Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ukrywanie ateizmu nie ma sensu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-01-2014 15:59Jacek Tabisz (30006 punktów)Ukrywanie ateizmu nie ma sensu
Ocena 21 na 25
Wierze w to, że idee są równie ważne jak ludzie towarzyszy u niektórych świeckich wrogów otwartego ateizmu wiara w Ducha Dziejów. Są oni przepojeni Heglem, filozofem zdecydowanie kontrowersyjnym. "Neohumaniści" uważają, iż społeczeństwa ewoluują same z siebie i nie należy otwarcie przemawiać na agorze w założeniu demokratycznych społeczeństw. Za to należy siedzieć cicho, snuć niejawne strategie i współpracować z Duchem Dziejów. Bardzo to moim zdaniem niehumanistyczne i wręcz aroganckie. Humanizm jest przecież dla tych, którzy w pokojowy sposób chcą walczyć o lepszy świat, dla siebie i dla innych. Jest dla tych, którzy w drugiej istocie ludzkiej widzą podmiot, a nie owcę, którą należy manipulować skrywając swoje właściwe poglądy i rzeczywiste intencje.

Więcej: www.psr.or(*)ukrywanie-ateizmu-nie-ma-sensu

Co o tym sądzicie? Moim zdaniem ten cały modny tutaj "neohumanizm" mało jest humanistyczny...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Wierze w to, że idee są równie ważne jak ludzie towarzyszy u niektórych świeckich wrogów otwartego ateizmu wiara w Ducha Dziejów.


Za słabo znam język polski żeby zrozumieć to zdanie...
13-01-2014 17:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Co racja, to racja. Poprawiłem to zdanie, dzięki za korektę.
13-01-2014 18:32 
 Ocena 3 na 3
Paul Figura (1368 punktów)
>Co racja, to racja. Poprawiłem to zdanie, dzięki za korektę.

Panie Jacku wszyscy popełniamy błedy, to nieuniknione.
diogenes (42753 punktów)
>...nie należy otwarcie przemawiać na agorze w założeniu demokratycznych społeczeństw.
>...Bardzo to moim zdaniem niehumanistyczne i wręcz aroganckie.

Samotność bywa źródłem wielkich rzeczy.
Może to być też ateizm. Nie przekreślałbym samotnej twórczości en bloc.
Wybór między agorą lub celą to kwestia temperamentu, osobowości, może czegoś jeszcze.
No i należy docenić też przeciwników demokracji. Właśnie kartkuję Race Baudelairea...

"Potworne mdłości od plakatów." (XIII)
Czy nie miewasz choroby lokomocyjnej przechadzając się czasem (!) po agorze?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-01-2014 18:37
 Ocena 10 na 10
finerbijk (17282 punktów)
>Co o tym sądzicie? Moim zdaniem ten cały modny tutaj "neohumanizm" mało jest humanistyczny...
Ta nazwa jest już zajęta i znaczy coś innego: "Neohumanizm - termin ukuty przez współczesnego filozofa i mistyka pochodzącego z Indii - P. R. Sarkara." [wiki]. Była mowa o "neorenesansie", chociaż ten termin też już jest właściwie zajęty "neorenesans -kierunek w sztuce XVIII w. oraz w architekturze XIX w. nawiązujący do renesansu"[sjp.pwn], dla jasności nie należy chyba tak mieszać w terminologii, więc wypada wymyślić coś nowego.
Może kryptoateizm katofilski? Bo zastanawia w tej myśli osobliwa afektacja KK na tle innych kościołów i religii.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dzięki za ciekawy komentarz
13-01-2014 19:28 
 Ocena 2 na 6
hamp (3461 punktów)
>Może kryptoateizm katofilski?
Czyli kolejny twór językowy świadczący więcej o osobie używających go, niż o samym podmiocie tego określenia? Nawet jeżeli nie zgadzacie się z Agnosiewiczem, nie róbcie sobie tej krzywdy i nie ukuwajcie dla jego postawy takiej nazwy.

>Bo zastanawia w tej myśli osobliwa afektacja KK na tle innych kościołów i religii.
Żyjemy w Polsce. Ustosunkowywanie się do innych niż katolicka religii jest zbędne.
I znowu to o czym już wspominałem w komentarzach do artykułu Zbigniewa Szczęsnego - jeżeli nie walczysz z daną religią, jesteś jej "filem". Świetne podejście.

Religię należy zmieniać - oddogmacać i doczłowieczać, ale ten cel nie zostanie osiągnięty przez radykalizację postawy antyreligijnej.
Jeżeli chcemy sekularyzacji społeczeństwa, musimy przyjąć postawę dobrego nauczyciela, który pokaże, że można żyć lepiej, myśleć samodzielnie, wzbudzi ciekawość. Nauczyciele, którzy wyśmiewają uczniów i często wstawiają uwagi, są zazwyczaj tymi najbardziej nielubianymi.
13-01-2014 19:35 
 Ocena-2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie podawaj przykładu Mariusza Agnosiewicza, bo on pisze dużo nieprawd. Na przykład na temat "wykluczenia" nie ateistów z PSR - oto realia, nota bene usunięte przez Mariusza ze strony. Jak widać nie chodziło o żadne "wykluczenie", ale pełne prawo do działania obok innych działań: www.racjon(*).Walnego.Zjazdu.PSR.w.Poznaniu

Prawda jest taka, że była demokratyczna decyzja, mnóstwo czasu na zastanowienie się i debatę i ludzie wybrali taką opcję. Mariusz Agnosiewicz nie lubi tego, że ludzie mogli tak demokratycznie wybrać i voila! - masz temat rzekę odchodzący celowo od faktów.
13-01-2014 19:44 
 Ocena 4 na 6
hamp (3461 punktów)
Ale to ty teraz odszedłeś od tematu dyskusji.
Ta zaś dotyczyła słuszności różnych postaw ateistycznych wobec religii.
Czytam artykuły obu stron, i póki co wygrywa u mnie bardziej dyplomatyczne podejście Agnosiewicza, to tyle.
Nie odnoszę się do sporów wewnętrznych PSR i okolic - średnio mnie one interesują, chociaż szkoda, że są.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Podejście Agnosiewicza opiera się na dezinformacji. W żaden sposób nie odszedłem od tematu. Jego wizja postanowień Walnego Zjazdu Delegatów w Poznaniu nie ma nic wspólnego z tymi postanowieniami.
niestadny (2492 punktów)

Skąd można ściągnąć aktualny(po poprawkach wprowadzonych na NWZD w Poznaniu) Statut PSR?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jako, że stało się to tematem publicznym i narosły na ten temat niezgodne z faktycznym stanem rzeczy legendy o "fanatycznych, wojujących ateistach", wklejam tu linki do statutu PSR przed i po zmianach jakie miały miejsce na Walnym Zjeździe Delegatów w Poznaniu, dnia 1 grudnia 2013 roku. Intencja zmian w celach stowarzyszenia została wyrażona w krótkiej relacji z WZD 2013 - www.racjon(*).Walnego.Zjazdu.PSR.w.Poznaniu .

Tu jest statut przed zmianami: www.psr.org.pl/o-nas/dokumenty/item/145-statut-psr

Tu jest statut po zmianach: www.psr.or(*)acjonalistow-uchwalony-1122013

(przepraszam za błędy w formatowaniu teksty, muszą to jeszcze ogarnąć nasi specjaliści od IT)
13-01-2014 19:48 
 Ocena 14 na 14
finerbijk (17282 punktów)
>Religię należy zmieniać - oddogmacać i doczłowieczać, ale ten cel nie zostanie osiągnięty przez radykalizację postawy antyreligijnej.
>Jeżeli chcemy sekularyzacji społeczeństwa, musimy przyjąć postawę dobrego nauczyciela, który pokaże, że można żyć lepiej, myśleć samodzielnie, wzbudzi ciekawość.
Adepci religii mają gdzieś głęboko jacy są ateiści, bo dla nich ateista jest z samego faktu bycia ateistą kimś kto pobłądził. Wyjątek: ateista który np. jest przeciwko aborcji albo in vitro - wtedy jest szansa, że nawet na frondzie go zacytują.

Oczekiwanie, że katolicy a tym bardziej osoby władne coś zmienić w kościele potraktują ateistów jako "dobrych nauczycieli" można potraktować jedynie w kategoriach czysto humorystycznych.
13-01-2014 20:38 
 Ocena 1 na 1
hamp (3461 punktów)
>Adepci religii mają gdzieś głęboko jacy są ateiści, bo dla nich ateista jest z samego faktu bycia ateistą kimś kto pobłądził. Wyjątek: ateista który np. jest przeciwko aborcji albo in vitro - wtedy jest szansa, że nawet na frondzie go zacytują.
Ten zły obraz ateistów jest też efektem dziesięcioleci antyreligijnej komuny - Kościół miał pod górkę, a przetrwał, i po '89 roku mógł odreagować lata ciemiężenia, co odczuwamy do dziś. Ateista=komunista, komunista=zły. Obecna dyskusja nad ateizmem tocząca się w polskim internecie wygląda tak: jeżeli jesteś ateistą, to albo jesteś gimboateuszem, któremu nudzi się na mszy, albo twoi rodzice byli komunistami.
Kler wmawia społeczeństwu, że nie posiadając wiary nie można być przyzwoitym dlatego należy działać tak, by słowa płynące do ludzi z ambon nie znajdywały pokrycia w rzeczywistości.
Ja już usłyszałem kilka razy, że "nie zachowuję się jak ateista", co świadczy o negatywnym obrazie ateistów w polskim społeczeństwie, ale rozumiejąc ten kontekst - były to przecież komplementy. Wydaje mi się, że właśnie takim działaniem, zmuszającym katolików do refleksji nad swoimi przekonaniami, można dużo osiągnąć. Taka praca u podstaw
13-01-2014 20:59 
 Ocena 16 na 16
finerbijk (17282 punktów)
Podstawowym błędem takiego myślenia jest pomijanie faktu, że ateiści nie stanowią monolitu, reprezentują różne przekonania również takie zupełnie nie do przyjęcia dla kościoła i co bardziej fanatycznych wiernych.
Możesz być kryształowo uczciwy, dokarmiać sikorki i nie mówić słowa "cholera", ale jak popierasz prawo do aborcji, to znaczy, że jesteś moralnie współwinny milionowego ludobójstwa i nie ma nie nie, tak tak.

Postawa rodzaju: pokażmy katolikom jacy jesteśmy dobrzy, to oni nas polubią i też będą dobrzy, to jakieś jaja do kwadratu
13-01-2014 21:13 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Podstawowym błędem takiego myślenia jest pomijanie faktu, że ateiści nie stanowią monolitu, reprezentują różne przekonania również takie zupełnie nie do przyjęcia dla kościoła i co bardziej fanatycznych wiernych.

Dlatego każdy jest reklamą siebie. Ateista, czy teista, bez znaczenia.

>Możesz być kryształowo uczciwy, dokarmiać sikorki i nie mówić słowa "cholera", ale jak popierasz prawo do aborcji, to znaczy, że jesteś moralnie współwinny milionowego ludobójstwa i nie ma nie nie, tak tak.

Cóż. Życie.

>Postawa rodzaju: pokażmy katolikom jacy jesteśmy dobrzy, to oni nas polubią i też będą dobrzy, to jakieś jaja do kwadratu

Nie zależy mi na lubieniu mnie, mówię tak, jak uważam i nie unikam argumentów. Trzeba jednak też spojrzeć na człowieka, jako zdolnego do zmiany, co nie znaczy, że do niej dojdzie.
Wielu wie, ze jetem za aborcją, in vitro, eutanazją i ja z tym żyję oraz oni także. Zwyczajnie rozmawiamy, dziendobramy sobie ...
Religię mam gdzieś, interesują mnie relacje w moim otoczeniu.

Pozdrawiam
13-01-2014 21:03 
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)
>Kler wmawia społeczeństwu, że nie posiadając wiary nie można być przyzwoitym dlatego należy działać tak, by słowa płynące do ludzi z ambon nie znajdywały pokrycia w rzeczywistości.

Więc dobrze jest pokazywać ludziom, że najpierw jest się przyzwoitym człowiekiem, a przy okazji że ateistą. Odczarowywać tą postkomunistyczną matematykę równań.

>Ja już usłyszałem kilka razy, że "nie zachowuję się jak ateista", co świadczy o negatywnym obrazie ateistów w polskim społeczeństwie, ale rozumiejąc ten kontekst - były to przecież komplementy.

Dokładnie. Ale jednak nim jesteś.

>Wydaje mi się, że właśnie takim działaniem, zmuszającym katolików do refleksji nad swoimi przekonaniami, można dużo osiągnąć. Taka praca u podstaw

Pełna zgoda.

Pozdrawiam
13-01-2014 21:21 
 Ocena 13 na 13
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ten zły obraz ateistów jest też efektem dziesięcioleci antyreligijnej komuny - Kościół miał pod górkę, a przetrwał, i po '89 roku mógł odreagować lata ciemiężenia, co odczuwamy do dziś.
Polska nie ZSRR nie przesadzałbym więc z tym ciemiężeniem kościoła.
>Ateista=komunista, komunista=zły. Obecna dyskusja nad ateizmem tocząca się w polskim internecie wygląda tak: jeżeli jesteś ateistą, to albo jesteś gimboateuszem, któremu nudzi się na mszy, albo twoi rodzice byli komunistami.
To niestety prawda, ale jakiego poziomu refleksji oczekiwać od ludzi, którzy książkę uważają za cudzoziemskie dziwo i wierzą w gadające węże i dziewice w ciąży?
>Kler wmawia społeczeństwu, że nie posiadając wiary nie można być przyzwoitym dlatego należy działać tak, by słowa płynące do ludzi z ambon nie znajdywały pokrycia w rzeczywistości.
I to niby te bandy obłudników przekona? Toż ludzie jedno robią, drugie mówią a w trzecie jakoby wierzą. Wygodnie im uważać ateistów za złych, zaś siebie katolików za dobrych więc tak uważać będą. Dlaczego mieliby sobie psuć samopoczucie?
>Ja już usłyszałem kilka razy, że "nie zachowuję się jak ateista", co świadczy o negatywnym obrazie ateistów w polskim społeczeństwie, ale rozumiejąc ten kontekst - były to przecież komplementy. Wydaje mi się, że właśnie takim działaniem, zmuszającym katolików do refleksji nad swoimi przekonaniami, można dużo osiągnąć. Taka praca u podstaw
Gdyby byli katolicy zdolni do refleksji nad swoimi przekonaniami to Polska byłaby krajem bez religii. Kto zdolny do takiej refleksji wierzy w religijne bajeczki? To nie ateiści są więc problemem, cokolwiek dobrego by zrobili to i tak się nie liczy bo dzieci poczęte chcą mordować i Dżej Pi Tu nie uznają. Nie ma sensu szukanie konsensusu gdy druga strona uważa, iż tylko ona może być moralna.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
14-01-2014 02:31 
 Ocena 5 na 5
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>Kościół miał pod górkę, a przetrwał, i po '89 roku mógł odreagować lata ciemiężenia

Coraz bardziej jestem przekonany, że to błędny mit. Niedawno oglądałem film propagandowy bodaj z roku 1970-tego, pokazujący nowe osiedle. W pewnym momencie pojawił się na ekranie... kościół! i krzyż! Lektor milczał w czasie tych ujęć co nie zmienia faktu, że obok placu zabaw, centrum handlowego, centrum zdrowia itp pokazali ten przybytek 'komfortu' mieszkańców.
Na pewno są dokładne statystyki, o ile pamiętam to w czasie PRL w którym 'Kościół miał pod górkę' tenże kościół wzbogacił się o ileś tam tysięcy budynków i hektarów ziemi. ''Ciemiężenie kościoła w czasach PRL'' to kłamstwo. Miał lepiej niż jakakolwiek inna instytucja.
14-01-2014 08:22 
 Ocena 1 na 1
hamp (3461 punktów)
Czyli mit do skreślenia. Dzięki za info. Ja jestem w kwestii PRL-u skazany na informacje, które znajdę sam lub otrzymam od innych, więc zawszem rad na nowe opinie.
13-01-2014 20:49 
 Ocena 22 na 22
mieczysławski (5182 punktów)
(zablokowany)
Na Racjonaliście "Neorenesans kontra Nowe Średniowiecze" Mariusza Agnosiewicza wywołał duże emocje. Warto przestudiować komentarze. Dotyczą wizji działalności PSR i podejrzenia, że został obrany nowy kierunek związany z ostatnimi wyborami do zarządu, nowy kierunek poprawności politycznej brzmi niepokojąco, można tak określić

"Religię należy zmieniać - oddogmacać i doczłowieczać, ale ten cel nie zostanie osiągnięty przez radykalizację postawy antyreligijnej."

Pojawiły się oskarżenia (pouczanie) względem osób mówiących wprost, że ukrywanie ateizmu nie ma sensu, bo taka postawa nie powoduje humanizacji religii.

Ja pozytywnie oceniam działalność polegającą na wychodzeniu z "konspiracji" i otwartym publicznym przyznawaniu się do braku wiary, akcje billboardowe.

Studiując historię KRK, można wnioskować, że humanizacja wynikała wyłącznie z osłabienia władzy Watykanu wskutek popełnienia błędów - przegrane wojny, rewolucje, katastrofy itp. Ukrywanie ateizmu w sytuacji, kiedy nie grożą represje, uważam za błąd.

Pojawił się zachwyt wypowiedziami papieża Franciszka, ocena, że KRK idzie w kierunku humanizacji, ale "wojujący ateiści" mogą to storpedować, dlatego należy ich uciszyć.

Odniosłem odczucie (nie tylko ja), że wielu racjonalistów zatruło się kościelnym kadzidełkiem.
13-01-2014 21:04 
 Ocena 14 na 14
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>>Jeżeli chcemy sekularyzacji społeczeństwa, musimy przyjąć postawę dobrego nauczyciela, który pokaże, że można żyć lepiej, myśleć samodzielnie, wzbudzi ciekawość.
>Oczekiwanie, że katolicy a tym bardziej osoby władne coś zmienić w kościele potraktują ateistów jako "dobrych nauczycieli" można potraktować jedynie w kategoriach czysto humorystycznych.

Nic, tylko czekają na tych łagodnych racjonalistów/ateistów, żeby się wsłuchać w to, co ci im mają do powiedzenia. Przecież podstawą ich wiary nie są argumenty, tylko emocje wypracowane w dzieciństwie. Skojarzenia, zachowania, obrazy, wspomnienia, myśli, obrządki, zobowiązania, czynności, noszenie koszyczka, strojenie choinki, wigilia, prezenty, obrazek z Maryjką karmiącą Jezuska, piękny krzyżyk na szyi, przebywanie we wspólnocie, dzwoneczki, kadzidła, organy, witraże, kolęda, aniołki, święty Krzysztof i Antoni, najwspanialszy papież, a nuż życie po śmierci, ze swoją rodziną najlepiej. I takie fajne chodzenie z rodzinką do kościoła i takie fajne wspólne śpiewanie, i klękanie, i ich dzieci już tak ładnie się modlą, rączki składają i się cieszą. A później zwieńczenie - rosołek i schabowy z kapustą.
I z powodu jakichś racjonalnych argumentów z tego zrezygnują? A w życiu. Ci, co się mocniej zaniepokoją obecnością oponentów, to poszukają "racjonalnego" wsparcia u swoich i będą pieprzyć Tomaszem, czy o jakichś innych, równoprawnych metodologiach jak imć Moralewicz. To przywraca ich popędy do równowagi. Ale 99,9% ma to dokładnie gdzieś. Emocje, uczucia, cała ich popędowa konstrukcja jest tutaj najważniejsza, bo zapewnia im psychiczną równowagę. Zagryzą, a nie odpuszczą. I tych żadne dyskusje nie interesują, a już na pewno nie dyskutują po to, żeby coś radykalnie w sobie zmieniać. To tak jak mi nikt nie zabierze zainteresowania sportem wdrukowanego w dzieciństwie, u podstaw. Albo książkami. Bo mi to robi dobrze. I wciąż działa. Więc oponenci na drzewo, liście pompować.
13-01-2014 22:43 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>Przecież podstawą ich wiary nie są argumenty, tylko emocje wypracowane w dzieciństwie.

"Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego", Mk 10. Można tylko podziwiać trafność tego imperatywu indoktrynacji (zamiast królestwa bożego można wstawić państwo, wodza, firmę (psychologia supermarketu); słowem - cokolwiek), który znajduje uzasadnienie w najnowszych badaniach nad ontogenezą. W podobnym duchu pisał Watson: "Dajcie mi dziecko ...- a sprawię, że wyrośnie na wybitnego uczonego, artystę, politycznego przywódcę, czy też, jeśli tylko będę tego chciał, zostanie pospolitym przestępcą." Dlatego księża kładą łapę na dzieciach zaraz po urodzeniu. To rozstrzygający moment w historii, czasie teraźniejszym i przyszłym kościoła.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-01-2014 21:20 
 Ocena 14 na 14
diogenes (42753 punktów)
>Ustosunkowywanie się do innych niż katolicka religii jest zbędne.

Nie sądzę. Katolicyzm należy wrzucić do jednego wora, na którym szerokim pędzlem należy napisać: IRRACJONALIZMY. Biskup, pijaczek, biznesmen, celebryta, polityk (np.typu Klempa), profesor z różańcem, itd...po prostu ciemna maź.

>Religię należy zmieniać - oddogmacać i doczłowieczać,...

Zmieniać religię? Niby w co? W ludzką religię bez dogmatów? Katolicyzm z buzią Franciszka?

>Jeżeli chcemy sekularyzacji społeczeństwa, ...

Systemy społeczne mają coś z systemów aksjomatycznych: rusz akjomat(y), reszta zrobi się sama. Jednym z takich aksjomatów jest np. wciskanie się kleru w system tzw. oświaty. To jedno z baaardzo wąskich gardeł, przez które przepływa tzw. depozyt wiary. Podobnie jak cieśnina Ormuz, przez którą płynie ropa...

>Jeżeli chcemy sekularyzacji społeczeństwa, musimy przyjąć postawę dobrego nauczyciela...

A uczniem ma być niby kto? Dziwisz? Michalak? Terlikowski? Ojciec Dyrektor?

Kościół uwielbia dyplomację.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-01-2014 21:40 
 Ocena 6 na 6
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Religię należy zmieniać - oddogmacać i doczłowieczać, ale ten cel nie zostanie osiągnięty przez radykalizację postawy antyreligijnej.
W jaki sposób? Spolegliwie godząc się na jej dominację? W Polsce religia jest wszędzie, nie sposób jej zmienić będąc potulnym barankiem.
>Jeżeli chcemy sekularyzacji społeczeństwa, musimy przyjąć postawę dobrego nauczyciela, który pokaże, że można żyć lepiej, myśleć samodzielnie, wzbudzi ciekawość. Nauczyciele, którzy wyśmiewają uczniów i często wstawiają uwagi, są zazwyczaj tymi najbardziej nielubianymi.
Społeczeństwo wcale żyć lepiej nie chcę, społeczeństwu najwyraźniej pasują wszędobylscy księża. Rzekłby ktoś, iż cieszy się trzoda, że pasterz drogę wskazuję i samemu mózgownicy wysilać nie trzeba. Nie przykładów dobrego życia trzeba a wycofania religii ze szkół i podatku kościelnego na wzór niemiecki. Śmiem wątpić aby owieczki chciały płacić ze swoich, a przecież po części przynajmniej na kasie i zakłamanej statystyce kościół się opiera.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
14-01-2014 10:40 
 Ocena 9 na 9
Amai (3012 punktów)
>>Religię należy zmieniać - oddogmacać i doczłowieczać, ale ten cel nie zostanie osiągnięty przez radykalizację postawy antyreligijnej.
>W jaki sposób? Spolegliwie godząc się na jej dominację? W Polsce religia jest wszędzie, nie sposób jej zmienić będąc potulnym barankiem.

A przede wszystkim - dlaczego mielibyśmy tracić czas i energię na "humanizowanie" religii czy oczyszczanie jej z zabobonów? Mnie osobiście obchodzi głównie to, na ile religia wtrąca się w moje życie, w jakim stopniu zawłaszcza publiczną przestrzeń, jak bardzo podporządkowuje sobie państwowe prawo i edukację. "Nauki" kościoła czy absurdalne dogmaty to problem wierzących, nie nasz.

Mamy im udowadniać, że - mimo upośledzenia, jakim jest brak wiary - też możemy być "dobrymi" ludźmi, w nadziei, że kiedyś to zrozumieją i może zechcą wykazać się odrobiną empatii i przyjąć do wiadomości, że ich perspektywa nie jest jedyną istniejącą? Najwidoczniej jestem z tych "wojujących" i niezdolnych do kompromisu, bo dla mnie to wygląda jak przepraszanie, że żyjemy.
14-01-2014 10:54 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A przede wszystkim - dlaczego mielibyśmy tracić czas i energię na "humanizowanie" religii czy oczyszczanie jej z zabobonów? Mnie osobiście obchodzi głównie to, na ile religia wtrąca się w moje życie, w jakim stopniu zawłaszcza publiczną przestrzeń, jak bardzo podporządkowuje sobie państwowe prawo i edukację. "Nauki" kościoła czy absurdalne dogmaty to problem wierzących, nie nasz.
Dokładnie tak. Nie uczłowieczanie religii jest potrzebne, a sprawienie, iż będzie sprawą prywatną.
>Mamy im udowadniać, że - mimo upośledzenia, jakim jest brak wiary - też możemy być "dobrymi" ludźmi, w nadziei, że kiedyś to zrozumieją i może zechcą wykazać się odrobiną empatii i przyjąć do wiadomości, że ich perspektywa nie jest jedyną istniejącą? Najwidoczniej jestem z tych "wojujących" i niezdolnych do kompromisu, bo dla mnie to wygląda jak przepraszanie, że żyjemy.
W takim razie "wojujących" jest nas co najmniej dwóch. Nie ma żadnego sensu udowadnianie, że nie jest się wielbłądem.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
DEMONICON (4893 punktów)
>Wierze w to, że idee są równie ważne jak ludzie towarzyszy u niektórych świeckich wrogów otwartego
>ateizmu wiara w Ducha Dziejów.

Mózgopląsu dostaję. Nie wiem od której strony złapać i w ogóle co złapać.
Spróbuję.
Idee są ważne, ludzie są ważni. Lepiej jest żyć wśród różnych idei, niż umierać za ideę.
Ludzie towarzyszy - wojownicy partii?
Otwarty ateizm, czyli jak otwarty, na co? Na poglądy innych? Czy otwarcie głoszony jako jedna formuła?
Wiara w Ducha Dziejów ... wolę działanie i zwyczajną rozmowę.
Jacku, weź mi przetłumacz na prościej, żebym ewentualnie nie szukał jakiegoś drugiego dna.

>"Neohumaniści" uważają, iż społeczeństwa ewoluują same z siebie i nie należy otwarcie przemawiać na
>agorze w założeniu demokratycznych społeczeństw. Za to należy siedzieć cicho, snuć niejawne
>strategie i współpracować z Duchem Dziejów.

Społeczeństwa ewoluują wielopłaszczyznowo, jako działanie wewnętrzne, zewnętrzne, tak jak z memem, który 'walczy' o przetrwanie, odpowiednio dostosowując się do otoczenia społecznego.
Bardzo jestem ciekawy jaka forma ateizmu (lepiej mi brzmi racjonalizm - szerszy mempleks) przetrwa w potyczkach umysłowych, raczej nie doczekam. Nie wiem jakim tam typem humanisty jestem, czy jestem, przeksiązkowane to wydaje mi się. Cicho nie siedzę, strategie snuję i współpracuję z ludźmi na wielu płaszczyznach, z ludźmi o różnych poglądach, mówię otwarcie o swoim ateizmie jako swoim, a każdy sobie wybiera pogląd na siebie wg zasady Woltera (moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka). Duchów Dziejów nie odczuwam.

>Humanizm jest przecież dla tych, którzy w pokojowy sposób chcą walczyć o lepszy świat, dla siebie i dla innych. Jest dla tych, którzy w drugiej istocie ludzkiej widzą podmiot, a nie owcę, którą należy manipulować skrywając swoje właściwe poglądy i rzeczywiste intencje.

Ja zamiast walczyć pokojowo wolę rozmawiać z ludźmi akceptując ich inność, świat się zmienia poprzez rozmowę i edukację. Różni nas tutaj punkt widzenia i metoda. W drugiej osobie widzę człowieka równego mnie, ale różnego ode mnie. Owcy także nie widzę, syty jestem i wystarczająco ugruntowany sam w sobie, że niezależny od poglądów innych.

Chciałem Ci pokazać, że może być inaczej, że można inaczej patrzeć, bo poza poglądami jest jeszcze społeczeństwo różnorodne, gospodarka która nie patrzy w wyznanie i wcześniej czy później wszyscy będą musieli współpracować bez względu na poglądy.

JA ten sporny artykuł Mariusza widzę na dzień dzisiejszy jako gospodarczo - społeczny. Mogę się mylić.

Pozdrawiam
13-01-2014 21:51 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>świat się zmienia poprzez rozmowę i edukację.

Tak, większość rozmów to rozmowy o wojnie, a edukacja to również nauka strategii wojennych.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
DEMONICON (4893 punktów)
>>świat się zmienia poprzez rozmowę i edukację.
>Tak, większość rozmów to rozmowy o wojnie, a edukacja to również nauka strategii wojennych.

To by potwierdzało istnienie naczyń połączonych w wszystkich sektorach życia.
Gdzie widzisz zmianę, przerwanie tego?

Pozdrawiam
13-01-2014 23:01 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Gdzie widzisz zmianę, przerwanie tego?

Tam, gdzie widzi to kościół: w edukacji.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jan Grabiński (1015 punktów)
mieczysławski (5182 punktów)
(zablokowany)
Dzisiaj przeczytałem kolejny kit Mariusza Agnosiewicza "Polscy romantycy byli pionierami współczesnego sceptycyzmu", doznałem odczucia jakbym omyłkowo kliknął na jakąś stronę EZOTERYKI.

W poprzednim artykule Agnosiewicz pouczał "agresywnych ateistów" żeby siedzieli cicho, bo w KRK stał się "cud humanizacji", a ateiści mogą ten naturalny proces zniweczyć.
Pośrednio jest sugestia (jest to moje odczucie, może błędnie zrozumiałem przesłanie autora, "misję"), ukrywanie ateizmu ma sens, bo jawne przyznawanie do ateizmu obraża uczucia religijne i grozi zahamowaniem procesu kumanizacji KRK (ja widzę nową krucjatę).

Były akcje billboardowe i hasła "Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Te akcje wynikły z wniosku, że ukrywanie ateizmu nie ma sensu, miała to być zachęta do wyjścia z konspiracji i większej aktywności. Bierność niewierzących, w znacznym stopniu wpłynęła na zawłaszczenie przestrzeni publicznej przez KRK.

Mottem PSR-u powinno być "nie wstydzę się ateizmu".
Mam odczucie, że PSR idzie w złym kierunku, w stronę nowej poprawności politycznej - nie krytykujcie religii.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
PSR idzie w dobrym kierunku. Agnosiewicz torpeduje demokratyczne decyzje Walnego Zjazdu Delegatów, których treścią jest silniejsze podkreślenie ateizmu w działalności stowarzyszenia.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)

> Co o tym sądzicie?



Osobiście, to najpierw jestem inteligentnym człowiekiem, którego racjonalistyczne podejście do rozumienia rzeczywistości oraz zapoznawanie się z dorobkiem nauki, doprowadziły do odrzucenia jakiejkolwiek możliwości istnienia nadprzyrodzoności, a także świadomości powszechności głupoty - nawet tej bardzo utytułowanej.

Nigdy nie ukrywałem swoich poglądów i nie ma zamiarów tego zmienić. Niezależnie od kitu nowej - jedynie słusznej - propagandy.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>Osobiście, to najpierw jestem inteligentnym człowiekiem,

w końcu wszyscy jesteśmy sapiens, Szanowny Panie Andrzeju

>którego racjonalistyczne podejście do rozumienia rzeczywistości oraz zapoznawanie się z dorobkiem nauki, doprowadziły do odrzucenia jakiejkolwiek możliwości istnienia nadprzyrodzoności,

Chyba, że jest to wiara w omnipotencję urzędników

pozdrawiam strasznie uprzejmie

o wierze w audio: XYZPawel w google.
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>"Neohumaniści" uważają, iż społeczeństwa ewoluują same z siebie i nie należy otwarcie przemawiać na
>agorze w założeniu demokratycznych społeczeństw. Za to należy siedzieć cicho, snuć niejawne
>strategie i współpracować z Duchem Dziejów.

Zgadzam się, że siedzenie cicho to jest poważny błąd. Nasi wrogowie (bo to jest wojna) nie siędzą cicho. Głośno krzyczą i bez żenady sięgają do naszych kieszeni. Trzeba mówić o tym otwarcie i z tym walczyć, pokojowo rzecz jasna.

KK, Terlikowski, Cejrowski, to nie są baranki.

Poza tym, racjonalizm i wiara to sprzeczność. Racjonalista musi być ateistą, nie ma innej drogi.

Trzeba skończyć z religijną poprawnością: religia tak, wypaczenia nie. To jest bzdura, zło w kościele wypływa wprost z religii i trzeba o tym mówić otwarcie.


o wierze w audio: XYZPawel w google.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Hehehe, jak to musi? Może być przecież jakimś deistą. Może wierzyć w Boga, na którego nie ma dowodów - bo każdy człowiek wierzy w rzeczy, na które nie ma cienia dowodów. Każdy. Chodzi tylko o to, żeby nie wierzyć w kompletne absurdy.
niestadny (2492 punktów)

Ukrywanie ateizmu nie ma sensu. Pełna zgoda. Któż taki postuluje by ateizm ukrywać?
Ukrywanie teizmu także nie ma sensu. Obydwa poglądy są prywatną sprawą każdego człowieka, który nie musi ani ich ukrywać, ani obnosić się z nimi - chyba że takową potrzebę odczuwa.

Czy sens ma zatem propagowanie ateizmu, "działanie na rzecz ateizmu" wpisane do nowego Statutu PSR, przekonywanie, że "Ateiści są boscy"? Widocznie uznano, że tak; że będzie to przeciwwagą dla wszechobecności religii w życiu społecznym i miejscach publicznych.

Chodzi o dążenie do laickiego/świeckiego państwa z faktycznym rozdziałem sfery sacrum i profanum czy też o krzewienie ateizmu w społeczeństwie i walkę z religią w celu jej wyeliminowania?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jako, że stało się to tematem publicznym i narosły na ten temat niezgodne z faktycznym stanem rzeczy legendy o "fanatycznych, wojujących ateistach", wklejam tu linki do statutu PSR przed i po zmianach jakie miały miejsce na Walnym Zjeździe Delegatów w Poznaniu, dnia 1 grudnia 2013 roku. Intencja zmian w celach stowarzyszenia została wyrażona w krótkiej relacji z WZD 2013 - www.racjon(*).Walnego.Zjazdu.PSR.w.Poznaniu .

Tu jest statut przed zmianami: www.psr.org.pl/o-nas/dokumenty/item/145-statut-psr

Tu jest statut po zmianach: www.psr.or(*)acjonalistow-uchwalony-1122013

(przepraszam za błędy w formatowaniu teksty, muszą to jeszcze ogarnąć nasi specjaliści od IT)
mieczysławski (5182 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego niewierzących którzy chcą korzystać z konstytucyjnego prawa do wolności religijnej rozumianej również jako wolność do niewierzenia (równoprawny wybór), nazywa się wojującymi ateistami?

Ja widzę klerykalizm i wzrost nietolerancji dla niewierzących np. powołanie sejmowego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji. Ta nietolerancja przejawia się nakazem milczenia, ukrycia się, jesteś niewierzący siedź cicho, nie siej zgorszenia. Publiczne przyznanie się do braku wiary może stać się obrazą uczuć religijnych, w tym kierunku zmienia się prawo zwyczajowe, poprawność polityczna i może to zostać zalegalizowane w kodeksie karnym i konstytucji (była już próba wklejenia preambuły).

Mnie zaskoczyła teza autora "kryminalnej historii papiestwa",że religie mają naturalną cechę ewolucji w kierunku humanizmu, wojujący ateiści torpedują ten proces, należy ich uciszyć.

Mam nadzieję, że Racjonalista nie zmieni swojego charakteru, bezlitosnej krytyki religii i przesądów.
Adam30 (-47 punktów)
Ateizm to religia, dlaczego bo wierzysz, że Boga nie ma więc to wiara a nie pewność.
U podstaw dzisiejszego ateizmu stoi tak naprawdę darwinizm.
A oto jak to się rozwinęło:

1. darwinizm
2. humanizm
3. faszyzm i komunizm
4. kapitalizm i ateizm

Więc ja ci powiem, że te idee są niezwykle groźne i co ty opowiadasz o jakimś neohumanizmie to bzdura taki sam humanizm jak zawsze. Zawsze u podstaw tych ideologi stoi darwinizm i odrzucenie Boga. Postawienie człowieka na pierwszym miejscu zawsze się źle kończy. Dziś będą atakować wszystkich, którzy nie chcą kapitalizmu i demokracji(najgłupszego systemu) bo mają się za lepszych. Zastanawia mnie tylko jak debilne potrafią być narody, choć czego tu się dziwić po ludziach, których głównym źródłem informacji jest telewizja(teatrzyk,kuglarze,klauny i masa propagandy). Wystarczy uzmysłowić wam, że ewolucja to od samego początku kłamstwo a co więcej wszystkie dowody świadczą o tym, że tak jest i to was zmieni nie do poznania.
01-02-2014 18:27 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>Ateizm to religia, dlaczego bo wierzysz, że Boga nie ma więc to wiara a nie pewność.
>A oto jak to się rozwinęło:
>1. darwinizm
>2. humanizm
>3. faszyzm i komunizm
>4. kapitalizm i ateizm

5. Masochizm i onanizm
6. Dupizm

Myśl dalej
Frank Holman (5897 punktów)
>>Ateizm to religia, dlaczego bo wierzysz, że Boga nie ma więc to wiara a nie pewność.
>>A oto jak to się rozwinęło:
>>1. darwinizm
>>2. humanizm
>>3. faszyzm i komunizm
>>4. kapitalizm i ateizm
>5. Masochizm i onanizm
>6. Dupizm
>Myśl dalej
Swoją drogą dość ciekawe, że wg tychże ludków ateizm narodził się dopiero wraz z kapitalizmem. Za czasów Darwina i wcześniejszych i późniejszych, aż do kapitalizmu, to go jak rozumiem nie było. A mimo to wszyscy ateiści są komunistami....
01-02-2014 18:45 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Ateizm to religia, dlaczego bo wierzysz, że Boga nie ma więc to wiara a nie pewność.
O ja p... już nie wydolę, skąd się biorą ciągle nowe trolle.
Trolla siać nie trzeba on sam kiełkuje, a karmiony szybko nad wyraz potężnieje i zaczyna specjalnych praw się domagać.
Na przykład wywyższania fideizmu nad racjonalizm.

@@@
.
01-02-2014 20:40 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Wystarczy uzmysłowić wam, że ewolucja to od samego początku kłamstwo a co więcej wszystkie dowody świadczą o tym, że tak jest i to was zmieni nie do poznania.

Jakie wszystkie dowody?
01-02-2014 21:33 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>Wystarczy uzmysłowić wam, że ewolucja to od samego początku kłamstwo a co więcej wszystkie dowody świadczą o tym, że tak jest i to was zmieni nie do poznania.
>
No to prymus; napieraj !!!

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365