hej, Nie wiem czy jest to złoty środek ... Ale ja w kontaktach z ludźmi , którzy określają się jako głęboko wierzący zawsze pytam o to czy gotowi są na rozmowę , czy rzeczywiście chcą rozmawiać i ostrzegam ich , że to co będe mówił może ich obrazić a raczej , że mogą poczuć się obrażeni ... Jeżeli wyrażą zgpdę to zaczynam mówić o tym co sądze ... Najczęściej okazuje się , że oni przeceniają swe możliwości ... i wycofują się ze swej gotowości Wtedy ja już za nimi nie biegam pozdrawiam makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian
|