 |
W słupek nie strzela dupek. O konieczności reformy futbolu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-07-2018 20:22 | Arminius (25555 punktów) | W słupek nie strzela dupek. O konieczności reformy futbolu.
1 na 1 | Urlop spędzałem nie najgorzej odizolowany od cywilizacji - ale w pewnym momencie zjawił się w mej samotni przyjaciel i - jako że jest wielkim maniakiem piłki nożnej - "przymusił mnie" do obejrzenie meczu. Był to akurat mecz: Brazylia versus - o ile się nie mylę - Belgia.
Po objerzeniu pojedynku postawiłem dwie tezy. Primo, iż czas najwyższy wyeliminować czynnik ludzki ( omylny i sprzedajny) z procesu sędziowania meczu piłkarskiego - szczególnie, iz skala dygitilizacji naszego życia oraz poziom technologii nas otaczającej najpewniej już umożliwia takie rozwiązanie. Tak zwany VAR jest - być może - pierwszym krokiem na drodze do tego celu - ale nalezy podkreślić, iż nadal ma on charakter subsydiarny i decyzje wiążące (nawet jeżeli oczywiście błędne) podejmuje sędzia - człowiek.
Po drugie czas na uskutecznienie w praktyce zasady, iż mecz piłkarki winien wygrywać...lepszy. Bo w meczu jak wyżej lepsza zdecydawnie była drużyna Brazylii ale więcej szczęśia ( głupiemu szczęście sprzyja???) mieli - jak to mawiaja komentatorzy sportowi - "Beldzy". Żeby zapobiec takiemu niesprawiedliwemu stanowi rzeczy ( na marginesie: sytuacja jak wyżej żywcem przypomina mi instytucję ....matury) nalezy zdetronizować instytucję gola. I owszem, winien on być wysoko punktowany - może nawet najwyżej - ale punkty winny być także za - na przykład - celne strzały w światło bramki, rzuty rożne, trafienia w słupek (bardzo wysoko punktowane bo to przecież prawie bramka), itd, itp. I na koncu suma owych punktów decydowałaby o porażce lub zwycięstwie. W związku z czym jak najbardziej możliwe byłyby sytuacje , w których zwyciężałaby drużyna lepsza...z mniejszą ilością bramek strzelonych przeciwnikowi niż ta, która poniosła porażkę.
Przyjaciel stwierdził, iż to szalone pomysły - ale przecież on jest futbolowym maniakiem, więc nie myśli racjonalnie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | To zły pomysł. Nie ma to jak zdetronizować coś dla czego ludzie oglądają te zmagania... Tak, ludzie oglądają mecze dla goli. Piłka jest jedną a bramki są dwie. Cała filozofia polega na tym by strzelić o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Może jeszcze podania punktować? To Hiszpania z pewnością by wygrała. Poniosło Pana.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | po co? | >To zły pomysł. Nie ma to jak zdetronizować coś dla czego ludzie oglądają te zmagania... Tak, ludzie oglądają mecze dla goli. Piłka jest jedną a bramki są dwie.
Rzecz nie w tym, po co ludzie oglądają mecze. Bo wielu z nich robi to po to - aby mieć okazję do upicia się lub...dowalenia bliźniemu. Chodzi o to - żeby było sprawiedliwie i wygrywał rzeczywiście lepszy.
|
|
| romaro (25211 punktów) | Odp: W słupek nie strzela dupek. O konieczności reformy futbolu. | >( na marginesie: sytuacja jak wyżej żywcem przypomina mi instytucję ....matury) nalezy zdetronizować instytucję gola.
Ta, a sektory dla kiboli zamienić w instytucję ławników, która to instytucja będzie nadzorowała przebieg meczu od strony fair play.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | kibole? | >>( na marginesie: sytuacja jak wyżej żywcem przypomina mi instytucję ....matury) nalezy zdetronizować instytucję gola. >Ta, a sektory dla kiboli zamienić w instytucję ławników, która to instytucja będzie nadzorowała przebieg meczu od strony fair play.
Ależ nie. Przecież jest mowa o całkowitej eliminacji czynnika ludzkiego z procesu sędziowania. Chyba że dla Pana kibole to nie ludzie???
|
|
|  | | romaro (25211 punktów) | Odp: kibole? | >Ależ nie. Przecież jest mowa o całkowitej eliminacji czynnika ludzkiego z procesu sędziowania. Piłka nożna, podobnie jak boks, jest sportem kontaktowym. Takich dyscyplin jest więcej. Wymieniłem boks ponieważ bardziej działa na wyobraźnię, której natura panu poskąpiła. >Chyba że dla Pana kibole to nie ludzie??? Nie dzielę ludzi w takich kategoriach. Zrozumieć pana, to tak jak by chcieć zrozumieć warana z komodo. Jeden i drugi, upatrzywszy sobie ofiarę, ukąsa, zarazi i potem uparcie podąża jej tropem. Bez myśli, bez uczuć, bez refleksji.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | z wyobraźnią | >Piłka nożna, podobnie jak boks, jest sportem kontaktowym. Takich dyscyplin jest >więcej. Wymieniłem boks ponieważ bardziej działa na wyobraźnię, której natura panu >poskąpiła.
I dlatego, tym bardziej, w procesie sędziowania jak najbardziej pożądanym jest wyeliminowanie czynnika ludzkiego - omylnego i sprzedajnego, co jest chyba oczywiste dla każdego, kto ma odrobinę wyobraźni?
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: kibole? | >Przecież jest mowa o całkowitej eliminacji czynnika ludzkiego z procesu sędziowania.
Poszedłbym dalej: całkowicie wyeliminowałbym czynnik ludzki z drużyn i zastąpił go robotami. Nawet piłka byłaby kulistym komputerem (kamerki, sensory, itd...). Mielibyśmy mecze w 100%ach racjonalne...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | fair play | >>Przecież jest mowa o całkowitej eliminacji czynnika ludzkiego z procesu sędziowania. >Poszedłbym dalej: całkowicie wyeliminowałbym czynnik ludzki z drużyn i zastąpił go robotami. Nawet piłka byłaby kulistym komputerem (kamerki, sensory, itd...). Mielibyśmy mecze w 100%ach racjonalne...
Wszystko ku temu chyba zmierza - bo "sportowcy" - absolutnie zawodowi i nastawieni na mamonę - coraz bardziej się "cyborgizują". W moim poście chodzi jednakże o proces sędziowania, o procedurę, którą należy jak najbardziej zobiektywizować - czyli "odhumanizować" - jeżeli chce się mieć pewność że było fair play.
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: fair play | >chodzi jednakże o proces sędziowania, o procedurę, którą należy jak najbardziej zobiektywizować - czyli "odhumanizować" - jeżeli chce się mieć pewność że było fair play.
Czyli sędziego zastąpić procedurami technicznymi...Myślę, że pakiet sensorów (na piłce, ubraniach piłkarzy, boisku...), kamer, itp. sprawę by załatwił. No i sędzia nie plątałby się między piłkarzami. A co z gwizdkiem? Przecież on jest ważniejszy niż piłka...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | jaki problem? | >A co z gwizdkiem? Przecież on jest ważniejszy niż piłka...
A jakiż to problem??? Przecież wokół nas jest bez liku hałasu sztucznie generowanego???
|
|
2 na 2 | klaio (1068 punktów) | Odp: W słupek nie strzela dupek. O konieczności reformy futbolu. | Pomysły może kontrowersyjne, ale postulat samej zmiany jak najbardziej uzasadniony. Wyeliminować należy spalonego w dzisiejszej wersji. Wprowadzając go, chciano zablokować nieciekawe mecze sprowadzające się do długich podań w dwie strony. A wyrodziło się to zatrzymanie akcji, gdy napastnik wysunięty jest o centymetr za obrońcę, a ile przy tym błędów sędziowskich nikt nie policzy. Bramki należy poszerzyć. Mówiło się kiedyś o krótkich kornerach z końcowej linii boiska z wysokości pola karnego. Ponadto trzeba, aby każdy piłkarz przed wejściem na boisko maczał łapy w wiadrze z farbą i jak na koszulce przeciwnika jest ślad, kartka.
|
|
 | | Dur Aglar (200 punktów) | >Pomysły może kontrowersyjne, ale postulat samej zmiany jak najbardziej uzasadniony. Wyeliminować należy spalonego w dzisiejszej wersji. Wprowadzając go, chciano zablokować nieciekawe mecze sprowadzające się do długich podań w dwie strony. A wyrodziło się to zatrzymanie akcji, gdy napastnik wysunięty jest o centymetr za obrońcę, a ile przy tym błędów sędziowskich nikt nie policzy. Bramki należy poszerzyć. Mówiło się kiedyś o krótkich kornerach z końcowej linii boiska z wysokości pola karnego. Ponadto trzeba, aby każdy piłkarz przed wejściem na boisko maczał łapy w wiadrze z farbą i jak na koszulce przeciwnika jest ślad, kartka.
A co konkretnie proponujesz? Spalony jest potrzebny, bo nawet niewielkie wysunięcie napastnika za obrońcę dawałoby ogromną przewagę i w praktyce obrona musiałaby stale trzymać się tyłów, żeby nie pozwolić na takie kontry, co ograniczyłoby jej grę w ofensywie. Błędy sędziowskie będę eliminowane przez wpływ VARu w coraz większym zakresie.
Poszerzenie bramki miałoby ten efekt, że goli wpadałoby więcej, co faktycznie przyczyniłoby się do poprawienia weryfikacji zespołu lepszego, jednak sprawiłoby, że gole nie byłyby tak "ładne", bo co to za sztuka trafić w wielką bramkę, kiedy bramkarz nie ma szans na skuteczną paradę w większości sytuacji.
Najbardziej nie zgodzę się z tymi śladami na koszulkach, gdyż jest to opinia całkowicie oderwana od boiskowej rzeczywistości i taki przepis w praktyce pozbawiłby grę zaciekłości, agresji (w tym tej pożądanej), ciekawego dryblingu, elementów balansowania ciałem przy biegu i czego to jeszcze... Wyobrażasz sobie dośrodkowanie z rożnego w pole karne, gdzie zawodnicy nie mogą siebie dotknąć, nawet przez przypadek? Idealny przepis pod patologie w postaci szukania dotyku przeciwnika, żeby dostał kartkę, jeszcze gorsze od symulowanych fauli. Po to jest VAR, żeby faule wyłapywać i kamerki w większości przypadków wystarczają, żeby ocenić sytuację.
|
|
| Dur Aglar (200 punktów) | >I owszem, winien on być wysoko punktowany - może nawet najwyżej - ale punkty winny być także za - na przykład - celne strzały w światło bramki, rzuty rożne, trafienia w słupek (bardzo wysoko punktowane bo to przecież prawie bramka), itd, itp.
A później kilka słupków (prawie bramek!) przesądzi o wygranej przeciwko bramce drugiej drużyny. Nope. Strzał w światło bramki? No dobrze, ale udana parada bramkarza też powinna być punktowana, nawet wyżej niż strzał, bo okazała się skuteczna. Dużo stałych fragmentów gry? Ok, ale będą też punkty ujemne za zbyt częste niewykorzystywanie takich sytuacji. Do większości z tych pomysłów można dobrać kontrujący argument. Poza zobiektywizowaniem sędziowania, ale to kwestia czasu.
Tak, podstawowy zarzut wobec piłki kopanej to częsta niesprawiedliwość w weryfikacji rzeczywiście lepszego zespołu z uwagi na znikomą ilość bramek na mecz, podatną na duży wpływ szczęścia. Ale jest to zarazem urok tego sportu, jego nieprzewidywalność i emocje. Gdyby było to takie proste, że bramki padałyby w dużych ilościach, w pewnym momencie meczu byłoby już wiadome kto wygra, tymczasem jeśli jest różnica jednej bramki, zespoły walczą do końca z nadzieją.
Natomiast chciałbym zobaczyć próbne mecze w nowym systemie rozgrywki, zbliżonym w założeniach do tego, co proponujesz. Z ciekawości samej, w przyszłości ewentualnie dodatkowa dyscyplina. Na pewno jednak nie ma możliwości, by zastąpiło to tradycyjny futbol.
|
|
1 na 1 | fazimodo (251 punktów) | Pierwsza część jak najbardziej ZA. We wszystkich sportach należy usunąć sędziów jak najszybciej i zastąpić ich algorytmami czy sztuczną inteligencją. Nie tylko piłka nożna ma tutaj problemy, ale cała rzesza innych sportów. W Polsce chociażby MMA reprezentowane przez KSW, gdzie wygrywają przegrywający, a jak przegrywają tak, że nie da się naciągnąć punktami to dostają remis.
Co do punktów za grę - zgadzam się częściowo. Sport ma być widowiskiem, jednak jakieś konkretne zasady muszą być i konkretne punkty muszą być przyznawane. Zdobycie bramki jest celem gry, więc drużyna wygrywająca na ilość bramek nie powinna przegrywać (w judo jest podobnie, ippon wygrywa wszystko, ale można dostawać punkty za gorsze rzuty). Za to przy remisie jak najbardziej widziałbym punkty za styl i zaangażowanie.
Jednak co do zasad, które można zmienić i sprawiłyby, że piłkę nożną oglądałoby się z przyjemnością, a nie z zażenowaniem to zmiany zawodników. Zasada 3 zmian zawodników powoduje stagnację na boisku. A w momencie gdy pojawi się kontuzja gracza, zwłaszcza wywołana faulem, za który drugi gracz nie musi schodzić z boiska, to ta zasada sztywno trzymana jest kompletnie wbrew jakimkolwiek zasadom fair play.
Eliminacja limitu zmian by pozwoliła na dynamiczniejszą grę, a co za tym idzie spektakl byłby ciekawszy. A tak mamy przez 90 minut oglądanie tych samych osób, co w ostatnie 20 minut już nie mają siły biegać i robi się żenująco(od tego bardziej żenujące są tylko zmiany zawodników w ostatnie 30 sekund, żeby sobie pokopał ten z ławki trzymany "w razie czego").
Oraz jeśli już o fairplay mowa, skoro jest VAR i można sprawdzać nagrania, to każdego jednego udającego faul, powinno się wyrzucać z boiska z czerwoną kartką. Pół biedy jak z lekkiego popchnięcia zawodnik robi dramat. Ale niektóre zachowania i pokładanie się chyba przez uderzenia energii Ki zasługują na surową karę.
Ale kto to zmieni, skoro w tym żenującym spektaklu zwanym futbolem są utopione miliardy? Ludzie musieliby pójść po rozum do głowy i przestać ekscytować się sportem.
PS. Kiedyś to sportowiec zarabiał tak, że uchodził z życiem jak go lew na arenie nie zjadł. Teraz pływają w luksusach chociaż nagłe zniknięcie każdego jednego by nic na świecie nie zmieniło. Myślę, że kiedyś było lepiej.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|