Racjonalista - Strona głównaDo treści
Łódź pierwsza odpłynęła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
03-11-2018 22:08Drobner (19539 punktów)Łódź pierwsza odpłynęła
Ocena 7 na 7
Informacja dzisiejsza tj. z 3 listopada 2018

W Łodzi większość uczniów nie chodzi na religię :
Na 60,8 tys. uczniów miejskich szkół w Łodzi tylko 27,2 tys. uczęszcza w tym roku na katechezę.
...
Odpływ od katechezy okazał się masowy.
...
... w Łodzi nastąpił efekt lawiny: rodzice uczniów przekonali się, że ci, którzy rok czy dwa lata wcześniej podjęli decyzję o wypisaniu dziecka z katechezy, wcale nie noszą rogów, często nawet nie rozstali się z wiarą.




Łódź - Arka Nowego...

A niebawem: cała flotylla odcumuje...

Drobner, ROFTL

PS.
BTW, polecam: Drobner, Z pamiętnika biskupa dzień 1 września 2085
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
Jak to nie chodzą na religię? Można nie chodzić na wszystkie pozostałe przedmioty, ale religia? To oburzające!!!!
Kto jest winien?!
04-11-2018 20:50 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Jak to nie chodzą na religię? Można nie chodzić na wszystkie pozostałe przedmioty, ale religia?

Już tam Pan ich skarci: www.racjonalista.pl/forum.php/s,721579#w726829

> To oburzające!!!!

Też jestem szczęśliwie zdumiony...

>Kto jest winien?!

Wszyscy wiedzą. Ale i tak stanie na tym:

"Tuska wina, Tuska wina, Tuska bardzo wielka wina..."


Drobner, z własnej tratwy...


Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
05-11-2018 09:52 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jak to nie chodzą na religię? Można nie chodzić na wszystkie pozostałe przedmioty, ale religia? To oburzające!!!!
>Kto jest winien?!
Antychryst.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
-jad- (18783 punktów)

Ta religia niedługo umrze. Popełniła samobójstwo przez liberalizację. Islam obrał przeciwną ścieżkę i ma się świetnie.

lp.2o@1daj
05-11-2018 01:07 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Ta religia niedługo umrze.

Obecni księża tego nie doczekają.
Ale ich dzieci - owszem....

Drobner,


Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
05-11-2018 09:49 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ta religia niedługo umrze.
"Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie."
Co krok to prorok:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,773222#w773268
>Popełniła samobójstwo przez liberalizację.
Popełniła i żyje? Na czym polega ta "samobójcza" liberalizacja?
>Islam obrał przeciwną ścieżkę i ma się świetnie.
Wszystko ma swój czas...

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-11-2018 10:21 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
> "Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie."

#1
... tak Mankiewicz cytuje Jezusa, o którym Mankiewicz "wie", że nie istniał!
Mankiewicz:
... mój obecny stan wiedzy jest taki, że [Jezus] nie istniał.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,734555#w734778

Ale to, to tylko 'pryszczyk'...

#2
Bo właśnie na podstawie "słów nieistniejących postaci" (np. Jezus czy nawiedzający Mankiewicza Duch Prawdy) Mankiewicz 'zbudował' sobie całkowicie Nową Religię Objawioną...
(... niczym nie różniącą się od innych bajęd religijnych...)

"Paranoja jest 'golsza'", niż to się śniło filozofom..

Drobner, który jest...


Mądrości Mankiewicza: 1. Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła 2. Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy 3. Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882
05-11-2018 12:30 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>Popełniła i żyje?

Tak jak wisielec, który zeskoczył już z taboretu ale jeszcze trochę wierzga.

>Na czym polega ta "samobójcza" liberalizacja?

Na tym, że zezwala na jakąś dyskusję, pozwala odchodzić owieczkom.

lp.2o@1daj
05-11-2018 15:02 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Popełniła i żyje?
>Tak jak wisielec, który zeskoczył już z taboretu ale jeszcze trochę wierzga.
No to nie popełniła, ale jest w trakcie.
>>Na czym polega ta "samobójcza" liberalizacja?
>Na tym, że zezwala na jakąś dyskusję, pozwala odchodzić owieczkom.
Ależ to jest metoda na długi żywot, a nie samobójstwo.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
-jad- (18783 punktów)

>Ależ to jest metoda na długi żywot, a nie samobójstwo.

To czemu wierni odchodzą? Dlaczego się zastanawiają czy Boga aby na pewno interesuje czy ktoś je kiełbasę w piątek
albo czemu boskie prawa się zmieniają ludzkimi rękoma?

lp.2o@1daj
05-11-2018 15:31 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To czemu wierni odchodzą? Dlaczego się zastanawiają czy Boga aby na pewno interesuje czy ktoś je kiełbasę w piątek albo czemu boskie prawa się zmieniają ludzkimi rękoma?
Oświeceni odchodzą, a dla nieoświeconych kościół ma "cudowne argumenty", żeby się przypadkiem nie oświecili.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-11-2018 18:50 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>Oświeceni odchodzą, a dla nieoświeconych kościół ma "cudowne argumenty", żeby się przypadkiem nie oświecili.

Cudowne argumenty nie mają szans z prymitywnym przymusem (ten islam). Kościół może się starać, namawiać, ułatwiać ale to tak naprawdę rodzi jeszcze więcej wątpliwości i odpływu wiernych. Kiedyś raniłeś Boga spożywając kiełbasę w piątek a dziś Bóg ma to już gdzieś byleś kilku innych zasad przestrzegał. To teraz przeciętny Janusz może się zastanawiać w imię czego odmawiał sobie tej kiełbasy i czemu właściwie ma się w ogóle opinią Boga przejmować.
Tymczasem Islam mówi ci że nie będziesz żarł kiełbasy wieprzowej ani w piątek ani nigdy albo ch cię strzeli z ręki Boga a jeszcze wcześniej z rąk pobratymców. Nie ma miejsca na wątpliwości i dyskusje, choćby dlatego że każda twoja wątpliwość to obraza Boga a obrazić Boga na pewno nie chcesz, bo jak wyżej- ch cię strzeli.
Któremu Bogowi wierzysz bardziej?

lp.2o@1daj
06-11-2018 04:58 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Któremu Bogowi wierzysz bardziej?
Bogowi wierzą ci, którzy wiedzą, że jest. Ja wierzę w Boga...

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-11-2018 21:23 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>chcesz, bo jak wyżej- ch cię strzeli.

Też przyznaję, że w początkach nauki w podstawówce miałem wielkie przeboje z "ch" i "h". Ale jakoś wyszedłem na prostą...
-jad- (18783 punktów)

>Też przyznaję, że w początkach nauki w podstawówce miałem wielkie przeboje z "ch" i "h". Ale jakoś wyszedłem na prostą...

A mnie jakoś łatwo chyba przyszło, bo wielkich przebojów nie pamiętam


lp.2o@1daj
Zetetyk (552 punktów)
>Informacja dzisiejsza tj. z 3 listopada 2018W
>Łodzi większość uczniów nie chodzi na religię
[cytat= ]Na 60,8 tys. uczniów miejskich szkół w
>Łodzi tylko 27,2 tys. uczęszcza w tym roku na katechezę.
>...
>Odpływ od katechezy okazał się masowy.

To bardzo pozytywne zjawisko. Mniej nerwic eklezjogennych, mniej mitologii i zabobonów, mniej stresów i niepotrzebnych problemów, a może więcej samodzielności? W każdym bądź razie chłonny umysł małego dziecka "wiedzy religijnej" nie potrzebuje. Przynajmniej będzie wolny od religijnego mułu i religijnych opowieści.
15-11-2018 02:46 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To bardzo pozytywne zjawisko. Mniej nerwic eklezjogennych, mniej mitologii i zabobonów, mniej stresów i niepotrzebnych problemów, a może więcej samodzielności? W każdym bądź razie chłonny umysł małego dziecka "wiedzy religijnej" nie potrzebuje. Przynajmniej będzie wolny od religijnego mułu i religijnych opowieści.
Ale potrzebuje wiedzy duchowej i ogólnej o religiach, mitologiach i historii religii.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
przestępcę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
15-11-2018 08:30 
 Ocena 2 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Ale potrzebuje wiedzy duchowej
#1
Co to jest "wiedza duchowa"?
Nigdy nie umiałeś odpowiedzieć na to pytanie.

Mówiłem:
1. Nie używaj słów, których nie rozumiesz.
2. Najpierw ROZUM, później forum Racjonalisty.

#2
Nie bądź bezczelny! (I po co ja to piszę?)
W swoich wątkach kasujesz moje posty.

Więc na moich wątkach nie 'smrodź' swoimi zatęchłymi głupotami...

Drobner, z odświeżaczem ...


Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
15-11-2018 09:23 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
"Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę. Przeczytaj regulamin i naucz się racjonalnie rozmawiać." Mariusz Agnosiewicz (moderator)

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
15-11-2018 09:32 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
> "Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę. Przeczytaj regulamin i naucz się racjonalnie rozmawiać." Mariusz Agnosiewicz (moderator)

Nie używaj słów, których nie rozumiesz.

Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
16-11-2018 11:00 
 Ocena 1 na 3
Zetetyk (552 punktów)
>>To bardzo pozytywne zjawisko. Mniej nerwic eklezjogennych, mniej mitologii i zabobonów, mniej stresów i niepotrzebnych problemów, a może więcej samodzielności? W każdym bądź razie chłonny umysł małego dziecka "wiedzy religijnej" nie potrzebuje. Przynajmniej będzie wolny od religijnego mułu i religijnych opowieści.
>Ale potrzebuje wiedzy duchowej i ogólnej o religiach, mitologiach i historii religii.
>Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
>( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
>przestępcę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Trzeba tutaj rozróżnić: nie istnieje coś takiego jak wiedza duchowa.
Istnieje natomiast wiedza z zakresu historii Kościoła lub historii religii.
( Ta na ogół jest krwawa, kryminalna, a postępowanie duchownych piękne w słowach)
Czy istnieje zaś wiedza religijna w takim sensie w jakim istnieje wiedza o prawach przyrody czy o faktach?
Trzeba sobie samemu rzetelnie na to pytanie odpowiedzieć, bo trudne ono nie jest.
16-11-2018 12:03 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>... nie istnieje coś takiego jak wiedza duchowa.
Zapoznaj się z tematem, a potem wypowiadaj:
pl.wikipedia.org/wiki/Duchowość

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
przestępcę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-11-2018 13:20 
 Ocena-1 na 1
Zetetyk (552 punktów)
>>... nie istnieje coś takiego jak wiedza duchowa.
>Zapoznaj się z tematem, a potem wypowiadaj:
>pl.wikipedia.org/wiki/Duchowość
>Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
>( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
>przestępcę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


To Ty zapoznaj się z tym co wyżej napisałem, bo sam nie rozumiesz mojego pytania. Mądralo! Duch prawdy - a na proste pytanie nie umie odpowiedzieć...
16-11-2018 19:15 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Trzeba tutaj rozróżnić: nie istnieje coś takiego jak wiedza duchowa.

Niebywałe! Niepojęte!!!
Jak można, zuchwalcze, tak bezczelnie mieć inne zdanie, niż Duch Prawdy?

Drobner,

Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-11-2018 12:14 
 0 na 2
Zetetyk (552 punktów)
>>Trzeba tutaj rozróżnić: nie istnieje coś takiego jak wiedza duchowa.
>Niebywałe! Niepojęte!!!
>Jak można, zuchwalcze, tak bezczelnie mieć inne zdanie, niż Duch Prawdy?
>Drobner,
>
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

O , bardzo prosto. Duszek nie rozróżnia tego co pisałem wcześniej. Teraz będzie mógł się zrehabilitować konkretyzując rozróżnienie filozofii moralności od jakiejś "wiedzy duchowej".
Czy wiedzę duchową potwierdza skotyzm, okhamizm, tomizm, neoplatonizm, epikureizm?
- Teraz gdy potrzebna jest autentyczna wiedza, na nic zdadzą się ogólniki i doktrynerstwo czy przemądrzałość.
17-11-2018 12:27 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>- Teraz gdy potrzebna jest autentyczna wiedza, na nic zdadzą się ogólniki i doktrynerstwo czy przemądrzałość.

Poziom jego "autentycznej wiedzy" możesz łatwo oszacować na podstawie jego cytatu w mojej stopce.

Drobner, z podaniem źródła...


Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-11-2018 14:59 
 0 na 2
Zetetyk (552 punktów)
>>- Teraz gdy potrzebna jest autentyczna wiedza, na nic zdadzą się ogólniki i doktrynerstwo czy przemądrzałość.
>Poziom jego "autentycznej wiedzy" możesz łatwo oszacować na podstawie jego cytatu w mojej stopce.
>Drobner, z podaniem źródła...
>
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

Widzę, że się już znacie, poniekąd. Ponieważ nie odpowiada, zatem nie warto o nic więcej pytać...
"Wiedza duchowa" lub "wiedza religijna" to jest pozytywne określenie metafizycznych spekulacji , a przede wszystkim teologicznych sofizmatów - z bożkiem i diabłami w tle. Z tego jak ja to rozumiem. Dlatego księża ( ciemności) starają się wpłynąć na dzieci, młodzież , aby takowa "wiedzę religijną " posiadali. Nazywają to wychowaniem religijnym, dobrym wychowaniem lub cnotą.
( Lista superlatyw jest dłuższa, ale mniejsza z tym.) Co nawiasem wypacza sens pierwotnych znaczeń. W starożytności , precyzyjnie j w antyku, cnota mogła być męstwem, odwagą, słusznością osądu, bo to wzorce etyczne na których bazowała. Jednak , gdyby głębiej sięgnąć , to cóż z umiarkowania, cóż z odwagi, cóż z rozumu, cóż z cnoty? Dlatego dodano WIARĘ, jako cnotę. Tak jakby posiadanie wiary rzeczywiście było cnotą. Wtedy niewiara musi być skazą. Owszem niewiara jest skazą, ale wyłącznie dla ludzi kościoła,a precyzyjniej dla ich przewodników, którzy pragną i robią wszystko aby taka "świadomość" w nich utrzymać". Taka prawda.
18-11-2018 16:02 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>"Wiedza duchowa" lub "wiedza religijna" to jest pozytywne określenie metafizycznych spekulacji , a przede wszystkim teologicznych sofizmatów - z bożkiem i diabłami w tle.

#1
Z tą "wiedzą duchową" i z całą 'duchowością" sprawa jest dużo prostsza.
Ale nie będę nawiedzeńcom i debilom (częstym) na tym forum ułatwiał ich zadania 'zdefiniowania' tych pojęć.

Jeśli im się chce nadać powagę, uwznioślić swoje indywidualne lub grupowe rojenia, brednie i spekulacje, to - ich zdaniem - wystarczy im dodać magiczne a tajemnicze określenie "duchowych", próbując zasugerować wzniosłość i niedostępność tej "wiedzy", by następnie laikom wobec tych paranoicznych bzdur móc nadać epitety "ignorantów" i "ślepców" oraz "(wyłącznie) materialistów".
I jest to jedyna 'dziedzina', w której mogą czuć się "lepsi" (bez żadnych zasług ze swojej strony) od tych, których sami nazwą "gorszymi".
Taka 'mentalność'.... Nie poradzisz...

Porównaj z moją 'roboczą' 'definicją' wiary religijnej:
Drobner:
Wiara to permanentny i ustawiczny pseudointelektualny onanizm bezpodstawnymi i niesprawdzalnymi ułudami i spekulacjami niedouczonych umysłów, początkowo głównie cudzych, a następnie także własnego.

Trudno uleczalna.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,771398#w773783

#2
Kwestia techniczna:
w okienku formularza, gdzie wpisujesz odpowiedź, pojawia się cały tekst, który chcesz komentować.
Można i trzeba z niego usuwać zbędne fragmenty (jak w każdym edytorze).
Zostaw tylko te istotne części, do których się bezpośrednio odnosisz.
Swoje uwagi możesz również umieszczać pomiędzy tekstem przedmówcy.
Twój wpis będzie wtedy zwarty i elegancki, a przede wszystkim jasny i czytelny.


Drobner, jasny i czytelny ( )

Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-11-2018 20:30 
 Ocena-1 na 1
Zetetyk (552 punktów)

>Kwestia techniczna:
>w okienku formularza, gdzie wpisujesz odpowiedź, pojawia się cały tekst, który chcesz komentować.
>Można i trzeba z niego usuwać zbędne fragmenty (jak w każdym edytorze).
>Zostaw tylko te istotne części, do których się bezpośrednio odnosisz.
>Swoje uwagi możesz również umieszczać pomiędzy tekstem przedmówcy.
>Twój wpis będzie wtedy zwarty i elegancki, a przede wszystkim jasny i czytelny.Drobner, jasny i czytelny ( )

Dziękuję za informacje. Powoli się odnajduję.
Ja nie definiuje wiary, ponieważ wybrałem doczesność, skończoność, niewiarę. Uważam, że wiara w życiu w ogóle nie jest potrzebna. Chodzi o wiarę teistyczną jak i wiarę w ogóle. Jeżeli wierzysz w jakiegoś człowieka( mimo swej woli) - to wg. mnie, na tej zasadzie, że liczysz , że tego nie zrobi...a jednak często nie spodziewasz się jak głupi , prymitywni i zagubieni są ludzie. Owszem robią głupstwa, nawet takie jakich byś się po nich nie spodziewał. Wtedy możesz zgodnie z prawdą powiedzieć wierzyłeś ( myślałeś) że on, ona jest mądrzejszy, normalniejszy, inteligentniejszy, ale gdy buractwo z niego/ niej wyszło to co było wcześniej, to wiara, przekonanie, było jedynie teorią...

Przeczytałem Twoja definicje wiary. Powiem krótko, nie przypadła mnie do gustu. Mało etyczna, a bardzo dosadna. Co nie znaczy ,że chce temu zaprzeczyć, raczej tak samo , jak nie przypadają mnie do gustu filozofowie, którzy głoszą apoteozę dla wiedzy. Chodził o filozofów zafascynowanych rozumem a precyzyjniej ; nauką, której szczyt przypadł na wiek XIX. Innymi słowy scjentyści, którzy maja ogromne zaufanie do nauki, w szczególności do przyrodoznawstwa, materializmu, ewolucjonizmu, empiryzmu, a powstały on z dotychczasowych nauk specjalnych. A precyzyjniej, z tego zdobyczy- już osiągniętych. Takim przykładem jest Karl Pearson. napisał " Gramatykę nauki 1892r. Uważał, że mamy wiedzę pewna w nauce i tylko w niej. Co ciekawe jedynie w przyrodoznawstwie, bo matematyka ma wartość - jego zdaniem- już tylko pomocniczą. Natomiast humaniści - jedynie gdy do wiedzy przyrodniczej się upodobniają.... Ale to jeszcze nic, uważał naukę, że ma skłonność moralną i polityczną. Celem czy też misja nauki ma być służenie wolnej myśli. (źródło; The Ethics of Freethought, 1888. ) Do ideału moralności zbliżamy się właśnie przez postęp nauki. Etyka nie jest rzeczą uczucia, jak dotąd przeważnie, a błędnie sadzono, lecz wiedzy....

No jak masz dostateczne dużo wiedzy z filozofii i etyki, to możesz sam skonkludować gdzie nie miał racji....

Co sądzisz o nauce?


Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Prawdziwe słowa nie sa przyjemne.
18-11-2018 23:02 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
#1 (Pół-technicznie)
>Przeczytałem Twoja definicje wiary. Powiem krótko, nie przypadła mnie do gustu. Mało etyczna, a bardzo dosadna.

Tak, jak ja rozumiem zwyczaje forum, odesłanie do konkretnej wypowiedzi jest jednocześnie odesłaniem do kontekstu tej wypowiedzi. W tym wypadku kontekstem był cały wątek Wiara - co to takiego? Sezon 2. oraz, niestety, wiele, wiele innych wątków na tym forum, o identycznej lub podobnej treści. Spróbuj się z nimi zapoznać...
Moja 'definicja' miała być próbą streszczenia tych dyskusji, ich 'kwintesencją'.
Fakt, że napisałem ją 'po drobnersku', nie przesłonił Ci, jak widzę, jej istoty.

#2
>Uważam, że wiara w życiu w ogóle nie jest potrzebna.

Co nie zmienia faktu, że jest ona szerzej rozpowszechniona wśród ludzi, niż to samemu Tobie się zdaje.

Całkiem niedawno dowiedziałem się od kogoś, że on wierzy, że " wiara w życiu w ogóle nie jest potrzebna". ( )

#3
>... Karl Pearson... Uważał, że mamy wiedzę pewna w nauce i tylko w niej.

Trochę 'na wyrost', ale niewiele.

#4
> Ale to jeszcze nic, uważał naukę, że ma skłonność moralną i polityczną. Celem czy też misja nauki ma być służenie wolnej myśli. (źródło; The Ethics of Freethought, 1888. ) Do ideału moralności zbliżamy się właśnie przez postęp nauki.
>Etyka nie jest rzeczą uczucia, jak dotąd przeważnie, a błędnie sadzono, lecz wiedzy....

1. Pamiętaj, że jeśli, to on mówi o XIX-wiecznej nauce, którą znał.

2. W Brytanii - dużo wcześniej niż u nas - była wolność słowa i poglądów. Szczególnie dla 'wykształciuchów'. Mógł sobie uważać na temat nauki absolutnie wszystko, co chciał.

#5
>No jak masz dostateczne dużo wiedzy z filozofii i etyki, to możesz sam skonkludować gdzie nie miał racji....

1. Żeby "konkludować", trzeba mieć "przesłanki".
Twój post jest w nie bardzo, bardzo ubogi.
Konkretniej - nie ma tu żadnej "przesłanki", by "konkludować"...

2. Patrz #4.1., by nie popełniać błędu ahistoryczności, patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego.
Ty sam, przecież jeszcze całkiem niedawno (historycznie), 'chodziłeś na czterech łapach' (zupełnie jak i ja), i nie miałeś racji, mówiąc na różne substancje: "papu" (też zupełnie jak i ja)...

"Jesteśmy jak karły, które wspinają się na ramiona gigantów, by widzieć więcej od nich i dalej sięgać wzrokiem, i to nie za sprawą bystrości swojego wzroku, czy wysokości ciała, lecz dzięki temu, że wspinamy się w górę i wznosimy na wysokość gigantów".
Bernard z Chartres nie raczył wspomnieć tu, że i owi "giganci" także stali "na ramionach swoich poprzedników" (całkiem malutkich olbrzymków, albo nawet i choćby nieco roślejszych karłów).

>Co sądzisz o nauce?

Heh!
Serwer Racjonalisty nie jest jeszcze przygotowany na zmieszczenie mojej, choćby szkicowej, odpowiedzi na Twoje pytanie...
A i ja nie mam ochoty zużywać tyle czasu.
Ale w tej kwestii, spokojnie mogę Cię odesłać do lektury pism Barbary Stanosz.


Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Zetetyk (552 punktów)
Akurat osobiście mógłbym się przychylić, bo własnymi słowami opisałem alternatywną sytuacje. Chodzi o to, że wiarę, można zastąpić bardziej precyzyjnymi odczuciami, które w ewidentny sposób i pragmatyczny - wystąpiły.

Jednak odniosę się do części polemicznej: cytuje treść z linka odnośnie wiary.

"Co to jest zatem wiara? Biblijny Szaweł dość dobrze definiuje to pojęcie (czy stan umysłu wiarą powodowany) w liście do Hebrajczyków:

"Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy."

Nie zgadzam się z tym :
" Czyli wiara to bardzo specyficzny pogląd na prawdziwość niektórych twierdzeń - pewność bez dowodu."

Polemiczna jest z odłamami chrześcijańskimi.
1 W kwestii Świadków Jehowy , ten werset byłby polemiczny. Ponieważ dla nich jest to pewność , dowód, rzeczywistość, której nie widać. Nie brak pewności,tutaj autor zastosował dogodna dla siebie interpretacje , przeinaczając pewność w brak pewności - pomimo,że werset stanowi inaczej.
( Dowodem rzeczywistości której nie widać ).

2 Również Tertulian traktował wiarę w sposób bardzo przybliżony, choć precyzyjniej prawdopodobnie nawet tożsamy.
Jest prawdziwe, ponieważ jest niemożliwe.
Certum est, quia impossibile est.
- Nikt ze 100% pewnością nie wie czego to dotyczyło. Ja domyślam się, że może nie tylko samej wiary raczej zdecydowanie wiary w zmartwychwstanie, której był przecież gorliwym zwolennikiem. O czym świadczą jego traktaty jak ten ."De resurrectione carnis"

No pomijam już Paters i ojczulków współczesnych , którzy w analogiczny sposób podchodzą do wiary, choć sami są najprawdopodobniej ateistami. No, to w kwestii samej wiary powinno wystarczyć. Potem przeczytam dalej i się odniosę.
Zetetyk (552 punktów)
>>Uważam, że wiara w życiu w ogóle nie jest potrzebna.
>Co nie zmienia faktu, że jest ona szerzej rozpowszechniona wśród ludzi, niż to samemu Tobie się zdaje.
>Całkiem niedawno dowiedziałem się od kogoś, że on wierzy, że " wiara w życiu w ogóle nie jest potrzebna".

Tak, ona nie jest potrzebna. Nie jest to wiara, tylko poglądzik.mały, bo mały ale mój. I tylko mój. Wiara jest, bywa, koniecznością i ludzie nie mają na to wpływu. Oczywiście jeszcze raz zaznaczam, potrzebna nie jest.

>>Etyka nie jest rzeczą uczucia, jak dotąd przeważnie, a błędnie sadzono, lecz wiedzy....
>1. Pamiętaj, że jeśli, to on mówi o XIX-wiecznej nauce, którą znał.
>2. W Brytanii - dużo wcześniej niż u nas - była wolność słowa i poglądów. Szczególnie dla 'wykształciuchów'. Mógł sobie uważać na temat nauki absolutnie wszystko, co chciał.

Jestem tego świadomy. Ale nie chodzi o wolność słowa ,czy tylko o chronologie czasową - jak sam zauważasz- raczej o holistyczny postęp industrializacji- który nastąpił dzięki nauce. To w związku z tym nauka była dla wielu apoteozą. Toteż w imię nauki lub w credo nauki była emancypacja kobiet, wolność pracy, wolność miłości oraz wolność słowa - które docent zauważył.
Notabene; były to nowe idee, ( a nie już istniejące.) Tutaj uważam,że warto na to zwrócić szczególna uwagę.

>>No jak masz dostateczne dużo wiedzy z filozofii i etyki, to możesz sam skonkludować gdzie nie miał racji....
>1. Żeby "konkludować", trzeba mieć "przesłanki".
>Twój post jest w nie bardzo, bardzo ubogi.
>Konkretniej - nie ma tu żadnej "przesłanki", by "konkludować"...
>2. Patrz #4.1., by nie popełniać błędu ahistoryczności, patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego.

Pisałem jak masz dostatecznie dużo wiedzy ( merytorycznej) , to możesz sam skonkludować gdzie miał rację , a gdzie się mylił.
Uwzględniłeś chronologie czasową, a ja ją nieco sprecyzowałem. Nie pisałem, że można to zrozumieć i wydedukować dzięki krótkiej wiadomości, komentarzu, ale o wiedze, którą zdobyłeś i posiadasz, więc raczej poza nim. W komentarzy masz jedynie pogląd autora- który mógł zostać poddany Twojej ocenie , względnie krytykę.


>>Co sądzisz o nauce?
>Heh!
>Serwer Racjonalisty nie jest jeszcze przygotowany na zmieszczenie mojej, choćby szkicowej, odpowiedzi na Twoje pytanie...
>A i ja nie mam ochoty zużywać tyle czasu.

Serwer w ogóle nie jest dostatecznie przyjazny na rozmowę, czy polemikę, skoro bezwzględna większość wątków jest zablokowana. Tak jakby tematy były zamknięte, co zastępuje słowo PRZEDAWNIONY. Przecież takie coś nikomu nie może się podobać, bez znaczenia na doświadczenie, staż, aktywność i wszystko inne. Dość dziwna sytuacja... chyba, że jest inaczej i być może nowsi użytkownicy nie mają jakiś uprawnień? Co tak czy siak, nie sprzyja pogadance.
Mnie nie chodziło o jakieś szczególnie obszerne opracowanie. Nauka nie jest moją dziedziną, raczej miał to być swobodny i subiektywny komentarz.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365