 |
Franciszek - król lewicy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-09-2015 15:07 | VonM (709 punktów) | Franciszek - król lewicy?
2 na 2 | Wprawdzie walkę między lewicą a chrześcijaństwem zawsze uważałem za rzecz absurdalną, teraz tego typu poglądy utwierdzają coraz większe rzesze ludzi. Franciszek, jest chyba pierwszym papieżem, który otwarcie odważył się pokazać, że chrześcijaństwo jest najbardziej lewicową religią na świecie. Inaczej mówiąc, Franciszek jest pierwszym hierarchą kościelnym o tak dosłownym podejściu do Nowego Testamentu.
Do czego poprowadzi polityka Franciszka, kiedy skończy się zwodnicza walka między Kościołem a "świecką" lewicą? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Rupson (1793 punktów) | >Do czego poprowadzi polityka Franciszka, kiedy skończy się zwodnicza walka między Kościołem a >"świecką" lewicą? -Oby nigdy, lepiej jak dwa szkodniki szarpią się między sobą, zamiast wspólnie zwalczać resztki "zdrowej tkanki".
|
|
5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Franciszek, jest chyba pierwszym papieżem, który otwarcie odważył się pokazać, że chrześcijaństwo jest najbardziej lewicową religią na świecie. Po pierwsze to krk nie jest chrześcijaństwem, a protestanci twierdzą nawet, że jest to kościół Antychrysta. Po drugie - może i Franciszek jest pierwszym hierarchą o tak dosłownym podejściu do NT, ale NT odrzuca hierarchię w ogóle, z tym, że papiestwo odrzuciło w wielu miejscach NT, zresztą ST również. >Do czego poprowadzi polityka Franciszka, kiedy skończy się zwodnicza walka między Kościołem a "świecką" lewicą? Do niczego - każdy się okopie na swoich pozycjach. Ze strony papiestwa to tylko PR, a świecka część chce, żeby ten kościół wyszedł z kieszeni podatników. Reszta nam (mnie przynajmniej wisi).
|
|
1 na 1 | takitamsobie (27 punktów) | Jakie to konkretnie cechy lewicowe przedstawia ten Franciszek? Czy może ignorancja polityczna doszła do tego poziomu, że wystarczy wygłosić jedno humanitarne zawołanie i już jest się "lewicowcem"?
|
|
Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Różnice i wynikająca z nich niezgodność bierze się z priorytetów. I mam na myśli chrześcijan, nie hierarchię KK. Chrześcijanin powie: najpierw zbudować światynię i modlić się, potem budować szpitale, szkoły i domy. I jest to całkiem zrozumiałe, gdy ktoś naprawdę wierzy w celowość i skuteczność modlitwy. Lewicowiec powie- budowa świątyni i modlitwa to strata czasu i pieniedzy, budujemy od razu szpitale, szkoły i domy. I jest to zrozumiałe, gdy ktoś nie wierzy w celowość i skuteczność modlitwy. To nie kwestia walki lecz zupełnie innego postrzegania rzeczywistości a następnie zachowań, które z tego postrzegania wynikają. Franciszek ma wyjątkowy dobry PR ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że mówi to, o czym wie, że ludzie chcą usłyszeć.
|
|
 | | szarley (54912 punktów) | >Różnice i wynikająca z nich niezgodność bierze się z priorytetów. I mam na myśli chrześcijan, nie hierarchię KK. >Chrześcijanin powie: najpierw zbudować światynię i modlić się, potem budować szpitale, szkoły i domy. I jest to całkiem zrozumiałe, gdy ktoś naprawdę wierzy w celowość i skuteczność modlitwy. A co powie hierarcha? Mam wrażenie, że stawiając rozgraniczenie między chrześcijaninem a hierarchą zamieniłaś ich rolami
Wielu ludzi wierzących powie "budujmy najpierw świątynię a potem szpital" podobnie jak wielu burmistrzów postanowi najpierw zbudować park wodny lub stadion a potem szkołę czy osiedle akademików, niemal (!) każdy hierarcha będzie zwolennikiem priorytetu dla budowy świątyni, ale wśród wiernych te proporcje mogą być już całkiem inne. Oczywiście wiele zależy od sytuacji. Jeśli społeczności bardziej brakuje świątyni niż szkoły, to będą optować za budową świątyni, ale jeśli w wojewódzkim mieście brakowało uniwersytetu, to nawet biskup był zwolennikiem jego budowy a nie kolejnej świątyni. Rzeczywistość nie bywa czarno-biała
>Lewicowiec powie- budowa świątyni i modlitwa to strata czasu i pieniedzy, budujemy od razu szpitale, szkoły i domy. I jest to zrozumiałe, gdy ktoś nie wierzy w celowość i skuteczność modlitwy. Czyżby iloczyn zbiorów chrześcijan i lewicowców był pusty?
|
|
|  | Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Jeśli społeczności bardziej brakuje świątyni niż szkoły, to będą optować za budową świątyni, ale jeśli w wojewódzkim mieście brakowało uniwersytetu, to nawet biskup był zwolennikiem jego budowy a nie kolejnej świątyni. Rzeczywistość nie bywa czarno-biała<Nie kolejnej...czyli świątynia już jest, nie ma uniwersytetu. Oczywiście, że rzeczywistość nie jest czarno-biała ani prosta. Z mojej strony to było duże uproszczenie w celu pokazania różnicy między tymi dwiema grupami. > Lewicowiec powie- budowa świątyni i modlitwa to strata czasu i pieniedzy, budujemy od razu szpitale, szkoły i domy. I jest to zrozumiałe, gdy ktoś nie wierzy w celowość i skuteczność modlitwy.> Czyżby iloczyn zbiorów chrześcijan i lewicowców był pusty?<Nie sądzę, a nawet jestem pewna, że nie. Można zbudować szpital z salą modlitw jednocześnie, można zbudować świątynię z zapleczem medycznym  To też kolejne uproszczenie co na wszelki wypadek wyjasniam od razu. A że oddzielam hierarchię od chrześcijanina? To nie ja, to samo życie.
|
|
| |  | | szarley (54912 punktów) | > Nie kolejnej...czyli świątynia już jest, nie ma uniwersytetu.Świątynia stała już w XI wieku, uniwersytet założono w 1994, niemniej trochę wbrew Twojej opinii, zarówno wierni jak i biskup optowali za uniwersytetem > Oczywiście, że rzeczywistość nie jest czarno-biała ani prosta.> Z mojej strony to było duże uproszczenie w celu pokazania różnicy między tymi dwiema grupami.Różnice są znaczące, ja jedynie uznaję, że prędzej świecki wierny będzie optował za budową szkoły niż biskup (choć są wyjątki) > >Czyżby iloczyn zbiorów chrześcijan i lewicowców był pusty?<> Nie sądzę, a nawet jestem pewna, że nie. Można zbudować szpital z salą modlitw jednocześnie, można zbudować świątynię z zapleczem medycznym To też kolejne uproszczenie co na wszelki wypadek wyjasniam od razu.A wykluczasz, że chrześcijanin chce po prostu budowy szpitala lub świeckiej szkoły? Przy tym, co nie bez znaczenia, lewicowość to nie tylko podejście do religii! > A że oddzielam hierarchię od chrześcijanina? To nie ja, to samo życie.Tak, samo życie.
|
|
| | |  | Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >>Nie kolejnej...czyli świątynia już jest, nie ma uniwersytetu. >Świątynia stała już w XI wieku, uniwersytet założono w 1994, niemniej trochę wbrew Twojej opinii, zarówno wierni jak i biskup optowali za uniwersytetem< Nie wbrew a zgodnie z moją opinią. Świątynia najpierw, uniwersytet później. Nawet jak widać wiele wieków później.
Nie wykluczam. Wiem.
|
|
| | | |  | | szarley (54912 punktów) | > >>Nie kolejnej...czyli świątynia już jest, nie ma uniwersytetu.> >Świątynia stała już w XI wieku, uniwersytet założono w 1994, niemniej trochę wbrew Twojej opinii, zarówno wierni jak i biskup optowali za uniwersytetem<> Nie wbrew a zgodnie z moją opinią. Świątynia najpierw, uniwersytet później. Nawet jak widać wiele wieków później.Taki układ dotyczy wszystkich uniwesyteckich miast i każdego kręgu kulturowego. Niemniej nikt dziś nie podejmuje decyzji, czy wybudować kościół w XI wieku, bo to nielogiczne. Dziś decyduje się o tym co budować jutro. I tu mamy wybór. Ten wybór nie zawsze potwierdza cytowaną przeze mnie Twoją tezę. Jest sporo wsi, w których wierzący stanowili/stanowią większość a jednak budowano szkołę, kościół później lub kościoła nie ma do dziś dnia. Nie zgadzam się z tezą Cytat:Chrześcijanin powie: najpierw zbudować światynię i modlić się, potem budować szpitale, szkoły i domy Prędzej takie zdanie wypowie biskup, przy czym większość, choć nie wszyscy, będzie optował za budowaniem nowej świątyni kosztem nowej szkoły. Większość chrześcijan mając prawo wyboru czy budować kościół czy szkołę, po prostu pomyśli co jest bardziej potrzebne.
|
|
|  | 1 na 1 | VonM (709 punktów) | > Czyżby iloczyn zbiorów chrześcijan i lewicowców był pusty?Cały elektorat PiS
|
|
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Gdyby mówić o tym co Franciszek zrobił, a nie co powiedział, to jakoś licho to wygląda. Jeśli ktoś może jest bardziej zaznajomiony z tematem, to proszę mnie oświecić co zmieniło się w kościele, może w prawie kanonicznym, czy w czymkolwiek, za jego panowania? Śledzę doniesienia prasowe na bieżąco, ale jakoś nic mi utkwiło, o czym mógłbym powiedzieć - tak, to jest postęp. Katolicyzm stara się doganiać rzeczywistość, jest bardziej otwarty, czy może tolerancyjny lub mniej pazerny na wspólną kasę. Z tego co zauważyłem, to tylko zachłystywanie się mediów, jak to dowalił biskupom, że mają skromniej się prowadzić, to i tamto, ale jakie konkretnie czyny za tym idą?
|
|
 | Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Otóż to.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|