 |
Seksizm wśród antyklerykałów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-09-2017 23:01 | Wera (1540 punktów) | Seksizm wśród antyklerykałów
2 na 2 | Ostatnio tyle się mówi o homoseksualnych księżach-pedofilach. Tymczasem problem zakonnic-lesbijek rzadko jest poruszany. Dlaczego? Czyżby ateiści uważali, że kobiety są mniej ważne?
W przeszłości, kiedy kobiety były mniej wyzwolone, każda panna chciała za wszelką cenę zapewnić sobie dobrobyt poprzez korzystne zamążpójście. Dlaczego więc niektóre decydowały się na skromne życie, bez możliwości uprawiania stosunków płciowych z mężczyznami? Rzecz jest jasna: panny te były albo szkaradne, albo były lesbijkami.
Do dziś o tym, co się dzieje w klasztorach żeńskich wiedzą tylko wtajemniczone. Za zamkniętymi drzwiami często dochodzi do lesbijskich orgii. Za przyrządy służą siostrom przedmioty kultu, takie jak krzyże.
Jednak największe zagrożenie stanowią matki przełożone. Zdarza się, że matka przełożona szantażem zmusza młodsze, bardziej atrakcyjne siostry do wykonywania wobec niej usług seksualnych.
Jest to najzwyczajniej w świecie wymuszona prostytucja. Apeluję, aby władze przyjrzały się dokładniej sytuacji klasztornej i powstrzymały cyniczne matki przełożone przed szerzeniem nierządu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Apeluję, aby władze przyjrzały się dokładniej sytuacji klasztornej i powstrzymały cyniczne matki przełożone przed szerzeniem nierządu.
Ambasady są wyłączone spod jurysdykcji państwa, w którym się znajdują.
Drobner, zdecydowany lesbijka...
|
|
2 na 2 | klaio (1068 punktów) | Trochę zakonnic jednak odeszło z zakonów. Nie słyszałem, by coś takiego opowiadały. Niedawno wyszła nawet książka sporządzona na podstawie rozmów z byłymi zakonnicami przez praktykującą lesbijkę Martę Abramowicz. Przekartkowałem tę książkę i nie znalazłem tam potwierdzenia powyższych spekulacji z wyjątkiem jednego, niejednoznacznego przypadku.
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | >Trochę zakonnic jednak odeszło z zakonów. Nie słyszałem, by coś takiego opowiadały. Niedawno wyszła nawet książka sporządzona na podstawie rozmów z byłymi zakonnicami przez praktykującą lesbijkę Martę Abramowicz. Przekartkowałem tę książkę i nie znalazłem tam potwierdzenia powyższych spekulacji z wyjątkiem jednego, niejednoznacznego przypadku.
... żadna lesbijka nie będzie krytykować czegoś co uważa za naturalne. Zwłaszcza gdy żadna zakonnica nie złożyła oficjalnego zawiadomienia o popełnieniu wykroczenia, lub przestępstwa. Marta Abramowicz prędzej by krytykowała wykorzystywanie zakonnic przez księży i zakonników. Niestety, takie przypadki były zgłaszane oficjalnie poza Polską. W Polsce jeszcze żadna zakonnica (nawet była) nie zgłaszała przypadku zmuszania do nierządu. Opisanie takich przypadków byłoby więc pomówieniem, ściganym z urzędu. Kto sobie na to pozwoli?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | 1 na 1 | klaio (1068 punktów) | A dlaczego homoseksualiści mówią o nadużyciach homoseksualnych w seminariach (patrz zdemaskowanie w internecie rektora seminarium w Sosnowcu po spotkaniu w darkroomie w jakimś gejowskim klubie jako zakłamańca). Motywacja, by odreagować na Kościele jego przytłaczającą dla wolności innych wielkość jest w niektórych środowiskach tak duża, że powinny znaleźć się i lesbijki które by chciały to uczynić. Dlatego jestem sceptyczny.
|
|
| |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >A dlaczego homoseksualiści mówią o nadużyciach homoseksualnych w seminariach (patrz zdemaskowanie w internecie rektora seminarium w Sosnowcu po spotkaniu w darkroomie w jakimś gejowskim klubie jako zakłamańca). Motywacja, by odreagować na Kościele jego przytłaczającą dla wolności innych wielkość jest w niektórych środowiskach tak duża, że powinny znaleźć się i lesbijki które by chciały to uczynić. Dlatego jestem sceptyczny. > U mężczyzn - dowolnej orientacji - seks często łączy się z dominacją. Dlatego w męskich układach hierarchicznych czasem dochodzi do seksualizacji tej hierarchii, jeśli samiec alfa ma skłonności homo. U kobiet coś takiego prawie nie występuje. Samica alfa dąży raczej do całkowitego odseksualizowania swoich podwładnych. Pożądanie seksualne kobiet, także lesbijek, wiąże się przede wszystkim z intymnością i poczuciem bezpieczeństwa. Toteż "gwałty lesbijskie" to domena pornoli przeznaczonych dla mężczyzn. Podobnie jak orgie zakonnic.
|
|
| |  | | Irracja (4721 punktów) | >A dlaczego homoseksualiści mówią o nadużyciach homoseksualnych w seminariach (patrz zdemaskowanie w internecie rektora seminarium w Sosnowcu po spotkaniu w darkroomie w jakimś gejowskim klubie jako zakłamańca). Motywacja, by odreagować na Kościele jego przytłaczającą dla wolności innych wielkość jest w niektórych środowiskach tak duża, że powinny znaleźć się i lesbijki które by chciały to uczynić. Dlatego jestem sceptyczny.
... powinny, ale ich nie ma. Nie pisałem, że takich lesbijskich zdarzeń w zakonach nie ma. Pisałem dlaczego się o nich nie mówi głośno...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | |  | 2 na 2 | klaio (1068 punktów) | Ale nie polemizujesz z moim argumentem. Moja tez brzmi, że uzasadniona lub nieuzasadniona niechęć do Kościoła jest w środowiskach z jego perspektywy "nienormatywnych" tak intensywna, że gdyby występowało możliwe do uprawdopodobnienie zjawisko podważające jego prawdziwy lub uzurpowany autorytet moralny to naturalne lub racjonalne imperatywy typu "samica alfa" lub solidarność gejowska zostałyby przez kogoś wcześniej czy później odrzucone. A że takie enuncjacje w przypadku zakonów żeńskich się nie pojawiły w skali odpowiadającej księżom, to wnioskuję, że to zjawisko w zakonach żeńskich nie występuje poza incydentalnymi przypadkami, których wykluczyć nikt nie może. Innymi słowy, by w to uwierzyć potrzebuję czegoś więcej niż intuicji Autorki wpisu.
|
|
| | | |  | | Irracja (4721 punktów) | >A że takie enuncjacje w przypadku zakonów żeńskich się nie pojawiły w skali odpowiadającej księżom, to wnioskuję, że to zjawisko w zakonach żeńskich nie występuje poza incydentalnymi przypadkami, których wykluczyć nikt nie może. Innymi słowy, by w to uwierzyć potrzebuję czegoś więcej niż intuicji Autorki wpisu.
... hmmm, według Twojej wypowiedzi należy przyjąć, że "lwy w klatkach" nie mają instynktu myśliwego. Wszak, w porównaniu z "lwami na wolności", przypadki polowania przez "lwy w klatkach" są tak sporadyczne, że aż nieistotne...
... tak "księża-oprawcy", jak i ich "ofiary" należą do grup (przeważnie różnych) posiadających pełna swobodę. Natomiast "zakonnice-oprawcy", jak i "zakonnice-ofiary" należą do tej samej grupy podlegającej pełnej inwigilacji, nadzorowi i pozbawionej swobody poruszania i kontaktów z innymi grupami. Nie dziwi więc, że tak niewiele mogą się skarżyć. Najpierw poznaj o czym chcesz dyskutować. Bo widać, że nie znasz ani realiów zakonów, ani nawet podstawowych zasad ich działania. Dopiero wtedy próbuj podejmować dyskusję...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | klaio (1068 punktów) | Nie ułatwiaj sobie dyskusji ustawianiem przeciwnika. Właśnie że znam kilka osób, które odeszły z zakonów, nie ukrywały czy to swojego rozczarowania czy też własnej pomyłki o wstąpieniu. Żadna nie mówi o sprawach poruszonych we wpisie. Owszem, to jeszcze nie jest dowód że takich przypadków nie ma, ale ponieważ ich krytyka jest umiarkowana, domyślam się, że wyjątkowo bulwersujących spraw, o których by nie chciały mówić tam nie spotkały, bo krytykując inne sprawy nie byłyby umiarkowane. To prawda, wszystkie te osoby nadal są związane z Kościołem, ale to raczej potwierdza przypuszczenie, że nie miały do czynienia w zakonach z wydarzeniami niszczącymi wiarę. A poniżej zamieszczam skopiowany z internetu opis wydarzenia, który każe mi być ostrożnym w bezkrytycznej wierze różnym opowieściom o skandalach seksualnych w Kościele.
Siostra Nora Wall to irlandzka zakonnica, należąca do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. W 1999 r. została skazana na dożywocie za udział w gwałceniu niepełnosprawnych. Na motywach tej sprawy nakręcono film pt. "Siostry Magdalenki". Gdy w dzienniku "The Star" podano nazwisko jednej z ofiar gwałtu, pewien czytelnik odkrył, że kobieta ta niejednokrotnie próbowała wyłudzić pieniądze od różnych osób, oskarżając je o molestowanie.Sprawa powtórnie trafiła do sądu. Okazało się, że dwie rzekome "pokrzywdzone" Regina Walsh i Patricia Phelan kłamią. Dzięki przeanalizowaniu nagrań z monitoringu wyszło też na jaw, że bezdomny, któremu oskarżona siostra miała rzekomo nastręczać wychowanki, nie był obecny w tym czasie w miejscu przestępstwa. Skazaną zakonnicę uniewinniono. Dnia 1 grudnia 2005 r. Sąd Apelacyjny potwierdził, że Nora Wall stała się ofiarą pomyłki sądowej. Osoby składające fałszywe zeznania skazano. Film nadal jest polecany jako źródło wiedzy o odrażającym zakłamaniu Kościoła.
Oczywiście, nie dowodzę, że nadużyć seksualnych w Kościele nie było, tyle że wcześniej czy później fakty wychodzą na jaw. W przypadku lesbijstwa w zakonach żeńskich nie wychodzą, więc jestem ostrożny.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > Żadna nie mówi o sprawach poruszonych we wpisie. Owszem, to jeszcze nie jest dowód że takich przypadków nie ma, ale ponieważ ich krytyka jest umiarkowana, domyślam się, że wyjątkowo bulwersujących spraw, o których by nie chciały mówić tam nie spotkały, bo krytykując inne sprawy nie byłyby umiarkowane.... może najpierw "postudiujesz" psychologię ofiar gwałt i przestaniesz "pierpapierzyć", że kobieta nie została zgwałcona bo nic nie zgłasza starając się wyprzeć z pamięci fakt gwałtu... > To prawda, wszystkie te osoby nadal są związane z Kościołem, ale to raczej potwierdza przypuszczenie, że nie miały do czynienia w zakonach z wydarzeniami niszczącymi wiarę.... proponuję Ci również "postudiować" trochę na temat skutków psychicznych długotrwałej indoktrynacji i prania mózgu, nie koniecznie w kontekście religijnym. Podpowiem Ci tylko, że "syndrom sztokholmski" dotyczy nie tylko zakładników. No i zastraszanie i obawa odrzucenia przez "zdewocjonalizowane" społeczeństwo. Osobiście znam przypadek, gdy rodzice zgwałconej 14-latki nie chcieli odpuścić sprawcy. Aż przyszedł proboszcz i przekonał, że "nie wolno niszczyć życia 20-latkowi który dopiero co się ożenił i spodziewa urodzin dziecka". Co się stanie z 14-latką, "szacowny" proboszcz miał głęboko w "duszy"... ... a tera możesz nadal "grzeszyć przeciw I przykazaniu Dekalogu" uważając kler za ważniejszy niż sam Bóg i jego prawa. W Polsce coraz częściej wypada powiedzieć, że "to kraj katolicki, i tylko szkoda że nie chrześcijański"... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >Do dziś o tym, co się dzieje w klasztorach żeńskich wiedzą tylko wtajemniczone.
Widzę, że do nich należysz. A zatem jakie jest źródło tej zdumiewającej wiedzy?
|
|
2 na 2 | Abdullah (1241 punktów) | >Ostatnio tyle się mówi o homoseksualnych księżach-pedofilach. Tymczasem problem zakonnic-lesbijek
A tak w ogóle to rozróżniasz pedofilię ( która może być nakierowana na swoją jak i przeciwną płeć) od homoseksualizmu kobiet (potocznie nazywanych lesbijkami)
Bo mi się nie wydaje. Do tego samego worka wrzucasz 2 różne sprawy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|