 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-03-2014 12:54 | Jennifer85 (821 punktów) | Rosjanie "sudeccy"
2 na 2 | Historia się złowieszczo rymuje. Oto mamy Cara, który bierze pod obronę mniejszość narodową, która przez "nieuczciwe" układy międzynarodowe podpisane "w chwili słabości" została oddzielona od Macierzy. Chodzi rzecz jasna o Ukrainę. I teraz: jak przekonać Zachód, że państwo "Ukraina" różni się w czymkolwiek od Czechosłowacji z 1938? Jak uniknąć ponownego Monachium?
Rozbiór Ukrainy zdaje się być wygodny dla wszystkich. Dla Rosji - ze względu na kontrolę nad Morzem Czarnym. Dla Rumunii - ze względu na okręg Odessy. Dla Polski - a jakże, ze wględu na bezpieczeństwo ziemi Przemyskiej i Podkarpacia (a może kolejne Zaolzie, tym razem z Lwowa i Równego?). Dla Zachodu, bo będzie spokój. Białoruś też pewnie dostanie jakiś ochłap. Tatarom da się autonomię, a Kijów będzie sobie rządził niewielkim państewkiem między Dniestrem i Dnieprem. Political fiction? A jeśli nie?
Oczywiście scenariusz jest niebezpieczny. Bo może stworzyć precedens w powojennej historii. I jeszcze jeden szczegół - Naddniestrze. Po co komu Ukraina z obecnym kształcie? Po nic. Ale jeśli się pozwoli Carowi na zbyt wiele, to przyszłość może być ponura dla wszystkich. Jak to równanie rozwiazać? Stać za Państwem Ukraińskim? Prawem narodów? Pokojem? Czy "pokojem" przywiezionym przez Chamberlaina?
Co o tym myślicie? Mała Ukraina narodowa, czy duża wielonarodowa? Święty spokój czy postawienie się Carowi? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Dariusz Godyń (2403 punktów) |
>Co o tym myślicie? Mała Ukraina narodowa, czy duża wielonarodowa? Święty spokój czy postawienie się >Carowi? Temat jest bardzo ważny i tak naprawdę nie wiem dlaczego zamieszczasz go w bazgrołach? Car raczej Krymu nie odpuści i Ukraińcy będą musieć przełknąć tą gorzką pigułkę. Państwa zachodnie pogrożą paluszkiem z czego nic nie wyniknie ponieważ car ma takie gesty głęboko w poważaniu. Nie zazdroszczę Ukraińcom opcji do wyboru mają niewiele a jedna gorsza jest od kolejnej.
|
|
 | 3 na 3 | Jennifer85 (821 punktów) | > Temat jest bardzo ważny i tak naprawdę nie wiem dlaczego zamieszczasz go w bazgrołach?Pytanie do moderacji  > Car raczej Krymu nie odpuści i Ukraińcy będą musieć przełknąć tą gorzką pigułkę.Myślę, że niewielu ludzi na Zachodzie zdaje sobie sprawę z konsekwencji rosyjskiego Krymu. Chodzi głównie o Flotę Czarnomorską i Bliski Wschód. Jeśli Rosja bedzie w stanie prowadzić wojnę w basenie Morza Śródziemnego (na co teraz nie pozwala im logistyka) to będzie to zupełne przewartościowanie w polityce międzynarodowej. A może Turcja? W końcu mogliby zablokować Krym "z morza" i się postawić. Nie wiem. > Państwa zachodnie pogrożą paluszkiem z czego nic nie wyniknie ponieważ car ma takie gesty głęboko w poważaniu.Ta choroba psychiczna zachodu ciagnie się już od lat trzystu  > Nie zazdroszczę Ukraińcom opcji do wyboru mają niewiele a jedna gorsza jest od kolejnej.Dzisiaj oglądałem TV i jakiś Rosjanin wypowiadał się dla sondy ulicznej, że popiera Putina bo przecież trzeba bronić "Braci Słowian". A przecież my też Słowianie i car może nas kiedyś wziąć "pod opiekę"  Wydaje się niedorzeczne, ale skoro Rosjanie wierzą w takie bzdury ...
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
|  | 3 na 5 | Dariusz Godyń (2403 punktów) |
> Pytanie do moderacji  Moderacja nie ma czasu na zajmowanie się pierdołami, prowokacyjny tytuł wątku, do bazgrołów albo do osła.  Czasy kiedy wątki tam trafiały z uwagi na to, że były bezwartościowe i głupie mamy już za sobą. > Myślę, że niewielu ludzi na Zachodzie zdaje sobie sprawę z konsekwencji rosyjskiego Krymu. Chodzi głównie o Flotę Czarnomorską i Bliski Wschód. Jeśli Rosja bedzie w stanie prowadzić wojnę w basenie Morza Śródziemnego (na co teraz nie pozwala im logistyka) to będzie to zupełne przewartościowanie w polityce międzynarodowej.Ta sytuacja raczej się nie zmieni w najbliższym czasie, ponieważ wydarzenia nie dotyczą bezpośrednio spraw świata "zachodu". Co najwyżej cwani politycy jak wyczują, że mogą na całej sprawie zyskać będą robić szum licząc, że słupki poparcia im podskoczą. > A może Turcja? W końcu mogliby zablokować Krym "z morza" i się postawić. Nie wiem.Turcja wydaje się być krajem rządzonym pragmatycznie i raczej Rosji nie podskoczy. > Ta choroba psychiczna zachodu ciagnie się już od lat trzystu  To prawda jednak trudno spekulować co by się wydarzyło gdyby każdy taki incydent wywoływał natychmiastową zbrojną reakcję. > Dzisiaj oglądałem TV i jakiś Rosjanin wypowiadał się dla sondy ulicznej, że popiera Putina bo przecież trzeba bronić "Braci Słowian". A przecież my też Słowianie i car może nas kiedyś wziąć "pod opiekę" Wydaje się niedorzeczne, ale skoro Rosjanie wierzą w takie bzdury ...Właśnie WIERZĄ i dlatego wybierają sobie po raz kolejny cara Putina. Ruska demokracja to karykatura, niestety.
|
|
| |  | 3 na 5 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Ruska
Offtopic
Minus za tę pogardliwą formę. Zapamiętaj sobie: rosyjska, Rosjanin, Rosjanka, Rosjanie. Nie zapamiętasz - będę się zwracać do ciebie per polaczku. Paniał?
P.S Po raz enty protestuję na tym forum wobec tych pogardliwych form: ruskie, ruska, ruscy. I jakbym grochem o ścianę rzucała.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Dariusz Godyń (2403 punktów) | > Minus za tę pogardliwą formę.> Zapamiętaj sobie: rosyjska, Rosjanin, Rosjanka, Rosjanie.> Nie zapamiętasz - będę się zwracać do ciebie per polaczku.> Paniał?> P.S Po raz enty protestuję na tym forum wobec tych pogardliwych form: ruskie, ruska, ruscy.> I jakbym grochem o ścianę rzucała.I vice versa- minus za brak dystansu do słowa oraz brak zrozumienia kontekstu użytego wyrażenia.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >minus za brak dystansu
Przy pierwszej nadarzającej się okazji użyj, racjonalisto, na tym forum określeń żydek, makaroniarz, usraniec, angol, szwab a potem wal modowi minusy za brak dystansu.
Żenada.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | hamp (3461 punktów) | Użycie epitetu "ruska" w odniesieniu do rosyjskiego ustroju jest słuszne tym bardziej mając na uwadze ostatnie poczynania Putina - według niego ZSRR się nie rozpadło i wjeżdża czołgami na terytorium innego państwa by chronić swoich obywateli. Myślisz, że polityczna poprawność jest racjonalna? Nie jest.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Użycie epitetu "ruska" w odniesieniu do rosyjskiego ustroju jest słuszne tym bardziej mając na uwadze ostatnie poczynania Putina - według niego ZSRR się nie rozpadło i wjeżdża czołgami na terytorium innego państwa by chronić swoich obywateli.
Kogo chronili Amerykanie bombardując Belgrad? Kogo chronili w Iraku, Libii, Syrii? Swoich obywateli? Nie. Ktoś pozwolił sobie tutaj nazwać ich usrańcami, amerykanami, jankesami? Ja, przynajmniej, tego nie zarejestrowałam. Ale ruscy to zupełnie inna kategoria dla panów Polaków. Powtórzę jeszcze raz: żenada.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Jennifer85 (821 punktów) | > Kogo chronili Amerykanie bombardując Belgrad?> Kogo chronili w Iraku, Libii, Syrii?> Swoich obywateli?> Nie.Jankesi to też hipokryci. Myślę, że jest o tym mnóstwo wątków. A jeśli nie, to uzupełniając: Eisenhower, Lyndon Johnson i Henry Kissinger powinni byli ponieść odpowiedzialność (polityczną w przypadku pierwszego, karną w przypadku dwóch ostatnich) za Wietnam i Laos. Nixon trochę poniósł, ale nie za to. Clinton nie miał najmniejszych podstaw moralnych i prawnych aby bombardować Kosowo. Duzo by się tego znalazło. Jak się to jednak ma do rozbioru Ukrainy i "scenarisza Monachijskiego"? > Ktoś pozwolił sobie tutaj nazwać ich usrańcami, amerykanami, jankesami?> Ja, przynajmniej, tego nie zarejestrowałam.> Ale ruscy to zupełnie inna kategoria dla panów Polaków.> Powtórzę jeszcze raz: żenada.Pozwoliłem sobie. Też "laska" duma mnie drażni. Nie widzę jednak powodu, aby wyrażenie "ruska demokracja" było obraźliwe dla Rosjan. Rozumiem: "kacap"/"kacapska". Ale "Ruś" i "ruski" to powszechnie używane słowa. Kisielewski używał w pamiętnikach słowa "Rusy". A "Moskal" to też "Rusin" i "Rus" przy okazji. Funkcjonują też "pierogi ruskie"  . Obraźliwe byłoby jedynie określenie Rosjanina mianem "ten ruski" lub "rusek". Nie ma się więc co gorączkować. Pozdrawiam
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Dariusz Godyń (2403 punktów) | Co powiecie na ruskie pierogi, oczywiście Piękna Lola może pozostać przy rosyjskich pierogach, smacznego. :-D
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >od geograficznej nazwy "Ruś" nietożsamej z nazwą "Rosja". Rosja też kiedyś była Rusią. Coś w tym złego, uwłaczającego?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >>od geograficznej nazwy "Ruś" nietożsamej z nazwą "Rosja". >Rosja też kiedyś była Rusią. Coś w tym złego, uwłaczającego? Odnotowanie braku tożsamości między Rosją z Rusią wydało Ci się uwłaczające? A dla kogo?
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Jennifer85 (821 punktów) | > Że nazwa tych pierogów pochodzi od geograficznej nazwy "Ruś" nietożsamej z nazwą "Rosja".> Pierogi ruskie - popularny w Polsce[1] i na Ukrainie[2] (czyli na Rusi) typ pierogów, których nazwa wywodzi się od Rusi Czerwonej[3]. Nie należy jej mylić, jak to często jest robione, z Rosją, gdzie ten typ pierogów nie jest zbyt dobrze znany.Przepraszam, ale pierogi to żadne kryterium. Tożsamość Ruś = Ukraina jest polskim wynalazkiem. A odmówić Rosjaninowi miana Rusina to jeszcze większy afront, niż nazwać go "ruskiem". Ruś nie ogranicza się do tego, co kiedyś było częścią Korony. I za tę pomyłkę Rzeczpospolita słono zapłaciła. > Oraz że w temacie o Rosji w związku z Ukrainą powinno się Ruś od Rosji szczególnie starannie rozróżniać.Owszem. Podobnie jak w zwiazku z Krymem, który ruski historycznie nie był. Nie wiem skąd to oburzenie. Wypowiedź "ruska demokracja" zinterpretowałem życzliwie zarówno dla autora jak i Rosjan. Po co doszukiwać się drugiego dna? Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że ruską demokrację toczy rak carstwa? I widać to też na Ukrainie. Tylko że tam akurat jeszcze się zachowała instytucja królewiąt (z tym że teraz są "w miarę" miejscowi). Pozdrawiam
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > pierogi to żadne kryterium.Ta uwaga do Dariusza Godynia, bo to on pierogową kwestię poniósł. > Tożsamość Ruś = Ukraina jest polskim wynalazkiem.Nie wiem co złego w polskiej wynalazczości. Ale jeśli błędny wg Ciebie fragment w Wikipedii poprawisz, to skoryguję swoją wypowiedź. > odmówić Rosjaninowi miana Rusina to jeszcze większy afront, niż nazwać go "ruskiem". U nas "Ruski" o Rosjaninie jest afrontem. Jest tak dlatego, że to określenie używane jest w intencji zdeprecjonowania. > Po co doszukiwać się drugiego dna?O to trzeba by znów zapytać Dariusz Godynia, który pisząc o kontekście właśnie to drugie dno powołuje.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jennifer85 (821 punktów) | > Ale jeśli błędny wg Ciebie fragment w Wikipedii poprawisz, to skoryguję swoją wypowiedź.Wystarczy, że fragment ten ograniczysz do tego, do czego się odnosi. Czyli do pierogów. > U nas "Ruski" o Rosjaninie jest afrontem. Jest tak dlatego, że to określenie używane jest w intencji zdeprecjonowania.Z tego co pamiętam, słowo "Ruski" jako "Rosjanin" nie padło. A o tym że "Ruski/Ruska/Rusek" jest obraźliwe to już pisałem. Proponuję zakończyć temat. Nikogo wprost ani zaocznie nie obrażono. Wobec braku poszkodowanego, wypada zamknąć śledztwo.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >>Ale jeśli błędny wg Ciebie fragment w Wikipedii poprawisz, to skoryguję swoją wypowiedź. >Wystarczy, że fragment ten ograniczysz do tego, do czego się odnosi. Czyli do pierogów. Do nazwy ruskich pierogów mój cytat się odnosi, jeśli wypowiadałeś się o pierogach jako takich, to pewnie czegoś nie doczytałeś. A Twoja reklamacja Wikipedii nie stanie się skuteczna od tego, że będziesz biegał i doradzał ludziom co mogą z niej cytować.
>Nikogo wprost ani zaocznie nie obrażono. To nie takie oczywiste i chyba właśnie jest okazja trochę sobie ten temat uporządkować.
Nie postrzega się u nas na co dzień Rosji historycznie jako byłej którejkolwiek Rusi, jak to ma miejsce np przy nazywaniu USA "Ameryką", a obywateli tego państwa Amerykanami. Dlatego "ruska demokracja" Dariusza Godynia wprost wywodzi się z pejoratywnego określenia Rosjanina, czyli "Ruska", stąd "te ruski" swoją, czyli "ruską" demokrację tworzą. Tak to w języku i obyczaju u nas funkcjonuje, więc tłumaczenie się tutaj historyczną Rusią wymagałoby wskazania uprawdopodabniającego takie użycie kontekstu. Ja takiego kontekstu u Dariusza Godynia nie widzę, a jaka ta demokracja w Rosji jest, to inna rzecz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jennifer85 (821 punktów) | >Do nazwy ruskich pierogów mój cytat się odnosi, jeśli wypowiadałeś się o pierogach jako takich, to pewnie czegoś nie doczytałeś. A Twoja reklamacja Wikipedii nie stanie się skuteczna od tego, że będziesz biegał i doradzał ludziom co mogą z niej cytować.
Niczego nie śmiem nakazywać. Odnosiłem się do wypowiedzi:
>Że nazwa tych pierogów pochodzi od geograficznej nazwy "Ruś" nietożsamej z nazwą "Rosja".
Oczywiście że nie tożsama. Ja chciałem zwrócić uwagę, że Moskal to też Rusin. Nazwa pierogów nie zmieni tutaj podobieństw językowych, wspólnej religii i kilkuset lat pod panowaniem Cara, a wcześniej Mongołów. Nie zmieni też wspaniałego i wspólnego dziedzictwa Rusi Kijowskiej. Nie chciałem, aby ktoś czytający tę naszą dyskusję, odniósł wrażenie, że Ruś dla nas to Ukraina i tyle, bo akurat tak raczyliśmy nazwać województwo czterysta lat temu. To by była dopiero buta.
Jeśli byłem niesprawiedliwy wobec Ciebie, to przepraszam.
>>Nikogo wprost ani zaocznie nie obrażono. >To nie takie oczywiste i chyba właśnie jest okazja trochę sobie ten temat uporządkować.
Nie wiem co jeszcze można dodać. Słownik się wypowiedział, causa finita.
>Nie postrzega się u nas na co dzień Rosji historycznie jako byłej którejkolwiek Rusi,
Nie wiem jak się postrzega, bo innym ludziom w głowach nie siedzę. Ja widzę ciągłość między ruskim Księstwem Moskiewskim a Rosją. Nie wiem. Tak jakoś.
>Dlatego "ruska demokracja" Dariusza Godynia wprost wywodzi się z pejoratywnego określenia Rosjanina, czyli "Ruska", stąd "te ruski" swoją, czyli "ruską" demokrację tworzą. Tak to w języku i obyczaju u nas funkcjonuje,
Może. Tylko czy ten obyczaj wart jest kultywowania? Zwłaszcza że dla przymiotnika "ruski" alternatywy nie ma.
>więc tłumaczenie się tutaj historyczną Rusią wymagałoby wskazania uprawdopodabniającego takie użycie kontekstu. Ja takiego kontekstu u Dariusza Godynia nie widzę, a jaka ta demokracja w Rosji jest, to inna rzecz.
Rozumiem. Spierać się nie będę.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Tylko czy ten obyczaj wart jest kultywowania?No i właśnie twierdzę, że nie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Dariusz Godyń (2403 punktów) |
> Ta uwaga do Dariusza Godynia, bo to on pierogową kwestię poniósł.Podniosłem pierogową kwestię w reakcji na histeryczną reakcję @Piękny Lolo, po moim wcześniejszym wpisie. W zamyśle miał być to żart i nie spodziewałem się, że ktokolwiek będzie chciał drążyć tę sprawę tak głęboko. > U nas "Ruski" o Rosjaninie jest afrontem. Jest tak dlatego, że to określenie używane jest w intencji zdeprecjonowania.Nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek a "Ruski" pojawił się w przymiotniku, który miał zwrócić uwagę na rzeczownik następujący po nim. Jeżeli miałbym intencję zdeprecjonowania Rosjan, zapewne użyłbym innych słów jak również kontekst byłby inny. Doszukiwanie się drugiego dna, o ile się nie mylę cechuje większość Twoich wpisów i z tego powodu nie przywiązuję do nich uwagi. Dla mnie czepianie się słówek i nicowanie każdego sformułowania jest bezwartościowym biciem piany i szkoda na to czasu. Temat wątku był inny a Ty przez połowę dnia siedziałaś w wiki. by udowodnić skąd pochodzą ruskie pierogi.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Podniosłem pierogową kwestię w reakcji na histeryczną reakcję @Piękny Lolo, po moim wcześniejszym wpisie. W zamyśle miał być to żart i nie spodziewałem się, że ktokolwiek będzie chciał drążyć tę sprawę tak głęboko.[...] > Doszukiwanie się drugiego dna, o ile się nie mylę cechuje większość Twoich wpisów i z tego powodu nie przywiązuję do nich uwagi. Dla mnie czepianie się słówek i nicowanie każdego sformułowania jest bezwartościowym biciem piany i szkoda na to czasu.> Temat wątku był inny a Ty przez połowę dnia siedziałaś w wiki. by udowodnić skąd pochodzą ruskie pierogi.> >Nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek...To miło, intencje są najważniejsze.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | > Jak się to jednak ma do rozbioru Ukrainy i "scenarisza Monachijskiego"?Toż napisałam "Offtopic"! > postawienie się Carowi?A według ciebie kto lub co mogłoby się postawić, jak go określiłeś, Carowi? Nie ma takiej armii, która pokonałaby Rosję. I nigdy nikomu nie udało się na Rosję nałożyć embarga. Rosja już rzuciła na rynek 50 mld dolarów do sprzedania. Amerykanom nie pozostanie nic innego, jak samym kupić tę makulaturę. Spółki rosyjskie tracą na giełdzie? Rosja sobie to odbije - ropa i złoto idzie w górę, a tych ma baaardzo dużo. Unia Europejska? Czym może Rosję postraszyć skutecznie? Niczym! Rosja gaz zakręci i EU leży i kwiczy. Ujadanie USA i EU to tylko potrzeba posiadania wroga. A drugie Monachium? Wizjonerem politycznym nie jestem. I nie wiem co się stanie z Ukrainą i nie dbam o to. Mnie ciekawi i szalenie jak grożący ze swych niespełnionych gróźb wybrną  .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | >A według ciebie kto lub co mogłoby się postawić, jak go określiłeś, Carowi? >Nie ma takiej armii, która pokonałaby Rosję.
Finowie na swojej ziemi (po prostu mieli jeszcze zimniej). Polacy na swojej i rosyjskiej ziemi (przewaga technologiczna). Szeroko pojęte wojska na małych konikach, ze śmiesznymi łukami (przewaga logistyczna).
Plus Afganistan, który upokorzył wszystkich (przewaga terenu), ale byli wspierani.
Właśnie ostatni przykład i Twój tekst najlepiej obrazują, co może pokonać Rosję. Ich zadufanie w sobie. Małe długie wahnięcie na rynku surowców, albo co gorsza długie duże i Rosji nie ma na kolejne 15 lat.
Teraz wszyscy powinni obserwować Chiny to jest obecny policjant świata i nawet nie musi mieć wojska.
Rosja to jest nadal jeszcze waga średnia dopuszczona do stolika przez prawdziwych "dużych chłopców". Niemcy im nie pozwolą wejć do I ligi, bo Niemcom się to nie opłaca.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Użycie epitetu "ruska" w odniesieniu do rosyjskiego ustroju jest słuszne tym bardziej mając na uwadze ostatnie poczynania Putina...> Myślisz, że polityczna poprawność jest racjonalna? Nie jest.Skoro okoliczności polityczne są przeciwko Rosji, to akurat Ty poprawność polityczną tutaj stosujesz.  Ale zapewne pomyliłeś "poprawność polityczną" z obowiązującą w okolicznościach dyplomatycznych wielkiej polityki "poprawnością protokolarną".
|
|
| | | |  | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > minus za brak dystansu do słowa oraz brak zrozumienia kontekstu użytego wyrażenia. "Ruski" w znaczeniu "rosyjski" jest dobry jako retoryka podkreślająca, że mamy do czynienia z prostackim (polskim) środowiskiem takiej właśnie terminologii używającej, np. tytuł "Wojna polsko-ruska" - rzecz o dresiarzach. Innego pasującego kontekstu nie udaje mi się wykombinować.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| | | |  | 2 na 2 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | > pl.wikipedia.org/wiki/Księstwo_Moskiewskie> pl.wikiped(*)B_Włodzimiersko-Suzdalska> pl.wikipedia.org/wiki/Ruś_Nowogrodzka> itd...> Słowo "ruski" (przymiotnik) jak najbardziej uzasadnione. Historycznie. W odniesieniu do osoby (osób) winno być Rusin, Rusini.> A jeśli ktoś odbiera je pejoratywnie, to cóż... Czegoś to dowodzi.Meretseger fajnie pięknie tylko moja Mama jak się przeprowadziła spod Wilna na okolic Olsztyna, a potem Suwalszczyzny to na nią mówili idioci "Ruska/ruska". Część tych idiotów to była rodzina. Niestety było kilku z bardzo, bardzo bliskiej rodziny. Duża część mojej rodziny mieszkającej na Litwie dalej się posługuje językiem polskim jako pierwszym, a niektórzy nie posługują się innym niż polski poza łamanym rosyjskim. Pod względem tradycji i emocji z nią związanych są bardziej polscy niż moja rodzina tutaj. Niestety w słowie "ruski/ruska/ruscy/ruskie" często kryje się brzydka intencja, a najczęściej pogarda lub przynajmniej próba obniżenia czyjejś wartości. Mój dziadek i babcia ze strony ojca są przykładem. Przy mnie nigdy to nie padło, ale mam informacje z kilku źródeł, które do siebie nie pałają miłością, więc nie ma możliwości zmowy.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Niestety w słowie "ruski/ruska/ruscy/ruskie" często kryje się brzydka intencja, a najczęściej pogarda lub przynajmniej...Dzięki za Twoją opinię, bo w tej "ruskiej" sprawie przeważa tutaj "udawanie Greka".
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Niestety w słowie "ruski/ruska/ruscy/ruskie" często kryje się brzydka intencja Niestety tak, choć ja z całych sił próbuję przywrócić słowu "ruski" jego właściwe znaczenie, bez brzydkich konotacji (niektórym się to być może nie podoba). Słowo "ruski", podobnie jak słowo "ateista" jest przez niektóre środowiska uważane za wyzwisko, ale ja nie pochodzę z tych środowisk. Dla mnie "ruski" to powód do dumy, dowodzi starożytności (no niech będzie, średniowieczności) rodu. Ale ja po prostu mam dziwne poglądy.
|
|
4 na 4 | pawel_wr (4297 punktów) | > Historia się złowieszczo rymuje.[..] > Oczywiście scenariusz jest niebezpieczny.Sytuacja jest tak niebezpieczna,że nawet Pani Bozia i Dzieciatko płacze nad Wszechrusią. Donosi o tym oczywiście niezawodny Tomasz z portalu Fronda. www.fronda(*)ie-i-w-rosji-placza,35046.htmlTomek po raz kolejny zaliczył odlot.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | 5 na 5 | Jennifer85 (821 punktów) | Znów spryskiwacze do kwiatków poszły w ruch ... tylko ikon szkoda.
A najlepszy jest fragment: "Czy Bóg ostrzega nas przed gigantycznym kataklizmem, który może rozpocząć się w Rosji i na Ukrainie? Nie jest to wykluczone."
Nie jest wykluczone. Ale nie jest też wykluczone, że po prostu płaczą jak to kobiety w swiecie Terlika - z powodu Gender.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
 | 7 na 9 | doppelganger (3218 punktów) | > www.fronda(*)ie-i-w-rosji-placza,35046.html> Tomek po raz kolejny zaliczył odlot.No tak. Wszechmocny bóg zamiast zapobiec wojnie, woli płakać obrazami. Tak, to ma sens.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| osobliwy nick (32 punktów) | >Historia się złowieszczo rymuje. Oto mamy Cara, który bierze pod obronę mniejszość narodową, która >przez "nieuczciwe" układy międzynarodowe podpisane "w chwili słabości" została oddzielona od >Macierzy. Chodzi rzecz jasna o Ukrainę. I teraz: jak przekonać Zachód, że państwo "Ukraina" różni >się w czymkolwiek od Czechosłowacji z 1938? Jak uniknąć ponownego Monachium? >Rozbiór Ukrainy zdaje się być wygodny dla wszystkich. Dla Rosji - ze względu na kontrolę nad Morzem >Czarnym. Dla Rumunii - ze względu na okręg Odessy. Dla Polski - a jakże, ze wględu na bezpieczeństwo >ziemi Przemyskiej i Podkarpacia (a może kolejne Zaolzie, tym razem z Lwowa i Równego?). Dla Zachodu, >bo będzie spokój. Białoruś też pewnie dostanie jakiś ochłap. Tatarom da się autonomię, a Kijów >będzie sobie rządził niewielkim państewkiem między Dniestrem i Dnieprem. Political fiction? A jeśli >nie? >Oczywiście scenariusz jest niebezpieczny. Bo może stworzyć precedens w powojennej historii. I >jeszcze jeden szczegół - Naddniestrze. Po co komu Ukraina z obecnym kształcie? Po nic. Ale jeśli się >pozwoli Carowi na zbyt wiele, to przyszłość może być ponura dla wszystkich. Jak to równanie >rozwiazać? Stać za Państwem Ukraińskim? Prawem narodów? Pokojem? Czy "pokojem" przywiezionym przez >Chamberlaina? >Co o tym myślicie? Mała Ukraina narodowa, czy duża wielonarodowa? Święty spokój czy postawienie się >Carowi?
A mnie koncepcja przyłączenia obwodu wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankowskiego, tarnopolskiego i rówieńskiego do Polski wydaje się wartościowa i interesująca. Co możemy na tym zyskać chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Poza ziemiami z którymi związana jest również nasza historia i zasobami ludzkimi ułożylibyśmy się z Rosją, wykiwali Niemców i Nato, skoro te same próbują układać się z Rosją i przedkładają swoje interesy nad podjęcie zdecydowanych kroków w celu zażegnania konfliktu w regionie, a Krym oddali w milczeniu.
Gdyby takiej operacji udało się dokonać pokojowo pytając o zdanie wszystkich Ukraińców nikt nie złamałby żadnych standardów. A myślę, że zarówno wschodnia część Ukrainy z dużym prawdopodobieństwem mogłaby zagłosować za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej jak i ludność wymienionych powyżej obwodów za przyłączeniem do Polski i UE.
Oczywiście zmieniłoby to sytuację geopolityczną w regionie, ale kto powiedział, że na gorsze i, że aktualna jest taka niby znakomita? Uważam, że rozbiór Ukrainy nie jest co prawda w interesie niepodległej Ukrainy, ale za to jest w interesie Ukraińców, a przede wszystkim jest w interesie Polski.
Czy stworzy to pole do podobnych precedensów w przyszłości? Owszem stworzy i co z tego? Jeżeli nastąpi to w uczciwy, jasny, klarowny i zgodny z wolą obywateli sposób dlaczego by nie zmieniać w ten sposób granic i świata?
Czekam na opinie racjonalistów.
|
|
 | 5 na 5 | pawel_wr (4297 punktów) | >A mnie koncepcja przyłączenia obwodu wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankowskiego, tarnopolskiego i rówieńskiego do Polski wydaje się wartościowa i interesująca.
Naprawdę ?!?!?!?! Co jest wartościowego i interesującego ..Opisz.
>Co możemy na tym zyskać chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.
A właśnie,że powinieneś wytłumaczyć,bo Twój wywód jest mętny....
>Poza ziemiami z którymi związana jest również nasza historia i zasobami ludzkimi ułożylibyśmy się z Rosją, wykiwali Niemców i Nato, skoro te same próbują układać się z Rosją i przedkładają swoje interesy nad podjęcie zdecydowanych kroków w celu zażegnania konfliktu w regionie, a Krym oddali w milczeniu.
To są mrzonki o Polsce Nowo-Jagiellońskiej.
>Gdyby takiej operacji udało się dokonać pokojowo
A jeśli Ukraińcy stawiliby zbrojny opór ? Byłbyś pierwszy,który pójdzie na wojnę i zginie za majaki o Wielkiej Polsce ?
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | | osobliwy nick (32 punktów) | >>A mnie koncepcja przyłączenia obwodu wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankowskiego, tarnopolskiego i rówieńskiego do Polski wydaje się wartościowa i interesująca. >Naprawdę ?!?!?!?! Co jest wartościowego i interesującego ..Opisz. >>Co możemy na tym zyskać chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. >A właśnie,że powinieneś wytłumaczyć,bo Twój wywód jest mętny.... >>Poza ziemiami z którymi związana jest również nasza historia i zasobami ludzkimi ułożylibyśmy się z Rosją, wykiwali Niemców i Nato, skoro te same próbują układać się z Rosją i przedkładają swoje interesy nad podjęcie zdecydowanych kroków w celu zażegnania konfliktu w regionie, a Krym oddali w milczeniu. >To są mrzonki o Polsce Nowo-Jagiellońskiej.
Nie wiem o czym to są mrzonki, wiem, że pomimo wielu problemów ostatecznie zyskalibyśmy na takiej operacji. Wśród problemów należy zauważyć oczywiście fakt, iż mogłoby to nam nie przysporzyć dobrej sławy na arenie międzynarodowej - ale to zadanie dla naszej dyplomacji, by przekonać USA i Unię iż to dobre rozwiązanie oraz problem z samymi przyłączonymi Ukraińcami z których część ma poglądy antypolskie - moim zdaniem też możliwy do rozwiązania, podnoszony zbyt pochopnie i strachliwie.
>>Gdyby takiej operacji udało się dokonać pokojowo >A jeśli Ukraińcy stawiliby zbrojny opór ? Byłbyś pierwszy,który pójdzie na wojnę >i zginie za majaki o Wielkiej Polsce ?
Oczywiście, że nie. Poza tym kto miałby stawiać zbrojny opór gdyby referendum było ogólnokrajowe? "Demokratycznie" wybrane nowe władze Ukrainy? Trzeba by im zaoferować stołki w naszym parlamencie i jakoś by się ułożyli.
|
|
| |  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) | >Nie wiem o czym to są mrzonki,
Mrzonki = nierealistyczne wyobrażenia.
> wiem, że pomimo wielu problemów ostatecznie zyskalibyśmy na takiej operacji.
Proszę abyś napisał dokładnie,co Polska jako kraj , i Polacy jako naród zyskaliby na rozbiorze Ukrainy i inkorporacji byłych kresów wschodnich. Proszę wymienić detalicznie i konkretnie zyski i korzyści : a) ekonomiczne, b) społeczne , c) polityczne.
Czekam na rzeczowe i logiczne argumenty.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | |  | | osobliwy nick (32 punktów) | >>Nie wiem o czym to są mrzonki, >Mrzonki = nierealistyczne wyobrażenia. >> wiem, że pomimo wielu problemów ostatecznie zyskalibyśmy na takiej operacji. >Proszę abyś napisał dokładnie,co Polska jako kraj , i Polacy jako >naród zyskaliby na rozbiorze Ukrainy i inkorporacji >byłych kresów wschodnich. >Proszę wymienić detalicznie i konkretnie zyski i korzyści : >a) ekonomiczne, >b) społeczne , >c) polityczne. >Czekam na rzeczowe i logiczne argumenty. > Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
a) majątek w postaci ziem, nieruchomości i firm funkcjonujących w tamtym obszarze, b) zasoby ludzkie w postaci taniej siły roboczej w postaci Ukraińców, zadowolenie obywateli jednej jak i drugiej strony, narodowcy - spełniony sen o wielkiej Polsce, lewicowcy - spełniony sen o multi-kulti, c) pokazalibyśmy, że my też możemy rozdawać karty na arenie międzynarodowej, to my wykiwalibyśmy tym razem Unię, a nie Unia i Niemcy nas, za naszymi plecami, USA miałyby z głowy konflikt w regionie, wilk syty i owca cała, w końcu część ziemi zgarnąłby ich sojusznik, co więcej graniczylibyśmy wówczas bezpośrednio z Rosją, co dla USA byłoby korzystne z militarnego punktu widzenia, stalibyśmy się jeszcze bardziej totalną granicą pomiędzy wschodem a zachodem, co także jest korzystne i możemy upatrywać w tym swojej szansy.
Korzyści jest wiele. Oczywiście są też zagrożenia o których wspominaliście. Jakkolwiek wciąż widzę więcej korzyści.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) |
>>Proszę wymienić detalicznie i konkretnie zyski i korzyści : >>a) ekonomiczne, (...) >>Czekam na rzeczowe i logiczne argumenty. >> Pogrążony w wierze odrzuca rozum. >a) majątek w postaci ziem, nieruchomości i firm funkcjonujących w tamtym obszarze, >b) zasoby ludzkie (...) >c) pokazalibyśmy, że my też możemy rozdawać karty na arenie międzynarodowej, (...) >Korzyści jest wiele. Oczywiście są też zagrożenia o których wspominaliście. Jakkolwiek wciąż widzę więcej korzyści.
To po co nam Ukraina???? Przyłączmy do Polski Bawarię i pola naftowe Texasu!
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | osobliwy nick (32 punktów) | > >>Proszę wymienić detalicznie i konkretnie zyski i korzyści :> >>a) ekonomiczne, (...)> >>Czekam na rzeczowe i logiczne argumenty.> >> Pogrążony w wierze odrzuca rozum.> >a) majątek w postaci ziem, nieruchomości i firm funkcjonujących w tamtym obszarze,> >b) zasoby ludzkie (...)> >c) pokazalibyśmy, że my też możemy rozdawać karty na arenie międzynarodowej, (...)> >Korzyści jest wiele. Oczywiście są też zagrożenia o których wspominaliście. Jakkolwiek wciąż widzę więcej korzyści.> To po co nam Ukraina????> Przyłączmy do Polski Bawarię i pola naftowe Texasu!Dobrze! Hurra  Sęk w tym, że nie mamy ku temu tak oczywistej - pokojowej sposobności jak teraz w odniesieniu do Ukrainy ani związków z polami naftowymi Texasu jak chociażby z Ukraińskim Lwowem.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) |
>a) majątek w postaci ziem, nieruchomości i firm funkcjonujących w tamtym obszarze,
Oczywiście,po zaborze zachodniej Ukrainy,Polska "rdzenna" powinna się na zasadzie wzajemności podzielić z biedniejszą częścią swym bogactwem ?
>b) zasoby ludzkie w postaci taniej siły roboczej w postaci Ukraińców,
Zapytaj Ukraińców,czy chcą być, jak Ty to proponujesz, chudopachołkami u polskich "wyzyskiwaczy".
>c) pokazalibyśmy, że my też możemy rozdawać karty na arenie międzynarodowej
Po co mamy być mocarstwem ? Już byliśmy przed II wojną św.
>co więcej graniczylibyśmy wówczas bezpośrednio z Rosją, co dla USA byłoby korzystne z militarnego punktu widzenia,
Byłaby to największa geopolityczna tragedia, być buforem między dwiema atomowymi potęgami.
Bylibyśmy pierwszym celem ataku krasnioarmiejców,i bazą logistyczną dla Yankesów,n niczym innym. Po III wojnie św. z Polski nic by nie zostało.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | |  | | osobliwy nick (32 punktów) | >>a) majątek w postaci ziem, nieruchomości i firm funkcjonujących w tamtym obszarze, >Oczywiście,po zaborze zachodniej Ukrainy,Polska "rdzenna" powinna się na zasadzie wzajemności >podzielić z biedniejszą częścią swym bogactwem ?
W jaki sposób?
>>b) zasoby ludzkie w postaci taniej siły roboczej w postaci Ukraińców, >Zapytaj Ukraińców,czy chcą być, jak Ty to proponujesz, chudopachołkami >u polskich "wyzyskiwaczy".
Przecież nikt oficjalnie w ten sposób by o tym nie mówił, ale tak by było.
>>c) pokazalibyśmy, że my też możemy rozdawać karty na arenie międzynarodowej >Po co mamy być mocarstwem ? Już byliśmy przed II wojną św.
Ale nikt nie pisze o byciu mocarstwem.
>>co więcej graniczylibyśmy wówczas bezpośrednio z Rosją, co dla USA byłoby korzystne z militarnego punktu widzenia, >Byłaby to największa geopolityczna tragedia, być buforem między >dwiema atomowymi potęgami. >Bylibyśmy pierwszym celem ataku krasnioarmiejców,i bazą logistyczną dla Yankesów,n >niczym innym. Po III wojnie św. z Polski nic by nie zostało.
Owszem graniczylibyśmy z Rosją, ale jednocześnie także z innymi państwami, nie tylko Rosja tam jest. Poza tym graniczylibyśmy należąc do Unii i Nato, co daje nam pewne gwarancje i wpływa na naszą pozycję. No i jakie jest prawdopodobieństwo III wojny światowej? Chyba nikt nie myśli ani nie obawia się tego poważnie w najbliższych kilkudziesięciu latach. Nie patrzmy na wszystko tak panicznie.
|
|
|  | 1 na 1 | Jennifer85 (821 punktów) | > To są mrzonki o Polsce Nowo-Jagiellońskiej.Tu się zgodzę. Niemniej jednak podoba mi się sama idea Rzeczypospolitej (nie "Polskiej" ani iluśtam narodów), otwartej i Jagiellońskiej, gdzie duch Włodkowica i Socyna zwyciężyłby ducha Skargi i Hozjusza. No ale potrafię odróżniać fantazję od rzeczywistości  Chyba  A co do tego potworka "Polska Nowo-Jagiellońska" to nikt nie wie, jak miałby wyglądać. Może to i lepiej. Niech pozostanie mętny, bo nikt nie chciałby żyć w kraju, który wymarzyli sobie wyznawcy Wielkiej Polski.
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
 | 6 na 6 | szarley (54913 punktów) | >A mnie koncepcja przyłączenia obwodu wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankowskiego, tarnopolskiego i rówieńskiego do Polski wydaje się wartościowa i interesująca. (...) A myślę, że zarówno wschodnia część Ukrainy z dużym prawdopodobieństwem mogłaby zagłosować za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej jak i ludność wymienionych powyżej obwodów za przyłączeniem do Polski i UE.
Już był na tym forum jeden, który twierdził, że Czesi nie są narodem, teraz Ty twierdzisz, że Ukraińcy za miskę soczewicy zagłosują przeciwko przynależności do Ukrainy? Ukraińcy są NARODEM i chcą mieć własne państwo. Może znajdzie się kilku takich , którzy w takim plebiscycie zagłosowaliby za przyłączeniem do Polski, podobnie jak są zapewne Polacy gotowi zagłosować za przyłączeniem ich miasta do USA, ale większe jest prawdopodobieństwo że polskie wojsko we Lwowie czy Tarnopolu będzie witane granatami niż kwiatami.
|
|
|  | 6 na 6 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Już był na tym forum jeden, który twierdził, że Czesi nie są narodem, teraz Ty twierdzisz, że Ukraińcy za miskę soczewicy zagłosują przeciwko przynależności do Ukrainy? Jakże to możesz zaprzeczać? Sugerujesz, że nie chcieliby Ukraińcy przyjąć opieki Wielkiej Polski i żyć w zgodzie i przyjaźni z Wielkimi Polski Patriotami? >Ukraińcy są NARODEM i chcą mieć własne państwo. Tu zgoda. >Może znajdzie się kilku takich , którzy w takim plebiscycie zagłosowaliby za przyłączeniem do Polski, Trawa za płotem niby zawsze bardziej zielona, paru pewnie by się więc znalazło. >podobnie jak są zapewne Polacy gotowi zagłosować za przyłączeniem ich miasta do USA, Nie wiem czy to akurat dobry przykład. Sądząc po wizowej gorączce sporo by takich było. >ale większe jest prawdopodobieństwo że polskie wojsko we Lwowie czy Tarnopolu będzie witane granatami niż kwiatami. Owszem. Ale Prawdziwy Polak-katolik-patriota nie boi się krwi rozlewać za chwałę Wielkiej Polski. Co tam te kilka, kilkaset czy więcej trupów - to Ideja jest ważna.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | | osobliwy nick (32 punktów) | >>ale większe jest prawdopodobieństwo że polskie wojsko we Lwowie czy Tarnopolu będzie witane granatami niż kwiatami. >Owszem. Ale Prawdziwy Polak-katolik-patriota nie boi się krwi rozlewać za chwałę Wielkiej Polski. Co tam te kilka, kilkaset czy więcej trupów - to Ideja jest ważna. > The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
Nie popieram żadnych podobnych zbrojnych rozwiązań.
|
|
| | |  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Nie popieram żadnych podobnych zbrojnych rozwiązań. Cieszy mnie to niezmiernie, tym bardziej, że wysoce wątpliwą uważam możliwość militarnego podboju. Za taką samą mrzonkę uznaję też chęć Ukraińców do przyłączenia się do Polski - mitycznej krainy obfitości.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | | osobliwy nick (32 punktów) | >>A mnie koncepcja przyłączenia obwodu wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankowskiego, tarnopolskiego i rówieńskiego do Polski wydaje się wartościowa i interesująca. (...) A myślę, że zarówno wschodnia część Ukrainy z dużym prawdopodobieństwem mogłaby zagłosować za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej jak i ludność wymienionych powyżej obwodów za przyłączeniem do Polski i UE. >Już był na tym forum jeden, który twierdził, że Czesi nie są narodem, teraz Ty twierdzisz, że Ukraińcy za miskę soczewicy zagłosują przeciwko przynależności do Ukrainy? Ukraińcy są NARODEM i chcą mieć własne państwo. Może znajdzie się kilku takich , którzy w takim plebiscycie zagłosowaliby za przyłączeniem do Polski, podobnie jak są zapewne Polacy gotowi zagłosować za przyłączeniem ich miasta do USA, ale większe jest prawdopodobieństwo że polskie wojsko we Lwowie czy Tarnopolu będzie witane granatami niż kwiatami. >
Owszem, to jeden z problemów. A wyników takiego referendum nie poznamy dopóki go nie zrobimy.
|
|
| |  | 6 na 6 | szarley (54913 punktów) | > >Już był na tym forum jeden, który twierdził, że Czesi nie są narodem, teraz Ty twierdzisz, że Ukraińcy za miskę soczewicy zagłosują przeciwko przynależności do Ukrainy? Ukraińcy są NARODEM i chcą mieć własne państwo. Może znajdzie się kilku takich , którzy w takim plebiscycie zagłosowaliby za przyłączeniem do Polski, podobnie jak są zapewne Polacy gotowi zagłosować za przyłączeniem ich miasta do USA, ale większe jest prawdopodobieństwo że polskie wojsko we Lwowie czy Tarnopolu będzie witane granatami niż kwiatami.> >> Owszem, to jeden z problemów. A wyników takiego referendum nie poznamy dopóki go nie zrobimy.1. Nie wiem, kiedy ostatni raz byłeś na Ukrainie, ja wyjechałem stamtąd pod koniec grudnia 2013 po kilku miesiącach pracy we Lwowie. Mimo wielkiej życzliwości wobec Polaków (co wyczułem ponieważ znam polski, więc po polsku się porozumiewałem) i sporej, obserwowanej przeze mnie niechęci do Rosjan, wielkiej jak na biedny kraj dbałości o polskie pamiątki (!!) nie dostrzegłem w rozmowach nawet śladu myśli o przyłączeniu Lwowa do Polski. 2. Referendum w granicach obcego państwa jest możliwe tylko za zgodą tego państwa, (lub po pokonaniu jego sił zbrojnych) nie wyobrażam sobie , aby rząd Ukrainy poddał swoim obywatelom pod głosowanie pytanie dotyczące ewentualnej secesji. Sam Twój pomysł takiego referendum świadczy o kompletnej nieznajomości rzeczy i traktowaniu Ukraińców z bardzo wysoka.  Myślisz, że teraz stosunki językowe w tej części Europy wyglądają dla Polski korzystniej?
|
|
| | |  | -1 na 1 | osobliwy nick (32 punktów) | > >>Już był na tym forum jeden, który twierdził, że Czesi nie są narodem, teraz Ty twierdzisz, że Ukraińcy za miskę soczewicy zagłosują przeciwko przynależności do Ukrainy? Ukraińcy są NARODEM i chcą mieć własne państwo. Może znajdzie się kilku takich , którzy w takim plebiscycie zagłosowaliby za przyłączeniem do Polski, podobnie jak są zapewne Polacy gotowi zagłosować za przyłączeniem ich miasta do USA, ale większe jest prawdopodobieństwo że polskie wojsko we Lwowie czy Tarnopolu będzie witane granatami niż kwiatami.> >>> >Owszem, to jeden z problemów. A wyników takiego referendum nie poznamy dopóki go nie zrobimy.> 1. Nie wiem, kiedy ostatni raz byłeś na Ukrainie, ja wyjechałem stamtąd pod koniec grudnia 2013 po kilku miesiącach pracy we Lwowie. Mimo wielkiej życzliwości wobec Polaków (co wyczułem ponieważ znam polski, więc po polsku się porozumiewałem) i sporej, obserwowanej przeze mnie niechęci do Rosjan, wielkiej jak na biedny kraj dbałości o polskie pamiątki (!!) nie dostrzegłem w rozmowach nawet śladu myśli o przyłączeniu Lwowa do Polski.Z tego co wiem, od tego czasu nieco się zmieniło na Ukrainie. > 2. Referendum w granicach obcego państwa jest możliwe tylko za zgodą tego państwa, (lub po pokonaniu jego sił zbrojnych) nie wyobrażam sobie , aby rząd Ukrainy poddał swoim obywatelom pod głosowanie pytanie dotyczące ewentualnej secesji.Też trudno mi sobie to wyobrazić, ale przyciśnięci do muru z dwóch stron nie mieliby wyjścia, opcjonalnie dostaliby drugoplanowe posady w naszym rządzie. > Sam Twój pomysł takiego referendum świadczy o kompletnej nieznajomości rzeczy i traktowaniu Ukraińców z bardzo wysoka.> Myślisz, że teraz stosunki językowe w tej części Europy wyglądają dla Polski korzystniej?Nie. Ale dlaczego mielibyśmy z dnia na dzień wymagać od Ukraińców mówienia po Polsku? Pozostawiłbym im dowolność w tej kwestii. Jeżeli chcieliby zarabiać polskie pensje w polskojęzycznej części kraju - sami uczyliby się języka.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | szarley (54913 punktów) | > >1. Nie wiem, kiedy ostatni raz byłeś na Ukrainie, ja wyjechałem stamtąd pod koniec grudnia 2013 po kilku miesiącach pracy we Lwowie. Mimo wielkiej życzliwości wobec Polaków (...) nie dostrzegłem w rozmowach nawet śladu myśli o przyłączeniu Lwowa do Polski.> Z tego co wiem, od tego czasu nieco się zmieniło na Ukrainie.W tej materii niewiele. Ucz się historii, cały XIX wiek nie wystarczył, żeby Polacy w Wielkopolsce masowo chcieli pozostać poddanymi niemieckimi, a Ty myślisz, że w trzy miesiące Ukraińcy zapragną przynależności do Polski? Podobnie jak Elasp sądzisz, że tylko Polacy są godni miana Narodu? > >2. Referendum w granicach obcego państwa jest możliwe tylko za zgodą tego państwa, (lub po pokonaniu jego sił zbrojnych) nie wyobrażam sobie , aby rząd Ukrainy poddał swoim obywatelom pod głosowanie pytanie dotyczące ewentualnej secesji.> Też trudno mi sobie to wyobrazić, ale przyciśnięci do muru z dwóch stron nie mieliby wyjścia, opcjonalnie dostaliby drugoplanowe posady w naszym rządzie."Opcjonalnie", "drugoplanowe".... no k***a, łaskawco pojechałeś po bandzie. Z całowaniem po dupie każdy naród pod polski but pójdzie na takich warunkach !!! (Ciesz się, że big_zyd jest zbanowan, bo odpisałby Ci ciekawiej. W ostatnich 100 latach w dwóch miejscach granice Polski miały być wyznaczane przez referendum. (pozostałe referenda nie odbyły się) Poucz się trochę tej historii. Myślisz, że teraz stosunki językowe w tej części Europy wyglądają dla Polski korzystniej? > Nie. Ale dlaczego mielibyśmy z dnia na dzień wymagać od Ukraińców mówienia po Polsku? Pozostawiłbym im dowolność w tej kwestii.Dowolność? znów Cię odeślę do podręcznika historii pl.wikiped(*)trajk_dzieci_wrzesińskichpl.wikipedia.org/wiki/Strajk_szkolny_(1905) a przecież na Kongresie Wiedeńskim powiedziano, że Polacy powinni mieć pewne prawa Cuchniesz Elaspem na milę > Jeżeli chcieliby zarabiać polskie pensje w polskojęzycznej części kraju - sami uczyliby się języka.O tak , polskie pensje są bardzo atrakcyjne... dla polskich pensji warto zapomnieć ojczystego języka. Skoro Polacy dla niemieckich, brytyjskich czy amerykańskich pensji potrafią... Cenię patriotów! Chcesz wielkiej Polski? Wybory za pasem, nie siedź w domu, podatki uczciwie płać, na naciągaj ZUSu na chorobowe, Praw przestrzegaj. Kupuj polskie wyroby, Poznawaj swój kraj, Szanuj jego język i kulturę. A w sobotę - miotła w garść i porządek przed domem. To jest patriotyzm a nie chęć upokarzania innych narodów.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >W tej materii niewiele. Ucz się historii, cały XIX wiek nie wystarczył, żeby Polacy w Wielkopolsce masowo chcieli pozostać poddanymi niemieckimi, a Ty myślisz, że w trzy miesiące Ukraińcy zapragną przynależności do Polski? Źle na to patrzysz. Niemcy były złe a podstępne i nic jeno dobrych Polaków pogrążać chciały. Polska zaś to taki mesjasz narodów cierpiący za miliony. Chętnie ona przygarnie zagubionych braci do swego łona a i oni wzbraniać się nie będą przed zjednoczeniem ze swoją duchową ojczyzną. >Podobnie jak Elasp sądzisz, że tylko Polacy są godni miana Narodu? Ba, POLACY są godni miana nie Narodu a NARODU. Jaki ten naród jest to już inna sprawa, choć przez Piłsudskiego naświetlona. >"Opcjonalnie", "drugoplanowe".... no k***a, łaskawco pojechałeś po bandzie. Z całowaniem po dupie każdy naród pod polski but pójdzie na takich warunkach !!! No a nie? Takie wspaniałomyślne warunki a oni jeszcze wybrzydzać będą. Toż z pocałowaniem ręki do Wielkiej Polski się przyłączą. >Myślisz, że teraz stosunki językowe w tej części Europy wyglądają dla Polski korzystniej? Myślę, że nie, ale wiedza ma mały wpływ na wiarę. >O tak , polskie pensje są bardzo atrakcyjne... dla polskich pensji warto zapomnieć ojczystego języka. Skoro Polacy dla niemieckich, brytyjskich czy amerykańskich pensji potrafią... I znów źle na to patrzysz. Na Ukrainie to przecież bieda aż piszczy i dzieci głodują, nie to co w Wielkiej Polsce. A własny język, cóż on tam znaczy wobec możliwości mieszkania i pracowania w tym raju na ziemi? Zresztą po pracy mogliby sobie przyłączeni po swojemu pogadać. >Cenię patriotów! Chcesz wielkiej Polski? Wybory za pasem, nie siedź w domu, podatki uczciwie płać, na naciągaj ZUSu na chorobowe, Praw przestrzegaj. Kupuj polskie wyroby, Poznawaj swój kraj, Szanuj jego język i kulturę. A w sobotę - miotła w garść i porządek przed domem. Ja nie cenię i znów muszę napisać, że powinieneś zupełnie inną optykę przyjąć. Dla Prawdziwego Patrioty nie liczą się wymienione przez Ciebie drobiazgi tylko IDEJA. No i poza tym jak lepiej pokazać swój patriotyzm i udowodnić mocarstwowość niż biorąc innych pod but?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | |  | | osobliwy nick (32 punktów) | > >>1. Nie wiem, kiedy ostatni raz byłeś na Ukrainie, ja wyjechałem stamtąd pod koniec grudnia 2013 po kilku miesiącach pracy we Lwowie. Mimo wielkiej życzliwości wobec Polaków (...) nie dostrzegłem w rozmowach nawet śladu myśli o przyłączeniu Lwowa do Polski.> >Z tego co wiem, od tego czasu nieco się zmieniło na Ukrainie.> W tej materii niewiele. Ucz się historii, cały XIX wiek nie wystarczył, żeby Polacy w Wielkopolsce masowo chcieli pozostać poddanymi niemieckimi, a Ty myślisz, że w trzy miesiące Ukraińcy zapragną przynależności do Polski?Owszem. I to nie w trzy miesiące. Myślisz, że te buntownicze, przewrotowe nastroje zrodziły się w Ukraińcach od tak nagle? Ukraińcy od dawna pragną zmian, kto wie czy nie tak radykalnych jak proponuję. > Podobnie jak Elasp sądzisz, że tylko Polacy są godni miana Narodu?> >>2. Referendum w granicach obcego państwa jest możliwe tylko za zgodą tego państwa, (lub po pokonaniu jego sił zbrojnych) nie wyobrażam sobie , aby rząd Ukrainy poddał swoim obywatelom pod głosowanie pytanie dotyczące ewentualnej secesji.> >Też trudno mi sobie to wyobrazić, ale przyciśnięci do muru z dwóch stron nie mieliby wyjścia, opcjonalnie dostaliby drugoplanowe posady w naszym rządzie.> "Opcjonalnie", "drugoplanowe".... no k***a, łaskawco pojechałeś po bandzie. Z całowaniem po dupie każdy naród pod polski but pójdzie na takich warunkach !!!> (Ciesz się, że big_zyd jest zbanowan, bo odpisałby Ci ciekawiej.> W ostatnich 100 latach w dwóch miejscach granice Polski miały być wyznaczane przez referendum. (pozostałe referenda nie odbyły się)I co z tego? > Myślisz, że teraz stosunki językowe w tej części Europy wyglądają dla Polski korzystniej?> >Nie. Ale dlaczego mielibyśmy z dnia na dzień wymagać od Ukraińców mówienia po Polsku? Pozostawiłbym im dowolność w tej kwestii.> Dowolność? znów Cię odeślę do podręcznika historii> pl.wikiped(*)trajk_dzieci_wrzesińskich> pl.wikipedia.org/wiki/Strajk_szkolny_(1905)> a przecież na Kongresie Wiedeńskim powiedziano, że Polacy powinni mieć pewne prawaEch. Znam historię. W takim razie może ze względu na historię zaprzestaniemy także wszelkich kontaktów dyplomatycznych wymiany gospodarczej z Niemcami? Wydarzenia które miały miejsce wówczas były zupełnie inne i powodowane przez zupełnie inne siły w innych okolicznościach. Niestety jest w nas taka skłonność do brania w obronę innych nawet jeżeli nie mamy w tym żadnego interesu właśnie ze względu na naszą historię. Ale to nie jest dobre właśnie z punktu widzenia interesów naszego kraju. Stracimy na tej hurra-wyzwoleńczej jednogłośnej obronie Ukrainy. > >Jeżeli chcieliby zarabiać polskie pensje w polskojęzycznej części kraju - sami uczyliby się języka.> O tak , polskie pensje są bardzo atrakcyjne... dla polskich pensji warto zapomnieć ojczystego języka. Skoro Polacy dla niemieckich, brytyjskich czy amerykańskich pensji potrafią...Owszem. > Cenię patriotów! Chcesz wielkiej Polski? Wybory za pasem, nie siedź w domu, podatki uczciwie płać, na naciągaj ZUSu na chorobowe, Praw przestrzegaj. Kupuj polskie wyroby, Poznawaj swój kraj, Szanuj jego język i kulturę. A w sobotę - miotła w garść i porządek przed domem.> To jest patriotyzm a nie chęć upokarzania innych narodów.Już dawno przystąpiłbym do jakiejś organizacji politycznej gdyby istniała taka która odzwierciedla moje poglądy. Niestety w Polsce nie ma partii liberalno-lewicowej.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Rzadko używam aż tak wzniosłych słów: Głupi jesteś.
|
|
| | | | |  | | Koszałek (235 punktów) | W tamacie Ukrainy to właściwie nie mam nic do dodania, zdania kolegi i moje są zbieżne. Patryjotyzm (czy jak to się tam pisze) polega w dzisiejszych czasach na, powiedzmy, "pozytywizmie" a nie machaniu szabelką w kierunku Wilna czy Lwowa, w imię jakieś durnej panzachodniosłowiańskiej jedności  (tak wiem, że Litwini to nie za bardzo słowianie  ). Nie o tym jednak, nie chciałem tworzyć wątku osobnego, a mam do kolegi pytania, bo z tego co zrozumiałem, to kolega po polskiemu pisze i mówi, ale zdaje się, z miejsca wot kawałek od Wortizli na południe, swoje pochodzenie wywodzi ? Mam zatem pytanie, pojechałem ja sobie do Czech na rowerze z tej wspomnnianej Wortizli, przełęcz Okraj i po drugiej stronie do Czech zjechałem, pić się chciało, picie się skończyło, niedziela była, sklepy we wioskach pozamykane. Do ludzi wchodzę i mówię po polsku, bo po czesku to u mnie tylko ahoj, nashle i ewentualnie "ja sem batman - netoperek"  i proszę co by wody do butelki plastikowej nalali, a tam - a poszli wy, a my nie rozumimy i takie tam, i tak w 3 gospodarstwach ??? Czy źle trafiłem, czy to jakaś norma w Czechach, że aż w ten sposób się Polaków traktuje ? Wiem, że mogą mieć bracia Czesi uraz uzasadniony do polskiego buractwa , które się jeszcze bardziej za granicą ujawnia (Czesi - Pepiki, ten właśnie "batman - netoperek", polski pan na wakacjach, widziałem jak się to to nasze sobiepaństwo zachowuje  ). Ale naprawdę aż tak żeby wody do butelki nie nalać. Do podobnej sytuacji doszło w lodziarni w Pradze. Poprosiłem o lody, nie chciałem po polsku, bo widziałem, że stolik obok prosił i czekał na zamówienie 40 minut, a Czesi dostawali od razu, no to po angielsku zamówiłem, ja wiem, że mój angielski to nie jest jakiś oxford, ale ais krim łif coś tam do dam radę powiedzieć - kelner nie rozumiał, no to moja kobiecina się wzięła za zamawianie po niemiecku (kobieta kształcona - znaczy umie, bo uczy tegoż trudnego przedmiotu) i kelner też nie rozumiał ? Czy to tak specjalnie, że tak brzydko powiem, potwierdzenie zlewania Polaków po czeskiej stronie gór, czy pech jakiś i typowe dla polskich kelnerów "niekumactwo" językowe ? Jednym słowem, czy Czesi aż tak nas nie lubią ? (wiem - uogólnienie, nie wszyscy Czesi, nie wszystkich Polaków), ale jakoś musiałem zapytać. Pozdrawiam Wojtek
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Nie o tym jednak, nie chciałem tworzyć wątku osobnego, a mam do kolegi pytania, bo z tego co zrozumiałem, to kolega po polskiemu pisze i mówi, ale zdaje się, z miejsca wot kawałek od Wortizli na południe, swoje pochodzenie wywodzi ?Nie wiem co to jest owa Wortizlia, więc nie potrafię geograficznie określić swojego położenia. Mieszkam raz w Polsce raz w Czeskiej republice ale zawsze na Śląsku. > Mam zatem pytanie, pojechałem ja sobie do Czech na rowerze z tej wspomnnianej Wortizli, przełęcz Okraj i po drugiej stronie do Czech zjechałem, pić się chciało, picie się skończyło, niedziela była, sklepy we wioskach pozamykane. Do ludzi wchodzę i mówię po polsku, bo po czesku to u mnie tylko ahoj, nashle i ewentualnie "ja sem batman - netoperek" i proszę co by wody do butelki plastikowej nalali, a tam - a poszli wy, a my nie rozumimy i takie tam, i tak w 3 gospodarstwach ??? Czy źle trafiłem, czy to jakaś norma w Czechach, że aż w ten sposób się Polaków traktuje ?Spróbuj w Polsce obcą mową o cokolwiek w gospodarstwie poprosić, będziesz miał porównanie > Do podobnej sytuacji doszło w lodziarni w Pradze. Poprosiłem o lody, nie chciałem po polsku, bo widziałem, że stolik obok prosił i czekał na zamówienie 40 minut, a Czesi dostawali od razu,Nie pierwszy raz o takich głupich zachowaniach słyszę lub czytam, więc dziwić się przestałem. Zrozumieć takiego zachowania nie potrafię, usprawiedliwić tym bardziej. Poznanie przyczyn mnie nie interesuje, bo nie zamierzam zostawać chamoznawcą. Przepraszać nie muszę, bo ja tak nikogo nie traktuję, ale jest mi przykro, że ktoś z mojego kraju takie wspomnienia wywozi. Praga jest specyficzna, kelner słysząc morawski dialekt też każe godzinami czekać, w Brnie jak podjedziesz do karczmy na praskich znakach, też poczekasz...
|
|
| | | | | | |  | | Koszałek (235 punktów) | Wortizla, to zdaje się u Galla Anonima, w Kronice, to czeska nazwa Wrocławia, miłym chciałem być dla Czecha, miasta, w którym mieszkam, korzenie wspomianjąc.
Ja nie oczekuję przeprosin, chciałem zapytać, czy to tylko moje doświadczenia, czy innych też dotyczą. Wiem, że sobie zasłużliśmy swoim zagranicznym buractwem, będę po prostu bardziej miły i wyrozumiały, będę się uśmiechał, a nie wymagał, pewnie pomoże.
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Wortizla, to zdaje się u Galla Anonima, w Kronice, to czeska nazwa Wrocławia, miłym chciałem być dla Czecha, miasta, w którym mieszkam, korzenie wspomianjąc.
Nie jestem Czechem. Jestem Ślązakiem.
>Ja nie oczekuję przeprosin, chciałem zapytać, czy to tylko moje doświadczenia, czy innych też dotyczą. Wiem, że sobie zasłużliśmy swoim zagranicznym buractwem, będę po prostu bardziej miły i wyrozumiały, będę się uśmiechał, a nie wymagał, pewnie pomoże.
I na pytanie nie odpowiem. Rozumiem, że takie traktowanie jest przykre, ale w mojej głowie się nie mieści. Nie rozumiejąc, wytłumaczyć nie zdołam.
|
|
| | | | | |  | | osobliwy nick (32 punktów) | > W tamacie Ukrainy to właściwie nie mam nic do dodania, zdania kolegi i moje są zbieżne. Patryjotyzm (czy jak to się tam pisze) polega w dzisiejszych czasach na, powiedzmy, "pozytywizmie" a nie machaniu szabelką w kierunku Wilna czy Lwowa, w imię jakieś durnej panzachodniosłowiańskiej jedności (tak wiem, że Litwini to nie za bardzo słowianie ).Pozytywizm też. Ale bez zdecydowanej, sprytnej i czasami niemoralnej walki o własne interesy na arenie międzynarodowej będziesz mógł sobie zamiatać ten chodnik wokół domu, pomagać przejść przez pasy staruszkom i być miłym dla ludzi do końca życia i do końca życia będziesz żył w biednym nic nie znaczącym na arenie międzynarodowej kraju. > Nie o tym jednak, nie chciałem tworzyć wątku osobnego, a mam do kolegi pytania, bo z tego co zrozumiałem, to kolega po polskiemu pisze i mówi, ale zdaje się, z miejsca wot kawałek od Wortizli na południe, swoje pochodzenie wywodzi ?Nie, dlaczego? > Mam zatem pytanie, pojechałem ja sobie do Czech na rowerze z tej wspomnnianej Wortizli, przełęcz Okraj i po drugiej stronie do Czech zjechałem, pić się chciało, picie się skończyło, niedziela była, sklepy we wioskach pozamykane. Do ludzi wchodzę i mówię po polsku, bo po czesku to u mnie tylko ahoj, nashle i ewentualnie "ja sem batman - netoperek" i proszę co by wody do butelki plastikowej nalali, a tam - a poszli wy, a my nie rozumimy i takie tam, i tak w 3 gospodarstwach ??? Czy źle trafiłem, czy to jakaś norma w Czechach, że aż w ten sposób się Polaków traktuje ?> Wiem, że mogą mieć bracia Czesi uraz uzasadniony do polskiego buractwa , które się jeszcze bardziej za granicą ujawnia (Czesi - Pepiki, ten właśnie "batman - netoperek", polski pan na wakacjach, widziałem jak się to to nasze sobiepaństwo zachowuje ). Ale naprawdę aż tak żeby wody do butelki nie nalać.Faktycznie straszne. Może również trafiłeś na buraków, ale Czeskich. > Do podobnej sytuacji doszło w lodziarni w Pradze. Poprosiłem o lody, nie chciałem po polsku, bo widziałem, że stolik obok prosił i czekał na zamówienie 40 minut, a Czesi dostawali od razu, no to po angielsku zamówiłem, ja wiem, że mój angielski to nie jest jakiś oxford, ale ais krim łif coś tam do dam radę powiedzieć - kelner nie rozumiał, no to moja kobiecina się wzięła za zamawianie po niemiecku (kobieta kształcona - znaczy umie, bo uczy tegoż trudnego przedmiotu) i kelner też nie rozumiał ? Czy to tak specjalnie, że tak brzydko powiem, potwierdzenie zlewania Polaków po czeskiej stronie gór, czy pech jakiś i typowe dla polskich kelnerów "niekumactwo" językowe ?Myślę, że zwykły pech. Jeżeli sytuacja powtórzy się w różnych miejscach i będzie miała podobny przebieg będziesz miał może więcej argumentów by wyciągać takie wnioski. Jakkolwiek sam pamiętam wizytę kilka lat temu w czeskim sklepie i to jak ja i towarzyszące mi osoby byliśmy obserwowani krok w krok przez obsługę sklepu. Choć takie sytuacje miałem i w Polsce. Także nie dramatyzowałbym. > Jednym słowem, czy Czesi aż tak nas nie lubią ? (wiem - uogólnienie, nie wszyscy Czesi, nie wszystkich Polaków), ale jakoś musiałem zapytać.Nie sądzę, że aż tak nas nie lubią. Ale co to ma wspólnego z tematem wątku?
|
|
| | | | | | |  | | Koszałek (235 punktów) | Do Kolegi Szarleya to było, któren Czechem jest, jak mi się zdaje, więc zapytałem, przepraszam za wtręta
|
|
 | 3 na 3 | Jennifer85 (821 punktów) | > A mnie koncepcja przyłączenia obwodu wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankowskiego, tarnopolskiego i rówieńskiego do Polski wydaje się wartościowa i interesująca. Co możemy na tym zyskać chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Poza ziemiami z którymi związana jest również nasza historia i zasobami ludzkimi ułożylibyśmy się z Rosją, wykiwali Niemców i Nato, skoro te same próbują układać się z Rosją i przedkładają swoje interesy nad podjęcie zdecydowanych kroków w celu zażegnania konfliktu w regionie, a Krym oddali w milczeniu.Proszę sobie wyobrazić polski rząd, który musi na dokładkę radzić sobie z separatystami. Jak słyszę o takim "beztroskim" scenariuszu, widzę Banderowców, którzy podkładają bomby w warszawskim metrze. Gdyby jakimś cudem się udało zająć Lwów, to stałby się on szybko nowym Belfastem. A jak Pan myśli? Kto pierwszy stanąłby w obronie ciemiężonych przez Lachów Ukraińców? A Podlasie? Zaraz by Rosyjski wywiad zaczął tam mieszać wśród mniejszości białoruskiej. A co by zrobiła Litwa w takiej sytuacji? Oczywiście jest to tylko fikcja. Scenariusz rozbioru rzuciłem trochę dla checy (aby zarysować analogię), ale jak widać niekórzy Rosjanie myślą w taki właśnie sposób (vide propozycja Żerynowskiego). Na takim fantastycznym rozbiorze najbardziej skorzystałaby Moskwa. > Gdyby takiej operacji udało się dokonać pokojowo pytając o zdanie wszystkich Ukraińców nikt nie złamałby żadnych standardów. A myślę, że zarówno wschodnia część Ukrainy z dużym prawdopodobieństwem mogłaby zagłosować za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej jak i ludność wymienionych powyżej obwodów za przyłączeniem do Polski i UE.Trzeba by było szczęścia i dużej dawki politycznej głupoty. No ale kto wie. Wybory się zbliżają ... > Oczywiście zmieniłoby to sytuację geopolityczną w regionie, ale kto powiedział, że na gorsze i, że aktualna jest taka niby znakomita? Uważam, że rozbiór Ukrainy nie jest co prawda w interesie niepodległej Ukrainy, ale za to jest w interesie Ukraińców, a przede wszystkim jest w interesie Polski.Brak silnej reakcji na rozbiór niepodległego państwa, jest zawsze złą wiadomością dla innych niepodległych państw. Jeśli agresor zdoła wsadzić but między drzwi a framugę, to ciężko go już z domu przegonić. > Czy stworzy to pole do podobnych precedensów w przyszłości? Owszem stworzy i co z tego? Jeżeli nastąpi to w uczciwy, jasny, klarowny i zgodny z wolą obywateli sposób dlaczego by nie zmieniać w ten sposób granic i świata?Bo wiek dziewiętnasty już w przeszłość odszedł. > Czekam na opinie racjonalistów.A dostał Pan moją 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
|  | | osobliwy nick (32 punktów) | >>A mnie koncepcja przyłączenia obwodu wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankowskiego, tarnopolskiego i rówieńskiego do Polski wydaje się wartościowa i interesująca. Co możemy na tym zyskać chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Poza ziemiami z którymi związana jest również nasza historia i zasobami ludzkimi ułożylibyśmy się z Rosją, wykiwali Niemców i Nato, skoro te same próbują układać się z Rosją i przedkładają swoje interesy nad podjęcie zdecydowanych kroków w celu zażegnania konfliktu w regionie, a Krym oddali w milczeniu. >Proszę sobie wyobrazić polski rząd, który musi na dokładkę radzić sobie z separatystami. Jak słyszę o takim "beztroskim" scenariuszu, widzę Banderowców, którzy podkładają bomby w warszawskim metrze. Gdyby jakimś cudem się udało zająć Lwów, to stałby się on szybko nowym Belfastem. A jak Pan myśli? Kto pierwszy stanąłby w obronie ciemiężonych przez Lachów Ukraińców? A Podlasie? Zaraz by Rosyjski wywiad zaczął tam mieszać wśród mniejszości białoruskiej. A co by zrobiła Litwa w takiej sytuacji? Oczywiście jest to tylko fikcja. Scenariusz rozbioru rzuciłem trochę dla checy (aby zarysować analogię), ale jak widać niekórzy Rosjanie myślą w taki właśnie sposób (vide propozycja Żerynowskiego). Na takim fantastycznym rozbiorze najbardziej skorzystałaby Moskwa. >>Gdyby takiej operacji udało się dokonać pokojowo pytając o zdanie wszystkich Ukraińców nikt nie złamałby żadnych standardów. A myślę, że zarówno wschodnia część Ukrainy z dużym prawdopodobieństwem mogłaby zagłosować za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej jak i ludność wymienionych powyżej obwodów za przyłączeniem do Polski i UE.
Mam te argumenty na uwadze. Jakoś nie traktuję ich aż tak poważnie, ale owszem trzeba się z nimi liczyć. Ale trzeba się też zastanowić czy traktują one faktycznie o realnych zagrożeniach.
>>Czy stworzy to pole do podobnych precedensów w przyszłości? Owszem stworzy i co z tego? Jeżeli nastąpi to w uczciwy, jasny, klarowny i zgodny z wolą obywateli sposób dlaczego by nie zmieniać w ten sposób granic i świata? >Bo wiek dziewiętnasty już w przeszłość odszedł.
Dlatego nikt nie namawia do rozwiązań zbrojnych. Dzisiaj mamy wszechobecną i świętą demokrację. Skoro jest taka święta, to dlaczego państwo wolą narodu nie może demokratycznie zadecydować o samorozwiązaniu?
|
|
| |  | 3 na 3 | Jennifer85 (821 punktów) | > Mam te argumenty na uwadze. Jakoś nie traktuję ich aż tak poważnie, ale owszem trzeba się z nimi liczyć. Ale trzeba się też zastanowić czy traktują one faktycznie o realnych zagrożeniach.Zagrożenia te są jak najbardziej realne. Nacjonalizm to nie jest wymysł komunistycznej propagandy. Po wojnie naprawdę bandy podchodziły pod Rzeszów, a Bieszczady płonęły. Na Wołyniu naprawdę dokonano rzezi, a Banderowcy naprawdę za nami nie przepadają. Wystarczy jedna osoba, by dokonać zamachu. A to tylko jeden problem. Pominąłem kwestie gospodarcze, językowe, finansowe (np. kto przejmie długi samorządów?) i prawne (komu nadać obywatelstwo i w jakim trybie?). A jeśli ktoś nie chce być Polakiem? Ma opuścić swój dom i dobytek? Zostawić swoją ziemię? Hmm... Widzę, jak chętni "nie-polscy" Ukraincy ze szczerym uśmiechem pakują manatki i przenoszą się grzecznie na wschód. > Dlatego nikt nie namawia do rozwiązań zbrojnych.Chce Pan zjeść ciastko i mieć ciastko. > Dzisiaj mamy wszechobecną i świętą demokrację. Skoro jest taka święta, to dlaczego państwo wolą narodu nie może demokratycznie zadecydować o samorozwiązaniu?Mamy demokrację? Naprawdę? A to niespodzianka 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | |  | -2 na 2 | osobliwy nick (32 punktów) | >>Mam te argumenty na uwadze. Jakoś nie traktuję ich aż tak poważnie, ale owszem trzeba się z nimi liczyć. Ale trzeba się też zastanowić czy traktują one faktycznie o realnych zagrożeniach. >Zagrożenia te są jak najbardziej realne. Nacjonalizm to nie jest wymysł komunistycznej propagandy. >Po wojnie naprawdę bandy podchodziły pod Rzeszów, a Bieszczady płonęły. Na Wołyniu naprawdę dokonano rzezi, a Banderowcy naprawdę za nami nie przepadają. Wystarczy jedna osoba, by dokonać zamachu.
Po wojnie byliśmy słabszym państwem niż teraz. A pacyfikacji podobnych postaw należałoby dokonać dając Ukraińcom podobne przywileje do polskich obywateli, szanse pracy, lepszych zarobków.
>A to tylko jeden problem. Pominąłem kwestie gospodarcze, językowe, finansowe (np. kto przejmie długi samorządów?) i prawne (komu nadać obywatelstwo i w jakim trybie?).
Państwo polskie przejmie. A jeśli będzie trzeba wyprzeda część przejętych ziem i majątku na pokrycie długów. Obywatelstwo proponowałbym nadać każdemu Ukraińcowi który zechce podpisać odpowiednią deklarację związaną z lojalnością, szacunkiem, etc. wobec państwa polskiego i polskiej kultury itd.
>A jeśli ktoś nie chce być Polakiem? Ma opuścić swój dom i dobytek? Zostawić swoją ziemię? Hmm... Widzę, jak chętni "nie-polscy" Ukraincy ze szczerym uśmiechem pakują manatki i przenoszą się grzecznie na wschód.
Nie. Wówczas trudno. Nie dostanie polskich przywilejów, obywatelstwa, opieki zdrowotnej etc. Nie należy wykluczać takich osób, ale sprawić by im się to nie opłacało. Nadać im status podobny do obcokrajowców.
>>Dlatego nikt nie namawia do rozwiązań zbrojnych. >Chce Pan zjeść ciastko i mieć ciastko.
Myślę, że jednak jest jeszcze trzecia droga o której właśnie dyskutujemy, choć bliżej zjedzenia ciastka.
|
|
| | | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Po wojnie byliśmy słabszym państwem niż teraz. A teraz to jesteśmy taką wielką militarną czy gospodarczą potęgą? >A pacyfikacji podobnych postaw należałoby dokonać dając Ukraińcom podobne przywileje do polskich obywateli, szanse pracy, lepszych zarobków. Wielce łaskawe postępowanie muszę przyznać. Jakimś tam Ukraińcom przywileje podobne do polskich to nie byle co. Przy cokolwiek absurdalnym założeniu, iż Ukraińcy chcieli by się przyłączyć do Polski. >Obywatelstwo proponowałbym nadać każdemu Ukraińcowi który zechce podpisać odpowiednią deklarację związaną z lojalnością, szacunkiem, etc. wobec państwa polskiego i polskiej kultury itd. Czyli taką swego rodzaju volkslistę proponujesz? Świadectwo posiadania polskich przodków byłoby potrzebne? Albo deklaracja o głosowaniu na określoną partię? >Nie. Wówczas trudno. Nie dostanie polskich przywilejów, obywatelstwa, opieki zdrowotnej etc. Nie należy wykluczać takich osób, ale sprawić by im się to nie opłacało. Nadać im status podobny do obcokrajowców. Czyli stworzyć wielkie getto. Podobne pomysły miał pewien pan z charakterystycznym wąsem. Ale to zupełnie co innego, prawda? Branie pod opiekę narodów spragnionych opieki Wielkiej Polski.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | |  | | osobliwy nick (32 punktów) | >>Po wojnie byliśmy słabszym państwem niż teraz. >A teraz to jesteśmy taką wielką militarną czy gospodarczą potęgą?
Nie.
>>A pacyfikacji podobnych postaw należałoby dokonać dając Ukraińcom podobne przywileje do polskich obywateli, szanse pracy, lepszych zarobków. >Wielce łaskawe postępowanie muszę przyznać. Jakimś tam Ukraińcom przywileje podobne do polskich to nie byle co. Przy cokolwiek absurdalnym założeniu, iż Ukraińcy chcieli by się przyłączyć do Polski.
Dla Ukraińców to nie byle co.
>>Obywatelstwo proponowałbym nadać każdemu Ukraińcowi który zechce podpisać odpowiednią deklarację związaną z lojalnością, szacunkiem, etc. wobec państwa polskiego i polskiej kultury itd. >Czyli taką swego rodzaju volkslistę proponujesz? Świadectwo posiadania polskich przodków byłoby potrzebne? Albo deklaracja o głosowaniu na określoną partię?
Nie. Chodzi o wymiar symboliczny takiej deklaracji, nic więcej.
>>Nie. Wówczas trudno. Nie dostanie polskich przywilejów, obywatelstwa, opieki zdrowotnej etc. Nie należy wykluczać takich osób, ale sprawić by im się to nie opłacało. Nadać im status podobny do obcokrajowców. >Czyli stworzyć wielkie getto. Podobne pomysły miał pewien pan z charakterystycznym wąsem. Ale to zupełnie co innego, prawda? Branie pod opiekę narodów spragnionych opieki Wielkiej Polski.
Żadnego getta. Nie wiem skąd te analogie.
|
|
| | | | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Nie. Dobrze, że to przyznajesz. >Dla Ukraińców to nie byle co. Niewątpliwie, przynajmniej według Ciebie. Podejrzewam jednak, że Ukraińcy widzieliby tą sprawę zupełnie inaczej. >Nie. Chodzi o wymiar symboliczny takiej deklaracji, nic więcej. Pewnie. Przekonuj się dalej. >Żadnego getta. Nie wiem skąd te analogie. Nie wiesz skąd te analogie? A historię miałeś w szkole? Ty rzeczywiście myślisz, że Ukraińcom tak do Polski śpieszno czy to jakaś prowokacja?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Zaczynam się Ciebie bać. I pozostaje mi mieć nadzieję, że nie zrealizujesz swoich pomysłów. Zwłaszcza tego: Cytat:>kto przejmie długi samorządów?) Państwo polskie przejmie. I tego: Cytat:Nie dostanie polskich przywilejów, obywatelstwa, opieki zdrowotnej etc. Nie należy wykluczać takich osób, ale sprawić by im się to nie opłacało. Nie podpisze volkslisty - na śmietnik go. Naprawdę masz takie idee? Straszne...
|
|
| | | | |  | | osobliwy nick (32 punktów) | > Zaczynam się Ciebie bać. I pozostaje mi mieć nadzieję, że nie zrealizujesz swoich pomysłów. Zwłaszcza tego:> Cytat:>kto przejmie długi samorządów?) >Państwo polskie przejmie. A kto ma przejąć? Przejmujemy ziemie to i długi, trudno. > I tego:> Cytat:Nie dostanie polskich przywilejów, obywatelstwa, opieki zdrowotnej etc. Nie należy wykluczać takich osób, ale sprawić by im się to nie opłacało. > Nie podpisze volkslisty - na śmietnik go. Naprawdę masz takie idee? Straszne...Na żaden śmietnik. Po prostu będzie miał status zbliżony do obcokrajowca i to wszystko. Jakaś furtka dla tych co im się pomysł posiadania polskiego obywatelstwa nie podoba musi być. Zawsze będą mogli wyjechać także do wschodniej Ukrainy - tam na pewno będą mieli lepiej  Wiem, że jest wiele pytań i problemów. Ale uważam, że wszystkie je można rozwiązać w cywilizowany, pokojowy sposób i nie powinniśmy się tak panicznie bać podobnych referendów, zwłaszcza gdy jest ku temu sposobność. Wiem, że mamy określone negatywne doświadczenia historyczne, ale powinniśmy je obrócić na naszą korzyść w tym kontekście.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|