Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakaz aborcji to początek jeno...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
31-10-2016 00:12Drobner (19539 punktów)Zakaz aborcji to początek jeno...
Ocena 15 na 15
Zakaz aborcji to bynajmniej nie kres usiłowań kręgów religijnych (katolickich) wpływania na kształt prawa państwowego w Polsce.

'Think tanki' tych środowisk mają wiele przygotowanych 'propozycji'.

Oto krótki przegląd jednej z nich:
Cytat:
Dziesięć mitów na temat prawnej karalności cudzołóstwa.

W ostatnim czasie, w niektórych mass mediach zrobiło się dość głośno o postulacie wprowadzenia karalności zdrady małżeńskiej, o którym to przed paroma tygodniami wspomniałem w jednej ze swych wypowiedzi.
(...)
Trudno więc mówić o tym, by sam prawny zakaz cudzołóstwa oznaczał wprowadzanie katolickiego państwa wyznaniowego skoro niemal każda religia na świecie potępia ten czyn. Co więcej, zło cudzołóstwa jest na tyle jasną i ewidentną zasadą moralności naturalnej, iż dostrzega je większość osób nie tylko wierzących, ale także znaczna część ateistów i agnostyków.
(...)
Poza tym, skąd założenie, że kara więzienia jest jedyną możliwą sankcją za popełnienie takiego występku? Czy nie ma innych kar, np. prac społecznych, chłosty albo zakuwania w dyby?
(...)
salwowski.(*)rawnej-karalnosci-cudzolostwa/


Z tego samego źródła pochodzi wiadomość optymistyczna dla nieopanowanych entuzjastów tego 'sportu':
Cytat:
Są więc np. grzechy, które w bezpośrednim wymiarze szkodzą przede wszystkim tym, którzy je popełniają (np. potajemna i samotna masturbacja) i takie nieprawości nie powinny być karane przez władze cywilne.

Niewczesną radość zakłóca wszakże uzasadniony niepokój, jak długo po wdrożeniu karalności cudzołóstwa, środowiska katolickie będą tolerować nieobjęcie jurysdykcją państwową tak haniebnego przecież wyjątku: onanizmu.

Po spenalizowaniu już cudzołóstwa przez państwo, należałoby natychmiast wzmóc (ew. rozpocząć i wzmóc) wykonywanie niekaralnego jeszcze procederu 'samogwałtu'.

Niejako 'na zapas'...
Póki będzie można.

Zapobiegliwy Drobner.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jużnieborek (579 punktów)
To zbyt głupie nawet na temat zastępczy i nie sądzę, żeby zajęli się tym na poważnie.
Bez przesady, wariat Salwowski "think tankiem"?
Drobner (19539 punktów)
>To zbyt głupie nawet na temat zastępczy i nie sądzę, żeby zajęli się tym na poważnie.

No ale "ziemia drży"...

>Bez przesady, wariat Salwowski "think tankiem"?

Nie jest sam.

Drobner, 'sejsmograf' zaledwie
Pan Leming (674 punktów)
Takie fundamentalistyczne gadanie to dobre przypomnienie ludziom, że zawsze może być gorzej. Szczególnie w naszym systemie, gdzie murzyn raz na cztery lata ma zrobić swoje, a potem ma siedzieć cicho bo mu posłanka Pawłowicz powie że nie jest Polakiem www.dzienn(*)zkaja-jeszcze-polacy,10758232/


www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
romaro (25211 punktów)
>Po spenalizowaniu już cudzołóstwa przez państwo, należałoby natychmiast wzmóc (ew. rozpocząć i wzmóc) wykonywanie niekaralnego jeszcze procederu 'samogwałtu'.
Najpierw jednak wprowadzić należy ustawowe zakazy, aby do takich bezeceństw nie dochodziło. Na pierwszy ogień - sposób siadania. To, w jaki sposób siedzimy, nie jest obojętne. Zauważyli to Duchowni z Parafii pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Białymstoku.
Cytat:
Kobieta siedząca w pierwszej ławce ubrana w krótką sukienkę czy spódnicę rozstawiająca nogi czy zakładająca nogę na nogę przeszkadza swym widokiem osobom będącym przy ołtarzu w spełnianiu ich posługi i daje im też w ten sposób wyraz swojego lekceważenia i nonszalancji

Bezwzględnie nie można też krzyżować nóg. Cała powierzchnia stóp musi opierać się o podłogę!

Burnham (1149 punktów)
Ja z czystej ciekawości jak ty to robisz. Siedzisz na forum ponad 10 lat, a każda twoja wypowiedź krąży wokół jakiś takich pierdół i totalnie nieistotnych bzdur typu "latający potwór spagetii", "samotna masturbacja", "reptilianie", "cudzołóstwo" i inne tego typu około szamańsko-cygańśkie tematy z magla. A przy tym zawsze jesteś ironiczny tak jakby poważna wypowiedź na poważny temat była dla ciebie czymś nieosiągalnym wobec czego zawsze ukrywasz się za maską klauna. A co jeżeli to nie maska ? Ja z tobą nigdy nie rozmawiałem bo nie mam o czym, ale zwyczajnie ciekawi mnie tego typu podejście do świata i tego typu ateizm.
31-10-2016 09:57 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)tchórzostwo i snobizm?
" A przy tym zawsze jesteś ironiczny tak jakby poważna wypowiedź na poważny temat była dla ciebie czymś nieosiągalnym wobec czego zawsze ukrywasz się za maską klauna. A co jeżeli to nie maska ? Ja z tobą nigdy nie rozmawiałem bo nie mam o czym, ale zwyczajnie ciekawi mnie tego typu podejście do świata i tego typu ateizm".

Przyczyną postawy jak wyżej jest primo: tchórzostwo - bo w przypadku debaty prowadzonej - jak pan to określa - poważnie, z otwartą przyłbicą, ponosi się konsekwencje swoich błędów i niekonsekwencji, w przypadku zaś jak wyżej, zawsze wszystko można obrócić w żart - bo zamiast otwartej przyłbicy ma się maskę klauna. Secundo, wynika ona z potrzeby snobizmu i tworzenia zamkniętego kręgu osób, które "snobują" się na określone tematy oraz wymieniają uwagi przy użyciu pseudometajęzyka - który ma być niezrozumiały dla prostaczków. Jest to jednakże tylko pseudometajęzyk - bo osoby z owego "ekskluzywnego kręgu", włączając samego autora wątku, gubią się w rozumieniu owego języka - i na pewnym etapie debaty - sami już dobrze nie wiedzą o czym debatują i co interlokutorzy mieli na myśli.
31-10-2016 11:32 
 Ocena 5 na 5
romaro (25211 punktów)Odp: tchórzostwo i snobizm?
Drogi Panie - absurdy, o których tu mowa, mają bezpośredni wpływ na nasze prywatne życie.
Ja rozumiem, że szczególnie Pan jest zniesmaczony bo brakuje tutaj wątku o żydach. Jednak jak Pan widzi ten temat inspiruje do dyskusji, pańskie - o żydach - co najwyżej do zastanawiania się czy ich autor jest aby przy zdrowych zmysłach strasząc wszystkich wokół zydami.
31-10-2016 11:44 
 Ocena 3 na 3
Burnham (1149 punktów)
Odpowiedź jest inna bowiem by "dyskutować" w tematach z magla wziętych nie jest potrzebna jakakolwiek wiedza - wystarczy mieć jakiekolwiek poglądy. Natomiast w tematach związanych typowo z wiedzą (vide energetyka) wychodzi kto kim tak na prawdę jest bowiem każdą wypowiedź można odnieść do suchych faktów.
31-10-2016 11:48 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)
>Odpowiedź jest inna bowiem by "dyskutować" w tematach z magla wziętych nie jest potrzebna jakakolwiek wiedza - wystarczy mieć jakiekolwiek poglądy. Natomiast w tematach związanych typowo z wiedzą (vide energetyka) wychodzi kto kim tak na prawdę jest bowiem każdą wypowiedź można odnieść do suchych faktów.

A ty krytykujesz to, że ktoś się nie zna na energetyce, czy to, że nie wypowiada się na tematy, na których się nie zna?
31-10-2016 12:39 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)Odp: Zakaz aborcji to początek jeno...
>... każda twoja wypowiedź krąży wokół jakiś takich pierdół i totalnie nieistotnych bzdur typu "latający potwór spagetii", "samotna masturbacja", "reptilianie", "cudzołóstwo" i inne tego typu około szamańsko-cygańśkie tematy z magla.

#1
Zapytam, by się upewnić: naprawdę myślisz, że tematem wątku jest "cudzołóstwo" lub "samotna masturbacja"?

#2
>... typu "latający potwór spagetii", "samotna masturbacja", "reptilianie", "cudzołóstwo"

Imponujący wysiłek: przeczytać tytuły wątków.

#2
>... tematy z magla.
Temat wziąłem stąd:
Cytat:
Strona autorska Mirosława Salwowskiego poświęcona analizie różnych problemów i zagrożeń dokonywanej z perspektywy nauczania Pisma świętego i Tradycji Kościoła.
salwowski.(*)rawnej-karalnosci-cudzolostwa/

Podzielam twoją ocenę źródła, które zaledwie zacytowałem i skomentowałem.
A trafność tej oceny odnoszę również do "większych akwenów", z których "źródło" owe wypływa.
piotr35 (1843 punktów)
>To zbyt głupie nawet na temat zastępczy i nie sądzę, żeby zajęli się tym na poważnie.

Główny problem z fundamentalistami polega na tym, ze nigdy nie mogą osiąść na laurach. Gdy zabroniona zostanie aborcja, musi się pojawić kolejny temat do prowadzenia ideologicznej wojny. Cudzołóstwo, samogwałt, nieobyczajne stroje, niewłaściwe zachowanie, złe fryzury. Wachlarz jest tak szeroki, jak chora jest wyobraźnia religiantów.
31-10-2016 12:11 
 Ocena 2 na 2
Jużnieborek (579 punktów)
Tak, ale moja wypowiedź dotyczyła obecnie rządzących polityków. Z obfitości pomysłów swojego elektoratu wybierają oni tylko te, które opłaca im się realizować (lub tylko nagłaśniać). Wątpię, żeby ten o którym rozmawiamy do takich należał.
J.M.K. Wścieklica (69 punktów)
(zablokowany)
Ludzie zaślepieni niechęcią do Kościoła lub religii (całkiem zresztą słusznie) z powodu tych emocji nie są w stanie pojąć, że kwestię aborcji da się, można i powinno się nawet, rozpatrywać w oderwaniu od jakiejkolwiek ideologii, z czysto racjonalnego , naukowego, logicznego i ateistycznego punktu widzenia.
Racje Kościoła w kwestii aborcji , jako organizacji religijnej, mogą mnie nie interesować i spokojnie mogę je pominąć.
Natomiast argumenty naukowe i logiczne w sprawie aborcji to nie chciejstwo ani ideologia. To twarde fakty.
Człowiek jako osobnik gatunku homo sapiens, a raczej jego życie, bytowanie, zaczyna się w pewnym momencie i kończy się w innym momencie. Dla uproszczenia pomińmy tu fakt ,że zapłodnienie i śmierć to być może nie momenty ani chwile tylko pewne trwające w czasie procesy.
To są detale. Faktem niepodważalnym jest natomiast to, że życie ludzkie ma swój początek i koniec. A początkiem tego życia na pewno nie jest opuszczenie łona matki. To umownie przyjęty moment, bo można to zapisać w akcie urodzenia pod konkretną datą.
Pomijam tutaj też i nie piszę o stadiach rozwoju jakim podlega osobnik homo sapiens w ciągu swojego życia (zygota, płód, noworodek itd.) Nie piszę też o człowieku, bo to pojęcie filozoficzne a nie naukowe.
To idiotyzm spieranie się o to czy zygota to człowiek a czy płód to człowiek, a czy osobnik z zespołem Downa to człowiek. Jedni mówią, że człowiek inni że nie, w zależności od przyjmowanej definicji człowieka. Natomiast jedno jest pewne, że życie tego osobnika zaczyna się od poczęcia i kończy wraz ze śmiercią.
Tak mówi nauka, biologia.
Inną kwestią jest z kolei to czy życie ludzkie podlega ochronie prawnej od początku do końca, czy też bywają okoliczności które je spod ochrony prawa wyjmują.
Przyjęło się, że muszą zajść poważne powody aby to życie móc przerwać. Np. obrona konieczna, ewentualnie kara śmierci za morderstwo.
I trzeba by się było zastanowić nad powodami przerywania tego życia w łonie matki.
I jeszcze nad tym czy to życie cały czas ma jakąś stałą wartość, czy też ta wartość życia ulega w różnym czasie zmianom? Raz ma ogromną wartość, a innym razem praktycznie nie ma wartości i spokojnie można je eliminować.
31-10-2016 14:44 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>To idiotyzm spieranie się o to czy zygota to człowiek a czy płód to człowiek, a czy osobnik z zespołem Downa to człowiek. Jedni mówią, że człowiek inni że nie,
Jakiś problem masz z zaliczeniem osób z zespołem Downa do ludzi? Pytam, bo w tym zdaniu ciężko jakoś Ci przez gardło przechodzi jakby tu ich nazwać.
31-10-2016 15:10 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)
>>To idiotyzm spieranie się o to czy zygota to człowiek a czy płód to człowiek, a czy osobnik z zespołem Downa to człowiek. Jedni mówią, że człowiek inni że nie,
>Jakiś problem masz z zaliczeniem osób z zespołem Downa do ludzi? Pytam, bo w tym zdaniu ciężko jakoś Ci przez gardło przechodzi jakby tu ich nazwać.

No, jeśli patrzeć z punktu widzenia biologii katolickiej i uznać za człowieka każdy i tylko taki organizm, który ma 46 chromosomów odpowiadających wzorcowi (katolicy plują na tę ogromną większość haploidalnych osobników naszego gatunku, które mają połowę tego, i nie mają nic przeciwko wyrzucaniu ich do śmieci) no to nie, ktoś z zespołem Downa człowiekiem nie jest.
Drobner (19539 punktów)
>... katolicy plują na tę ogromną większość haploidalnych osobników naszego gatunku, które mają połowę tego...

To nie jest jednak totalna dyskryminacja.
Poza tą "ogromną większością haploidalnych osobników", na którą plują, jest jeden, którego ubóstwiają.
I to w obu znaczeniach tego słowa jednocześnie.

Drobner, zzamyszki
J.M.K. Wścieklica (69 punktów)
(zablokowany)
>Jakiś problem masz z zaliczeniem osób z zespołem Downa do ludzi?
Ja nie mam, ale jak napisałem są różne definicje człowieka i może wedle jakiejś z nich Down to nie człowiek.
31-10-2016 14:58 
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Jeśli chodzi o PiS to aborcja byłą tematem zastępczym. I tak nie mieli zamiaru faktycznie tego zmieniać, więc sprawa rozejdzie się po kościach, a mohery będą myśleli, że PiS o to walczył, ale nie wyszło.

Sprawa jest faktycznie prosta. Człowiek powstaje w momencie zapłodnienia. Jego życie jako takie nie jest nic warte, a on sam nie ma świadomości. Słyszałem często głupi argument "płód to nie człowiek bo nie jest w stanie samodzielnie przeżyć". A wcześniak w inkubatorze to też nie człowiek? A dziecko samotnie zostawione w lesie w wieku 3 lat?

Aborcja to odebranie życia. Noo może nie tyle odebranie, co skrócenie, bo każdy i tak umrze. Ma ona uzasadnienie jeśli to także skrócenie/odebranie cierpienia, na które płód jest skazany gdy ma się urodzić chory. Odbieranie/skracanie życia wcale nie jest złe, a życie nie może być uznane za wartość samą w sobie, bo jest to sprzeczne z jakimikolwiek wartościami i moralnością. Człowiek wierzący w świętość życia niezależnie od okoliczności, to człowiek zdemoralizowany i głupi.

Kolejna kwestia, kluczowa tutaj: jeśli rodzice nie chcą dzieci i stosują antykoncepcję to wychodzi na to samo co gdy usuną płód, który pojawił się nieplanowany. Nie można nikogo zmuszać do rodzenia dziecka, tylko dlatego, że doszło do zapłodnienia.
JarekS (695 punktów)

>Sprawa jest faktycznie prosta. Człowiek powstaje w momencie zapłodnienia. Jego życie jako takie nie jest nic warte, a on sam nie ma świadomości. Słyszałem często głupi argument "płód to nie człowiek bo nie jest w stanie samodzielnie przeżyć". A wcześniak w inkubatorze to też nie człowiek?

Naturalne poronienie jest chyba do 6 miesięcy. Jestem bezwzględnym zwolennikiem naturalnych porodów i naturalnego zapłodnienia.

Oczywiście aborcje trzeba by przesunąć niżej, jakoś sensownie. Nie podam wieku bo nie jestem fachowcem, I zrobić stopniowanie. Płód w okresie granicznym - ważne przypadki (gwałt, pewność że urodzi się mocno zdeformowany/chory/z powikłaniami genetycznymi które dotyczą tego płodu). Do jakiegoś ułamka tego czasu - każdy kto chce bez pytania. Pigułka wczesnoporonna - obowiązkowa edukacja, dotowana i bez recepty.

>A dziecko samotnie zostawione w lesie w wieku 3 lat?
To już człowiek, czego ma to zresztą dowodzić?
Są ponoć przypadki (głownie Australia) że goście co zabłądzili w buszu dostawali jakiejś fobii i umierali pozornie bez powodu nie potrafiwszy się z tego wyplątać. Tu masz dopiero granice
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
Ciekawe czy podobne propozycje katolickiego szariatu obejmowały by też polskich księży notorycznie,na biblijną wręcz skalę, miewających różne....hmmm...stosunki.Hetero seksualne też.Czynami tymi zdradzają swojego boga było nie było Z tego co się orientuję jest to wiedza ogólnie dostępna w lokalnych społeczności katolickich.Tak sobie myślę że fakty o podobnych "wyczynach" księży staną się nagle się ogólnie wiadomymi(z pikantnymi szczegółami i zdjęciami) wszem i wobec na zasadzie prostej,banalnej ludzkiej wzajemności.Czego tej sekcie szczerzę życzę
31-10-2016 13:42 
 Ocena 3 na 3
Jużnieborek (579 punktów)
>Tak sobie myślę że fakty o podobnych "wyczynach" księży staną się nagle się ogólnie wiadomymi(z pikantnymi szczegółami i zdjęciami) wszem i wobec na zasadzie prostej,banalnej ludzkiej wzajemności.

I dlatego istnieje coś takiego jak immunitet.
A poważniej - jest to jeden z powodów, dla których społeczności katolickie nie będą naciskały na wprowadzenie takiego prawa.
31-10-2016 15:40 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>A poważniej - jest to jeden z powodów, dla których społeczności katolickie nie będą naciskały na wprowadzenie takiego prawa.
>
Ja zaś sądzę, że wymyślić coś takiego jest w stanie jedynie ktoś, kto uzyskał właśnie poroże i bardzo chciałby, aby niewierną małżonkę srodze pokarało (zaś sprawiedliwości Bożej nie ufa, jako nazbyt liberalnej).
Mietekz (25 punktów)
>Ciekawe czy podobne propozycje katolickiego szariatu obejmowały by też polskich księży notorycznie,na biblijną wręcz skalę, miewających różne....hmmm...stosunki.

Albo nie masz pojęcia o czym piszesz, albo najzwyczajniej kłamiesz.
31-10-2016 21:39 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>Ciekawe czy podobne propozycje katolickiego szariatu obejmowały by też polskich księży notorycznie,na biblijną wręcz skalę, miewających różne....hmmm...stosunki.
>Albo nie masz pojęcia o czym piszesz, albo najzwyczajniej kłamiesz.

Cytat:
Prof. Józef Baniak: 60 proc. księży w skali badań jest w związkach z kobietami. 12 - 15 proc. ma z nimi dziecko. To jest właśnie magia liczb. Tej magii boi się Kościół.
(...)
To zjawisko badam od 25 lat. W latach 80. i 90. przebadałem 300 byłych księży. Na przełomie lat 90. przebadałem 800 księży, którzy wciąż pełnili posługę kapłańską. 60 proc. z przebadanych przeze mnie duchownych jest lub była w związku z kobietami.

60 proc. księży jest w związkach z kobietami? Prof. Baniak, autor badania: prawdziwa skala jest jeszcze większa
(natemat.pl(*)iwa-skala-jest-jeszcze-wieksza)

Cytat:
Kiedyś jeden biskup zaatakował mnie, pytając: "A dlaczego pan profesor zadaje pytania tylko "eksom"? Niech pan zapyta o to czynnych księży!". Odpowiedziałem, że właśnie to robię. I co się okazało? To mianowicie, że wypowiedzi czynnych zawodowo księży są prawie takie same, jak "byłych" księży.

Księża mają dość celibatu. Rozmowa z prof. Józefem Baniakiem
(www.racjonalista.pl/kk.php/s,5588)

=====

>Albo nie masz pojęcia o czym piszesz, albo najzwyczajniej kłamiesz.

Wobec przytoczonych cytatów, pytam:
Która z tych twoich alternatywnych możliwości dotyczy Ciebie?
Nie obie, 'przypadkiem'?

Drobner, ~60-procentowy
01-11-2016 13:53 
 Ocena 2 na 2
Mietekz (25 punktów)
To co cytujesz, jest typowym przykładem mataczenia. Ale mimo tego mogę kontynuować ten wątek.
Też zacytuję teksty, które w prosty i jasny sposób tłumaczą wyniki "badań" tego pseudonaukowca.
Wystarczyło doczytać i wykazać więcej obiektywizmu.

"...Z 300 byłych księży pewnie 100 procent (albo blisko tego) było w związkach z kobietami. Ale to jeszcze nic nie znaczy. Podobnie jak próbka 800 księży, których zbadał profesor później. Aby miała ona jakikolwiek walor poznawczy musiałaby być solidnie, na podstawie naukowych kryteriów dobrana, socjologicznie zbilansowana. Profesor jednak nic na temat takich elementów swojego badania nie mówi. Zamiast tego zapewnia, że bada tych, co się do niego zgłaszają. A jako, że Baniak znany jest z tego, że od lat zajmuje się celibatem i tymi, którzy go łamią, to nietrudno się domyśleć, że zgłaszają się do niego ci, którzy z celibatem mają problem. I stąd skrzywiony obraz rzeczywistości. Baniak ma zresztą tego świadomość, bo zaznacza, że

"To wskaźniki procentowe odnoszące się do przebadanych przeze mnie osób. Nie muszą odnosić się do całej populacji".

I właśnie ta wypowiedź pokazuje zupełnie jasno, że i "Newsweek" i portal naTemat.pl i profesor mijają się z prawdą. Zdanie 60 procent księży pozostaje w związkach z kobietami, powinno bowiem brzmieć: 60 procent przebadanych przez prof. Baniaka księży znajduje się w takich związkach. Różnica między oboma tymi zdaniami jest zasadnicza. I każdy, kto nie jest zaślepiony niechęcią do instytucji Kościoła lub niespełnionymi - z powodu wymogu celibatu - pragnieniami bycia księdzem, może to zauważyć.
Nie oznacza to, że problem z przeżywaniem celibatu nie istnieje. Zapewne są księża, którzy go łamią. Ale opowieści o 60 procentach można włożyć między bajki, a ich autora uznać za bajkopisarza, a nie poważnego uczonego. Szkoda tylko, że takimi bajkami obraża on wielu (jestem przekonany, że większość) kapłanów i zakonników, którzy niekiedy z wysiłkiem, ale zawsze w zawierzeniu Bogu, walczą o zachowanie czystości, dotrzymanie obietnic i celibat. I gdyby zamiast wyrabiać antyklerykalną i antycelibatową normę profesor Baniak zajął się właśnie nimi, to i wyniki jego badań wyglądałyby inaczej".

www.fronda(*)tyklerykalnej-normy,21332.html

"...Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci" - czytamy w artykule. A co redakcja "Newsweeka" wybiła na sąsiedniej stronie wielkimi literami? "10-15 proc. księży w Polsce ma dzieci ze swoimi partnerkami". Zauważyli Państwo tę różnicę? "Księża, którzy są w związkach z kobietami" i "księża w Polsce" to naprawdę nie ta sama grupa badawcza. Tyle że większość osób biorących pismo do ręki zapamięta właśnie ten drugi przekaz. Jakoś trudno mi uwierzyć, że w kluczowym miejscu redakcja "Newsweeka" pozwoliłaby sobie na takie niedopatrzenie. No, chyba że nie zależy jej na prawdzie".

gosc.pl/doc/1220110.Jak-Newsweek-manipuluje
Drobner (19539 punktów)
Arcybiskupa Wesołowskiego i księdza Gila oraz tabun innych wspomnieć należałoby w celu pełniejszej analizy "czystości" seksualnej kleru.

Oraz jeszcze inne rodzaje 'wstrzemięźliwości' cielesnej 'wielebnych:

Sodomickie orgie watykańskich " duchownych ",

ilustrowane fragmentami filmu np. tu.

Uzbiera się trochę. Kto ma oczy, ten widzi.

'Living Is Easy With Eyes Closed'.

Drobner, z dobrym wzrokiem
hyperion (1422 punktów)
Skoro kobiety polskie uczestniczą we mszy ("bo co ludzie powiedzą?"), organizują śluby, pogrzeby w obrządku katolickim, zmuszają swoje dzieci do uczestnictwa w katechezie (bo o wysłaniu na etykę nawet się nie zamyślą), wysyłają dzieciaki do bierzmowania, do komunii, same kolendę przyjmują ... krótko mówiąc wspierają kościół na potęgę niczego w zamian nie wymagając, to co się dziwić, że klechy traktują je jak "dodatek do macicy" i narzucają swoją wolę? Same chcą to niech mają. Coraz mniej jest mi żal polskich kobiet (nie mylić z prawdziwymi Polkami).

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
31-10-2016 21:59 
 Ocena 2 na 2
Jużnieborek (579 punktów)
Uważasz, że kobiety są z natury zepsute? A może po prostu są zindoktrynowane i zniewolone?

>(...)nie mylić z prawdziwymi Polkami).

Wydaje mi się, że taki język staje się ostatnio coraz bardziej modny. To po pierwsze.

Po drugie, sądzę że osoby, które nazywasz "prawdziwymi Polkami" według tych, którzy nazywają siebie Prawdziwymi Polakami nie zasługują na to miano, wręcz przeciwnie...
05-11-2016 20:01 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>Uważasz, że kobiety są z natury zepsute? A może po prostu są zindoktrynowane i zniewolone?

Nie, kobiety nie są "z natury zepsute". Ale to one mają największy wpływ na wychowanie dzieci. I najczęściej ( w mojej opinii )nie potrafią nim pokierować-podążają za memami, za tłumem. Oczywiście, często są ogłupiane przez media. Ale często też (niestety) nie chcą się z tego ogłupienia wyrwać z własnej woli.

>Wydaje mi się, że taki język staje się ostatnio coraz bardziej modny. To po pierwsze.
>Po drugie, sądzę że osoby, które nazywasz "prawdziwymi Polkami" według tych, którzy nazywają siebie Prawdziwymi Polakami nie zasługują na to miano, wręcz przeciwnie...
>

Prawdziwa Polka myśli a gdy przemyśli to nie boi się podjąć decyzji nawet gdy jest trudna.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
VonM (709 punktów)
Zaczynam sądzić, że obu stronom konfliktu światopoglądowego już ostro odbiło. Niedługo zakaz zabijania i kradzieży (odpowiednio: 5 i 7 przykazanie), będzie uważany za objaw klerykalizacji państwa; z drugiej strony prezerwatywę zacznie się zrównywać z aborcją w 7 miesiącu. (bodajże legalną w Holandii)

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365