Nie sądzicie, że rok 1984 Orwella uderzająco przypomina strukturę Krk?
Rok 1984: - "Wielki brat" którego nigdy nikt nie widział, ale oficjalnie jest nieśmiertelnym najwyższym wodzem partii, od którego pochodzą wszelkie decyzje, - Ograniczona, elitarna grupa pracowników partii, funkcjonariusze szeregowi, oraz masa proli niepoinformowanych o niczym, - Restrykcyjne przepisy dotyczące najbardziej prywatnych kwestii życiowych, - instytucja zbrodniomyśli - zakłamywanie mediów nie tylko w teraźniejszości, ale i przeszłości - jeżeli jakaś osoba zostałą "Ewaporowana", wszystkie czasopisma i dokumenty zawierające wzmiankę o niej powinny zostać zniszczone, -totalitarna władza partii. Krk: - Bóg "nieśmiały" który z nieznanych względów nie chce się ludzkości ujawnić, ale oficjalnie gdzieś tam istnieje w jakimś bliżej nieokreślonym "niebie"; przygląda się nam, karząc za złe uczynki, jak samodzielne myślenie, czy doniesienie na wybryki okolicznego proboszcza, podejrzanie dużo czasu spędzającego ze swoimi ministrantami, - kler, który ogłupia owieczki rozbudowaną, ale nadzwyczaj prymitywną mitologią "Przenajświętszych Panienek" (owa Panienka to, warto nadmienić, w rzeczywistości niepiśmienna galilejska dziewka z nizin społecznych, mieszkająca w zabitej dechami Palestynie na zadupiu wszelkiej cywilizacji, w dodatku nimfomanka, która jeszcze przed przeprowadzką do męża przyprawiła go o rogi) "Jezusów Królów Polski" itd., - restrykcyjne przepisy dotyczące intymnych sfer życia, - zbrodniomyśl - katolickiemu bożkowi nie wystarcza wstrzymywanie się od jakiejś czynności, kralne jest również myślenie o niej - nawet w swoim dekalogu umieścił dwie pary przykazań, nie róźniace się niczym, poza tym, że jedno dotyczy robienia, a drugie - myślenia. Czemu? Nie wiadomo. - zakłamywanie historii - wmawianie ludziom, że kościół jest nieomylny, kiedy trudno znaleźć instytucję, która popełniłaby więcej zbrodni i błędów, jak eksterminacja Prusów i albigensów w imię szerzenai wiary; wmawianie ludziom, że podstawą cywilizacji jest chrześcijaństwo, co jest bzdurą, bo wysoko rozwinięte cywilizacje Egiptu i Mezopotamii istniały na długo, zanim w umysłach semickich nomadów pojawiła się sama idea bożka Jahwe, nie mówiąc o wykształceniu czystego monoteizmu. -dązenie do zniesienia rozdziału kosciołą od państwa i tym samym zmuszanie niewierzących i dysydentów do przestrzegania katolickich wymysłów, jak np. zakaz używania kondomów w takcie epidemii HIV
Pytanie: jakie można wnioski wysunąc na postawie tego porównania? |