pomijając fakt, że nie o tym mowa ("Duch święty" jest indoktrynowaniem, a nie efekty politycznej działalności Karola Wojtyły!!), chcę przypomnie, że JP II wojował z drapieżnym kapitalizmem. > Wówczas religia miała bardzo wysoki autorytet wśród Polaków, więc oczywiśtą rzeczą, >było, że za interwencją krajów bloku zachodzniego, Karol Wojtyła zostanie papieżem, tak >aby ograniczyć komunizm i zapewnić zwycięstwo świata "demokratycznego" nad >komunizmem.Ciekawa analiza ale pobieżna.Ja uważam, że wybór Karola Wojtyły to wpływ kół politycznych zbliżonych do Brzezińskiego.Tylko Stany Zjednoczone i Ronald Regan miał taką siłę polityczną aby przekonac "jakos" Konklawe do wyboru Karola Wojtyły.Inne kraje Zachodu nic nie zrobiły w tej kwestii , po pierwsze dlatego, że panicznie boją sie Rosji, po drugie dlatego, że boj sie USA, po trzecie dlatego, że były wówczas opanowane przez socjaldemokratów, którzy w komunizmie nie widzieli nic złego. Regan sam nie dokonał takiej analizy, bo nie miał wystarczającej wiedzy na temat ruchu antykomunistycznego w Polsce.Pomysł z Papieżem Polakiem,duchowym przywódcą ruchu antykomunistycznego mógł wyjśc tylko od Polaka świetnie zorientowanego w sytuacji. > I takie działanie było słuszne.Zgadzam się. > Więc nie rozumiem, dlaczego nie oburzasz sie i na czasy komuny, gdzie ta indoktrynacja >była o niebo silniejsza.Oburzam się. > Wnioskuje, że to wynika z Twojego negatywnego stosunku do słowa "idnoktrynacja"Mam negatywny stosunek do słowa "indoktrynacja". > jak i niezroumienia znaczenia postaci Jana Pawła II.Rozumiem jego znaczenie ale nie przeceniam.Mahatma Gandhi zapoczątkował ruch sprzeciwu wobec kolonializmu, który rozwalił Imperium Brytyjskie. Martin Luther King dokonał rewolucji światopoglądowej.Bez jego działalności nie yłoby dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. > Uwążasz, że indoktrynacja jest złaUważam, że jest zła. > i godzi w istote dmeokracji, zakłądając rzecz jasna, że taki ustrój jest w ogóle możliwy.To zupełnie inna kwestia i nie o niej tutaj mowa tylko o złamaniu prawa do wolności wyznania. > Jednak prawda jest taka, że lud był, jest i będzie sterowany. Jednak nie jest to niczym >złym.Jest złym. > Wszystko zależy od tego, do czego władza ową manipulacje wykorzystuje ; co jest jej >celem.Założe się, że jesteś członkiem UPR i monarhistą  . > Wszechobecność kościoła w mediach polskich ostatnimi czasy wynika z zapotrzebowania >społecznego.Ciekawa teza, ale jeśli w sklepie podaje się tylko bułki, to trudno automatycznie wynioskowac, że na bułki jest największe zapotrzebowanie. > Telewizja to przede wszystkmi kieruje sie zyskiem i z pewnością bedzie sie odnosić z >wielkim, wręcz świątobliwym szacunkiem wobec Papieża, gdyż tak odczuwa większość >Polaków.W takim razie po co w Konstytucji zapis o wolności wyznania?Nie rozumiesz, że publiczna telewizja (prywatnych się nie czepiam) powinna szczególnie dbac o przestrzeganie praw mniejszosci? > Zresztą znowu nie rozumiem, dlaczego akurat na TVP tutaj najeżdżasz, bo również i w >stacjach komercyjnych taki ton dominował.Bo TVP jest dobrem publicznym.Zerknij jak działa BBC albo Planete. > A co do Twoich nawoływań o skupienie się mediów na analizie społecznej, to jest to >postulat zupełnie nierealny.Telewizja jest po to by z człowieka zrobić debila, który nie >będzie w stanie skrytykować systemu i w efekcie, bez głosu sprzeciwu, wykona jego >polecenia. Z pewnością nie jkest rozpowszechniania w celach edukacyjnych.A szkoda, bo tak silny przekaz medialny należy wykorzystywa dla rozwoju społeczeństwa, a nie jego ogłupianiu.
|
|
|  | | jarcio (1198 punktów) | > jestem zdania, że TVP poruszała się w obrębie poprawności politycznej przekazując informacje o ziałąlności ducha świętego.Tak, to jest fakt niezbity. I ja tak uważam. Zresztą nigdy nie uważałem inaczej i nie oczekuje, że kiedykolwiek polityka systemu sie zmieni. > Wolnośc wyznania nie jest ideałem tylko prawem konstytucyjnym.Mylisz sie, gdyż z tego prawa nic nie wynika. Więc tkwi tylko i wyłacznie w ideałach, a nie pragmatyce. Jest zwyklym zapiskiem, abstrakcją tkwiącą w umyśle człowieka wierzącego. Zresztą takie jest i założenie konstytucji, aby między innymi wmówić ludziom to czego nie widzą bo tego nie ma, a "widzieć" powinni. Wolności nie było, nie ma i nigdy nie będzie. > >Powołujesz się na istote demokracji jako odnośnika najbardziej istotnego, obalającego >każde działanie, które na pierwszy rzut oka może być jego wypaczeniem.> Nie rozumiem tego zdania.Powołuję się na konstytucyjny zapis o wolności wyznania.Jakie działanie masz na myśli i co to działanie ma obalac?Ja zakładam, że indoktrynacja - wbrew woli indoktrynowanego - jest niezgodna z prawem.Odowoływanie się przez TVP do działania ducha świętego jest indoktrynacją.To odwołanie nastąpiło wbrew mojej woli.Zatem jest niezgodne z prawem.No właśnie oto mi chodzi. Bo istotą demokracji są prawa konstytucyjne. Jednak te prawa w większości to tylko wymysł. Bo jak inaczej zinterpretować, fakt, że oto w kraju demokratycznym magluje sie ludziom mózg ? Wmawia sie, że był takowy "Ojciec święty", który swoją "wielka" działalnością zrobił "dużo" dla świata. Oczywiście my Polacy możemy mu byc wdzięczni za pomoc w obaleniu komunizmu, ale świat ? Jest to zwykła manipulacja, gdyż jest powszechenie przez media akceptowanym kłamstwem. > >Gdyby teraz unzać, że Twoje spostrzeżenia odnośnie kraju wolnego są zasadne to można >by dojść do wniosku, że agitacja religijna na rzecz papieża za komuny była błędem >karygodnym, gdyż godziła w istote państwa demokratycznego.> Proszę przeczytac moje posty.Zanzaczyłem, że Karol Wojtyła miał wpływ polityczny i społeczny.Mi się nie podoba przypisanie wyników tej działalności "duchowi świętemu".Ostatecznie, Karol Wojtyła nie był jedynym przywódcą, który czegoś dokonał.Lecz było to możliwe tylko dzięki indoktrynacji. Ludzie musieli uwierzyć, że kapitalizm jest lepszy od komunizmu i że Papież był człowiekiem świętym juz za życia. Dzięki temu łatwiej było sie zgromadzić w walce przeciw komunizmowi. Władza musiała wmówić ludziom, że papież jest wielki i wmówiła. Więc jeśli zakladasz, że każda indoktrynacja jest zła to w takim razie posługując sie nim za komuny, nie bylibyśmy w stanie sie wyczołgać spod buciora Rosji. > chcę przypomnie, że JP II wojował z drapieżnym kapitalizmem.Tak wojował z drapieznym kapitalizmem ? A jak wojował, jesli można spytać ? I co zwojował ? Może mi w końcu ktoś powie co on takiego wielkiego dla świata zrobił ? Bo wszędzie o tym głośno, ale nigdzie nie podają szczegółów. > >Uwążasz, że indoktrynacja jest zła> Uważam, że jest zła.> >i godzi w istote dmeokracji, zakłądając rzecz jasna, że taki ustrój jest w ogóle możliwy.> To zupełnie inna kwestia i nie o niej tutaj mowa tylko o złamaniu prawa do wolności wyznania.No właśnie nie. Bo dzisiejsza indoktrynacja jest kontynuowaniem tej, która została zapoczątkowana za PRLu. Negując indoktrynacje w ogóle negujesz również sens wykorzystania papieża do zwalczania komunizmu. > >Jednak prawda jest taka, że lud był, jest i będzie sterowany. Jednak nie jest to niczym >złym.> Jest złym.Zależy jak jest sterowany. Ja innej alternatywy nie znam. Orwell też nie znał, dlatego napisał Rok 1984. Nie widział możliwości stworzenia państwa doskonałego i wolał pisać do czego prowadzi nadmierna manipulacja narodem, aniżeli konstruować wizje państwa doskonałego. Zła jest tendencja do totalitaryzmu. > > Wszystko zależy od tego, do czego władza ową manipulacje wykorzystuje ; co jest jej >celem.> Założe się, że jesteś członkiem UPR i monarhistą .Nie, po prostu lubie antyutopie i wszystko co związane z władzą totalitarną  > >Wszechobecność kościoła w mediach polskich ostatnimi czasy wynika z zapotrzebowania >społecznego.> Ciekawa teza, ale jeśli w sklepie podaje się tylko bułki, to trudno automatycznie wynioskowac, że na bułki jest największe zapotrzebowanie.Zauważ, że największy popyt jest na religie, gdyż media kierują sie zyskiem. A zysk w tym przypadku jest największy tam, gdzie jest najwięcej konsumentów. A na bułki to nie wiem czy jest największy popyt, ale napewno duży  > >Telewizja to przede wszystkmi kieruje sie zyskiem i z pewnością bedzie sie odnosić z >wielkim, wręcz świątobliwym szacunkiem wobec Papieża, gdyż tak odczuwa większość >Polaków.> W takim razie po co w Konstytucji zapis o wolności wyznania?Nie rozumiesz, że publiczna telewizja (prywatnych się nie czepiam) powinna szczególnie dbac o przestrzeganie praw mniejszosci?Po co ? Po to aby ludzie wierzyli w demokracje. Póki wierzą, że są ludzmi wolnymi to niby przeciw czemu mają sie buntować ? TVP powinna realizować zadania dla dobra społeczeństwa, ale tylko z założenia, które przedstawia jako oficjalne. Ludzie wierzą, że telwizja jest dla nich, dlatego wymagają od telewizji specyficznych zadań. Skoro uwierzyli we frazesy o misji publicznej to dlaczego nie można im wmówić również i tego, żę to co oglądają te misje spełnia ? > > Zresztą znowu nie rozumiem, dlaczego akurat na TVP tutaj najeżdżasz, bo również i w >stacjach komercyjnych taki ton dominował.> Bo TVP jest dobrem publicznym.Zerknij jak działa BBC albo Planete.TVP jest dobrem publicznym, ale tylko z nazwy. Najzwyklejszy zabieg manipulacyjny. Ludzie mają wierzyć, że oto stworzono telewizje dla nich. Jednak jest to telewizja stworzona dla systemu i to czy ludzie na tym skorzystają czy nie, jest efektem ubocznym działalności politycznej TVP.
|
|
| |  | | Trukszyn | Trudno mi się właściwie ustosunkowac do Twojego postu.Dostrzegam, że masz jakies głębokie przemyślenia , które dotyczą demokracji, a z którymi ja się częściowo zgadzam, więc nie będę z Tobą polemizował.Jednakowoż wątek dotyczy bardzo konkretnego problemu indoktrynacji mniejszości światopoglądowych przez większośc.Kwestia czy to wynika z ułomności demokracji jako systemu czy nie, jest ciekawym tematem i dziękuje Ci za przedstawienie tego aspektu problemu ale musimy rozważyc, czy w naszej konkretnej uwarunkowanej przepisami konstytucyjnymi sprawie, mieliśmy do czynienia z pogwałceniem prawa mniejszości światopoglądowych do wyrażania własnej opinii czy nie mieliśmy.
|
|
| mimbla (175 punktów) | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | >Z ciekawością obserwowałem i osberwuję reakcję TVP na >śmierc papieża. >Jestem zdania, że Kościół Katolicki w Polsce wykorzystuje >śmierć papieża do indoktrynacji teologicznej, za pomocą >TVP. >Publicystyczne programy Telewizji Piblicznej nie >przedstawiają - w pierwszym kontekście jego działalności - >papieża w świetle jego dokonań w obszarach światowego życia >politycznego czy społecznego, ale indoktrynują nas (widzów) >pouczając o niezwykłej mocy "ducha świętego", a poruszenie >tłumu (które nastąpiło na wieść o smierci papieża) jest >przedstawiane jako "cud", wydarzenie świadczące o >papieskiej świętości. >Jestem zdania, że Telewizja Publiczna w państwie , które w >swojej konstytucji zawarło "wolność wyznania" , powinna się >skupić na analizie przemian politycznych i społecznych >wynikłych z działalnosci Karola Wojtyły, kwestię działania >rzekomego "Ducha Świętego" pozostawiając do analizy innym >mediom bądź obywatelowi, wedle jego uznania. >Czy ktoś podziela moje zdanie? hmmm.. sporo ogladałam ostatnio TVPw związku z ostatnimi wydarzenaimi i nie zauważyłam, aby przedstawiano Papieża jako mistyka czyniącego cuda, rozważano natomiast jego realne dokonania
|
|
 | | św.Marek | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Przypominam mimbla, że u nas obowiązują ograniczenia w cytowaniu poprzdnika. Proszę o tym pamiętać w następnych wypowiedziach.
___________ Pozdrawiam
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | No to się może wreszcie dowiem, jakie one były? Osobiście nic w TV nie zauważyłem, prócz samego stwierdzenia o owych dokonaniach.
|
|
 | | Trukszyn | > hmmm.. sporo ogladałam ostatnio TVPw związku z ostatnimi wydarzenaimi i nie zauważyłam, aby przedstawiano Papieża jako mistyka czyniącego cuda, rozważano natomiast jego realne dokonania Zatem sugerujesz, że wymyśliłem sobie to wszystko?Czy ktoś jeszcze tak uważa?
|
|
| wlodi (21 punktów) | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | wydaje mi się że w kraju w którym około 98 % deklaruje przynależność do katolicyzmu, a przynajmniej połowa z nich aktywnie uczestniczy w kk to nie powinno nikogo dziwić...
|
|
| ja M | Głupoty opowiadasz Kościół Polski jest słabo zorganizowany i mógł o więcej ludzi przyciagnąc...Ludziska wyciągali łapki o pomoc ale Kościół tak długo milczał-oni sami sie organizowali,,,
|
|
 | | Trukszyn | Odp: Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | >Głupoty opowiadasz >Kościół Polski jest słabo zorganizowany i mógł o więcej ludzi przyciagnąc...Ludziska wyciągali łapki o pomoc ale Kościół tak długo milczał-oni sami sie organizowali,,, Ja o tym nie mówię!!Mówię o tym, że TVP indoktrynowała odwołują się do "ducha świętego".
|
|
|  | | ja M | To nie prawda-gdyby tak było-to Kościół zorganizował by to na wielką skalę-a nic nie zrobił i nic nie osiągnął...Telewizja nie ma nic wspólnego z Kościołem-oprócz Trwam-a ta tez nie zawsze...Ludzie chcieli w tym uczestniczyć ,chcieli być jak najbliżej-i telewizja im to dawała-takie są prawa rynku-w końcu tych co chcieli ogladać było o wiele więcej niż tych co nie mieli na to ochoty-demokracja-wymysł racjonalistów
|
|
| |  | | inhet (1073 punktów) | A czy ktoś policzył, ilu ma ochotę ,a ilu nie ma? Zresztą mamy przecież sporo programów telewizyjnych. Jesli pruwatne kanały dublowały telewizję państwowa ,to to nie była żadna demokracja, tylko terror.
|
|
| |  | | Trukszyn | Indoktrynowaniem nazywam odwołanie się do działalności "ducha świętego".Takie opinie wyrazali wszyscy zaproszeni przez TVP goście.Zatem wszyscy goście byli katolikami.Zatem nie pozwolono innym grupom światopoglądowym na zaprezentowanie swojego stanowiska. Zatem indoktrynowano widzów nie katolików. Logiczne myślenie też jest - niestety - tylko wymysłem racjonalistów.
|
|
| | |  | | ja M | Indoktrynowanie to termin stosowany przy opisach systemów totalitarnych-katolicyzm takim raczej nie jest (przynajmniej juz nie) .Telewizja w Polsce-i to zarówno publiczna jak prywatna a takze zagraniczne kanały-sa autonomiczne .Oni mierza oglądalnośc i wiedzą co większośc ludzi chciała ogladac .To prawda ,ze w pewnym momencie człowiek chciał zobaczyc wreszcie cos innego-a tu ...nic z tego...nawet muzyczne kanały zwariowały...No cóż żałoba-i długo pewnie nie bedzie człowieka po stracie którego ludzie na taka skale obchodzic będą ja ponownie- i to bez stosowania środków przymusu .No cóz-jak widać-obrażanie osoby z która sie dyskutuje - w momencie ,kiedy konczą sie argumenty - również jest wymysłem Racjonalistów... Nie wiem co ty ogladałeś-chyba jednak rzeczywiście trzeba bylo aby wyrobic sobie obiektywne zdanie na ten temat-bardziej uważnie ogladać telewizję a moze tez troche więcej czasu .Ja widziałam rozmowy z protestantami ,buddystami ,greko-katolikami a nawet ateistami...no i oczywiście katolikami rzymskimi-skoro to głowa ich koscioła umarła.Pojawiały sie równiez głosy krytyczne-ale nie za duzo-on umarł ,więc trzeba było oddac mu ostatni hołd...Na ocenianie i poznawanie przyjdzie czas .Umarł człowiek wielki-co do tego nie mozna miec watpliwości...Mysle że ci wszyscy zaproszeni goscie poruszali o wiele więcej - wazniejszych kwestii niz tylko działalność Ducha Św .A słowo "wszyscy" co do tych niby opowiadajacych o Duchu Św-mija się z wszelką logiką-no jak niby-oni wszyscy nawijali o Duchu Sw-który to niby emanuje na ludzi???Co za bzdura...I ty to nazywasz logicznym mysleniem-tylko czyja to logika-zawziętego wroga???Troche obiektywizmu człowieku...Ty nie odczuwasz podziwu dla Jana Pawła Wielkiego???Nie zazdroscisz mu troche lotnosci umysłu i chartu ducha,pasji z jaka szedł przez życie???Oceń go tak samo jak siebie-jak zwykłego człowieka-nie sądzisz iz odszedł ktos rzeczywiście WIELKI.On ma jeszcze jedna nad nami przewage-on juz wie ,czy było warto zyc tak jak zył ,wie co jest potem...
|
|
| | | |  | | Trukszyn | Ja jestem człowiekiem sprawiedliwym i bronię swojej prawdy.Moja prawda mówi mi, że każdy człowiek ma prawo do wyznawania takiego światopoglądu, na jaki ma ochotę. Do wszystkich wyznań staram sie podchodzic z szacunkiem i nie skreślam żadnej opcji z góry, gdyż wszystkie wyznania są godne zainteresowania humanisty, a za humanistę sie uważam. Ty, swoja wypowiedzią, zaprezentowałes brak szacunku, charakterystyczny dla ludzi, którzy przywiązanie do własnego systemu wartości przekładają nad wszystko inne. Gdybyśmy żyli w Rosji i Ostankino notorycznie by manifestowała niechęc do Jana Pawła Wielkiego oraz negowała oczywiste zasługi, stałbym po Twojej stronie i gromiłbym indoktrynację Cerkiewną.Różnica między nami polega na tym, że ja potrafię wyzybc się swoich osobistych sympatii dla obrony prawdy, obrony praw mniejszości, a Ty nie.W niczym więc się nie róznisz od fundamentalisty islamskiego.Macie podobny system wartosci tylko wyrażany przez inne formy teologiczne.Przemyśl sobie, czy warto zawsze bronic tylko swoich poglądów.Lepiej bronic prawdy.
|
|
| | | | |  | | JA m | Człowieku sprawiedliwy-a co z tym twoim osądem na temat braku logiki w moim myśleniu???To chyba jednak cios poniżej pasa?Powiem ci szczerze-ja wierzę w Boga i to bardzo-ale Kosciół nie jest mi do tej wiary potrzebny ,moje zycie wg prawideł Koscioła raczej jest wysoce naganne jesli nie powiedziec wręcz - złe!Potrafię jedank dostrzec Wielkośc innego człowieka ,potrafię z jego wypowiedzi odczytac wielkie "ja" .] Ja jestem człowiekiem sprawiedliwym i bronię swojej prawdy. AHA Do wszystkich wyznań staram sie podchodzic z szacunkiem i nie skreślam żadnej opcji z góry, gdyż wszystkie wyznania są godne zainteresowania humanisty, a za humanistę sie uważam.TYLKO W STOSUNKU DO MOJEJ WYPOWIEDZI O TYM ZAPOMNIAŁEŚ? Ty, swoja wypowiedzią, zaprezentowałes brak szacunku, charakterystyczny dla ludzi, którzy przywiązanie do własnego systemu wartości przekładają nad wszystko inne.BYC MOZE-ALE CAŁKOWICIE BEZWIEDNIE .MYSLĘ JEDNAK ,ŻE WYSUNĘŁAM KONKRETNE ARGUMENTY ,KONKRETNE PYTANIA-KTÓRE POMINAŁEŚ W SWOJEJ WYPOWIEDZI .ABY TWOJA ODPOWIEDŹ BYŁA PEŁNA-PROSZE ABYŚ WNIKLKIWIEJ TO PRZECZYTAŁ I POLEMIZOWAŁ ZE MNĄ-USTOSUNKOWAŁSIĘ DO KONKRETNYCH ZAGADNIEŃ A NIE ZASTOSOWAŁ UOGÓLNIENIA-KTÓRE NA NIC NIE ODPOWIADAJĄ . Lepiej bronic prawdy.  ...NIECH MOC BEDZIE Z TOBA...  MUSISZ SĄDZIC ,ŻE W KTÓRYMS MIEJSCU POWIEDZIAŁAM NIEPRAWDĘ-ALE JESLI TAK TO W KTÓRYM?ŁATWO RZUCAC POPULISTYCZNE HASŁA-ŁATWO WPADAJĄCE W UCHO...PAMIETAJ JEDNAK ,ZE SERCE MASZ PO LEWEJ STRONIE...  MUSZE JESZCZE TOBIE ZWRÓCIC UWAGE-ZE JUZ DRUGI RAZ TWOJE WYPOWIEDZI MNIE OBRAŻAJA-MNIEJ ZAANGAZOWANIA EMOCJONALNEGO-STOSUJ SUCHE FAKTY...BO TO CHYBA TYM ZAJMUJA SIE RACJONALIŚCI...
|
|
| | | | | |  | | Trukszyn | Nie wiem o co Ci chodzi.Masz bardzo niejasny sposób wypowiedzi.Spróbuję jeszcze raz przestawic Ci wnioski ze swoich obserwacji. "[...]programy TVP powinny być wyważone, rzetelne, wieloaspektowe w przedstawianiu zjawisk; powinno się w nich unikać sensacji i uproszczeń.[...]nie formułuje ani nie wyraża własnych poglądów w sprawach politycznych czy będących przedmiotem debaty publicznej". To jest cytat z dokumentu napisanego przez Jana Dworaka "Zasady realizowania przez Telewizję Polską misji publicznej". Jeżeli do programu publicystycznego zaprasza się tylko katolików, którzy gremialnie odpowiadają, że poruszenie tłumów to efekt działalności "Ducha Świętego", to - w moim przekonaniu - TVP dopuszcza się indoktrynacji na rzecz teologii katolickiej. Ja nie widziałem wyznawców innych religii zaproszonych do debaty w programach publicystycznych, stąd mój wniosek o indoktrynacji, który przedstawiłem na Forum.Gdybym widział przedstawicieli mniejszości światopoglądowych w programach publicystycznych to by znaczyło, że manipuluję informacjami aby wykazac, że mam rację.To jest sprzeczne z moimi zasadami więc tego nie czynię.Zatem intencją pokazania wątku na tym forum jest pytanie, czy mamy - w opinii czytelników - doczynienia z indoktrynacją czy nie. Rozumiesz, co napisałem? Co do szacunku do Twojej osoby to z pewnością wykazałem, że Ciebie szanuję bo z Tobą polemizuję, a nie powinienem zważywszy na Twój niegrzeczny zwrot "głupoty opowiadasz". Czy to też jest jasne? Twoja definicja indoktrynacji jest sprzeczna ze słownikiem języka polskiego. "szerzenie, wpajanie jakichś przekonań, jakiejś doktryny za pomocą nieustępliwej propagandy"- tak mówi słownik.Jeżeli TVP zaprasza do programu publicystycznego gości katolików, którzy gremialnie ogłaszają iż poruszenie tłumów to działanie Ducha Świętego, to znaczy, że TVP indoktrynuje widzów nie katolików na rzecz teologii katolickiej. Twoje inne argumenty sprowadzają się do tezy, że "TVP nie indoktrynuje bo ja uważam, że Papież był wielkim człowiekiem". Ta teza ma się nijak do moich wątpliwości, bo ja też uważam, że Papież JP2 był wielkim człowiekiem.I co z tego?Kwestia wielkości Papieża JP2 nie ma nic wspólnego z moimi obserwacjami.Ja sie nie pytam "Czy Papież JP2 jest wielkim człowiekiem" tylko pytam; "czy TVP zapraszając do programów publicystycznych poświęconych śmierci JP2 tylko katolików oświadczających, że mamy do czynienia z działanością Ducha Świętego nie jest przypadkiem indoktrynowaniem?". Zrozumiałaś?
|
|
| | | | | |  | | św.Marek | A ja Cię kolego proszę, żebyś się wreszcie zdecydował jakiego używasz nicka. Przecież "ja M" nie jest tożsame z "JA m" - to zupełnie różne nicki. Poza tym mógłbyś pisać bardziej elegancko, z uwzględnieniem polskich zasad używania znaków interpunkcyjnych.
___________ Pozdrawiam
|
|
|  | | ja M | > >Głupoty opowiadasz> >Kościół Polski jest słabo zorganizowany i mógł o więcej ludzi przyciagnąc...Ludziska wyciągali łapki o pomoc ale Kościół tak długo milczał-oni sami sie organizowali,,,> Ja o tym nie mówię!!Mówię o tym, że TVP indoktrynowała odwołują się do "ducha świętego".Jak nie mówisz o tym-przeciez mówisz o Duchu Św-a kto niby miał go wzbudzać w ludziach???Nowa religia i jej ołtarzyk-telewizor???
|
|
| |  | | Trukszyn | Nie rozumiem tego zdania.
|
|
| Striss | Czy śmierć JP2 jest wykorzystywana do indoktrynacji? | Nie podzielam
|
|
| Trukszyn | Na stronie raport.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?13678 znalazłem, co następuje: "Muzułmanie w Polsce od kilku dni z zaskoczeniem słuchają wiadomości na ich temat w polskich mediach. Od kilku dni słyszą bowiem, że Papież Jan Paweł II jest dla nich jak święty, oraz, że modlą się za niego. Bez względu na to jakie zasługi i jaką pozycję osoba Papieża - Polaka ma dla Polski i Polaków - katolików, to jest wbrew etyce dziennikarskiej podawanie nieprawdziwych informacji na temat stanowiska muzułmanów, wykorzystując ten czas, który jest czasem żałoby, zadumy i refleksji dla większości Polaków, czasem nieodpowiednim dla akceptacji jakichkolwiek odmiennych słow ze strony muzułmanów. Wierzymy jednak, że wielu Polaków, podobnie jak Papież, który potrafił wysłuchać argumentów innych, po zakończeniu okresu żałoby związanej z jego śmiercią i pochówkiem, będzie potrafiło wysłuchać sprostowania kłamstw, jakie słyszeliśmy ostatnio w mediach. Pragniemy bowiem powiedzieć, że pojęcie świętości ludzi, nieomylność człowieka są pojęciami obcymi dla islamu i muzułmanów, są one traktowane jako jedne z największych odstępstw od naszej religii. Zatem nikt z muzułmanów nie uważa Papieża za osobę świętą. Modlitwa muzułmanów posiada równie szczegółowe zasady. Islam nie przewiduje modlitwy za zmarłego niemuzułmanina. Wynika to między innymi z tego wersetu w Qur'anie. Allah (subhana wa teala) Mówi, co w języku polskim oznacza: "I nie módl się za któregokolwiek z nich, kiedy umrze, ani nie stój nad jego grobem!" oraz na podstawie wielu innych wersetów i hadisów. Z tego powodu, nie odbyła się specjalna modlitwa, w żadnym z meczetów w Polsce. Ekipy telewizyjne i dziennikarze, którzy byli w rożnych meczetach, zostali o tym poinformowani. Mimo to robili zdjęcia muzułmanom, podając, że modlą się oni za Papieża, co nie było zgodne z prawdą (...) "
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|