Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawo do chodzenia w krótkich spodenkach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
07-08-2018 12:47Arminius (25555 punktów)Prawo do chodzenia w krótkich spodenkach
Ocena 2 na 2
Nastał czas upałów i "przyduchy". Szczególnie trudno jest go znosić w nieklimatyzowanym biurze, znajdującym się w budynku zrobionych z wielkiej płyty i wyeksponowanych na mordercze promienie sierpniowego słońca. Kilka dni temu mój znajomy - pracujący warunkach jak wyżej (instytucja państwowa) - doznał sui generis uszczerbku na zdrowiu. Otóż pracodawca nie skorzystał z możliwości wcześniejszego zwolnienia pracowników z powodu warunków jak wyżej - skutkiem czego nogawki jego długich spodni literalnie przykleiły się do jego ud. Temperatura w jego pomieszczeniu biurowym wynosiła 32 stopnie powyżej zera. Gdy wrócił do domu i ściągnął spodnie odkrył rozległą reakcję alergiczną (ucisk nogawek na ciało plus bardzo wysoka temperatura) w postaci rozległego "pęcherzowiska" na udach jak wyżej. W związku z powyższym następnego dnia udał się do pracy w spodenkach krótkich, acz szykownych i należycie nieopiętych, sięgających powyżej połowy ud, koloru szarego, z kantem plus skarpety czarne i czarne szykowne, pełne buty typu półsportowego. Po stawieniu się do pracy - został szybko wezwany przez jego szefową - która zarzuciła mu zjawienie się w pracy w niestosownym stroju. Szefowa odziana była w sukienkę z półotwartymi plecami, przeciętnym dekoltem sięgającą do połowy jej ud. Na nogach nie miała żadnych rajstop czy skarpet. Jej obuwie stanowiły szykowne - ale jednak sandałki.
Znajomy zwrócił uwagę na niestosowność jej uwag - w kontekście jej ubioru - i postawił ultimatum: jeżeli zostanie w jego biurze zainstalowane air condition, wówczas on wróci do długich spodni, jeżeli nie, w czas wielkich upałów będzie się zjawiał w pracy w krótkich. Podkreślił przy tym, iż w instytucji gdzie pracuje - multum kobiet zjawia się w pracy w odzieniu jak na plażę, bardzo często eksponując przy tym intymne części ciała ( pół piersi, głęboki dekolt) bądź też spore połacie kobiecych desusów ( ramiączka staników, "topy" rajstop czy pończoch) - i nie są za tak karygodne zachowanie wzywane "na dywanik" do przełożonych. Zagroził rozwścieczonej szefowej, iż w przypadku prześladowania go za ubiór jak wyżej - uda się do sądu z pozwem zawierającym zarzut dyskryminacji ze względu na płeć. Zobaczymy więc, co z tego wyniknie. A tymczasem warto tylko zasygnalizować, iż scenariusz jak wyżej, który napisało życie - dotyka całego szereg niezwykle istotnych kwestii i problemów natury społecznej, politycznej i obyczajowej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Niech przyjdzie w sukience xxxD Jak kapitalizm to kapitalizm: jak gender to gender. W krótkich spodenkach to mali chłopcy biegają... Żartuję. A co mają powiedzieć żołnierze? Mundur, opinacze. O ile wiem, krótkie spodenki są nieregulaminowe, w Polsce - nie wiem jak w innych państwach. Mnie tam nie przeszkadzałoby, gdyby w urzędach urzędnicy pracowaliby w krótkich spodenkach.
08-08-2018 10:57 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)krótkie spodenki w khaki?
>W krótkich spodenkach to mali chłopcy biegają... Żartuję. A co mają powiedzieć >żołnierze? Mundur, opinacze. O ile wiem, krótkie spodenki są nieregulaminowe, w >Polsce - nie wiem jak w innych państwach.

Krótkie spodenki w wojsku jak najbardziej mogą być elementem sformalizowanego umundurowania. Przykładem Afrika Korps i jej przeciwnicy po brytyjskiej stronie.
A przecież coraz częściej w Polsce zdarzają się temperatury z jakimi musiał się zmagać....lis pustyni.
Dur Aglar (200 punktów)Odp: Prawo do chodzenia w krótkich spodenkach
Brawa i szacunek dla znajomego
Sam ostatnio myślałem o dyskryminacji płciowej pod względem ubioru. Jak to jest, że faceci noszą w temperaturze 30 stopni takie same ubrania na nogi jak w temperaturze -10. Jak to jest, że kobietom idącym ulicą kulturowo wolno odsłaniać nogi aż po dupę, co w sposób jawny jest rozpraszające i prowokujące dla zdrowych mężczyzn, a facet w pracy nie może łydek odsłonić. Proponowałbym jednakowe kulturowe zasady ubioru w pracy, by nie odsłaniać nóg powyżej kolan, dla obu płci. Dla facetów takie ograniczenie, by musieli nosić buty i skarpetki zasłaniające giry.

Inna kwestia to standard klimatyzowanych pomieszczeń w pracy. Jako że bliżej mi do libertarianizmu, nie chciałbym za wiele narzucać pracodawcom, aczkolwiek silne są argumenty, że komfort i wydajność pracy mocno spada wraz ze wzrostem temperatury powyżej pewnego pułapu.

Co do stopnia przyzwolenia na odsłanianie kobiecego ciała, czy kiedykolwiek w historii w jakiejś cywilizacji była taka swoboda? Zastanowiłbym się, czy jest to dobre w skali społecznej. Czy dobra dla kobiety jest akceptacja bycia obiektem seksualnego zainteresowania większości mężczyzn mijanych na ulicy, a czy dla tych mężczyzn dobrze jest ciągle nastawienie na widok roznegliżowanych obiektów seksualnych, których nie mogą posiąść.

>Szefowa odziana była w sukienkę z półotwartymi plecami, przeciętnym dekoltem sięgającą do połowy jej ud.

No to żadną miarą nie był to przeciętny dekolt
08-08-2018 13:14 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)
>Szefowa odziana była w sukienkę z półotwartymi plecami, przeciętnym dekoltem >sięgającą do połowy jej ud.

>No to żadną miarą nie był to przeciętny dekolt

Ha, errare humanum est. Rzecz jasna chodziło o sukienkę sięgającą do tej połowy jak wyżej.

>Jako że bliżej mi do libertarianizmu, nie chciałbym za wiele narzucać pracodawcom, >aczkolwiek silne są argumenty, że komfort i wydajność pracy mocno spada wraz ze >wzrostem temperatury powyżej pewnego pułapu.

Ta, więc jak nie chcą wypuścić szybciej z pracy pracownika i nie ma klimatyzacji w miejscu pracy - niech zezwolą na lżejszy ubiór - ale skromny i estetyczny.
Ciekawe, iż kwestia niskich temperatur jest przez przepisy BHP traktowana konkretniej. W przypadku wysokich temperatur jest sporo "nieostrych rozwiązań".

>Co do stopnia przyzwolenia na odsłanianie kobiecego ciała, czy kiedykolwiek w >historii w jakiejś cywilizacji była taka swoboda? Zastanowiłbym się, czy jest to >dobre w skali społecznej. Czy dobra dla kobiety jest akceptacja bycia obiektem >seksualnego zainteresowania większości mężczyzn mijanych na ulicy, a czy dla tych >mężczyzn dobrze jest ciągle nastawienie na widok roznegliżowanych obiektów >seksualnych, których nie mogą posiąść.

Muzułmańskie....feministki mają często poglądy zbliżone do pańskiego jak wyżej
Dur Aglar (200 punktów)
>Ciekawe, iż kwestia niskich temperatur jest przez przepisy BHP traktowana konkretniej. W przypadku wysokich temperatur jest sporo "nieostrych rozwiązań".

Wszędzie ta dyskryminacja zwolenników niższych temperatur. Nawet w pogodzie mówią, że jak jest bezchmurnie i gorąco to dobra pogoda, a jak rześko i pochmurno to brzydka. Programowanie neurolingwistyczne, jak nic. I nie mówię tego tylko ironicznie.
Jak jest zimno to przecież można się ubrać, a jak jest gorąco to już powyżej pewnych granic rozebrać się nie można, człowiek się poci, klei, śmierdzi i ciężko mu funkcjonować.

>Muzułmańskie....feministki mają często poglądy zbliżone do pańskiego jak wyżej
A to takie istnieją?

To nie tyle poglądy, co wątpliwości.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Znajomy zwrócił uwagę na niestosowność jej uwag - w kontekście jej ubioru
Ona była ubrana zgodnie z obyczajem, on nie.

Ale mógł użyć wybiegu i latem zmieniać wyznanie na pozwalające na strój à la Mahatma Gandhi.

Cza być oszczędnym.
Arminius (25555 punktów)dyskryminująca obyczajowość
>Ona była ubrana zgodnie z obyczajem, on nie.

Właśnie w tym problem aby zacząć zmieniać ten obyczaj - dyskryminujący mężczyzn w miejscu pracy

>Ale mógł użyć wybiegu i latem zmieniać wyznanie na pozwalające na strój à la Mahatma >Gandhi.

Mnóstwo hindusów ( w wersji: gandhyzm ) zjawia się jednak w pracy w strojach konwencjonalnych - na przykład w marynarce i długich spodniach - więc argument nie byłby nie do zbicia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: dyskryminująca obyczajowość

>>Ona była ubrana zgodnie z obyczajem, on nie.
>Właśnie w tym problem aby zacząć zmieniać ten obyczaj - dyskryminujący mężczyzn w miejscu pracy
Pamiętajmy jednak, że wylewamy z tą kąpielą oficjalny strój m.in. naszego pana prezydenta. I nie, żebym była przeciwna rozgarniturowieniu panów, ale póki co, to na pewnym poziomie garniturowe schody i tak się zaczną.

>>Ale mógł użyć wybiegu i latem zmieniać wyznanie na pozwalające na strój à la Mahatma >Gandhi.
>Mnóstwo hindusów ( w wersji: gandhyzm ) zjawia się jednak w pracy w strojach konwencjonalnych - na przykład w marynarce i długich spodniach - więc argument nie byłby nie do zbicia.
Oj tam, niechby się ów znajomy podawał za hindu-ortodoksa.

(I w ogóle to szkoda, że z bogatej kultury europejskiej naśladuje się akurat tak uciążliwy zwyczaj jak właśnie męskie wbijanie się w garnitur, który, przy słabej jakości, chyba nawet może zamordować użytkownika.)

Cza być oszczędnym.
09-08-2018 11:45 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zdefiniowanie problemu
>Pamiętajmy jednak, że wylewamy z tą kąpielą oficjalny strój m.in. naszego pana >prezydenta. I nie, żebym była przeciwna rozgarniturowieniu panów, ale póki co, to na >pewnym poziomie garniturowe schody i tak się zaczną.

Istota problemu tkwi w tym, iż kobietom w pracy przyzwala się na zdecydowanie większy odchył od tzw. "obyczajowej normy" - jeżeli chodzi o ubiór akceptowany w miejscu pracy. Nota bene, nie jest wykluczone, iż wynika to także z...seksistowskiej postawy wielu mężczyzn, którzy nie mają nić przeciwko temu, żeby kobiety w pracy były skąpo ubrane i roznegliżowane. A same kobiety także nic przeciwko temu nie mają - i mamy konsekwencję w postaci problemu debatowanego.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: zdefiniowanie problemu

>Istota problemu tkwi w tym, iż kobietom w pracy przyzwala się na zdecydowanie większy odchył od tzw. "obyczajowej normy" - jeżeli chodzi o ubiór akceptowany w miejscu pracy. Nota bene, nie jest wykluczone, iż wynika to także z...seksistowskiej postawy wielu mężczyzn, którzy nie mają nić przeciwko temu, żeby kobiety w pracy były skąpo ubrane i roznegliżowane. A same kobiety także nic przeciwko temu nie mają - i mamy konsekwencję w postaci problemu debatowanego.
To prawda: kobiety dlatego sobie pozwalają, że panowie rzadko są zainteresowani zwalczaniem kobiecej niepowściągliwości w odkrywaniu ciała; teraz pytanie czy raczej panom popuścić, czy paniom ukrócić; ale najpewniej nim się coś postanowi, jesień nas pogodzi.

Cza być oszczędnym.
Arminius (25555 punktów)cyklicznie
....ale najpewniej nim się coś postanowi, jesień nas pogodzi.

Ale problem będzie cyklicznie powracał wiosną i latem, w coraz ostrzejszych odsłonach - zważywszy na ocieplenie klimatu jakiego przecież doświadczamy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: cyklicznie

>....ale najpewniej nim się coś postanowi, jesień nas pogodzi.
>Ale problem będzie cyklicznie powracał wiosną i latem, w coraz ostrzejszych odsłonach - zważywszy na ocieplenie klimatu jakiego przecież doświadczamy.
Jasne. Bo upały to ogólnie problem nadmiernego odzienia: panów w biurach i pań na plaży.

Cza być oszczędnym.
Wera (1540 punktów)Odp: Prawo do chodzenia w krótkich spodenkach
>W związku z powyższym następnego dnia udał się do pracy w
>spodenkach krótkich, acz szykownych i należycie nieopiętych, sięgających powyżej połowy ud, koloru
>szarego, z kantem plus skarpety czarne i czarne szykowne, pełne buty typu półsportowego.

Domniema się, iż powodem zajścia był brak męskiego zwisu typu eleganckiego u towarzysza kolegi, który to nadałby jego okryciu wierzchniemu charakteru oficjalnego.

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
09-08-2018 21:35 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)jaki powód?
>>W związku z powyższym następnego dnia udał się do pracy w
>>spodenkach krótkich, acz szykownych i należycie nieopiętych, sięgających powyżej połowy ud, koloru
>>szarego, z kantem plus skarpety czarne i czarne szykowne, pełne buty typu półsportowego.
>Domniema się, iż powodem zajścia był brak męskiego zwisu typu eleganckiego u towarzysza kolegi, który to nadałby jego okryciu wierzchniemu charakteru oficjalnego.

Nie, krawatu u niego w pracy nie musi się nosić. Poszło - jak napisano - o krótkie spodenki.
Wera (1540 punktów)Odp: jaki powód?
>>>W związku z powyższym następnego dnia udał się do pracy w
>>>spodenkach krótkich, acz szykownych i należycie nieopiętych, sięgających powyżej połowy ud, koloru
>>>szarego, z kantem plus skarpety czarne i czarne szykowne, pełne buty typu półsportowego.
>>Domniema się, iż powodem zajścia był brak męskiego zwisu typu eleganckiego u towarzysza kolegi, który to nadałby jego okryciu wierzchniemu charakteru oficjalnego.
>Nie, krawatu u niego w pracy nie musi się nosić. Poszło - jak napisano - o krótkie spodenki.
>
To były takie spodenki? "Powyżej połowy ud".

qph.fs.quo(*)64331d3eb30c26392936dbe6f64e-c

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To były takie spodenki? "Powyżej połowy ud".
>qph.fs.quo(*)64331d3eb30c26392936dbe6f64e-c
Tutaj są przyjemne propozycje.

Cza być oszczędnym.
09-08-2018 22:33 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)kierunek południowy

>To były takie spodenki? "Powyżej połowy ud".

Nie, poniżej połowy licząc od krocza "na południe"

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365