Racjonalista - Strona głównaDo treści
Para katolicko-ateistyczna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-04-2017 16:18skyman (17 punktów)Para katolicko-ateistyczna
Ocena 3 na 3
Witam, nie wiem czy to tutaj mogę napisać i czy można dostać kilka rade ale...mam mały problem.

Według wszystkiego co możliwe jestem ateistą. Wierzę w siebie, co zrobię źle to moja wina a co dobrze to również mój wybór.

Dziewczyna mówi, że nie zależy jej na kościele, przy czym jak jest na mszy to się modli i potulnie wykonuje jak robot wszystkie elementy (tak to prawda, oszukuje trochę siebie i innych tak naprawdę) Ja gdy idę z grzeczności raz na jakiś czas (jej tereny, jej dom, jej zasady - nie jestem u siebie więc nie pokazuje jaki to jestem buntownik. Szanuje czyjeś reguły i że jestem wśród "katolików") to klękam lub nie, zależy czy mi się chce czy nie. Ogólnie jestem bo jestem w tym kościele, podziwiam sobie ludzi robotów i nudny schemat wszystkiego. Chciałbym dokonać apostazji, czuje że jestem w bańce kłamstwa Watykanu, KK i to co dobre robi KK jest poprzedzone złem, kłamstwem i to jest dolna warstwa góry lodowej. Dziewczyna się nie zgadza bo może to zaszkodzić kiedyś dzieciom (w sumie racje ma..kraj mamy pogięty w tej kwestii i niczym w Korei Północnej to w Polsce KK napiętnuje kilka pokoleń) i że ona nie chce ślubu jednostronnego, który w sumie niczym się nie różni od zwykłego. Nie da się jej przegadać, że nawet ludzie tego nie zauważą pewnie czy w danym momencie powiem czy nie przysięgę na Boga. Uważa, że to będzie parodia, kpina, żenada a nie ślub. Dla mnie żenadą jest mówić przy setce ludzi coś co jest kłamstwem, przysięgać komuś w kogo nie wierzę by tylko oszczędzić przyszłość dzieci i opinie w jej wsi (moi rodzicie długo się przestawiali, że z ministranta zrobił się ateista ale jakoś to trawią). Jej przeszkadza, że byłbym ateistą z "krwi i kości" ale mi osobiście wisi czy ona jest katoliczką czy nie. Jestem jak widać bardziej wyrozumiały. Jestem też za tym, by dzieci kiedyś poznały dwie ścieżki - jej wiary (choć sama nie zna Biblii, wątpię by przeczytała kiedyś całą i jest opiętnowana wiejską mentalnością mam wrażenie, boi się co ludzie powiedzą. Boi się zapewne tej niewiadomej, że będę emanował złą mocą może w przyszłości to zagrozi opinii dzieci w szkole i wśród rówieśników. Nie dziwię się, to jest zakotwiczone głęboko w głowie i trudno tej niepewności stanąć naprzeciw) oraz drogę bycia niewierzącym a również dobrym człowiekiem. Chrzest chciałbym również jak będą miały 16/17/18 lat, gdy zaczną logiczniej myśleć a nie bez swojej wiedzy brnąć w to. Czy ktoś miał podobny przypadek? Czasami zastanawiam się czy po prostu nie postawić przed faktem dokonanym i pyk - wypisać się. Wolna wola w co wierzę a w co nie to chyba dla mnie zaraz po zdrowiu i powodzeniu moich bliskich najważniejsza sprawa. Coś co jest moje, wyrzeźbione przez długie lata obserwacji i wniosków.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Drobner (19539 punktów)
> Jestem jak widać bardziej wyrozumiały.

Przejdź na islam (np. afrykański) i zażądaj od niej podporządkowania się przed ślubem.
Łącznie z jej klitoridektomią...

Powinna się ucieszyć z wreszcie prawdziwie wierzącego narzeczonego.

Drobner, propozycjonalnie wzajemnie wymagający...
22-04-2017 17:52 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Jestem jak widać bardziej wyrozumiały.
>Przejdź na islam (np. afrykański) i zażądaj od niej podporządkowania się przed ślubem.
>Łącznie z jej klitoridektomią...
>Powinna się ucieszyć z wreszcie prawdziwie wierzącego narzeczonego.
>Drobner, propozycjonalnie wzajemnie wymagający...
>
Oj Drobnerze. Wywinąłeś tu ładnego koziołka. Facet poważnie (tak pisze), a Ty???? No nie. To rady jakie dawał najlepszy dowcipas ludowy, były prezydencio L.W. Masz gorączkę, to zbij termometr.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
22-04-2017 20:35 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Oj Drobnerze. Wywinąłeś tu ładnego koziołka. Facet poważnie (tak pisze), a Ty???? No nie. To rady jakie dawał najlepszy dowcipas ludowy, były prezydencio L.W. Masz gorączkę, to zbij termometr.

Nie nam, Wenancjuszu, nie nam, analizować, wartościować i oceniać stopień 'normalności' religijnych zachowań pobożnych wiernych różnych religii i wyznań.

Jedni dzieci swoje zabijali w ofierze, inni się samobiczowali, jeszcze inni sobie coś obrzezują, całkiem inni transfuzji krwi odmawiają. Jedni swojego boga zjadają, inni takiej konsumpcji muszą się wystrzegać...

Nieprzebrane są sposoby wielbienia...
Wszak 'dobre' to, co miłe bogom...

Drobner, 'niecięty'...

PS. Wyolbrzymienie 'uświęconego zwyczaju' tylko 'uoczojebnia' jego absurdalność.
23-04-2017 04:09 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Oj Drobnerze. Wywinąłeś tu ładnego koziołka. Facet poważnie (tak pisze), a Ty???? No nie. To rady jakie dawał najlepszy dowcipas ludowy, były prezydencio L.W. Masz gorączkę, to zbij termometr.
>Nie nam, Wenancjuszu, nie nam, analizować, wartościować i oceniać stopień 'normalności' religijnych zachowań pobożnych wiernych różnych religii i wyznań.
>Jedni dzieci swoje zabijali w ofierze, inni się samobiczowali, jeszcze inni sobie coś obrzezują, całkiem inni transfuzji krwi odmawiają. Jedni swojego boga zjadają, inni takiej konsumpcji muszą się wystrzegać...
>Nieprzebrane są sposoby wielbienia...
>Wszak 'dobre' to, co miłe bogom...
>Drobner, 'niecięty'...
>PS. Wyolbrzymienie 'uświęconego zwyczaju' tylko 'uoczojebnia' jego absurdalność.

Wiesz, że mam podobne odczucie i niestety zbliżone do Twojego. Piszę niestety, bo zająłeś mi przestrzeń na moją odrębność i oryginalność.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
23-04-2017 06:11 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>... bo zająłeś mi przestrzeń na moją odrębność i oryginalność.

Heh!
W dobrej orkiestrze jest miejsce dla wielu wirtuozów.

Drobner, cymbalista 'przesunięty do sekcji dętej'...
ZaKotem (8733 punktów)
>Dziewczyna się nie zgadza bo może to zaszkodzić kiedyś dzieciom (w sumie racje
>ma..kraj mamy pogięty w tej kwestii i niczym w Korei Północnej to w Polsce KK napiętnuje kilka
>pokoleń
Na szczęście się myli.

>i że ona nie chce ślubu jednostronnego,
Nie ma czegoś takiego, zapewne chodzi o ślub mieszany, który jak najbardziej jest dwustronny.

>który w sumie niczym się nie różni od zwykłego. Nie
>da się jej przegadać, że nawet ludzie tego nie zauważą pewnie czy w danym momencie powiem czy nie
>przysięgę na Boga. Uważa, że to będzie parodia, kpina, żenada a nie ślub.
Cóż, papieże i biskupi są innego zdania, skoro ona uważa, że zna się bardziej na religii od nich, to może powinna zostać głową Kościoła.

Moim zdaniem ten związek nie ma przyszłości, chyba że zdecydujesz się na podporządkowanie się jej i hipokryzję, czego nie polecam. Ślub mieszany jest rozsądnym kompromisem, w którym nikt nie musi niczego udawać ani rezygnować ze swoich zasad. Niezdolność do kompromisu jest równoznaczna z niezdolnością do miłości.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
22-04-2017 21:01 
 Ocena 1 na 1
skyman (17 punktów)
>>i że ona nie chce ślubu jednostronnego,
>Nie ma czegoś takiego, zapewne chodzi o ślub mieszany, który jak najbardziej jest dwustronny.

www.wkrako(*)-jednostronne---warto-wiedziec
Wychodzi na to, że to to samo

>>który w sumie niczym się nie różni od zwykłego. Nie
>>da się jej przegadać, że nawet ludzie tego nie zauważą pewnie czy w danym momencie powiem czy nie
>>przysięgę na Boga. Uważa, że to będzie parodia, kpina, żenada a nie ślub.
>Cóż, papieże i biskupi są innego zdania, skoro ona uważa, że zna się bardziej na religii od nich, to może powinna zostać głową Kościoła.

Może i tak, przy czym Czy oni którzy omijają ważne kwestie w Biblii oraz tłumacza sobie jak chcą zależnie od sytuacji są znawcami? Na pewno znają się na manipulacji, przy czym znają ją zdecydowanie lepiej niż większość ludzi - fakt

>Moim zdaniem ten związek nie ma przyszłości, chyba że zdecydujesz się na podporządkowanie się jej i hipokryzję, czego nie polecam. Ślub mieszany jest rozsądnym kompromisem, w którym nikt nie musi niczego udawać ani rezygnować ze swoich zasad. Niezdolność do kompromisu jest równoznaczna z niezdolnością do miłości.

Może wyprowadzka do miasta, wyjazdy po kraju, za granicę zmienią trochę podejście. Wiem, że podejście do KK ma sceptyczne, ale niewiadoma która została jej wpojona życiem na wsi, mocno religijną rodziną oraz typowym kościołem z proboszczem, który potrafi powiedzieć kto zapłacił na kolędzie a kto nie jest tutaj silna.

>> Jestem jak widać bardziej wyrozumiały.
>Przejdź na islam (np. afrykański) i zażądaj od niej podporządkowania się przed ślubem.
>Łącznie z jej klitoridektomią...
>Powinna się ucieszyć z wreszcie prawdziwie wierzącego narzeczonego.
>Drobner, propozycjonalnie wzajemnie wymagający...
>

Rozumiem przesłanie Jest mocne, ale jednak ma rację bytu.

>Przyznaję. Nie rozumiem!!!!
>Rodzice mojej mamy urodzili się w XIX wieku więc byli od Was 100 lat (!) starsi. Babcia katoliczka, dziadek ateista i (przed wojną) komunista jakoś nie mieli problemów z ilością dzieci.
>Moja mama była gorliwą katoliczką, ojciec ateistą chrzczonym w luterskim zborze, siedmioro dzieci odchowali i w zgodzie żyli
>Albo opisujesz jakieś urojone problemy, albo ja jestem z innego świata

Takie przykłady są pomocne - dziękuję. To nie są urojone problemy. Po prostu juz teraz wiem, że już w tej kwestii są spiny a ja nie mam sił tłumaczyć mojego punktu widzenia i jakie są realia ponieważ ja wyszedłem z tej bańki niepewności a ona nadal tkwi - jeszcze...
szarley (54913 punktów)
Przyznaję. Nie rozumiem!!!!

Rodzice mojej mamy urodzili się w XIX wieku więc byli od Was 100 lat (!) starsi. Babcia katoliczka, dziadek ateista i (przed wojną) komunista jakoś nie mieli problemów z ilością dzieci.
Moja mama była gorliwą katoliczką, ojciec ateistą chrzczonym w luterskim zborze, siedmioro dzieci odchowali i w zgodzie żyli

Albo opisujesz jakieś urojone problemy, albo ja jestem z innego świata
24-04-2017 16:58 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Albo opisujesz jakieś urojone problemy, albo ja jestem z innego świata
Chyba wystarczy, że z innego kraju.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
szarley (54913 punktów)
>>Albo opisujesz jakieś urojone problemy, albo ja jestem z innego świata
>Chyba wystarczy, że z innego kraju.

Nie wiem skąd jest autor wątku. Dziadkowie, których opisywałem mieszkali na terenie dzisiejszej Polski, podówczas Przedlitawii
diogenes (42753 punktów)
>Chrzest chciałbym również jak będą miały 16/17/18 lat, gdy zaczną logiczniej myśleć ...

Jeśli dzieci zaczną logicznie myśleć dopiero w wieku 16-18 lat, to obawiam się, że żaden ksiądz je nie ochrzci...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-04-2017 22:20 
 Ocena 2 na 2
skyman (17 punktów)
>>Chrzest chciałbym również jak będą miały 16/17/18 lat, gdy zaczną logiczniej myśleć ...
>Jeśli dzieci zaczną logicznie myśleć dopiero w wieku 16-18 lat, to obawiam się, że żaden ksiądz je nie ochrzci...
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Podstawówka jak nauczy logicznego myślenia w "katolickiej" szkole gdzie sieje się propagandę na korzyść religii; jasełka, rekolekcje itp. a ksiądz jest prawie jak dyrektor szkoły? Dziecko zaczyna kształcić światopogląd w technikum/liceum gdzie rówieśnicy nie zwracają już tak uwagi na to kto w co wierzy, okres buntu kwitnie. To wkraczanie w dorosłość, nowi znajomi, nowe podejścia do życia. Podstawówka i gimnazjum to okres bezmyślności według mnie i myślenie tylko by iść na lekcje, pozaliczać przedmioty i wrócić do domu. Moje wątpliwości nt. wiary zaczęły się właśnie w technikum. W gimnazjum przykładny uczeń, z religii 6, oazy a nawet kilka miesięcy ministrant. A nowa rzeczywistość, nowa szkoła, nowi ludzie, lekcje oparte na nauce gdzie likwiduje się coraz bardziej wątki religijne i powiązania, brak czegoś takiego jak rekolekcje, jasełka i inne spowodowały przełamanie się. Wiadomo, że gdy w domu przekazuje się wartości różnorakie a nie jednostronne to pozwalają one u dziecka wykształcić jakieś elementy rozważania nad sensem życia, ale jako że spędza w szkole wiele godzin to ona go wychowuje a szkoła w Polsce jest nadal pro-religijna a powinna nauczać o każdej religii i podawać prawdziwe fakty, te brutalne też. Może się mylę bo nie mam dzieci jeszcze, ale obserwując świat, siebie i rodzeństwo to tak to widzę.
Drobner (19539 punktów)
Zrób tak, żeby zrobić tak:



To samo odpowiedz księdzu na 'ofertę' ślubu.

A ona będzie nalegać na choć cywilny...

Drobner, 'życzliwy'...
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nie rozumiem. Co w takim razie Was łączy? Ślub tylko ze względu na łóżko, to wg mnie nie jest dobry pomysł. Mam wrażenie, że opisałeś swoją przyszłą żonę jak... kogoś kto nie jest na równi z Tobą.
24-04-2017 20:55 
 Ocena 1 na 3
skyman (17 punktów)
>Nie rozumiem. Co w takim razie Was łączy? Ślub tylko ze względu na łóżko, to wg mnie nie jest dobry pomysł. Mam wrażenie, że opisałeś swoją przyszłą żonę jak... kogoś kto nie jest na równi z Tobą.

Wątek można chyba zamknąć. Dziękuję za sugestie (nawet te mocne). Rozwiązaniem będzie chyba powolne uświadamianie jej, że jeśli nie chce miłości 100% bo ważne są dla niej co we wsi będą mówić oraz, że "może" odbić się to na dzieciach to ja passuje. Ja nie będę okłamywał siebie i innych a ona jeśli będzie przysięgała również będzie okłamywała ludzi bo jak nazwać ślub gdzie przysięga jest tylko po to, by "oszczędzić" dzieci, ktorych moze nawet nie będziemy mieć bo życie róznie się układa.
kubu (23 punktów)
Potrzebne są kompromisy!
14-05-2017 09:41 
 Ocena-1 na 1
fido (0 punktów)
>Potrzebne są kompromisy!
W takim związku nie ma kompromisów.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Uważam, że nie powinieneś żenić się z dziewczyną, o której tak podle się wypowiadasz, sorry.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365