Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sprzeczne dogmaty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
15-07-2017 22:21Xannot (48 punktów)Sprzeczne dogmaty
Ocena 1 na 1
Lista (pewnie niepełna) praktyk i dogmatów Kościoła katolickiego nie mających pokrycia w Biblii lub wręcz z nią sprzecznych:

- Trójca Święta
- osobowość Ducha Świętego
- równość Boga Ojca i Jezusa
- kult maryjny
- kult świętych
- niedziela jako dzień święty
- celibat
- zakaz rozwodu
- koncepcja nieba dla ludzi
- koncepcja czyśćca
- koncepcja wiecznego piekła
- sąd szczegółowy i jego następowanie od razu po śmierci
- posiadanie przez ludzi nieśmiertelnej duszy
- kult przedmiotów (krzyż, hostia, relikwie, obrazy, figury...)
- wieczne dziewictwo Maryi
- wniebowzięcie Maryi
- spowiedź uszna
- różaniec
- chrzest poprzez polanie
- chrzest niemowląt
- ofiara ciała i krwi podczas mszy
- przyjmowanie komunii pod postacią wyłącznie chleba
- niepokalane poczęcie Maryi
- nieomylność papieża

Pytanie tylko dlaczego Kościół aż tak się stoczył? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze (no i władzę).

Czy coś pominąłem?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Pytanie tylko dlaczego Kościół aż tak się stoczył?
To jest pytanie osoby, która uważa że dosłowne trzymanie się Pisma bez dodatków i domysłów jest lepsze, bo to Pismo zawiera jakąś całą prawdę objawioną. Dla człowieka, któremu to wisi (jak piszącemu te słowa), jest całkowicie obojętne czy i dlaczego się stoczył czy wtoczył.
To jest problem dla wierzących chrześcijan i moim zdaniem lepiej na ich forach szukać odpowiedzi na takie pytania.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Pytanie tylko dlaczego Kościół aż tak się stoczył? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze (no i władzę).

Oj człowieku! Jakie masz szczęście żeś się teraz urodził! Za takie pytanie zadane publicznie jeszcze 400 lat temu byś służył jako materiał podtrzymujący palenie stosu.
Stos to taki płomień oświaty katolickiej, ogarniający prawie całą ówczesną Europę (nie myl z kagankiem), sterowany przez wiarę miłości do bliźniego swego, z centrum w mocarstwie światowym Watykan.

>Czy coś pominąłem?

Wystarczy, by zabronić i rugować z publicznej przestrzeni państwa konstytucyjnie świeckiego, nie religijnego z oświatą świecką/laicką. Co nie przeszkadza by urodził się prezydencki pomysł referendum społecznego nad obecną postacią Konstytucji państwa, popieranego przez religijnych fundamentalistów katolickich, liczących na nową "jakość" Konstytucji być może z preambułą: "My, naród Polski, w imię Boga jedynego w Trójcy przenajświętszej, kierujący się prawami boskimi itd......."
Swoją drogą to Bóg jest wszechmocny czy też nie?
Już tyle setek lat walczy z szatanem i nie może go w końcu ostatecznie pokonać! Czyli nie jest wszechmocny. Szatan jest widać równie mocny jak Bóg. Jajca holenderskie z tą religią. Heca!
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-07-2017 22:43 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Swoją drogą to Bóg jest wszechmocny czy też nie?
>Już tyle setek lat walczy z szatanem i nie może go w końcu ostatecznie pokonać! Czyli nie jest wszechmocny. Szatan jest widać równie mocny jak Bóg.
Szanowny Wenancjuszu, występując jako advocatus diaboli (w imieniu Kościoła) wypowiadam co następuje. To nie jest tak, że Bóg ma zwalczyć za nas diabła, tylko że my mamy go zwalczyć w sobie, wywyższyć w nas w nas to co boskie ponad to co diabelskie (jak np. oddawanie się uzależnieniom, uciechom prowadzącym do dezintegracji osobowości, itd.). Taka jakby przewaga ducha nad materią. Diabeł to personifikacja płytkich, zwierzęcych pożądań, a Bóg to miłość, coś wyższego nad tym. Tak rozumiem chrześcijaństwo, chociaż z jego ideami się całkiem nie zgadzam i nie przyjmuję jako swoje, ale to z powodów których tutaj mi się nie chce rozwijać.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>to co diabelskie (jak np. oddawanie się uzależnieniom, uciechom prowadzącym do dezintegracji osobowości, itd.)

Tu akurat nie do końca, bo dezintegrację osobowości wprowadza właśnie to "boskie", a to "diabelskie" byłoby spójne.

>miłość, coś wyższego nad tym

czyli asceza i kult cierpienia

finerbijk (17282 punktów)
>Tu akurat nie do końca, bo dezintegrację osobowości wprowadza właśnie to "boskie", a to "diabelskie" byłoby spójne.
Nie podejmuję się dyskusji w temacie.

>>miłość, coś wyższego nad tym
>czyli asceza i kult cierpienia
olson, nadinterpretacja i takie sranie w banie, siadaj jedynka
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
No jakoś nie potrafiłeś się wytłumaczyć z tego, że nie zgadzasz się z oczywistościami, więc się tak nie wychylaj
ZaKotem (8733 punktów)

>Czy coś pominąłem?

Pominąłeś jedynie jakieś uzasadnienie, dlaczego właściwie dosłowne trzymanie się jakichś ksiąg napisanych tysiące lat temu ma być optimum, według którego oceniasz poziom religii. Zapewne szariat i religijny terroryzm też dla ciebie jest fajniejszy, niż cywilizowane odmiany islamu.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Xannot (48 punktów)
>>Czy coś pominąłem?
>Pominąłeś jedynie jakieś uzasadnienie, dlaczego właściwie dosłowne trzymanie się jakichś ksiąg napisanych tysiące lat temu ma być optimum, według którego oceniasz poziom religii. Zapewne szariat i religijny terroryzm też dla ciebie jest fajniejszy, niż cywilizowane odmiany islamu.
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663

Czym jest chrześcijaństwo bez Biblii? Brak wtedy fundamentów. Jeśli nie mogę się opierać na Biblii, tylko zdanie księży jest ważniejsze, to nie ma podwalin. Biblia jest też rzekomo chroniona przez Boga przed ewentualnymi zmianami czy zatraceniem. Biblia jest również rzekomo napisana pod natchnieniem Ducha Świętego i jest słowem danym od Boga. Jak nie możemy wierzyć słowu Boga, to jak wierzyć komukolwiek innemu?
16-07-2017 23:28 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>Jak nie możemy wierzyć słowu Boga, to jak wierzyć komukolwiek innemu?

Chcę przedłożyć czytelnikowi do życzliwego rozważenia doktrynę, która, jak się obawiam, może się wydać niesłychanie paradoksalna i wywrotowa. Według tej doktryny jest rzeczą niepożądaną wierzyć jakiemuś twierdzeniu, gdy nie ma żadnej podstawy do przypuszczenia, że jest ono prawdziwe.

Bertrand Russell
19-07-2017 08:15 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>Biblia jest też rzekomo chroniona przez Boga przed ewentualnymi zmanami czy zatraceniem. Biblia jest również rzekomo napisana pod natchnieniem Ducha Świętego i jest słowem danym od Boga.

Takie zdanie twoje. Zaś księdzowie głoszą, że Tradycja Kościoła jest również od Ducha Świętego i Bóg chroni ją przed zatraceniem. W czym ich twierdzenie gorsze od twojego?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
diogenes (42753 punktów)
>Sprzeczne dogmaty...

W jakim sensie nonsensy są sprzeczne z czymkolwiek?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
>Lista (pewnie niepełna) praktyk i dogmatów Kościoła katolickiego nie mających pokrycia w Biblii lub
>wręcz z nią sprzecznych:
>- Trójca Święta
>- osobowość Ducha Świętego
>- równość Boga Ojca i Jezusa
>- kult maryjny
>- kult świętych
>- niedziela jako dzień święty
>- celibat
>- zakaz rozwodu
>- koncepcja nieba dla ludzi
>- koncepcja czyśćca
>- koncepcja wiecznego piekła
>- sąd szczegółowy i jego następowanie od razu po śmierci
>- posiadanie przez ludzi nieśmiertelnej duszy
>- kult przedmiotów (krzyż, hostia, relikwie, obrazy, figury...)
>- wieczne dziewictwo Maryi
>- wniebowzięcie Maryi
>- spowiedź uszna
>- różaniec
>- chrzest poprzez polanie
>- chrzest niemowląt
>- ofiara ciała i krwi podczas mszy
>- przyjmowanie komunii pod postacią wyłącznie chleba
>- niepokalane poczęcie Maryi
>- nieomylność papieża
>Pytanie tylko dlaczego Kościół aż tak się stoczył? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o
>pieniądze (no i władzę).
>Czy coś pominąłem?

A wiesz co by było gdyby Marek ewangelista napisał, że Chrystus ma psa, a Jan ewangelista, że jednak posiada kota? Byłaby niezła heca.

1. Powstałyby różne szkoły skupione wokół autorytetów teologicznych. Jedni zastanawialiby się co to jest kot, drudzy co to jest pies. Jeszcze inni głowiliby się, czy kot jest takiej samej natury co pies. Pozostali badaliby relację psa do kota.
2. Zwołano by sobór powszechny, żeby się już nie kłócić i ustalić wspólną wersję.
3. Większość soborowa prawdopodobnie przyjęłaby wersję, że Chrystus miał psa, którego z przekory nazywał Kotem (ot, takie imię), a zatem słowa zapisane w świętych pismach nie stoją ze sobą w sprzeczności, więc głoszą prawdę, bo Chrystus przecież może mieć kota, który jednocześnie jest psem.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365