Racjonalista - Strona głównaDo treści
Palikot a kandydat Kaczyński.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-04-2010 18:23kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Palikot a kandydat Kaczyński.
Ocena 7 na 7
Mimo iż poseł Palikot dawno nie pojawiał się w mediach, to pamiętamy jego poprzednie wystąpienia, w których kwestionował zdrowie psychiczne i fizyczne prezydenta L. Kaczyńskiego.

Pomimo obietnic nigdy nie doczekaliśmy się publikacji raportu zdrowia L. Kaczyńskiego.

Zatem kwestia zdrowia prezydenta L. Kaczyńskiego pozostaje na zawsze otwartą.

Zastanawia mnie kwestia zdrowia kandydata na prezydenta - J. Kaczyńskiego.
Bywa przecież tak, że ludzie poddani traumie związanej ze śmiercią najbliższych potrzebują miesięcy, a nawet lat, aby odzyskać równowagę psychiczną, prawidłowe widzenie świata, czasem nigdy im się nie udaje dojść do siebie.

Zakładając, że J. Kaczyński już podlega takim samym procesom jak każdy inny człowiek, który stracił najbliższą rodzinę, a do tego ma świadomość ciężkiego stanu zdrowia jego matki, która być może niebawem umrze, zadaję sobie pytanie - na ile, w przypadku wygrania wyborów prezydenckich, będzie zdolny do pełnienia najwyższej funkcji w państwie?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

PiotrPęciak (634 punktów)
Sam fakt, że wystartował, stanowi idealną odpowiedź na zadane pytanie.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
I jak brzmi ta odpowiedź? Bo jakoś nie rozumiem, aby start do wyborów był gwarancją prawidłowego pełnienia funkcji.
Gdyby taka zależność istniała musielibyśmy wszyscy choćby pozytywnie oceniać prezydenturę L. Kaczyńskiego.


Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Czy to, że napisałeś powyższe uprawnia mnie do żądania od Ciebie twojego "raportu zdrowia"?
Uważam, że odpowiedź na to pytanie jest taka sama, co na Twój wątek.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
28-04-2010 19:24 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Ja nie startuję w wyborach prezydenckich. Naprawdę.


Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Piszesz wątki na forum publicznym- też poniekąd funkcja publiczna.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
28-04-2010 20:52 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Naciągnąłeś tę swoją pierwszą wypowiedź do granic absurdu.


Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Naciągnąłeś tę swoją pierwszą wypowiedź do granic absurdu.
Traktuję to jako podsumowanie Twojego wątku.
(głównie dlatego, że doczepiłeś się do JA Kaczyńskiego, a gdybyś podszedł do tematu uczciwie skierowałbyś słowa o badaniach zdrowia do wszystkich kandydatów)
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
28-04-2010 23:29 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>gdybyś podszedł do tematu uczciwie skierowałbyś słowa o badaniach zdrowia do wszystkich kandydatów
Pisałem o kondycji psychicznej/fizycznej J. Kaczyńskiego. Postaraj się skupić gwoli uczciwości.


Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>[color=#660000]Pisałem o kondycji psychicznej/fizycznej J. Kaczyńskiego.
No tak, inni kandydaci Cie nie interesują- co by się tam u nich nie działo.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
29-04-2010 12:39 
 Ocena 1 na 1
Godlewski (249 punktów)

Inni kandydaci nie stracili niedawno brata w tragicznym wypadku.

W ogóle dziwię się, że muszę pisać tak oczywiste rzeczy, tak jakbyś założył przed przeczytaniem tego wątku, że został napisany tylko dla dowalenia Kaczyńskiemu.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Inni kandydaci nie stracili niedawno brata w tragicznym wypadku.
>W ogóle dziwię się, że muszę pisać tak oczywiste rzeczy, tak jakbyś założył przed przeczytaniem tego wątku, że został napisany tylko dla dowalenia Kaczyńskiemu.
Cholera go wie, co się działo u innych kandydatów. Ja nie wiem, Ty wiesz?
Odczuwam ten wątek jako atak na JA Kaczyńskiego, ale też na zdrowy rozsądek- z powodu śmierci brata kulka na mole chce go wysłać na przymusowe badania psychiatryczne.
Na mój gust niesmaczny wątek.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Ja nie startuję w wyborach prezydenckich. Naprawdę.
Szkoda.
Celtyk (3337 punktów)
>Bywa przecież tak, że ludzie poddani traumie związanej ze śmiercią najbliższych potrzebują miesięcy, a nawet lat, aby odzyskać równowagę psychiczną, prawidłowe widzenie świata, czasem nigdy im się nie udaje dojść do siebie.
   Żeby coś/ją stracić (w tym wypadku mowa o równowadze psychicznej) najpierw trzeba to/ją mieć . . .
Osobiście uważam, że czas dochodzenia do siebie wspomnianego kandydata na prezydenta można określić jako bliski 0... (polityka nie zna litości - partia to prawie jak mafia, ale prawie w tym wypadku nie robi większej różnicy ...)
>Zakładając, że J. Kaczyński już podlega takim samym procesom jak każdy inny człowiek, który stracił najbliższą rodzinę[...]
   On nie jest taki jak inni, on przecież jak publicznie powiedział jego tragicznie zmarły brat jest prezesem.
>[...]na ile, w przypadku wygrania wyborów prezydenckich, będzie zdolny do pełnienia najwyższej funkcji w państwie?
   Przedsmak jego możliwości mieliśmy jak piastował funkcję prezydenta Warszawy oraz premiera rządu...
W przypadku prezydentury kraju będzie tak samo tylko "bardziej"...
Pozdrawiam

Litterae non erubescunt. *//* Cyceron *//*
28-04-2010 19:27 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Przedsmak jego możliwości mieliśmy jak piastował funkcję prezydenta Warszawy oraz premiera rządu...
Ja rozumiem, że z wyglądu trudno odróżnić Lecha od Jarosława, więc wyjaśniam, że prezydentem W-wy był Lech, a nie Jarosław.


Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
28-04-2010 19:36 
 Ocena 2 na 2
Celtyk (3337 punktów)
>Ja rozumiem, że z wyglądu trudno odróżnić Lecha od Jarosława, więc wyjaśniam, że prezydentem W-wy był Lech, a nie Jarosław.
Ups - Twoja racja (choć ja ich i tak nie rozróżniałem).
Mimo mojej niezaprzeczalnej pomyłki podtrzymuję swoje zdanie a wręcz uważam, że będzie nie tylko bardziej, ale o wiele bardziej
Pozdrawiam

Litterae non erubescunt. *//* Cyceron *//*
setarkos (10757 punktów)
> .. J. Kaczyński już podlega takim samym procesom jak każdy inny człowiek, który stracił najbliższą rodzinę, a do tego ma świadomość ciężkiego stanu zdrowia jego matki ..

Wypada współczuć rodzinom osób zmarłych w ostatnich dniach (nie w Smoleńsku). Mało kto zwróci na nich uwagę wobec tamtej ogromnej tragedii. Nie pozwólmy zniweczyć naszej wrażliwości przez .. rozchwianie skali.

[Sadzę, że szefostwu PIS-u rozumu odmawiać nie należy (choć kierunku myślenia poprzeć nie potrafię).]
28-04-2010 21:05 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Dzięki decyzji Tuska już wiemy, że w Polsce są równi i równiejsi.
Nie słyszałem, aby rząd przyznawał 40-tysięczne zapomogi i 2-tysięczne renty dla rodzin i dzieci "szarych" obywateli, którzy stracili kogoś w katastrofie.


Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
wykus (114 punktów)
Również mam olbrzymie wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego kandydata Jarosława. W dodatku takie wątpliwości miałem jeszcze przed katastrofą. Zastanawia mnie, jak bardzo ten człowiek musi być chory na władzę, że w obliczu takiej tragedii osobistej dalej "po trupach", a może z obrazem trupów w tle walczy o fotel prezydencki. Bardziej zająłby się chorą matką. Ciekaw jestem jak rozwiążą problem pierwszej damy w przypadku Jarosława, zna ktoś przykład europejskiego prezydenta, który nie miałby żony lub partnerki? Ten człowiek emocjonalnie jest zdecydowanie inny, żeby nie powiedzieć dziwny. Niekorzystnie inny.
28-04-2010 21:02 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Gdyby wyborcy wybrali Jarosława prezydentem, to wpuściliby i jego, i jego partię w niezłe kłopoty. Jedyne co by mógł robić Yaro jako prezydent, to zaostrzyć walkę z rządem i strzelanie fochów na arenie międzynarodowej; skazałby się na stratę przywództwa Pi$u (który mógłby się wtedy nawet rozpaść) i nie mógłby startować w wyborach do parlamentu, a tym samym nie miałby szans na zostanie premierem.

Yaro startuje na prezydenta i modli się, żeby przegrać.




Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
28-04-2010 22:56 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>Gdyby wyborcy wybrali Jarosława prezydentem, to wpuściliby i jego, i jego partię w niezłe kłopoty. Jedyne co by mógł robić Yaro jako prezydent, to zaostrzyć walkę z rządem i strzelanie fochów na arenie międzynarodowej; skazałby się na stratę przywództwa Pi$u (który mógłby się wtedy nawet rozpaść) i nie mógłby startować w wyborach do parlamentu, a tym samym nie miałby szans na zostanie premierem.
>Yaro startuje na prezydenta i modli się, żeby przegrać.

>
A to trzeba być parlamentarzystą żeby być premierem? chyba nie. Nasłuchałeś się płemiera Tusku, że prezydent nic nie może i co śmieszniejsze mu uwierzyłeś. W takim razie o co cały szum był z Lechem?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
28-04-2010 23:20 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>A to trzeba być parlamentarzystą żeby być premierem?
Skoro uważasz, że można być nie parlamentarzystą, ale premierem będąc jednocześnie prezydentem, to może powinieneś darować sobie publiczne wypowiedzi, żeby się nie ośmieszać?

PS Powinieneś napisać "płemieła Tusku" - nie uważałeś na wykładach dla Pi$owskich propagandzistów!



Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.(E. Hemingway)
Konowal (6291 punktów)
>>A to trzeba być parlamentarzystą żeby być premierem?
>Skoro uważasz, że można być nie parlamentarzystą, ale premierem będąc jednocześnie prezydentem, to może powinieneś darować sobie publiczne wypowiedzi, żeby się nie ośmieszać?

Rozumiem, że będąc Prezydentem nie mógłby zostać jednocześnie premierem, ale co ma do tego startowanie do parlamentu to już nie wiem.

a przypadkiem "nie parlamentarzystą" nie pisze się razem?

>PS Powinieneś napisać "płemieła Tusku" - nie uważałeś na wykładach dla Pi$owskich propagandzistów!


nie chodzę na takie wykłady (jak widać w przeciwieństwie do Ciebie - oczywiście Ty do PO) ale że fajnie brzmi to se używam. Chyba mogę nie?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Sakowicz2 reaktywacja (105 punktów)
Kwaśniewski z tropikalną chorobą wytrzymał dwie kadencje to i Jarosław da radę pełnić najwyższą funkcję w państwie. Czego by nie miał z głową.
cadyk88 (78 punktów)

>Zakładając, że J. Kaczyński już podlega takim samym procesom jak każdy inny człowiek, który stracił
>najbliższą rodzinę,

JK udowadnia, jak jest uzależniony od polityki. PO takiej stracie każdy normalnie funkcjonujący człowiek chciałby zniknąć z obecności publicznej i w gronie najbliższych spędzać trudne chwile.
JK nie zalicza się do takich ludzi. po 1,5 tygodnia od śmierci brata i bratowej podejmuje się uczestniczyć w kampanii prezydenckiej. JK nie ma czasu na żałobę. NIe ma dla niego ważniejszej rzeczy niż udział w politycznych rozpychankach-przepychankach.
dowodzi to więc: 1) pan ten faktycznie nie ma życia prywatnego, nie ma nikogo najbliższego, z którym dzieli swoje dni życia 2) energie i emocje - jakby powiedział znany psychoanalityk - wyładowuje na zewnątrz - i to w sposób destrukcyjny. 3) wynika stąd, że nie funkcjonuje on w sposób harmonijny w samym sobie i z otoczeniem. standardem jest jego nieufność wobec wszystkich, akceptuje tylko ludzi bezwzględnie sobie podporządkowanych. 4) stąd wynika, że nie jest on chory psychicznie, ma jednakże swoje obsesje (jak wielu ludzi na świecie), niemniej stanowi realne zagrożenie dla sprawności funkcjonowania polskiej demokracji, i niezależnie od roli prezydenta w ustroju kraju stanowi określone niebezpieczeństwo.

zadziwiającym fenomenem jest stosunkowo duże poparcie społeczne dla JK i jego ekipy. Tłumaczem tego zjawiska jest Fromm w "Ucieczce od wolności".
29-04-2010 00:22 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365