Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przymuwosa składka na symbole religijne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
08-07-2016 11:11kodiak (3 punktów)Przymuwosa składka na symbole religijne
Witam wszystkich serdecznie,
jest to mój pierwszy post na forum a za razem prośba o wskazanie rozwiązania dotyczącego mnie problemu.

jestem członkiem pewnego, nazwijmy to, stowarzyszenia. z założenia całkowicie świeckiego.
działamy na podstawie statutu. cele statutowe wymagające angażowania środków finansowych realizujemy w większości w oparciu o składki i darowizny.
wyłoniona jest struktura organizacyjna w postaci 4-osobowego Zarządu.
Organem najwyższym, podejmującym uchwały jest Walne Zgromadzenie Członków.

na jednym z walnych zgromadzeń Zarząd oznajmił, że podjął decyzję o postawieniu na terenie działki należącej do naszego stowarzyszenia ręcznie robionej kapliczki.
ponadto poinformował nas, że zlecenie już poszło i w konsekwencji tego zaistnieje konieczność zapłacenia za robociznę.

pod głosowanie poddano dodatkową składkę na kapliczkę. głosowanie, niejednogłośnie, zakończyło się akceptacją.

osobiście oficjalnie głosowałem przeciwko.

przyszedł czas, w którym należy uiścić opłatę za ową kapliczkę.

czy Zarząd może mnie zmusić do uiszczenia dodatkowej opłaty na finansowanie symboli religijnych? czy jest to legalne? wszak nie rozchodzi się o środki na realizację jakichkolwiek celów statutowych. z drugiej strony jest uchwała członków...

jak mogę delikatnie uargumentować swoją niechęć do wpłacenia tych środków?
dodam, ze zadeklarowałem przeznaczenie równowartości owej składki na inny cel, zgodny ze statutowym działaniem stowarzyszenia.

z góry serdecznie dziękuję za pomoc.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Witam wszystkich serdecznie,
>jest to mój pierwszy post na forum a za razem prośba o wskazanie rozwiązania dotyczącego mnie
>problemu.
>jestem członkiem pewnego, nazwijmy to, stowarzyszenia. z założenia całkowicie świeckiego.
>działamy na podstawie statutu. cele statutowe wymagające angażowania środków finansowych realizujemy
>w większości w oparciu o składki i darowizny.
>wyłoniona jest struktura organizacyjna w postaci 4-osobowego Zarządu.
>Organem najwyższym, podejmującym uchwały jest Walne Zgromadzenie Członków.
>na jednym z walnych zgromadzeń Zarząd oznajmił, że podjął decyzję o postawieniu na terenie działki
>należącej do naszego stowarzyszenia ręcznie robionej kapliczki.
>ponadto poinformował nas, że zlecenie już poszło i w konsekwencji tego zaistnieje konieczność
>zapłacenia za robociznę.

Zarząd jest ciałem wykonawczym tego co ustali walne zgromadzenie i zasadniczych decyzji (zwłaszcza finansowych) nie może bez uzgodnienia z walnym zgromadzeniem podejmować bez jego akceptacji. Zarząd nie ma takich przyzwoleń by robić coś co nie ma akceptacji ogółu, tym bardziej, że jak zrozumiałem, Zarząd pierw zlecił i prawdopodobnie spisał jakąś tam umowę i później dopiero postawił sprawę na walnym zgromadzeniu stawiając zebranych przed faktem dokonanym. To jest niedemokratyczne przegięcie. masz dostęp (jako członek pełnoprawny masz do tego prawo) do dokumentacji (zlecenie, kosztorys, termin wykonania sposób płatności i wysokość wynagrodzenia co powinno wynikać z umowy)? Zajrzyj i przekonaj się sprawdzając zwłaszcza daty.

>pod głosowanie poddano dodatkową składkę na kapliczkę. głosowanie, niejednogłośnie, zakończyło się
>akceptacją.
>osobiście oficjalnie głosowałem przeciwko.
>przyszedł czas, w którym należy uiścić opłatę za ową kapliczkę.
>czy Zarząd może mnie zmusić do uiszczenia dodatkowej opłaty na finansowanie symboli religijnych? czy
>jest to legalne? wszak nie rozchodzi się o środki na realizację jakichkolwiek celów statutowych. z
>drugiej strony jest uchwała członków...
>jak mogę delikatnie uargumentować swoją niechęć do wpłacenia tych środków?
>dodam, ze zadeklarowałem przeznaczenie równowartości owej składki na inny cel, zgodny ze statutowym
>działaniem stowarzyszenia.
>z góry serdecznie dziękuję za pomoc.
>
Kapliczka, czy kącik modlitw, będzie i tak bezsensownym przedsięwzięciem, bo nikt na mrozie nie będzie klękał i się modlił w kącie działki, a tak konstrukcja będzie tylko zagracała teren i później nikogo nie obchodziła. Czyżby to był wyraz manifestacyjny, czego? Może masowych pielgrzymek oszołomów religijnych, czy może bezsensownej rozrzutności pieniędzy z Waszych składek? Modlić to można się i w domu, po cichu, bez wywlekania w przestrzeń publiczną żałosnej, jarmarczno-odpustowej "wiary" płaskiej i jałowej jak naleśnik. W mojej ocenie Zarząd zdurniał i organizacja mi śmierdzi idiotyzmem. Wasza organizacja na pewno nie jest bogata i działalność Wasza oparta jest na składkach przede wszystkim. Więc Zarząd wyjaśnił celowość takiego wydatku, tym bardziej, że jak wyjaśniałeś, organizacja ma charakter świecki?
Religijne wygłupy są sprawą głęboko osobistą, indywidualną, a nie tematem posiedzenia Zarządu organizacji jak to określiłeś świeckiej. Jeśli macie statut, to czy w statucie jest zapis choćby o bezstronności religijnej organizacji? Czy jest zapis o świeckości organizacji? Jeśli nie, to Zarząd Wasz nie ma prawa zmuszać do płacenia niczego dodatkowego dotyczącego religijnych datków bez woli wpłacającego, ponieważ nie ma takiego zapisu w statucie. Na tej samej zasadzie można, przejaskrawiając, uchwalić składkę dodatkową na płacenie alimentów kochance przewodniczącego Zarządu. Swoją drogą co to za organizacja mająca taki kiepski statut? Widać, że kiepska. Mimo przegłosowania większością, masz prawo odwołać się do zapisów statutu i masz prawo protestować (dobrze, by uzasadnić swoje uwagi na piśmie za pokwitowaniem), nie płacić, choćby z powodu niereligijnego charakteru organizacji, a jak narazisz się na ostracyzm organizacyjny, to wystąp bez bólu i załóż ostatecznie swoją niereligijną organizację. Pamiętaj o zapisach (dotyczących religii, która jest prywatną sprawą każdego) statutowych, jasnych światopoglądowo i bezdyskusyjnych. Bo wtedy rodzą się niepotrzebne animozje.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
Grzegorz (5685 punktów)
>czy Zarząd może mnie zmusić do uiszczenia dodatkowej opłaty na finansowanie symboli religijnych?
Podejrzewam że o ile fizycznie trudno byłoby Cię zmusić do zapłacenia, to praktycznie jak najbardziej można będzie wykluczyć Cię jako członka za niezapłacenie

Nie napisałeś co to za stowarzyszenie... mnie samemu nie podoba się nie tyle (a raczej nie tylko) postawienie kapliczki (bo to jest niestety "standard"), co sposób podjęcia tej decyzji...

Jak wspomniałeś, głosowanie tak naprawdę było o niczym, bo odbyło się po fakcie, więc (teoretycznie) gdyby członkowie się nie zgodzili, to twórca kapliczki i tak miałby wszystkie papiery podbite przez zarząd i w razie czego i tak stowarzyszenie musiałoby mu zapłacić.

Podejrzewam że chodziło o zmianę tematu głosowania - zamiast otwartego punktu obrad "czy potrzebna nam kapliczka" (nie wiem kogo zrzesza stowarzyszenie, ale podejrzewam że sporej części okazałaby się niepotrzebna, a jeśli macie kogoś poniżej 40 to mógłby nawet się publicznie w głowę postukać ) będzie zamknięty punkt typu "jest kapliczka, mamy 100 członków, na głowę wyszło 20 PLN, termin zapłaty koniec lipca" (gdzie pewnie każdy zapłaci dla świętego spokoju, a co sobie pomyśli to już mniej ważne).
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jak mogę delikatnie uargumentować swoją niechęć do wpłacenia tych środków?
Każda argumentacja powinna być rzeczowa, więc na delikatność (ale i na brutalność) nie ma miejsca.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
kodiak (3 punktów)
nie zależy mi na "kopaniu się z koniem" tylko silnych, rzeczowych argumentach...
kodiak (3 punktów)
Witam,

dziękuję za opinie.
nie ukrywam, że liczyłem na konkretne zapisy naszego prawa.
pomimo iż zachowanie Zarządu oceniam bardzo nisko, nie zmienia to faktu iż sam chciałem załatwić sprawę dyplomatycznie, dzięki konkretnym argumentom.
skonsultowałem to z prawnikiem.
pomimo iż takie zachowanie można by podciągnąć pod niezgodne z Konstytucją dającą mi wolność wyznaniową i religijną to i tak uchwała została podjęta i obowiązuje członków.
mógłbym skierować sprawę do sądu, jednakże oznaczałoby to rychły koniec mojego członkostwa, na którym pomimo wszystko mi zależy.
szach i mat w wydaniu katolickiej pychy...
szarley (54911 punktów)
>Witam,
>dziękuję za opinie.
>nie ukrywam, że liczyłem na konkretne zapisy naszego prawa.
1 trzeba było więcej napisać
2 i tak konsultowałeś z prawnikiem

>pomimo iż takie zachowanie można by podciągnąć pod niezgodne z Konstytucją dającą mi wolność wyznaniową i religijną

Konstytucja nie czyni takich gwarancji w prywatnych stowarzyszeniach, gdyby je czyniła, musiałaby gwarantować swobody religijne w Sodalicji mariańskiej. W stowarzyszeniu obowiązuje przede wszystkim statut, a ocena zarządu należy do walnego zgromadzenia i komisji rewizyjnej.
Konstytucyjne gwarancje nie są trzymane tam, gdzie prawo tego wymaga, nie licz na nie tam, gdzie prawo milczy
Wenancjusz (16441 punktów)
>Witam,
>dziękuję za opinie.
>nie ukrywam, że liczyłem na konkretne zapisy naszego prawa.
>pomimo iż zachowanie Zarządu oceniam bardzo nisko, nie zmienia to faktu iż sam chciałem załatwić sprawę dyplomatycznie, dzięki konkretnym argumentom.
>skonsultowałem to z prawnikiem.
>pomimo iż takie zachowanie można by podciągnąć pod niezgodne z Konstytucją dającą mi wolność wyznaniową i religijną to i tak uchwała została podjęta i obowiązuje członków.
>mógłbym skierować sprawę do sądu, jednakże oznaczałoby to rychły koniec mojego członkostwa, na którym pomimo wszystko mi zależy.
>szach i mat w wydaniu katolickiej pychy...
>
Ja bym widział, że jest to efekt głupoty zindoktrynowanych katolicko członków Zarządu. W tym jak opisałeś działania Zarządu widzę szereg uchybień deklasujących go. Przede wszystkim ulegają, nie przymuszani, owczemu pędowi byle być "po linii" i "na bazie". Ile jeszcze trzeba czasu niektórym ludziom, by samodzielnie i praktycznie myśleć?? Poza tym połamali procedury prawne kompletnie. Ostatecznie decyzja należy do Ciebie i żadnej sprawy nikt za Ciebie nie załatwi. No ale powodzenia

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
Grzegorz (5685 punktów)
>pomimo iż zachowanie Zarządu oceniam bardzo nisko, nie zmienia to faktu iż sam chciałem załatwić sprawę dyplomatycznie, dzięki konkretnym argumentom.

No niestety wg mnie trochę już na to za późno (to stwierdzenie faktu, nie krytyka, bo jak rozumiem tak samo zostałeś zaskoczony tym punktem obrad). Zwłaszcza teraz kiedy głosowanie członków poparło decyzję zarządu w głosowaniu.

Wg mnie na zebraniu zarządu od razu po podaniu tego punktu do wiadomości trzeba było skrytykować sposób podjęcia decyzji - bo zakładam że o ile np. zarząd może płacić za prąd czy inne tego typu "detale" bez tłumaczenia się, to decyzja o konkretnej inwestycji powinna zostać poddana pod głosowanie NAJPIERW, a nie podjęta samowolnie i potem po prostu przyklepana na zasadzie że zapłacić trzeba ileś tam na członka, bo wszystko już gotowe.

Pozostaje pytanie co ewentualnie by się stało gdyby Ci się udało w tym momencie "zawarcholić" i ludzie nie udzieliliby poparcia temu posunięciu. Podejrzewam że i tak musielibyście zapłacić, bo skoro robota jest zrobiona, a wykonawca ma na to "papier" to teoretycznie sąd przyznaje mu rację (nie wnikając w ogóle w to czy zarząd działa "dobrze", bo to nie jest istotą sprawy) i tyle.

Co prawda po takim wyczynie na kolejnym walnym zgromadzeniu obecny zarząd mógłby się nie utrzymać.
arturb (42 punktów)
>nie ukrywam, że liczyłem na konkretne zapisy naszego prawa.
Nadzór nad stowarzyszeniami sprawuje Starosta.
Nadzorujący może żądać dostarczenia odpisów uchwał i wyjaśnień i zarządzić karę grzywny do 5000 zł. W razie stwierdzenia działalności niezgodne z prawem lub statutem może wystąpić do Sądu z wnioskiem by ten zastosował dalsze środki nadzorcze (upomnienie , uchylenie uchwały, rozwiązanie stowarzyszenia).
Wenancjusz (16441 punktów)
>szach i mat w wydaniu katolickiej pychy...
>
Nie kolego forumowiczu. Nie pychy ale bezrozumnej głupoty. Wybacz ostre słowa, ale innych na takie zachowania nie mam. A jeśli chodzi o pychę, to taką głupotą się właśnie obnoszą zatruci oparami kadzidła.
Jak zwykle sztampowe pozdrowionka.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365