 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-09-2014 10:31 | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Nowa metoda apostazji!!
7 na 7 | Własnie objawiła się nam  nowa metoda apostazji, uznawana przez KK. Wystarczy zapisać dziecko na religie w szkole i zaraz wypisać. Tak wynika ze stanowiska kurii diecezji kaliskiej. wyborcza.p(*)_dziecko_z_religii_.html#CukGWJedyna trudność - trzeba mieć dziecko w wieku szkolnym. I nie wiadomo jeszcze, czy w innych diecezjach to działa. Ktoś ma warunki i chciałby może zrobić eksperyment? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Krystyna Jankowska (27 punktów) | > Własnie objawiła się nam nowa metoda apostazji, uznawana przez KK.> Wystarczy zapisać dziecko na religie w szkole i zaraz wypisać.> Tak wynika ze stanowiska kurii diecezji kaliskiej.> wyborcza.p(*)_dziecko_z_religii_.html#CukGW> Jedyna trudność - trzeba mieć dziecko w wieku szkolnym.> I nie wiadomo jeszcze, czy w innych diecezjach to działa.> Ktoś ma warunki i chciałby może zrobić eksperyment?> Problem stanowi nie samo dokonanie aktu apostazji, równie dobrze można złożyć pisemne oświadczenie w swojej parafii. Problemem jest to, żeby ten akt nie został anulowany bez naszej woli i zgody, kiedy nie będziemy w pełni władz umysłowych z powodu wypadku, choroby czy demencji starczej. Udzielanie sakramentów osobom nieprzytomnym jest zjawiskiem nagminnym, znam taki przypadek z własnego otoczenia. Nie ma żadnej procedury prawnej, która umożliwiałaby uznanie takiego sakramentu za nieważny w przypadku osób, które złożyły pisemny akt apostazji. Jeśli ta osoba umrze, traktowana jest jako "nawrócona". Potem takie przypadki wykorzystywane są przez KK w celach propagandowych jako dowód na to, że apostazja to "przejaw niedojrzałości", a w obliczu śmierci i tak każdy się nawraca. Wystąpić z Kościoła nie jest bardzo trudno, ale nie zostać powtórnie do niego wcielonym u schyłku życia czy nawet po śmierci, to już poważne wyzwanie.
|
|
 | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Problem stanowi nie samo dokonanie aktu apostazji,
Stanowi problem. Jest kilka portali o tym problemie, ludzie angażują czas i pieniądze w sądową walkę o prawo do bycia nieuznawanym za członka kościoła katolickiego.
> równie dobrze można złożyć pisemne oświadczenie w swojej parafii.
Wcale nie równie. Jeżeli KK utrzymuje, ze takie oświadczenie nic dla niego nie znaczy i ma z sobą nawet sąd powszechny, to jakie to "równie dobrze"?
>Problemem jest to, żeby ten akt nie został anulowany bez naszej woli i zgody, kiedy nie będziemy w pełni władz umysłowych z powodu wypadku, choroby czy demencji starczej.
Formalnie cofnięcie apostazji nie jest możliwe bez woli apostaty. KK raczej przestrzega własnego prawa. Ale to dotyczy tylko apostazji którą KK uznał, czyli została przeprowadzone wg. tych upokarzających procedur.
A że zdeterminowana rodzinka i tak może zorganizować religijne hop-sasy nad naszym grobem, o ile znajdzie chętnego księdza, na to niestety nic nie pomoże, żadna apostazja, żaden testament.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
|  | | Kiełczewski (439 punktów) | żaden testament
Masz rację,byłem u notariusza by spisać ostatnią wolę,tak chyba nazywa się testament i co się okazało.To że ma być pogrzeb świecki ma się nijak do moich spadkobierców ,zrobią co tylko zechcą,że moje zwłoki mają być spopielone też nie jest dla nich wiążące.Nawet klauzula o tym,że w przypadku odstąpienia od mojej woli,wyrażo-nej za życia i przekazania spadku innym osobą daje im(prawnym spadkobiercą)prawo do zachowku lub obalenia testamentu.
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nawet klauzula o tym,że w przypadku odstąpienia od mojej woli,wyrażo-nej za życia i przekazania spadku innym osobą daje im(prawnym spadkobiercą)prawo do zachowku lub obalenia testamentu.A przypadkiem nie jest tak, że testament po prostu tego prawa spadkobiercom nie odbiera? Co do ciała, to można je zapisać placówce medycznej do celów naukowych, tyle, że i tu trzeba mieć bliskich, którzy sprawy dopilnują. Rodzina traci prawo do zasiłku ZUS-owskiego, bo pogrzebanie szczątków Akademia Medyczna bierze na siebie, więc chyba uwzględnia światopoglądowe zapatrywania zmarłego. Konieczny jest zapis notarialny, w pierwszym z poniższych linków podano, że koszty jego wynoszą 25pln, ale niekoniecznie jest to aktualne. donacja.sum.edu.pl/o_donacji.htmlwww.mement(*)-ciala-akademii-medycznej.htmlwww.wysoki(*)ie-obcasy/1,96856,4076040.htmlwiadomosci(*)0,wiadomosc.html?ticaid=1136e8natemat.pl(*)an-naukowych-mamy-cale-rodzinyAle tak szczerze mówiąc, to przecież po śmierci to już wszystko jedno...  .
|
|
| | |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Hmm, odkąd ŚUM uruchomił studia z homeopatii zaczęłam się wahać co do zapisywania im mojego trupa.
Wolałabym widzieć, gdzie pójdzie, wiec nie skorzystam z "pośredników". Musze poszukać innej uczelni. Jakieś podpowiedzi?
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| | | |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Kurcze, chyba tylko Katowice otwarcie promują donację zwłok. Tylko ta homeopatia mnie wkurza.
Najbliżej mnie, Collegium Medicum UMK - zero informacji. Ale inne uczelnie medyczne tez na oko nie mają żadnych informacji, czy chcą te zwłoki i jak to zrobić. A mogłabym się przydać. Ale przecież nie będę się wpraszać gdzie mnie nie chcą.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>A mogłabym się przydać. Ale przecież nie będę się wpraszać gdzie mnie nie chcą. Rzeczywiście idea donacji zwłok jest marnie popularyzowana, a jedną z przyczyn może być kurtuazja wobec konkurencyjnego Kościoła, któremu w większości umykają profity z pogrzebowej celebry. Ale że placówki medyczne zapotrzebowanie na zwłoki jednak mają, być może nim się kto obejrzy Kościół zawrze z władzami pakt, na mocy którego zyska uprawnienie do celebry wszystkich pochówków wyeksploatowanych na medyczną edukację ciał. .
|
|
| | | | |  | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Jeszcze w ramach "riserczu"
Wg znajomego notariusza: mogę w testamencie wskazać ogólnie, że chcę, żeby moje zwłoki przekazano na cele naukowe, ale jak nie wskaże konkretnie komu i "obdarowany" nie będzie o tym wiedział (nie złoże mu wcześniej odpowiedniego oświadczenia), to wykonawcy testamentu może zrezygnować z donacji, jak będzie musiał sam szukać i może jeszcze prosić. Za dużo kłopotu.
Jeżeli wiec chcę się do czegoś przydać po śmierci, muszę się o to zatroszczyć za życia.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
-3 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Gdybym był ateistą...
to bym się może z Kościoła i wypisywał (wziął potwierdzenie wpływu papierka) i po prostu bym olał dalej całą sprawę...
Kiedyś byłem członkiem pewnego towarzystwa branżowego, uznałem że mi już nie pasuje i na tym koniec...
A co Wam, ateistom chodzi?
|
|
 | 8 na 8 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Gdybym był ateistą...
>to bym się może z Kościoła i wypisywał (wziął potwierdzenie wpływu papierka) i po prostu bym olał dalej całą sprawę...
Ateistom nie zależy na symbolicznym geście, ale na faktycznym, formalnym odcięciu KK od ich danych osobowych i uczynieniu możliwie trudnym dla rodziny odprawianie na pogrzebie ateisty religijnych ceremonii.
"Potwierdzenie wpływu papierka" - o ile cokolwiek Ci potwierdzą, nie ma obowiązku, to nie urząd państwowy - ma taki sam skutek jak ogłoszenie w prasie "za długi mojego męża/zony nie odpowiadam". Bez formalnego zniesienia wspólności majątkowej to jest tylko pusty gest.
No ale z drugiej strony cała religia to puste gesty i symbole i to się przekłada u religiantów na inne dziedziny życia.
Nam, ateistom, zależy na czymś bardziej namacalny.
>Kiedyś byłem członkiem pewnego towarzystwa branżowego, uznałem że mi już nie pasuje i na tym koniec...
Tez bym tak chciała. Tyle że to dziwne kółko rybackie, do którego zapisali mnie rodzice bez mojej wiedzy uważa, że moje oświadczenie woli nie wystarczy a poza tym oni mogą nie zgodzić się, żebym się wypisała, bo nie. Takie sobie uchwalili wewnętrzne przepisy i nie am znaczenia, że ja nie podpisywałam, że się zapoznała z regulaminem przed wstąpieniem do tego klubu.
W tym twoim towarzystwie mieli w regulaminie, że zarząd może nie zgodzić się na Twoje odejście i dalej żądać składek?
>A co Wam, ateistom chodzi?
To bardzo proste. O prostą procedurę wypisania się z tego klubu. Skutecznie. Bo przynależność do niego wbrew pozorom nie jest symboliczna.
Napisano to już tyle razy i na tyle sposób, że nawet osoba ociężała umysłowo powinna zrozumieć. O ile umie czytać, a nie tylko pisać.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
|  | | masterg (79 punktów) | >Ateistom nie zależy na symbolicznym geście, ale na faktycznym, formalnym odcięciu KK od ich danych osobowych i uczynieniu możliwie trudnym dla rodziny odprawianie na pogrzebie ateisty religijnych ceremonii. Zastanawiam się dlaczego to takie ważne - ciało nieboszczyka jest własnością rodziny a ta może zrobić z nim wszystko na co zezwala prawo. Ateista jako osoba niewierząca zakłada, że po śmierci nie istnieje więc w żaden sposób nie dzieje mu się z tytułu religijnego pochówku krzywda. Po śmierci przestaje być człowiekiem i wszystkie jego akty woli powinny zostać uznane za nieważne. Może to jest brutalne co napiszę ale przyjmując taki materialistyczny punkt widzenia to trup nie jest człowiekiem i żadne prawa mu nie przysługują. Dlatego zastanawia mnie ta upartość i konsekwentne dążenie do bycia "naprawdę wypisanym" z kościoła. Chciałbym podkreślić, że nie chcę nikogo urazić a jedynie zapytać dlaczego to jest takie ważne?
|
|
| |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Zastanawiam się dlaczego to takie ważne - ciało nieboszczyka jest własnością rodziny a ta może zrobić z nim wszystko na co zezwala prawo. Ateista jako osoba niewierząca zakłada, że po śmierci nie istnieje więc w żaden sposób nie dzieje mu się z tytułu religijnego pochówku krzywda. Niby krzywda się nie stanie a i sprawdzić tego nie sprawdzi, ale w imię czego ciało niewierzącego ma być chowane podług plemiennych tabu? Zażyczył sobie za życia jak ma wyglądać pogrzeb i sprawa załatwiona, nikt inny nie ma w tej kwestii nic do gadania (albo raczej nie powinien). >Po śmierci przestaje być człowiekiem i wszystkie jego akty woli powinny zostać uznane za nieważne. Czyli na testament to ino nalać, bo ten co go spisał to trup? Bzdura. >Może to jest brutalne co napiszę ale przyjmując taki materialistyczny punkt widzenia to trup nie jest człowiekiem i żadne prawa mu nie przysługują. A jak przyjąć niematerialistyczny punkt widzenia to przysługują? Jak duszyczka (mniemana) do nieba (jakoby) pójdzie to jakieś prawa przysługują? >Dlatego zastanawia mnie ta upartość i konsekwentne dążenie do bycia "naprawdę wypisanym" z kościoła. Chciałbym podkreślić, że nie chcę nikogo urazić a jedynie zapytać dlaczego to jest takie ważne? Dlaczego miałoby być nieważne? Choćby dlatego, iż kogoś może mierzić taka organizacja i nic wspólnego z nią mieć nie chce.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ..kogoś może mierzić taka organizacja i nic wspólnego z nią mieć nie chce.Właśnie, kk ateistów nierzadko mierzi, w takich właśnie okolicznościach przejawiają się i są obrażane (bo lekceważone) uczucia ateistyczne.  .
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> zastanawia mnie ta upartość i konsekwentne dążenie do bycia "naprawdę wypisanym" z kościoła. Chciałbym podkreślić, że nie chcę nikogo urazić a jedynie zapytać dlaczego to jest takie ważne?Np dla statystyk, które marginalizują zjawisko jawnego ateizmu. Ale też z drugiej strony nasze neutralne wyznaniowo państwo tylko dlatego nie opiera się na statystykach drugiej strony, czyli ateistów i/lub agnostyków, że nie utworzyli oni (czyli my) jednolitej organizacji światopoglądowej. Postuluję zatem utworzenie organizacji, która domyślnie - na mocy logiki - uzna każdego obywatela za agnostyka, pozwalając jednakże łaskawie, by każdy z chwilą osiągnięcia pełnoletności mógł z organizacji wystąpić. Na naszych, rzecz jasna, zasadach.  .
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Kiedyś byłem członkiem pewnego towarzystwa branżowego, uznałem że mi już nie pasuje i na tym koniec... >A co Wam, ateistom chodzi? O to samo, co Kościołowi: o statystyki.
Z tą różnicą, że nam idzie o ich prawdziwość. .
|
|
3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > Własnie objawiła się nam nowa metoda apostazji, uznawana przez KK. O....to mała wtopa....bo ja nic nie podpisywałem. Młody przestał chodzić na religię w tym roku. Za to instrukcja pierwsza klasa......nie powiedzmy nic o tym że ludzie nic nie muszą.
|
|
 | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Za to instrukcja pierwsza klasa......nie powiedzmy nic o tym że ludzie nic nie muszą.Niestety już góra odwołała. 
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|