 |
Kościół jest święty ludzie są grzeszni Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-11-2014 22:53 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Kościół jest święty ludzie są grzeszni
3 na 3 | hej, Bardzo często wierzący usprawiedliwiają historie ale i współczesne błędy kościoła ... niejaką grzesznością jego członków ... Kościół jest według tego wspólnotą grzeszników a jednak ON sam pozostaje święty ... Ciekawa kontrukcja w której właściwie każde zboczenie jest do pomyślenia ... Kościół zawsze pozostaje święty zupełnie niezależnie od tego ilu ludzi członkowie owego kościoła wymordowali czy to psychicznie czy fizycznie ... Mdli mnie od tego ohydnego przekłamania , oszustwa , manipulacji Naród Niemiecki jest święty ... wprawdzie było kilku przestępców ale nie zmienia to faktu , że sam naród jest święty Partia jest święta ... wprawdzie wielu jej członków popełnia zbrodnie ale Partia sama w spbie jest święta ...
Poza tym coś zbyt dużo świętych jest w szeregach tych grzeszników ... Ojciec święty na ten przykład ... Jakim prawem nazywa się papieża Ojcem świętym ... On nie jest grzesznikiem ? I ci inni święci gotowani w oleju ... również są święci ... A było przecież wielu papieży bardzo świętych inaczej ... Mimo to niczego nasi wierzący się nie nauczyli i dalej nazywają swych papieży świętymi ! My jesteśmy grzeszni ale nasza Idea jest święta .... ... a więc uświęceni ideą ... nadajemy sobie samym uprzywilejowaną pozycje ... Pozycje której po prostu nie wypada podważać , krytykować ... albowiem pozycja ta jest ... święta ...
Jest to myślenie tak bardzo przekłamane i prymitywne , że właściwie wyłącznie ignoranci lub cynicy mogą czegoś takiego bronić i usprawiedliwiać ...
pozdrawiam makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| worek kości (2937 punktów) | Jest coś rozczulającego, gdy ateista ma pretensje do katolików, że ci za bardzo szastają epitetem "święty", czyli "związany z Bogiem". Co będzie kolejne? Pretensje, że jedzą mięso w piątek? Że nie robią znaku krzyża mijając kościół?
bembergiem w berg
|
|
 | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Jest coś rozczulającego, gdy ateista ma pretensje do katolików, że ci za bardzo szastają epitetem "święty", czyli "związany z Bogiem".No popatrz. A ja myslalem, ze swiety znaczy oddzielony. Czyli ten, ktory spedza czas z bogiem w niebie. Nie wiedzialem, ze papiez podczas pontyfikatu przebywa z bogiem w niebie. No ale to jak zwykle katolickie podejscie do religii, wiary i wszystkiego innego zwiazanego z Jahwe - logiczne czy nie who cares, wazne ze sie o tym p*****li  ST mowi, ze swietym jest tylko bog ale katolicy dorobili sobie katechizm, ktory twierdzi, ze swietym moze zostac nawet najwiekszy skurwiel. Taka religie, ktora wszystko moze sobie wymyslec i na wszystko pozwolic tez bym chcial miec
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | hej, Wierzący często bardzo są rozczuleni miłością ...'do swojej wiary Są tak bardzo zakochani sami w sobie jak Narcyz a może i bardziej ... Ta miłość i to rozczulenie unosi ich nad ziemią i nie zmusza do intelektualnego wysiłku , pracy umysłowej , używania rozumu ... wierzącemu często wystarcza samo rozczulenie ... jak narkomanowi działka ... Ale wierzących spotyka się rzadko ... Najczęściej mamy do czynienia z niewiedzą , ignorancją , hipokryzją , konformizmem , cynizmem ... Większość obywateli Europy to faktyczni agnostycy przyznający co najwyżej , że tradycja jest ważna i że coś , gdzieś , jakoś jest ewentualnie , być może możliwe ... makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian
|
|
-1 na 1 | Sambor (21 punktów) | Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla "Gazety Wyborczej" w Boga wierzy 81 procent Polaków. Za to w zmartwychwstanie Chrystusa już tylko 47 procent. Jeszcze gorzej jest z wiarą w trzecią 'osobę' Trójcy Świętej czyli Ducha Świętego. W niego wierzy bowiem tylko 40 procent Polaków.Podobnie jest z piekłem, w które wierzy 31 procent, ale w samego diabła już tylko 28 procent z Polaków
Ludzie uprawiają nad wyraz zręczną akrobatykę umysłową, nie rozumiem jak można sobie tak wybierać wybiórczo w co się wierzy i jednocześnie uważać się za katolika, wierzącego, przestrzegającego przykazań "dobrego" człowieka. Pewna osoba usłyszawszy że chyba jestem ateistą wybuchnęła z żalem "jak to ateistą? przecież ateistą to jest ktoś kto zarabia na tym np taki Palikot, ja wierzę w... (i tutaj wywód w co wierzy)", osoba ta nie wierzy w Jezusa, zmartwychwstanie, w niebo, tylko w "coś" reinkarnację, wędrówkę dusz, że coś tam jest jakieś coś i dusza odradza się w kogoś na innej planecie i tak wiele razy a jednocześnie ma do mnie żal za stwierdzenie "jestem ateistą odrzucam kośćiół i wiarę" no doprawdy niesamowita akrobatyka umysłowa
|
|
 | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Według sondażu przeprowadzonego przez TNS dla "Gazety Wyborczej" w Boga wierzy 81 procent Polaków. Za to w zmartwychwstanie Chrystusa już tylko 47 procent. Jeszcze gorzej jest z wiarą w trzecią 'osobę' Trójcy Świętej czyli Ducha Świętego. W niego wierzy bowiem tylko 40 procent Polaków.Podobnie jest z piekłem, w które wierzy 31 procent, ale w samego diabła już tylko 28 procent z PolakówLudzie uprawiają nad wyraz zręczną akrobatykę umysłową, nie rozumiem jak można sobie tak wybierać wybiórczo w co się wierzy i jednocześnie uważać się za katolika, wierzącego, przestrzegającego przykazań "dobrego" człowieka. Pewna osoba usłyszawszy że chyba jestem ateistą wybuchnęła z żalem "jak to ateistą? przecież ateistą to jest ktoś kto zarabia na tym np taki Palikot, ja wierzę w... (i tutaj wywód w co wierzy)", osoba ta nie wierzy w Jezusa, zmartwychwstanie, w niebo, tylko w "coś" reinkarnację, wędrówkę dusz, że coś tam jest jakieś coś i dusza odradza się w kogoś na innej planecie i tak wiele razy a jednocześnie ma do mnie żal za stwierdzenie "jestem ateistą odrzucam kośćiół i wiarę" no doprawdy niesamowita akrobatyka umysłowa Nie akrobatyka a tylko wybieranie z wiary to co pasuje i katolicyzm bo tak wypada, taki supermarket idei można powiedzieć. Nie jest jednak problemem wybiórcza wiara, ale umysłowe sformatowanie na niechęć do "nie-Polaków nie-katolików" i religijnie motywowany sprzeciw wobec cudzej wolności części wierzących. To, że ktoś nie wierzy w rodzące dziewice i Jezusy czy co tam innego to żaden problem nawet dla kościoła. Innym problemem jest percepcja ateistów, ale znów ma to raczej mało wspólnego z duchami świętymi a więcej z przekonaniem o lepszości swojej grupy. Osoby zaś wierzące w dusze czy ich wędrówki ciężko nazwać ateistami, więc jak to piszesz żal w Twoją stronę kierowany nie jest żadną akrobatyką umysłową. Szczególnie jeśli do owych reinkarnacji dochodzi wiara w boga (81%).
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Pobawię się w cynika i ignoranta. zanim podejmę to odium, zadam pytanie, czym jest świętość i co dla kogo znaczy. Jako nie ignorant zapewne orientujesz się, że Papierz dla muzułmanina świętym nie jest, wręcz przeciwnie. Chrześcijanie przykładowo nie uznają świętymi krowy, które za takowe uchodzą w Indiach. Jedni mają święte drzewa, kamienie, duchy. Każdy osobnik ludzki również posiada swoje prywatne świętości, dla jednych są to pieniądze, dla innych znaczki, mamy różne talizmany, święte przyzwyczajenia. Kiepskim Niemcem byłby osobnik przynależny do tej nacji uznający ją za bandę pomyleńców. Polacy stanowią tu wyjątek, wątpliwe czy chwalebny, jednak z perspektywy lojalności wspólnotowej ciekawy. Tylko my wpadamy na pomysł dyskredytowania swoich rodaków uznawanych w świecie za wielkich, nawet czasem świętych. No może nie jesteśmy wyjątkiem, zawiść jest ponadnarodowa, zauważył to Chrystus, stwierdzając, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. Generalnie budując wspólnotę tworzymy świętych, w miarę możliwości muszą być akceptowalni przez jakąś dużą grupę, ta zaś dzięki wspólnym ideom i celom jest w stanie narzucać swe świętości opornym i powiększać swe znaczenie. Nie ma róży bez kolców jak powiadał poeta, jest cel i środki do jego osiągnięcia. Małostkowość proponowana przez ciebie, w postaci obalenia niegodnych świętości, zaprowadziłaby nas na drzewa, gdzie nawet małpom musielibyśmy ustąpić pola.
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | . Małostkowość proponowana przez ciebie, w postaci obalenia niegodnych świętości, zaprowadziłaby nas na drzewa, gdzie nawet małpom musielibyśmy ustąpić pola.
hej, Małostkowość proponowana przeze mnie doprowadziła do tego , że wielu ludzi przestało bezmyślnie gloryfikować bandytów i kryminalistów ... To co ty proponujesz to święty cel który uświęca środki Wiara w boga , partie , ideologie ... do takiego radykalizmu się sprowadza ... Mam cel ... w urzeczywistnieniu tego celu muszę przełamać opór ... a ponieważ mój cel jest świętym celem to środki które zastosuje do przełamywania oporu będą z automatu uświęcone ... makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian
|
|
 | lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > Kiepskim Niemcem byłby osobnik przynależny do tej nacji uznający ją za bandę pomyleńców. Polacy stanowią tu wyjątek, wątpliwe czy chwalebny, jednak z perspektywy lojalności wspólnotowej ciekawy. Tylko my wpadamy na pomysł dyskredytowania swoich rodaków uznawanych w świecie za wielkich, nawet czasem świętych.
Były czasy, kiedy zdarzali się Niemcy uznający wiekszość swoich rodaków za bandę pomyleńców, i trudno było nie przyznać im racji, przynajmniej jeżeli nie było się pomyleńcem. Czy byli złymi Niemcami? Nieważne - to idiotyczne kryterium.
Masz tendencję do traktowania grup ludzi wydzielonych według niezależnych od nich kryteriów jako jedną jaźń. Co to znaczy, że MY wpadamy na pomysł dyskredytowania? Ty też? Skąd pomysł że w żadnym innym narodzie nie zdarzają się przypadki dyskredytowania członków własnego stada? Przeprowadziłeś jakieś badania?
Co z tego że koleś jest uważany za świętego przez członków kołtuńskiej, międzynarodowej organizacji religijnej? A że przy okazji był Polakiem - trudno.
> Małostkowość proponowana przez ciebie, w postaci obalenia niegodnych świętości, zaprowadziłaby nas na drzewa, gdzie nawet małpom musielibyśmy ustąpić pola.
Nie wszystkie małpy żyją na drzewach, za to większość z nich wykazuje tendencje stadne, dokładnie takie jakie jakie tu gloryfikujesz.
Jedyną rzeczą, która różni człowieka od zwierząt jest rozum. Postulat rezygnacji z własnych przekonań na podstawie czyjejś przynależności do tego samego stada, zbliża cię do świata fauny, zamiast od niego oddalać.
|
|
|  | | zyggy (66 punktów) | Takie wyciąganie z religii tylko tego co nam pasuje lub naginanie i interpretacja na własne potrzeby zowie się synkretyzmem religijnym.
|
|
| |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | hej, Całe szczęście , że jest synkretyzm , agnostycyzm , eklektyzm ... wszystko to sprzyja kompromisowi , porozumieniu , poszanowaniu innego-drugiego ... Wiara radykalna , fundamentalna , fanatyczna to przemoc , gwałt i zniszczenie - to ślepota i głuchota , to brak jakichkolwiek kompromisów i porozumienia , to brak szacunku i respektu , to bral współczucia i solidarności , to pycha i próżność i egomania i narcyzm , to brak refleksji , namysłu , to brak dystansu do swoich wyobrażeń i do wyobrażeń innych ... makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|