Racjonalista - Strona głównaDo treści
Symbole żałoby narodowej .

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-04-2010 15:18Zella (1321 punktów)Symbole żałoby narodowej .
Ocena 3 na 13
    Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy , katastrofą lotniczą w której zginęli:Prezydent PR i jego Małżonka, były emigracyjny prezydent i wielu wysokiej rangi polityków i urzędników państwowych,kilku najwyższych dowódców Polskich Sił Zbrojnych oraz oczywiście piloci i załoga samolotu.
Premier w przemówieniu telewizyjnym oficjalnie ogłosił sześciodniową żałobę narodową. W programach telewizyjnych spontanicznie pojawiły się już wcześniej różne symbole i oznaki tej żałoby.
Wszystko zgodnie z odczuciami całego społeczeństwa polskiego. Niestety, wśród symboli żałoby poczesne miejsce zajmuje krzyż. Po przemówieniu premiera rozdzwoniły się kościelne dzwony i rozległy głośne modły. Sądzę,że kierujący stacjami telewizyjnymi umówili się co do jednakowego wystroju tzw okienek telewizyjnych.
Wniosek jaki z tego wyciągam:Czy Polska jest państwem religijnym?
Wyraźnie pogwałcona została Konstytucja RP!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

10-04-2010 16:18
 Ocena 17 na 17
darlove (2804 punktów)
A co? Spodziewałaś się, że - przepraszam - co? Że wyciągną półksiężyce? Albo będą odprawiać modły na młynkach buddyjskich? Od razu, gdy się dowiedziałem, widziałem oczyma wyobraźni to, co jest nieuchronne w takich sytuacjach w Polsce: zawodzenie, pieśni, różance, czuwania, czarne kazania i obłudnie zatroskanych obłudników, msze tzw. święte gdzie popadnie i więcej, więcej, więcej czarnego... Nikomu oczywiście nie przyjdzie do głowy, a katolom w szczególności, że Bóg tak chciał i zamiast płakać należy się cieszyć, gdyż spotkanie z Panem jest zawsze szczęściem, a nie tragedią. Jak widzę płaczących i ubolewających katoli nad tym, że Pan zapragnął widzieć kogoś osobiście u siebie, to mi ręce opadają. Wynika z tego, że katol kocha Boga, ale spotkania z Nim unika jak diabeł święconej wody. Więcej wiary, katole!

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 17:04 
 Ocena-5 na 9
PiotrB (2937 punktów)
>Od razu, gdy się dowiedziałem, widziałem oczyma wyobraźni to, co jest nieuchronne w takich sytuacjach w Polsce: obłudnie zatroskanych obłudników

Jesteś telepatą?

>Nikomu oczywiście nie przyjdzie do głowy, a katolom w szczególności, że Bóg tak chciał i zamiast płakać należy się cieszyć

Jesteś mistykiem?

>Jak widzę płaczących i ubolewających katoli nad tym, że Pan zapragnął widzieć kogoś osobiście u siebie, to mi ręce opadają. Wynika z tego, że katol kocha Boga, ale spotkania z Nim unika jak diabeł święconej wody. Więcej wiary, katole!

Jesteś teologiem?

Żal mi ciebie.
10-04-2010 17:24 
 Ocena 5 na 5
darlove (2804 punktów)
>>Od razu, gdy się dowiedziałem, widziałem oczyma wyobraźni to, co jest nieuchronne w takich sytuacjach w Polsce: obłudnie zatroskanych obłudników
>Jesteś telepatą?

Nie wiem.

>>Nikomu oczywiście nie przyjdzie do głowy, a katolom w szczególności, że Bóg tak chciał i zamiast płakać należy się cieszyć
>Jesteś mistykiem?

Nie wiem.

>>Jak widzę płaczących i ubolewających katoli nad tym, że Pan zapragnął widzieć kogoś osobiście u siebie, to mi ręce opadają. Wynika z tego, że katol kocha Boga, ale spotkania z Nim unika jak diabeł święconej wody. Więcej wiary, katole!
>Jesteś teologiem?

Nie wiem.

>Żal mi ciebie.

Jedno, co wiem, to wiem, że nic nie wiem. W tym sensie też mi żal siebie....

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 17:30 
 Ocena-1 na 3
PiotrB (2937 punktów)

>Jedno, co wiem, to wiem, że nic nie wiem. W tym sensie też mi żal siebie....

Sokratejskie podejście do życia towarzyszy ci wyłącznie w deklaracjach, bo po twoich postach wnoszę, że wiesz nie tylko co myślą inni, ale pouczasz ich jak powinni myśleć oraz co powinni robić. Na jakiej podstawie?
10-04-2010 17:39 
 Ocena 2 na 2
darlove (2804 punktów)
>>Jedno, co wiem, to wiem, że nic nie wiem. W tym sensie też mi żal siebie....
>Sokratejskie podejście do życia towarzyszy ci wyłącznie w deklaracjach, bo po twoich postach wnoszę, że wiesz nie tylko co myślą inni, ale pouczasz ich jak powinni myśleć oraz co powinni robić. Na jakiej podstawie?

Nie pouczam. Nie mówię przecież: powinieneś to, powinieneś tamto (tzn. rzadko tak mówię, ale jak już mówię, to mam ku temu dobre powody). Czyżbym się mylił? A to, czy wiem, co inni myślą... Cóż, zdarza się, że rach. prawdopodobieństwa gwarantuje moją nieomylność w tej kwestii. Oczywiście, psychologia też nie wypadła sroce spod ogona.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
11-04-2010 00:26 
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
>>Jedno, co wiem, to wiem, że nic nie wiem. W tym sensie też mi żal siebie....
>Sokratejskie podejście do życia towarzyszy ci wyłącznie w deklaracjach, bo po twoich postach wnoszę, że wiesz nie tylko co myślą inni, ale pouczasz ich jak powinni myśleć oraz co powinni robić. Na jakiej podstawie?

A nie przewidział słusznie?
A czy przypadkiem doktryna nie mówi katolikom, że spotkanie z ich bóstwem to radość?
11-04-2010 00:46 
 Ocena-4 na 6
PiotrB (2937 punktów)
żal mi ciebie
11-04-2010 01:11 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>żal mi ciebie
>

Nie ma sprawy. Możesz liczyć na moją pełną wzajemność.

A teraz- po wstępnych uprzejmościach- możesz mi wytknąć nieprawidłowości w moim toku myślenia? Tylko do emocji się nie odwołuj- przecież potrafisz też pisać merytorycznie, prawda?
11-04-2010 01:31 
 Ocena-2 na 8
PiotrB (2937 punktów)
>>żal mi ciebie
>>
>Nie ma sprawy. Możesz liczyć na moją pełną wzajemność.
>A teraz- po wstępnych uprzejmościach- możesz mi wytknąć nieprawidłowości w moim toku myślenia? Tylko do emocji się nie odwołuj- przecież potrafisz też pisać merytorycznie, prawda?

Żal mi ciebie, bo umieszczasz cyniczny tekst w stylu: "czemu oni płaczą, przecież ich bliscy są już u bozi", celowo ignorując cały aspekt bólu związanego ze stratą bliskich, czasu, żeby się pogodzić z taką stratą, ze sprawami, które pozostały niezałatwione. Żal mi ciebie, bo celowo ignorujesz ten prosty fakt, że "radość w niebie" jest dla osób wierzących jedynie pocieszeniem, a nie panaceum na ich ból po stracie bliskich. Żal mi ciebie, bo cynicznie zakładasz, że ni z gruchy ni z pietruchy ludzie wierzący powinni być z definicji odporni na tęsknotę za zmarłymi. Nie rozumiesz, albo tylko cynicznie udajesz, że nie rozumiesz, że religia w sytuacjach granicznych jest wsparciem w bólu, a nie jego wyjaśnieniem, co pojawia się w każdym miejscu chrześcijaństwa - cierpienie jest tam nazywane tajemnicą - "czemu Bóg na to pozwala?" - to pytanie pozostaje zawsze bez odpowiedzi. Ale przede wszystkim żal mi ciebie nie dlatego, że nie masz pojęcia o tej prostej psychologii, tylko dlatego, że wybrałaś taki właśnie moment, żeby nieprzyzwoicie, niehumanitarnie wbijać szpilki w momencie, gdy niektórzy ludzie autentycznie się smucą.
11-04-2010 01:46 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>Ale przede wszystkim żal mi ciebie nie dlatego, że nie masz pojęcia o tej prostej psychologii, tylko dlatego, że wybrałaś taki właśnie moment, żeby nieprzyzwoicie, niehumanitarnie wbijać szpilki w momencie, gdy niektórzy ludzie autentycznie się smucą.
>

To się zastanów- nie znam się w końcu czy cynicznie wbijam szpilki?
By oszczędzić ci nieludzkich trudów zastanawiania się- podpowiem jestem nieprzyzwoita i niekiedy niehumanitarna. I wbijam szpilki. Nie wiem co tam jeszcze... na pewno jakąś godną sytuacji przydawkę wymyślisz, biedactwo oburzone.
Mnie ciebie żal za całokształt Ale mogę też wymienić jakiś aspekt konkretny, żeby nie było, że jednak bez wzajemności. Na przykład zawsze mi żal ludzi, którym brak dystansu względem otaczającej ich rzeczywistości.
11-04-2010 12:53 
 Ocena 2 na 4
PiotrB (2937 punktów)
>To się zastanów- nie znam się w końcu czy cynicznie wbijam szpilki?

A nie, bo ty się zastanów, jeśli chcesz, oczywiście. Nie znasz się, wbijasz cynicznie szpilki czy może jedno i drugie?

>By oszczędzić ci nieludzkich trudów zastanawiania się- podpowiem jestem nieprzyzwoita i niekiedy niehumanitarna. I wbijam szpilki. Nie wiem co tam jeszcze... na pewno jakąś godną sytuacji przydawkę wymyślisz, biedactwo oburzone.

Ej, no sorki, że się oburzam, gdy ktoś sobie dowcipkuje wśród żałobników, żeby im dopiec. Nie wiem, jak może kogoś obruszyć takie niewinne, dobroduszne dowcipkowanie! Ja to jestem sztywniak!

>Mnie ciebie żal za całokształt Ale mogę też wymienić jakiś aspekt konkretny, żeby nie było, że jednak bez wzajemności. Na przykład zawsze mi żal ludzi, którym brak dystansu względem otaczającej ich rzeczywistości.

Oj, no właśnie, dystans. Ale wiesz, że mówiąc wczoraj o dystansie względem rzeczywistości, masz żal do ludzi, którzy nie mają dystansu do umierających bliskich? Ja też czasem żałuję, że nie jestem robotem, no cóż, emocje po stracie to bardzo ciężka i trudna sprawa, fajnie (chyba?), że ty ich nie doświadczasz, ale miałbym taką radę: psychologia twierdzi, że człowiek potrzebuje czasu, żeby się pogodzić ze stratą, takie podobno są fakty. Zanim więc przypadkiem w realu zdarzy ci się żałobnikowi palnąć, żeby się zdystansował, to chociaż jest to być może dla ciebie zabawne i niezrozumiałe, bo taka jesteś zdystansowana, to ugryź się jednak w język, bo możesz komuś sprawić sporo przykrości.
11-04-2010 13:11 
 Ocena 6 na 8
liliac (147340 punktów)
>A nie, bo ty się zastanów, jeśli chcesz, oczywiście. Nie znasz się, wbijasz cynicznie szpilki czy może jedno i drugie?

Ja się chłopcze zamotany nad tym zastanawiać nie muszę, znam bowiem te nieszczęsne dylematy i i pseudoproblemy religijnych, jeno bawią mnie one niekiedy.

>Ej, no sorki, że się oburzam, gdy ktoś sobie dowcipkuje wśród żałobników, żeby im dopiec.

Wśród nijakich żałobników nie przebywam, chłopcze oburzony. Żałobnicy mają prawo na moje dowcipkowanie narzekać, jak im zacznę komentować nad trumną. Jeśliś w żałobie, to proponuję się wylogować z publicznego i raczej mało religijnego, zatem niestosownego w tej smutnej dla ciebie chwili forum i iść gdzieś żałobę okazywać i posypywać głowę popiołem. A kysz! Apage!

>Nie wiem, jak może kogoś obruszyć takie niewinne, dobroduszne dowcipkowanie! Ja to jestem sztywniak!

Nie no, zaraz sztywniak? Żyjesz przecież jeszcze, chłopcze. Prosty, naiwny chłopak jesteś po prostu.

>>Mnie ciebie żal za całokształt Ale mogę też wymienić jakiś aspekt konkretny, żeby nie było, że jednak bez wzajemności. Na przykład zawsze mi żal ludzi, którym brak dystansu względem otaczającej ich rzeczywistości.
>Oj, no właśnie, dystans. Ale wiesz, że mówiąc wczoraj o dystansie względem rzeczywistości, masz żal do ludzi, którzy nie mają dystansu do umierających bliskich?

Jeśli umarli ci tam bliscy, to moje wyrazy współczucia, pociotku prezydenta. Podejrzewam jednak, że większość społeczeństwa nikogo bliskiego w tym wypadku nie straciła, tylko lubi się pogrążać w żałobnej atmosferze. Żadne, zresztą, cięższego kalibru dowcipy się na tym forum nie pojawiły. A ja do nikogo nijakiego żalu nie mam- jeno pewną mieszankę niesmaku i irytacji odczuwam. Ale, ale... Może ty mi wyjaśnisz- w jaki to sposób dzisiejsze zamknięcie supermarketów nieszczęsnym nieboszczykom pomoże?

>Ja też czasem żałuję, że nie jestem robotem, no cóż, emocje po stracie to bardzo ciężka i trudna sprawa, fajnie (chyba?), że ty ich nie doświadczasz,

Po czym niby miałabym ich doświadczać? Po śmierci stada polityków, którzy nic dla mnie nie znaczyli? No bądź poważny Smutno to mi było, kiedy umarła moja ciocia. Baaa, nawet kiedy mi umarł patyczak. Ale po obcych mam się "żałobić"?
11-04-2010 13:26 
 Ocena 3 na 5
PiotrB (2937 punktów)
Z tutejszej stronki:

Humanizm: jest dla nas najcenniejszym dostarczycielem wartości etycznych. Wywyższenie człowieka, daje cały szereg konsekwencji w dziedzinie etyki. Uzasadnia w sposób naturalny to co religie czynią wybiegami i mrzonkami. Podnosi wartość owych postaw moralnych - dobro dla innych, otwartość, altruizm, życzliwość nie w wyniku rachowania zysków i strat na sądzie ostatecznym, lecz jako dobra samoistne, na mocy sankcji serca i rozumu humanisty przekonanego, iż realizuje słuszną istotę człowieczeństwa;

I twoja wypowiedź:

>Po czym niby miałabym ich doświadczać? Po śmierci stada polityków, którzy nic dla mnie nie znaczyli? No bądź poważny Smutno to mi było, kiedy umarła moja ciocia. Baaa, nawet kiedy mi umarł patyczak. Ale po obcych mam się "żałobić"?

I właśnie dlatego mi ciebie żal.
11-04-2010 13:37 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>Z tutejszej stronki:
>Humanizm: jest dla nas najcenniejszym dostarczycielem wartości etycznych. Wywyższenie człowieka, daje cały szereg konsekwencji w dziedzinie etyki. Uzasadnia w sposób naturalny to co religie czynią wybiegami i mrzonkami. Podnosi wartość owych postaw moralnych - dobro dla innych, otwartość, altruizm, życzliwość nie w wyniku rachowania zysków i strat na sądzie ostatecznym, lecz jako dobra samoistne, na mocy sankcji serca i rozumu humanisty przekonanego, iż realizuje słuszną istotę człowieczeństwa;I twoja wypowiedź:
>>Po czym niby miałabym ich doświadczać? Po śmierci stada polityków, którzy nic dla mnie nie znaczyli? No bądź poważny Smutno to mi było, kiedy umarła moja ciocia. Baaa, nawet kiedy mi umarł patyczak. Ale po obcych mam się "żałobić"?

To ty się, chłopcze, zastanów czy życzliwość i dbałość o dobro innych (a sporą część pasażerów samolotu uważam za wielce szkodliwą społecznie, więc tym bardziej smucić się po nich nie mogę) oznacza wymóg odprawiania po nich żałoby i zakaz krytycznej oceny zjawisk zachodzących wokół. A potem posyp w końcu tę głowę swą pełną żalu popiołem i zamilknij, by oddać cześć naszej "elicie" (dowcip miesiąca z tą elitą) i nie obrażać mego zdrowego rozsądku.
11-04-2010 15:34 
 Ocena 1 na 3
PiotrB (2937 punktów)
>To ty się, chłopcze, zastanów czy życzliwość i dbałość o dobro innych (a sporą część pasażerów samolotu uważam za wielce szkodliwą społecznie, więc tym bardziej smucić się po nich nie mogę) oznacza wymóg odprawiania po nich żałoby i zakaz krytycznej oceny zjawisk zachodzących wokół.

Przejrzałem twoje wypowiedzi i nie znalazłem krytycznej analizy zjawisk zachodzących wokół. Natomiast znalazłem sporo nabijania się z wierzących. Jak się z tym czujesz - wykorzystywanie tragedii do robienia sobie jaj?

>A potem posyp w końcu tę głowę swą pełną żalu popiołem i zamilknij, by oddać cześć naszej "elicie" (dowcip miesiąca z tą elitą) i nie obrażać mego zdrowego rozsądku.

Skoro tak szczycisz się swoimi krytycznymi analizami, proszę powiedz, dlaczego uważasz, że nazywanie "elitą" pasażerów tego samolotu jest śmieszne i obraża twój zdrowy rozsądek? W katastrofie zginęło prawie 100 osób - prezydent z małżonką, politycy, profesorowie, działacze społeczni, piloci, stewardessy, lekarze i żołnierze. Dlaczego śmieszy cie nazywanie ich elitą? Wyjaśnij mi, próbuję to zrozumieć, być może brakuje mi wiedzy. Pomóż.
11-04-2010 15:47 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>>To ty się, chłopcze, zastanów czy życzliwość i dbałość o dobro innych (a sporą część pasażerów samolotu uważam za wielce szkodliwą społecznie, więc tym bardziej smucić się po nich nie mogę) oznacza wymóg odprawiania po nich żałoby i zakaz krytycznej oceny zjawisk zachodzących wokół.
>Przejrzałem twoje wypowiedzi i nie znalazłem krytycznej analizy zjawisk zachodzących wokół. Natomiast znalazłem sporo nabijania się z wierzących. Jak się z tym czujesz - wykorzystywanie tragedii do robienia sobie jaj?

LOL Samo słuchanie twojej skromnej osoby to najlepsze "jaja" w okolicy. A teraz, gołosłowny chłopcze, zacytuj mi te moje liczne wypowiedzi nabijające się z wierzących w temacie katastrofy lotniczej, o której traktuje ten temat. Poza rozmową z tobą, oczywiście, skoro wymagały od ciebie przeszukania moich wypowiedzi

>>A potem posyp w końcu tę głowę swą pełną żalu popiołem i zamilknij, by oddać cześć naszej "elicie" (dowcip miesiąca z tą elitą) i nie obrażać mego zdrowego rozsądku.
>Skoro tak szczycisz się swoimi krytycznymi analizami

Nie kłam- nie szczyciłam się. Lubisz próbować manipulować czyimiś wypowiedziami, czyż nie?

>proszę powiedz, dlaczego uważasz, że nazywanie "elitą" pasażerów tego samolotu jest śmieszne i obraża twój zdrowy rozsądek? W katastrofie zginęło prawie 100 osób - prezydent z małżonką, politycy, profesorowie, działacze społeczni, piloci, stewardessy, lekarze i żołnierze. Dlaczego śmieszy cie nazywanie ich elitą? Wyjaśnij mi, próbuję to zrozumieć, być może brakuje mi wiedzy. Pomóż.

Nie wiem czy wiedzy ci akurat brak, ale dopuszczam opcję, że twój rozsądek i podejście do życia dopuszcza traktowanie ludzi, których sporą część uważam za szkodzących mnie osobiście, moim przyjaciołom, a także państwu, w którym przyszło mi mieszkać za elitę. Ale o gustach się nie dyskutuje. Skoro lubisz przeszukiwać wypowiedzi, pokop w archiwum forum i dowiedz się sam, dlaczego wiele osób uważało za szkodliwych np. Kaczyńskiego, Kochanowskiego, Wassermana czy Gosiewskiego. To o politykach.
A stewardessy? Lekarze? Piloci? Prawnicy? Normalni ludzie wykonujący swój zawód. Skąd koncept nazywania ich elitą? Toż to w każdym wypadku masowym giną elity- lekarze giną, dziennikarze gin, działacze społeczni giną.
11-04-2010 16:40 
 Ocena 2 na 2
PiotrB (2937 punktów)
>A teraz, gołosłowny chłopcze, zacytuj mi te moje liczne wypowiedzi nabijające się z wierzących w temacie katastrofy lotniczej, o której traktuje ten temat. Poza rozmową z tobą, oczywiście, skoro wymagały od ciebie przeszukania moich wypowiedzi

A nabijanie się w trakcie rozmowy ze mną się nie liczy? Dziwne myślenie.
Pierwszy z brzegu przykład twojej wypowiedzi w kontekście wierzących żałobników opłakujących zmarłych:

"A czy przypadkiem doktryna nie mówi katolikom, że spotkanie z ich bóstwem to radość?" - tekst cyniczny i ignorancki - musiałaś na prawdę "sporo" ślęczeć nad tekstami doktrynalnymi katolików, żeby wyanalizować taką krytykę.

>Nie kłam- nie szczyciłam się. Lubisz próbować manipulować czyimiś wypowiedziami, czyż nie?

ok, nie szczyciłaś się, ty tylko dawałaś do zrozumienia

tak na marginesie, apropo manipulacji: biedactwo oburzone, chłopcze zamotany, chłopcze oburzony, chłopcze. Prosty, naiwny chłopak jesteś po prostu, pociotku prezydenta, gołosłowny chłopcze

> wiele osób uważało za szkodliwych np. Kaczyńskiego, Kochanowskiego, Wassermana czy Gosiewskiego. To o politykach.
>A stewardessy? Lekarze? Piloci? Prawnicy? Normalni ludzie wykonujący swój zawód. Skąd koncept nazywania ich elitą? Toż to w każdym wypadku masowym giną elity- lekarze giną, dziennikarze gin, działacze społeczni giną.

Tak z wikipedii definicja:

Elita - kategoria osób znajdujących się najwyżej w hierarchii społecznej, pod jakimś względem wyróżnionych z ogółu społeczeństwa. Elity mają często zasadniczy wpływ na władzę oraz na kształtowanie się postaw i idei w społeczeństwie.

Kto jak kto, ale prezydent i zwierzchnicy sił zbrojnych podpadają pod tą kategorię. Może nie?

No i tak sobie pomyślałem, bo dotarło to dopiero teraz do mnie - porównałaś ten wypadek ze śmiercią patyczaka. Zadziwiające.
11-04-2010 17:06 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>A teraz, gołosłowny chłopcze, zacytuj mi te moje liczne wypowiedzi nabijające się z wierzących w temacie katastrofy lotniczej, o której traktuje ten temat. Poza rozmową z tobą, oczywiście, skoro wymagały od ciebie przeszukania moich wypowiedzi
>A nabijanie się w trakcie rozmowy ze mną się nie liczy? Dziwne myślenie.
>Pierwszy z brzegu przykład twojej wypowiedzi w kontekście wierzących żałobników opłakujących zmarłych:

To musiałeś bardzo intensywnie, biedactwo, przeglądać moje wypowiedzi, skoro znalazłeś je tylko w jednym wątku A wypowiadałam się w wielu.
Aaaa- teraz już nie musisz szukać- IMHO okres ochronny skończył się. Wcale nie powinno go być, ale placownik tak ładnie prosił
Poza tym powtarzam- to nie są żadni żałobnicy i na żadne szczególne względy tym samym nie zasługują. Mogę nie nabijać się z ich bliskich (bo to- w istocie- nieładnie), ale, że obywatela twierdzącego o naszym szanownym najwyższym zmarłym,:

Cytat:
Bóg to wszystko obrócił w niwecz. Dał mu taką śmierć, tak przepełnioną symboliką, która sprawia, że dzieło Jego życia zwieńczył męczeństwem na Ołtarzu Ojczyzny. Zwieńczył Jego skronie koroną męczeństwa, abyśmy zrozumieli sens Jego życia!


nie mogę nie uznać za durnia. I nie zamierzam udawać, że jest inaczej.

>"A czy przypadkiem doktryna nie mówi katolikom, że spotkanie z ich bóstwem to radość?" - tekst cyniczny i ignorancki - musiałaś na prawdę "sporo" ślęczeć nad tekstami doktrynalnymi katolików, żeby wyanalizować taką krytykę.

To akurat, chłopcze z kłopotami ze zrozumieniem prostych wypowiedzi, nie była krytyka. To było proste stwierdzenie faktu.

>>Nie kłam- nie szczyciłam się. Lubisz próbować manipulować czyimiś wypowiedziami, czyż nie?
>ok, nie szczyciłaś się, ty tylko dawałaś do zrozumienia

Nie, nie dawałam. To nie moja wina, że twój rozum zdaje się mieć niejakie problemy z interpretacją prostych wypowiedzi.

>tak na marginesie, apropo manipulacji: biedactwo oburzone, chłopcze zamotany, chłopcze oburzony, chłopcze. Prosty, naiwny chłopak jesteś po prostu, pociotku prezydenta, gołosłowny chłopcze

Och, to nie manipulacja, to ostentacyjne dawanie do zrozumienia mojej o tobie opinii
A "pociotku prezydenta", biedactwo, znów nie zrozumiałeś- pisałeś o rozpaczy po utracie bliskich czy jakoś tak- delikatnie i subtelnie nabijam się z konceptu uznawania prezydenta za osobę bliską. Jak widać- zbyt delikatnie i subtelnie.

>> wiele osób uważało za szkodliwych np. Kaczyńskiego, Kochanowskiego, Wassermana czy Gosiewskiego. To o politykach.
>>A stewardessy? Lekarze? Piloci? Prawnicy? Normalni ludzie wykonujący swój zawód. Skąd koncept nazywania ich elitą? Toż to w każdym wypadku masowym giną elity- lekarze giną, dziennikarze gin, działacze społeczni giną.
>Tak z wikipedii definicja:
> Elita - kategoria osób znajdujących się najwyżej w hierarchii społecznej, pod jakimś względem wyróżnionych z ogółu społeczeństwa. Elity mają często zasadniczy wpływ na władzę oraz na kształtowanie się postaw i idei w społeczeństwie.
>Kto jak kto, ale prezydent i zwierzchnicy sił zbrojnych podpadają pod tą kategorię. Może nie?

Taka definicja elity? Jeśli dla ciebie elitą jest byle kto, byle się doczłapał do instrumentów władzy, to OK- przy takim założeniu można by zapewne gremialnie wszystkich pasażerów za elitę uznać. Zapewne w nieco przestarzały sposób to słowo rozumiem.

>No i tak sobie pomyślałem, bo dotarło to dopiero teraz do mnie - porównałaś ten wypadek ze śmiercią patyczaka. Zadziwiające.

A kim jesteś, by oceniać czyjeś osobiste tragedie? Na pewno bardziej osobiste iż utrata darzonego nader negatywnymi uczuciami RPO.
Zella (1321 punktów)

>Skoro tak szczycisz się swoimi krytycznymi analizami, proszę powiedz, dlaczego >uważasz, że nazywanie "elitą" pasażerów tego samolotu jest śmieszne i obraża twój >zdrowy rozsądek? W katastrofie zginęło prawie 100 osób - prezydent z małżonką, >politycy, profesorowie, działacze społeczni, piloci, stewardessy, lekarze i żołnierze. >Dlaczego śmieszy cie nazywanie ich elitą? Wyjaśnij mi, próbuję to zrozumieć, być może >brakuje mi wiedzy. Pomóż.

   Moim zdaniem nieistotne jest określenie "elita", skoro pisze się o okropnej katastrofie, w której zginęli po prostu ludzie!!Ludzie, którzy lecieli w imieniu nas wszystkich, na złożenie hołdu Polakom , kiedyś pomordowanym w Katyniu.
W tej sytuacji, nie jest właściwa ta dyskusja.
11-04-2010 20:24 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>W tej sytuacji, nie jest właściwa ta dyskusja.
>

Moim zdaniem na dowolną dyskusję nie ma czasów właściwych czy nie właściwych. Dyskutować można zawsze. A za minusa- tradycyjnie również minus.
11-04-2010 14:45 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)

>I właśnie dlatego mi ciebie żal.

Bardziej niz prezesa banku narodowego np. czy mniej?
PiotrB (2937 punktów)
>>I właśnie dlatego mi ciebie żal.
>Bardziej niz prezesa banku narodowego np. czy mniej?
>
mniej
lodowy (1486 punktów)
>Smutno to mi było, kiedy umarła moja ciocia.

Ciocia ??? Ee, no weź nie żartuj. A bo to jedną masz ciocię?
12-04-2010 13:51 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>Smutno to mi było, kiedy umarła moja ciocia.
>Ciocia ??? Ee, no weź nie żartuj. A bo to jedną masz ciocię?
>

Mniej mam ciotek niż polityków w okolicy. I- generalnie- jestem z nimi bliżej.
12-04-2010 08:30 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>jestem nieprzyzwoita i niekiedy niehumanitarna. I wbijam szpilki.

Liliac!
A tyleśmy się z Kowalską naszukali... .
12-04-2010 13:51 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>jestem nieprzyzwoita i niekiedy niehumanitarna. I wbijam szpilki.
>Liliac!
>A tyleśmy się z Kowalską naszukali... .

Mnie, szpilek czy kogokolwiek nieprzyzwoitego?
12-04-2010 15:27 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>A tyleśmy się z Kowalską naszukali... .
>Mnie, szpilek czy kogokolwiek nieprzyzwoitego?

Teraz już wiemy, że Twoich szpilek nieprzyzwoitych... .
12-04-2010 17:07 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>>>A tyleśmy się z Kowalską naszukali... .
>>Mnie, szpilek czy kogokolwiek nieprzyzwoitego?
>Teraz już wiemy, że Twoich szpilek nieprzyzwoitych... .

Eeee, moje nie mają klamerek
12-04-2010 17:40 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Eeee, moje nie mają klamerek
To i lepiej . Ileż się człowiek w życiu namęczył z różnych klamerek rozpinaniem... .
11-04-2010 10:06 
 Ocena 1 na 1
maciek (1053 punktów)
>żal mi ciebie
>
A mnie Ciebie nie !
12-04-2010 00:33 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>żal mi ciebie
Pomyliłeś fora. To nie jest żal.pl.
10-04-2010 21:29 
 Ocena 5 na 5
nomilk (1013 punktów)

Nonsensowna wypowiedź; zamiast rozwijać swą myśl - zadowolę się minusem.

three of a perfect pair
10-04-2010 22:43 
 Ocena-1 na 1
PiotrB (2937 punktów)
>Nonsensowna wypowiedź; zamiast rozwijać swą myśl - zadowolę się minusem.

Nie zrozumiał, więc zaminusował - ot, resentyment.
10-04-2010 19:04 
 Ocena 4 na 4
Arłukowicz (3162 punktów)
Nikomu oczywiście nie przyjdzie do głowy, a katolom w szczególności, że Bóg tak chciał i zamiast płakać należy się cieszyć, gdyż spotkanie z Panem jest zawsze szczęściem, a nie tragedią.
Ależ, wypowiedzi tego typu, doszukujących się boskiego udziału w tym co się stało w dniu boskiego miłosierdzia jest w TV od groma. Włącz pierwszy lepszy program i - koniecznie - weż wiadro

pozdrawiam
10-04-2010 20:05 
 Ocena 4 na 4
NdwZ (265 punktów)
>A co? Spodziewałaś się, że - przepraszam - co? Że wyciągną półksiężyce? Albo będą odprawiać modły na młynkach buddyjskich?

Zawsze mogło to wyglądać jak np. na Orlenie gdzie pracuje. Co prawda stacja dalej normalnie funkcjonowała i będzie funkcjonować i podczas trwania żałoby ale firmowe flagi zostały opuszczone oraz została wywieszona nasza flaga wraz z czarnym sznurem (to się jakoś konkretnie nazywa jednak aż wstyd przyznać nie mam pojęcia jak) na znak żałoby.
Kulturalnie, "państwowo" i neutralnie światopoglądowo. Da się? Da się.
11-04-2010 13:09 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
> ale firmowe flagi zostały opuszczone oraz została wywieszona nasza flaga wraz z czarnym sznurem (to się jakoś konkretnie nazywa jednak aż wstyd przyznać nie mam pojęcia jak) na znak żałoby.

Kir. Flaga z kirem. Może też być czarna wstęga.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Matix (5786 punktów)
> Wniosek jaki z tego wyciągam:Czy Polska jest państwem religijnym ?

To w końcu wyciągasz wniosek, czy się pytasz?
Zella (1321 punktów)
> Wniosek jaki z tego wyciągam:Czy Polska jest państwem religijnym ?To w końcu >wyciągasz wniosek, czy się pytasz?

    Znasz tzw.pytania retoryczne?To własnie takie!
szperacz (2861 punktów)
>poczesne miejsce zajmuje krzyż. Po przemówieniu premiera rozdzwoniły się kościelne dzwony i rozległy
>głośne modły.

Ale za to nie było podanego konta Caritasu. Na razie.

A Polska jest państwem wyznaniowym - nieoficjalnie.
PiotrB (2937 punktów)
Wyraźnie pogwałcono w tym poście przyzwoitość i humanizm.
10-04-2010 17:23 
 Ocena 5 na 5
Sledziu (1058 punktów)
>Wyraźnie pogwałcono w tym poście przyzwoitość i humanizm.

Otóż to. Katolicy stanowili ogromną większość pasażerów feralnego samolotu, oni też dominują wśród rodzin ofiar i w całym polskim społeczeństwie. Co więc miało być widoczne i co miało rozbrzmiewać? Czerwone sztandary i "Międzynarodówka"? A może półksiężyce z melorecytacjami Koranu w tle?

Każdy ma prawo do bycia żegnanym przy pomocy rytuałów i symboli bliskich sobie oraz swoim bliskim. Kiedy ja umrę chcę być pochowany z klubowym szalikiem, a w procesji żałobnicy-kibice też mają być obowiązkowo w barwach. Anty-kibolom wara od tego. Analogicznie - katolicki naród czci pamięć swoich katolickich elit po katolicku. To, na ile ich czy moje przesady są irracjonalne nie odgrywa tu żadnej roli.

Weź Ty się kobieto trochę ogarnij w swoim antyklerykalizmie.

Pozdrawiam.
10-04-2010 17:28 
 Ocena 3 na 3
darlove (2804 punktów)
>Weź Ty się kobieto trochę ogarnij w swoim antyklerykalizmie. Jak dla mnie temat do kasacji - to forum jest wizytówką polskich racjonalistów. Nie róbmy sobie wstydu.
>Pozdrawiam.

Zanim pozdrowisz - pomyśl. Czy tylko katole mają prawo do wypisywania tego, co uważają za stosowne? Tematy do kasacji - to już kiedyś chyba przerabialiśmy w słusznie minionym okresie, co? Wiem, że niektórzy praktykują cenzurę do dzisiaj, ale... nie powinniśmy się do nich upodabniać. Jeśli jedni mogą wypisywać bzdury, jawne herezje i totalne bezsensy, to dlaczego odmawiać wolności słowa innym? Pomyśl czasem, bo to nie boli. Boli natomiast rozpalanie stosów. I to całkiem dosłownie.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 17:41 
 Ocena 2 na 6
PiotrB (2937 punktów)
Nie chodzi o cenzurę. Chodzi o przyzwoitość. Na tym portalu wielokrotnie składano hołd zmarłym, którzy przysłużyli się jakoś sprawie szerzenia "racjonalizmu". Natomiast, i jest to wręcz niewiarygodne, ludzie, którzy deklarują humanizm i wielkość człowieka jednocześnie cieszą się z tragedii ludzi, którzy myśleli inaczej. Tak wygląda racjonalizm w praktyce?

Przypominam sobie, jak wieszano psy na jakimś szalonym kaznodziei, który twierdził, że trzęsienie ziemi na Haiti było karą za grzechy, a tymczasem tutaj wyprawia się to samo. Z tą różnicą, że tamten kaznodzieja był religijnym marginesem, a ten portal ma ambicje być bastionem racjonalizmu. Jak dla mnie, straszna kompromitacja.
10-04-2010 17:55 
 Ocena 3 na 3
darlove (2804 punktów)
>Nie chodzi o cenzurę. Chodzi o przyzwoitość. Na tym portalu wielokrotnie składano hołd zmarłym, którzy przysłużyli się jakoś sprawie szerzenia "racjonalizmu". Natomiast, i jest to wręcz niewiarygodne, ludzie, którzy deklarują humanizm i wielkość człowieka jednocześnie cieszą się z tragedii ludzi, którzy myśleli inaczej. Tak wygląda racjonalizm w praktyce?

Nie ma nic nienaturalnego w tym, że niektórzy ludzie cieszą się z porażki innych, zwłaszcza przeciwników. Jeśli wydaje ci się to dziwne, to tylko dlatego, że nauczyli cię zachowań nienaturalnych. Nie twierdzę, że zachowania nienaturalne zawsze są złe. Nie twierdzę też, że naturalne zachowania są zawsze dobre. Ale Natura jest Naturą. Ważne jest tylko jedno wg mnie w ludzkich zachowaniach - nie czyń drugiemu krzywdy. Krzywdy realnej. Taką krzywdą nie jest wyśmiewanie kogoś, zwłaszcza gdy ten ktoś jest tego nieświadomy. Taką krzywdą jest np. zabranianie drugiemu człowiekowi wolnego wyboru, np. poprzez stymulowaną przez czarne eminencje ustawą antyaborcyjną, tudzież anty-in-vitro. Ale to temat na osobną dyskusję.

>Przypominam sobie, jak wieszano psy na jakimś szalonym kaznodziei, który twierdził, że trzęsienie ziemi na Haiti było karą za grzechy, a tymczasem tutaj wyprawia się to samo. Z tą różnicą, że tamten kaznodzieja był religijnym marginesem, a ten portal ma ambicje być bastionem racjonalizmu. Jak dla mnie, straszna kompromitacja.

Zadaj sobie pytanie. Czy twierdzenie, że trzęsienie to było karą za grzechy jest sensowne? Czy można takie twierdzenie wyśmiewać, a jego głosiciela ośmieszać? Po stokroć tak. Nie ma bowiem nic głupiego, co by światła dziennego ujrzeć nie miało. Głupota musi zostać nazwana i napiętnowana, bowiem jej adaptacja jest szkodliwa dla wszystkich ludzi, a nie tylko tych, którzy ją czynnie uprawiają. Co znaczy, wg ciebie, że "tutaj wyprawia się to samo"? Bo szczerze przyznam, że nie rozumiem.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 20:52 
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)

>Nie ma nic nienaturalnego w tym, że niektórzy ludzie cieszą się z porażki innych, zwłaszcza przeciwników.
Śmierć to żadna porażka, wszyscy umrzemy.
> Jeśli wydaje ci się to dziwne, to tylko dlatego, że nauczyli cię zachowań nienaturalnych.
Kultury ?
10-04-2010 22:06 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
>>Nie ma nic nienaturalnego w tym, że niektórzy ludzie cieszą się z porażki innych, zwłaszcza przeciwników.
>Śmierć to żadna porażka, wszyscy umrzemy.

Porażka w szerszym znaczeniu.

>> Jeśli wydaje ci się to dziwne, to tylko dlatego, że nauczyli cię zachowań nienaturalnych.
> Kultury?

Kultura - rzecz nabyta. Nieujawnianie emocji jest szkodliwe. Więcej, jest obłudne. Ja tam nie udaję, że bedę zaraz płakał, bo urzędasy mieszkające w pałacach poszły na spotkanie z Panem. "Spieprzaj, dziadu" - jeśli już o kulturze mowa

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 18:11 
 Ocena 3 na 11
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
ludzie, którzy deklarują humanizm i wielkość człowieka jednocześnie cieszą się z tragedii ludzi, którzy myśleli inaczej.

Czytasz bez zrozumienia i zwyczajnie paplesz. Mało kto się cieszy z tragedii. Jeżeli ktoś się cieszy to raczej nie z tragedii, ale z usunięcia pewnych skostniałych klik wokół prezydenta.

Radość z usunięia przeciwników politycznych, to w ogóle chybiony zarzut, bo w Polsce nie ma politycznych frontów, ale są konkretni okopani oligarchowie. Poglądy polityczne tych figur to sprawa trzeciorzędna.

Osobiście to nie cieszę się, ale nie widzę powodu do smutku. Smieszy mnie straszenie osłabieniem państwa, wywoływanie stanu zwątpienia, grozy i niepewności w celu nakręcania emocji.

Nie mam zaufania do aparatu państwowego ufającemu oficjalnie, bezwzględnie i do absurdu wydumanym Bogom.

Dlaczego mam być smutny z powodu śmierci ludzi, którzy niby rzekomo służąc, przyczyniają się do zniewolenia i wykorzystywania ekonomicznego całego narodu dla własnych celów?

Chcecie to się smućcie, jeżeli nie przeszkadza wam jaskrawe naruszenie równości wagi między utratą życia strzeżonego przez BOR prezydenta i przez bezbronnego bezimiennego bezdomnego, który w tym porównaniu reprezentuje was samych.
11-04-2010 09:33 
 Ocena 1 na 1
Yaro Lowicz (97 punktów)
>Chcecie to się smućcie, jeżeli nie przeszkadza wam jaskrawe naruszenie równości wagi między utratą życia strzeżonego przez BOR prezydenta i przez bezbronnego bezimiennego bezdomnego, który w tym porównaniu reprezentuje was samych.

Mnie też to drażni. Śmierć to tragedia ale w czym śmierć jakiegoś urzędnika jest bardziej ważna od śmierci zwykłego człowieka? Dlaczego po takim wydarzeniu jest od razu żałoba narodowa? Codziennie umiera więcej niż 90 osób i jakoś nikt żałoby narodowej nie ogłasza. No ale fakt - tu zginął prezydent... prezydent , którego popierało w/g sondaży coś około 15% rodaków (bi.gazeta.pl/im/4/5787/m5787594.jpg), a który teraz jest nagle przez większość uwielbiany (zobaczymy ilu tych wielbicieli będzie po roku). Hipokryzja - to po 10.04.2010 kolejna z naszych cech narodowych.
11-04-2010 10:23 
 Ocena 1 na 1
maciek (1053 punktów)
>Natomiast, i jest to wręcz niewiarygodne, ludzie, którzy deklarują humanizm i wielkość człowieka jednocześnie cieszą się z tragedii ludzi, którzy myśleli inaczej.
Nikt się tu cieszy z tragedii. Chodzi jedynie o postawę katolików którzy przecież twierdzą że " życie doczesne jest nieistotne, ważne jest życie wieczne ". Idąc więc tym tokiem rozumowania należałoby więc nie tyle się cieszyć ze śmierci ale przynajmniej z nią pogodzić. Przecież wszystko dzieje się z woli boga. Może więc zamiast tych mszy żałobnych zapytać go dlaczego zabił nam Prezydenta.
11-04-2010 12:45 
 Ocena 2 na 2
PiotrB (2937 punktów)
>Chodzi jedynie o postawę katolików którzy przecież twierdzą że " życie doczesne jest nieistotne, ważne jest życie wieczne ".

Wskaż gdzie jest o tym mowa w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

>Idąc więc tym tokiem rozumowania należałoby więc nie tyle się cieszyć ze śmierci ale przynajmniej z nią pogodzić.

Co masz na myśli, mówiąc "pogodzić" i czemu zakładasz, że ktoś się pogodzić nie chce? Nie chce się pogodzić w ogóle, czy chce, ale dopiero po pewnym czasie, zamiast od razu? No o co ci chodzi z tym pogodzeniem się?

>Przecież wszystko dzieje się z woli boga. Może więc zamiast tych mszy żałobnych zapytać go dlaczego zabił nam Prezydenta.

Co wiesz na temat posiadania przez człowieka "wolnej woli", o której mówi katolicyzm, i czemu nie uwzględniasz jej w swoim rozumowaniu?
11-04-2010 15:38 
 Ocena 1 na 1
maciek (1053 punktów)
>>Chodzi jedynie o postawę katolików którzy przecież twierdzą że " życie doczesne jest nieistotne, ważne jest życie wieczne ".
>Wskaż gdzie jest o tym mowa w Katechizmie Kościoła Katolickiego.
Nie co mówi wasz katechizm, wiem natomiast, że jest życie wieczne, nie rozumiem więc tej rozpaczy po śmierci.
>>Idąc więc tym tokiem rozumowania należałoby więc nie tyle się cieszyć ze śmierci ale przynajmniej z nią pogodzić.
>Co masz na myśli, mówiąc "pogodzić" i czemu zakładasz, że ktoś się pogodzić nie chce? Nie chce się pogodzić w ogóle, czy chce, ale dopiero po pewnym czasie, zamiast od razu? No o co ci chodzi z tym pogodzeniem się?
>>Przecież wszystko dzieje się z woli boga. Może więc zamiast tych mszy żałobnych zapytać go dlaczego zabił nam Prezydenta.
>Co wiesz na temat posiadania przez człowieka "wolnej woli", o której mówi katolicyzm, i czemu nie uwzględniasz jej w swoim rozumowaniu?
Jakiej wolnej woli ? To kto w takim razie zabił Prezydenta ? Tylko mi nie mów, że Szatan.
11-04-2010 15:52 
 Ocena 2 na 2
PiotrB (2937 punktów)
>>>Chodzi jedynie o postawę katolików którzy przecież twierdzą że " życie doczesne jest nieistotne, ważne jest życie wieczne ".
>>Wskaż gdzie jest o tym mowa w Katechizmie Kościoła Katolickiego.
>Nie co mówi wasz katechizm, wiem natomiast, że jest życie wieczne, nie rozumiem więc tej rozpaczy po śmierci.

Nie rozumiesz? A próbowałeś chociaż zrozumieć czemu ludzie rozpaczają po śmierci bliskich? Myślę, że nie trzeba się specjalnie wysilić, żeby to skumać. Chociaż może jednak?

>Jakiej wolnej woli ? To kto w takim razie zabił Prezydenta ? Tylko mi nie mów, że Szatan.

Ot, "racjonalizm" w czystej postaci. Przyczyny wypadku zbada odpowiednia komisja. A wolna wola znaczy tyle, że ludzie są odpowiedzialni za swoje działanie. Takie trudne?
Liss (2003 punktów)
>>>Chodzi jedynie o postawę katolików którzy przecież twierdzą że " życie doczesne jest nieistotne, ważne jest życie wieczne ".

>Nie co mówi wasz katechizm, wiem natomiast, że jest życie wieczne, nie rozumiem więc tej rozpaczy po śmierci.
Życie jest ,ale można trafić do piekła .
Sledziu (1058 punktów)

>Zanim pozdrowisz - pomyśl. Czy tylko katole mają prawo do wypisywania tego, co uważają za stosowne? Tematy do kasacji - to już kiedyś chyba przerabialiśmy w słusznie minionym okresie, co?

Może nie zauważyłeś, ale usunąłem te zdania zaraz po zamieszczeniu posta. Przepraszam, rzeczywiście zagalopowałem się.
darlove (2804 punktów)
>>Zanim pozdrowisz - pomyśl. Czy tylko katole mają prawo do wypisywania tego, co uważają za stosowne? Tematy do kasacji - to już kiedyś chyba przerabialiśmy w słusznie minionym okresie, co?
>Może nie zauważyłeś, ale usunąłem te zdania zaraz po zamieszczeniu posta. Przepraszam, rzeczywiście zagalopowałem się.

1000 razy bardziej raduję się z nawróconego grzesznika, niż z 10000000000 sprawiedliwych. Interpretację tego zdania pozostawiam Tobie.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
10-04-2010 19:15 
 Ocena 4 na 6
Zella (1321 punktów)

>Kiedy ja umrę chcę być pochowany z klubowym szalikiem, a w procesji żałobnicy-kibice >też mają być obowiązkowo w barwach. Anty-kibolom wara od tego. Analogicznie - >katolicki naród czci pamięć swoich katolickich elit po katolicku. To, na ile ich czy >moje przesady są irracjonalne nie odgrywa tu żadnej roli.
>Weź Ty się kobieto trochę ogarnij w swoim antyklerykalizmie

Weź Ty się kobieto trochę ogarnij w swoim antyklerykalizmie
    Typowe słowa wypisane przez kibica, ale nie dżentelmena! !
Nie podoba Ci się, mężczyzno, moja wypowiedź, bo stawiam pytanie retoryczne, potem piszę o Konstytucji, a co miałam na uwadze w takiej sytuacji, powinno racjonalnie myślącemu wystarczyć. Jestem Polką i czuję żałobę. Ale nie jestem katoliczką, a chyba i Ty także,(tak jak każdy Racjonalista). By więc nie rozdrapywać ran, w tych dwu zdaniach :pytającym i wskazującym, czy inaczej oznajmującym, musiałam zmieścić problem użycia krzyża w telewizji państwowej (TVP- Program I),wśród symboli wystawionych dla wszystkich Polaków oglądających to, co pokazują i komentują.
Może podpowiesz im co zamiast krzyża może symbolizować żałobę?
Pytanie do Ciebie: dżentelmenie !!
10-04-2010 19:17 
 Ocena 2 na 2
Sledziu (1058 punktów)

> <blue>Weź Ty się kobieto trochę ogarnij w swoim antyklerykalizmie</blue> Typowe słowa wypisane przez kibica, ale nie dżentelmena! !

Racja. Zapomniałem, że kibice to zgraja wykazująca powszechne zepsucie i degenerację. Oprócz tego gremialnie sympatyzujemy z faszyzmem.

A do miana dżentelmena nie aspiruję - wszak to przeżytek zgniłego patriarchalizmu, nieprawdaż?

> Nie podoba Ci się, mężczyzno, moja wypowiedź, bo stawiam pytanie retoryczne, potem piszę o Konstytucji, a co miałam na uwadze w takiej sytuacji, powinno racjonalnie myślącemu wystarczyć.

Twoja wypowiedź jest mizoandryczna. Najpierw z naciskiem przypominasz o mojej męskości, a potem wytykasz irracjonalizm.

>Jestem Polką i czuję żałobę.

To dobrze, ja Polakiem nie jestem i też ubolewam.

>Ale nie jestem katoliczką, a chyba i Ty także,(tak jak każdy Racjonalista).

Nie. Ale rozumiem, że sztafaż towarzyszący upamiętnianiu zmarłego powinien odpowiadać jego życiu i poglądom. Podejrzewam, że gdybyśmy mieli w kraju sporą mniejszość muzułmańską i jej kwiat zginąłby w podróży do Mekki, to krzyży na ekranach telewizorów by nie było. Inne symbole żałoby, jak czarne wstążki i takaż kolorystyka pojawiające się w różnych miejscach mogą tymczasem służyć obywatelom niewierzącym.

>    Pytanie do Ciebie: dżentelmenie !!

Pytanie do Ciebie, konstytucjonalistko: który artykuł konstytucji łamią owe żałobne krzyże i w jaki sposób to robią?
11-04-2010 10:39 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Nie. Ale rozumiem, że sztafaż towarzyszący upamiętnianiu zmarłego powinien odpowiadać jego życiu i poglądom.
Sztafaż sztafażem i niech sobie tam stoi ten krzyż. Coś innego mi się rzuciło w oczy. Rozumiem, że telewizja w takim dniu nie miała czym wypełnić ramówki, bo nie wypadało nadawać głupawych reklam, tasiemcowych seriali ani komedii romantycznych, ale po co transmitowała kolejno trzy msze? Wprawdzie zakazu nie ma, każda stacja może sobie transmitować, co tylko chce, ale wyglądało to nieco dziwnie.
Przeniosłam się wówczas z polskich stacji na Euronews.
11-04-2010 13:03 
 Ocena 9 na 9
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Sztafaż sztafażem i niech sobie tam stoi ten krzyż. Coś innego mi się rzuciło w oczy. Rozumiem, że telewizja w takim dniu nie miała czym wypełnić ramówki, bo nie wypadało nadawać głupawych reklam, tasiemcowych seriali ani komedii romantycznych, ale po co transmitowała kolejno trzy msze? Wprawdzie zakazu nie ma, każda stacja może sobie transmitować, co tylko chce, ale wyglądało to nieco dziwnie.
>Przeniosłam się wówczas z polskich stacji na Euronews.

Niech żyje brak telewizora w domu!
Co do wiary i modłów - jako jedyna ze słuchanych (poprawcie, jeśli się mylę i słyszeliście jeszcze kogoś) Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że ci, którzy wierzą, powinni się modlić. Serdecznie dziękuję, że chociaż jedna osoba zauważa, że nie każdy się modli. Bo wypowiedzi np Kurskiego mnie zabiły. To jest dopiero żałoba..!

A właśnie. Najbardziej boję się tego, co już powoli słyszę w radiu i czytam w wypowiedziach - na pokładzie samolotu same anioły siedziały. Sami wspaniali politycy, uczciwi i kompetentni urzędnicy, oraz oczywiście - nasz wspaniały prezydent. Wzór cnót i mądrości politycznej, mąż stanu, wielki polityk znany na całym świecie jako człowiek życzliwy wszystkim, "przyjaciel całego narodu polskiego" (tak, tak, to cytat), reformator i bohater, obrońca honoru polski, gwiazda na firmamencie polityki polskiej i światowej (zaznaczam, że nie były to wypowiedzi dla RM). Ja rozumiem, że nie należy źle mówić o zmarłych, ale bez przesady!

I te hasła: "my, jako Polacy, nie zasłużyliśmy na taki cios". Jakby obywatelstwo miało dawać immunitet na katastrofy i tragedie. Komu się, w takim wypadku, takie coś należy, hę? Kto zasłużył?
Co za bzdury.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Zella (1321 punktów)

>Weź Ty się kobieto trochę ogarnij w swoim antyklerykalizmie.

    "Kobieta się wzięła i odpowiedziała!: poszukaj gdzie jest ta odpowiedź!


..V.. (158 punktów)
Pewne rzeczy pozostają niezmienne, Kościół zawsze wykorzystuje tragedie by się "zareklamować"...

A gdzie znaleźć lepsze pocieszenie dla ociemniałego narodu polskiego, jeżeli nie Bozi...
10-04-2010 17:44 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
Co ciekawe, słuchałem w radio ZET, bodajże, wypowiedzi eksperta od lotnictwa. Powiedział, że polskie rządy od 14 lat nie mogą wyłonić w publicznym przetargu dostawcy samolotów rządowych. A to jakieś uchybienia formalne, a to ustawiony przetarg... Słowem: sami sobie zgotowali ten los, jeśli się okaże, że zawiodła technika. Powiem więcej: głupota nie boli, ale do czasu.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
lotrek (14275 punktów)
>Czy Polska jest państwem religijnym?
Masz jakieś wątpliwość, jeszcze.....?
>Wyraźnie pogwałcona została Konstytucja RP!
Przyzwyczajona...nic jej nie będzie.




Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
10-04-2010 18:41 
 Ocena 5 na 5
Zella (1321 punktów)
>Czy Polska jest państwem religijnym?
>Masz jakieś wątpliwość, jeszcze.....?
>Wyraźnie pogwałcona została Konstytucja RP!
>Przyzwyczajona...nic jej nie będzie.

   Tę wstążeczkę- tak związaną i czarną, zauważyłeś w okienkach TV ,kiedy nieśmiało, na początku relacji,ją wstawiono.Jest to jeden z świeckich symboli żałoby. Na upartego dodałabym płonący znicz! A co do gwałcenia Konstytucji, mam UJEMNE zdanie, jak do samego słowa:GWAŁT
lotrek (14275 punktów)

>Jest to jeden z świeckich symboli żałoby.
Na Facebooku też poukrywaliśmy się pod tym symbolem.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
10-04-2010 18:06
 Ocena 6 na 12
Chlodwig (10939 punktów)
>    Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy

Ja nie.
10-04-2010 22:16 
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)
I'm shaken, but not stirred.

A refleksja mnie naszła, że co jak co, ale nam Polakom to tylko tragedie narodowe dobrze wychodzą. Kolejna okazja do płaczu, zniczy, szlochów i pacierzy. Naród krzywdzony wiecznie przez los, obcych, swoich, los, układy i czerpiący masochistyczną przyjemność z martyrologii i żałoby. Tylko Bracia Starsi są w tym chyba lepsi, ale oni to podejrzewam nie tak dla przyjemności tylko.

Żal ludzi okrutny, lecz przyjdzie poniedziałek i większość pójdzie do pracy, czy szkoły jak zawsze. Kiedy były wiadomości w tv, co by nie było, że ktoś gdzieś tam nie zginął lub go zabili, w większych lub mniejszych ilościach? A to, że to byli politycy i oficjele to akurat najmniej mnie porusza, bo tych to ci u nas dostatek.

Naoglądaliśmy się po prostu tych gąb w mediach to porusza i aż coś się robi człowiekowi.
Dla mnie lekcja jest jedna - do Dupolewa żadnego nie wsiadam. Pazdrawlaju
11-04-2010 00:25
 Ocena 14 na 14
liliac (147340 punktów)
>    Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy

Zella, ja cię bardzo proszę, nie wypowiadaj się za mnie. Polką ponoć jestem- takie coś mam w dowodzie, w paszporcie, a nawet chyba w prawie wykonywania zawodu. Ale wstrząśnięta, zdruzgotana, zrozpaczona czy co tam jeszcze wcale nie jestem.
11-04-2010 15:26 
 Ocena 1 na 1
PiotrB (2937 punktów)
>>    Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy
>
Zella, ja cię bardzo proszę, nie wypowiadaj się za mnie. Polką ponoć jestem- takie coś mam w dowodzie, w paszporcie, a nawet chyba w prawie wykonywania zawodu. Ale wstrząśnięta, zdruzgotana, zrozpaczona czy co tam jeszcze wcale nie jestem.
>

Polką ponoć jesteś... a czujesz się Polką?
11-04-2010 15:30 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>>>    Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy
>>
Zella, ja cię bardzo proszę, nie wypowiadaj się za mnie. Polką ponoć jestem- takie coś mam w dowodzie, w paszporcie, a nawet chyba w prawie wykonywania zawodu. Ale wstrząśnięta, zdruzgotana, zrozpaczona czy co tam jeszcze wcale nie jestem.
>>
>Polką ponoć jesteś... a czujesz się Polką?

A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?
11-04-2010 16:15 
 Ocena 2 na 2
PiotrB (2937 punktów)

>A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?

Myślę, że ma to pewien związek z patriotyzmem.
11-04-2010 16:20 
 Ocena 1 na 3
liliac (147340 punktów)
>>A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?
>Myślę, że ma to pewien związek z patriotyzmem.

Fajnie. Pytanie "co to znaczy?" pozostaje bez odpowiedzi, za to poszerza się o pytanie "co to jest patriotyzm?"
11-04-2010 16:41 
 Ocena 1 na 1
PiotrB (2937 punktów)
>>>A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?
>>Myślę, że ma to pewien związek z patriotyzmem.
>Fajnie. Pytanie "co to znaczy?" pozostaje bez odpowiedzi, za to poszerza się o pytanie "co to jest patriotyzm?"

Tak myślałem, że się o to zapytasz - to był mój prywatny warunek, żeby skończyć rozmowę. Hej.
11-04-2010 17:36 
 Ocena-1 na 3
mystified (162 punktów)
>>>>A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?
>>>Myślę, że ma to pewien związek z patriotyzmem.
>>Fajnie. Pytanie "co to znaczy?" pozostaje bez odpowiedzi, za to poszerza się o pytanie "co to jest patriotyzm?"
>Tak myślałem, że się o to zapytasz - to był mój prywatny warunek, żeby skończyć rozmowę. Hej.

Popieram. Panią redaktor cechuje brak kultury. Poza tym jest ignorantką.
11-04-2010 17:51 
 Ocena 2 na 4
liliac (147340 punktów)
>>>>>A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?
>>>>Myślę, że ma to pewien związek z patriotyzmem.
>>>Fajnie. Pytanie "co to znaczy?" pozostaje bez odpowiedzi, za to poszerza się o pytanie "co to jest patriotyzm?"
>>Tak myślałem, że się o to zapytasz - to był mój prywatny warunek, żeby skończyć rozmowę. Hej.
>Popieram. Panią redaktor cechuje brak kultury. Poza tym jest ignorantką.
>

Ty się, Lisowska, wracaj bawić do swoich mieszczańskich zabaweczek i nie przenoś na forum prywatnych utarczek.
11-04-2010 17:56 
 Ocena-1 na 5
mystified (162 punktów)
>>>>>>A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?
>>>>>Myślę, że ma to pewien związek z patriotyzmem.
>>>>Fajnie. Pytanie "co to znaczy?" pozostaje bez odpowiedzi, za to poszerza się o pytanie "co to jest patriotyzm?"
>>>Tak myślałem, że się o to zapytasz - to był mój prywatny warunek, żeby skończyć rozmowę. Hej.
>>Popieram. Panią redaktor cechuje brak kultury. Poza tym jest ignorantką.
>>
>Ty się, Lisowska, wracaj bawić do swoich mieszczańskich zabaweczek i nie przenoś na forum prywatnych utarczek.

Pani Łopatniuk skomentowałam jedynie Pani nieuprzejme zachowanie wobec innych ludzi udzielających się na tym forum... Proszę nie brać tego tak bardzo do siebie...
11-04-2010 18:03 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>>>Popieram. Panią redaktor cechuje brak kultury. Poza tym jest ignorantką.
>>>
>>Ty się, Lisowska, wracaj bawić do swoich mieszczańskich zabaweczek i nie przenoś na forum prywatnych utarczek.
>Pani Łopatniuk skomentowałam jedynie Pani nieuprzejme zachowanie wobec innych ludzi udzielających się na tym forum... Proszę nie brać tego tak bardzo do siebie...
>

Nie sil się, biedactwo, moje nazwisko nie jest tu żadną tajemnicą
A uwaga "Proszę nie brać tego tak bardzo do siebie..." jest mało inteligentna w sytuacji, kiedy tekst był na mój temat To trochę żałosne- rozhisteryzować się po prywatnej kłótni na tyle, by się produkować na dawno zapomnianym przez się forum
11-04-2010 18:53 
 Ocena-2 na 2
mystified (162 punktów)
>>>>Popieram. Panią redaktor cechuje brak kultury. Poza tym jest ignorantką.
>>>>
>>>Ty się, Lisowska, wracaj bawić do swoich mieszczańskich zabaweczek i nie przenoś na forum prywatnych utarczek.
>>Pani Łopatniuk skomentowałam jedynie Pani nieuprzejme zachowanie wobec innych ludzi udzielających się na tym forum... Proszę nie brać tego tak bardzo do siebie...
>>
>Nie sil się, biedactwo, moje nazwisko nie jest tu żadną tajemnicą
>A uwaga "Proszę nie brać tego tak bardzo do siebie..." jest mało inteligentna w sytuacji, kiedy tekst był na mój temat To trochę żałosne- rozhisteryzować się po prywatnej kłótni na tyle, by się produkować na dawno zapomnianym przez się forum

Etam od razu rozhisteryzowana Szkoda słów...
11-04-2010 19:15 
 Ocena 2 na 4
liliac (147340 punktów)
>>Nie sil się, biedactwo, moje nazwisko nie jest tu żadną tajemnicą
>>A uwaga "Proszę nie brać tego tak bardzo do siebie..." jest mało inteligentna w sytuacji, kiedy tekst był na mój temat To trochę żałosne- rozhisteryzować się po prywatnej kłótni na tyle, by się produkować na dawno zapomnianym przez się forum
>Etam od razu rozhisteryzowana Szkoda słów...

No właśnie- szkoda słów- jako rzekłam, Lisowska. Się trochę uspokój, napij ziółek uspokajających i wróć do żałoby. Nie wiem- świeczkę jakąś zapal, albo co.

Poza ty, słońce ty moje, histeryczne, regulamin nakazuje, by wykasowywać nadmiar cytowania w odpowiedzi
12-04-2010 08:23 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Pani Łopatniuk skomentowałam jedynie Pani nieuprzejme zachowanie wobec innych ludzi udzielających się na tym forum...

Też se cóś skomentuję: minus.

>Proszę nie brać tego tak bardzo do siebie...

11-04-2010 18:11 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>>>A co to znaczy czuć się obywatelem jakiegoś państwa?
>>>Myślę, że ma to pewien związek z patriotyzmem.
>>Fajnie. Pytanie "co to znaczy?" pozostaje bez odpowiedzi, za to poszerza się o pytanie "co to jest patriotyzm?"

>Tak myślałem, że się o to zapytasz - to był mój prywatny warunek, żeby skończyć rozmowę. Hej.

Nie ukrywam- nigdy za patriotkę się nie uważałam, jakkolwiek, zgodnie z zasadami tzw. "zdrowego rozsądku", staram się dążyć do poprawy warunków życia w kraju, w którym mieszkam ja czy moi przyjaciele.
Myślę, że to może być wystarczająca płaszczyzna porozumienia.
Hej.
11-04-2010 20:29 
 Ocena-1 na 3
Zella (1321 punktów)
> Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy
>Zella, ja cię bardzo proszę, nie wypowiadaj się za mnie. Polką ponoć jestem- >takie coś mam w dowodzie, w paszporcie, a nawet chyba w prawie wykonywania zawodu. Ale >wstrząśnięta, zdruzgotana, zrozpaczona czy co tam jeszcze wcale nie jestem.
>Polką ponoć jesteś... a czujesz się Polką?

    Bardzo smutne jest to,że nie jesteś wstrząśnięta śmiercią ludzi. Po prostu LUDZI!
11-04-2010 20:34 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>> Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy
>>Zella, ja cię bardzo proszę, nie wypowiadaj się za mnie. Polką ponoć jestem- >takie coś mam w dowodzie, w paszporcie, a nawet chyba w prawie wykonywania zawodu. Ale >wstrząśnięta, zdruzgotana, zrozpaczona czy co tam jeszcze wcale nie jestem.
>>Polką ponoć jesteś... a czujesz się Polką?
>    Bardzo smutne jest to,że nie jesteś wstrząśnięta śmiercią ludzi. Po prostu LUDZI!


Czy ty wiesz ile mamy zgonów w wypadkach na drogach w tygodniu?
Ale, oczywiście, masz prawo smucić się też moją nieczułością.
11-04-2010 20:41 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)

>    Bardzo smutne jest to,że nie jesteś wstrząśnięta śmiercią ludzi. Po prostu LUDZI!

Bezmyślność i/lub hipokryzja.

I minus z mojej strony za wyjątkowo obrzydliwą próbę nędznego szantażu emocjonalnego.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/
jkl; (5859 punktów)
>Niestety, wśród symboli żałoby poczesne miejsce zajmuje krzyż. Po przemówieniu premiera rozdzwoniły się kościelne dzwony i rozległy głośne modły. Sądzę,że kierujący stacjami telewizyjnymi umówili się co do jednakowego wystroju tzw okienek telewizyjnych.

Ofiary katastrofy to ludzie wierzący, więc krzyże są na miejscu. A nawet gdyby nie były, to nie można żałobnikom zabronić modlitw a kościołom bicia we własne dzwony.
Co do telewizji, to kierowano się zasadą, że "większość tego oczekuje". W mediach tak jest zawsze i nikt się nie łudzi, że wszyscy będą zadowoleni.

>Wniosek jaki z tego wyciągam:Czy Polska jest państwem religijnym?
Polacy po prostu kochają symbole, które pozwalają się cieszyć złudnym poczuciem jedności. Wygląda to jak wygląda, ale to akurat o religijnym charakterze państwa nie świadczy.

>Jestem głęboko wstrząśnięta , jak wszyscy Polacy
Nie wiem, czy jestem "wstrząśnięta".
Mam wrażenie, jakby nagle skończył się mój ulubiony serial w telewizji. Definitywnie skończyły się dowcipy o bliźniakach. I o kocie. I urodzie Marysi. Trzeba będzie na długo zapomnieć o kultowej wannie Wassermana i unikatowej postaci P. E. Gosiewskiego.
Cholera, będzie mi ich brakować.
malinmac (353 punktów)
Również zadaję sobie to pytanie. Nie jest to czas by cokolwiek oceniać w tym momencie, ale jak słyszę, pytania do duchownych o sens tragedii, a może raczej ich odpowiedzi, to mam wrażenie, że ktoś chce zrobić ze mnie idiotę. Wieczna symbolika, naród wybrany, "40 i 4". Czuję się jak w mickiewiczowskich Dziadach!!!!. Ludzie jest XXI wiek, samoloty spadają nie dlatego, że bozia tak chciała!!!!!!!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365