 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-04-2010 10:15 | Patryk Patucha (745 punktów) | Aż mi się ręcę trzęsą...
2 na 2 | Przyznaję - nigdy nie byłem zwolennikiem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale w obliczu tego, co się dziś stało... brakuje słów, tylko drżenie rąk.
Cześć pamięci tych, którzy zginęli | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
19 na 31 | NieIstniejesz (1137 punktów) | Nie histeryzuj. O wiele większa tragedią jest to, że zgodnie z mentalnością Polaków, właśnie wzbogaciliśmy się o kolejnego Świętego Trupa - najgorszy i najbardziej żałosny prezydent III RP zostanie narodowym męczennikiem. Tragedią jest to, że będą trąbić tylko o tym przez miesiąc, a potem co roku przez tydzień. Tragedią jest to, że prawdopodobnie PiSowi zaraz skoczy poparcie. Tragedią jest to, że wybory prezydenckie odbędą się w cieniu Heroicznej, Męczeńskiej Śmierci Wielkiego Polaka, Niestrudzenie Walczącego o Ojczyznę i Prawdziwą Prawdę. Tragedią jest to, że namnożą się teorie spiskowe, o których będę musiał słuchać latami. To jest, proszę państwa, prawdziwa tragedia w tym wszystkim. Czas wyrzucić wszelkie urządzenia łączące ze światem i zaszyć się w domu na najbliższe dwa miesiące, żeby się nie porzygać od ciągłego trąbienia o tym wszystkim. Uch... już mi niedobrze... 
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by móc dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
 | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >O wiele większa tragedią jest to, że zgodnie z mentalnością Polaków, właśnie wzbogaciliśmy się o kolejnego Świętego Trupa - najgorszy i najbardziej żałosny prezydent III RP zostanie narodowym męczennikiem. Tragedią jest to, że będą trąbić tylko o tym przez miesiąc, a potem co roku przez tydzień. Tragedią jest to, że prawdopodobnie PiSowi zaraz skoczy poparcie. Tragedią jest to, że wybory prezydenckie odbędą się w cieniu Heroicznej, Męczeńskiej Śmierci Wielkiego Polaka, Niestrudzenie Walczącego o Ojczyznę i Prawdziwą Prawdę. Tragedią jest to, że namnożą się teorie spiskowe, o których będę musiał słuchać latami. To jest, proszę państwa, prawdziwa tragedia w tym wszystkim.
A Największą Tragedię przechodzi teraz Pan Prezydent (gdziekolwiek jest), że już Żałoby Narodowej po sobie zarządzić nie może.
|
|
 | 4 na 4 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Oprócz prezydenta i jakby nie było ważnych polityków, zginęło kilku generałów - dowódców wojsk lądowych, powietrznych, marynarki i służb specjalnych. To nie jest tragedia dla Polski?
|
|
|  | 6 na 8 | rudyment (3233 punktów) | >Oprócz prezydenta i jakby nie było ważnych polityków, zginęło kilku generałów - dowódców wojsk lądowych, powietrznych, marynarki i służb specjalnych. To nie jest tragedia dla Polski?
Ano właśnie nie wiadomo...
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| |  | | dnak (1340 punktów) | >Ano właśnie nie wiadomo...
Rozwiń myśl, proszę.
|
|
| | |  | 1 na 3 | rudyment (3233 punktów) | >>Ano właśnie nie wiadomo... >Rozwiń myśl, proszę.
A co tu jest do rozwijania? Nie mamy możności ustalić, czy śmierć tych ludzi była dla Polski summa summarum stratą czy zyskiem. Wszelkie spekulacje zawsze będą oparte o mniej lub bardziej nieświadome założenia i takież podejście emocjonalne.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| | | |  | | dnak (1340 punktów) | >A co tu jest do rozwijania? Nie mamy możności ustalić, czy śmierć tych ludzi była dla Polski summa summarum stratą czy zyskiem. Wszelkie spekulacje zawsze będą oparte o mniej lub bardziej nieświadome założenia i takież podejście emocjonalne.
Ale to żaden argument w dyskusji. Idąc tym tokiem rozumowania możemy dojść do wniosku, że jakiekolwiek plany na przyszłość i starania, które podejmujemy, żeby było nam lepiej są bezsensowne. Po co szukac nowej, lepszej pracy? Może się okazać, że wpadniemy pod autobus idąć do niej. Albo że te kilkaset złotych więcej zepsuje nasze dzieci. Albo, że tamto. Albo, że owamto. Nie da się przewidzieć przyszłości, ale nie ma problemu, żeby dostrzec pewne trendy i wg. mnie nagła śmierć prawie 10% z najwyższych stopniem urzędników państwa nie jest wydarzeniem, z którego może wyniknąć wiele dobrego.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | rudyment (3233 punktów) | >>A co tu jest do rozwijania? Nie mamy możności ustalić, czy śmierć tych ludzi była dla Polski summa summarum stratą czy zyskiem. Wszelkie spekulacje zawsze będą oparte o mniej lub bardziej nieświadome założenia i takież podejście emocjonalne. >Ale to żaden argument w dyskusji. Idąc tym tokiem rozumowania możemy dojść do wniosku, że jakiekolwiek plany na przyszłość i starania, które podejmujemy, żeby było nam lepiej są bezsensowne. Po co szukac nowej, lepszej pracy? Może się okazać, że wpadniemy pod autobus idąć do niej. Albo że te kilkaset złotych więcej zepsuje nasze dzieci. Albo, że tamto. Albo, że owamto.
W przypadku planów osobistych możesz szacować prawdopodobieństwa sukcesu lub porażki, w przypadku państwa zwyczajnie brakuje ci po temu informacji, bo z dużej mierze jest ona utajniona bądź sfałszowana przez propagandę.
>Nie da się przewidzieć przyszłości, ale nie ma problemu, żeby dostrzec pewne trendy i wg. mnie nagła śmierć prawie 10% z najwyższych stopniem urzędników państwa nie jest wydarzeniem, z którego może wyniknąć wiele dobrego.
Tylko w przypadku, jeśli ich następcy będą od nich gorsi - a tak nie zawsze bywa. Oczywiście, problemy powstaną, nie przeczę. Ale to jak z chorobą - albo zabije, albo wzmocni. Tylko Ze naprzód nie wiadomo...
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| | | | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Tylko w przypadku, jeśli ich następcy będą od nich gorsi - a tak nie zawsze bywa. Oczywiście, problemy powstaną, nie przeczę. Ale to jak z chorobą - albo zabije, albo wzmocni. Tylko Ze naprzód nie wiadomo...
Tylko trzeba się zastanowić jaką skalę czasową do ocen przyjmujemy. Jeśli mowa np. o bezpośrednich skutkach katastrofy czyli kilku następnych tygodniach-miesiącach to sprawa jest raczej prosta. Następne kilka lat może być okresem bezprecedensowego rozkwitu, ale np. może się okazać, że za 20 lat wszystko skończy się totalną klęską. Problem w tym, że nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć ostatecznych skutków czegokolwiek z tego powodu, że potrzebny jest do tego ostateczny koniec. Dlatego jestem w stanie zaryzykować twierdzenie, że z tej śmierci wypłynie niewiele dobrego, zwłaszcza że na sukcesy za kilka miesięcy/lat wpłynie już taka ilość różnych czynników, że mogą niewiele mieć wspólnego z dzisiejszymi wydarzeniami.
|
|
|  | 2 na 6 | apud (4399 punktów) | >Oprócz prezydenta i jakby nie było ważnych polityków, zginęło kilku generałów - dowódców wojsk lądowych, powietrznych, marynarki i służb specjalnych. To nie jest tragedia dla Polski?
Moze dla ciebie.
|
|
| |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | >Moze dla ciebie.
Niestety, nie tylko. Obecne dowództwo SZ RP było jednym z lepszych jakie mieliśmy, ponaddto transformacja sił zbrojnych, którą teraz przechodzimy jest bardzo delikatnym procesem, a taka strata może go zaburzyć. Niestety, to strata dla Polski.
|
|
| | |  | -1 na 7 Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | Obecne dowództwo SZ RP było jednym z lepszych jakie mieliśmy, ponaddto transformacja sił zbrojnych, którą teraz przechodzimy jest bardzo delikatnym procesem, a taka strata może go zaburzyć. Niestety, to strata dla Polski.
Jesteś u źródła informacji widzę i lobbujesz za mitem istnienia wielkiej straty.
Zobaczymy za jakiś czas jaki będzie rachunek tych rzekomych strat.
Nie ma ludzi niezastąpionych!
Na temat jakości dowódców się nie wypowiadam, ale na temat prezydenta, który ciągnie ze sobą własnego kapelana, mam zdanie.
Na temat pilotów, który samolot w idealnym stanie za pasem sadzają, bo sknoconego podejścia do ostatniej chwili przerwać nie chcą też!
|
|
| | | |  | 2 na 2 | stokrotka (877 punktów) | > Na temat jakości dowódców się nie wypowiadam, ale na temat prezydenta, który ciągnie ze sobą własnego kapelana, mam zdanie.Zresztą mało skuteczny ten kapelan  Kiepski chody miał na górze  )
www.niewygodnemysli.blogspot.com
|
|
| |  | 3 na 3 | Michał Żelazny (1528 punktów) | >Moze dla ciebie*.
Dla mnie jest, bo wojsko potrzebuje dowódców. Zginęło kilkadziesiąt osób, jakoś nie po drodze otwierać mi szampana i wiwatować. Nie cierpiałem Kaczyńskiego, nie głosowałem nigdy na PiS. Natomiast potrafię dostrzec to, że zginęło dowództwo polskich wojsk. Może dla Ciebie nie jest to tragedia. Gdyby jakiś kraj chciał wprowadzić na nasz teren wojsko, to jest idealny moment. Starczy tego tłumaczenia.
*że ortografii i interpunkcji nie uznajesz to wiem, ale teraz zauważam, że nie uznajesz netykiety i zwykłej grzeczności.
|
|
| | |  | 4 na 4 | stokrotka (877 punktów) | Natomiast potrafię dostrzec to, że zginęło dowództwo polskich wojsk. Może dla Ciebie nie jest to tragedia. Gdyby jakiś kraj chciał wprowadzić na nasz teren wojsko, to jest idealny moment.
Dane zdarzenie interpretujemy zależnie od kontekstu. Dlatego też w trakcie ostrych walk jakiejś wojny - śmierć dowództwa może zostać przez przeciętnego człowieka uznana za tragedię, ale:
1) jesteś w kontekście pokoju i nie trzeba podejmować żadnych decyzji w ciągu kilku dni czy tygodni, no chyba, że dotyczących obsady stanowisk itp.
2) wojsko, które nie jest przygotowane na nagłą śmierć przywódcy, tzn. nie ma ustalone kto przejmuje obowiązki itd. - samo siebie ośmiesza, bo to jest urząd z zasady mający do czynienia ze śmiercią.
A tak na marginesie uważam, że zasadność istnienia wojska w formie jaką dziś mamy - głównie w formie zbiurokratyzowanych struktur służących do wydawania pieniędzy - jest skandaliczne.
www.niewygodnemysli.blogspot.com
|
|
| | | |  | | Michał Żelazny (1528 punktów) | To Twoja opinia. Moja została przedstawiona. I co więcej - nie wynikała z emocji. O dziwo. EOT.
|
|
|  | 2 na 14 Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | To nie jest tragedia dla Polski?
Radykalne ale sądzę że prawdziwe: Dla Polski, to w ogóle nie jest znacząca tragedia. Chętnych do władzy jest jak mrówków, ani lepsi ani gorsi od tamtych, tacy sami. Utrata kadry naukowców z jakiegoś instytutu badawczego byłaby większą stratą, niż to co się stało.
Zastanawiam się, czemu ten wątek jest w sprawach portalu? Pewnie wszystkie działy forum trzeba tym tematem powoli zapełnić, nabożnie trzęsącymi się rękami.
Wstyd się pewnie do spokoju przyznawać wśród rozhisteryzowanych.
|
|
| |  | 4 na 4 | stokrotka (877 punktów) |
>Utrata kadry naukowców z jakiegoś instytutu badawczego byłaby większą stratą, niż to co się stało.
DOKŁADNIE!
www.niewygodnemysli.blogspot.com
|
|
| |  | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | > To nie jest tragedia dla Polski? >Radykalne ale sądzę że prawdziwe: Dla Polski, to w ogóle nie jest znacząca tragedia.
Dokładnie. Kaczyński był bardzo złym prezydentem. >Chętnych do władzy jest jak mrówków, ani lepsi ani gorsi od tamtych, tacy sami. Utrata kadry naukowców z jakiegoś instytutu badawczego byłaby większą stratą, niż to co się stało.
Właśnie.
>Zastanawiam się, czemu ten wątek jest w sprawach portalu? Pewnie wszystkie działy forum trzeba tym tematem powoli zapełnić, nabożnie trzęsącymi się rękami. Wstyd się pewnie do spokoju przyznawać wśród rozhisteryzowanych.
Wieeelki plus.
|
|
|  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Oprócz prezydenta i jakby nie było ważnych polityków, zginęło kilku generałów - dowódców wojsk lądowych, powietrznych, marynarki i służb specjalnych. To nie jest tragedia dla Polski?
Dla Polski w jakim sensie? Dla WP? Nie. 'Zginąć' to część zawodu wojaka; procedury zastępowania są dobrze opanowane i dość sprawnie realizowane. W parę godzin po katastrofie wojskowy wypowiadał się dla telewizji, że następnego dnia wojsko będzie funkcjonowało bez większych wstrząsów. Dla Polaków? Niewielu Polaków nawet wiedziało kto jest kim, zanim nie usłyszało o tym z zajawek. Wyjaśnij mi, dlaczego ma mi (czy tysiącom innych Polaków) być tragedią śmierć kogoś, o kim mało co wiem? Na polskich drogach rocznie giną setki ludzi - to smutne, ale myślę że nie zapłakujesz się z tego powodu.
Z pewnością tragiczna śmierć wielu wysokich oficerów WP to tragedia - dla bliskich, przyjaciół, być może nawet współpracowników zmarłych. Ale żeby dla Polski?
|
|
 | 6 na 8 | dnak (1340 punktów) | >Nie histeryzuj.
To nie jest histeryzowanie. To nie jest upadek samolotu z turystami, po którym wszyscy prócz 200 rodzin moga prowadzić dalej swoje życia następnego dnia. To jest katastrofa, która paraliżuje całe państwo na najbliższe miesiące. Ci ludzie byli urzędnikami państwowymi, członkami komisji i podkomisji sejmowych i senackich, ministrami, sekretarzami stanu, doradcami najwyższych rangą polityków i - przede wszystkim - parą prezydencką.
To nie jest jakaś durna szopka jak po śmierci jakiegoś celebryty, kiedy gazety przechodzą monochromatyczną metamorfozę i wszystko wraca do normy, a dzieła tej osoby wędrują na półki TOP10 w Empiku. To jest zaburzenie funkcji państwa, zniszczenie jedynej dużej opozycyjnej partii, przetasowanie całej sceny politycznej, wykluczenie kilku-kilkudziesięciu urzędów na długi, długi czas (urzednika szybko zastąpisz innym urzędnikiem, ale nie wskrzesisz doświadczenia i kontaktów tego pierwszego).
To co piszesz jest wyrazem skrajnej nieodpowiedzialności i niezrozumienia wagi wydarzenia, które miało miejsce.
|
|
|  | 2 na 2 | NieIstniejesz (1137 punktów) | >To co piszesz jest wyrazem skrajnej nieodpowiedzialności i niezrozumienia wagi wydarzenia, które miało miejsce.
Być może. Odniosłem się raczej do emocji, jakie wywoła to w mentalności narodowej, pominąłem stronę pragmatyczną. Mea culpa.
Niemniej uważam, że ze stroną emocyjną tego zdarzenia, będzie właśnie tak, jak napisałem. Jak z pewny papieżem...
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by móc dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
| |  | 1 na 1 | dnak (1340 punktów) | >Niemniej uważam, że ze stroną emocyjną tego zdarzenia, będzie właśnie tak, jak napisałem. Jak z pewny papieżem...
Bo tym razem to naprawdę może budzić emocje, są ku temu podstawy. O ile w wypadku papieża wiele osób odczuwało żal, a potem zaczeto odstawiac popisówę kto wystawi w oknie więcej świeczek i kto bardziej nie pójdzie się bawić to teraz sytuacja jest inna. Zmarła osoba, na którą głosowało kilku milionów ludzi, głowa państwa wraz z bardzo szerokim gronem ludzi. Zwolennicy tych osób wiązali z nimi swoją przyszłość, wierzyli w ich wizję państwa i teraz mogą czuć się opuszczeni, ponieważ rzeczywiście nie mają się dokąd zwrócić: ich partia praktycznie przestała istnieć, więc teraz zostali rzuceni na pożarcie innych sił politycznych i stracili wpływ na życie kraju. Wydaje mi się, że wybuch smutku, który będzie miał miejsce w następnych dniach będzie raczej autentyczny.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ammet (1428 punktów) |
>Wydaje mi się, że wybuch smutku, który będzie miał miejsce w następnych dniach będzie raczej autentyczny.
Zależy, czyj smutek...Niestety, niektórzy politycy mogą już ślinić się na wolne stanowiska np. prezesa NBP, co będzie w tej sytuacji jak najbardziej nie na miejscu, ale tak już jest...
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
| | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Zależy, czyj smutek...Niestety, niektórzy politycy mogą już ślinić się na wolne stanowiska np. prezesa NBP, co będzie w tej sytuacji jak najbardziej nie na miejscu, ale tak już jest...
No i teraz pojawia się rzeczywiście problem, bo przecież każde stanowisko musi być obsadzone. Nie odróżnisz karierowicza od urzędnika, który przejmuje obowiązki. Nie można z powodu sentymentu czy też obawy o to, co ludzie powiedzą zagrozić prawidłowemu funkcjonowaniu państwa, a ono jest bezpośrednio powiązane ze sprawną pracą wszystkich organów.
|
|
|  | 4 na 4 | apud (4399 punktów) | >>Nie histeryzuj. > To jest katastrofa, która paraliżuje całe państwo na najbliższe miesiące. Ci ludzie byli urzędnikami państwowymi, członkami komisji i podkomisji sejmowych i senackich, ministrami, sekretarzami stanu, doradcami najwyższych rangą polityków i - przede wszystkim - parą prezydencką.
Myslisz ze jeszcze większy burdel w państwie jest możliwy? Zdaje sie ze istniała niezła konkurencja pomiędzy ośrodkami władzy. Co jak co, ale kłopoty dyplomatów z obcych Krajów sie zmniejsza, bo problemu kogo i jak zaprosić albo powiedzieć nie będzie. I z iloscia krzesel.
>To nie jest jakaś durna szopka jak po śmierci jakiegoś celebryty, kiedy gazety przechodzą monochromatyczną metamorfozę i wszystko wraca do normy, a dzieła tej osoby wędrują na półki TOP10 w Empiku. To jest zaburzenie funkcji państwa, zniszczenie jedynej dużej opozycyjnej partii,
Chyba dodanie jej tak potrzebnej popularności?
> przetasowanie całej sceny politycznej, wykluczenie kilku-kilkudziesięciu urzędów na długi, długi czas (urzędnika szybko zastąpisz innym urzędnikiem, ale nie wskrzesisz doświadczenia i kontaktów tego pierwszego).
Moze doświadczonych w robieniu bałaganu zastąpić wiedza jak rządzić i administrować nowoczesnym państwem? Uważasz, ze moze byc gorzej?
>To co piszesz jest wyrazem skrajnej nieodpowiedzialności i niezrozumienia wagi wydarzenia, które miało miejsce.
Nie sugerujesz chyba ze brat ruszy na Rosję pomścić brata i odbić groby?
|
|
|  | 3 na 3 | apud (4399 punktów) |
> To co piszesz jest wyrazem skrajnej nieodpowiedzialności i niezrozumienia wagi wydarzenia, które miało miejsce.A to niech zostanie zachowane dla historii. Jestem podwójnie zdruzgotany. Porównuję to do tragedii katyńskiej - wtedy strzelali naszej inteligencji w tył głowy, teraz straciliśmy część intelektualnej elity naszego narodu w wypadku samolotu. To Katyń nr 2. Lech Wałęsa Fot. Damian Kramski / AG Lech Wałęsa Agnieszka Kublik: Panie prezydencie, jak Pan zareagował na więc o tej tragedii? Lech Wałęsa: Jestem podwójnie zdruzgotany. Bo z tymi ludźmi mam nierozliczoną kartę. Sam jeszcze nie wiem, jak to rozumieć, jak to czytać. Porównuję to do tragedii katyńskiej - wtedy strzelali naszej inteligencji w tył głowy, teraz straciliśmy część intelektualnej elity naszego narodu w wypadku samolotu. To druga tak wielka polska tragedia. To Katyń nr 2. Długo demokracja będzie zabliźniać tę ranę. Lech Kaczyński był pańskim politycznym przeciwnikiem, ale wcześniej przyjacielem. - Tak, i dlatego jestem załamany, bo nie mogę się już z nim rozliczyć. Więc po bożemu ja mu wybaczam i też proszę o wybaczenie. Niech spoczywa w spokoju. Bóg dopuścił na nasz naród niezwykłą tragedię - powiedział w sobotę abp Tadeusz Gocłowski w Gdańsku. - Jednak dopuścił. Będziemy się teraz zastanawiać, dlaczego. I to pod wieloma względami: dlaczego obchodziliśmy 70.rocznicę tragedii katyńskiej dwa razy: w środę i w sobotę, dlaczego na pokładzie było tylu ludzi, dlaczego pilot kilka razy podchodził do lądowania. Dużo, bardzo dużo będzie do wyjaśniania. A teraz postarajmy wyciągnąć z tego wnioski: trzeba sumienia, serca, mniej kłótliwości. Życie takie krótkie jest. Pan nie miał lecieć na te obchody? - Nie, ja poleciałem z premierem Tuskiem. Nie zostałem zaproszony przez prezydenta. Teraz wiem, że to dobrze, bo byłbym na liście ofiar ... To jakaś symbolika, że druga tak wielka tragedia dotyka nasz naród w tym samym lesie katyńskim? - To jest znak, to pogrożenie placem. Musimy się nad tym wszyscy zastanowić. Ja się na pewno będę zastanawiać. Musimy mieć dla siebie więcej miłości. Źródło: Gazeta Wyborcza Więcej... wyborcza.p(*)_Katyn_nr_2.html#ixzz0kh9rsPSN
|
|
| |  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) | ciag dalszy
Prymas: To dopełnienie strasznych ofiar wojny 50 minut temu Więcej na temat: Lech Kaczyński nie żyje Katastrofa w Smoleńsku to dopełnienie strasznych ofiar wojny, ale jednocześnie wezwanie dla nas do budowania dobra wspólnego narodu - powiedział prymas Polski abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński.
Prymas złożył wyrazy współczucia bliskim wszystkich ofiar katastrofy. Jak powiedział, nie mógł uwierzyć w informacje o śmierci prezydenta i pasażerów samolotu.
- Wiadomość ta dosięgła nas w czasie Mszy św. inauguracyjnej nowego prymasa Czech, bpa Dominika Duki. Jest to dramat niewyobrażalny, trudno jest wyrazić słowami smutek, ból jaki odczuwa każdy Polak - powiedział prymas.
- Jedynie wiara w zmartwychwstanie ratuje sens tej ofiary, tego cierpienia. Wierzę, że to nie jest daremne, że to jest jakieś dopełnienie tych strasznych ofiar wojny ale jednocześnie wezwanie dla nas wszystkich, byśmy podejmowali ciągle nowe wysiłki by przezwyciężać podziały i angażować się w budowanie dobra wspólnego narodu i społeczeństwa - stwierdził.
Prymas weźmie udział we Mszy św. żałobnej za ofiary katastrofy samolotu prezydenckiego w Kościele Garnizonowym we Wrocławiu. W niedzielę odprawi Mszę w intencji ofiar w Gnieźnie.
Jak przypomniał abp Muszyński, kilka tygodni temu prezydent gościł w Gnieźnie przy okazji odbywającego się tam Zjazdu Gnieźnieńskiego, modlił się też w Bazylice Prymasowskiej w intencji swojej chorej matki.
- Czułem się bardzo związany z panem prezydentem z wielu względów. Wizyta w Gnieźnie to był taki moment, kiedy mieliśmy okazję do bardzo osobistej rozmowy. Do dziś modlę się za matkę pana prezydenta, bo prosił mnie o tę modlitwę - powiedział.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
cdn
|
|
| | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | >ciag dalszy
"Kaczyński poświęcił życie dla swojego kraju"
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy oświadczył dziś, że jest bardzo poruszony śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wyraził głęboki smutek.
"W tym bolesnym momencie" francuski prezydent "przekazuje wyrazy współczucia rodzinie prezydenta Kaczyńskiego oraz rodzinom wszystkich ofiar tego wypadku i pragnie wyrazić, w swoim własnym imieniu oraz w imieniu narodu francuskiego, najgłębsze kondolencje" - napisano w komunikacie opublikowanym przez Pałac Elizejski.
"Po tym tragicznym wydarzeniu, które pogrążyło Polskę w żałobie, Sarkozy pragnie przypomnieć o wyjątkowej przyjaźni, jaka łączy Francję i Polskę oraz Francuzów i Polaków". czytaj dalej
Francuski prezydent "oddał cześć pamięci" Lecha Kaczyńskiego, "który kierował się żarliwym patriotyzmem" i który "poświęcił życie dla swojego kraju".
Kaczyński był "niestrudzonym obrońcą idei, w które wierzył, zawsze z poświęceniem walczył o wartości, które doprowadziły go do polityki: demokrację, wolność i sprzeciw wobec totalitaryzmu".
W oddzielnym komunikacie również szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner wyraził ogromny smutek z powodu śmierci Lecha Kaczyńskiego.
To był "mąż stanu (...) o dużych walorach moralnych", który poświęcił "swoje zaangażowanie polityczne służbie narodowi polskiemu" - oświadczył Kouchner.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
cdn
|
|
|  | 2 na 2 | stokrotka (877 punktów) | > To jest zaburzenie funkcji państwa, zniszczenie jedynej dużej opozycyjnej partii, przetasowanie całej sceny politycznej, wykluczenie kilku-kilkudziesięciu urzędów na długi, długi czas.Jak dla mnie przesada. Jakoś wydawało mi się, że żyjemy w miarę spokojnych, demokratycznych i sprawiedliwych (przynajmniej większość osób tak uważa) czasach pokoju. W takiej sytuacji nie będzie zaburzenia funkcji państwa. Opozycja nie jest zniszczona - podejrzewam, że wyjdzie wzmocniona na motywie męczeństwa. No chyba, że założymy, że współczesne państwo polskie to nieznany nam system podstołowych układów, rozdzielania ciągle za małego tortu, polityka złodziejstwa. Wtedy faktycznie, nagłe zniknięcie "elity" zachwieje mafijnymi układami gdy "ojciec chrzestny" umiera. Ale spokojnie - poradzą sobie z tym. 
www.niewygodnemysli.blogspot.com
|
|
| |  | | dnak (1340 punktów) | >Jak dla mnie przesada. Jakoś wydawało mi się, że żyjemy w miarę spokojnych, demokratycznych i sprawiedliwych (przynajmniej większość osób tak uważa) czasach pokoju. W takiej sytuacji nie będzie zaburzenia funkcji państwa. Opozycja nie jest zniszczona - podejrzewam, że wyjdzie wzmocniona na motywie męczeństwa.
Przed nami kilka tygodni uchwał sejmu, które na celu mają jedynie wyznaczenie nowych ludzi na puste dziś stanowiska. W połowie czerwca będziemy głosowali, aby wybrać nowego prezydenta. Do tego głosowanie odbędzie się zanim opadną emocje po katastrofie i nie będzie w nim mowy o jakichkolwiek racjonalnych argumentach. Już masz pierwsze zaburzenie i to na następne 5 lat. A co do opozycji to nie jestem taki pewien - PiS jest partią bez zaplecza w terenie, opierał się na kilku-kilkunastu celebrytach, z których kilkoro najbardziej zasłużonych dla partii wryło się dziś w ziemię wraz z samolotem. Nie mam pojęcia co się dalej stanie, PiS nie pociągnie na samym Ziobrze i Kaczyńskim.
|
|
| | |  | 1 na 1 | stokrotka (877 punktów) | >Do tego głosowanie odbędzie się zanim opadną emocje po katastrofie i nie będzie w nim mowy o jakichkolwiek racjonalnych argumentach.
Z tym się zgodzę. Jednakże wybory właściwie od wielu lat (a może zawsze tak było) nie opierają się na racjonalnych argumentach. Tylko teraz ten irracjonalny ton będzie wynikał z omawianej katastrofy.
>A co do opozycji to nie jestem taki pewien - PiS jest partią bez zaplecza w terenie, opierał się na kilku-kilkunastu celebrytach, z których kilkoro najbardziej zasłużonych dla partii wryło się dziś w ziemię wraz z samolotem. Nie mam pojęcia co się dalej stanie, PiS nie pociągnie na samym Ziobrze i Kaczyńskim.
A to świadczy dyskredytująco dla partii i nie widzę powodu by istniała w tzw. państwie demokratycznym opierającym się na partycypacji społecznej u władzy partia, która składa się przede wszystkim z kilku wodzów. Jeśli jest tak jak piszesz to PiS spokojnie może się rozpaść.
www.niewygodnemysli.blogspot.com
|
|
|  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Nie histeryzuj. >To nie jest histeryzowanie. To nie jest upadek samolotu z turystami, po którym wszyscy prócz 200 rodzin moga prowadzić dalej swoje życia następnego dnia. To jest katastrofa, która paraliżuje całe państwo na najbliższe miesiące.
Państwo jest maszynerią. Działa dzięki prostym urzędnikom, nie niewiele tak naprawdę znaczącym nadzorcom. Z resztą nadzorcy byki jednymi z najgorszych.
|
|
| |  | | dnak (1340 punktów) | >Państwo jest maszynerią. Działa dzięki prostym urzędnikom, nie niewiele tak naprawdę znaczącym nadzorcom. Z resztą nadzorcy byki jednymi z najgorszych.
Oczywiście, że tak. Korpus Służby Cywilnej zadba o to, żeby istniejące już prawa były egzekwowane, w wojsku zastępcy są gotowi zasiąść za biurkiem na wyższym piętrze. Marszałek Sejmu zajmie się reprezentowaniem naszego kraju w imieniu prezydenta. W tym wszystkim jest jednak jeden problem - potrzeba tygodni, żeby maszyna zaczęła od początku działać. Samo uczestnictwo w pogrzebach zajmie kilka dobrych dni, przez które nie będzie się dało podejmować decyzji. Potem trzeba skompletować od początku komisje w sejmie, nad wieloma projektami rozpocząć pracę w ogóle od nowa. Sufity nam się nie zawalą na głowy, a drogowcy nie przestaną łatać pozimowych dziur, ale może minąć chwilka zanim państwo będzie w stanie zająć się pracą na wyższych szczeblach.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Państwo jest maszynerią. Działa dzięki prostym urzędnikom, nie niewiele tak naprawdę znaczącym nadzorcom. Z resztą nadzorcy byki jednymi z najgorszych. >Oczywiście, że tak. Korpus Służby Cywilnej zadba o to, żeby istniejące już prawa były egzekwowane, w wojsku zastępcy są gotowi zasiąść za biurkiem na wyższym piętrze. Marszałek Sejmu zajmie się reprezentowaniem naszego kraju w imieniu prezydenta. >W tym wszystkim jest jednak jeden problem - potrzeba tygodni, żeby maszyna zaczęła od początku działać. Samo uczestnictwo w pogrzebach zajmie kilka dobrych dni, przez które nie będzie się dało podejmować decyzji. Potem trzeba skompletować od początku komisje w sejmie, nad wieloma projektami rozpocząć pracę w ogóle od nowa. Sufity nam się nie zawalą na głowy, a drogowcy nie przestaną łatać pozimowych dziur, ale może minąć chwilka zanim państwo będzie w stanie zająć się pracą na wyższych szczeblach.
Zgadza się, ale państwo z tego powodu istnieć nie przestanie, ani też większych strat nie poniesie.
|
|
| | | |  | | dnak (1340 punktów) | >Zgadza się, ale państwo z tego powodu istnieć nie przestanie, ani też większych strat nie poniesie.
Ale nikt nie mówił o zaniknięciu państwa, a jedynie o chwilowym paraliżu. Nie jest argumentem zdanie 'państwo nie przestanie istnieć' na zdanie, że na jakiś czas zwolni ono - jeśli w ogóle nie zatrzyma - obrotów w pewnych kwestiach.
|
|
 | 9 na 9 | Autografka (10638 punktów) | Zginęło tam wiele osób. Dałbyś spokój.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
|  | Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś.
|
|
| |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | >> Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś.
Czasem się jednak traci, choć nie zawsze.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
|  | 2 na 2 | Ammet (1428 punktów) | >Zginęło tam wiele osób.
Dokładnie. A wypowiedź w telewizji: "Już przeżywaliśmy coś podobnego pięć lat temu, kiedy papież..." mnie trochę zbulwersowała-mieć czelność porównywać taką katastrofę do naturalnej śmierci 85 letniego dziadka.
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
| |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >Dokładnie. A wypowiedź w telewizji: "Już przeżywaliśmy coś podobnego pięć lat temu, kiedy papież..." mnie trochę zbulwersowała-mieć czelność porównywać taką katastrofę do naturalnej śmierci 85 letniego dziadka.
Mnie się coś wydaje, że on naprawdę tak to odczuwa z racji nastroju, jaki panuje na wizji.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ammet (1428 punktów) | Hm, to była wypowiedź biskupa : )
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
| | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Hm, to była wypowiedź biskupa : )Aha  Wydawało mi się, że słyszałem coś podobnego z ust któregoś komentatora TVNu. Nieuważnie założyłem, że o tym mówisz.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | | | |  | | Ammet (1428 punktów) |
> Aha Wydawało mi się, że słyszałem coś podobnego z ust któregoś komentatora TVNu. Nieuważnie założyłem, że o tym mówisz.Ale masz rację-śmierć papieża była tak samo rozgłaszana. I dlatego dla wielu ludzi te dwa wydarzenia są równie tragiczne.
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
| | | | | |  | | nomilk (1013 punktów) | I dlatego dla wielu ludzi te dwa wydarzenia są równie tragiczne.
Ano, niekoniecznie: są osoby, które martwią się, że się "nie dość" martwią śmiercią pasażerów Tu-164. JP2 wygrywa u nich o całe 120% łez.
three of a perfect pair
|
|
 | | PiotrB (2937 punktów) | >Nie histeryzuj. >O wiele większa tragedią jest to, że zgodnie z mentalnością Polaków, właśnie wzbogaciliśmy się o kolejnego Świętego Trupa
ot, humanizm na racjonaliście
|
|
2 na 2 | dnak (1340 punktów) | Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy: w historii polskiego lotnictwa nie było żadnej katastrofy tej wielkości. To nie tylko śmierć urzedników państwa, to największa w historii kraju katastrofa lotnicza.
|
|
 | 3 na 3 | Ammet (1428 punktów) |
>w historii polskiego lotnictwa nie było żadnej katastrofy tej wielkości. To nie tylko śmierć urzedników państwa, to największa w historii kraju katastrofa lotnicza.
I ja w pierwszej kolejności tak na nią patrzę. Więc nie rozumiem zjadliwych komentarzy niektórych Forumowiczów.
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
 | 2 na 2 | apud (4399 punktów) | >Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy: >w historii polskiego lotnictwa nie było żadnej katastrofy tej wielkości. To nie tylko śmierć urzedników państwa, to największa w historii kraju katastrofa lotnicza.
Hmmm, a ten Il 62 zdaje sie, co wiozl z USowa Anne German? Widzisz, trudno PRL przelicytowac...
|
|
|  | | dnak (1340 punktów) | >Hmmm, a ten Il 62 zdaje sie, co wiozl z USowa Anne German? Widzisz, trudno PRL przelicytowac...
Rzeczywiście, wydawało mi się, że w Lesie Kabackim zginęło mniej niż 100 osób, sam nie wiem czemu.
|
|
| |  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >>Hmmm, a ten Il 62 zdaje sie, co wiozl z USowa Anne German? Widzisz, trudno PRL przelicytowac... >Rzeczywiście, wydawało mi się, że w Lesie Kabackim zginęło mniej niż 100 osób, sam nie wiem czemu.
W Lesie Kabackim zginęła Anna Jantar, a nie Anna German. Tak gwoli ścisłości.
|
|
| | |  | | uxbridge (5980 punktów) | >>>Hmmm, a ten Il 62 zdaje sie, co wiozl z USowa Anne German? Widzisz, trudno PRL przelicytowac... >>Rzeczywiście, wydawało mi się, że w Lesie Kabackim zginęło mniej niż 100 osób, sam nie wiem czemu. >W Lesie Kabackim zginęła Anna Jantar, a nie Anna German. Tak gwoli ścisłości. Gwoli ścisłości, to katastrofa w Lesie Kabackim była w 1987 r. a Anna Jantar zginęła w katastrofie "Kopernika" w pobliżu Okęcia siedem lat wcześniej (1980 r.) Wtedy straciło życie 87 ludzi, w Lesie Kabackim - 183
|
|
| | | |  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > >>>Hmmm, a ten Il 62 zdaje sie, co wiozl z USowa Anne German? Widzisz, trudno PRL przelicytowac...> >>Rzeczywiście, wydawało mi się, że w Lesie Kabackim zginęło mniej niż 100 osób, sam nie wiem czemu.> >W Lesie Kabackim zginęła Anna Jantar, a nie Anna German. Tak gwoli ścisłości.> Gwoli ścisłości, to katastrofa w Lesie Kabackim była w 1987 r. a Anna Jantar zginęła w katastrofie "Kopernika" w pobliżu Okęcia siedem lat wcześniej (1980 r.) Wtedy straciło życie 87 ludzi, w Lesie Kabackim - 183Masz rację. Ale i tak sprawa nie dotyczy Anny German.
|
|
 | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy: >w historii polskiego lotnictwa nie było żadnej katastrofy tej wielkości. To nie tylko śmierć urzedników państwa, to największa w historii kraju katastrofa lotnicza.
A pomyśl, że w tej chwili Rosjanie kładą łapę na wszystkim co polska delegacja miała ze sobą: telefonach, notatnikach, dokumentach, laptopach, tajnych kodach, które prezydent zawsze zabiera zagranicę...
|
|
|  | 2 na 2 | marson (366 punktów) | ....tajnych kodach, które prezydent zawsze zabiera zagranicę... chyba do kolejnych plansz mario  bo,zaraz narodzą się teorie spiskowe z masonami w roli głównej, a Brown znów zgarnie miliony za następną książkę opartą tym razem na "autentycznych wydarzeniach"
|
|
| |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | > ....tajnych kodach, które prezydent zawsze zabiera zagranicę...> chyba do kolejnych plansz marioIstnieje pakiet instrukcji, które umożliwiają prezydentowi, w wyjątkowych sytuacjach, sterowanie krajem z zagranicy. > bo,zaraz narodzą się teorie spiskowe z masonami w roli głównej, a Brown znów zgarnie miliony za następną książkę opartą tym razem na "autentycznych wydarzeniach"  Z Rosjanami w roli głównej. Nie mam wątpliwości, że przeszukali wrak bardzo dokładnie. Można mieć nadzieję, że wszystko spłonęło, ale najprawdopodobniej w systemach chroniących polskie tajne dane, konieczne będą gruntowne zmiany. Szybkie i kosztowne. Książki się nie doczekasz, bo o takich sprawach po prostu się nie mówi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Czy wydaje Ci się, że wszystkie te tajne kody i instrukcje (zakładając, że w ogóle coś takiego zabierali ze sobą) to były wpisywane otwartym tekstem w notesach?
Dyski w laptopach też były beż żadnych zabezpieczeń? Bez szyfrów. Bez haseł dostępu. To chcesz nam powiedzieć?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >Czy wydaje Ci się, że wszystkie te tajne kody i instrukcje (zakładając, że w ogóle coś takiego zabierali ze sobą) to były wpisywane otwartym tekstem w notesach? >Dyski w laptopach też były beż żadnych zabezpieczeń? Bez szyfrów. Bez haseł dostępu. >To chcesz nam powiedzieć?
Widać co powiedziałam. A ty myślisz, że jak ruscy zobaczą, że laptop np. szefa BBN, ma hasło, to powiedzą "Och, jaka szkoda, nic z tego nie będzie, oddajmy wszystko Polakom"?
|
|
| | | | |  | | pavvel (8272 punktów) |
>A ty myślisz, że jak ruscy zobaczą, że laptop np. szefa BBN, ma hasło, to powiedzą "Och, jaka szkoda, nic z tego nie będzie, oddajmy wszystko Polakom"?
Oddadzą, czy nie oddadzą - sami raczej nie skorzystają.
|
|
| | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >Oddadzą, czy nie oddadzą - sami raczej nie skorzystają. W kontekście powagi problemu, "raczej" to trochę za mało. Nie wiem też czemu tak lekceważysz umiejętności rosyjskich szyfrantów i hakerów.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) |
>Nie wiem też czemu tak lekceważysz umiejętności rosyjskich szyfrantów i hakerów.
Może dlatego, że co nieco o kryptografii wiem i jestem przekonany, że Ci którzy tworzyli zabezpieczenia dla prezydenta czy wojska na pewno wiedzą więcej.
|
|
| | | | |  | | Czesław (83 punktów) | >A ty myślisz, że jak ruscy zobaczą, że laptop np. szefa BBN, ma hasło, to powiedzą "Och, jaka szkoda, nic z tego nie będzie, oddajmy wszystko Polakom"? Technologia do zaszyfrowania dysku w taki sposób aby nawet tajne służby Rosji nie były w stanie odczytać danych jest w tej chwili w zasięgu każdego, za darmo.
|
|
| | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >Technologia do zaszyfrowania dysku w taki sposób aby nawet tajne służby Rosji nie były w stanie odczytać danych jest w tej chwili w zasięgu każdego, za darmo.
Być może, ale trudno mieć pewność, że została użyta. W końcu nikt nie planuje katastrofy. A nawet jeśli tak, to procedury bezpieczeństwa mogą być uruchamiane jeśli istnieje ryzyko, choćby niewielkie, przechwycenia tajnych danych.
|
|
| | | | |  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > A ty myślisz, że jak ruscy zobaczą, że laptop np. szefa BBN, ma hasło, to powiedzą "Och, jaka szkoda, nic z tego nie będzie, oddajmy wszystko Polakom"?Niech wpiszą coś głupiego jako hasło, np. "kick-ass", może zadziała .
|
|
|  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >A pomyśl, że w tej chwili Rosjanie kładą łapę na wszystkim co polska delegacja miała ze sobą: telefonach, notatnikach, dokumentach, laptopach, tajnych kodach, które prezydent zawsze zabiera zagranicę...
I na czarnych skrzynkach z tego samolotu. I podadzą do publicznej wiadomości tylko to z tych skrzynek, co uznają za właściwe. Albo co sami na ten temat "zredagują".
|
|
|  | 1 na 1 |
5 na 5 | achura (304 punktów) | >Przyznaję - nigdy nie byłem zwolennikiem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale w obliczu tego, co się >dziś stało... brakuje słów, tylko drżenie rąk. >Cześć pamięci tych, którzy zginęli
Jestem zdumiona wypowiedziami niektórych forumowiczów (nie tylko na tym wątku)... Osobiście też nie przepadałam za Prezydentem, nigdy na PIS nie głosowałam ale w obliczu takiej tragedii nawet nie próbuję o tym myśleć. Czy w takich dramatycznych sytuacjach możemy na moment zapomnieć o swoim światopoglądzie, swoich sympatiach i antypatiach? Czy możemy skupić się na tym co znaczy dla Polski ta katastrofa? Wszyscy -bez względu na to co nas dzieli -jesteśmy Polakami, żyjemy w jednym kraju.Spróbujmy uświadomić sobie, że ta tragedia dotyczy nas wszystkich.
|
|
 | 2 na 2 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Jestem zdumiona wypowiedziami niektórych forumowiczów (nie tylko na tym wątku)... >Osobiście też nie przepadałam za Prezydentem, nigdy na PIS nie głosowałam ale w obliczu takiej tragedii nawet nie próbuję o tym myśleć.
Ja też nie byłam zwolenniczką Prezydenta, ale to teraz bez znaczenia. Zginął tragicznie człowiek, Polak, głowa naszego państwa, czyjś ojciec i dziadek, brat, przyjaciel. Mnie porusza każda śmierć, nie dzielę ludzi na tych, których mi żal i nie żal, nie oceniam nikogo w takiej sytuacji.
|
|
|  | -4 na 6 Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | Mnie porusza każda śmierć, nie dzielę ludzi na tych, których mi żal i nie żal, nie oceniam nikogo w takiej sytuacji.
Czyli nie zabiłabyś napastnika w obronie własnej, albo w obronie jakiegoś niewinnie poczętego dzieciątka?
|
|
| |  | 3 na 3 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Czyli nie zabiłabyś napastnika w obronie własnej, albo w obronie jakiegoś niewinnie poczętego dzieciątka?Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie. I uszczypliwość.  O tym, czy i kiedy można zabić człowieka był osobny wątek. W tzw. afekcie pewnie bym zabiła, ale jakbym oprzytomniała, to byłaby to dla mnie osobista tragedia. Czy wyczerpująco odpowiedziałam na Twoje pytanie ?
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Nie nie wyczerpująco. Czy bez afektu, z zimną krwią i z czystego wyrachowania zabiłabyś kogoś, kto próbuje Ciebie zabić, albo jakiś autobus z dzieciakami próbuje wysadzić w powietrze, jeżeli nie miałabyś innej możliwości? I później przeżywałabyś tę twoją tragedię? Twoją czy sprawcy? Tragedię, czy dobry uczynek?
Była już dyskusja na ten temat, w wątku " Kiedy można zabić człowieka ?", nie ma sensu tego powtarzać. Pewnie z zimną krwią też bym zabiła w obronie wartości, które uważam za najwyższe, gdybym oceniła, że naprawdę nie mam innej możliwości. I dalej mam głębokie przekonanie, że po fakcie byłaby to dla mnie osobista tragedia na resztę życia. Bo ja nie chcę nikogo i z żadnego powodu zabijać. Teraz wyczerpująco ?
|
|
 | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) |
>Czy w takich dramatycznych sytuacjach możemy na moment zapomnieć o swoim światopoglądzie, swoich sympatiach i antypatiach? Czy możemy skupić się na tym co znaczy dla Polski ta katastrofa?
Nic. Zaraz wybierze się nowego prezydenta, na stanowiska sekretarzy itp. już jest długa kolejka, i za miesiąc, dwa nikt nie będzie się tym przejmować.
>Wszyscy -bez względu na to co nas dzieli -jesteśmy Polakami, żyjemy w jednym kraju.Spróbujmy uświadomić sobie, że ta tragedia dotyczy nas wszystkich.
Mnie nie.
|
|
|  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Wszyscy -bez względu na to co nas dzieli -jesteśmy Polakami, żyjemy w jednym kraju.Spróbujmy uświadomić sobie, że ta tragedia dotyczy nas wszystkich.> Mnie nie.Ciebie też i niestety nie masz na to żadnego wpływu.
|
|
| |  | -3 na 5 Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | ta tragedia dotyczy nas wszystkich. >>Mnie nie. >Ciebie też i niestety nie masz na to żadnego wpływu.  Masz rację, bo państwo własne sprawy czyni z urzędu sprawami obywateli, dlatego nie wolno olewać polityki i mówić że ona mnie nie dotyczy. Mamy teoretycznie demokrację, co mogę robić to robię, ale i tak wiem, że to przestępcze państwo brudnymi butami wchodzi i będzie wchodzić mi dalej na moje podwórko i też nie mam na to żadnego wpływu. Mając jakiś wybór, wolę olewać tę rzekomą tragedię narodową, a zająć się polityką.
|
|
| | |  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Mamy teoretycznie demokrację, co mogę robić to robię, ale i tak wiem, że to przestępcze państwo brudnymi butami wchodzi i będzie wchodzić mi dalej na moje podwórko i też nie mam na to żadnego wpływu."Przestępcze państwo" to bardzo radykalne i ryzykowne określenie. Każda władza wejdzie na Twoje podwórko i poustawia tam wszystko łącznie z Tobą tak, żeby zapewnić sobie trwanie. Jedyna prawdziwa wolność jest możliwa tylko w naszym umyśle. Tam władza nie wejdzie, tam nie działają jej dekrety i aparat przymusu.
|
|
| | |  | 2 na 2 | dnak (1340 punktów) | Odpowiem Ci tutaj na wypowiedź z innego wątku, który został zamknięty:
>W polityce jest tylko ograniczone miejsce na grzeczność. Dobre wychowanie oznacza co innego w domu prywatnym, na przyjęciu, czy pogrzebie a co innego w sferze publicznej, szczególnie jeżeli chodzi o poglądy polityczne.
Nie, wcale nie. To dokładnie to samo, ale w innej skali.
>To twoja sprawa, że uciekasz się na co dzień tak jak większość ludzi w celach oportunistycznych do hipokryzji i fałszu. Zapewniam ciebie jednak, że nie wszyscy tak robią. Szczerość i otwartość odbierana jest szczególnie przez noszących maski hipokrytów jako brak taktu. Kwestią oceny pozostaje, czy nauki mamuś są etycznie słuszne. Ich istnienie wynika moim zdaniem głównie z korzyści jakie oportunizm ze sobą niesie.
Jasne, nie wszyscy tak robią. Są bardzo chlubne wyjątki np. wczoraj na ulicy dwóch szczerych nastolatków krzykneło do siebie siedząc na ławeczce 'patrz! bambus!', kiedy mijał ich Murzyn. Bardzo mi przykro, ale teza o bezwzglednej nadrzędności szczerości jest nie do obronienia, nawet na gruncie biologii. Kłamstwo jest podstawą kształtowania relacji międzyludzkich, ponieważ jest narzędziem, które pozwala używać nam empatii. Nie powiesz znajememu, któremu dopiero co umarł ukochany pies 'słuchaj stary, właściwie to dobrze, że ten kundel zdechł, bo smierdziało ci od niego w domu'. Skłamiesz, że jest ci przykro, ponieważ dzięki temu osoba, z którą rozmawiasz będzie czuła się lepiej. Kiedy puścisz bąka jadąc w tramwaju nie poinformujesz głośno wszystkich dookoła, że 'sorry! pierdłem!'. Kiedy dziecko da ci do zjedzenia babeczkę z piasku nie powiesz mu, żeby spadało, bo człowiek nie jest w stanie trawić krzemu, tylko udasz, że się zajadasz piaskownicowym przysmakiem. Kłamstwo nie jest czymś bezwzglednie negatywnym, ponieważ jest jednym z ewolucynych czynników pozwalających utrzymywać poprawne relacje z innymi członkami społeczności i jako takie występuje również u innych prymatów.
|
|
| | | |  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Bardzo mi przykro, ale teza o bezwzglednej nadrzędności szczerości jest nie do obronienia, nawet na gruncie biologii. Kłamstwo jest podstawą kształtowania relacji międzyludzkich, ponieważ jest narzędziem, które pozwala używać nam empatii. Nie powiesz znajememu, któremu dopiero co umarł ukochany pies 'słuchaj stary, właściwie to dobrze, że ten kundel zdechł, bo smierdziało ci od niego w domu'. Skłamiesz, że jest ci przykro, ponieważ dzięki temu osoba, z którą rozmawiasz będzie czuła się lepiej. Kiedy puścisz bąka jadąc w tramwaju nie poinformujesz głośno wszystkich dookoła, że 'sorry! pierdłem!'. Kiedy dziecko da ci do zjedzenia babeczkę z piasku nie powiesz mu, żeby spadało, bo człowiek nie jest w stanie trawić krzemu, tylko udasz, że się zajadasz piaskownicowym przysmakiem. Kłamstwo nie jest czymś bezwzglednie negatywnym, ponieważ jest jednym z ewolucynych czynników pozwalających utrzymywać poprawne relacje z innymi członkami społeczności i jako takie występuje również u innych prymatów.Podpisuję się oburącz pod Twoimi twierdzeniami. A przykłady z życia są powalające. Zwłaszcza ten z tramwajem.      
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|