 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-02-2014 10:53 | SzanownyPan27 (226 punktów) | Richard Dawkins w Polsce | Ateizm w Polsce postrzegany jest jako słabo rozwinięta definicja kojarzona raczej z ludźmi, którym nie zależy na nikim i niczym. Jedno z najsłynniejszych for internetowych o pokrewnej nazwie pojawiające się na pierwszych pozycjach po wpisaniu odpowiedniej definicji w przeglądarce to zbiór wszelkiej maści "niedowiarków chrześcijańskich", których jedynym celem po zarejestrowaniu nowego użytkownika było poniżanie największych przedstawicieli współczesnego ateizmu. Począwszy od Dawkinsa nazywanego potocznie "lewakiem akceptującego homoseksualizm i pedofilię w niskim jej stopniu, a także zamieszanego w różne konszachty polityczne". Taką definicję zasłużonego ewolucjonisty, znanego i powszechnie szanowanego publicysty oraz profesora nauk o niezliczonej ilości nagród zgotowali polscy kreacjoniści zamaskowani pod ateistycznymi pseudonimami. Na forum przesiedziałem cały dzień, rejestracja pozwoliła mi prowadzić wgląd i ocenić które tematy najczęściej porusza polski ateista - nie była to historia, nauka, ewolucja, biologia, zoologia czy religia lecz POLITYKA. W prywatnej ocenie forum współfinansowane, a przynajmniej stworzone przez ludzi mających na celu kojarzyć ateistę z parlamentem niż nauką i edukacją. W dodatku sam Dawkins określany "papieżem ateizmu" wedle rozumowania zarejestrowanych użytkowników tamtejszego forum mąci w głowach swym owieczkom "ministrantom ateizmu", a którzy w Święto Trzech Dawkinsów włażą innym do domów, okładając "Świadectwem ewolucji" głowy biednym chrześcijanom. Te i inne brednie wypisywane na (podobno) jednym z największych for w Polsce tolerowane przez moderatorów, założycieli i ewentualnych inwestorów zmusiły mnie do opuszczenia kolebki zakamuflowanych przedstawicieli kreacjonizmu. Znalezienie choć jednego minusa na współczesnego ewolucjonistę, sprawia chrześcijanom więcej przyjemności niż czytanie Pisma Świętego. Ci ludzie, naprawdę uważają że czyjeś życie prywatne czy poglądy polityczne zdołają skutecznie podważyć naukę i ośmieszyć ateizm.
(opisywane forum do druga pozycja w wyniku wyszukiwania) Z pozdrowieniami dla Kreacjonistów SzanownyPan27 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | knx90 (664 punktów) | Zasadnicza sprawa o której tu wspominasz tyczy się problematyki możliwości. Dawkins w "Bogu Urojonym", w samym wstępie pisze cytując swoją żonę "Nie wiedziałam, że tak można" odnosząc się do czytelnika poprzez przytoczenie anegdoty z nią bezpośrednio związanej. Mówi to przy okazji możliwości innego spojrzenia na świat, na życie, i na to, że można inaczej żyć, nie wierząc. Taki Dawkins w Polsce jest faktycznie postrzegany tak jak piszesz w pierwszym zdaniu, z pewną dozą pewności mógłbym ci przyznać rację jeśli chodzi o ateistów w ogóle. Wystarczy że rozejrzę się w swoim środowisku. Czy słowo "ateizm" kojarzy się pozytywnie, czy negatywnie? Ateizm w Polsce jest postrzegany przez ludzi wiary za swojego rodzaju nihilizm a czasem nawet hedonizm łączony z sformułowaniami typu "Róbta co chceta", "bezstresowe wychowanie", "Gender", "Zamach smoleński", "lewactwo". Pierwsze - owsiak, wiadomo, coś tam robi, ale pewnie kasę bierze dla siebie. Bezstresowe wychowanie - na pewno dzieci ateistów są złe. Gender - diabli raczą wiedzieć co to jest, ale lepiej trzymać się z daleka. Zamach smoleński - na pewno ateiści sikali na ludzi modlących się pod Pałacem Prezydenckim. Lewactwo - feminizm, i wszystko jasne.
Jak ożywczy deszcz, Dawkinsie przyjedź.
|
|
 | | Frank Holman (5897 punktów) | >Zasadnicza sprawa o której tu wspominasz tyczy się problematyki możliwości. Dawkins w "Bogu Urojonym", w samym wstępie pisze cytując swoją żonę "Nie wiedziałam, że tak można" odnosząc się do czytelnika poprzez przytoczenie anegdoty z nią bezpośrednio związanej. Mówi to przy okazji możliwości innego spojrzenia na świat, na życie, i na to, że można inaczej żyć, nie wierząc. Taki Dawkins w Polsce jest faktycznie postrzegany tak jak piszesz w pierwszym zdaniu, z pewną dozą pewności mógłbym ci przyznać rację jeśli chodzi o ateistów w ogóle. Wystarczy że rozejrzę się w swoim środowisku. Czy słowo "ateizm" kojarzy się pozytywnie, czy negatywnie? Ateizm w Polsce jest postrzegany przez ludzi wiary za swojego rodzaju nihilizm a czasem nawet hedonizm łączony z sformułowaniami typu "Róbta co chceta", "bezstresowe wychowanie", "Gender", "Zamach smoleński", "lewactwo". Pierwsze - owsiak, wiadomo, coś tam robi, ale pewnie kasę bierze dla siebie. Bezstresowe wychowanie - na pewno dzieci ateistów są złe. Gender - diabli raczą wiedzieć co to jest, ale lepiej trzymać się z daleka. Zamach smoleński - na pewno ateiści sikali na ludzi modlących się pod Pałacem Prezydenckim. Lewactwo - feminizm, i wszystko jasne. >Jak ożywczy deszcz, Dawkinsie przyjedź. Polska jest społeczeństwem niewolników, a nie można uzdrowić umysłu niewolnika bez jego uprzedniego wyzwolenia z niewolnictwa. Mówię w tej chwili o niewoli ekonomicznej. Panowie niewolników zaś robią wszystko, aby przerzucić frustracje niewolników na wirtualne zło, a przy okazji ich ze sobą skłócić, bo każdy będzie je rozumiał inaczej. Jest oczywiste, że po takich okresach kłótni o wirtualne zło, sporo wymęczonych niewolników usiądzie i pomyśli: co jakie to ma dla mnie znaczenie, dalej jestem i będę niewolnikiem, niezależnie od wyniku rozwiązania sporu; na nic to wszystko. I o to chodzi panom niewolników, aby zniechęcony niewolnik już o nic się nie spierał, niczego nie oczekiwał, tylko pokornie harował do śmierci, a przy okazji może spłodził i wychował następnego pokornego niewolnika.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|