 |
Sztuczna świadomość - na tropie algorytmu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-12-2013 18:58 | KrzychS (57 punktów) | Sztuczna świadomość - na tropie algorytmu | Witam,
Od pewnego czasu próbuję stworzyć algorytm świadomości. Mam nadzieję, że podczas dyskusji w tym temacie, pojawią się dalsze koncepcję, przybliżające do jego stworzenia.
Na początek zapytam jakie są Wasze wizje na temat szeroko pojętej świadomości.
Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Od pewnego czasu próbuję stworzyć algorytm świadomości.
Oto on: Myślę, więc jestem.
>Mam nadzieję, że podczas dyskusji w tym temacie, pojawią się dalsze koncepcję, przybliżające do jego >stworzenia.
Wątpię.
>Na początek zapytam jakie są Wasze wizje na temat szeroko pojętej świadomości.
Różnorodne i ogólnie pozytywne.
|
|
4 na 4 | Ratatoskr (4439 punktów) | > Od pewnego czasu próbuję stworzyć algorytm świadomości.> Mam nadzieję, że podczas dyskusji w tym temacie, pojawią się dalsze koncepcję, >przybliżające do jego stworzenia.1. Świadomość nie jest realizowana algorytmicznie. Jak cała reszta procesów w mózgu realizowana jest na poziomie subsymbolicznym. 2. Nie potrafimy zdefiniować naturalnej świadomości (sic!). Próby stworzenia sztucznej jest zatem cokolwiek problematyczna. Można mówić raczej o pewnych analogach świadomości, realizujących niektóre z jej (postrzeganych na zewnątrz) przejawów. 3. Frapuje mnie podobna problematyka
|
|
 | | KrzychS (57 punktów) | > 1. Świadomość nie jest realizowana algorytmicznie. Jak cała reszta procesów w mózgu realizowana jest na poziomie subsymbolicznym.Moim zdaniem, jest to właśnie zbiór algorytmów, jednak tak wzajemnie połączona, że jest tak interpretowana jak piszesz. Natomiast poziom symboliczny jest właśnie głębszym zagnieżdżeniem połączeń algorytmów. > 2. Nie potrafimy zdefiniować naturalnej świadomości (sic!). Próby stworzenia sztucznej jest zatem cokolwiek problematyczna. Można mówić raczej o pewnych analogach świadomości, realizujących niektóre z jej (postrzeganych na zewnątrz) przejawów.Na razie... > 3. Frapuje mnie podobna problematyka 
|
|
|  | 2 na 2 | Ratatoskr (4439 punktów) | > >1. Świadomość nie jest realizowana algorytmicznie (...)> > realizowana jest na poziomie subsymbolicznym.> Moim zdaniem, jest to właśnie zbiór algorytmów, jednak tak wzajemnie połączona,> że jest tak interpretowana jak piszesz.> Natomiast poziom symboliczny jest właśnie głębszym zagnieżdżeniem połączeń algorytmów.Zważywszy na fakt, że potrafimy np. symulować w komputerze sieć neuronową, to można - na upartego - przyjąć takie założenie. Ale w takim ujęciu każdy komputer analogowy staje się tak naprawdę cyfrowym, jeśli tylko możliwa jest jego cyfrowa emulacja  Natomiast wracając do meritum, przy rozróżnianiu podejścia algorytmicznego / subsymbolicznego chodzi przede wszystkim o różnicę w sposobie rozwiązywania problemu. Alrgorytmika - rozbijmy problem na części, zrozummy go i wymyślmy jaki zespół procedur przeprowadzić, by uzyskać wynik. Subsymbolika - zróbmy sieć neuronową / środowisko do hodowli algorytmów genetycznych. Określmy funkcję celu i puśćmy to na żywioł, aż zacznie zwracać oczekiwane wyniki. No i co, że nie wiemy jak i dlaczego działa? Ważne, żeby działało
|
|
| |  | | KrzychS (57 punktów) | > >>1. Świadomość nie jest realizowana algorytmicznie (...)> >> realizowana jest na poziomie subsymbolicznym.> >Moim zdaniem, jest to właśnie zbiór algorytmów, jednak tak wzajemnie połączona,> >że jest tak interpretowana jak piszesz.> >Natomiast poziom symboliczny jest właśnie głębszym zagnieżdżeniem połączeń algorytmów.> Zważywszy na fakt, że potrafimy np. symulować w komputerze sieć neuronową, to można - na upartego - przyjąć takie założenie. Ale w takim ujęciu każdy komputer analogowy staje się tak naprawdę cyfrowym, jeśli tylko możliwa jest jego cyfrowa emulacja  > Natomiast wracając do meritum, przy rozróżnianiu podejścia algorytmicznego / subsymbolicznego chodzi przede wszystkim o różnicę w sposobie rozwiązywania problemu.> Alrgorytmika - rozbijmy problem na części, zrozummy go i wymyślmy jaki zespół procedur przeprowadzić, by uzyskać wynik.> Subsymbolika - zróbmy sieć neuronową / środowisko do hodowli algorytmów genetycznych. Określmy funkcję celu i puśćmy to na żywioł, aż zacznie zwracać oczekiwane wyniki. No i co, że nie wiemy jak i dlaczego działa? Ważne, żeby działało  Wybacz, ale to tylko teoria, dwa kierunki omawiania tego samego tematu i trzeba je połączyć w całość. A sieć neuronowa to tylko prosty wynik działania i nie nadaje się do rozpoznawania różnych skomplikowanych celów. Jedyną rzeczą która od niej zapożyczyłem to "wagi". PS Komputerem analogowym można działać w sposób cyfrowy bez emulacji, tylko po co ?
|
|
 | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | > 1. Świadomość nie jest realizowana algorytmicznie.W ogóle nie 'jest' realizowana'. Realizuje się sama. Różnica istotna, kartezjańska, powiedziałbym. > Jak cała reszta procesów w mózgu realizowana jest na poziomie subsymbolicznym.Chyba właśnie moduł świadomości tym się wyróżnia, że wymaga języka symbolicznego i komunikacji międzyosobniczej. Reszta, pomijając moduł werbalny, owszem. > 2. Nie potrafimy zdefiniować naturalnej świadomości (sic!).Definiuje się różnie. > Próby stworzenia sztucznej jest zatem cokolwiek problematyczna. Można mówić raczej o pewnych analogach świadomości, realizujących niektóre z jej (postrzeganych na zewnątrz) przejawów.Racja > 3. Frapuje mnie podobna problematyka  'Analityczna metafizyka umysłu' Wstęp: Poczobut, Miłkowski. Także: 'Umysł. Natura i sposób istnienia' Red. Z. Muszyński.  -
|
|
|  | | KrzychS (57 punktów) | >> Próby stworzenia sztucznej jest zatem cokolwiek problematyczna. Można mówić raczej o pewnych analogach świadomości, realizujących niektóre z jej (postrzeganych na zewnątrz) przejawów. >Racja
Tu się nie zgodzę. Mówicie o teraźniejszym stanie wiedzy, tylko że ja chcę pójść dalej.
|
|
|  | 2 na 2 | Ratatoskr (4439 punktów) | >>2. Nie potrafimy zdefiniować naturalnej świadomości (sic!). >Definiuje się różnie.
I żadna z tych definicji nie spełnia kryteriów definicji, bo przeważnie wszystkie sprowadzają się do:
"Świadomość to takie coś, o czym sądzimy, że mają to wszyscy ludzie, bo wiemy, że sami to mamy, chociaż nie wiemy, co to właściwie jest, nie potrafimy rozbić na elementy składowe, ani wytłumaczyć jak działa".
|
|
Monentor (475 punktów) (zablokowany) |
> Na początek zapytam jakie są Wasze wizje na temat szeroko pojętej świadomości.Każda świadomość jest inna, więc pytam: o jaką pytasz?  Świadomość można określić wedle zjawisk zachodzących na zewnątrz, w dostosowaniu bardziej do sytuacji. Nie napiszesz algorytmu zawierającego całej świadomości tylko pojedyncze sytuacje, a, żeby określić ogół, to życzę kilku żyć i wielu zjawisk oraz objawień
|
|
 | | KrzychS (57 punktów) | > >Na początek zapytam jakie są Wasze wizje na temat szeroko pojętej świadomości.> Każda świadomość jest inna, więc pytam: o jaką pytasz?  > Świadomość można określić wedle zjawisk zachodzących na zewnątrz, w dostosowaniu bardziej do sytuacji. Nie napiszesz algorytmu zawierającego całej świadomości tylko pojedyncze sytuacje, a, żeby określić ogół, to życzę kilku żyć i wielu zjawisk oraz objawień  > Moim zdaniem każda z tych świadomości jest tą samą świadomością. Tylko dla wygody "szufladkowania" sztucznie rozdzielona.
|
|
|  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) |
> Moim zdaniem każda z tych świadomości jest tą samą świadomością. Tylko dla wygody "szufladkowania" sztucznie rozdzielona.Na tym to polega, aby sztucznie za pomocą algorytmu ująć ją, jak nie w całości to przynajmniej kilka szufladek zapełnić na użytek kolejnych pokoleń, choć wolałbym, aby dopiero w kolejnych pokoleniach zostało to zinterpretowane algorytmicznie, może już bez religijności będzie, choć na tym forum rzadkie to przypadki
|
|
| |  | | KrzychS (57 punktów) | > >Moim zdaniem każda z tych świadomości jest tą samą świadomością. Tylko dla wygody "szufladkowania" sztucznie rozdzielona.> Na tym to polega, aby sztucznie za pomocą algorytmu ująć ją, jak nie w całości to przynajmniej kilka szufladek zapełnić na użytek kolejnych pokoleń, choć wolałbym, aby dopiero w kolejnych pokoleniach zostało to zinterpretowane algorytmicznie, może już bez religijności będzie, choć na tym forum rzadkie to przypadki  Właśnie zamierzam złożyć je w całość jednocześnie dopracowując poszczególne.
|
|
| | |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Właśnie zamierzam złożyć je w całość jednocześnie dopracowując poszczególne. Świadomość katolika czy ateisty ? Jak ma się świadomość ateisty, księdza, filozofa, rolnika do Boga? Jak taką świadomość rozpiszesz? Na tyle typów ile ludzi na Ziemi? Szufladek czasem nie zabraknie? Nie da się najprościej mówiąc...
|
|
| | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >Świadomość katolika czy ateisty ? Jak ma się świadomość ateisty, księdza, filozofa, rolnika do Boga? Jak taką świadomość rozpiszesz? Na tyle typów ile ludzi na Ziemi? Szufladek czasem nie zabraknie? Nie da się najprościej mówiąc...
Te wszystkie świadomości są tożsame, różnią się tylko podstawą nabytej wiedzy. "Sam algorytm" jest dokładnie ten sam i jego "namierzam".
|
|
| | | | |  | | hamp (3461 punktów) | >Te wszystkie świadomości są tożsame, różnią się tylko podstawą nabytej wiedzy. >"Sam algorytm" jest dokładnie ten sam i jego "namierzam". Świadomość tkwi w mózgu, mózg zbudowany jest z komórek nerwowych, więc może w nich upatruj fundamentów swego algorytmu. Jestem ciekaw czy można by dojść tym sposobem do określenia krytycznej liczby neuronów, przy której rodzi się świadomość (to raczej nie punkt, lecz pasmo łączące istoty nieświadome ze świadomymi, posiadające jakieś szczątkowe, prymitywne świadomości). Chodzi mi o to, że możliwości algorytmu należałoby chyba uzależnić od liczby neuronów. To tak jak komputerowy hardware - aplikacja może wykorzystywać tylko część lub całość zasobów, lecz nigdy więcej. Teraz tylko wymyślić jakieś zgrabne równanie łączące ilość neuronów z poziomem świadomości et voila, nobel w kieszeni!
Verily I say unto you, <enter_your_god's_name> works in dubious ways...
|
|
| | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >Świadomość tkwi w mózgu, mózg zbudowany jest z komórek nerwowych, więc może w nich upatruj fundamentów swego algorytmu. Jestem ciekaw czy można by dojść tym sposobem do określenia krytycznej liczby neuronów, przy której rodzi się świadomość (to raczej nie punkt, lecz pasmo łączące istoty nieświadome ze świadomymi, posiadające jakieś szczątkowe, prymitywne świadomości). >Chodzi mi o to, że możliwości algorytmu należałoby chyba uzależnić od liczby neuronów. To tak jak komputerowy hardware - aplikacja może wykorzystywać tylko część lub całość zasobów, lecz nigdy więcej.
Zapewniam Cię, że świadomość nie zależy od liczby neuronów, to ślepa uliczka myślowa.
>Teraz tylko wymyślić jakieś zgrabne równanie łączące ilość neuronów z poziomem świadomości et voila, nobel w kieszeni!
Mam nadzieję, że nie wszyscy myślą tylko o "noblach". Samo dochodzenie do celu jest silniejszą motywacją.
|
|
3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Mam nadzieję, że podczas dyskusji w tym temacie, pojawią się dalsze koncepcję
A może pokazałbyś na początek te bliższe koncepcje?
|
|
 | | KrzychS (57 punktów) | >> Mam nadzieję, że podczas dyskusji w tym temacie, pojawią się dalsze koncepcję >A może pokazałbyś na początek te bliższe koncepcje?
Bliższe koncepcje to wiedza już zgromadzona przez naukę i filozofów.
Nurtuje mnie wiele pytań na które bez odpowiedzi nie mogę pójść dalej z programem:
1. Czy świadomość może się pojawić przy zbyt małej ilości zmysłów ? 2. Co może dodatkowo wstrzymać pojawienie się świadomości ? ... ...
|
|
|  | 1 na 1 | Barbiel (1106 punktów) | > 1. Czy świadomość może się pojawić przy zbyt małej ilości zmysłów ?Dlaczego nie? pl.wikipedia.org/wiki/Helen_Keller> 2. Co może dodatkowo wstrzymać pojawienie się świadomości ?Może najpierw ustal, po czym poznasz, czy w ogóle pojawiła się świadomość. > Nurtuje mnie wiele pytań na które bez odpowiedzi nie mogę pójść dalej z programem:Na jakim etapie jesteś z tym programem?
|
|
| |  | | KrzychS (57 punktów) | > >1. Czy świadomość może się pojawić przy zbyt małej ilości zmysłów ?> Dlaczego nie?> pl.wikipedia.org/wiki/Helen_KellerTo akurat zły przykład, ponieważ przed utratą przez długi czas zdobywała wiedzę. Niebyła to "Tabula rasa". > >2. Co może dodatkowo wstrzymać pojawienie się świadomości ?> Może najpierw ustal, po czym poznasz, czy w ogóle pojawiła się świadomość.Założyłem że świadomość występuje wtedy, gdy istota potrafi reagować na otoczenie i dostosowywać się do jej warunków. > >Nurtuje mnie wiele pytań na które bez odpowiedzi nie mogę pójść dalej z programem:> Na jakim etapie jesteś z tym programem?> W programowaniu trudno określić etap. Powiem tylko że wcześniejsze projekty były autonomiczne, względem zasad robotyki.
|
|
| | |  | | Barbiel (1106 punktów) | >To akurat zły przykład, ponieważ przed utratą przez długi czas zdobywała wiedzę. 19 miesięcy to nie taki długi czas. Zanim zaczęła się kształcić w wieku 6-ciu lat na pewno już wszystko zapomniała. Ale niech będzie, że jakaś świadomość wykształciła się we wczesnym dzieciństwie i później nie zanikła.
>Założyłem że świadomość występuje wtedy, gdy istota potrafi reagować na otoczenie i dostosowywać się do jej warunków. Przy takim założeniu myślę, że powinno Ci się udać. Zacznij od czegoś najprostszego - np. istota reagująca w jeden sposób i na podstawie jednego zmysłu. Potem będzie z górki.
|
|
| | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >To akurat zły przykład, ponieważ przed utratą przez długi czas zdobywała wiedzę.> 19 miesięcy to nie taki długi czas. Zanim zaczęła się kształcić w wieku 6-ciu lat na pewno już wszystko zapomniała. Ale niech będzie, że jakaś świadomość wykształciła się we wczesnym dzieciństwie i później nie zanikła.Każda istota ma uwarunkowaną walkę o "lepszy" byt. Zapewne nawet ta "niewielka" zdobyta wiedza pozwoliła na dalsze wewnętrzne indukowanie się skojarzeń. > >Założyłem że świadomość występuje wtedy, gdy istota potrafi reagować na otoczenie i dostosowywać się do jej warunków.> Przy takim założeniu myślę, że powinno Ci się udać.> Zacznij od czegoś najprostszego - np. istota reagująca w jeden sposób i na podstawie jednego zmysłu. Potem będzie z górki.> Jakbyś przeczytał wszystkie moje wypowiedzi w tym temacie, to znalazłbyś informację, że już mam kilka autonomicznych projektów za sobą  Teraz czas na Sztuczną świadomość.
|
|
| | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | > Zapewne nawet ta "niewielka" zdobyta wiedza pozwoliła na dalsze wewnętrzne indukowanie się skojarzeń.Zapewne, jednak upieram się przy tym przykładzie, bo on pokazuje, że mała liczba zmysłów sama z siebie nie ogranicza świadomości. Powstanie świadomości to trochę inna sprawa. Jeśli masz zamiar projektować świadomość, to ona nie powstanie sama, tylko zostanie stworzona. Wtedy moment "powstania" to będzie moment podłączenia do prądu. Czy mógłbyś skonstruować coś, co według Ciebie nie wiadomo czy jest świadome, czy nie? Albo zrób coś, co nie jest świadome a potem dokładaj stopniowo różne elementy i sprawdzaj, od którego momentu pojawia się świadomość. Bez eksperymentów tego nie ustalisz. > >>Założyłem że świadomość występuje wtedy, gdy istota potrafi reagować na otoczenie i dostosowywać się do jej warunków.> Jakbyś przeczytał wszystkie moje wypowiedzi w tym temacie, to znalazłbyś informację, że już mam kilka autonomicznych projektów za sobą  > Teraz czas na Sztuczną świadomość.Przeczytałem, ale Twoje wypowiedzi wydają mi się trochę dezorientujące. Cieszę się, że masz kilka projektów, tylko szkoda, że tak mało o nich piszesz. Nie lubisz się chwalić?
|
|
| | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >Zapewne nawet ta "niewielka" zdobyta wiedza pozwoliła na dalsze wewnętrzne indukowanie się skojarzeń.> Zapewne, jednak upieram się przy tym przykładzie, bo on pokazuje, że mała liczba zmysłów sama z siebie nie ogranicza świadomości.> Powstanie świadomości to trochę inna sprawa.Pytałem: <1. Czy świadomość może się pojawić przy zbyt małej ilości zmysłów ? Więc, pytałem o powstanie świadomości. Gdy świadomość już istnieje to rzeczywiście utrata zmysłów "nie wyłącza" jej. > Jeśli masz zamiar projektować świadomość, to ona nie powstanie sama, tylko zostanie stworzona. Wtedy moment "powstania" to będzie moment podłączenia do prądu.Moim zdaniem ulegasz stereotypom. Właśnie zamierzam napisać program który wstępnie nie będzie miał świadomości, lecz tworząc samodzielnie nowe (własne) algorytmy wytworzy własną świadomość. Cały motyw polega na znalezieniu podstaw (algorytmów) które pozwalają indukować nowe algorytmy. > >Teraz czas na Sztuczną świadomość.> Przeczytałem, ale Twoje wypowiedzi wydają mi się trochę dezorientujące.> Cieszę się, że masz kilka projektów, tylko szkoda, że tak mało o nich piszesz.> Nie lubisz się chwalić?  Akurat nie lubię się chwalić, ale to nieistotne. Ostatni robot kroczy sobie codziennie po domu (sam się ładuje jak zgłodnieje), ale ma całkowity brak świadomości, co najwyżej jakiegoś insekta  Jedynie napisałem na niego procedury zbierania informacji o przestrzeni 2D w której się porusza i wie gdzie jest jedzenie (ładowarka). Ma wbudowane emocje, które wpływają na zmienne, różne zachowania w danym momencie.
|
|
| | | | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | >Gdy świadomość już istnieje to rzeczywiście utrata zmysłów "nie wyłącza" jej. Zwróć jednak uwagę, że ta świadomość nie zatrzymała się na etapie rozwoju 19-miesięcznego dziecka.
>Właśnie zamierzam napisać program który wstępnie nie będzie miał świadomości, lecz tworząc samodzielnie nowe (własne) algorytmy wytworzy własną świadomość. >Cały motyw polega na znalezieniu podstaw (algorytmów) które pozwalają indukować nowe algorytmy. Bardzo ciekawe i ambitne. Pozostaje mi powtórzyć pytanie - po czym poznasz, że świadomość już jest?
Fajny robocik. > Ma wbudowane emocje, które wpływają na zmienne, różne zachowania w danym momencie. To bardzo ciekawe. Napisz coś więcej, jakie emocje i jak się przejawiają.
|
|
| | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >>Gdy świadomość już istnieje to rzeczywiście utrata zmysłów "nie wyłącza" jej. >Zwróć jednak uwagę, że ta świadomość nie zatrzymała się na etapie rozwoju 19-miesięcznego dziecka.
Dlatego napisałem: >Każda istota ma uwarunkowaną walkę o "lepszy" byt. Zapewne nawet ta "niewielka" zdobyta wiedza pozwoliła na dalsze wewnętrzne indukowanie się skojarzeń.
Czyli rozwijała się w toku wewnętrznych "myśli".
>Pozostaje mi powtórzyć pytanie - po czym poznasz, że świadomość już jest?
Zapewne po tym, że pojawią się następne(nowe) "zachowania" robota których nie zaprogramowałem.
>Fajny robocik. >> Ma wbudowane emocje, które wpływają na zmienne, różne zachowania w danym momencie. >To bardzo ciekawe. Napisz coś więcej, jakie emocje i jak się przejawiają.
Jak pisałem wcześniej, są to podstawowe emocje: - w zależności od stopnia rozładowania akumulatora robot zmienia swoje priorytety zachowania, przy bardzo niskim stanie jedynym priorytetem jest szukanie jedzenia (ładowarki), - "nienaruszalności" (wymyśliłem sobie taki rodzaj emocji)- przy zbyt szybkim ruchu wobec niego (np. szybkie podejście/ruch ręką) robot zachowuje się agresywnie (syczy), gdy ten stan trwa dłużej ucieka w bezpiecznym kierunku, - zbyt silny hałas wywołuje reakcję jak powyżej, - woli przebywać w jaśniejszych pomieszczeniach, szczególnie że ma na plecach ogniwa słoneczne. -...
|
|
| | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | >>Pozostaje mi powtórzyć pytanie - po czym poznasz, że świadomość już jest? >Zapewne po tym, że pojawią się następne(nowe) "zachowania" robota których nie zaprogramowałem.
Pojawienie się niezaprogramowanych zachowań nie musi przecież świadczyć o zaistnieniu świadomości. Istnieje cała gałąź badań związanych z algorytmami / maszynami / sieciami samouczącymi, zdolnymi do kostruowania i przejawiania zupełnie nowych zachowań.
|
|
| | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >Pojawienie się niezaprogramowanych zachowań nie musi przecież świadczyć o zaistnieniu świadomości. Istnieje cała gałąź badań związanych z algorytmami / maszynami / sieciami samouczącymi, zdolnymi do kostruowania i przejawiania zupełnie nowych zachowań.
Wszystkie te gałęzie które wymieniłeś nie potrafią tworzyć żadnych nowych algorytmów/rozwiązań. Programista tworząc je z góry określa cele. W sieciach neuronowych też z góry przyjmujemy jakie mają być odpowiedzi, jedynie wagi na wejściach przybliżają pojawienie się określonej zależności dla tej odpowiedzi.
Moim zdaniem samodzielne tworzenie przez program nowych algorytmów przedstawia świadomość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > >Istnieje cała gałąź badań związanych z algorytmami / maszynami / sieciami samouczącymi, zdolnymi do kostruowania i przejawiania zupełnie nowych zachowań.> Wszystkie te gałęzie które wymieniłeś nie potrafią tworzyć żadnych nowych algorytmów/rozwiązań. Programista tworząc je z góry określa cele.Cele, ale nie metody. Programista często nie ma nawet bladego pojęcia jakim cudem "wymyślone" przez system rozwiązanie działa i na czym polega jego algorytm. Ale jeśli przeszkadza ci ewolucja ze zdefiniowaną funkcją celu (np. najwyższa struktura, największa prędkość) to co powiesz na to: pl.wikipedia.org/wiki/Tierra_(sztuczne_%C5%BCycie) www.framsticks.com/p/al_main.htmlTu można stworzyć otwarte środowisko bez zdefiniowanych celów i patrzeć, co wyewoluuje.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > ...to co powiesz na to:> pl.wikipedia.org/wiki/Tierra_(sztuczne_%C5%BCycie)> www.framsticks.com/p/al_main.html> Tu można stworzyć otwarte środowisko bez zdefiniowanych celów i patrzeć, co wyewoluuje.> Obydwa przykłady dotyczą tylko symulacji ewolucji, bez uwzględnienia jakiejkolwiek świadomości. "Tierra(sztuczne życie)" powinno być raczej Tierra(sztuczna ewolucja) PS "Pierwszy "królik" miał 80 instrukcji. W wyniku ewolucji powstała między innymi jego udoskonalona wersja składająca się tylko z 36 instrukcji, dzięki zastosowaniu rozwinięcia pętli" Nie masz wrażenia, że to jest naciągane ?  No chyba, że te instrukcję zmienił programista.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > "Pierwszy "królik" miał 80 instrukcji. W wyniku ewolucji powstała między innymi jego udoskonalona wersja składająca się tylko z 36 instrukcji, dzięki zastosowaniu rozwinięcia pętli"> Nie masz wrażenia, że to jest naciągane ? No chyba, że te instrukcję zmienił programista.Tia... najpewniej jakiś Inteligentny Projektant. A ciebie nie dziwi, że cały twój genom udało się zapisać w 900 MB tak samo z siebie, bez pomocy programisty?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >"Pierwszy "królik" miał 80 instrukcji. W wyniku ewolucji powstała między innymi jego udoskonalona wersja składająca się tylko z 36 instrukcji, dzięki zastosowaniu rozwinięcia pętli"> >Nie masz wrażenia, że to jest naciągane ? No chyba, że te instrukcję zmienił programista.> Tia... najpewniej jakiś Inteligentny Projektant.> A ciebie nie dziwi, że cały twój genom udało się zapisać w 900 MB tak samo z siebie, bez pomocy programisty?Sam genom i nie tylko, rzeczywiście wytworzyła ewolucja. Odniosłem się tylko do projektu. Bo jak wyjaśnisz: "dzięki zastosowaniu rozwinięcia pętli" ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > >>"Pierwszy "królik" miał 80 instrukcji. W wyniku ewolucji powstała między innymi jego udoskonalona wersja składająca się tylko z 36 instrukcji, dzięki zastosowaniu rozwinięcia pętli"> Odniosłem się tylko do projektu. Bo jak wyjaśnisz: "dzięki zastosowaniu rozwinięcia pętli" ?Prawdopodobnie jakieś bambułowate uproszczenie wikipedysty. Może jedna z zastosowanych technik, bo z opisu autora wynika, że to przejście 80-36 to był dłuższy proces: kk.org/outofcontrol/ch15-b.html
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > Prawdopodobnie jakieś bambułowate uproszczenie wikipedysty. Może jedna z zastosowanych technik, bo z opisu autora wynika, że to przejście 80-36 to był dłuższy proces:> kk.org/outofcontrol/ch15-b.html> Czas dojścia do zmiany to rzecz względna. Tylko czym te "projekty" różnią się od typowych gier, gdzie wszystkie reakcje na ruchy gracza musi przewidzieć programista. Grając w nie mamy wrażenie przebywania z inteligentnymi postaciami. Niestety jest to skończona i z góry przewidziana ilość algorytmów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > Czas dojścia do zmiany to rzecz względna. Tylko czym te "projekty" różnią się od typowych gier, gdzie wszystkie reakcje na ruchy gracza musi przewidzieć programista. Grając w nie mamy wrażenie przebywania z inteligentnymi postaciami.Tym, że zastosowane przez "króliki" strategie zaskoczyły samego autora: pasożytowanie na kodzie innych królików, symbioza z innym gatunkiem. Był też zdumiony stopniem kompresji / redukcji kodu, jak sam pisał: Cytat:"I started with a creature 80 bytes large," Ray remembers, "because that's the best I could come up with. I figured that maybe evolution could get it down to 75 bytes or so. I let the program run overnight and the next morning there was a creature -- not a parasite, but a fully self-replicating creature -- that was only 22 bytes! I was completely baffled how a creature could manage to self-replicate in only 22 instructions without stealing instructions from others
Czyli z grubsza: Rozpocząłem do 80 bajtów, bo to było najlepsze, co byłem w stanie zrobić. Sądziłem, że ewolucja zredukuje tę liczbę do jakichś 75 bajtów. Następnego dnia po odpaleniu systemu zobaczyłem królika zdolnego do replikacji, który zawierał tylko 22 bajty i nie pasożytował na cudzym kodzie. Byłem totalnie skonsternowany jak ta istota była w stanie tego dokonać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >Czas dojścia do zmiany to rzecz względna. Tylko czym te "projekty" różnią się od typowych gier, gdzie wszystkie reakcje na ruchy gracza musi przewidzieć programista. Grając w nie mamy wrażenie przebywania z inteligentnymi postaciami.> Tym, że zastosowane przez "króliki" strategie zaskoczyły samego autora: pasożytowanie na kodzie innych królików, symbioza z innym gatunkiem. Był też zdumiony stopniem kompresji / redukcji kodu, jak sam pisał:> Cytat:... >Czyli z grubsza: Rozpocząłem do 80 bajtów, bo to było najlepsze, co byłem w stanie zrobić. Sądziłem, że ewolucja zredukuje tę liczbę do jakichś 75 bajtów. Następnego dnia po odpaleniu systemu zobaczyłem królika zdolnego do replikacji, który zawierał tylko 22 bajty i nie pasożytował na cudzym kodzie. Byłem totalnie skonsternowany jak ta istota była w stanie tego dokonać. > Mam wrażenie, że uległeś chwytowi marketingowemu. Działający kod wykonywalny (czyli program) nie może sam zredukować swojej objętości, czy kompresji. Tak samo bełkotem jest mówienie, że po włączeniu komputera "zobaczył królika zdolnego do replikacji". Czego ludzie nie wymyślą żeby naciągnąć sponsorów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > Mam wrażenie, że uległeś chwytowi marketingowemu. Działający kod wykonywalny (czyli program) nie może sam zredukować swojej objętości, czy kompresji. Tak samo bełkotem jest mówienie, że po włączeniu komputera "zobaczył królika zdolnego do replikacji". Czego ludzie nie wymyślą żeby naciągnąć sponsorów.Cóż, jeśli ktoś nie tylko nie słyszał, ale neguje wręcz możliwość działania techniki programowania genetycznego (hodowli algorytmów), pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_genetycznek0pper.republika.pl/geny.htm#programowanieto nie widzę możliwości dalszej dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >Mam wrażenie, że uległeś chwytowi marketingowemu. Działający kod wykonywalny (czyli program) nie może sam zredukować swojej objętości, czy kompresji. Tak samo bełkotem jest mówienie, że po włączeniu komputera "zobaczył królika zdolnego do replikacji". Czego ludzie nie wymyślą żeby naciągnąć sponsorów.> Cóż, jeśli ktoś nie tylko nie słyszał, ale neguje wręcz możliwość działania techniki programowania genetycznego (hodowli algorytmów),> pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_genetyczne> k0pper.republika.pl/geny.htm#programowanie> to nie widzę możliwości dalszej dyskusji.> Nie obrażaj się  Jeśli ktoś ma inne zdanie i jeśli się myli to powinieneś pokazać odpowiednie, logiczne argumenty. Właśnie poczytałem sobie o tych algorytmach genetycznych i mam takie wnioski: Jest to zwykła baza danych, z której poszczególne "osobniki" (dane) zostają pobrane i podstawione do algorytmów/wzorów podobnych do sieci neuronowej. Następnie sprawdzamy czy "osobnik" pasuje do przedziału cech na których nam zależy. Cała idea jak widzę polega na zastosowaniu losowania i prostych algorytmach modyfikujących zmienne. Cały problem jest w złej interpretacji "stopniem kompresji / redukcji kodu". To nie kod został zmieniony tylko dane w bazie_danych i przyporządkowane im obliczenia/warunki (ściśle określone). A to zasadnicza różnica dla informatyka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > >Cóż, jeśli ktoś nie tylko nie słyszał, ale neguje wręcz możliwość działania techniki programowania genetycznego (hodowli algorytmów),> >pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_genetyczne> >k0pper.republika.pl/geny.htm#programowanie> >to nie widzę możliwości dalszej dyskusji.> >> Nie obrażaj się Jeśli ktoś ma inne zdanie i jeśli się myli to powinieneś pokazać odpowiednie, logiczne argumenty.Nie obrażam się. Po prostu nie sądziłam, że w wątku na temat sztucznej inteligencji/świadomości będę musiała kogoś przekonywać, że takie zjawisko jak genetyczna hodowla algorytmów nie jest jedynie czyimś wymysłem. > Cały problem jest w złej interpretacji "stopniem kompresji / redukcji kodu". To nie kod został zmieniony tylko dane w bazie_danych i przyporządkowane im obliczenia/warunki (ściśle określone). A to zasadnicza różnica dla informatyka.Nasz sposób myślenia, wyrażania myśli i zakres wiedzy różnią się na tyle, że daruję sobie dalsze kontynuowanie rozmowy w tym wątku. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > Nasz sposób myślenia, wyrażania myśli i zakres wiedzy różnią się na tyle, że daruję sobie dalsze kontynuowanie rozmowy w tym wątku.> Pozdrawiam  No i strzeliła focha
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >No i strzeliła focha  > Nawet nie to. Po prostu stwierdzam niekompatybilność protokołów komunikacyjnych  > Czy to dowód na inny układ połączeń w mózgu między obydwiema płciami ?
|
|
| | | | | | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | Bardzo sympatyczny robocik. Gdybyś robił takie na zamówienie, mógłbyś zrobić furorę. > - woli przebywać w jaśniejszych pomieszczeniach,Widzę, że próbujesz go wyposażyć nawet w wolną wolę.  > >po czym poznasz, że świadomość już jest?> Zapewne po tym, że pojawią się następne(nowe) "zachowania" robota których nie zaprogramowałem.Tak myślałem. To wydaje się logiczne. Ale jeśli program wyprodukuje sobie jakiegoś wirusa, który zmieni jego zachowanie, to nie oznacza to jeszcze, że pojawiła się świadomość.
|
|
| | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > Bardzo sympatyczny robocik. Gdybyś robił takie na zamówienie, mógłbyś zrobić furorę.Z zamiłowania buduję różne rzeczy  ale nigdy nie myślałem o nad ich sprzedażą. Zakładam też, że współpraca z uczelniami w naszym kraju też nie ma sensu  > >- woli przebywać w jaśniejszych pomieszczeniach,> Widzę, że próbujesz go wyposażyć nawet w wolną wolę.  Czy to jest wolna wola ? Kwestia interpretacji, dla mnie jest to podejście bezpieczne dla jego "bytu", ponieważ w każdej chwili może sobie powoli doładowywać akumulator  W zasadzie, jak teraz myślę, to ludzie też starają się przebywać w pobliżu pokarmu. > >>po czym poznasz, że świadomość już jest?> >Zapewne po tym, że pojawią się następne(nowe) "zachowania" robota których nie zaprogramowałem.> Tak myślałem. To wydaje się logiczne. Ale jeśli program wyprodukuje sobie jakiegoś wirusa, który zmieni jego zachowanie, to nie oznacza to jeszcze, że pojawiła się świadomość.> Wirusy to oddzielny program, więc może wystąpić tylko w systemie wielozadaniowym (Linux,Windows,Android,BeOS,itp) i tylko tam zostać uruchomiony. W robocie jak i u ludzi nie dogrywa się dodatkowych programów. Natomiast nowe zachowania związane są z wytworzeniem nowych powiązań/zależności między składnikami wiedzy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | > ale nigdy nie myślałem o nad ich sprzedażą.Może warto pomyśleć, taki robot dla wielu ludzi będzie lepszy niż zwierzątko, na pewno bardziej szpanerski. No i można go wyłączyć przed wyjazdem na wczasy. > Czy to jest wolna wola ? Kwestia interpretacji,Wiem,  ale podobieństwo do ludzkich zachowań samo się narzuca. Gdyby było więcej zmiennych, preferencji, priorytetów i robot musiałby wybierać uwzględniając przy tym warunki środowiskowe, dla zewnętrznego obserwatora byłoby trudno zgadnąć, co ten robot za chwilę zrobi. > Wirusy to oddzielny program,Nie musi to być wirus w ścisłym znaczeniu. Jakaś przypadkowa albo nieprzypadkowa mutacja może dać podobny efekt.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >>ale nigdy nie myślałem o nad ich sprzedażą. >Może warto pomyśleć, taki robot dla wielu ludzi będzie lepszy niż zwierzątko, na pewno bardziej szpanerski. No i można go wyłączyć przed wyjazdem na wczasy.
Jak każdy typowy "innowator" nie mam drygu do handlu.
>Nie musi to być wirus w ścisłym znaczeniu. Jakaś przypadkowa albo nieprzypadkowa mutacja może dać podobny efekt.
U ludzi to nazywa się to chorobami psychicznymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | > Jak każdy typowy "innowator" nie mam drygu do handlu.Ja nawet nie proponuję, żebyś osobiście szukał klientów. Są od tego ludzie. > U ludzi to nazywa się to chorobami psychicznymi.A u robotów??  W każdym razie trudno określić, czy to świadczy o świadomości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >Jak każdy typowy "innowator" nie mam drygu do handlu.> Ja nawet nie proponuję, żebyś osobiście szukał klientów. Są od tego ludzie.Widziałeś takich ? > >U ludzi to nazywa się to chorobami psychicznymi.> A u robotów??  > W każdym razie trudno określić, czy to świadczy o świadomości.Dla mnie rozróżnianie między ludźmi, zwierzętami, w przyszłości robotami jest niepotrzebne. Dlatego u robota też można by to nazywać chorobę psychiczną. Pod warunkiem żeby posiadał świadomość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | >Widziałeś takich ? Osobiście nie znam takich osób, ale w internecie, można powiedzieć, że widziałem
>Dla mnie rozróżnianie między ludźmi, zwierzętami, w przyszłości robotami jest niepotrzebne. >Dlatego u robota też można by to nazywać chorobę psychiczną. Pod warunkiem żeby posiadał świadomość.
No, pod warunkiem. Chyba utknęliśmy w martwym punkcie, jeśli chodzi o rozmowę o świadomości robotów. Pozostaje tylko eksperymentować, obserwować, co się tworzy i interpretować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >Chyba utknęliśmy w martwym punkcie, jeśli chodzi o rozmowę o świadomości robotów. Pozostaje tylko eksperymentować, obserwować, co się tworzy i interpretować.
Zadałem jeszcze w głównym wątku tego tematu podstawowe pytanie na temat odczuwania czasu i chronologii, poczekam i zobaczę czy forumowicze będą mieli coś do powiedzenia.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > Może warto pomyśleć, taki robot dla wielu ludzi będzie lepszy niż zwierzątko, na pewno bardziej szpanerski. No i można go wyłączyć przed wyjazdem na wczasy.Było. Nawet dość dawno było: pl.wikipedia.org/wiki/AIBO
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | > Było. Nawet dość dawno było:> pl.wikipedia.org/wiki/AIBOChyba nawet coś słyszałem. Jednak co innego niepowtarzalny robot z zamówionym zestawem zachowań, np. zatykamie "uszu" na dźwięk nielubianej przez właściciela muzyki. Chociaż trudno przewidzieć, jakie będzie zainteresowanie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > Wirusy to oddzielny program, więc może wystąpić tylko w systemie wielozadaniowym (Linux,Windows,Android,BeOS,itp) i tylko tam zostać uruchomiony.Wielozadaniowość nie jest wirusom komputerowym absolutnie do niczego potrzebna, istniały także w systemach jej pozbawionych, można je umieszczać również w sekwencji rozruchowej dysku itp: students.m(*)/temat5-g1/wirusy/wirusy03.htm
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >Wirusy to oddzielny program, więc może wystąpić tylko w systemie wielozadaniowym (Linux,Windows,Android,BeOS,itp) i tylko tam zostać uruchomiony.> Wielozadaniowość nie jest wirusom komputerowym absolutnie do niczego potrzebna, istniały także w systemach jej pozbawionych, można je umieszczać również w sekwencji rozruchowej dysku itp:> students.m(*)/temat5-g1/wirusy/wirusy03.htmZacznijmy od podstaw. Sektor rozruchowy najczęściej 512 bajtowy jest stosowany na nośnikach z których zarazić się wirusem mogą architektury von Neumanna. Nie wyobrażam sobie używania takiej architektury do bezpiecznych i stabilnych zastosowań. Pamięć SD jest używana tylko do gromadzenia informacji (wiedzy). To taki malutki offtop.
|
|
1 na 1 | Lengyel (2127 punktów) | >Na początek zapytam jakie są Wasze wizje na temat szeroko pojętej świadomości.
Popytaj lepiej neuropsychologów i etologów. Pewnie szybko się zorientujesz, jak daleko jeszcze do jakiejś sensownej wizji.
|
|
3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | > jakie są Wasze wizje na temat szeroko pojętej świadomości. Witaj. Co znaczy być świadomym? Tego pytania nie sposób ominąć przy próbie "produkcji" świadomości. Jako że odpowiedzi precyzyjnej jeszcze nie ma (byłaby szukanym właśnie algorytmem), to należy wpierw termin świadomości określić zgrubnie. Cechę bycia świadomym przypisuje się ludziom (a i to nie zawsze) i niektórym zwierzętom (lecz większości nie). Z drugiej strony do pomyślenia jest świadomość "martwa", zawarta w wystarczająco rozbudowanej maszynie. Istotnym zatem warunkiem zdaje się operowanie informacją przez obiekt podejrzewany o bycie świadomym - musi to być struktura informatyczna (niezależnie od jej biologicznej czy sztucznej proweniencji).
[Wyrażam tu same banały, ale próbuję nakreślić "twardy" szkic.]
Co jest niezbędne dla operowania informacją? Na to kolejne 'pytanie nie do ominięcia' odpowiem w skrócie: język. Oczywiście nie jako ozór do mielenia, lecz w sensie komunikacyjnym. Dlatego nie dopatrujemy się świadomości w obiektach niekomunikatywnych (przynajmniej nie sposób takiej zamkniętej aktywności zweryfikować). Wygląda na to, że X świadome powinno dysponować językiem wewnętrznym nadającym się do sensownego modelowania zewnętrza i zauważenia własnej odrębności, a także zdolnością komunikacji z innymi X-ami. Zdaje się, że oba języki (wewnętrzny i zewnętrzny) muszą być wzajem na siebie tłumaczalne (chyba język nie dający się przetłumaczyć w ogóle nie jest językiem).
Tyle tytułem próby analizy. Dodam tylko takie przeczucie, że język wewnętrzny jest wtórny wobec komunikacji zewnętrznej - powstaje w relacjach, a bez nich nie. Jeśli zatem algorytm ma być świadomy, to trzeba go umieścić w towarzystwie innych algorytmów.
P.S. Strasznie trudno wyobrazić sobie brak języka - pewnie gdy on znika, znika też świadomość.
|
|
 | | Lengyel (2127 punktów) | > P.S.> Strasznie trudno wyobrazić sobie brak języka - pewnie gdy on znika, znika też świadomość.> Z całego postu, ale z tego zdania szczególnie, wnoszę, że świadomość utożsamiasz z psychiką, czy też umysłem? Podobnie zresztą jak pozostali dyskutanci - chyba tylko ja nie.
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | > .. świadomość utożsamiasz z psychiką, czy też umysłem?Jeśli miałbym podać równoważne określenie świadomości, to najbliższym byłaby chyba wyobraźnia (w tym zdolność "patrzenia" jakby z innego niż własny punktu widzenia (choć to brzmi sprzecznie)). > chyba tylko ja nie.Spróbujesz określić świadomość bez wyobraźni?
|
|
| |  | 1 na 1 | Lengyel (2127 punktów) | > Jeśli miałbym podać równoważne określenie świadomości, to najbliższym byłaby chyba wyobraźnia (w tym zdolność "patrzenia" jakby z innego niż własny punktu widzenia (choć to brzmi sprzecznie)).> > chyba tylko ja nie.> Spróbujesz określić świadomość bez wyobraźni?  > Mam wrażenie, że powszechnie - zapewne pod wpływem filozofii = świadomość uważana jest za jakiś wyższy szczebel na drodze rozwoju psychiki, umysłu czy tez inteligencji. ja jednak sądzę inaczej, choć sąd ten jest mało popularny. Otóż trzymam się dość już starej hipotezy Humphreya, który świadomość uznał za przystosowanie do życia społecznego. Bo faktycznie, gdy się tak zastanowić, czym właściwie zajmuje się świadomość (przeważnie przecież kłamaniem), wychodzi, że miał przynajmniej trochę racji. Zresztą inni psycholodzy miewają zbliżony pogląd, choć o tej hipotezie chyba mało kto pamięta. W tym ujęciu wyobraźnia nie byłaby cechą świadomości, lecz inteligencji. Oczywiście świadomość może z niej korzystać, ale jedynie na zasadzie licencji czy plagiatu.
|
|
| | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | >Otóż trzymam się dość już starej hipotezy Humphreya, który świadomość uznał za przystosowanie do życia społecznego. Bo faktycznie, gdy się tak zastanowić, czym właściwie zajmuje się świadomość (przeważnie przecież kłamaniem), wychodzi, że miał przynajmniej trochę racji.
Ciekawa teoria, ale potraktujmy ją moją ulubioną metodą odnośnie procesów świadomości/inteligencji: przetestowaniu na możliwie uproszczonym modelu.
Weźmy zatem zespół agentów autonomicznych (realizowanych programowo lub sprzętowo w wirtualnym lub fizycznym środowisku).
Każdy z agentów: - zbiera informacje z otoczenia, - przechowuje je o przetwarza, - wysyła do i pobiera komunikaty od innych agentów, - ocenia wiarygodność otrzymanych komunikatów, - może wysyłać komunikaty fałszywe celem uzyskania korzyści związanych z zadaną funcją celu.
Wszystkie te procesy da się zalgorytmizować i zrealizować w bardzo prostym systemie. Na tyle prostym, że wątpię, by można tu by można tu było mówić o jakiejkolwiek świadomości agentów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | KrzychS (57 punktów) | >Wszystkie te procesy da się zalgorytmizować i zrealizować w bardzo prostym systemie. Na tyle prostym, że wątpię, by można tu by można tu było mówić o jakiejkolwiek świadomości agentów.
A jakie zachowanie wskazywałoby na świadomość ?
|
|
 | | KrzychS (57 punktów) | >Tyle tytułem próby analizy. Dodam tylko takie przeczucie, że język wewnętrzny jest wtórny wobec komunikacji zewnętrznej - powstaje w relacjach, a bez nich nie. Jeśli zatem algorytm ma być świadomy, to trzeba go umieścić w towarzystwie innych algorytmów. >P.S. >Strasznie trudno wyobrazić sobie brak języka - pewnie gdy on znika, znika też świadomość. >
Wydaje mi się, że język wewnętrzny i zewnętrzny to ten sam, tylko wewnętrzny jest formą zapętlenia i powtórnej analizy. Jest formą rozmowy z samym sobą.
Ale kiedy chcemy rozmawiać ?
|
|
 | 1 na 1 | Ratatoskr (4439 punktów) | > Co znaczy być świadomym?> Istotnym zatem warunkiem zdaje się operowanie informacją> Co jest niezbędne dla operowania informacją?> Na to kolejne 'pytanie nie do ominięcia' odpowiem w skrócie: język.W chwili obecnej algorytmy komputerowe potrafią wygrywać z ludźmi w telurniejach, a - zapewniam cię - że nie są ani trochę świadome. Od lat 80-tych (albo i wscześniej) prowadzi się eksperymenty z systemami zdolnymi do poszukiwania prawidłowości w zgromadzonej przez nie wiedzy i zdolnych do logicznego wnioskowania, a - zapewniam cię - nie są to systemy ani odrobinę świadome. Zatem samo operowanie informacją i język to raczej słabe poszlaki. > Wygląda na to, że X świadome powinno dysponować językiem wewnętrznym nadającym się do sensownego modelowania zewnętrzaSamobieżne odkurzacze/kosiarki, które można sobie obecnie kupić na allegro, swoją pracę rozpoczynają od rozpoznania otoczenia i zbudowania wewnętrznego modelu przestrzeni, w której przyjdzie im kosić/odkurzać. Pracując na tym modelu otoczenia, wybierają optymalną trasę i dopiero wtedy ruszają do boju, a - zapewniam cię - nie są ani odrobinę świadome  > Strasznie trudno wyobrazić sobie brak języka - pewnie gdy on znika, znika też świadomość.Czyli małpy nie posiadają świadomości?
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | > samo operowanie informacją i język to raczej słabe poszlaki.Zgadza się. Nie miały to być kryteria wykrywające świadomość, lecz tylko takie, bez których (moim zdaniem) rozważania można sobie darować. > Samobieżne odkurzacze/kosiarki (..) nie są ani odrobinę świadome  Wierzę  Ale stawiam też inne wymogi - "zauważenia własnej odrębności, a także zdolności komunikacji z innymi X-ami" - kosiarkom chyba obce. [Kolejność od słabszych do mocniejszych kryteriów może powinna zostać odwrócona.] > >> gdy język znika, znika też świadomość.> Czyli małpy nie posiadają świadomości?Podobno dysponują dość rozbudowanym systemem komunikacji (o czym przed może dwoma laty pisał Jacek Tabisz). Potrafią np. być złośliwe, czyli zdają sobie sprawę co komuś może sprawić przykrość i tę wiedzę celowo wykorzystać ku własnej uciesze. Zadajesz trafne pytanie, bo także ludzie nie zawsze "posiadają świadomość". Utratę przytomności, zaśnięcie albo zbyt młody wiek (u niemowląt dopiero świadomość się budzi) wypada zaliczać do stanów nieświadomych. Gdyby dokładniej zbadać czym się te stany różnią, to pewnie uzyskalibyśmy dokładniejszy obraz problemu. [Także środki odurzające ograniczają czasem świadomość. Rozpoznanie jej wyłączania może pokazać na czym polega włączanie.]
|
|
| |  | 1 na 1 | KrzychS (57 punktów) | >Ale stawiam też inne wymogi - "zauważenia własnej odrębności, a także zdolności komunikacji z innymi X-ami" - kosiarkom chyba obce.
Zacznijmy od tego, że kosiarki "inteligentne" mają funkcję własnej odrębności, którą stosują aby nie zderzać się z przeszkodami. Co prawda jest to forma pośrednia (w postaci czujników podczerwieni, czy ultradźwięków), ale pozwala wyodrębnić swoją bryłę ("ja") w otoczeniu. Oczywiście jest to za mało żeby to nazwać świadomością.
Żeby w tym przypadku przypominało to świadomość kosiarka powinna zacząć tworzyć własne algorytmy, które pomogą jej przetrwać w otoczeniu.
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | > kosiarka powinna zacząć tworzyć własne algorytmy, które pomogą jej przetrwać w otoczeniu. Zatem świadomość musi być (nie bójmy się tego słowa)) kreatywna?
[A gdyby tak maszynom zadać pytanie "co znaczy być świadomym?" - tylko jak je zmusić do .. swobodnej aktywności?]
|
|
| | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >> kosiarka powinna zacząć tworzyć własne algorytmy, które pomogą jej przetrwać w otoczeniu. >Zatem świadomość musi być (nie bójmy się tego słowa)) kreatywna?
Zapewne podczas pisania na forum wykorzystujemy kreatywność, czy to nie jest przejaw świadomości ? Oczywiście musimy wtedy korzystać z "bazy" wiedzy którą zdobyliśmy.
>[A gdyby tak maszynom zadać pytanie "co znaczy być świadomym?" - tylko jak je zmusić do .. swobodnej aktywności?] >
Najpierw musielibyśmy nauczyć ją ogólnych podstaw psychologi. Gdyby zapytać człowieka z małym wykształceniem też nie potrafiłby odpowiedzieć na to pytanie, oczywiście gdyby najpierw zrozumiał pytanie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ratatoskr (4439 punktów) | > Zatem świadomość musi być (nie bójmy się tego słowa)) kreatywna?Myślę, że to jest pierwsze, zewnętrzne kryterium świadomości, jakie padło w tej dyskusji, które ma jakąś szansę się obronić (albo przynajmniej polec stosunkowo późno). Oczywiście autor kryterium i ja możemy się tu mylić, podobnie jak mylił się w tej kwestii Turing, wymyślając swój słynny Tes Turinga. Tylko trzeba by jeszcze określić ściśle charakter tej kreatywności, otóż to nie może być: - Proste wyszukanie zależności w dostępnych danych. Nawet jeśli to są bardzo rozległe zbiory poza możliwościami ludzkiej percepcji, bo to jest zwykły data mining, który nie wymaga świadomości. - proste przeszukanie drzewa rozwiązań / kombinacji, którego dokonują np. algorytmy ewolucyjne, bo algorytmy ewolucyjne robią to bezmyślnie i w zasadzie metodą brute force. To powinna być taka kreatywość typu ludzkiego, która do dzisiaj pozostaje dla nas tajemnicą i nie daje się zalgorytmizować / wytłumaczyć, bo wszystkie te burze mózgów, techniki 6 kapeluszy itp mają nas tylko podprowadzić, do pewnego punktu i ułatwić osiągnięcie pewnego stanu, którego nie umiemy opisać. Podobnie jak buddyjskie koany mają pomóc adeptowi osiągnąć oświecenie, chociaż przecież nie tłumaczą mu tego, jak ma to zrobić. Czyli wracamy do punktu wyjścia: kryterium stwierdzenia świadomości (której nie potrafimy zdefiniować) będzie ludzki tym kreatywności (którego nie potrafimy zdefniować)
|
|
| | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >>Zatem świadomość musi być (nie bójmy się tego słowa)) kreatywna? >Myślę, że to jest pierwsze, zewnętrzne kryterium świadomości, jakie padło w tej dyskusji, które ma jakąś szansę się obronić (albo przynajmniej polec stosunkowo późno). Oczywiście autor kryterium i ja możemy się tu mylić, podobnie jak mylił się w tej kwestii Turing, wymyślając swój słynny Tes Turinga.
A czy przypadkiem, jak pisałem, tworzenie przez sam program nowych algorytmów na wyższym poziomie (symbolicznym) nie jest bezpośrednią formą kreatywności ?
|
|
| | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | >>>Zatem świadomość musi być (nie bójmy się tego słowa)) kreatywna? >A czy przypadkiem, jak pisałem, tworzenie przez sam program nowych algorytmów na wyższym poziomie (symbolicznym) nie jest bezpośrednią formą kreatywności ?
Ewolucja jest niezwykle kreatywna. Jest tak kreatywna, że potrafiła nawet stworzyć istoty obdarzone świadomością (czego my nie potrafimy), ale sama nie jest ani odrobinę świadoma.
Zatem sama kreatywność nie jest kryterium posiadania świadomości. Być może byłoby nim posiadanie specyficznej kreatywności typu ludzkiego.
|
|
| | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >>>>Zatem świadomość musi być (nie bójmy się tego słowa)) kreatywna? >>A czy przypadkiem, jak pisałem, tworzenie przez sam program nowych algorytmów na wyższym poziomie (symbolicznym) nie jest bezpośrednią formą kreatywności ? >Ewolucja jest niezwykle kreatywna. Jest tak kreatywna, że potrafiła nawet stworzyć istoty obdarzone świadomością (czego my nie potrafimy), ale sama nie jest ani odrobinę świadoma. >Zatem sama kreatywność nie jest kryterium posiadania świadomości. Być może byłoby nim posiadanie specyficznej kreatywności typu ludzkiego.
Dlaczego uważasz, że sama kreatywność rozpięta na wiedzy zdobytej w toku poznawania, nie jest właśnie świadomością ? Czy w ten właśnie sposób osobnik nie dostosowuje się do otoczenia ? (w sensie podmiotowym jak i społecznym)
|
|
| | | | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | >>Ewolucja jest niezwykle kreatywna (...) ale nie jest ani odrobinę świadoma.
>Dlaczego uważasz, że sama kreatywność rozpięta na wiedzy zdobytej w toku poznawania, nie jest właśnie świadomością ?
Ponieważ znamy przynajmniej jeden mechanizm, który jest kreatywny (nawet bardziej niż my) i bazuje na dotychczas zgromadzonej wiedzy, nie będąc przy tym świadomym.
|
|
| | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >>>Ewolucja jest niezwykle kreatywna (...) ale nie jest ani odrobinę świadoma. >>Dlaczego uważasz, że sama kreatywność rozpięta na wiedzy zdobytej w toku poznawania, nie jest właśnie świadomością ? >Ponieważ znamy przynajmniej jeden mechanizm, który jest kreatywny (nawet bardziej niż my) i bazuje na dotychczas zgromadzonej wiedzy, nie będąc przy tym świadomym.
Mam jednak wrażenie, że ewolucja w ogóle nie jest kreatywna. To raczej zbiór przypadków, które albo poradzą sobie w życiu, albo wyginą. Zwykła ślepa "losowość". Kreatywność to sposób analizy problemu i znajdowanie rozwiązań.
|
|
| | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > ewolucja w ogóle nie jest kreatywna. To raczej zbiór przypadków, które albo poradzą sobie w życiu, albo wyginą. Od pewnego czasu pewne produkty ewolucji mają też ambicje eliminacji innych (przykładowo wybiliśmy ospę). Byłaby to zatem metoda "radzenia sobie" przez celowe kasowanie niektórych podprogramów, a nie tylko > ślepa "losowość".
>Kreatywność to sposób analizy problemu i znajdowanie rozwiązań. Przydałaby się chyba jeszcze realizacja znalezionych rozwiązań, jakieś praktyczne uzewnętrznienie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >> ewolucja w ogóle nie jest kreatywna. To raczej zbiór przypadków, które albo poradzą sobie w życiu, albo wyginą. >Od pewnego czasu pewne produkty ewolucji mają też ambicje eliminacji innych (przykładowo wybiliśmy ospę). Byłaby to zatem metoda "radzenia sobie" przez celowe kasowanie niektórych podprogramów, a nie tylko >> ślepa "losowość".
Przecież nikt nie wybijał ospy, tylko nauczyliśmy się uodparniać na jej ataki. Poza tym przykład nie ma nic wspólnego z ewolucją. To typowe dostosowywanie się organizmów. Sama nauka która pomogła stworzyć tą obronę jest właśnie formą dostosowania do otoczenia.
>>Kreatywność to sposób analizy problemu i znajdowanie rozwiązań. >Przydałaby się chyba jeszcze realizacja znalezionych rozwiązań, jakieś praktyczne uzewnętrznienie.
Niekoniecznie. Posłuchaj wielu wypowiedzi np. filozofów i znajdź dla nich "praktyczne uzewnętrznienie".
|
|
| |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | >[Także środki odurzające ograniczają czasem świadomość.
Ale np. takie psychodeliki świadomość wręcz podkręcają kosztem bieżącego, instrumentalnego funkcjonowania.
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | > świadomość wręcz podkręcają kosztem bieżącego, instrumentalnego funkcjonowania. Mogłabyś rozwinąć?
[Czy mniej sprawne funkcjonowanie nie świadczy raczej o pogorszeniu świadomości?]
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ratatoskr (4439 punktów) | > > świadomość wręcz podkręcają kosztem bieżącego, instrumentalnego funkcjonowania.> Mogłabyś rozwinąć?> [Czy mniej sprawne funkcjonowanie nie świadczy raczej o pogorszeniu świadomości?]Są różne poziomy funkcjonowania. Nie da się jednocześnie prowadzić wielogodzinnego rozważania swoich celów życiowych, systemu wartości, słuszności przyjętych założeń, prawdziwości przyjmowanych na co dzień bezrefleksyjnie stereotypów itp, a przy tym sprawnie polować na antylopę. Zwłaszcza jeśli ma się jednocześnie np. zniekształcenia percepcji i halucynacje. Z drugiej strony, ktoś kto najsprawniej w całej wiosce poluje na antylopy, niekoniecznie ma szansę odkryć, że plemię powinno gdzie indziej udać się na jesień, używać innych technik polowania, porzucić jakiś bezsensowny zwyczaj, którego jedynym uzasadnieniem jest to, że zawsze tak było itp. Nie da się normalnie funkcjonować na psyhodelikach i nie da się na nich sprawnie podążać w żadnym kierunku, natomiast pojedyncze, sporadyczne sesje mogą przyczynić się do zmiany obranego kierunku na bardziej sensowny. -------- Jest jeszcze jeden przewrotny aspekt sprawnego funkcjonowania. Otóż w normalnych warunkach nasz umysł stara się nie tyle dociekać prawdy na temat siebie i świata, co raczej chronić nasze samopoczucie. Istnieje cała gama mechanizmów obronnych, których zadaniem jest takie zafałszowywanie postrzeganej rzeczywistości, żeby minimalizować dyskomfort postrzegającego. I po niektórych środkach ten system potrafi się w dużej mierze wyłączyć. Patrzysz na siebie jak na obcego człowieka, widzisz popełniane błędy, wady. Wyłącza ci się taki odruch, że to ty zawsze musisz mieć we wszystkim rację (który działa nawet jeśli starasz się być świadomie obiektywnym). I to daje szansę, żeby zmienić/poprawić coś, czego normalnie nie jesteś w stanie nawet w ogóle zauważyć, bo zauważenie tego wiązałoby się z dyskomfortem, psuło humor i... pogarszało funkcjonowanie w lokalnej skali  p
|
|
3 na 3 | Jennifer85 (821 punktów) | Temat okrutnie szeroki no i trudno coś na szybko rzucić. Ale tak parę uwag... Nie wiem, czy akurat "Jak wygenerować świadomość?" jest tutaj dobrze postawionym pytaniem. Nie wiemy przecież co to jest ta świadomość i jakie ma funkcje, a bez tego nie skopiujemy jej przy pomocy algorytmu. Sugestia: a może "świadomość" to taka spójna narracja wyrażona symbolicznie? Reprezentacja w naszym mózgu czegoś, co dla praktycznych celów przyjmujemy jako "ja", nasze wspomnienia, nasze pragnienia, plany etc. Taki model naszego jestestwa podobny do modeli, które tworzymy dla innych osób, tylko że z adnotacją "ja"  I dzięki temu "odczuwamy" lub "jesteśmy świadomi" spójności własnej osoby i odróżniamy to "ja" od tła. Nie musi to być też jedna narracja. Być może może istniec kilka konkurujących ze sobą i uzupełniajacych się na wzajem. Sugestia 2. (poboczna): system dyskretny i kombinatoryczny. W prosty sposób pozwala on tworzyć nieskończenie wiele ciagów ze skończonej ilości elementów. Moduł przydatny w "procesowaniu" języka, logice, matematyce, modelowaniu relacji międzyludzkich i chyba we wszystkim. Jak stworzyć algorytm, który byłby w stanie osiągnąć moc takiego systemu? Gramatyka może przyjść z pomocą. Być może uniwersalia językowe stanowia klucz do tego, jak tworzymy koncepty i łączymy je ze sobą. Ale to moja spekulacja. W sumie: możliwe, że świadomość jako taka jest czymś prostym i trywialnym. Prawdziwa zagadka to język (zwłaszcza produkcja i rozpoznawanie mowy) i kontrola nad naszym ciałem (równowaga, bieganie, skakanie, manipulacja). Jeżeli przez to się przebijemy, to potem już z górki  Czasem najprostsze problemy są najtrudniejsze, a te z pozoru trudne są pozorne. I w sumie jeszcze jedna wolna myśl: co, jeżeli świadomość nie "tkwi" w naszym mózgu ani w jego mechanizmach? Niedorzeczne? Absurdalne? A może podział na "ja" i świat jest pozorny? Może nasze przekonanie, że nasza skóra stanowi granicę naszego "ja" to tylko sztuczka ewolucji na powielenie naszych genów? Dlaczego niby moje jestestwo ma kończyć się na czubkach moich palców? Dlaczego laptop, w który teraz stukam nie jest też częścią "mnie"? I czy pisząc "ja" mam na myśli mnie, czy może ""mnie""? I czy """ja""" to to samo co "ja"? No dobra, wystarczy. Bezsenne noce mogą doprowadzić na skraj szaleństwa  Pozdrawiam End of line
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
 | | Lengyel (2127 punktów) | > Sugestia: a może "świadomość" to taka spójna narracja wyrażona symbolicznie? Reprezentacja w naszym mózgu czegoś, co dla praktycznych celów przyjmujemy jako "ja", nasze wspomnienia, nasze pragnienia, plany etc. Taki model naszego jestestwa podobny do modeli, które tworzymy dla innych osób, tylko że z adnotacją "ja"  Ciepło, ciepło, ciepło...
|
|
 | | KrzychS (57 punktów) | > Sugestia: a może "świadomość" to taka spójna narracja wyrażona symbolicznie?Może ta narracja jest formą wynalazku jaką stworzyliśmy w celu zrozumienia otoczenia ? Próbą interpretacji znacznie prostszych procesów myślowych. Może te "ja" to tylko pozorny mit. Symbolika, ułatwiająca "szufladkowanie". Przedmiot obok to "filiżanka", przedmiot w postaci mnie to "ja". > I w sumie jeszcze jedna wolna myśl: co, jeżeli świadomość nie "tkwi" w naszym mózgu ani w jego mechanizmach? Niedorzeczne? Absurdalne? A może podział na "ja" i świat jest pozorny? Może nasze przekonanie, że nasza skóra stanowi granicę naszego "ja" to tylko sztuczka ewolucji na powielenie naszych genów?...To świetny przykład jak mózg ludzki potrafią abstrahować w przemyślenia, które same w sobie są niedorzeczne, ale oryginalne
|
|
|  | | Jennifer85 (821 punktów) | > Może te "ja" to tylko pozorny mit. Symbolika, ułatwiająca "szufladkowanie".> Przedmiot obok to "filiżanka", przedmiot w postaci mnie to "ja".Tak. Ale dopiero opuściliśmy próg. Owszem, aby rozpocząć w ogóle pracę nad skopiowaniem świadomości musimy założyć, że koncept "ja" to pewna symboliczna reprezentacja. Ale tutaj nadchodzi ta wiekopomna chwila, kiedy musimy określić, jakie funkcje pełni świadomość. Inaczej staniemy w miejscu. Chodzi o jakąś roboczą definicję "ja" i do czego ma ona słuzyć. Moja propozycja: "ja" to to, co ograniczone jest moją skórą. Wszystko inne to "nie-ja". Jest to jakiś konkretny start. Ale długa droga przed nami  > To świetny przykład jak mózg ludzki potrafią abstrahować w przemyślenia, które same w sobie są niedorzeczne, ale oryginalne  To zastanów się teraz, co pozwala nam tworzyć takie teoretycznie nieskończenie skomplikowane i abstrakcyjne konstrukcje myślowe? Zauważ, że jest to jakiś problem do rozwiązania (zagadka a nie metafizyczna tajemnica). Ale nigdzie nie atakujemy problemu świadomości "wprost". Zawsze mówimy o jakichś funkcjach, jakichś "przyziemnych" rzeczach. Ciekawe dlaczego, hmm ... W ogóle chyba nie jesteśmy świadomi 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| |  | | KrzychS (57 punktów) | > >...Chodzi o jakąś roboczą definicję "ja" i do czego ma ona słuzyć.> Moja propozycja: "ja" to to, co ograniczone jest moją skórą. Wszystko inne to "nie-ja".> Jest to jakiś konkretny start. Ale długa droga przed nami  Zgadzam się z tym. Też zakładam, że "ja" to punkt odniesienia dla istoty, żeby móc reagować na otoczenie. > >To świetny przykład jak mózg ludzki potrafią abstrahować w przemyślenia, które same w sobie są niedorzeczne, ale oryginalne  > To zastanów się teraz, co pozwala nam tworzyć takie teoretycznie nieskończenie skomplikowane i abstrakcyjne konstrukcje myślowe? Zauważ, że jest to jakiś problem do rozwiązania (zagadka a nie metafizyczna tajemnica). Ale nigdzie nie atakujemy problemu świadomości "wprost". Zawsze mówimy o jakichś funkcjach, jakichś "przyziemnych" rzeczach. Ciekawe dlaczego, hmm ...Dlatego że dopiero poszukujemy odpowiedzi. > W ogóle chyba nie jesteśmy świadomi  Jesteśmy świadomi, tak jak wiele zwierząt (a może wszystkie ?), tylko przeceniamy potęgę tej świadomości.
|
|
 | | Ratatoskr (4439 punktów) | > W sumie: możliwe, że świadomość jako taka jest czymś prostym i trywialnym. Prawdziwa zagadka to język (zwłaszcza produkcja i rozpoznawanie mowy) i kontrola nad naszym ciałem (równowaga, bieganie, skakanie, manipulacja). Jeżeli przez to się przebijemy, to potem już z górki  Systemy komputerowego rozpoznawania i generacji języka istnieją (nie radzą sobie z metaforami i z komunikatami zależnymi od szerszego kontekstu), ale taki np. system stworzono pod koniec lat 60-tych: en.wikipedia.org/wiki/SHRDLUi potrafi on interpretować, co się do niego pisze, zrobić co każą, albo poinformować, że polecenie jest niejednoznaczne / niewykonalne. Równowaga, bieganie, skakanie, manipulacja są trudne, ale wykonalne. Mamy już 4 i 2 nożne maszyny chodzące, biegające, skaczące itp. Nie mamy natomiast świadomych maszyn
|
|
|  | | Jennifer85 (821 punktów) | > Systemy komputerowego rozpoznawania i generacji języka istnieją (nie radzą sobie z metaforami i z komunikatami zależnymi od szerszego kontekstu), ale taki np. system stworzono pod koniec lat 60-tych:> en.wikipedia.org/wiki/SHRDLUOwszem, ale właśnie w rozpoznawaniu i tworzeniu metafor w zależności od kontekstu tkwi ten problem, o którym mówiłem. Jestem zdania, że świadomosć powstanie jako produkt uboczny doskonalenia "krok po kroku" modułów do poszczególnych zadań i połączenia ich w funkcjonalną całość. Nie sądzę, aby badania nad skopiowaniem świadomości per se dały jakieś owoce. Ale mogę się mylić i na pewno nie należy się ograniczać  > i potrafi on interpretować, co się do niego pisze, zrobić co każą, albo poinformować, że polecenie jest niejednoznaczne / niewykonalne.Z tym że jest to jedynie początek zabawy. Bo jest jeszcze problem interpretacji "analogowego" sygnału dźwiękowego jako fonemów (z tego co wiem, to jeszcze tego nie skopiowano) i łączenia go w struktury morfologiczne i potem - gramatyczne. Generalnie połączenie tych trzech niezależnych poziomów (dźwięki - morfologia - gramatyka) stanowi duży problem (jeszcze). > Równowaga, bieganie, skakanie, manipulacja są trudne, ale wykonalne. Mamy już 4 i 2 nożne maszyny chodzące, biegające, skaczące itp.> Nie mamy natomiast świadomych maszyn  No i właśnie kłania się tutaj definicja i funkcje świadomości. Bo jakim prawem my, worki mięsa i wody, odmawiamy jakiemukolwiek układowi świadomości  No i czy świadomość nie mogłaby się wyrażać innymi sposobami, niż ta nasza? A tak poważnie, to rzeczywiście może się wydawać, że "niezgrabność" dzisiejszych robotów wynika tylko z "różnic skali" czyli pamięci, mocy obliczeniowej etc. (ale już nie z prędkości). Osobiście jestem jednak zdania, że mózgi homo sapiens posiadają jakiś zestaw "sztuczek" aby radzić sobie z zadaniami typu "dźgaj dzidą antylopę." albo "Przeskocz strumyk". Nie sądzę jednak, aby był jakiś uniwersalny wzór na świadomosć, albo prosty algorytm. Takie podejście do sprawy jest archaizmem, który ostał się od czasów Kartezjusza, a wcześniej: Starego Testamentu i kabalistyki. Jest jeszcze rola memów i "ja" jako niezwykle złożony mempleks. Być może pewne intuicje odnośnie duszy i jej przeciwstawienia ciału miały w sobie ziarno prawdy. Człowiek jako istota wewnętrznie skonfliktowana i złożona, różne rodzaje duszy etc. Być może możnaby znaleźć w tym bełkocie filozofów jakąś inspirację 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > >i potrafi on interpretować, co się do niego pisze, zrobić co każą, albo poinformować, że polecenie jest niejednoznaczne / niewykonalne.> Z tym że jest to jedynie początek zabawy. Bo jest jeszcze problem interpretacji "analogowego" sygnału dźwiękowego jako fonemów (z tego co wiem, to jeszcze tego nie skopiowano) i łączenia go w struktury morfologiczne i potem - gramatyczne. Generalnie połączenie tych trzech niezależnych poziomów (dźwięki - morfologia - gramatyka) stanowi duży problem (jeszcze).Wiesz... pl.wikipedia.org/wiki/Siri > Bo jakim prawem my, worki mięsa i wody, odmawiamy jakiemukolwiek układowi świadomości  Choćby takim, że znamy dokładnie budowę takiego układu, wiemy jak działa i wiemy, że to tak naprawdę stosunkowo prosty mechanizm. No bo jakim prawem odmawiamy świadomości budzikowi? > No i czy świadomość nie mogłaby się wyrażać innymi sposobami, niż ta nasza?Najpewniej tak. Nawet nasza funkcjonuje inaczej w różnym wieku, stanie, we śnie, po spożyciu różnych substancji itp.
|
|
|  | | Lengyel (2127 punktów) | > >Nie mamy natomiast świadomych maszyn  Bo nie budujemy maszyn społecznych.
|
|
| |  | | KrzychS (57 punktów) | > >>Nie mamy natomiast świadomych maszyn  > Bo nie budujemy maszyn społecznych.A czy zwykły nieświadomy komputer nie jest maszyną społeczną ? Przecież używa interakcji z użytkownikiem za pomocą myszki, klawiatury i monitora. Posiada wspólny język i pomaga mu w problemach ...  Co rozumiesz pod pojęciem maszyna społeczna ?
|
|
| | |  | | Lengyel (2127 punktów) | > A czy zwykły nieświadomy komputer nie jest maszyną społeczną ?> Przecież używa interakcji z użytkownikiem za pomocą myszki, klawiatury i monitora. Posiada wspólny język i pomaga mu w problemach ...>  Użytkownik jest dla komputera elementem środowiska, oddziałującym na niego poprzez interfejs, nie członkiem jego społeczności. Przede wszystkim dlatego, że nie mają wspólnych interesów. To trochę tak, jakby chcieć nazywać członkami społeczeństwa rolnika i zboże oraz kombajn. > Co rozumiesz pod pojęciem maszyna społeczna ?Takie urządzenie AI, które do tego, by w ogóle działać, niezbędnie potrzebowałaby innych podobnych sobie maszyn, z którymi by zarazem konkurowała o zasoby i musiała dla ich zdobycia z nimi współpracować - po prostu tak, jak robią to społeczne gatunki zwierząt. Ale oczywiście daleko nam jeszcze do takich maszyn - nie osiągnęliśmy jeszcze nawet niczego, co by w ogóle miało jakąś własną aktywność.
|
|
| | | |  | | KrzychS (57 punktów) | > >A czy zwykły nieświadomy komputer nie jest maszyną społeczną ?> >Przecież używa interakcji z użytkownikiem za pomocą myszki, klawiatury i monitora. Posiada wspólny język i pomaga mu w problemach ...> > > Użytkownik jest dla komputera elementem środowiska, oddziałującym na niego poprzez interfejs, nie członkiem jego społeczności. Przede wszystkim dlatego, że nie mają wspólnych interesów. To trochę tak, jakby chcieć nazywać członkami społeczeństwa rolnika i zboże oraz kombajn.A czy rolnik i zboże nie znajdują wspólnych interesów  Jak duże musi być wzajemne podobieństwo aby powstała więź społeczna ? Czy człowiek i jego pies tworzą taką więź ?
|
|
| | | | |  | | Lengyel (2127 punktów) | > A czy rolnik i zboże nie znajdują wspólnych interesów  Nie - dla rolnika jedyna korzyść, jaką ma ze zboża, to że je w końcu zabije i spożyje. Trudno się w tym dopatrzec jakiegokolwiek interesu dla pszenicy, no nie? > Jak duże musi być wzajemne podobieństwo aby powstała więź społeczna ?Na tyle duże, żeby zachowania przystosowawcze poszczególnych elementów skutkowały wzrostem przystosowania całej społeczności. Mówiąc prościej, żeby zaspokajanie indywidualnych potrzeb dawało jako efekt także zaspokojenie potrzeb społeczeństwa. jak się zdaje, nie da się tu zejść poniżej wspólnej puli genetycznej, co by skazywało społeczeństwo na skład jednogatunkowy. > Czy człowiek i jego pies tworzą taką więź ?Wobec wcześniej powiedzianego tylko pozornie, a to dlatego, że oba te zwierzaki są przedstawicielami gatunków społecznych i mają wrodzone po temu mechanizmy. A że są te mechanizmy dość podobne, może zajść pomyłka. Jednakże to wszystko nie należy już chyba do głównego tematu wątku, to jest algorytmizacji świadomości. Chciałem tylko zasugerować, że świadomość jest przystosowaniem społecznym, tedy trzeba to wziąć pod uwagę, jeśli chce się ją w jakikolwiek sposób sztucznie naśladować.
|
|
| | | | | |  | | KrzychS (57 punktów) | >>Czy człowiek i jego pies tworzą taką więź ? >Wobec wcześniej powiedzianego tylko pozornie, a to dlatego, że oba te zwierzaki są przedstawicielami gatunków społecznych i mają wrodzone po temu mechanizmy. A że są te mechanizmy dość podobne, może zajść pomyłka.
Możesz jakoś udowodnić , że więź między człowiekiem i psem to pozory ?
|
|
| | | | | |  | | Barbiel (1106 punktów) | >Trudno się w tym dopatrzec jakiegokolwiek interesu dla pszenicy, no nie? Czyżby? A kto ją sieje, nawozi, tępi konkurencyjne rośliny, przechowuje nasiona w bezpiecznym miejscu? Sama nie miałaby szans tak się rozplenić. Raczej zostałaby stłamszona przez chwasty. Dzięki rolnikowi ma zapewnione przetrwanie.
|
|
| | | | |  | |
| | | | | |  | | Ratatoskr (4439 punktów) | >To jeszcze nie to - "to" będzie wtedy, gdy te roboty zaczną radzić sobie bez nas w wyznaczaniu sobie celów. Przede wszystkim co do własnego przetrwania.
No i tak właśnie przecież robią "króliki" z Tierry, albo patyczaki ze świata Framesticks.
|
|
| | | | | | |  | | Lengyel (2127 punktów) | >>To jeszcze nie to - "to" będzie wtedy, gdy te roboty zaczną radzić sobie bez nas w wyznaczaniu sobie celów. Przede wszystkim co do własnego przetrwania. >No i tak właśnie przecież robią "króliki" z Tierry, albo patyczaki ze świata Framesticks.
Hm, no nie wiem, czy udało się nam już tak dobrze, jak Trurlowi w Wyprawie Siódmej...
|
|
MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | Ja w świadomości widzę indywidualną dla jednostki metodę interpretacji/reagowania na bodźce zewnętrzne.
Jeśli już mamy się bawić w model algorytmiczny (co jak dla mnie spali na panewce, bo będzie się opierał o zdecydowanie za dużo zmiennych), widziałbym to jako iteracyjne, deterministyczne budowanie grafu na podstawie kolejnych porcji informacji, które zaburza jakiś szum.
Prawdziwe pytanie jest o postać tej informacji i połączenia w grafie. Nie jestem neuroinformatykiem, więc nie wiem na ile lepszy będzie model behawioralny od bardziej fizycznego.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
 | | KrzychS (57 punktów) | > Ja w świadomości widzę indywidualną dla jednostki metodę interpretacji/reagowania na bodźce zewnętrzne.> Jeśli już mamy się bawić w model algorytmiczny (co jak dla mnie spali na panewce, bo będzie się opierał o zdecydowanie za dużo zmiennych), widziałbym to jako iteracyjne, deterministyczne budowanie grafu na podstawie kolejnych porcji informacji, które zaburza jakiś szum.Zgadzam się z Tobą, ale ilość zmiennych to nie problem. Zmienne są formą kompresji informacji o otoczeniu, wielokrotnie powtarzają się te same, więc ich ilość wcale nie jest taka duża
|
|
| Ratatoskr (4439 punktów) | pal licho świadomość, zróbmy algorytm zdolny postrzegać qualia | pl.wikipedia.org/wiki/QualiaSzukając swego czasu jakiegoś możliwie prostego modelu świadomości, żeby jakość informatycznie ugryźć ten problem, wydumałam coś, co modelem świadomości może nie jest, ale ściśle wiąże się z subiektywny postrzeganiem. Zróbmy algorytm zdolny postrzegać kolor czerwony. Nie fotony o określonej długości fali, ale subiektywne wrażenie czerwieni. Ktoś tu chce budować sztuczną świadomość, nie mając nawet definicji tej prawdziwej, zatem proponuję. Zdefiniuj najpierw waść czerwień (moją wewnętrzną, subiektywną czerwień, nie sygnał z siatkówki, który czerwienią jeszcze nie jest), a potem napisz program zdolny czerwień dostrzegać  Będzie to - myślę - dobry przyczynek do tworzenia algorytmów dysponujących "życiem wewnętrznym".
|
|
 | | KrzychS (57 punktów) | Odp: pal licho świadomość, zróbmy algorytm zdolny postrzegać qualia | > Zdefiniuj najpierw waść czerwień (moją wewnętrzną, subiektywną czerwień, nie sygnał z siatkówki, który czerwienią jeszcze nie jest), a potem napisz program zdolny czerwień dostrzegać Będzie to - myślę - dobry przyczynek do tworzenia algorytmów dysponujących "życiem wewnętrznym".Myślę, że to jest akurat proste. Wystarczy że będę znajdować standardową czerwień, a Twój mózg i tak będzie ją interpretował jako czerwień (niezależnie jaką rzeczywiście barwę odbiera Twoja siatkówka)
|
|
|  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > Myślę, że to jest akurat proste. Wystarczy że będę znajdować standardową czerwień, a Twój mózg i tak będzie ją interpretował jako czerwień (niezależnie jaką rzeczywiście barwę odbiera Twoja siatkówka)  Przepraszam: że co?
|
|
| KrzychS (57 punktów) | Odp: Sztuczna świadomość - na tropie algorytmu | Czy w nauce jest założony teoretyczny wiek pojawienia się świadomości u dziecka ?
|
|
| KrzychS (57 punktów) | Jak sądzicie, czy świadomość posiada funkcję zauważania czasu ? Czy po prostu chronologia związana jest kolejnością odkładanych wspomnień.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|