Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wyczyn Karasia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
29-07-2018 23:46Mariusz Agnosiewicz (moderator)Wyczyn Karasia
Ocena 3 na 3
Robert Karaś, do niedawna strażak z Elbląga, został mistrzem świata w triathlonie na potrójnym (!) dystansie Iron Man (11,4 km pływania, 540 km jazdy rowerem oraz 126,6 km biegu).

Już po pierwszym etapie ustanowił rekord trasy pływackiej 02:41:19 na 11.4 km, osiągając przewagę nad drugim zawodnikiem z Niemiec o 32 min.



Całość trasy pokonał łącznie w 30 godzin 48 minut i 57 sekund. Ustanowił tym samym nowy rekord świata poprawiając stary - 31 godz. 47 min. z 2003 - o godzinę.

Czapki z głów!

W 2017 Robert ustanowił rekord świata na podwójnym dystansie ironmana: 7,6 km pływania, 360 km roweru, 84,4 km biegu. Jego czas to 19:44:42.

Warto dodać, że w ubiegłym roku, brat Roberta, Sebastian Karaś jako pierwszy na świecie pokonał Bałtyk wpław. Dystans z Kołobrzegu do wyspy Bornholm (100 km) przepłynął w ok. 28 godzin i 30 minut.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Piotr Wierchowieński (2544 punktów)
(zablokowany)
Polska potęgą!
Arminius (25555 punktów)jaki wyczyn
>Warto dodać, że w ubiegłym roku, brat Roberta, Sebastian Karaś jako pierwszy na >świecie pokonał Bałtyk wpław. Dystans z Kołobrzegu do wyspy Bornholm (100 km) >przepłynął w ok. 28 godzin i 30 minut.

To niezgorszy wyczyn. Ale przepłynięcie dystansu jak wyżej trudno klasyfikować jako pokonanie Bałtyku. Gdyby dopłynął do szwedzkiego Ystad - to byłoby co innego.
30-07-2018 08:50 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Odp: jaki wyczyn
>To niezgorszy wyczyn. Ale przepłynięcie dystansu jak wyżej trudno klasyfikować jako pokonanie Bałtyku. Gdyby dopłynął do szwedzkiego Ystad - to byłoby co innego.
Nie wiem, ironia to?. Gdybym miał ironizować, to proponował bym panu leżć na kolanach do Jerozolimy. Rozgłos gwarantowany.

Predyspozycje (w tym wypadku fizyczne), to jedno, ale poza tym, ciężka harówa, bez której trudno o sukces w jakiejkolwiek dziedzinie. Z mojej strony szacun.
Panuje u nas "moda", by wybitnym ludziom dokuczać.
Lewandowski,
Kusznierewicz,
Holland,
Owsiak,
.....,
.....,
Kora
"Bóg. Honor. Ojczyzna."
A gdzie w tym wszystkim CZŁOWIEK ...

Wierzę, że i w Polsce będzie o nim glośno, ale obawiam się, że gdy da naszym rodakom do zrozumienia, że jest tylko człowiekiem, dołączy do długiej listy napiętnowanych.
30-07-2018 09:06 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)
>To niezgorszy wyczyn. Ale przepłynięcie dystansu jak wyżej trudno klasyfikować jako pokonanie Bałtyku. Gdyby dopłynął do szwedzkiego Ystad - to byłoby co innego.
>Nie wiem, ironia to?.

Nie, skorygowanie faktu. Bo przepłynięcie z Kołobrzegu na Bornholm to pokonanie niezłej połaci Bałtyku, ale nie przepłynięcie całego morza.

>Gdybym miał ironizować, to proponował bym panu leżć na kolanach do Jerozolimy. >Rozgłos gwarantowany.

Byłby to wyczyn co nie miara. Ale nie mógłbym nawet wówczas stwierdzić, iż doszedłem na tych kolanach aż do Mekki.
Czy już zrozumiał Pan w czym tkwi istota sprawy?
nes86 (22 punktów)
A to jest ironia?:

>Panuje u nas "moda", by wybitnym ludziom dokuczać.
...
>Holland,
...
romaro (25211 punktów)
>A to jest ironia?:
>>Panuje u nas "moda", by wybitnym ludziom dokuczać.
>...
> >Holland,...
Walnij w stól, nożyczki się odezwą.

Mike Tyson w filmie na rocznicę Powstania Warszawskiego.
Spłukany wrak, duka z kartki o Powstaniu.
Ja potrafię rozumieć, część społeczeństwa nie darzy sympatią Polańskiego, ale jestem pewny, że przynajmniej nie byłoby obciachu gdyby to on reżyserował.
I tutaj (jednego reprezentanta, sądząc po sposobie "myślenia", witam), do zachwyconych Tysonem z powstańczą opaską prawicowców dotarło, że nazywa się on Malik Abdul Aziz. Odsiadując wyrok za gwałt, Tyson przeszedł na Islam. Ten świat was przerasta...
Arminius (25555 punktów)strażacy
>Robert Karaś, do niedawna strażak z Elbląga....

Polscy strażacy zrobili ostatnio świetny pijar polskiemu państwu w Szwecji.

"Szwedzi witają polskich strażaków KGPSP, którzy udzielą wsparcia swoim szwedzkim kolegom w walce z ogniem trawiącym lasy - napisało MSWiA na Twitterze. O pomoc polskich strażaków zwróciły się władze Szwecji w związku z pożarami spowodowanymi przez falę upałów."

"Frątczak przyznał, że strażacy są zaskoczeni tak serdecznym przyjęciem w Szwecji. "Przeszło to nasze najśmielsze oczekiwania. To szok dla kolegów, którzy brali już udział w misjach zagranicznych. To coś, co nas mobilizuje do działania. Wiemy, że szwedzkie media są zainteresowane pomocą polskich strażaków i podają trasę przejazdu, dlatego tak wiele osób wita nas po drodze. Strażacy chcą teraz jak najszybciej dojechać na miejsce, aby rozpocząć gaszenie pożaru" - powiedział."

www.gosc.p(*)lscy-strazacy-witani-w-Szwecji

diogenes (42753 punktów)Odp: Wyczyn Karasia
>w ubiegłym roku, brat Roberta, Sebastian Karaś jako pierwszy na świecie pokonał
>Bałtyk wpław.

W dobie transoceanicznych wypraw Benoit Lecomte dobre i to...

www.telegr(*)te-monotony-will-biggest-test/

Ciekawa jest przy tym filozofia Lecomte:

Cytat:

"I'm trying to disassociate my mind from by body, and because I've been doing this for 20 years now, I'm pretty good at it".


Jak widać Lecomte jest kartezjanistą czystej wody...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
farmer (22440 punktów)

>Czapki z głów!

Wędliniarze z Radomyśla Wielkiego na Podkarpaciu mają już na koncie najdłuższą kaszankę, a teraz chcieli zadziwić świat, ustanawiając kolejny rekord. W sobotę w miasteczku podczas wielkiego festynu budowali najwyższą wieżę z kiełbasy. Poprzeczkę ustanowili sobie wysoko, bo na 151 cm. Choć do celu trochę im zabrakło i tak zrobili coś, czego w kraju nikt przed nimi jeszcze nie dokonał.

Czapki z głów!

A tu jeszcze o bieganiu...

Cliff Young
W 1983 wystartował w ultramaratonie Sydney - Melbourne, którego trasa miała 875 kilometrów( srogo). Znacznie starszy od pozostałych uczestników (miał wówczas 61 lat), ubrany w strój roboczy i kalosze wzbudził zainteresowanie prasy, jednakże dziennikarze wątpili w to, czy w ogóle ukończy zawody. Początkowo rzeczywiście profesjonalni biegacze pozostawili go daleko z tyłu. Nie przewidzieli jednak, że Cliff w przeciwieństwie do nich ma zamiar biec bez przerw na sen. Zwyciężył, pokonując dystans w 5 dni, 15 godzin i 4 minuty, bijąc o niemal dwa dni dotychczasowy rekord trasy.


pl.wikipedia.org/wiki/Cliff_Young
indywidual(*)mowita-historia-cliffa-younga/


875 km w kaloszach
..."jest tu jakiś cwaniak"
-jad- (18783 punktów)
>11,4 km pływania,

Niejeden przez całe życie tyle nie zrobi

>540 km jazdy rowerem

To nawet samochodem długa trasa a rowerem już kosmos

>oraz 126,6 km biegu

Też kosmos rowerem

Gdyby mi ktoś mierzył czas i bardzo bym się spieszył, to by mi zeszło kilka dni więcej

lp.2o@1daj

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365