Racjonalista - Strona głównaDo treści
Demon Mortona - błędy poznawcze

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
26-04-2014 23:15Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Demon Mortona - błędy poznawcze
Ocena 8 na 8
Demon Mortona jest koncepjcą wywodzącą się od demona Maxwella. Pojęcie zostało stworzone prze ex-kreacjonistę Glenna Mortona. Odnosi się do błędów poznawczych w sytuacji, gdy ludzie rozważają dowody.

Morton zaproponował, że podobny (do demona Maxwella) demon stoi u bram umysłu kreacjonistów i innych antyewolucjonistów, który pozwala tylko na przepływ dowodów potwierdzających ich pogląd na świat oraz odcina każdy dowód przeczący temu poglądowi. Taki mechanizm byłby szczególnym przypadkiem efektu potwierdzenia (pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_potwierdzenia), wykraczałby jednak poza zwykłą tendencyjność. Jest to demon pozwalający na utrzymywanie ich poglądu na świat mimo przytłaczających dowodów, które mu przeczą.

rationalwiki.org/wiki/Morton's_demon

Cytat:
Efekt czystej ekspozycji

W psychologii efekt czystej ekspozycji (ang. mere exposure effect), nazywany również efektem samej ekspozycji to zjawisko polegające na zmianie ustosunkowania afektywnego wobec obiektu na skutek zwiększenia liczby kontaktów z nim bez konieczności świadomego rozpoznawania bodźca.

Reguła ta została odkryta w 1968 roku przez Roberta Zajonca, który wykazał, że badane przez niego osoby bardziej lubiły te bodźce, które prezentowano im częściej niż inne, nawet jeżeli badani nie zdawali sobie sprawy z tego, że widzieli je wcześniej. Efekt ten został wielokrotnie potwierdzony przy zastosowaniu ekspozycji podprogowej, prowokując szeroko zakrojoną dyskusję nad obustronnymi powiązaniami intelektualnego poznania i życia emocjonalnego u człowieka. Za: wikipedia


Efekt czystej ekspozycji jest od dawna silnie wykorzystywany w indoktrynacji religijnej.

Ludzki umysł jest podatny na popełnianie różnych błędów poznawczych (przez błąd poznawczy rozumie się stałe wzorce nieracjonalnego spostrzegania rzeczywistości).
Więcej:
pl.wikipedia.org/wiki/Błąd_poznawczy

Wniosek: myśleć racjonalnie to bardzo trudna rzecz!

---
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lengyel (2127 punktów)
> Wniosek: myśleć racjonalnie to bardzo trudna rzecz![/center]
>---

To nie jest trudna rzecz. To asymptota.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>badane przez niego
>osoby bardziej lubiły te bodźce, które prezentowano im częściej niż inne, nawet jeżeli badani nie
>zdawali sobie sprawy z tego, że widzieli je wcześniej.

Wygląda to na jakieś nieporozumienie. Czy dotyczy to też bodźców wywołujących ból? A może chodzi o bodźce przyjemne?

>Efekt ten został wielokrotnie potwierdzony
>przy zastosowaniu ekspozycji podprogowej

W jakim sensie? Coś jak feromony - węchem bez zapachu? Słowo "podprogowy" kojarzy mi się też z mitami już dawno obalonymi.

Czy rzeczywiście Zajonc zajmował się taką dziwaczną psychomitologią? Chyba że cały ten post, to złośliwe jaja z religijnych, to przepraszam, ale jeśli chodzi o jaja, to jestem bardziej wybredny

doku (Tomasz Kamiński)
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)

>Wygląda to na jakieś nieporozumienie.
Niestety (dla niektórych) - nie.
en.wikipedia.org/wiki/Mere-exposure_effect
Nie wiem czy ból można polubić, być może z czasem może stawać się mniej dotkliwy? A może przeciwnie, staje się bardziej dotkliwy? Nie jestem ekspertem w tym obszarze.

>W jakim sensie? Coś jak feromony - węchem bez zapachu? Słowo "podprogowy" kojarzy mi się też z mitami już dawno obalonymi.

Jako punkt wyjścia do rozszerzenia wiedzy może służyć:
en.wikipedia.org/wiki/Subliminal_stimuli
Dzięki technice fMRI wiadomo, że to nie mit, ale 'namacalne' zjawisko.

>Czy rzeczywiście Zajonc zajmował się taką dziwaczną psychomitologią? Chyba że cały ten post, to złośliwe jaja z religijnych, to przepraszam, ale jeśli chodzi o jaja, to jestem bardziej wybredny
Jeśli twierdzenia poparte paracami badawczymi i publikowane w literaturze naukowej nazywasz psychomitologią (fakt, czasem zdarzają się błędne wnioski i podejścia, szczególnie w sferze tzw. nauk społecznych) to jak nazwiesz bajki z jakieś starożytnej książki wciskane dzieciom i dorosłym przez ludzi religijnych?
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli twierdzenia poparte paracami badawczymi i publikowane w literaturze naukowej nazywasz psychomitologią (fakt, czasem zdarzają się błędne wnioski i podejścia, szczególnie w sferze tzw. nauk społecznych) to jak nazwiesz bajki z jakieś starożytnej książki wciskane dzieciom i dorosłym przez ludzi religijnych?

To nazywam po prostu mitami i bajkami

doku (Tomasz Kamiński)

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365