Znów mnie cholera podkusiła zajrzeć na portal wp.pl, gdzie dowiedziałem się, a raczej przeczytałem, publiczne oświadczenie naszego uwielbianego dr Rydzyka, który, w relacji redagującego ten artykulik, wnosi pretensje! Zauważcie pretensje! wiadomosci(*)te-lewactwem-6290711660464257aPo pierwsze to: jego szkoła nie jest szkołą publiczną a więc nie dotowaną ze środków publicznych (z naszych podatków jak ktoś nie rozumie). To jego szkoła prywatna. Po drugie: czym ta szkoła się wyróżnia i jakich specjalistów kształci (Misiewicz?) i czy już ich widać w działalności społecznej. Po trzecie: jaką ma obsadę etatową, a jaką faktycznie kadrę naukową tej tzw. "uczelni"? Po czwarte: czy jego szkoła ma już jakieś dokonania naukowe i jak wygląda dorobek tej młodej uczelni? Jest wiele szkół technicznych niepublicznych w Polsce z ambicjami i te mają być pominięte w dotacjach ministerialnych? Dlaczego Rydzyk przypisuje sobie pierwszeństwo i ważność jego szkoły medialnej? Czyżby w Polsce nie było takich szkół publicznych? Po piąte: kimże tak naprawdę jest niejaki Rydzyk na polu nauki polskiej i na jakiej podstawie daje przyganę ministrom decydującym o dotacjach? Kim on do cholery w końcu jest? Kapłanem czy businessman'em? Sam poziom jego argumentacji jest żenujący. Co to znaczy "lewactwo" w pojęciu onego Rydzyka? Lewactwo tak jak i prawactwo, to tylko słowa wieloznaczne, które się używa jak ma się ubogi zasób słów i brak argumentacji. Niech że udowodni, że jego pojęcie "lewactwo" jest zjawiskiem szkodliwym dla wszystkich. Niech udowodni, że ja skończywszy uczelnię techniczną publiczną jestem szkodnikiem. No takie chwyty/jego postępki trafią do kół miłośników i wielbicieli Radia co Maryja, no i oczywiście TV Trwam, ale dla mnie to wyraźna potwarz. Jak myślicie? Czy Rydzyk dostanie wyższą dotację?
|