Racjonalista - Strona głównaDo treści
Oszust, czy demaskator?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
03-10-2015 21:28finerbijk (17282 punktów)Oszust, czy demaskator?
Ocena 7 na 7
Słowa ks. Charamsa "Jestem szczęśliwy z bycia gejem i nikogo za to nie będę przepraszał", które odbiły się szerokim echem w weekendowych mediach wzbudzają wiele emocji. Pozer kreujący się na męczennika, reformatora, poruszyciela sumień, czy może człowiek, który rzeczywiście ma nadzieję coś zmienić w skostniałej instytucji, wyciągnąć i wyprać jej brudy, odsłonić dwulicowość i hipokryzję?

Ja sam mam problem z oceną całej tej sytuacji. W końcu do kółka wędkarskiego nie zapisują się raczej wegetarianie. Jeśli do wegetarianizmu doszli będąc już jego członkami, to czy lepiej się wypisać i walczyć niejako z zewnątrz, czy raczej próbować przekonać towarzystwo od środka, żeby zamiast łowić ryby zajęli się raczej zbieraniem grzybów? To jakiś nowoczesny wallenrodyzm, czy zwykła gra pod publikę?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Stany zakochania po czterdziestce przyjmują niekiedy bardzo niebezpieczne formy. To się chyba kiedyś nazywało "kryzys wieku średniego". Moim zdaniem facet dał się ponieść romantycznym uczuciom. Jak na razie, z tego co słyszałem, stracił intratną posadę w korporacji i dostał wilczy bilet. Dla jego miłości na pewno będzie to wielka próba. Wróćmy do tematu za dwa lata, żeby zobaczyć, co z tego entuzjazmu zostanie, gdy skończą się układy, znajomości i pieniądze. Pięć minut sławy w mediach również nie będzie trwać wiecznie. Na razie pierwsze skrzypce grają adrenalina i endorfiny, a jutro? Jutro będzie jutro, czyli będzie co będzie.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-10-2015 10:08 
 Ocena 3 na 3
4poryroku (951 punktów)
>Jutro będzie jutro, czyli będzie co będzie.

A może się okaże, że pod cudownym dotknięciu palcem bożym przestał być homoseksualistą?
04-10-2015 10:18 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A może się okaże, że pod cudownym dotknięciu palcem bożym przestał być homoseksualistą?

To będzie możliwe tylko wtedy, gdy rzeczywiście nim był. Jeśli nim wcześniej nie był, to nie będzie mógł przestać nim być. Takie są prawa logiki.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
08-10-2015 19:34 
 Ocena 1 na 1
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)
>>A może się okaże, że pod cudownym dotknięciu palcem bożym przestał być homoseksualistą?
>To będzie możliwe tylko wtedy, gdy rzeczywiście nim był. Jeśli nim wcześniej nie był, to nie będzie mógł przestać nim być. Takie są prawa logiki.

To w ogóle nie będzie możliwe ... bóg nie ma palców
.
KORUND (4922 punktów)
>Ja sam mam problem z oceną całej tej sytuacji. W końcu do kółka wędkarskiego nie zapisują się raczej
>wegetarianie. Jeśli do wegetarianizmu doszli będąc już jego członkami, to czy lepiej się wypisać i
>walczyć niejako z zewnątrz, czy raczej próbować przekonać towarzystwo od środka, żeby zamiast łowić
>ryby zajęli się raczej zbieraniem grzybów? To jakiś nowoczesny wallenrodyzm, czy zwykła gra pod
>publikę?
-Ano. Skoro w KRK istnieje taki wynalazek jak celibat, to znaczy że żaden seksualizm u księdza nie wchodzi w grę. Wszystko jedno do kogo Lub czego odczuwa pociąg, ma się powtrzymać, posucha do końca życia i amen.
04-10-2015 11:50 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>-Ano. Skoro w KRK istnieje taki wynalazek jak celibat, to znaczy że żaden seksualizm u księdza nie wchodzi w grę. Wszystko jedno do kogo Lub czego odczuwa pociąg, ma się powtrzymać, posucha do końca życia i amen.
Więc jeżeli jest nie praktykującym gejem to lepiej żeby siedział cicho ? Ale to już kwestia jego osobistego wyboru. Dawny błąd wyboru naprawia nowym wyborem, czy nie jest to kolejny błąd będzie mógł ocenić w przyszłości.
A w kwestii zasadniczej wydaje się, że człowiek aseksualny mieści się w kategorii wynaturzenia, (zboczenia).
04-10-2015 17:38 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>-Ano. Skoro w KRK istnieje taki wynalazek jak celibat, to znaczy że żaden seksualizm u księdza nie wchodzi w grę. Wszystko jedno do kogo Lub czego odczuwa pociąg, ma się powtrzymać, posucha do końca życia i amen.
>Więc jeżeli jest nie praktykującym gejem to lepiej żeby siedział cicho ?

W kwestii formalnej. Wydaje mi się, że wiem mniej więcej, co chodzi po głowie kol. KORUND-owi. Otóż, o ile mi wiadomo, ksiądz, który zrobił cały ten dym, nie wypowiedział się jednoznacznie, czy nastąpiło consumatum jego zażyłości z partnerem płci podobnej. Albowiem, jak powszechnie wiadomo, za bycie gejem Kościół już nie wyjmuje jąder rozpalonymi obcęgami czy tam co jeszcze w takich wypadkach zalecała tradycyjna medycyna, co więcej! - ksiądz może być gejem, o ile właśnie jest gejem niepraktykującym, czyli platonicznym.

Wszystko teraz w rękach dobrych adwokatów. Jak się papugi zakręcą jak trzeba, to ksiądz szast-prast wróci do swojego zakładu pracy i jeszcze otrzyma ładną sumkę za straty moralne.

Dixi et salvavi animam meam
05-10-2015 12:14 
 Ocena 6 na 6
Jan Rylew (3965 punktów)
>Wszystko teraz w rękach dobrych adwokatów. Jak się papugi zakręcą jak trzeba, to ksiądz szast-prast wróci do swojego zakładu pracy i jeszcze otrzyma ładną sumkę za straty moralne.
Możliwe, wygląda na niezłego cwaniaczka, a poza tym podobno napisał już książkę na swój temat więc jego wypowiedzi bardziej do działalności marketingowej niż do protestu zaliczyć można, tym bardziej, że w przededniu synodu biskupów puszczone w eter.
Jeśli Bóg jest miłością to dla niektórych prawdopodobnie miłością do pieniędzy.
05-10-2015 18:54 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>Wszystko teraz w rękach dobrych adwokatów. Jak się papugi zakręcą jak trzeba, to ksiądz szast-prast wróci do swojego zakładu pracy i jeszcze otrzyma ładną sumkę za straty moralne.
>Możliwe, wygląda na niezłego cwaniaczka, a poza tym podobno napisał już książkę na swój temat więc jego wypowiedzi bardziej do działalności marketingowej niż do protestu zaliczyć można, tym bardziej, że w przededniu synodu biskupów puszczone w eter.

Tak, dziś się o tym dowiedziałem, co mnie wielce zasmuciło, gdyż niewiele brakowało, bym przyjął na siebie niewdzięczną rolę advocati diaboli i próbował jakoś tłumaczyć zachowanie księdza, gdyż to, co zrobił jest na tyle dziwne, że rodzi najbardziej dzikie domysły. Może rzeczywiście puściły mu bezpieczniki, myślałem, może ci nieszczęśnicy są w tym pełnym ascetów i biczowników mieście świętych poddawani nieznośnym upokorzeniom, torturze ciągłej pogardy, spojrzeniom nabrzmiałym wyrzutem.

A tu bach takie rzeczy.

>Jeśli Bóg jest miłością to dla niektórych prawdopodobnie miłością do pieniędzy.


Czasem w trakcie dyskusji na tym Forum rozmówcom zdarzają się spontaniczne aforyzmy. Oto przykład wart zapamiętania

Pozdrawiam.


Dixi et salvavi animam meam
04-10-2015 18:24 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>>-Ano. Skoro w KRK istnieje taki wynalazek jak celibat, to znaczy że żaden seksualizm u księdza nie wchodzi w grę. Wszystko jedno do kogo Lub czego odczuwa pociąg, ma się powstrzymać, posucha do końca życia i amen.
>Więc jeżeli jest nie praktykującym gejem to lepiej żeby siedział cicho ?

-Osobiście g. mnie to obchodzi, ale wierzących też chyba nie za bardzo powinno. Heteroseksualni księża jakoś nie wynurzają się ze swymi upodobaniami. Raczej po cichu zaspokajają swoje potrzeby. Idąc do tego "zawodu" był świadom, że wszelką seksualność musi sobie odpuścić, albo czasem ryzykować.

>A w kwestii zasadniczej wydaje się, że człowiek aseksualny mieści się w kategorii wynaturzenia, (zboczenia).
-Mieści się. "Ze wszystkich zboczeń seksualnych wstrzemięrzliwość jest najosobliwszym" - Anatol France.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Co zrobić, ciągnie człek do człeka. Popęd społeczny.
Są na ten temat piosenki:
youtu.be/pznJlBdYROs
I wersja z "momentami":
youtu.be/H5ow0XiO4KQ


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Heremis (587 punktów)

>A w kwestii zasadniczej wydaje się, że człowiek aseksualny mieści się w kategorii wynaturzenia, (zboczenia).

Jeszcze niedawno homoseksualizm uchodził za wynaturzenie. Swoją drogą aseksualizm nawet jeśli nazwać "zboczeniem" (z czym osobiście się nie zgodzę), trudno uznać za coś negatywnego, nikogo nie krzywdzi jeśli jest się tylko szczerym z potencjalnym partnerem, który oczekuje aktywności seksualnej.

"Com napisał, napisałem" J 19, 22
Jan Rylew (3965 punktów)
>>A w kwestii zasadniczej wydaje się, że człowiek aseksualny mieści się w kategorii wynaturzenia, (zboczenia).
>Jeszcze niedawno homoseksualizm uchodził za wynaturzenie.
Dla wielu jeszcze nadal uchodzi, bo natura ludzka "uchodzi" za heteroseksualną.

>Swoją drogą aseksualizm nawet jeśli nazwać "zboczeniem" (z czym osobiście się nie zgodzę), trudno uznać za coś negatywnego,
Wchodzimy w obszar zawiłości znaczeniowych. Zboczenie chyba bardziej znaczy odstępstwo z własnej woli, a wynaturzenie to vis maior, niezależne od woli delikwenta.

>nikogo nie krzywdzi jeśli jest się tylko szczerym z potencjalnym partnerem, który oczekuje aktywności seksualnej.
Kwestia krzywdy w związkach międzyludzkich to naprawdę skomplikowana sprawa, ale faktycznie w naszej sferze kulturowej negatywny stosunek do homoseksualizmu jakby tracił na wartości.
07-10-2015 16:08 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>człowiek aseksualny mieści się w kategorii wynaturzenia, (zboczenia).

Natura wynaturza?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jan Rylew (3965 punktów)
>>człowiek aseksualny mieści się w kategorii wynaturzenia, (zboczenia).
>Natura wynaturza?
Kiedyś zauważył Julian Tuwim:
"Gdyby jajko miało inną formę
Życie kury byłoby potworne"

Gdy się głębiej zastanowimy nad tym co miał na myśli poeta, to nasuwa się, że wynaturzenia nie są czynione, ale się zdarzają, prawdopodobnie za sprawą przypadku. Ten staje się raczej bez przyczyny i nie wiadomo co nim rządzi.
Może miał na myśli i to, że boimy się wynaturzeń, stąd to pejoratywne zabarwienie tego słowa.
Szukałem w necie lepszego, ale nie znalazłem.
synonim.net/synonim/wynaturzenie
Brzostowski (7067 punktów)
Tak czy inaczej, ma cojones!
04-10-2015 06:59 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Tak czy inaczej, ma cojones!

Miejmy tylko nadzieję, że oprócz a nie zamiast.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-10-2015 10:08 
 Ocena 1 na 1
Rupson (1793 punktów)
>Tak czy inaczej, ma cojones!

-Ale nie wolno mu ich używać.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-Ale nie wolno mu ich używać.

Ależ wprost przeciwnie, tylko najlepiej we własnej sypialni i za zamkniętymi drzwiami, czyli normalnie, tak jak wszyscy w miarę normalni dorośli ludzie. O co więc tyle szumu?

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-10-2015 18:43 
 Ocena 3 na 3
Rupson (1793 punktów)
>>-Ale nie wolno mu ich używać.
>Ależ wprost przeciwnie, tylko najlepiej we własnej sypialni i za zamkniętymi drzwiami, czyli normalnie, tak jak wszyscy w miarę normalni dorośli ludzie. O co więc tyle szumu?
-Nie mam pojęcia. Tylko jemu wolno dopóki nikt się nie dowie, ...ups, już się dowiedzieli. Poza tym czyż nie wierzy w Boga i w to, że ten wszystko widzi? Przed nim niby coś ślubował. I tu właśnie jest ta nienormalność w stosunku do zwykłych ludzi.
04-10-2015 20:21 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Hipokryzja jest częstsza niż jesteśmy skłonni się do tego przyznawać. Dlatego też, dla niepoznaki, czasami tak bardzo ja piętnujemy, żeby przez przypadek nikt się nie zorientował, jak sami jesteśmy do gruntu zakłamani, jak bardzo jesteśmy aktorami. Zwyczajny dla ludzkiej małpy teatrzyk życia społecznego, nic nadzwyczajnego.
Czasami kłamiemy, a czasami kłamiemy, że wierzymy w czyjeś kłamstwa. Samo życie.
Tak, są o tym piosenki!
youtu.be/1n03a7cLf0M

To może bulwersować chyba tylko nastolatków, bo to oni są jeszcze tacy sztywno przywiązani do różnych takich ideałów, o których szybko się zapomina po dwudziestce, a po trzydziestce to człowiek się nawet trochę wstydzi, że sobie takimi bzdurami w młodości w ogóle głowę zawracał.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-10-2015 21:06 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)Nie płacz Alderyku
>Hipokryzja
(...)
>Czasami kłamiemy, a czasami kłamiemy, że wierzymy
(...)
>Samo życie.

>To może bulwersować chyba tylko nastolatków, bo to oni są jeszcze tacy sztywno przywiązani do różnych takich ideałów, o których szybko się zapomina po dwudziestce, a po trzydziestce to człowiek się nawet trochę wstydzi, że sobie takimi bzdurami w młodości w ogóle głowę zawracał.

Tak, są o tym piosenki.

www.youtube.com/watch?v=m54WNWCUAE8

Hej, prorocy z moich gwiezdnych lat...

Dixi et salvavi animam meam
04-10-2015 21:56 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie płacz Alderyku

>Hej, prorocy z moich gwiezdnych lat...

Kij wam w oko!
youtu.be/HHjKzr6tLz0


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-10-2015 21:54 
 Ocena 2 na 2
Rupson (1793 punktów)Odp: Oszust, czy demaskator?
>Hipokryzja jest częstsza niż jesteśmy skłonni się do tego przyznawać.

-I dr House ma rację, że wszyscy kłamią: "Każdy dobry związek oparty jest na kłamstwie" ... i dodałbym przemilczeniach. Ale nie każdy kłamie tak samo, nie tak samo często i chętnie, jednych to bawi, inni źle się z tym czują, a jeszcze inni nawet tego nie zauważają, czyli okłamują samych siebie. Nawet pod tym względem ludzie nie są równi.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Doktorek Chatka na pewno skądś to ściągnął.
Może stąd?
youtu.be/WcWM_1hBu_c


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)
>Tak czy inaczej, ma cojones!

I od czasu do czasu coitus ... choćby tylko mentalnie.
.
Grzegorz (5685 punktów)
>Pozer kreujący się na męczennika, reformatora, poruszyciela sumień, czy może człowiek, który rzeczywiście ma nadzieję coś zmienić w skostniałej instytucji, wyciągnąć i wyprać jej brudy, odsłonić dwulicowość i hipokryzję?

Od razu tak zero-jedynkowo. To że wyciągnął brudy i osłonił dwulicowość nie ulega wątpliwości, bo po prostu stwierdził fakty. Rzadko można taką krytykę usłyszeć w publicznym wystąpieniu kogoś z wewnątrz "korporacji". A reszty trudno się domyślać bez braku danych, zresztą nie wiem czy ma sens roztrząsanie takich detali.

A czemu nie wystąpił najpierw? Być może ma nadzieję że coś tam drgnie i wierzy w coś w stylu "socjalizm tak, wypaczenia nie" Równie prawdopodobne (i nie wykluczające się wcale) jest to że wiedział że za coś takiego zostanie zawieszony, obsmarowany i pozbawiony wszelkich stanowisk, ale wyszedł z sensownego założenia że wystąpienie kogoś kto jeszcze jest księdzem, członkiek Kongregacji Nauki i Wiary ma większą szansę przebić się do mainstreamu i narobić szumu niż wystąpienie eks-księdza.
klaio (1068 punktów)
Ma cojones, ale zamiast rozumu. Jeśli chciał zmienić instytucję, pomóc innym takim jak on, którzy dali się w niej "uwięzić", to wyczyn ten na dzień przed otwarciem synodu, który mógłby trochę zliberalizować układy jest wybitnie antyskuteczny. Na miejscu konserwatywnych biskupów cieszyłbym się z takiego ekscesu. Wywiady dla Wprost i Newsweeka, które dopiero się ukażą, list do Gazety Wyborczej z datą piątkową, podczas gdy stała część sobotniego wydania zamykana jest w czwartek, a wszystko to poprzedzone "promocją" Charamsy tydzień wcześniej w Tygodniku Powszechnym pokazuje, że jest to akcja zaplanowana. Jakie miała cele? Bo nie wsparcie ewolucji Kościoła w pożądanym przez homoseksualistów kierunku. Notabene, nikt sobie nie wyobraża, by uzyskał poparcie mediów ksiądz heteroseksualny, który tak demonstracyjnie wystąpiłby przeciwko celibatowi. To by zostało uznane za egocentryczne, bronieni własnego interesu. Homoseksualiście wolno więcej. Czy to heteroseksualny czy homoseksualny, ma nad sobą panować, a z tym jak widać Charamsa ma kłopoty, toteż jego wiarygodność jest taka sobie.
04-10-2015 09:19 
 Ocena 3 na 3
Grzegorz (5685 punktów)
>Czy to heteroseksualny czy homoseksualny, ma nad sobą panować, a z tym jak widać Charamsa ma kłopoty, toteż jego wiarygodność jest taka sobie.

Czemu? To są dwie osobne sprawy.

Pierwsza którą poruszył to to że (oficjalnie) homoseksualistów traktuje się w KRK dużo gorzej niż kogokolwiek innego.

Natomiast to że (przy okazji) upublicznił że sam łamie regulamin klubowy i został też za to (zresztą jak najbardziej zgodnie z tym regulaminem) zawieszony w prawach członka to osobna sprawa.
04-10-2015 10:29 
 Ocena 1 na 1
klaio (1068 punktów)
>>Czy to heteroseksualny czy homoseksualny, ma nad sobą panować, a z tym jak widać Charamsa ma kłopoty, toteż jego wiarygodność jest taka sobie.
>Czemu? To są dwie osobne sprawy.
>Pierwsza którą poruszył to to że (oficjalnie) homoseksualistów traktuje się w KRK dużo gorzej niż kogokolwiek innego.
>Natomiast to że (przy okazji) upublicznił że sam łamie regulamin klubowy i został też za to (zresztą jak najbardziej zgodnie z tym regulaminem) zawieszony w prawach członka to osobna sprawa.

Tak. Doprecyzuję jednak, że inna jest wiarygodność kogoś przemawiającego w swoim osobistym interesie, a inna osoby nie zainteresowanej liberalizacją, którą jednak uważa za pożądaną dla dobra szerszego. Przekaz Charamsy jest bardzo egocentryczny.
04-10-2015 21:33 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Przekaz Charamsy jest bardzo egocentryczny.

Przekaz ten to bardzo ciekawy temat do bliższego rozważenia w kontekście momentu, w którym ten coming out nastąpił. Nie tylko ja chyba odnoszę wrażenie, że stoi za tym coś więcej a ksiądz nie mógł ignorować bardzo poważnych osobistych i zawodowych konsekwencji swojego dość w sumie powiedzmy to wprost bezczelnego wystąpienia w przeddzień synodu poświęconego rodzinie.

Biorąc pod uwagę to, że papież kilka miesięcy temu wspominał coś o lobby gejowskim w Rzymie może chodzi tu o coś zupełnie innego, niż to z pozoru wygląda i jak to przedstawiają media. Jeśli bowiem papież próbuje w jakiś sposób "uporządkować" sprawy obyczajowe w Kurii, a to może być zważywszy na istnienie pewnych koterii związanych z orientacją seksualną dość trudne, tego rodzaju "wyskok" świadczyć może, po pierwsze, że człowiek ten aż tak bardzo nie obawia się konsekwencji, bo posiada dość silnych protektorów, którzy nie pozwolą mu zginąć, po drugie może też stanowić pewien komunikat dla papieża, żeby za bardzo nie mieszał w tym temacie, bo może z tego wyniknąć jeszcze jakiś większy skandal.

Dixi et salvavi animam meam
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

A ja po prostu myślę, że ktoś go do tego podpuścił.
Sam bym to zrobił, gdybym miał chrapkę na jego trzy ciepłe posadki.
Ale to oczywiście tylko domysły. Ludzie na ogół nie są takimi świniami.
(Tylko gorszymi).

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
05-10-2015 00:00 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>A ja po prostu myślę, że ktoś go do tego podpuścił.
>Sam bym to zrobił, gdybym miał chrapkę na jego trzy ciepłe posadki.
>Ale to oczywiście tylko domysły. Ludzie na ogół nie są takimi świniami.

Istnieje jeszcze jedna możliwość. Że aferę wywołało pragnienie zachowania pracy. Mało prawdopodobne, ale, zważywszy na ciepłe słowa płynące ze Stolicy Piotrowej w kierunku środowisk gejowskich dla porządku należy dołączyć do akt śledztwa.

www.youtube.com/watch?v=4ToWF42stZM

Dixi et salvavi animam meam
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Istnieje jeszcze jedna możliwość. Że aferę wywołało pragnienie zachowania pracy.

Ta... I ta możliwość nadaje się co najwyżej za temat na komedię.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Grzegorz (5685 punktów)
>Tak. Doprecyzuję jednak, że inna jest wiarygodność kogoś przemawiającego w swoim osobistym interesie, a inna osoby nie zainteresowanej liberalizacją, którą jednak uważa za pożądaną dla dobra szerszego.

Tak byłoby gdyby przytaczał fakty o których prawdziwości nie wiemy - wtedy istotnie możnaby domniemywać czy miejscami nie nagina tego co mówi wg tego co chciałby osiągnąć.

Natomiast tutaj sprawa jest inna - bo raczej trudno kwestionować to co powiedział Charamsa, jest to (cytując klasyka) "oczywista oczywistość" i wypowiedzi w podobnym tonie można by znaleźć mnóstwo. Całe novum polega na tym, że tym razem KRK trudniej zignorować temat twierdząc że to powiedziała jakaś "nawiedzona feministka" czy "antyklerykalny lewak", bo wali to ktoś z wewnątrz organizacji, i to nie jakiś szeregowy ksiądz, tylko ktoś z szerzej pojętego "zarządu".

Najwyraźniej jednak KRK próbuje zareagować w podobny sposób, czyli przypisując (być może słusznie) ks. Charamsie jakieś osobiste motywy, analizując to czy celowo powiedział to w przeddzień czegoś tam, itd. Fajnie, owszem, tyle że nawet jeśli to prawda to nie za bardzo widzę co miałoby to mieć do rzeczy.
Duch Prawdy (14787 punktów)
Jedna z miliardów ofiar indoktrynacji, człowiek, który przez lata był niewolnikiem i się wyzwolił, a przy okazji wskazał na zniewalającą instytucję. Z kłamstwem trzeba walczyć silnym słowem, gdyby najpierw wystąpił z Kościoła, a potem ujawnił, jego głos byłby słaby, albo żaden.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-10-2015 11:25 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

O czym Ty prawisz? Wołami go ciągnęli do kapłaństwa wbrew jego woli? Nie demonizuj Kościoła, który pozwolił mu na rozwój intelektualny i duchowy, dał mu pracę i umożliwił akademicką karierę, o której poza Kościołem być może mógłby tylko pomarzyć.
Poza tym, jakie to jednak infantylne, robić aferę z tego, z kim się chodzi bądź nie chodzi do łóżka...

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
05-10-2015 01:10 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>O czym Ty prawisz?
O wypranych mózgach.
>Wołami go ciągnęli do kapłaństwa wbrew jego woli?
Wieloletnia, ciągła, systematyczna indoktrynacja od chrztu, przez żłobek, przedszkole ......
>Nie demonizuj Kościoła, który pozwolił mu na rozwój intelektualny i duchowy,
A teraz wszystkie dzieci dotykają prawą rączką do czoła; W imię Ojca, do piersi; i Syna, (Ania patrzy na mnie) do lewego ramienia; i Ducha, (Krzysiu nie rozmawiaj) do prawego ramienia; Świętego, a teraz wszystkie dzieci składają rączki przed sobą; Amen......... ... Nieszczęśliwe te dzieci, którym Kościół nie pozwolił na ten rozwój intelektualny i duchowy, nie będą miały z czego się wyzwalać...
>dał mu pracę i umożliwił akademicką karierę, o której poza Kościołem być może mógłby tylko pomarzyć.
Po owocach ich poznacie..., Krzysztof Charamsa jest jednym z owoców systematycznej, ciągłej indoktrynacji prowadzonej od wieków na miliardach dzieci, drukuje się do główek treści, które się utrwalają i wiele z tych dzieci nigdy nie zacznie myśleć samodzielnie..., to, że ktoś ma 100 lat i ukończoną wyższą uczelnię nie oznacza, że jest psychicznie dorosły...
>Poza tym, jakie to jednak infantylne, robić aferę z tego, z kim się chodzi bądź nie chodzi do łóżka...
Nie o aferę chodziło Krzysztofowi, lecz o pokazanie instytucji zniewalania, w jakiej są ludzie i on był, ale się wyzwolił; ...byłem ślepy, a teraz widzę...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-10-2015 14:39 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Jak to łatwo wpaść w mentalne koleiny historyjki o "skrzywdzonym przez system". Niektórzy jednak czują się w tym systemie jak ryba w wodzie, do tego stopnia, że potrafią go wykorzystać - czasami jako zasłonę dla różnych swoich sprawek, czasami jako scenę, na której dokonują autopromocji, a czasami jako zwykłą trampolinę do dalszej kariery.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
05-10-2015 16:16 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Szkoda, że postrzegasz tylko powierzchnię zjawisk..., ofiarami tragedii są ludzie...:
www.racjonalista.pl/kk.php/t,8417

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacholek (5699 punktów)
A tak na marginesie to KRK ma pretekst by akceptując homoseksualizm księży, rozwiązać za jednym zamachem dwa problemy; frustracje seksualne żyjących w celibacie i zachowanie bezdzietności funkcjonariuszy tego wyznania (a więc uniknięcie problemów dziedziczności majątkowej). No ale to zbyt skostniała instytucja by poszła na taką rewolucyjną zmianę.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Słowa ks. Charamsa "Jestem szczęśliwy z bycia gejem i nikogo za to nie będę przepraszał" [...] To jakiś nowoczesny wallenrodyzm, czy zwykła gra pod publikę?
Zależy od publiki, ja mam za złe mediom powielanie frazeologicznego niedociągnięcia Charamsa, a nie jego preferencje seksualne, czy stosunek do nich organizacji wyznaniowej, do której się on zaciągnął.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.


Mam dla Ciebie małą dostawę, kusicielko.
youtu.be/ODMye94wMfk

Poza tym, co wprost niewybaczalne, zapomniałaś wypomnieć autorowi wątku błędu interpunkcyjnego w tytule. Przed "czy" stawiamy przecinek, jeżeli stoi na początku zdania podrzędnego w zdaniu podrzędnie złożonym dopełnieniowym, a tutaj ten przypadek nie zachodzi.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
05-10-2015 05:36 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>>
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

>Mam dla Ciebie małą dostawę, kusicielko.
>youtu.be/ODMye94wMfk
No tak: funty - punkty, banany - barany (punktujący), a z ilością to już w punkt trafiłam.

>Poza tym, co wprost niewybaczalne, zapomniałaś wypomnieć autorowi wątku błędu interpunkcyjnego w tytule. Przed "czy" stawiamy przecinek, jeżeli stoi na początku zdania podrzędnego w zdaniu podrzędnie złożonym dopełnieniowym, a tutaj ten przypadek nie zachodzi.
Oj, zapomniałam, zapomniałam, buuuu...


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Christos (2696 punktów)

>Pozer kreujący się na męczennika, reformatora, poruszyciela sumień, czy może człowiek, który rzeczywiście ma nadzieję coś zmienić w skostniałej instytucji, wyciągnąć i wyprać jej brudy, odsłonić dwulicowość i hipokryzję?

Oj tam. Chyba każdy ma ochotę na odchodne dać w mordę szefowi. Nie każdy robi to w sposób dosłowny.
Za szczyt hipokryzji (żadna nowość) należy uznać reakcję Kk. Jeśliby wyciągnąć wspólny mianownik ze wszystkich gromów rzucanych przez świątobliwych, okaże się, że oburzenie budzi nie sam homoseksualizm księdza, a fakt, że przyznał się do tego publicznie. Hipokryzja bo sutanna i habit przez wieki były azylem dla homoseksualistów, ot tajemnica poliszynela. polska.new(*)lickim-w-polsce,96332,1,1.html

No gods, no masters...I am who I am.
Rupson (1793 punktów)
>Słowa ks. Charamsa "Jestem szczęśliwy z bycia gejem i nikogo za to nie będę przepraszał",
-W sumie to żadna jego zasługa, ani wina że urodził się taki, a nie inny. Nikt też przeprosin się nie domagał i pewnie nie będzie. Gdyby jednak ktoś ogłosił, że jest szczęśliwy, że jest hetero, pewnie byłby posądzony o homofobię i musiałby przepraszać.
Kaszman (396 punktów)
Co by było, gdyby był bi ?

Where's your god now ?
]88[ (48 punktów)
Oszust nie może demaskować? Jedno nie wyklucza drugiego. Z pewnością pokazuje to o czym się nie mówiło w kościele, czyli demaskuje oblicze kościoła. Raczej mało prawdopodobne by tak oszukiwać niby po co?
09-10-2015 18:09 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Raczej mało prawdopodobne by tak oszukiwać niby po co?
Może po to, aby się dochrapać lukratywnych posadek, układów, urządzić się, a potem odejść z hukiem i trzaskiem, popisując się bezkompromisową szczerością łamacza tabu. Oczywiście dowodu nie ma, że tak było w tym przypadku, człowiekiem rządzą skomplikowane i często sprzeczne pobudki i imperatywy, a zależności między nimi nie zawsze się poddają ostatecznej ocenie.
szarley (54913 punktów)
>Słowa ks. Charamsa "Jestem szczęśliwy z bycia gejem i nikogo za to nie będę przepraszał", które
>odbiły się szerokim echem w weekendowych mediach wzbudzają wiele emocji.

O wiele więcej niż słowa, ks Krzysztofa Charamsy na temat "wykładów" księdza Oko
(Tygodnik Powszechny nr 40, 4 X 2015 - czyli w tym samym czasie)

Cóż, więcej emocji wzbudza ukierunkowanie penisa niż mózgu....
finerbijk (17282 punktów)
>Cóż, więcej emocji wzbudza ukierunkowanie penisa niż mózgu....
Tym bardziej to przykre, kiedy się dzieje w instytucji statutowo ponoć bardziej zorientowanej na "ducha", a nie na ciało.
13-10-2015 12:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Cóż, więcej emocji wzbudza ukierunkowanie penisa niż mózgu....
>Tym bardziej to przykre, kiedy się dzieje w instytucji statutowo ponoć bardziej zorientowanej na "ducha", a nie na ciało.
>
A nie zauważyłeś, że także w Twoim wprowadzeniu jak i w wielu wypowiedziach pod nim ważniejszy okazał się homoseksualizm księdza, niż to co ma do powiedzenia w ważnych sprawach?
13-10-2015 12:43 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>A nie zauważyłeś, że także w Twoim wprowadzeniu jak i w wielu wypowiedziach pod nim ważniejszy okazał się homoseksualizm księdza, niż to co ma do powiedzenia w ważnych sprawach?
Cóż, ksiądz zwołał konferencję prasową w tym właśnie gorącym dla kościoła czasie i miejscu, aby przekazać tą konkretną wiadomość. Wnioskuję z tego, jakie są jego priorytety nagłośnienia własnych konkluzji związanych z kościołem.
13-10-2015 12:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>A nie zauważyłeś, że także w Twoim wprowadzeniu jak i w wielu wypowiedziach pod nim ważniejszy okazał się homoseksualizm księdza, niż to co ma do powiedzenia w ważnych sprawach?
>Cóż, ksiądz zwołał konferencję prasową w tym właśnie gorącym dla kościoła czasie i miejscu, aby przekazać tą konkretną wiadomość. Wnioskuję z tego, jakie są jego priorytety nagłośnienia własnych konkluzji związanych z kościołem.

Nie wiem, co jest dla niego ważniejsze, ~w tym samym czasie sporo napisał właśnie dla poważnej katolickiej gazety na temat postępowania ks. Oko. Zapewne jak dla każdego człowieka w jednej chwili najważniejsze jest jedno, a w innej chwili drugie.
(Dla mnie w tej chwili najważniejsza jest odpowiedź dla Ciebie, choć niedawno zamieściłem o wiele ważniejszy dla mnie wpis)

Komentuję Twój wątek w którym ważniejsza jest orientacja seksualna księdza, niż to co ma do powiedzenia i jakoś nie dostrzegam, aby o treści tego wątku decydowała "instytucja statutowo ponoć bardziej zorientowanej na "ducha", a nie na ciało"
Księża się tu nie wypowiadają
finerbijk (17282 punktów)
>Komentuję Twój wątek w którym ważniejsza jest orientacja seksualna księdza, niż to co ma do powiedzenia i jakoś nie dostrzegam, aby o treści tego wątku decydowała "instytucja statutowo ponoć bardziej zorientowanej na "ducha", a nie na ciało"
>Księża się tu nie wypowiadają
Sam ksiądz, waszego obłudnego wyznania, określił, że dla niego jest ważniejsza orientacja seksualna niż nauki kościoła. Mnie się za to czepiasz?
13-10-2015 15:05 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Komentuję Twój wątek w którym ważniejsza jest orientacja seksualna księdza, niż to co ma do powiedzenia i jakoś nie dostrzegam, aby o treści tego wątku decydowała "instytucja statutowo ponoć bardziej zorientowanej na "ducha", a nie na ciało"
>>Księża się tu nie wypowiadają
>Sam ksiądz, waszego obłudnego wyznania, określił, że dla niego jest ważniejsza orientacja seksualna niż nauki kościoła. Mnie się za to czepiasz?

Nie czepiam się, stwierdzam, że w TWOIM wątku ważniejsza jest jego seksualna orientacja, niż to co ma do powiedzenia w ważniejszych sprawach. Co jest dla niego ważniejsze, tego nie wiem, zapewne (jak już pisałem) zależy od chwili
Powtórzę: Księża się tu nie wypowiadają, a więc odwrócenie mojego "zarzutu" w kierunku instytucjonalnego kościoła jest bezzasadnie. To dla Ciebie ważniejsza jest seksualna orientacja. Jeśli nawet (!) dla niego też, to Twoich priorytetów to nie zmienia.

Dla mnie o wiele istotniejsze było to, co napisał w "Ideologia i przemoc: przypadek księdza Oko" w TP. Czy jest homoseksualistą? Dla mnie jest to bez znaczenia
finerbijk (17282 punktów)
>Dla mnie o wiele istotniejsze było to, co napisał w "Ideologia i przemoc: przypadek księdza Oko" w TP. Czy jest homoseksualistą? Dla mnie jest to bez znaczenia
Ok, dla mnie też bez znaczenia, po prostu to jest wątek o tym konkretnym jego wystąpieniu, a nie o Charamsa vs. Oko. Jeśli akurat to jest ważne dla Ciebie, możesz założyć osobny wątek.
szarley (54913 punktów)
>>Dla mnie o wiele istotniejsze było to, co napisał w "Ideologia i przemoc: przypadek księdza Oko" w TP. Czy jest homoseksualistą? Dla mnie jest to bez znaczenia
>Ok, dla mnie też bez znaczenia, po prostu to jest wątek o tym konkretnym jego wystąpieniu,
... które nie ma dla Ciebie znaczenia, ale zakładasz wątek....
16-10-2015 14:23 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dla mnie o wiele istotniejsze było to, co napisał w "Ideologia i przemoc: przypadek księdza Oko"

ks prof. Dariusz Oko:
Cytat:
Pamiętajmy, że choć ksiądz Charamsa pracuje w Kongregacji Nauki Wiary, to tekst jest jego prywatną opinią. Sam fakt zatrudnienia w Kongregacji nie czyni z duchownego autorytetu, ani świętego.
Słowa księdza Charamsy są według mnie nie tylko atakiem na mnie ale i pośrednio atakiem na nauczanie Pana Jezusa, który nie stronił od mocnych i zdecydowanych słów, mówiąc np. o grobach pobielanych, czy plemieniu żmijowym. To też pośredni atak na papieża Franciszka mówiącego o demoniczności ideologii gender. Czy tego typu "mocny język" także nie podoba się księdzu Charamsie?

www.pch24.(*)wisk-to-zaszczyt-,38488,i.html

Ksiądz Oko dużo kiedyś pisał mi o ideologii gender i bardzo rzuciło mi się w oczy owo "demonizowanie".
Byłem przedwczoraj na pewnej wystawie młodych krakowskich artystów.
Kilku z nich przywdziało stroje, które sami wcześniej uszyli i któ®e wraz z odpowiednią postawą i pisanym komentarzem prezentowali. Kolega, z którym tam byłem (24 latek) w pewnym momencie objaśnił mi, że jeden ze stojących tam żywych modeli często w realu nosi kobiece ciuchy, to taki jego swoisty indywidualizm i image.
Podobało mi się zdanie, które mój kolega wypowiedział później ze stoickim tonem "czasem trzeba znosić takie dziwności, ale gość fajny". Jedna z lokatorek, z którą mieszka kolega była właśnie organizatorką wystawy; przymiarki i próby odbywały się u nich przez ostatnie tygodnie.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
wiadomosci(*)c.html?ticaid=115c98&_ticrsn=3


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365