> Znalazłem ciekawy wywiad z eks-księdzem i pomyślałem, że grzechem byłoby się nim z Wami nie> podzielić  > www.youtube.com/watch?v=rierR_4Kg5QBardzo smutne, a raczej ponure. O ile intencji swego postępku tak dokładnie były ksiądz nie opisał, jednak sugerował bardzo dużo między wierszami. Mój siostrzeniec miał być księdzem. Tuż przed święceniem (bo miał już absolutorium jak się określa w cywil\nich uczelniach), dosłownie na pięć minut przed zrezygnował. nigdy nie powiedział nikomu co nim powodowało i odpowiadał pokrętnie i niezbyt jasno, choć, może nie trafnie, ale domyślam się dlaczego. Czytałem także książkę napisaną przez byłego księdza i posła Romana Kotlińskiego "Byłem księdzem". Czytałem również książkę napisaną przez byłego księdza J.Stworę pt. "Co jest za tym murem". Wszyscy ci autorzy piszą w podobnym tonie jak wypowiedź na YT tego byłego księdza. Tu rzeczywiście nie można się czuć zażenowanym określając ludzi w sutannach jako zorganizowaną mafię. Ja na ten przykład muszę przeprosić szanownych forumowiczów, gdy opiniowałem tych mężczyzn w sukienkach, wypowiadając się o klerze na łamach tego forum, jeśli poczuli się urażeni ostrością określeń kierowanych w ich stronę, nie inaczej jak pasożyty i bezwstydne nieroby. Co gorsza, z upływem lat, w moich oczach ocena taka się pogłębia i nawet jestem zdolny dopisywać im jeszcze gorsze określenia. A ponieważ, bardzo krótko, byłem ministrantem, to widziałem nadto w zakrystii i nie tylko to, co nigdy żaden "porządny" nawet parafianin nie zobaczy. Są to ludzie pozbawieni sumienia i empatii. Ich Bogiem to złoty cielec i rozkosze bogatego leniwego życia. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|